Sokołów i układy szemrane

IP: *.aster.pl 10.03.09, 19:26
Niedawno przeczytałam w Gazecie Sokołowskiej o tym ze w Sokołowie
własnie sa jakies dziwne,szemrane układy burmistrza z siecią sklepów
Topaz . Jedno co jest tu faktem to to ze burmistrz sprzedał ziemię
w dobrej lokalizacji dużo poniżej jej wartości (za 49,14 zł/m2
zamiast za 93,69 zł/m2).Dziennikarz zwrócił na to uwage
ale....szybko został zaskarżony i grozi mu kara w wysokości 50 tys
zł?
Pytanie za co ??? za to ze na tacy podaje fakty i cała prawde ?
    • malicki8 Re: Sokołów i układy szemrane 11.03.09, 19:34
      Mam wrazenie ze takie małe miasta rzadza sie swoimi prawami. A jak
      długo juz ten Pan jest burmistrzem???
      Byc moze zbyt długo ,a moze trzeba przyjrzec sie blizej jego
      zeznaniu podatkowemu ?
      • maximaximaximaxi Re: Sokołów i układy szemrane 11.03.09, 23:38
        W Sokołowie w ogóle panują dziwne układy i kadencje są baardzo długie nie
        wiadomo czemu..."W Sokołowie już od dziesięciu lat rządzi „niezatapialny”
        burmistrz, Bogusław Karakula. I jak sam mi powiedział, zamierza w przyszłym roku
        ubiegać się ponownie o reelekcję. W gminie Sokołów Podlaski rządzi już coś chyba
        około dwudziestu lat rekordzista, Ryszard Domański. W następnej kolejności za
        nim są: wójt gminy Repki - Krystyna Mikołajczuk-Bohowicz, wójt gminy Sterdyń –
        Marian Zalewski, burmistrz Kosowa Lackiego – Andrzej Krasnodębski (rządzą ponad
        dziesięć lat), wójt gminy Jabłonna Lacka – Grzegorz Popowski, wójt gminy Ceranów
        – Mirosław Onyszk, wójt gminy Bielany – Zbigniew Woźniak i starosta sokołowski
        Antoni Czarnocki (rządzą drugą kadencję)" Czemu tak jest?
        • Gość: Kir Re: Sokołów i układy szemrane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 00:39
          Brakuje mi tutaj pewnej istotnej informacji.
          Otóż w części miejscowości naszego kraju na przestrzeni lat wskutek
          przeprowadzonej w latach powokennych repatriacji,ale też i osiadłego trybu życia powstały i rozwinęły się duże grupy społeczności lokalnej
          powiązanej z sobą więzami rodzinnymi i powinowactwa tworząc jak gdyby klany czy to rodzinne czy też miejsca pochodzenia jak w przypadku repatriantów.Adoptowały one do swoich grup nowo przybyłych,wpływały na rozwój miejscowej społeczności,starały się pozyskiwać na stanowiska decyzyjne osoby sobie przychylne.Z reguły dobrze zorganizowane,wszelkie nieporozumienia rozwiązywały jak kłótnie w rodzinie.Obcy z reguły budził zawsze ostrożność
          i dopiero po zdobyciu zaufania społeczności mógł liczyć na jej zaufanie i pomoc.Jeżeli taka społeczność funkcjonowałaby i w Sokołowie to nic dziwnego bym w tym nie widział.
          • Gość: Adrianna Re: Sokołów i układy szemrane IP: *.aster.pl 16.03.09, 15:24
            Nie bardzo rozumiem....czy my mieszkamy na jakis zapadłej wiosce
            zeby "Obcy z reguły budził zawsze ostrożność
            > i dopiero po zdobyciu zaufania społeczności mógł liczyć na jej
            zaufanie i pomoc
            > .Jeżeli taka społeczność funkcjonowałaby i w Sokołowie to nic
            dziwnego bym w ty
            > m nie widział....


            • Gość: Kir Re: Sokołów i układy szemrane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 15:41
              Gość portalu: Adrianna napisał(a):

              > Nie bardzo rozumiem....czy my mieszkamy na jakis zapadłej wiosce
              > zeby "Obcy z reguły budził zawsze ostrożność
              > > i dopiero po zdobyciu zaufania społeczności mógł liczyć na jej
              > zaufanie i pomoc
              > > .Jeżeli taka społeczność funkcjonowałaby i w Sokołowie to nic
              > dziwnego bym w tym nie widział....
              Nic podobnego:)nawet nie ośmieliłbym się tak pomyśleć,przy osiadłej
              ludności,niewielkiej jej migracji z biegiem czasu powstają takie swoiste "klany" porównywalne do tych wiejskich,człowiek wbrew pozorom
              przestaje być anonimowy,o urzędowych już nie wspominając.Jeżeli w tym Sokołowie tego nie ma to dobrze.Absolutnie nie było moim zamiarem robienie z Sokołowa zapadłej wsi,lecz zwrócenie uwagi na
              pewne zjawisko i to wszystko:))
              • maximaximaximaxi Re: Sokołów i układy szemrane 17.03.09, 10:25
                "Jeżeli w tym Sokołowie" ???? To nie jest TEN Sokołów i to nie jest zapadła
                dziura w której rządzi jakiś klan. To normalne, małe miasto. Nie wiem jak często
                na terenie Polski występuje zjawisko o którym piszesz bo wydaje mi się, że
                raczej wszelkiego typu migracje mają miejsce i rodziny raczej się rozjeżdżają po
                kraju... W każdym razie dziennikarz ten ujawnił kolejne obciążające fakty a
                mianowicie, że ludzie burmistrza służyli dla SB. Wstrząsające, przeczytajcie:
                www.gazetasokolowska.pl/content/view/2204/29/
                No i nie mówcie, że przedstawiając takie fakty nie jest wiarygodny...
                • Gość: Kir Re: Sokołów i układy szemrane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 15:11
                  Nie twierdziłem przecież,że rządzi tam jakiś klan,w mojej wypowiedzi
                  nawet pojęcie klanu może być wielorakie,bo to zarówno kwestie powinowactwa jak i miejsca pochodzenia.Część starszych mieszkańców
                  Wrocławia miała w starych Dowodach Osobistych miejsce Urodzenia
                  ZSRR albo Niemcy a w samym mieście nie można było odczuć zadnej atmosfery klanowej.Wprzypadku Warszawy spotykamy natomiast wielu mieszkańców nie będących rodowitymi warszawiakami,ale spróbuj mu powiedzieć,że nie jest warszawiakiem,chyba że zrobi to rodowity warszawiak.
                  Pisząc o ludności osiadłej miałem na myśli to,że większość Polaków nie lubi zmieniać miejsca zamieszkania.Po zdobyciu domu czy mieszkania stanowi on miejsce,którego raczej się nie zmienia.Pracy szuka się i szukało w pobliżu niego,czasami godząc nawet na gorsze zarobki aby tylko nie opuszczać czy nie zmieniać rodzinnego miejsca.
                  Dopiero transformacja ustrojowa zmienia te poglądy ale też i sytuacja życiowa zmusza do podejmowania ryzyka szukania nowych
                  i lepszych dla siebie obszarów,wynajmowanie mieszkań,ich zakup w innych rejonach.Dawniej był to Śląsk i duże miasta przemysłowe
                  gdzie migrowali ludzie z wsi i miasteczek za pracą,dla odważniejszych USA a dzisiaj.......
                  Jeżeli ludzie przez tyle lat,żyli w tych swoich społecznościach to siłą rzeczy musiały wytworzyć się między nimi specyficzne więzi międzyludzkie.Uprościłem je bardzo sprowadzając do pojęcia klanu,
                  które jest łatwiej kojarzone i rozumiane.Nie ma rodzin wielopokoleniowych bo też i nie sprzyjało temu budownictwo,wielka
                  płyta tworząca małe klitki dla zaspokojenia potrzeb małej rodziny a nie wielopokoleniowej,migracja członków rodziny stawała się koniecznością.
                  Tylko o ile na Zachodzie wynika ona z modelu wychowania to u nas wymuszona była sztucznie bo do dzisiaj przyjęta jest opieka nawet nad dorosłym już dzieckiem,bez wcześniejszego przygotowania go do samodzielnego życia.
                  Co do służby dla sb,mówię udostępnić każdemu jego teczkę,bo tylko
                  posiadający teczkę po treści informacji pozna jej autora czego nie jest w stanie zrobić żadna inna osoba.
                  Jestem zdania,że obawa przed tymi nie dającymi się kontrolować
                  informacjami stanowi szlaban dla dostępu do akt.
                  Ludziom też powinno zostawić się kwestię rozliczenia z przeszłością,
                  tym bardziej,że nie ma żadnych przepisów prawnych mówiących o odpowiedzialności karnej bo od ścigania tej jest prokuratura i sąd.
    • Gość: Kir Re: Sokołów i układy szemrane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 00:17
      Sąd Najwyższy o odpowiedzialności cywilnej dziennikarzy


      PAP, pi 18-02-2005, ostatnia aktualizacja 18-02-2005 13:01

      Dziennikarz nie podlega odpowiedzialności cywilnej za przedstawienie nieprawdziwego zarzutu, pod warunkiem że zbierając i wykorzystując informacje, dochował staranności, działał w ważnym interesie społecznym i odwołał nieprawdziwy zarzut - orzekł w piątek Sąd Najwyższy

      Precedensowa uchwała może wpłynąć na wiele procesów, w których pozwani są dziennikarzami. SN badał zagadnienie prawne, czy postawienie nieprawdziwego zarzutu w publikacji prasowej może być uznane za bezprawne naruszenie dóbr osobistych, jeżeli dziennikarz zachował staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów. Z pytaniem wystąpił do Sądu Najwyższego jego pierwszy prezes na kanwie sprawy Aleksander Kwaśniewski-dziennik "Życie".

      We wrześniu ubiegłego roku Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał wyrok sądu I instancji z 2000 r., nakazujący dziennikowi "Życie" i jego dziennikarzom przeprosić Kwaśniewskiego za sugestię jego rzekomych kontaktów z oficerem wywiadu ZSRR i Rosji Władimirem Ałganowem. Wkrótce ma zostać rozpatrzona kasacja, którą od wyroku SA wnieśli pozwani.
      • Gość: Adrianna Re: Sokołów i układy szemrane IP: *.aster.pl 24.03.09, 15:34
        Jestem ciekawa jak ta sparwa sie zakończy,oby tylko nie na korzysc
        burmistrza.
Pełna wersja