Sprawa Targalskiego

18.04.07, 12:25
Tu jest dobrze opisana: stefanmichnik.salon24.pl/11860,index.html
Trudno coś dodać.
    • Gość: m Re: Sprawa Targalskiego IP: *.ip.netia.com.pl 18.04.07, 13:40
      mozesz nie zasmiecac?
      • t-800 Re: Sprawa Targalskiego 18.04.07, 13:41
        Nie rozumiem.
        • Gość: m Re: Sprawa Targalskiego IP: *.ip.netia.com.pl 18.04.07, 13:43
          nie rozumiesz? piszesz to samo w dwoch watkach.
          • t-800 Re: Sprawa Targalskiego 18.04.07, 14:03
            Jakie to samo? Tam się osoba spytała o Targalskiego, więc podałem linka. Jakby
            nie pytała, to bym nie podał. Paniatno? ;-)
    • Gość: malkontent Re: Sprawa Targalskiego IP: 199.159.126.* 18.04.07, 13:52
      Eeee, ten blog wygląda mi na pełną desperacji próbę ratowania twarzy przez
      obecne kierownictwo PR. Dlaczego blog nazywa się "stefanmichnik"?
      • t-800 Re: Sprawa Targalskiego 18.04.07, 14:04
        Gość portalu: malkontent napisał(a):

        > Eeee, ten blog wygląda mi na pełną desperacji próbę ratowania twarzy przez
        > obecne kierownictwo PR.

        Ooo, kolega też ze służby? ;-)

        > Dlaczego blog nazywa się "stefanmichnik"?

        A dlaczego nie? :-)
        • Gość: malkontent Re: Sprawa Targalskiego IP: 199.159.126.* 18.04.07, 14:17
          > Ooo, kolega też ze służby? ;-)

          Nie, w przeciwieństwie do Twojego idola Targalskiego ja do PZPR nigdy nie
          należałem.

          Nazma blogu "stefanmichnik" broniącego Targalskiego jakoś mi nie pasuje. W
          przypadku ekipy Czabaski, Targalski, Wolski nazwa "czerwonekrawaty" byłaby
          bardziej odpowiednia.
          • Gość: T-800 Re: Sprawa Targalskiego IP: *.multimo.gtsenergis.pl 18.04.07, 14:30
            Gość portalu: malkontent napisał(a):

            > Nie, w przeciwieństwie do Twojego idola Targalskiego ja do PZPR nigdy nie
            > należałem.

            Targalski nie jest moim idolem. Usłyszałem o nim ze dwa lata temu - pisuje jako
            Józef Darski na abcnet.com.pl
            "GW" stosowała wobec niego przez wiele lat technikę zamilczania. Jak został
            dyrektorem w radio, to już tak się nie dało i zaczęli go oczerniać.

            > Nazma blogu "stefanmichnik" broniącego Targalskiego jakoś mi nie pasuje.

            Może po prostu autor nazywa się Stefan Michnik?
            • Gość: malkontent Re: Sprawa Targalskiego IP: 199.159.126.* 18.04.07, 14:49
              > "GW" stosowała wobec niego przez wiele lat technikę zamilczania. Jak został
              > dyrektorem w radio, to już tak się nie dało i zaczęli go oczerniać.

              Technikę zamilczania? Może on po prostu nie miał dużo do powiedzenia? O mnie
              Wyborcza też nic nie pisze. Czy powinieniem się czuc bojkotowany?

              Nie wiem czy Wyborcza go oczernia czy nie ale sądząc po jego wypowiedziach to
              nie jest to jakiś to facet, który zachwyca inteligencją. Zresztą on sam
              dostarcza swoim przeciwnikom amunicji, sposób w jaki uzasadnił zamknięcie
              redakcji Esperanto był żenujący.

              > Może po prostu autor nazywa się Stefan Michnik?

              Facet, który z pasją krytykuje GW nazywa się Michnik. Taaak, co za zbieg
              okoliczności!
              • Gość: shocking truth Re: Sprawa Targalskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 00:17
                Gość portalu: malkontent napisał(a):

                > Technikę zamilczania? Może on po prostu nie miał dużo do powiedzenia? O mnie
                > Wyborcza też nic nie pisze. Czy powinieniem się czuc bojkotowany?
                Może ignorant a nie malkontent?

                Mój młody współpracownik Sebastian Rybarczyk (…) na początku lat 90.
                organizował konferencję na temat bezpieczeństwa, w której uczestniczyłem –
                wspomina Targalski. Podchodzi do mnie wtedy młody pracownik „Wybiórczej”,
                wydania łódzkiego, i mówi, że chciałby ze mną wywiad. Ja mówię: „Po co? Pan
                sobie zaszkodzi, wywiadu nikt nie wydrukuje i to jest strata czasu”. On na
                to: „Nie, nie, ja tu jestem niezależny dziennikarz”. Ja mówię: „Dobrze, pan się
                przekona, jaki jest pan niezależny dziennikarz. Dobrze, udzielę wywiadu”.
                Mówiłem to, co myślę i nie stosowałem autocenzury. I ten kretyn młody napisał
                to wszystko i chciał wydrukować – śmieje się Targalski. Dostał wtedy podobno
                list od Michnika, że pod żadnym pozorem nie wolno tego publikować i pod żadnym
                pozorem nie wolno wymieniać mojego nazwiska.

                To jest fragment bardzo ciekawego artykułu o Targalskim z ostatniego numeru
                Arcanów z 2006 r. Polecam. Po jego lekturze nie będziesz zadawał głupich pytań.
                • Gość: malkontent Targalski - Arcany IP: *.hsd1.md.comcast.net 19.04.07, 05:24
                  W latach 70-tych (byłem wtedy studentem, tak, jestem posunięty w latach)
                  podszedł do mnie Karol Małcużyński (senior) i chciał ze mną przeprowadzić
                  wywiad dla Trubuny Ludu (której był wtedy dziennikarzem). Odpowiedziałem
                  mu "Ależ szanowny Panie, tego co ja Panu powiem na pewno Trybuna nie
                  wydrukuje." On na to...

                  No właśnie, wszyscy możemy opowiadać najróżniejsze historyjki, problem jest w
                  tym żeby znaleźć kogoś, kto w nie uwierzy. Ty wierzysz Targalskiemu, ja nie.

                  Być może jestem ignorantem. Być może Ty też.
                  • Gość: T-800 Re: Targalski - Arcany IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.04.07, 09:05
                    Gość portalu: malkontent napisał(a):

                    > No właśnie, wszyscy możemy opowiadać najróżniejsze historyjki, problem jest w
                    > tym żeby znaleźć kogoś, kto w nie uwierzy.

                    "Wyborcza" znajduje bez problemu, jak widać.
                  • Gość: shocking truth Re: Targalski - Arcany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 13:47
                    Gość portalu: malkontent napisał(a):

                    > No właśnie, wszyscy możemy opowiadać najróżniejsze historyjki, problem jest w
                    > tym żeby znaleźć kogoś, kto w nie uwierzy.
                    'Wierzę' Targalskiemu, bo znam kilka podobnych spraw z lokalnego podwórka (na
                    niektóre osoby i organizacje jest zapis), no ale przecież wystarczy pobieżna
                    obserwacja co się dzieje centralnie w G.W...
                    • Gość: malkontent Megalomania. IP: 199.159.126.* 19.04.07, 15:49
                      W wypowiedzi, którą Ty zacytowałeś twierdzi, że Michnik osobiście wydał zakaz
                      publikowania wywiadów z nim. Na swojej stronie internetowej pisze, że z PAI-
                      Internet został zwolniony dyscyplinarnie między innymi za "brak miłości do
                      Putina". W jednym z wywiadów powiedział, że w latach 90-tych Giedroyć przestał
                      zamawiać u niego artykuły z powodu intryg.

                      Nawet pobieżna analiza tych wypowiedzi suferuje, że facet cierpi na manię
                      wielkości i do tego ma kompleksy. Może on na prawdę ma niewiele do powiedzenia
                      i marnie pisze ale sobie z tego nie zdaje sprawy.
                • dr.freud Re: Sprawa Targalskiego 19.04.07, 17:23
                  Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                  Podchodzi do mnie wtedy młody pracownik „Wybiórczej&#
                  > 8221;,
                  ...
                  > To jest fragment bardzo ciekawego artykułu o Targalskim z ostatniego numeru
                  > Arcanów z 2006 r.

                  Chyba numeru "Pacanów" z 2006.

                  Nie istnieje przedsiębiorstwo o nazwie "Wybiórcza",
                  więc nie istnieją pracownicy takiego przedsiębiorstwa.
      • Gość: kontent Re: Dlaczego blog nazywa się "stefanmichnik"? IP: *.icpnet.pl 18.04.07, 16:06
        Prawiczki uważają to za poczucie humoru :-D
    • dr.freud To jakiśUB-ckie blo chyba. 18.04.07, 14:34

      Dużo takich w tym ich salonie?
      • pla_cebo Re: To jakiśUB-ckie blo chyba. 18.04.07, 17:31
        No wiesz co doktorku! Jak tak mozesz?
        UB-ckie blo o nazwisku Michnik???
        • dr.freud Re: To jakiśUB-ckie blo chyba. 19.04.07, 17:19
          pla_cebo napisała:

          > No wiesz co doktorku! Jak tak mozesz?
          > UB-ckie blo o nazwisku Michnik???

          Faktycznie ersatzku!
          UBeckie listy nazywaja sie "listami Wildsteina".
          Pewno per analogiam UB-eckie blogi to "blogi Wildsteina".
          • pla_cebo Re: To jakiśUB-ckie blo chyba. 19.04.07, 17:37
            > Faktycznie ersatzku!
            > UBeckie listy nazywaja sie "listami Wildsteina".

            A to twoja GW tak je nazwala i to bynajmniej nie na 8 stronie:)))

            > Pewno per analogiam UB-eckie blogi to "blogi Wildsteina".

            Michnik prowadzi bloga?
            >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja