Gość: shocking truth
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.08.07, 23:00
Z braku czasu i potrzeby nie oglądam TV niemal w ogóle. Za czasów
Wildsteina kilka razy zerknąłem do TV rządowej żeby stwierdzić że
próbują zachować jakąś równowagę. Mimo pewnej nieudolności i braku
profesjonalizmu i tak wyróżniają się pozytywnie na tle świrujących
merdiów ubekistanu.
Dzisiaj obejrzałem sobie jak wiadomości relacjonowały obrady
Konferencji Episkopatu. I szok. Dobrzyńska (tak się chyba ta kobieta
nazywa) pojechała językiem i stylem wybiórczej. Że 'problem'. Że
trzeba 'rozwiązać'. Co prawda ujęli to bardziej
dyplomatycznie: 'rozstrzygnięcie sprawy Rydzyka' (czy jakoś tak,
mogli przecież walnąć: endlosung der rydzykfrage :-), ale cały czas
to jest kopia propagandowego bełkotu z czerskiej. Okularnik który
nadawał z Częstochowy też śpiewał w tej samej tonacji.
I to mają być rządowe media, podlizujące się władzy? Po prostu
Ponton przygotowuje sobie miękkie lądowanie gdyby ubekistan się
umocnił po następnych wyborach. Że Kaczyńscy tego nie widzą to ich
problem i strata.
Uczciwie jednak trzeba przyznać Pontonowi że jego wyczyny to pikuś
przy kolesiu który wskoczył na stołek w tvp kultura - ten kanał
choćby dzięki filmom 'dokumentalnym' mógłby się nazywać tvp lewacka
propaganda. Osobny temat to Cegielski który (słusznie) wyleciał z
rządowego radia bo widział 'faszystów' w polskim rządzie. Niestety
daleko nie poleciał. Zatrzymał się w he he 'kulturze'.
I pomyśleć że ja tych sk*****li muszę finansować. A bezmózgi nadal
będą powtarzać 'pisowska telewizja' :-)