Dodaj do ulubionych

Herosi na emeryturę!

IP: 195.205.238.* 03.08.06, 09:45
soooory czy autorka tekstu ogladala smallville (wiecej niz 1 odcinek??) lub
ostatniego batmana!!?? Wydaje mi sie ze ktos tu pisze o czyms o czym nie ma
pojecia!!
Obserwuj wątek
    • Gość: fan Herosi na emeryturę! IP: *.poczta.poznan.pl 03.08.06, 09:49
      coz ... jaki komiks taki film, superman zawsze byl troche naiwny, troche
      nonsensowny (jak tu trzymac w napieciu czytelnika ktory wie ze glowny bohater
      przezyje wszystko i zrobi wszystko?)

      a batman ... to mialy byc powiastki detektywistyczne ze spektakularna akcja,
      8 stron komiksu to sledztwo, 8 akcja, 4 wypelniacza fabularnego, ciezko to
      przeniesc na ekran ...

      X-Men 3 pokazalo jak piekne watki komiksowe mozna zabic w filmie ...

      chyba tylko spiderman nadaje sie na ekrany ...
      • czeresniax A czy Superman mógłby coś zrobić z czereśniakami?? 03.08.06, 13:13
        czeresniaki.blox.pl
    • Gość: fan Re: Herosi na emeryturę! IP: *.poczta.poznan.pl 03.08.06, 09:51
      Batman: Poczatek faktycznie sie udal, niezly kontrast w porownaniu z dennym
      Batman i Robin i Batman Powraca

      a na emeryture to powinni isc kiepscy rezyserzy :)
      • Gość: Lex Re: Herosi na emeryturę! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:23
        aktor grający Batmana nazywa się CHRISTIAN Bale
        • Gość: paul allen On się nazywa Patrick Bateman IP: 217.116.110.* 03.08.06, 20:44
          :))))
    • Gość: Alex Re: Herosi na emeryturę! IP: *.globalconnect.pl 03.08.06, 10:33
      no akurat "Spidermana" to sie akurat ogladac nie dalo. Film byl tak
      beznadziejnie nudny, ze sukces w Stanach zawdziecza tylko i wylacznie
      popularnosci komiksow chyba... "Batman: Poczatek" byl naprawde spoko, ja
      osobiscie bylem pozytywnie zaskoczony. X-Men to typow mlocka akcji i w takich
      kategoriach nalezy ten film rozpatrywac. Komiks dotyka calkiem powaznych
      problemow - rasizm (tu akurat jest to nienawisc do mutantow), wyalienowania od
      spoleczenstwa, pokojowa egzystencja ludzi i mutantow (co bardzo latwo mozna
      przeniesc na grunt religijny, czy etniczny). Ale umowmy sie, ze proba
      przeniesienia tego na grunt filmu bylaby co najmniej karkolomna i jak by chciec
      to na sile polaczyc to wyszlaby straszna sztampa. X-Men to nie "Crash"

      Natomiast Superman z istoty jest taki 'sztywny'. To bohater jeszcze
      przedwojenny, albo bardzo wczesno po- (poprawcie mnie jesli sie myle). 'S' mial
      podnosic morale Amerykanow, to mial byc czlowiek bez skazy. I znowu, ciezko
      zmienic postac, zeby nie odwrocic sie od pierwowzoru, co by z kolei oznaczalo
      strate widowni ktora na 'S' sie wychowala.
    • Gość: wolf Re: Herosi na emeryturę! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 11:15
      Olga Sobolewska jest beznadziejna
      • Gość: olek Re: Herosi na emeryturę! IP: *.icpnet.pl 03.08.06, 11:50
        Sam jesteś beznadziejny ;-)
        Myślę, że nie potrzebujemy żadnych odgrzewanych herosów. W ogóle ten typ postci
        chyba już jest démodé - warto więc, jak napisała Sobolewska, poszukać nowych
        inspiracji.
        • Gość: Gorzki Re: Herosi na emeryturę! IP: *.sds.uw.edu.pl 03.08.06, 13:07
          No właśnie nie do końca..... akurat Batman - początek był najlepszym filmem w
          serii.... tak więc można, ale trzeba podjąć ryzyko i coś zmienić.....

          • Gość: ziutek Re: Herosi na emeryturę! IP: 194.29.130.* 03.08.06, 14:57
            1 i 2 są najlepsze.
    • Gość: kane od Batmana proszę się odstosunkować IP: *.compower.pl 03.08.06, 11:21
      Batman - Początek był fajny.
    • szarobury Re: Herosi na emeryturę! 03.08.06, 11:29
      Gość portalu: S napisał(a):

      > soooory czy autorka tekstu ogladala smallville (wiecej niz 1 odcinek??) lub
      > ostatniego batmana!!?? Wydaje mi sie ze ktos tu pisze o czyms o czym nie ma
      > pojecia!!

      A czy to ważne? Ani "Superman" ani "Batman" nie należą do rejonów "Wielkiego
      Kina", w którym postaci wpatrują się przez godzinę bez słowa w horyzont, by
      następnie oznajmić, że życie ogromnie je męczy, a świat jest podły. Potem
      zaciągają się papierosem i wykonują jakiś symboliczny gest, który przynosi
      nadzieję.
      GW od początku istnienia najwyżej ocenia filmy, na które widza zaciąga się do
      kina pod karabinami. A Superman i Batman to w dodatku bohaterowie - o zgrozo -
      amerykańscy. Błeee.
    • ex recenzenci na emeryture 03.08.06, 13:56
      autorka chyba nie czytala komiksow i brak jej spojrzenia z perspektywy komiksu.
      "superman powraca" jest dobrym filmem, naprawiajacym to co nie mozna bylo
      ukazac w poprzednich czesciach. w koncu widac sile, dynamike i pelny wachlarz
      supermocy. w koncu superman nie lata na sznurkach i widac w pelni "superowosc"
      (scena ratowania samolotu wgniata w tym przypadku w krzeslo).
      ten film musial powstac bo technologia juz pozwalala na pokazanie tego co
      oznacza superman.
      zarowno najnowszy xmen jak i batman sa dobrymi filammi, nie odstajacymi od
      komiksowych orginalow. z tym, ze jak komiksy, nie sa dla wszystkich, zwlaszcza
      dla tych, ktorzy cale zycie staraja sie byc zbyt dorosli.
      • Gość: playah Re: recenzenci na emeryture IP: *.sulechow.net 03.08.06, 20:19
        Świetny komentarz!!! Podpisuje sie szczegolnie pod ostatnim akapitem ktory
        napisales...
    • Gość: MarLog Było parę fabularnych filmów o SpiderManie... IP: *.chello.pl 03.08.06, 14:02
      Spider-Man mogł zdziadzieć - było parę filmów aktorskich z jego udziałem. Cała
      seria amerykańskich pełnometrażowych filmów telewizyjnych z lat 70tych i 80tych
      (niektóre wyświetlane były w kinach), serial telewizyjny na ich podstawie i
      prawdziwy RODZYNEK:

      Japoński serial aktorski o Pajęczaku (również lata 70/80), w którym oprócz
      swego zwyczajowego kostiumu i mocy posiadał własnego, gigantycznego,
      samotransformującego się robota (coś a`la seria Mazinger Z, Evangelion czy
      Gundam), którym naparzał równie wielkich bydlaków chcących zniszczyć Tokio :P

      Także pani Olgo - eksperci komiksowi czuwają i o ile w pełni akceptują, że
      dziewczyna nie lubi faceta z majtkami na rajtuzach to pisanie wniosków bez
      sprawdzenia prawdziwości przesłanek mieści się poza zakresem tolerancji :)))

      Pozdrawiam serdecznie

      • Gość: asd Re: Było parę fabularnych filmów o SpiderManie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 14:20
        > Także pani Olgo - eksperci komiksowi czuwają i o ile w pełni akceptują, że
        > dziewczyna nie lubi faceta z majtkami na rajtuzach to pisanie wniosków bez
        > sprawdzenia prawdziwości przesłanek mieści się poza zakresem tolerancji :)))
        Eee tam czepiasz się. W redakcji nikt tego nie sprawdzi, a wierszówka leci na konto.
    • Gość: Oksymoron MAM PRAWO (do własnego zdania) IP: 150.254.85.* 03.08.06, 14:36
      A mnie się "Batman początek" nie podał. I mam prawo wyrazić taka opinię. Wolę
      wersje Burtona. Tam rekwizyty były doskonałym uzupełnieniem GRY aktorów a nie
      pierwszoplanowymi postaciami. Nowy Batman jest efekciarski, a scenarzysci na
      siłe upakowali 15 wątków, pojazd batmana przypomina buldożer a nie batmobil.
      Biedny Ch. Bale dał się wpuścić w tę produkcję i tak mu zostanie przez
      kolejnych (zapewne) części...

      A co do Supermana to nie zgadzam się z autorką w jednej kwestii: uważam że
      akurat "Tajmnice Smallvile" były bardzo dobrze zrobione i nie było to aż tak
      beznadziejne jak wynika z artykułu. Po prostu z konwecji tej postaci nie da sie
      nic wiecej wycisnąć. Idea koksów o Supermenie była była zbyt idealistyczna a
      główny bohater zbyt potężnymi mocami obdarzon by mógł mieć naprawdę godnego
      siebie przeciwnika
      Dziękuję za uwagę
    • danf spiderman??? 03.08.06, 15:08
      przepraszam, ale o ile pierwszy spiderman dał się znieść, o tyle drugiego
      wyłączyłem po 15 minutach, bo mnie szlag trafił. jestem fanem filmu komiksowego,
      ale to było tak przegięte, że aż się przykro robiło. a smallville jest dość
      ciekawe. na pewno dużo ciekawsze niż kinowy superman.
    • Gość: Seepis Re: Herosi na emeryturę! IP: *.noc.atman.pl 03.08.06, 16:53
      Daj spokoj kobicie ;) Z czegos musi zyc, prawda? A niech o poziomie artykulu
      swiadczy to, ze Bale ma na imie Christian a nie Christopher...
      Pani jest z tego samego gatunku, ktory robi tlumaczenia filmow o superbohaterach
      do kin. Nie ma zielonego pojecia o czym pisze. W wersjach kinowych napisy sa
      smiechu warte. O wiele lepsza robote robia Ci ktorzy robia napisy do DiVXow.
      • profes79 Re: Herosi na emeryturę! 03.08.06, 21:57
        A ja sie z nia zgodze - rzeczywiscie bardzo dlugo zastanawialem sie, czy ktos
        naruszy "tabu" Reevesa. Czlowieka, ktory byl supermanem nie tylko jako aktor -
        ale przede wszystkim jako czlowiek!
    • linfan pierwszy 'spiderman the movie'? 03.08.06, 23:24
      nie no... pamietam, ze jeszcze jako szczyl wypozyczylem daaaaaawno temu, jakis
      film o spidermanie. jakosc, styl i wykonanie tego byly znacznie pozniej
      sredniej, ale byly.

      a co do ostatniego batmana to sie nie zgadzam. byl dobry. mroczny, szybki i z
      pewna tajemniczoscia. sceny walk na zasadzie
      "lub-bang-pierdup-piesc-argh-lup-yyyy-krach", gdzie po 5 sekundach jedynie
      batman wciaz stoi na nogach... no byly ogolnie rzecz biorac slabe :) ale film
      byl naprawde niezly i bale zdecydowanie dobrze zagral.

      nowego 'S' jeszcze nie ogladalem, a ze wszyscy co obejrzeli odradzaja... pewnie
      poczekam, az sie na hbo pokaze :)
      • Gość: wickedboy Re: pierwszy 'spiderman the movie'? IP: *.lodz.msk.pl 04.08.06, 00:21
        Batmany Burtona byly swietne. Nie wiem, czy wierne komiksowi bo sie nie znam,
        ale byly to świetne filmy rozrywkowe. X Meny też były to dobrze zrobione filmy,
        po prostu dbra rozrywka. A jakieś wątki o tolerancji (obecne także w komiksie)
        to dla mnie tak jak gadanie o przeslaniu w tekstach CKOD czy w Matrixie. Po
        perwsze, że strasznie to kiczowate i troche naciagane, to czy film rozrywkowy
        nie moze byc filmem rozrywkowym? Czy musi miec "głebsze" rpzeslanie, choćby
        puste jak wydmuszka?
        Spiderman; jedynka była kiepska, po prostu nudna. Momentami zgrzytalem zębami,
        szczególnie w kiczowatych scenach miłosnych. Dwójka była już lepsza, ale
        obsadzenie Moliny w roli schwarzcharakteru to lekkie nieporozumienie. Pomijam
        Kirsten Dunst, która jest tak brzydka, że aż trudno na nią patrzeć, szczególnie
        w dwójce.
        Co do Supermanów to nie jestem obiektywny, gdyż na tych filmach się wychowałem,
        oglądając je na pirackich kasetach po kilka razy każdy z czterech. Do dzisiaj
        najbardziej lubię czwórkę, choć zdaje sobie sprawę z jakości tego dzieła.

        Z adaptacji ciekawy był też Punisher. Bez fajerwerków, ale na poziomie.
        • Gość: gosc z klasa Re: pierwszy 'spiderman the movie'? IP: 212.183.134.* 04.08.06, 09:03
          s12.bitefight.pl/c.php?uid=37857 tu jest takie krotkie wyjasnienie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka