Dodaj do ulubionych

Orwell w stanie czystym

    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 216.38.53.* 23.05.10, 20:29
      Tak potrafi tylko towarzysz Żakowski:

      Jednak są też zarzuty wobec mediów sympatyzujących z PO, np. „Gazety
      Wyborczej”, że zbyt angażują się politycznie i wchodzą w rolę
      polityków.
      - Dziennikarze „Wyborczej” są bardzo zróżnicowani. Ale trudno się
      dziwić, że „GW”, która była przeciwna autorytarnemu nurtowi polityki
      PiS, raczej sprzyja Platformie. Mimo to potrafi wytykać opieszałość,
      jeśli chodzi o reformy albo śledztwo w sprawie katastrofy pod
      Smoleńskiem. A wyobraża sobie pani krytyczny materiał o polityce PiS
      w „Wiadomościach”?
      Rozumiem, że pańskim zdaniem tylko prawicowi dziennikarze
      przesadzają z politycznym zaangażowaniem.
      - Nie widzę aż tak ostrego zaangażowania „Gazety”, jak „Wiadomości”
      TVP. Nie dostrzegam tego też tak ostro w „Polityce”.
      „Tusku musisz” to jednak przykład bardzo silnego zaangażowania
      się „Polityki”.
      - To było trochę co innego, bo chodziło o zatrzymanie autorytarnego
      projektu braci Kaczyńskich, a Platforma była jedyną partią, która
      mogła temu podołać. Każdy, w tym dziennikarze, ma swoje sympatie
      polityczne. Kluczowe jest to, czy dziennikarz potrafi pozostać
      wierny swoim ideom, gdy sprzeniewierza się im partia mu najbliższa.
      To „Politykę” czy „Gazetę” różni od dużej części dziennikarzy
      prawicowych.
      A co pan myśli o wyrzuceniu Igora Janke z TOK FM?
      - Lubię Igora, jest sympatycznym człowiekiem, ale słuchacze TOK FM
      interesują się polityką, czytają i dziennikarstwa typu maglowego nie
      kupują. Oczekują przygotowania merytorycznego, ekspertyzy, debaty na
      poważne tematy itd. Choć Janke jest o tyle pozytywnym przykładem, że
      jego dziennikarstwo nie jest agresywne.
      Nie niepokoi pana jednak, że nie ma tam miejsca na inny punkt
      widzenia?
      - Przecież w porankach tego radia są reprezentowane bardzo różne
      punkty widzenia. Między mną a Janką Paradowską jest polityczny spór
      w bardzo wielu sprawach. Między mną a Dominiką Wielowieyską też są
      bardzo duże różnice.
      Chciałabym jeszcze zapytać pana o język kampanii wyborczej. Jak pan
      odebrał np. słowa Andrzeja Wajdy o wojnie domowej?
      - Jest grupa ludzi, którzy uważają, że po dramatycznych szkodach,
      jakie wyrządziły Polsce rządy PiS już nas dzisiaj nie stać, w
      obliczu kryzysu, na kolejną prezydenturę awantur. W tym sensie takie
      słowa są dla mnie jakoś zrozumiałe. Zwłaszcza jak się patrzy na
      lejące się z pierwszego kanału TVP potoki słów, gdzie żadne
      głupstwo, którym można by ludziom zawrócić w głowach nie jest
      pominięte. Rozumiem więc, zwłaszcza starsze osoby, które się boją,
      że wróci Polska autorytarna w najgorszym sensie sanacyjnym. Ja bym
      oczywiście nie powiedział o wojnie domowej i też nie uważam, że
      nastąpiłaby aż taka tragedia, gdyby Jarosław Kaczyński wygrał
      wybory. Ale potrafię zrozumieć te emocje. Poza tym, przecież o dwóch
      Polskach pisał Rymkiewicz i mówił Jarosław Kaczyński.
      www.fakt.pl/Zakowski-Kaczynski-przegra-,artykuly,72359,1.html
      • Gość: Don Tuskone Re: Orwell w stanie czystym IP: 62.61.58.* 23.05.10, 21:24
        No towarzyszu Żakowski, tu to już polecieliscie po bandzie. Gratuluje
        purenonsensowego poczucia humoru rodem ze skeczów Monty Pythona. Teraz
        wyobraźmy sobie jakie to mogą być te istotne różnice w światopoglądzie dzielące
        funkcjonariusza Żakowskiego i towarzysz Wielowiejską. Jeśli Żakowski jest np
        zwolennikiem noszenia przepoconej capiej bródki to już Wielowiejska stanowczo
        odcina się od takiej estetyki starannie goląc oblicze, Żakowski gustuje w
        flakach wołowych a Wielowiejska raczej w sałatce greckiej...itd. Znalazłoby sie
        z pewnoscią wiele takich fundamentalnych różnic dzielących "polityczne" tych
        "dziennikarzy".

        Oczywiście zupełnie przypadkiem WSZYSCY ze stajni zwanej umownie Szechterezadą
        cierpią na stan permanentnej niezaleczonej PiSofobii o wyraźnym podłożu lękowym.
        Ten dojmujący strach przed autorytaryzmem, demonami nacjonalizmu, ksenofobią,
        wykluczaniem, dyskryminacją,...a co tam, nie załujmy sobie- faszyzmem, nazizmem,
        rasizmem, pogromami, czystkami etnicznymi i -ultima ratio regum- antysemityzmem.
        Tak towarzyszu Żakowski, my ten strach rozumiemy i wiemy, że to głęboka
        wrażliwość spoleczna i szczera troska o standardy cywilizowanego państwa
        obywatelskiego wami powoduje.
        • Gość: Józef K. Re: Orwell w stanie czystym IP: 216.38.53.* 24.05.10, 01:07
          > No towarzyszu Żakowski, tu to już polecieliscie po bandzie.

          Ale co sądzić o umysłowości wyznawców Żakowskiego, którzy kupują te
          mądrości?

      • Gość: Kir Re: Orwell w stanie czystym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 21:57
        Gość portalu: Eric Arthur Blair napisał(a):
        > - Dziennikarze „Wyborczej” są bardzo zróżnicowani. Ale trudno się
        > dziwić, że „GW”, która była przeciwna autorytarnemu nurtowi polityk
        > i
        > PiS, raczej sprzyja Platformie. Mimo to potrafi wytykać opieszałość,
        > jeśli chodzi o reformy albo śledztwo w sprawie katastrofy pod
        > Smoleńskiem. A wyobraża sobie pani krytyczny materiał o polityce PiS
        > w „Wiadomościach”?
        > Rozumiem, że pańskim zdaniem tylko prawicowi dziennikarze
        > przesadzają z politycznym zaangażowaniem.
        > - Nie widzę aż tak ostrego zaangażowania „Gazety”, jak „Wiado
        > mości”
        > TVP. Nie dostrzegam tego też tak ostro w „Polityce”.
        > „Tusku musisz” to jednak przykład bardzo silnego zaangażowania
        > się „Polityki”.
        > - To było trochę co innego, bo chodziło o zatrzymanie autorytarnego
        > projektu braci Kaczyńskich, a Platforma była jedyną partią, która
        > mogła temu podołać. Każdy, w tym dziennikarze, ma swoje sympatie
        > polityczne. Kluczowe jest to, czy dziennikarz potrafi pozostać
        > wierny swoim ideom, gdy sprzeniewierza się im partia mu najbliższa.
        > To „Politykę” czy „Gazetę” różni od dużej części dzienn
        > ikarzy
        > prawicowych.
        Zamiast komentarza pozwolę sobie wrzucić fragment artykułu Michalkiewicza na
        temat deficytuMożna na jego podstawie chyba bez trudu znaleźć yen wsplny element
        łączący tych niby dziennikarzy prawicowych z tymi lewicowymi, gdy mowa o
        interesie różnych grup obywateli a wiadomo ,że na realizację doktryny państwa
        dobrobytu kraju po prostu nie stać zostaje więc jedynie zbankrutowana polityka
        PRL-u a kto uprawia populizm w tym kierunku pozostawiam bez odpowiedzi:
        "Rządy wrażliwe społecznie, które chętnie biorą różne grupy obywateli na tak
        zwane swoje utrzymanie, z reguły mają większe wydatki niż dochody. Ta różnica
        nazywa się deficytem budżetowym. W 1992 roku poseł Janusz Korwin-Mikke
        proponował, by zapisać w konstytucji zakaz uchwalania budżetu z deficytem, a
        każdą próbę obejścia tego zakazu karać jako kradzież szczególnie zuchwałą.
        Oczywiście przez mądrych i roztropnych mężyków stanu został wyśmiany i żadnego
        zakazu do konstytucji nie wpisano. W rezultacie corocznego uchwalania budżetów z
        deficytem zaczął stopniowo narastać dług publiczny. Wygląda to tak, że jeśli
        rząd ma deficyt, to musi go pokryć pożyczkami, bo w przeciwnym razie zabraknie
        mu pieniędzy na przykład na wypłacenie pensji policjantom, a wtedy przyjdą oni
        pod Kancelarię Premiera i będą krzyczeć „zło-dzie-je, zło-dzie-je!”, a kto wie –
        może nawet tych złodziei wyaresztują? Więc rząd sprzedaje lichwiarzom obligacje
        skarbowe, które jednak musi wykupić, albo za rok, albo za kilka lat. Ale skoro w
        jednym roku brakuje mu pieniędzy, to skąd weźmie je w następnym? Z tego samego
        źródła, to znaczy – ze sprzedaży coraz to większej ilości obligacji. W
        rezultacie rozbudowy „społeczeństwa solidarnego”, w którym – jak wiadomo,
        państwo funduje obywatelom różne rzeczy za ich pieniądze – dług publiczny
        systematycznie rośnie. O ile w 1993 roku wynosił 51,7 mld złotych, a w roku 2001
        – 71,2 mld złotych, to w na koniec pierwszego kwartału roku 2007 przekroczył 517
        miliardów złotych. Jak wiadomo, w 2007 roku odbyły się wybory parlamentarne i 16
        listopada zaprzysiężony został rząd premiera Donalda Tuska."

    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 216.38.53.* 24.05.10, 01:31
      Wybory prezydenckie za progiem, co oznacza, że oficerowie frontu
      ideologicznego muszą odrobić pańszczyznę na odcinku propagandy. Na
      towarzysza Czecha Mirosława zawsze można liczyć w tym względzie:

      Długo sądziłem, że Rydzyk sprytnie wynalazł perpetuum mobile dla
      swoich poczynań. Każdorazowo, gdy brakuje mu pieniędzy, z pomocą
      histerii mobilizuje pokorną radiomaryjną trzódkę. Sam jest na tyle
      cyniczny i inteligentny, by nie wierzyć we własne słowa. Tak jest i
      tym razem, gdy jego media sączą jad spiskowych teorii na temat
      katastrofy smoleńskiej, szczują obywateli przeciwko rządzącym i
      podważają próbę pojednania z Rosją.
      Po lekturze cytowanego wywiadu (udzielony w przededniu święta
      Zesłania Ducha Św.) olśniło mnie. Ależ on opowiada o sobie i
      wskazuje na sposób rozwiązania problemu, jaki stwarza dla państwa i
      Kościoła. Jego siła pochodzi od Złego. I bez egzorcyzmów się nie
      obędzie.
      wyborcza.pl/1,75968,7922293,Egzorcyzmowac_Rydzyka_.html

      Najgorsze jest to 'podważanie próby pojednania z Rosją'. Przecież
      oficerowie prowadzący wydali odpowiednie polecenia i nie powinno być
      żadnej dyskusji. A ci nic tylko 'podważają'. Kiedy zachodni sąsiedzi
      przyszli do nas z niezapowiedzianą wizytą w 1939 roku nazywało się
      to 'bezczelny zamach na niemieckie dzieło odbudowy' :-)
      • Gość: Kir Re: Orwell w stanie czystym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.10, 14:03
        "Polska stacza się po równi pochyłej. Jest rozgrabiana ekonomicznie, jest
        państwem kolonialnym, szykuje się też nowy rozbiór. Rządzący skłaniają się w
        stronę Rosji, Niemiec i "jeszcze gdzie indziej". Rządzący i media są w zmowie.
        Na wzór czasów komunistycznych manipulują narodem. Powodują szum informacyjny,
        by ukryć prawdę"





        "Widać działanie Złego. Widać osaczenie przez niego. Na to potrzeba potężnej
        modlitwy i egzorcyzmu. Takim egzorcyzmem jest Różaniec". Na dowód podaje
        analogie historyczne. Św. Maksymilian Kolbe, gdy oddalał się na modlitwę, mówił:
        "Idę strzelać do szatana". Austrię po wojnie okupowały wojska sowieckie.
        Wierzący rozpoczęli krucjatę różańcową i Rosjanie nagle odeszli. W połowie lat
        80. na Filipinach prezydenta Ferdynanda Marcosa obalił również cud różańcowy.

        Niepotrzebny cynizm,bo niczego nie wnoszący,chyba,że skierowany do
        zsovietyzowanych i bolszewików na zasadzie,"że murzyn z blaszki się cieszy"
        .Jednak to domena bolszewików i przyjmowanie tego stylu pisania raczej chwały
        nie przynosi,wiele spraw wyjaśnia już bowiem cytowany wcześniej przeze mnie
        fragment artykułu S.Michalkiewicza o deficycie z nawiązaniem do długu
        publicznego,to co robi o.Rydzyk to sprytnie ukrywa bolszewicki populizm,bo nawet
        w tym populiźmie agresywny stosunek do Rosjan opaty jest na wierze w w przewagę
        militareną Ameryki nad Rosją i sprzyjaniu Polsce,widać to było po jękach i
        błaganiach,osksrżaniach USA wręcz o zdradę gdy Obama złagodził politykę względem
        Rosji,Dało sioę zauważyć wielki strach,wręcz panikę,nieumiejętność znalezienia
        alternatywy i jej zrozumienia gdy odsyłano do NATO,przecież swe żniwo zbierała
        bolszewicka propaganda i siany przez nią defetyzm


        Długo sądziłem, że Rydzyk sprytnie wynalazł perpetuum mobile dla swoich
        poczynań. Każdorazowo, gdy brakuje mu pieniędzy, z pomocą histerii mobilizuje
        pokorną radiomaryjną trzódkę. Sam jest na tyle cyniczny i inteligentny, by nie
        wierzyć we własne słowa. Tak jest i tym razem, gdy jego media sączą jad
        spiskowych teorii na temat katastrofy smoleńskiej, szczują obywateli przeciwko
        rządzącym i podważają próbę pojednania z Rosją.

        "Po lekturze cytowanego wywiadu (udzielony w przededniu święta Zesłania Ducha
        Św.) olśniło mnie. Ależ on opowiada o sobie i wskazuje na sposób rozwiązania
        problemu, jaki stwarza dla państwa i Kościoła. Jego siła pochodzi od Złego. I
        bez egzorcyzmów się nie obędzie."
        Autor nie dostrzega,że o.Rydzyk nie jest przedstawicielem ugrupowania
        sejmowego,chyba,że prezes realizuje jego politykę a nie swoją jednak jak do tej
        pory głośno do tego się nie przyznał,czyli wypowiedź o.Rydzyka to nic innego jak
        oddziaływanie propagandy na obywatela
        zatem to sprawa rządzących aby te kwestie wyjaśnić a tym samym ograniczyć obawy

      • Gość: Don Tuskone Re: Orwell w stanie czystym IP: 62.61.58.* 24.05.10, 15:23
        Na odcinku zacieśniania nieśmiertelnego sojuszu ze Związkiem Ra...tfu chciałem
        napisać pojednania z Rosją niestrudzenie pracuje TW Filo...tfu chciałem napisać
        towarzysz Żydziński Józef p.o. abp. Zaapelował do mieszkańców Lublina o
        składanie wiązanek kwiatów na cmentarzu "wyzwolicieli". Naród karnie zastosował
        sie do wytycznych. Pod pomnikiem sowieckich bojców pojawiły się dwie wiązanki,
        jedna z napisem "Bezimiennym gwałcicielom w podziekowaniu" i "Właścicielom
        zegarków naszych dziadków". Towarzysz Żydziński i jego oficerowie prowadzący z
        GW powinni być usatysfakcjonowani.
        • Gość: Kir Re: Orwell w stanie czystym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.10, 16:27
          Gość portalu: Don Tuskone napisał(a):

          > Na odcinku zacieśniania nieśmiertelnego sojuszu ze Związkiem Ra...tfu chciałem
          > napisać pojednania z Rosją niestrudzenie pracuje TW Filo...tfu chciałem napisać
          > towarzysz Żydziński Józef p.o. abp. Zaapelował do mieszkańców Lublina o
          > składanie wiązanek kwiatów na cmentarzu "wyzwolicieli". Naród karnie zastosował
          > sie do wytycznych. Pod pomnikiem sowieckich bojców pojawiły się dwie wiązanki,
          > jedna z napisem "Bezimiennym gwałcicielom w podziekowaniu" i "Właścicielom
          > zegarków naszych dziadków". Towarzysz Żydziński i jego oficerowie prowadzący z
          > GW powinni być usatysfakcjonowani.

          Nie rozumiem czemu akurat ci z GW,chyba raczej bolszewicy,ten przejaw
          patriotyzmu? raduje chyba prezydenta spoczywającego na Wawelu a obecnie także
          jego brata na prezydenta kandydującego
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: *.rev.ne.com.sg 27.05.10, 21:19
      Towarzyszka Nowakowska Agata w krótkich żołnierskich słowach o wielkiej nadziei
      WSI czyli Bronisławie Komorowskim:

      Eurofobia. Komorowski jak PiS
      wyborcza.pl/1,90913,7940766,Eurofobia__Komorowski_jak_PiS.html

      Eurofobia czyli choroba. Tylko jak ją wyleczyć? Elektrowstrząsy? Wyrywanie paznokci?
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 109.169.41.* 28.05.10, 22:43
      Próbka możliwości luksusowych dziennikarek onetu:

      Każdy z kandydatów na prezydenta musi przejść proces lustracyjny. Portal onet.pl
      opisał procesy lustracyjne wszystkich kandydatów. Tak przedstawione zostały
      procesy kandydatów mało znaczących:

      Janusz Korwin-Mikke złożył zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne; nie miał
      związków ze służbami PRL – stwierdził w czwartek warszawski sąd. Oznacza to, że
      nie ma przeszkód prawnych, by był on kandydatem na prezydenta.

      w ten sposób kandydata uprzywilejowanego:

      15 minut trwał proces lustracyjny kandydata na prezydenta Bronisława
      Komorowskiego. Prokurator IPN Jarosław Skrok wniósł o uznanie, że nie był on
      agentem służb PRL. Komorowski wyraził w sądzie satysfakcję, że nie ma co do tego
      "nawet cienia wątpliwości".

      a w ten sposób kandydata, którego opinia publiczna powinna lubić mniej:

      Oświadczenie lustracyjne Jarosława Aleksandra Kaczyńskiego było prawdziwe –
      oświadczył Sąd Okręgowy w Warszawie. Kosztami postępowania obciążony został
      skarb państwa.

      Wyrok sądu był za każdym razem jednakowy. A jednak za każdym razem informacja
      przekazana została inaczej, budząc inne emocje. Oto linki do artykułów:
      wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/sad-janusz-korwin-mikke-moze-kandydowac,1,3224328,aktualnosc.html
      wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/proces-lustracyjny-komorowskiego,1,3223600,aktualnosc.html
      wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/decyzja-sadu-ws-j-kaczynskiego,1,3224112,aktualnosc.html

      www.fronda.pl/natlee/blog/obiektywizm_mediow
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: *.rev.ne.com.sg 30.05.10, 19:38
      Jeden z najważniejszych materiałów dnia na portalu z certyfikatem koszerności
      czyli gazeta.pl:

      Prymas Glemp: Radio Maryja to duży problem.

      Ciekawe, czy równie entuzjastycznie starozakonni oficerowie frontu
      ideologicznego przyjęliby hasło:

      Ż..zi to duży problem - ktoś ma pomysł na jego ostateczne rozwiązanie? :-)
      • Gość: Don Tuskone Re: Orwell w stanie czystym IP: 62.61.58.* 30.05.10, 22:26
        > Ż..zi to duży problem - ktoś ma pomysł na jego ostateczne rozwiązanie? :-)

        Taki pomysł swego czasu już był: Endlosung der j****frage, wcielono go nawet w
        zycie z pewnymi sukcesami. Nie osiągnięto jednak ostatecznego rozwiązania w
        związku z ostatecznym rozwiązaniem problemu pomysłodawców...

        Sprawę należy postawić inaczej- biorąc pod uwagę skalę zjawiska- Radio Maryja
        to mały problem, słuchalność śladowa. Natomiast DUŻY problem to GW i akolickie
        mendia adorujące Agorę. Skala spustoszeń czyniona przez nie w podatnych na
        indoktrynację umysłach jest tu porażająca.
        • Gość: Józef K. Re: Orwell w stanie czystym IP: *.gnupg.org 31.05.10, 00:14
          > wcielono go nawet w zycie z pewnymi sukcesami.

          Prawdopodobnie masz na myśli tzw. konferencję w Wannsee. Polecam oficjalne (!)
          powszechnie dostępne (!) materiały w necie dotyczące tego wydarzenia. Zdziwisz
          się jak bardzo odbiega to od twojego dotychczasowego wyobrażenia na ten temat.
          Naprawdę polecam! W zasadzie dziwię się, że jeszcze tego nie zabronili. Można
          dostać głupich myśli
          :-)
          • Gość: Reinhard Heidrich Re: Orwell w stanie czystym IP: 62.61.58.* 31.05.10, 11:10
            Może jakiś link, nie chce mi się szukać
            • Gość: Józef K. Re: Orwell w stanie czystym IP: *.inetservices.com 31.05.10, 11:51
              Nie wiem, czy mogę. Choć to dokument, że tak się wyrażę oficjalny, to w obecnym
              stanie prawnym podpada pod paragraf. Taki paradoks :-)

              www.ghwk.de/poln/protokol.htm

              Przeczytaj uważnie dokument, potem sprawdź jaka jest obowiązująca, oficjalna
              jego interpretacja. Cholernie ciekawe. Jeśli temat cię wciągnie, później sam
              zaczniesz szukać innych rzeczy.
              • Gość: Kir Re: Orwell w stanie czystym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 18:04
                Gość portalu: Józef K. napisał(a):

                >to w obecnym stanie prawnym podpada pod paragraf. Taki paradoks :-)
                widzę tutaj dużo sarkazmu
                ale też trudno się z nim nie zgodzić
                założono bowiem chyba i to nie wiadomo nawet na podstawie jakich przesłanek,że
                za pomocą normy prawnej uda się wychować społeczeństwo
                zlekceważono przy tym całkowicie,że miejsce Polski jako Ojczyzny wypełniły
                partie polityczne lojalny wobec nich członek czy sympatyk
                w związku z tym uważa,że wypełnia swój patriotyczny oboeiązek,nawet i wtedy gdy
                interes partyjny stoi w jawnej sprzeczności z interesem kraju,bo funkcjonować
                zdaje się znane z nie tak odległych czasów hasło"Partia z Narodem Naród z
                partią",Dmowski mówił,że elita narodowa winna wychowywać masy narodoweMimo,że z
                Piłsudskim mieli różne koncepcje państwa bo od barodowego do federacyjnego droga
                bardzo daleka to jednak Polacy IIRP nie mieli problemu z podtrzymaniem swojego
                morale i dumy bez konieczności szukania wzorców w mocarstwowych eówczas jescze
                Niemczech czy Rosji dzisiaj jaka elyta takie i myślenie mas
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: *.inetservices.com 02.06.10, 18:34
      Czyż trzeba dla tego lepszej ilustracji, niż informacja, że nasi prokuratorzy
      będą prowadzili swoje suwerenne śledztwo na podstawie stenogramów sporządzonych
      z odsłuchania czarnych skrzynek, jakie ma im dostarczyć prokuratura rosyjska?
      Samych skrzynek, ma się rozumieć, nie dostaną i nawet chyba nie ośmielają się o
      nie prosić, bo takie zuchwalstwo mogłoby zagrozić procesowi pojednania,
      zarządzonego przez rosyjskiego premiera Włodzimierza Putina. W takich
      stenogramach mogą znaleźć się nawet zapisy odgłosów chórów anielskich,
      diabelskich złorzeczeń, albo nawet przemówień brzuchomówców – bo chyba nikt nie
      wątpi, że Rosjanie nie takie rzeczy potrafią? W te stenogramy nasi prokuratorzy
      będą musieli suwerennie wierzyć i na tej podstawie wyrabiać sobie pogląd o
      przyczynach katastrofy pod Smoleńskiem. W dodatku przedstawiciele władz
      państwowych komunikują to przedstawicielom mediów całkiem serio, co wskazuje, że
      mimo swego niewątpliwego bęcwalstwa wiedzą, że niezależni dziennikarze mają
      rozkaz traktowania tych bęcwalstw poważnie – no i tak je traktują – o czym można
      się przekonać choćby na podstawie lektury „Gazety Wyborczej”. Na ile ludzie
      wierzą informacjom i w jakim stopniu podzielają opinie podawane do wierzenia w
      „Gazecie Wyborczej” i kontrolowanych przez razwiedkę stacjach telewizyjnych –
      Bóg jeden wie, ale obawiam się, że bęcwalstwo naszych dygnitarzy, dzięki
      pośrednictwu mediów może okazać się zaraźliwe.
      www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1644
      • Gość: Kir Re: Orwell w stanie czystym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 21:43
        Zabawnie jest czytać jak bolszewickie hieny szarpią byle skrawek
        bo teraz należałoby ich zapytać, to na jakich zasadach dotychczas
        wykorzystywano stenogramy w sprawach i jaką miały wartość dowodową w
        postępowaniachczym jest to z czym biega i co przekazuje do partyjnej prasy
        Mariusz Kamiński? oraz inne materiały podobnego typu zawarte w różnych aktach są
        bardziej czy mniej wiarygoddne od tych przekazanych przez rosyjską
        prokuraturę,jeżeli bardziej wuarygodne to dlaczego? i nie o rangę sprawy
        bynajmniej tutaj chodzi,ale przestrzeganie zasad i norm polskiego procesu,czy
        zatem bolszewicy na potrzeby interesu partyjnego poprzez populizm zamierzają
        zanegować cały system zasad postępowania procesowego, mają od tego Sejm i
        projekt nowelizacji kpk a nie bolszewicki populizm,tylko.że wtedy trudniej
        zbijać byłoby im kapitał polityczny na wcidkaniu oszukiwania przez Rosjan i
        uwłaczaniu polskim specjalistom,że głupsi od Rosjan,kiedyś to my śmialiśmy się z
        sovieckiej maszyny do obierania ziemniaków z Wańką w środku
        śmieszne,że powstało przekonanie,że na podstawiestenogramów zapisów rozmów z
        czarnych skrzynek jest możliwe wyjaśnienie wszystkich przyczyn katastrofy, o
        czywiście dane pracy wszystkich zespołów i podzespołów,wysokości
        prędkości,dlatego śmieszne wydawje się oświadczenie Kaczyńskiego jakie spotkałem
        na Onecie,że czarne skrzynki nie zawierają nic istotnego.Praktycznie mojej
        wypowiedzi nie powinno być gdyby informacja prokuratury była ścisła i mówiła w
        jakim zakresie prowadzone są czynności z wykorzystaniem stenogramów
        znowu wieloznaczność wypowiedzi jak przy pierwszej Klicha doprowadziła do
        puszczenia wodzy bolszewickiej fantazjiArtykułdo którego prowadził link musiał
        chyba pisać jakiś przymulony endek
        bo tylko taki mógł wpać na pomysł,że Piłsudski tak mówił o piłsudczyjach,może
        niepotrzebnie obraziłem endeków bo podobny sposób myślenia równie dobrzę mogę
        znaleźć u dzisiejszych zwolenników partyjnychojczyzn w śród których prym wiodą
        bolszewicy
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 91.198.227.* 03.06.10, 18:00
      W TOK FM towarzysz Sutowski Michał znowu obnosił się ze swoim uzależnieniem od
      środków odurzających. Przed wejściem do studia musiał wciągnąć coś naprawdę
      mocnego, bo podczas omawiania kandydatury Marka 'Belch' Belki na prezesa NBP
      przytoczył opinię Naomi Klein, że MBB to najbardziej skrajny neoliberał, jakiego
      kiedykolwiek spotkała. Zebrani w studio towarzysze dziennikarze w ciszy
      pochylili się nad uzależnieniem towarzysza Sutowskiego i nie wybuchnęli śmiechem.
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 91.198.227.* 03.06.10, 18:06
      Taka mobilizacja na wszystkich odcinkach frontu ideologicznego. Tyle wysiłku - i
      wszystko na nic. Z ostatnich sondaży wynika, że ponad 60 proc. populacji
      uodporniło się na propagandowe pranie mózgu i twierdzi, że nie wierzy w
      'ustalenia strony rosyjskiej' w sprawie zdarzeń w Smoleńsku :-)
      Oj, ci wszyscy artyści, naukowcy, dziennikarze i intelektualiści dostaną niezłą
      burę od oficerów prowadzących :-)
      • Gość: Kir Re: Orwell w stanie czystym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.10, 18:19
        Gość portalu: Eric Arthur Blair napisał(a):

        > Taka mobilizacja na wszystkich odcinkach frontu ideologicznego. Tyle wysiłku -
        > i
        > wszystko na nic. Z ostatnich sondaży wynika, że ponad 60 proc. populacji
        > uodporniło się na propagandowe pranie mózgu i twierdzi, że nie wierzy w
        > 'ustalenia strony rosyjskiej' w sprawie zdarzeń w Smoleńsku :-)
        > Oj, ci wszyscy artyści, naukowcy, dziennikarze i intelektualiści dostaną niezłą
        > burę od oficerów prowadzących :-)
        Nie sądziłem,że aż tak wysoka jeszcze jest populacja zaovietyzowanych
        na którą rzeczywiście mogą mieć wpływ stare bolszewickie metody sterowania
        opinią możliwe,że przy wykorzystaniu mających jakby nie było jakieś
        doświadczenie oficerów prowadzących te 60 procent świadczy tytlko,że nadal są
        sprawni w propagandzie nic zatem dziwnego,że bolszewicy czują się tak pewnie
      • Gość: Don Tuskone Re: Orwell w stanie czystym IP: 62.61.58.* 03.06.10, 19:43
        Właściwie to mnie to dziwi. Przecież te 60% polactwa raczej nie wie, że to
        słynny Jurij Czajka prokurator generalny z nadania Putina nadzoruje "śledztwo"
        smoleńskie. Przypomnijmy ze swym bacznym okiem czuwał na rzetelnoscią "śledztw"
        w sprawie mordu na Politkowskiej( w dzień urodzin Putina), mordu-otrucia byłego
        oficera FSB Litwinienki(bruździł Putinowi)przez oficera FSB Ługowoja polonem
        210. Nie ma to jak właściwa osoba na właściwym miejscu, poczucie humoru Władimir
        P. ma prima sort, pure nonsens w postaci czystej. Równie dobrze Roland Freisler
        mógłby być przewodniczacym składu w Trybunale Norymberskim.

        To 60% też raczej nie wie że wersja kanoniczna o winie Kaczora lansowana przez
        GW zaraz po załobie to przedruk z Moskiewskiego Komsomolca -tytułu resortowego
        FSB. no ale współpraca bratnich wydawnictw resortowych to rzecz raczej naturalna
        i chwalebna.

        A zresztą nie czepiajmy sie szczgółów, przecież Putin przytulił Tuska
        • Gość: Kir Re: Orwell w stanie czystym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.10, 20:35
          Gość portalu:Tuskone napisał(a):
          Właściwie to mnie to dziwi. Przecież te 60% polactwa raczej nie wie, że to
          > słynny Jurij Czajka prokurator generalny z nadania Putina nadzoruje "śledztwo"
          > smoleńskie. Przypomnijmy ze swym bacznym okiem czuwał na rzetelnoscią "śledztw
          "co kraj to obyczaj u nas przykładowo taki jeden nosił akta prezesowi
          partiii,inny zamiast do sądu materiały uzyskane w czasie gdy pracował jako
          funkcjonariusz publiczny zostawił sobie bo nie uważał za stosowne przekazać ich
          tak jak mówi prawo do prokuratury i sądu
          Dziwić to może,że zapomina się o polskiej prokuraturze i jej roli w dążeniu do
          ustalenia prawdy o przyczynach katasyrofy
          obecności polswkich specjalisyów a nie tylko oficerów FSB przy wykonywanych
          czynnościach

          > słynny Jurij Czajka prokurator generalny z nadania Putina nadzoruje "śledztwo"
          > smoleńskie. Przypomnijmy ze swym bacznym okiem czuwał na rzetelnoscią "śledztw"
          > w sprawie mordu na Politkowskiej( w dzień urodzin Putina), mordu-otrucia byłego
          > oficera FSB Litwinienki(bruździł Putinowi)przez oficera FSB Ługowoja polonem
          > 210. Nie ma to jak właściwa osoba na właściwym miejscu, poczucie humoru Władimir

          P. ma prima sort, pure nonsens w postaci czystej. Równie dobrze Roland Freisler
          > mógłby być przewodniczacym składu w Trybunale Norymberskim.
          > Nie wiem czy Trybunał Norymberski byłbykonieczny gdyby sądzono na podstawie
          opinii tych 60 procent a przypomnę,że Stalin miał większą w;sdzę i posłuch od
          Putina jakby na to nie patrzeć


          Moskiewski Komsomolec nie robi z Kaczora winnego chociaż rzeczywiście czyni w
          tym kierunku sugestie
          domyślać się można,że żal spowodowany tym,że nie przedstawiło stenogramów Wprost
          czy Rzepa których tuytułami resortowymi nikt by nie nazwał,chociaż z reguły nie
          sugerują
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 81.218.219.* 09.06.10, 19:36
      Kandydat PiS na prezydenta jest dla niektórych jego wyznawców współczesnym
      świętym Jerzym, a jeszcze lepiej - nowym Popiełuszką, męczennikiem. Jarosław
      Kaczyński na koniu przebija biało-czerwoną włócznią smoka. Jest w zbroi, trzyma
      tarczę z logo PiS. Na odwrocie napis: "Przebrała się miarka, głosuję na Jarka".
      Taką widokówkę autorstwa redakcji pisma "Idź pod prąd" można było wczoraj dostać
      na pl. Piłsudskiego na mszy beatyfikacyjnej ks. Jerzego Popiełuszki (na innych
      widnieją premier i marszałek Sejmu wystylizowani na rosyjskich sprzedawczyków).
      Aluzja bije po oczach. Ze smokiem walczył św. Jerzy, patron nowego
      błogosławionego. Kandydat PiS na prezydenta jest więc dla niektórych jego
      wyznawców współczesnym świętym Jerzym, a jeszcze lepiej - nowym Popiełuszką,
      męczennikiem.
      wyborcza.pl/1,75968,7979382,Kaczynski_jako_sw__Jerzy.html

      Po raz pierwszy nie mam pomysłu na komentarz. Mam wrażenie, że oficer frontu
      ideologicznego towarzyszka Wiśniewska jest prowokatorem, który chce ośmieszyć
      czerskie ministerstwo prawdy. Zróbcie z nią porządek, bo ludzie zaczynają się z
      was śmiać. Motyw Kaczyński - święty Jerzy - ks. Popiełuszko można porównać tylko
      z doszukiwaniem się antysemityzmu w stwierdzeniu Donaldo Iudex w szopce
      Wolskiego przez innego oficera frontu ideologicznego z czerskiej.
      • Gość: Kir Re: Orwell w stanie czystym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 19:46
        ""Jarosław Kaczyński na koniu przebija biało-czerwoną włócznią smoka. Jest w
        zbroi, trzyma tarczę z logo PiS. Na odwrocie napis: "Przebrała się miarka,
        głosuję na Jarka". Taką widokówkę autorstwa redakcji pisma "Idź pod prąd" można
        było wczoraj dostać na pl. Piłsudskiego na mszy beatyfikacyjnej ks. Jerzego
        Popiełuszki (na innych widnieją premier i marszałek Sejmu wystylizowani na
        rosyjskich sprzedawczyków).""

        Mpżna zadać sobie jedynie pytanie:kto wychodował na polskiej piersi taką żmiję i
        dał jej ludzką postać.można powoedzieć,że jedynie Bóg
        aby ukarać dumnych Polaków,ci którzy są pierwszymi będą ostatnimi a ostatni
        pierwszymi,niemiecki but też nas deptał na plakatach
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 91.198.227.* 10.06.10, 21:11
      Takie są fakty. Gazeta nie przedstawiła żadnej poszlaki, o dowodach nie
      wspominając, że kilkunastodniowy podsłuch telefonu używanego przez
      Czuchnowskiego miał związek z jego pracą dziennikarską w ogóle, a sprawą Blidy w
      szczególności. Gazeta na siłę buduje ten związek, ale inne media nie mają powodu
      włączać się zbyt aktywnie w nadymaną aferę, która aferą nie jest. Nikt się na
      własne konto wygłupiać nie chce, bo czytelnik jednak czasami swój rozum ma, i
      może dostrzec, że to nie Ziobro kazał podsłuchiwać Czuchnowskiego ze względu na
      Blidę. Jak insynuuje Gazeta.
      Protokół wskazuje na nieprawidłowości w zarządzeniu podsłuchu, a polegały one na
      tym, że zdaniem kontrolerów przed decyzją o kontroli operacyjnej należało
      zweryfikować informacje, bo źródło było nowe i niepewne. I w zasadzie tyle.
      Reszta to dopowiedzenie Gazety, która najwyraźniej liczy, że czytelnikowi się
      nie będzie chciało zajrzeć do dokumentu, lub przeczyta go bez zrozumienia.
      A sama kontrola, żeby było śmieszniej, miała miejsce za reżimu
      kaczystowsko-ziobrowskiego, który - jak widać - sam się skontrolował i
      napiętnował w sprawie tych nieprawidłowości.
      Czy już wytłumaczyłam wystarczająco redaktorowi Kumórowi dlaczego żadne poważne
      medium nie chce się grzebać w tym, z czego Gazeta na siłę próbuje zrobić aferę
      Ziobrowsko-Blidowo-Gazetową?
      Osobiście mam nadzieję, że nieprzesadnie bystry poseł PO Węgrzyn, który dał się
      wkręcić w temat, zgodnie z obietnicą nie odpuści i sprawa będzie miała dalszy
      ciąg. Bardzo jestem bowiem ciekawa jakie okoliczności i kontakty Czuchnowskiego
      spowodowały, że znalazł się w polu zainteresowania śledczych badających - o ile
      zrozumiałam - jakąś planowaną prowokację wobec Ziobry. Czekam zatem na kolejne
      odsłony tej afery, może być naprawdę ciekawie jeśli sprawa trafi na komisję
      "naciskową" i poznamy kulisy tamtej sprawy. I sprawę-matkę, od której się zaczęło.
      kataryna.blox.pl/2010/06/Wyborcza-na-podsluchu.html

      Kolejny sygnał, że kadry na Czerskiej wymagają pilnego wzmocnienia. Towarzysze,
      samymi stażystami i praktykantami nie wygracie wyborów!
      • Gość: Don Tuskone Re: Orwell w stanie czystym IP: 62.61.58.* 11.06.10, 15:20
        Niestety wygrają. Jak to mówił kardynał Richelieu pytany co to jest demokracja:

        Demokracja to rządy większośći, ale jedyna większosć jaką znam to durnie.
        Stąd tak rekordowe poparcie dla POstkomuchów i nic nie zapowiada zmiany.
        Sondaze które serwuje nam system są celowo manipulowane na korzyść Kaczora- że
        rzekomo zbliża sie na styk- aby zmobilizować tłuszcze tresowaną kaczkofobią .
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 216.38.53.* 11.06.10, 23:48
      Towarzysz Żakowski o Jaruckiej:

      Po trwającym pięć lat śledztwie i procesie Anna Jarucka została
      nareszcie skazana. Dostała półtora roku więzienia w zawieszeniu na
      pięć lat.
      Taki wybór umożliwił też wymiarowi sprawiedliwości ucieczkę od
      trudnych pytań o to, kto stał za Jarucką i kto z nią współdziałał.
      Po pięciu latach mamy jeszcze w pamięci twarze podejrzanych. Nie są
      to anonimowe postaci, lecz osoby wówczas szeroko znane i wpływowe,
      które do dziś często przewijają się w mediach i w świecie polityki.
      Gdyby sprawę poprowadzono w kierunku przestępstwa przeciwko wyborom,
      a nie dokumentom, Jarucka zapewne nie siedziałaby na ławie
      oskarżonych sama. Mam głębokie przekonanie, że nie powinna tam
      siedzieć samotnie.
      Szczęśliwie dożyliśmy chyba czasu, gdy IV RP, jej paranoje,
      fantazmaty i liczne nieprawości odchodzą do przeszłości. Odchodzą
      jednak dyskretnie, po angielsku, bez hucznych pożegnań i bez
      wyjaśnienia. To nie jest dobry sposób. Może nie ma sensu roztrząsać
      tych lat dzień po dniu i słowo po słowie. Ale - jeśli nie chcemy, by
      upiory wróciły w jeszcze bardziej radykalnej formie - przynajmniej
      kilka największych nieprawości powinno być solidnie rozliczonych. A
      sprawa Cimoszewicza niewątpliwie do największych nieprawości tej
      epoki należy.
      wyborcza.pl/1,76842,7978964,Jarucka___sprawa_niezalatwiona.html


      Towarzyszu! Co z wami? Zawsze towarzysz potrafił oszczędnie
      gospodarować prawdą, a tu taka wtopa! Połowa polskich forów
      internetowych płacze ze śmiechu. Towarzysz Żakowski podłączył
      Miodowicza i Brochwicza do PiS-u :-)
      • Gość: Kir Re: Orwell w stanie czystym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.10, 14:50
        Gość portalu: Eric Arthur Blair napisał(a):
        > Towarzyszu! Co z wami? Zawsze towarzysz potrafił oszczędnie
        > gospodarować prawdą, a tu taka wtopa! Połowa polskich forów
        > internetowych płacze ze śmiechu. Towarzysz Żakowski podłączył
        > Miodowicza i Brochwicza do PiS-u :-)
        Nie całkiem bo doszedł do naprawdę zastanawiających wniosków,ale to raczej z
        powodu ruszenia Cimoszewicza niż obiektywnej oceny zdarzeń z tamtego okresu
        rządów i przyjętej metodypokonywania przeciwników politycznych,to widocznie było
        już za trudne:))
        Nie wiadomo, jak by tamte wybory przebiegły, gdyby nie prowokacja Jaruckiej.
        Można jednak całkiem rozsądnie uważać, że wynik byłby inny. Czyli nie byłoby
        prezydenta Lecha Kaczyńskiego, nie byłoby wojen krzesełkowych, afer
        kartoflanych, wycieczek do Gruzji, etc. aż do 10 kwietnia. Można też rozsądnie
        przypuszczać, że ogłaszając swoje fałszywe rewelacje, Jarucka świadomie dążyła
        do zmiany wyniku wyborów, choć nie wiadomo, jakiej zmiany chciała. Tak czy
        inaczej, oskarżenie jej tylko o drobne naruszenie prawa, które umożliwiło sądowi
        wydanie niewielkiego wyroku w zawieszeniu, było absurdem. Jednak nie tylko


        Taki wybór umożliwił też wymiarowi sprawiedliwości ucieczkę od trudnych pytań o
        to, kto stał za Jarucką i kto z nią współdziałał. Po pięciu latach mamy jeszcze
        w pamięci twarze podejrzanych. Nie są to anonimowe postaci, lecz osoby wówczas
        szeroko znane i wpływowe, które do dziś często przewijają się w mediach i w
        świecie polityki. Gdyby sprawę poprowadzono w kierunku przestępstwa przeciwko
        wyborom, a nie dokumentom, Jarucka zapewne nie siedziałaby na ławie oskarżonych
        sama. Mam głębokie przekonanie, że nie powinna tam siedzieć samotnie.

        Włodzimierz Cimoszewicz nie jest i nigdy nie był moim politycznym idolem. Nie
        głosowałbym na niego i nie chciałbym, żeby został prezydentem. Ale w tej sprawie
        nie ma to znaczenia. Wolne i uczciwe "wybory są jądrem demokratycznych procedur.
        Państwo demokratyczne nie może tolerować ich niszczenia, a zwłaszcza nie może
        tak otwarcie przymykać na ich niszczenie oczu i zostawiać takich spraw bez
        wyjaśnienia.

        Dopóki prokuratura była pod kontrolą rządu, śledztwo w sprawie zamachu na wybory
        było politycznie trudne. Bo - bez względu na to, kto rządził - kontrolowaliby je
        zainteresowani. Beneficjenci albo pokrzywdzeni. Teraz mamy prokuraturę
        niezależną od władzy politycznej. Nic więc już nie stoi na przeszkodzie, by w
        tej sprawie przeprowadzić porządne, wnikliwe i skuteczne śledztwo. To się mieści
        w granicach kompetencji prokuratora Andrzeja Seremeta i bez wątpienia należy do
        jego obowiązków. Sens wydzielenia prokuratury z administracji rządowej był
        przecież między innymi taki, żeby tego rodzaju śledztwa mogły być prowadzone w
        sposób niezależny, bezstronny i uczciwy.

        Szczęśliwie dożyliśmy chyba czasu, gdy IV RP, jej paranoje, fantazmaty i liczne
        nieprawości odchodzą do przeszłości. Odchodzą jednak dyskretnie, po angielsku,
        bez hucznych pożegnań i bez wyjaśnienia. To nie jest dobry sposób. Może nie ma
        sensu roztrząsać tych lat dzień po dniu i słowo po słowie. Ale - jeśli nie
        chcemy, by upiory wróciły w jeszcze bardziej radykalnej formie - przynajmniej
        kilka największych nieprawości powinno być solidnie rozliczonych. A sprawa
        Cimoszewicza niewątpliwie do największych nieprawości tej epoki należy"
        ha ha ha a do tego jsk widać,niepoprawny irracjonalny optymista
        a mówi się ,że lud ciemny:)))))



      • Gość: Don Tuskone Re: Orwell w stanie czystym IP: 62.61.58.* 14.06.10, 11:25
        Towarzyszka Lena Kolarska Bobińska udowadnia po raz kolejny, że zawsze można
        liczyć na jej błyskotliwy intelekt.
        Tym razem jednak przeszła samą siebie.

        www.tvp.pl/publicystyka/polityka/kwadrans-po-osmej/wideo/14062010/1898646
        Dla tych którym nie chce sie słuchać całosci zreferuje "sens" wywodu:

        Otóż zdaniem światłej komentatorki Bronisław -samo dobro- KomoroWSI jest fajnym
        kandydatem bo, ponieważ, że:

        Nie będzie realizował celów partii(w odróżnieniu od Kaczyńskiego)ale(uwaga!)
        współpracował z rządem ....

        Dawno sie tak nie uśmiałem :)))). Brawo, więcej takich komentatorów(ek) z
        zacięciem(nomen omen) satyrycznym
        • Gość: Józef K. Re: Orwell w stanie czystym IP: 95.143.193.* 14.06.10, 22:23
          Mam wrażenie, że ona jest autentyczna. Głupsza niż ustawa przewiduje, ale
          jednocześnie wie, z której strony chleb jest posmarowany. I ten tytuł profesora,
          jeśli ktoś miał złudzenia, co do polskojęzycznej kadry naukawej...

          (protokół z konferencji w Wannsee z linka umieszczonego wyżej zaciekawił czy nie?)
          • Gość: Don Tuskone Re: Orwell w stanie czystym IP: 62.61.58.* 14.06.10, 22:50
            Owszem, zaciekawił tyle, że interpretacja rozbraja "zapalnik". Protokół
            protokołem ale talmudyczny egzegeta twierdzi ze to wersja uczesana i nie tak
            radykalna jak faktyczne ustalenia...
            • Gość: Józef K. Re: Orwell w stanie czystym IP: 85.17.254.* 14.06.10, 23:41
              > talmudyczny egzegeta twierdzi ze to wersja uczesana i nie tak
              > radykalna jak faktyczne ustalenia

              Dopóki ludzie nie myślą i przyjmują na wiarę, to ściema działa.

              > Owszem, zaciekawił tyle, że interpretacja rozbraja "zapalnik".

              Sądzisz, że taka interpretacja już na zawsze przykryje rzeczywisty przebieg
              wydarzeń?
              • Gość: Don Tuskone Re: Orwell w stanie czystym IP: 62.61.58.* 15.06.10, 14:46
                > talmudyczny egzegeta twierdzi ze to wersja uczesana i nie tak
                > radykalna jak faktyczne ustalenia

                Dopóki ludzie nie myślą i przyjmują na wiarę, to ściema działa.

                > Owszem, zaciekawił tyle, że interpretacja rozbraja "zapalnik".

                Sądzisz, że taka interpretacja już na zawsze przykryje rzeczywisty przebieg
                wydarzeń?

                Mamy więcej takich przykłądów wykazujących ze konsekwentna medialna młócka
                urabia umysły i kieruje w pożadane koleiny. Chciażby pic z jedwabnem gdzie
                odgrzebano dawno zbadaną sprawę dla celow czysto propagandowych mających
                podpierać akcje roszczeniowe Holocaust Industry. Pic z wybielaniem ewidentnego
                SBckiego kapusia Wałęsy i wciskaniem mu na kaprawy łeb nimbu narodowego
                symbolu(Sym- Bolka). Historia nie jest nauką o prawdach obiektywnych ale
                narzedziem do realizowania bieżących interesów, zwykle aktualnie panującej
                sitwy. Obecna sitwa ma też to do siebie że jest głeboko zakorzeniona w bagnie
                PRLowskiego systemu interesów.

                Co do żydków i ich monopolizowania pamięci historycznej- martyrologii. Mechanizm
                jest prosty, Wykreować swój wizerunek jako notorycznie-irracjonalnie
                prześladowanej ofiary i-z tej pozycji- wysuwac roszczenia systemem napoleońskim,
                izolacji i osaczania pojedyńczej ofiary. Sprawę szczegółowo zreferował
                Finkelstein. Plan totalnej eksterminacji to wygodna podkładka pod cokół ofiary
                absolutnej i bezprecedensoej, co za tym idzie mogącej eskalować bezprecedensowe
                roszczenia.
                • Gość: Józef K. Re: Orwell w stanie czystym IP: *.customers.ownit.se 15.06.10, 15:18
                  > Mamy więcej takich przykłądów wykazujących ze konsekwentna medialna
                  > młócka urabia umysły i kieruje w pożadane koleiny.

                  To oczywiste. Ale każda z tych pozostałych spraw nie wytrzymuje porównania z
                  holobaśnią, która ma ogólnoświatowe konsekwencje społeczno-polityczne i
                  gigantyczne znaczenie ekonomiczne (holobiznes). Poza tym w przypadku holobaśni
                  naród wybrany sprytnie zabezpieczył się od strony prawnej, żeby nikt nie psuł im
                  interesu (w USA próbują, ale nie do końca im się udało, bo ciemne rednecki
                  przywiązały się do konstytucyjnej wolności słowa).

                  Byli ludzie, którzy sądzili że holonarracja osłabnie, ale histeria z kradzieżą
                  kawałka metalu sugeruje że niekoniecznie.
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 95.143.193.* 14.06.10, 23:32
      W innych krainach oficerowie frontu ideologicznego również nie utracili
      zdolności twórczego podejścia do fotografii:

      Zmanipulowane zdjęcie Josepha Ratzingera w sutannie z dłonią wyciągniętą w
      hitlerowskim pozdrowieniu jest ozdobą książki „Papieże i seks”, która właśnie
      ukazała się we Włoszech.
      Obecnemu papieżowi Frattini żadnych seksualnych bezeceństw nie zarzuca. Pisze
      natomiast, że „istnieje zdjęcie, na którym widzimy przyszłego papieża w
      sutannie, wyciągającego dłoń w nazistowskim pozdrowieniu”. Na końcu książki
      można obejrzeć to zdjęcie wraz z wyjaśnieniem, że autorowi nie udało się dotrzeć
      do osoby, która je zrobiła, ani sprawdzić, czy nie jest to fotomontaż.
      Fotografia ma pochodzić z 1944 lub 1945 roku, gdy przyszły papież miał 17 – 18
      lat. Joseph Ratzinger w sutannie ze stułą stoi na tle ołtarza i wykonuje gest,
      który przypomina pozdrowienie „Sieg Heil”.
      Dziwne, że Frattini, jak można przeczytać na skrzydełku okładki, „profesor
      dziennikarstwa na uniwersytecie w Madrycie, autor licznych telewizyjnych
      dokumentów, pasjonat historii, obsesyjnie dbający o dochowanie wierności
      prawdzie”, nie zadał sobie trudu zajrzenia choćby do Wikipedii, nie mówiąc o
      oficjalnych stronach Watykanu. Mógłby tam wyczytać, że Joseph Ratzinger został
      wyświęcony na kapłana w 1951 roku, a więc w latach 1944 – 1945 nie mógł
      odprawiać mszy.
      Jeszcze dziwniejsze jest to, że profesor dziennikarstwa, znany dokumentalista,
      starając się rzekomo dotrzeć do autora zdjęcia, nie wpisał w którąkolwiek
      wyszukiwarkę kombinacji „Ratzinger foto”. Wówczas bez trudu trafiłby na
      oryginał. Pochodzi on z 1951 roku. Widać na nim obu braci Ratzingerów
      błogosławiących wiernych podczas mszy świętej kilka dni po wyświęceniu (Joseph i
      Georg Ratzinger otrzymali święcenia kapłańskie tego samego dnia). Robią to,
      wyciągając przed siebie obydwie ręce. Dla obu była to pierwsza msza. Odprawili
      ją w bawarskim Traunstein. Ktoś wykadrował to zdjęcie, zostawiając tylko Josepha
      wyciągającego przed siebie prawą rękę, i wrzucił fotografię do Internetu na żer
      amatorom sensacji.
      www.rp.pl/artykul/33,493683_Sfalszowane_zdjecie_papieza.html
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: *.aof.su 16.06.10, 18:07
      W TOK FM towarzysz Gugała Jarosław orzekł, że skoro Jarosław Kaczyński się
      zmienił, to mógłby pojednać się z TW Bolkiem. Ciekawe czy towarzysz Gugała
      spontanicznie wydala z siebie takie pomysły czy potrzebował pomocy oficera
      prowadzącego?
      • Gość: Don Tuskone Re: Orwell w stanie czystym IP: 62.61.58.* 16.06.10, 18:33
        > W TOK FM towarzysz Gugała Jarosław orzekł, że skoro Jarosław Kaczyński się
        > zmienił, to mógłby pojednać się z TW Bolkiem

        Tez to słyszałem, mało nie spowodowałem wypadku targnięty konwulsją smiechu.
        Niechby tylko spróbował, zaraz rozszarpaliby go w mendiach że to cyniczna,
        nieszczera demonstracja na potrzeby kampanijne.

        Czekam tylko na kolejne autorytety "wagi cieżkiej"( jak to beton) zasilające
        hufce Bronisława -samo dobro-KomuRuskiego.
        Po Urbanie, Jaruzelskim, Cimoszewiczu i Nałęczu powinniśmy chyba oczekiwać
        jakiegoś ukoronowania tej piramidy ludzi przyzwoitych. Moze np tow. Kiszczak
        ozdobi swą niekwestionowanej uczciwości osobą to światłe grono... może tow
        Kwaśniewski, idol polskiego kołtuna, moze należałoby odkurzyc Albina Siwaka,
        gwiazde PRLu.
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: *.selukra.dyn.perspektivbredband.net 16.06.10, 19:25
      wyborcza.pl/1,75248,8018753,Policja_prawdopodobnie_znalazla_cialo_klamcy_oswiecimskiego.html


      Piękny tytuł, który stanowi ukoronowanie ży.owskiej nagonki na Ratajczaka (pod
      wpływem zalewu nieprawomyślnych wpisów na forum tytuł został zmieniony). Goj to
      przecież zwierzę i szacunek mu się nie należy.
      Nachalne są te ż[...] k[...] i zuchwałe!!!
      • Gość: Don Tuskone Re: Orwell w stanie czystym IP: 62.61.58.* 17.06.10, 00:01
        Tytuł powinien brzmieć:

        "Tak kończą kłamcy oświęcimscy" lub
        "Los ukarał kłamcę oświęcimskiego" względnie
        "Sprawiedliwość dosięgła kłamcę oświecimskiego"

        Gwoli precyzji, goj to bydlę, nie człowiek. Stąd przed wojną powszechny u
        pobożnych żydków zwyczaj plucia na nagrobki gojów.
        Ale oczywiscie antysemityzm był irracjonalny, inna jego forma zresztą w
        przyrodzie nie występuje :)
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: *.digineo.de 19.06.10, 23:46
      Towarzysz Gadowski Witold ponownie chwali się, że czytał moje książki i nawet
      coś z nich zrozumiał:

      1. Wreszcie poznajemy Jarosława Kaczyńskiego. W ostatnim dniu kampanii wyborczej
      powrócił do ulubionego przez siebie języka insynuacji.
      2. Kilka godzin później w Olsztynie, mówiąc o tragicznej katastrofie pod
      Smoleńskiem, stwierdził, że nie była ona przypadkowa. Podobnie uważają
      internetowi zwolennicy zmarłego prezydenta i prezesa PiS.
      3. Na tym samym wiecu apelował: "Musimy umieć się porozumieć, a ci, którzy nie
      chcą, ci którzy cały czas chcą używać tego odrażającego języka, ciągle chcą
      obrażać, powinni zająć się czymś innym". To wypowiedź godna dawnych przywódców
      ZSSR, którzy grozili wojną wszystkim, którzy nie dość gorliwie wraz z nimi
      "walczą o pokój".
      wyborcza.pl/1,76842,8034134,Jezyk_insynuacji__Kaczynski_zdejmuje_maske.html

      Kiepskie. Przecież można było porównać do Hitlera. Za 'dawnych przywódców ZSSR'
      ani towarzysz Putin, ani towarzysz Michnik nie pogłaszcze po główce.
      • Gość: Don Tuskone Re: Orwell w stanie czystym IP: 62.61.58.* 23.06.10, 21:06
        Gość portalu: Eric Arthur Blair napisał(a):

        > Towarzysz Gadowski Witold ponownie chwali się, że czytał moje książki i nawet
        > coś z nich zrozumiał:
        >

        Jakie to książki, jeśli można nieśmiało spytać?
        • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 216.38.53.* 24.06.10, 00:03
          Książki Erica Arthura Blaira. Przecież to oczywiste :-)
          • Gość: Don Tuskone Re: Orwell w stanie czystym IP: 62.61.58.* 24.06.10, 12:33
            Ale które?
            • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 216.38.53.* 24.06.10, 16:59
              Założę się, że towarzysz Gadomski zna na pamięć Rok 1984 i twórczo
              to wykorzystuje :-) Zresztą w innych publikacjach również jest sporo
              rzeczy do wykorzystania w codziennych zmaganiach oficerów frontu
              ideologicznego.
    • wielki_szuwarek Re: Orwell w stanie czystym 20.06.10, 03:20
      ha tu was mam, na wybory...
      • Gość: życzliwy Re: Orwell w stanie czystym IP: *.traeff.ch 20.06.10, 16:02
        Dobrze płacą czy robisz to za darmo? Pamiętaj później o podpaskach.
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: *.catbull.com 20.06.10, 16:14
      Nachalnych i zuchwałych k[...] jest więcej:

      K[...] nawet się nie podpisała i wstawiła piękne zdjęcie 'kłamcy oświęcimskiego'
      z archiwów ministerstwa prawdy.
      www.dziennik.pl/wydarzenia/article629336/Klamca_oswiecimski_popelnil_samobojstwo.html

      Ta k[...] też nie od macochy:

      Wczoraj "Nasz Dziennik" zasugerował, że za Śmierć Ratajczaka (samobójczą?)
      odpowiada "Gazeta Wyborcza", bo to ona nagłośniła pracę naukową historyka, w
      której m.in. zaprzeczano istnieniu komór gazowych w obozach koncentracyjnych w
      czasie II wojny światowej.
      Dziś "Nasz Dziennik" jeszcze raz powtarza swoje oskarżenia i broni Ratajczaka,
      który "w swojej broszurze reprezentował opnie historyków z tzw. nurtu
      rewizjonistów holokaustu, nie opatrując ich jednak żadnym swoim komentarzem". I
      informuje, że do filmu dokumentalnego o dr. Ratajczaku przymierza się Grzegorz
      Braun, autor lub współautor takich filmów jak "Plusy dodatnie, plusy ujemne" i
      "Towarzysz Generał". Bez komentarza
      wyborcza.pl/1,75968,8035592,Cisza_wyborcza_sluzy_tabloidom.html

      No właśnie, zachowanie k[...] nie wymaga komentarza.
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: *.customers.ownit.se 21.06.10, 01:31
      Towarzysz Pacewicz Piotr (z tych Pacewitzów) stracił pewność siebie, co w branży
      luksusowych dziennikarek jest niewybaczalne:

      Pierwsze prawdziwe wyniki, gdyby się potwierdziły, wywracają do góry nogami
      niemal wszystkie analizy i opinie, które tu przedstawiłem. Oczywiście może się
      okazać, że te pierwsze wyniki z małych obwodów wyborczych nie będą
      reprezentatywne dla wszystkich. Ale pięć lat temu wyniki na podstawie 18%
      komisji były prawie identyczne jak ostateczne. Nie wiem co powiedzieć poza tym,
      że poczekajmy do następnych informacji PKW.
      wyborcza.pl/1,107448,8032165,Wieczor_wyborczy_na_zywo.html

      Za to towarzysz Kurski Jarosław nie dał plamy:

      Polityk, który jeszcze niedawno miał wielki elektorat negatywny, dziś walczy o
      zwycięstwo w II turze. To skutek smoleńskiego szoku, ale i nachalnej propagandy
      wylewającej się z publicznych mediów. Faworyzowały one Kaczyńskiego i
      Napieralskiego, używając sobie na Komorowskim. Taka była cała kampania PiS. Z
      jednej strony anielska twarz prezesa, z drugiej - agresja "odzyskanych"
      publicznych mediów.
      W ostatnim dniu kampanii Kaczyński zrzucił maskę i wrócił do języka podejrzeń i
      insynuacji. Mówił, że katastrofa smoleńska nie była przypadkiem, bo "polityka
      napastowania politycznych konkurentów, odmawiania im godności i poniżania ich
      kończy się tragicznie". Mówił to człowiek, który kilkanaście lat obrażał i
      poniżał oponentów.
      wyborcza.pl/1,75968,8040251,Wszystko_jest_jeszcze_mozliwe.html

      Jeszcze będą z was ludzie, towarzyszu Kurski. Daleko zajdziecie w ministerstwie
      prawdy.
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: *.lostinthenoise.net 23.06.10, 01:25
      Towarzysz Pacewicz Piotr szybko wrócił do pionu. Stara prawda, znana w kręgach
      oficerów frontu ideologicznego: gdy cię złapią za rękę, mów że to nie twoja ręka.

      Wyniki sondaży okazały się wielką zmyłą, której wszyscy - w tym również my
      dziennikarze - padliśmy ofiarą.
      Aż trudno w to uwierzyć. Czyżby ludzie w aż takim stopniu oszukiwali ankieterów
      twierdząc, że będą głosowali na lidera sondaży - Komorowskiego i ukrywając swe
      poparcie dla Kaczyńskiego? Inna interpretacja: nastąpiła nadzwyczajna
      mobilizacja elektoratu Kaczyńskiego i tym samym próby losowe przestały być
      reprezentatywne dla ludzi, którzy wzięli udział w wyborach. Konieczne jest jak
      najdokładniejsze wyjaśnienie, dlaczego tak się stało, bo sondaże są ważnym
      narzędziem samowiedzy społeczeństwa obywatelskiego.
      wyborcza.pl/1,75968,8040791,Wszyscy_padlismy_ofiara_sondazy.html
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 216.38.53.* 24.06.10, 00:19
      Towarzysze z frontu ideologicznego potrafią nie tylko dobrać
      odpowiednie fotografie do przekazu propa... informacyjnego.
      Towarzysze potrafią też znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie:

      Wróciłem niedawno z rynku gdzie odbył sie wiec wyborczy Jarosława
      Kaczyńskiego. Kilka minut po rozpoczęciu spotkania od ulicy 3-go
      Maja podjechał autobus z młodzieżówką PO.Około 30tu 40tu osób
      wysiadło z niego i skierowało się w kierunku tłumów zgromadzonych na
      rynku. Rozpoczęli rozdawanie ulotek wyborczych Bronisława
      Komorowskiego,po czym przystąpili do prowokowania uczestników
      wiecu.Padały wyzwiska skierowane do starszych osób np."mohery",
      nazywali mieszkańców Rzeszowa "ciemnogrodem", padały słowa
      o "wstydzie" za podkarpackich wyborców.Po drobnych przepychankach
      ktoś zwrócił uwagę policji że autobus stoi w miejscu niedozwolonym i
      proszono o stosowną reakcję.Policja jednak w żaden sposób nie
      chciała zareagować.W pewnym momencie ktoś z prowokatorów podobno
      naubliżał jednej starszej osobie (były więzień UBP) i zaczęła się
      ostra wymiana zdań i przepychanki. Jak z podziemi wyrośli nagle
      fotoreporterzy GW, którzy jak szakale wskoczyli w same centrum
      wydarzeń. Kilku młodych ludzi odebrało sprzęt fotograficzny
      reporterom i tu owszem policja już zareagowała...
      forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3555408
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 216.38.53.* 24.06.10, 00:42
      Kolejna erupcja nienawiści:

      Byli działacze podziemia - m.in. z NZS i "Solidarności"
      zorganizowali w Krakowie happening, podczas którego chcieli wręczyć
      redaktorom "Gazety Wyborczej" oryginalne, choć kontrowersyjne
      wyróżnienie.- To Nagroda im. Lesława Maleszki, "Ketmana", w
      dziedzinie manipulacji prasowej - oświadczyli.
      Szmatę do podłogi z wypisaną czerwonymi literami nazwą nagrody
      przynieśli przed siedzibę redakcji. - To za artykuł z 18 czerwca,
      czyli ostatniego dnia przed ciszą wyborczą, pt. "Tura czy tury" i
      wybicie na stronie tytułowej wyniku sondażu - 51 procent dla
      Komorowskiego, 33 proc. - dla Kaczyńskiego - mówił dziennikarzom
      Krzysztof Bzdyl, dawny działacz KPN.
      "Kapitułę nagrody szczególnie zafascynowała trafność gazety w ocenie
      szans kandydatów na prezydenta RP. Równie ważne jest to, że
      jeśli "Gazeta Wyborcza" się myli, to zawsze w tym samym kierunku" -
      czytamy w uzasadnieniu przyznania nagrody.
      www.rp.pl/artykul/2,498247.html
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 216.38.53.* 24.06.10, 01:10
      Czepiasz się pan, panie Wildstein!

      – Kto zamawia sondaż, taki wynik dostaje – tak w minioną niedzielę
      dla TOK FM psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński skomentował
      7,5-procentową różnicę między sondażem wyborczym prezentowanym przez
      TVP a nieomal idealnie pokrywającymi się prognozami Polsatu i TVN.
      Wystąpienie ulubieńca salonu, prof. Czapińskiego, wskazywać miało na
      nierzetelność i sugerować manipulację TVP. Okazało się, że podany
      przez nią wynik był precyzyjny – w przeciwieństwie do prezentowanego
      przez telewizje sprzyjające Komorowskiemu (Andrzej Wajda). Czy więc
      rażący błąd obu komercyjnych stacji Czapiński podsumuje tą samą
      puentą, sugerując manipulację z ich strony? A może jego wypowiedź na
      zamówienie radia pełniącego funkcję propagandową wobec Bronisława
      Komorowskiego należałoby skwitować zdaniem: kto zamawia komentarz,
      taki dostaje? „Najciekawszą częścią wieczoru były wyniki sondażu
      robionego przez TNS OBOP specjalnie dla publicznej Jedynki.
      Pierwszym zaskoczeniem była znacząca różnica – na korzyść Jarosława
      Kaczyńskiego – między wynikami OBOP a cytowanymi przez TVN wynikami
      pracowni SMG/KRC. (…) Prezes (OBOP – red.) będzie pewnie miał ciężką
      noc, bo jeśli OBOP się pomylił, zaliczy sporą wpadkę” – komentowała
      w poniedziałkowej „Gazecie Wyborczej” Agata Nowakowska. Taki już
      problem z papierem, że nie można na czas wycofać tekstu, w
      przeciwieństwie do Internetu. Czy „Wyborcza” i jej komentatorzy
      zajmą się teraz wpadką telewizji komercyjnych, które zamówiły
      tańsze, niemiarodajne wyniki i prezentowały je jako prawdziwe?A może
      głębiej zanalizuje superwpadkę swojej gazety, która dwa dni przed
      wyborami na swojej czołówce ogłaszała wynik różniący się prawie o 14
      procent od ich rezultatu, dający Komorowskiemu zwycięstwo już w
      pierwszej turze?
      blog.rp.pl/wildstein/2010/06/23/perswazyjna-funkcja-sondazy-i-nie-tylko/
      • Gość: Kir Re: Orwell w stanie czystym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.10, 14:32
        Gość portalu: Eric Arthur Blair napisał(a):
        > – Kto zamawia sondaż, taki wynik dostaje – tak w minioną niedzielę
        > dla TOK FM psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński skomentował
        > 7,5-procentową różnicę między sondażem wyborczym prezentowanym przez
        > TVP a nieomal idealnie pokrywającymi się prognozami Polsatu i TVN.
        coraz zabawniejsze te komentarze,tylko,że tym razem rykoszetem dostaje
        wiarygodność i profesjonalizm firm prowadzących badania sondażowe z wypowiedzi
        bowiem wynika,że prowadzone one mogą być tak aby zadowolić zamawiającego,czyli
        to instytucja zatrudniana do przeprowadzenia badań starałaby się wstrzelić w
        gusta tego który badania zamawia,nic przyjemnego jeżeli miałyby one istotne
        znaczenie,bo w przypadku wyborów,bardziej lenistwem niż sondażami można
        tłumaczyćć mdławą kampanię wyborczą przy agresywnym przeciwniku,to nauczka dla
        wspierających kandydataa powstały szum to odprysk uderzający w wiarygodność firm
        sondażowych
        "– Kto zamawia sondaż, taki wynik dostaje – tak w minioną niedzielę
        > dla TOK FM psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński skomentował
        > 7,5-procentową różnicę między sondażem wyborczym prezentowanym przez
        > TVP a nieomal idealnie pokrywającymi się prognozami Polsatu i TVN. "
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 216.38.53.* 24.06.10, 18:16
      Jak niewiele trzeba, żeby osiągnąć tak dużo. Jeden
      profesjonalny 'nieznany sprawca'. No i oczywiście oficerowie frontu
      ideologicznego, którzy robią, co do nich należy. Znaczy się
      nagłaśniają:

      Na górze jest polityka miłości, na dole powódź nienawiści. Anonimy,
      pogróżki, obelgi...
      W cichym podwarszawskim miasteczku do niedawna mało kto wiedział, że
      w domu pod lasem mieszka Kazimierz Kutz. Tym większe było
      zaskoczenie mieszkańców, gdy na ulicy pojawiły się nekrologi
      informujące, że pogrzeb Kutza odbędzie się 13 maja w Warszawie. Na
      ganku domu posła klubu PO rozbito pojemnik z czerwoną farbą,
      wrzucono kartkę z napisem: „Paszoł won".
      www.wprost.pl/ar/199306/Zabije-cie-Zydzie/?I=1429

      Serdecznie witamy towarzyszy redaktorów z bratniego tygodnika z
      powrotem w ministerstwie prawdy!!!
      • Gość: Don Tuskone Re: Orwell w stanie czystym IP: 62.61.58.* 24.06.10, 18:58
        No klasyka, zupełnie jak z tą studentką żydowską która sama wypisywała sobie na
        drzwiach akademika antyżydowskie hasła. Przyłapana na goracym uczynku
        rozbrajająco wyznała,że to po to by zwrócić uwage na szalejacy antysemityzm.
        Gdyby jej nie nakryli z pewnością dalej by szalał.

        Wprost, po ubolewania godnym epizodzie dołaczył do grona tygodników słusznych,
        obok Polityki, Przeglądu, Przekroju, Nie itp
        • Gość: Kir Re: Orwell w stanie czystym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.10, 19:43
          Tuskone napisał(a):
          > No klasyka, zupełnie jak z tą studentką żydowską która sama wypisywała sobie na
          > drzwiach akademika antyżydowskie hasła. Przyłapana na goracym uczynku
          > rozbrajająco wyznała,że to po to by zwrócić uwage na szalejacy antysemityzm.
          > Gdyby jej nie nakryli z pewnością dalej by szalał.

          możliwe,że klasyka,która dzisiaj przeniosła się na drugą stronę tworząc
          krwiożerczych Żydów i obrońców przed nimi
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 216.38.53.* 01.07.10, 22:46
      Następna k[...], znaczy się towarzysz (z TYCH Bratkowskich), który
      przyswoił sobie hasło: gdy cię złapią za rękę, mów że to nie twoja
      ręka:

      Dlaczego Polacy kłamią w sondażach? Z dwóch zasadniczych powodów. Po
      pierwsze, dlatego że – mimo iż w takich sondażach specjalizują się
      firmy prywatne – są one przez sporą część społeczeństwa postrzegane
      jako narzędzie swoistej opresji państwa wobec obywateli. Z kolejnych
      badań socjologicznych konsekwentnie wynika, że poziom zaufania
      Polaków do państwa i jego instytucji należy do najniższych w
      Europie; jednocześnie przypisują oni państwu większy niż w
      dojrzałych demokracjach wpływ na swoje losy.
      Toteż sondaże traktują jako formę manipulacji "onych" (i
      pozostających na ich usługach macherów od badania opinii
      publicznej), mających wzmocnić pozycję warstwy rządzącej czy wręcz
      sprawującej władzę partii, a nawet – to ewidentna spuścizna
      postpeerelowska – jako próbę wyciągnięcia przez państwo informacji
      na temat poglądów obywateli; informacji, które mogą później zostać
      wykorzystane przeciw nim. W domniemanej manipulacji uczestniczyć nie
      chcą; poglądów, które mogą zostać uznane za niesłuszne, na wszelki
      wypadek lepiej nie ujawniać. A wręcz – analogicznie do opisanej
      przez Czesława Miłosza w "Zniewolonym umyśle" zasady ketmana –
      dobrze jest deklarować publicznie poglądy odwrotne do rzeczywistych.
      Drugi powód sondażowych kłamstw jest jednak bodaj ważniejszy. I
      pozwala odpowiedzieć nie tylko na pytanie, dlaczego Polacy w
      przedwyborczych sondażach oszukują, lecz także – dlaczego robią to z
      reguły, by tak rzec, w jedną stronę. Jak wynika zarówno z rodzimych,
      jak i z brytyjskich czy amerykańskich badań, należymy do
      społeczeństw o bardzo niskiej samoocenie. W sporządzonym przez
      Uniwersytet Chicago rankingu dumy narodowej – wbrew opiniom o naszym
      narodowym zadufaniu – lokujemy się na szarym końcu Europy, a także
      np. za RPA czy Wenezuelą.
      wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/Kiosk/klamstwo-sondazowe,2,3312619,aktualnosc.html


      Znalazła się nawet k[...], znaczy się towarzysz, znaczy się ekspert,
      który omówił temat z naukawego punktu widzenia:

      Wewnętrzny krytyk jest w Polaku silniejszy niż w przedstawicielach
      innych nacji. To dlatego często kłamiemy w sondażach – mówi Tomasz
      Teodorczyk, psycholog i psychoterapeuta.
      www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/0/kazdy-z-nas-ma-swojego-cenzora-,61045,1


      Co za k[...], znaczy się: co za wybitni oficerowie frontu
      ideologicznego!
    • Gość: Eric Arthur Blair Re: Orwell w stanie czystym IP: 216.38.53.* 01.07.10, 23:39
      Ministerstwo prawdy zabrało się za manipulacje medialne:

      Czemu Komorowski był mniejszy? Jak mowa ciała wpłynęła na wynik
      wczorajszej debaty
      wyborcza.pl/Polityka/1,103835,8088909,Czemu_Komorowski_byl_mniejszy__Jak_mowa_ciala_wplynela.html


      Musieli dużo się nauczyć, bo zaraz wykorzystali tę wiedzę,
      wstawiając zdjęcie Kaczyńskiego ze stereotypowym moherem:

      wyborcza.pl/1,75515,8087575,Alleluja_i_podwojna_cala_naprzod_.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka