Dodaj do ulubionych

T. Torańska w Press

18.12.06, 08:41
Dobry artykuł na stronie pressu (www.press.pl), pt. "Zdurniałam", tak żeby
nabrac dystansu do tego co się słyszy i widzi dookoła w mediach.
Obserwuj wątek
    • Gość: W serek Re: T. Torańska w Press IP: *.acn.waw.pl 18.12.06, 09:23
      www.press.pl/Fragmenty

      "Pamiętam swój pierwszy szok. Sprzed roku. Włączam radio i słyszę, jak rzecznik
      prasowy prezydenta opowiada dziennikarzowi o wrednej Platformie, która teraz
      awanturuje się, że nic od PiS-u nie dostała, a przecież wcześniej nie chciała
      przyjąć funkcji marszałka. Choć było to tak, że PiS zaproponował Platformie
      funkcję marszałka, Platforma wystawiła Bronisława Komorowskiego, a PiS
      powiedział: „My nie chcemy Komorowskiego, chcemy Tuska”. To niuans, wiem, lecz
      dla mnie to przekłamanie Macieja Łopińskiego, dziennikarza, którego znałam jako
      współautora świetnej książki o podziemiu w latach 80. pt. „Konspira”, było
      otwarciem oczu. Dlaczego zaserwował mi półprawdę?
      Dziennikarz rozmawiający z Łopińskim nie zareagował. Nie powiedział: „Panie
      ministrze, było trochę inaczej”. Nie wiem dlaczego. Może nie pamiętał, bo nie
      przygotował się do rozmowy. A może wolał przemilczeć z oportunizmu. Lub źle
      rozumianej grzeczności, że słów ministra prostować nie wypada.
      Potem runęła lawina przeinaczeń powtarzanych dziesiątki razy przez agitatorów i
      coraz łatwiej przełykanych i przejmowanych przez nas, dziennikarzy. Drobne
      manipulacyjki, które weszły do obiegu i dzisiaj są trudne do sprostowania, bo w
      wielu informacjach pół zdania jest prawdziwe, a pół fałszywe. Czuję się nimi
      oblepiona."
      __________________

      "Wczytuję się, bo to nazwiska osób, które należy nienawidzić. Albo o coś
      haniebnego podejrzewać. Dowiaduję się, co jest dobre. Dobrym uczynkiem jest
      wejść do czytelni i ukraść zasoby archiwalne. Złym uczynkiem – nagrać i ujawnić,
      jak minister proponuje posłance, że z moich pieniędzy pokryje jej długi.
      Dobre dla Polski jest wchodzenie w koalicję z przestępcami – czytam. Po kilku
      tygodniach obowiązuje doktryna, że kumanie się z warchołami jest niedobre.
      Gazeta uzasadnia dlaczego. Po kolejnych dwóch tygodniach ta sama gazeta
      obwieszcza mi, że na koalicji z warchołami zasadza się polska racja stanu."
      __________________

      "Kiedy czytam, słucham lub widzę w telewizji panów agitatorów, czekam, jaki
      pretekst znajdą, by zaatakować, ośmieszyć, zniesławić. Temat dyskusji jest
      nieważny. Długo nie czekam. Zgrabna przerzutka i już wiemy, że Kwaśniewskim
      powinien się zająć prokurator, a Michnikowi w więzieniu było super – tylko jakoś
      dziwnie niewiele osób (z panami agitatorami włącznie) chciało tam siedzieć. "
      __________________

      " Gdy słyszę dzisiaj Andrzeja Leppera, przeżywam to samo. Co dziennikarz ma
      zrobić, kiedy zalewa go potok półprawd-półkłamstw? Bo z Jarosławem Kaczyńskim
      jest inaczej. To mieszanka gierkowskiej obyczajowości i język Gomułki, lecz nie
      tego z epoki popaździernikowej, tylko Gomułki z pierwszych lat powojennych."
      __________________

      " Dziennikarze w wojnie z agitatorami przegrywali od początku naszej wolności.
      Pozwolili wmówić ludziom, że Mazowiecki wymyślił grubą kreskę, choć jej nie
      wymyślił i w swoim exposé oświadczył: „Rząd, który utworzę, nie ponosi
      odpowiedzialności za hipotekę, którą dziedziczy... Przeszłość odkreślamy grubą
      linią. Odpowiadać będziemy jedynie za to, co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z
      obecnego załamania”. Mazowiecki nigdy nie powiedział, że chce darować
      komukolwiek jakieś winy i przewiny i że nie trzeba sądzić za zbrodnie.
      My, dziennikarze, pozwoliliśmy wmówić ludziom, że w Magdalence podczas okrągłego
      stołu doszło do tajnego porozumienia między stroną rządową a solidarnościową.
      Wmawiać zaczęli Krzysztof Wyszkowski i Krzysztof Czabański z Porozumienia
      Centrum. Jarosław Kaczyński przyciskany przeze mnie, jak było naprawdę,
      powiedział w 1994 roku: „Ja wiem, że żadnych tajnych porozumień w Magdalence nie
      było. Ja do Magdalenki nie jeździłem, ale mój brat Leszek jeździł, uczestniczył
      we wszystkich posiedzeniach, mówił, że nic nie było, i ja mu wierzę”."
      __________________



      • Gość: gizmo Re: T. Torańska w Press IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 10:04
        Jestem w Szoku! Współpracownica GW oświadcza, że jej się PiS nie podoba.
        Mi akurat spodobały się inne fragmenty. Że obecne "tuby PiS-u" przypominają
        dziennikarzy z marca '68. Fragment o korzeniach KPP-owskich (ja bym w domu
        powieszonego nie mówił o sznurze). I ten, że dziennikarze TVN nie pokusili sie
        o partyjną lojalność lecz wybrali drogę obiektywnej relacji.
        Tytuł tekstu brzmi "zdurniałam". I chciałbym się zgodzić i nie mogę. Śledzę
        wypowiedzi i twórczość tej pani i wiem, że ona zdurnieć już nie może. Na
        szczęście nie może też zacząć kłamać.
    • Gość: szynszylka Re: T. Torańska w Press IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 09:58
      popieram,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka