hastour
21.06.03, 22:56
Czy wiecie, jak wybiera się przyszłą czwartą władzę? To proces bardzo złożony
i fascynujący, godzien edukacyjnego filmu do puszczania na Animal Planet.
Najpierw przyszły kandydat przechodzi Próbę Papieru. Aby się dowiedzieć, jaki
konkretnie papier jest mu potrzebny, powinien zadzwonić i się zapytać. Musi
się wówczas wykazać cierpliwością, gdyż zdanie "Dzieńdobry, ja chciałem się
zapytać, jakie dokumenty należy złożyć..." jest na tyle długie, żeby Pani
Sekretarka trzy razy zrobiła przerwę na inną ważniejszą rozmowę telefoniczną.
W tym np. taką: "Ewuuunia??? Jak miło, że dzwonisz....". No i słuch trzeba
mieć doskonały. Na prośbę: "czy może Pani powtórzyć, bo nie dosłyszałem" Pani
sekretarka odpowie, że "ona nie ma czasu powtarzać i proszę się pofatygować
do sekretariatu."
Dalej już jest tylko śmieszniej. Kiedy uda się wreszcie zdeponować papiery we
właściwym miejscu i opakowaniu ( proszę kupić inną teczkę - ta nie ma
tasiemki...), pozostaje zjawić sie na egzaminie.
A więc ponad tysiąc ludzi ( na oko... ) upycha się w jakimś audytorium w taki
sposób, że trącają się łokciami. Nikt oczywiście nie kontroluje tego, kto
wchodzi i gdzie siada, więc zestawy kolegów z liceum zajmują dogodne pozycje
i piszą test faktograficzny. Podczas owego testu i innych elementów egzaminu
można spokojnie wstać i zawołać do kolegi trzy ławki dalej w celu uzgodnienia
odpowiedzi. Czasu na napisanie wszystkich kawałków łącznie z esejem jest,
teoretycznie, dwadzieścia minut, lecz po upływie tego czasu ogonek frajerów
ustawia się do oddawania prac, jeszcze w kolejce sprawdzając odpowiedzi z
sąsiadami, a reszta ma jeszcze conajmniej drugie tyle czasu na dalsze
pisanie.
Po owym egzaminie pozostaje czekać na wyniki. Wyniki wywiesza się na szybie
od razu zapowiadając, że nie będzie udzielać się informacji przez telefon,
nawet osobom spoza Warszawy. Ja, na ten przykład jestem z Gdańska, wycieczka
w obie strony kosztuje mnie ponad sto złotych, a odbedę ją być może pięć razy
( złożyć papiery, egzamin, sprawdzić wyniki, ustny egzamin,
sprawdzić wyniki )...
I najlepsza zagadka: co odpowie pani w sekretariacie wydziału na prośbę
udostępnienia wyniku drogą telefoniczną z uwagi na argument powyżej?
"Och, pani naprawdę myśli, że ktoś spoza Warszawy się dostanie?"