Dodaj do ulubionych

pedały, a agnostycy, ateiści?

IP: *.nyc.res.rr.com 01.10.09, 10:16
wszycy się rozczulają nad pedałami a prawdę mówiąc prześladowani w
naszym kraju są agnostycy i ateiści czego jestem żywym przykładem:
moje nazwisko miało się pojawić w encyklopedii solidarności, miało
ale nie bedzię ponieważ uznano, że nie ma w niej miejsca dla osoby,
która nie wierzy w boga a jp II nie jest dla niej autorytetem. nie
zły numer. qooorwa gdzie my żyjemy?
skreslenia mojego nazwiska dokonała przewodnicząca zr "s" w opolu
p. gonet.
informacje oraz przyczyne nojego skreślenia na forum gazety podał
zbigniew bereszyński.
w '82 zostałem pobity w obozie internowanych w głogowie przez f.
szelwickiego, byłego posła rp, za zjedzenie śniadania w wielki
piątek a teraz, po trzydziestu latach, wyrzucono mnie z encyklopedii
solidarności.
i co wy na to?

tao szatanski




Obserwuj wątek
    • grubyfacio Re: pedały, a agnostycy, ateiści? 01.10.09, 10:26
      Ja też jestem dyskryminowany.Św.Mikołaj,nie przynosi mi prezentów.
    • pudht Re: pedały, a agnostycy, ateiści? 01.10.09, 10:30
      odszukaj wymienione tu osoby i im wpi...ol

      jak to powiedziala stara pawlaczka w filmie: "sad, dadem, ale
      sprawiedliwosc po naszej stronie" i wlozyla sobie granat do kieszeni
      jadac do sadu
    • Gość: jasio Re: pedały, a agnostycy, ateiści? IP: *.chello.pl 01.10.09, 12:33
      Zapisz się do MN a mimo ciężkiego grzechu ateizmu będziesz chroniony nawet przez
      biskupa! Może nawet, z tego względu, cię nie spalą na stosie! Solidarność wśród
      elementu jest wzorcowa. Pominięcia w gó...ej encyklopedii, obok Koszałka-Opałka,
      nie brałbym za afront i fakt wart wspomnienia.
    • mieszaniec-zopola Nie chce się wprost wierzyć, że 01.10.09, 16:40
      Franciszek Szelwicki tak postąpił. I w zasadzie można by mu ten czyn wybaczyć,
      gdyby nie to, co stało się w Polsce po 1989.
      Żyjemy w państwie wyznaniowym, w znacznym stopniu przypominającym Iran. To fakt
      i jako taki dyskusji nie podlega. Stąd wynikają różnego rodzaju działania
      dyskryminacyjne w kierunku osób nie tylko do wspólnoty nie należących, ale nawet
      wobec "swoich" odnoszących się krytycznie do całej sytuacji. To co kolegę
      spotkało, to bardzo mizerny przykład, w porównaniu z opisywanymi w mediach
      wybrykami, których prawdziwości bynajmniej nikt nie podważa.
      Na szczęście Polska wstąpiła do UE i różnego rodzaju organizacji
      międzynarodowych. Stwarza to pole do szukania sprawiedliwości i walki z
      dyskryminacją poza granicami naszego kraju.
    • Gość: Nessus Przesada IP: *.chello.pl 01.10.09, 22:48
      Przesadzacie. W tym kraju niewierzący nie mają źle. Niewierzący
      Kwaśniewski był prezydentem i naród go kochał i wybierał. Miller i
      Cimoszewicz to premierzy, którym daleko do kościoła. Buzek też nie
      jest katolikiem. Wprawdzie ostatnie dane mówią, że połowa chodzi
      regularnie do kościoła, ale pójdźcie proszę na mszę i zobaczcie ile
      osób bierze udział w komunii. Ciekawe dlaczego? W tym kraju
      religijność jest cudownie powierzchowna. W zasadzie ogranicza się do
      chrztu, komunii i wesela. Ludzie w rozmowach są raczej
      antyklerykalni i bardziej nie lubią księży niż niewierzących. Po
      wsiach ludzie latami nie chodzą do kościoła i wszystko jest ok.
      Afiszujący się wiarą stanowią margines, ilościowo porównywalny z
      afiszującymi się niewierzącymi. Zarówno i jedni i drudzy są
      traktowani z dystansem przez trzon społeczeństwa, które jest mało
      podatne na pokrzykiwania z jednej czy to z drugiej strony. I to jest
      moim zdaniem bardzo zdrowe.
      Inna sprawa odnosi się do sfery polityki, gdzie rzeczywiście spora
      liczba polityków buduje swój wizerunek medialny przez zabieranie
      głosu w sprawach m.in. religii. Tutaj jednak też bym uważał ponieważ
      brak odzewu społecznego na takie pohukiwania nie traktowałbym jako
      akceptację ale jako obojętność. Warto też zauważyć, że to samo robią
      politycy lewicy, a przecież nie każdy agnostyk/ateista ma poglądy
      lewicowe i chce być z lewicą utożsamiana.
      I wreszcie ostatnia rzecz. Jak czytam na stronach internetowych
      wpisy osób, które podają się za ateistów, patrzę na ich styl
      wypowiedzi oraz treść, to jest mimo że sam jestem niewierzący, mam
      do nich tak samo daleko jak do wierzących fanatyków. Amen.
      • Gość: ateista Re: Przesada IP: *.chello.pl 01.10.09, 22:58
        Gość portalu: Nessus napisał(a):

        > Przesadzacie. W tym kraju niewierzący nie mają źle.

        Tak myślisz???????

        Niewierzący i nieidentyfikujący się z Kościołem chcą mieć prawo
        zerwania wszelkich swoich więzi z instytucją, która coraz częściej
        jest traktowana podobnie jak dawniej Partia.
        Niestety, Kościół katolicki w Polsce boi się masowych wystąpień i
        utrudnił procedurę apostazji.
        Papieska Rada ds. Tekstów Prawnych wydała w 2006 r. dokument, który
        ułatwiał życie ludziom niewierzącym. Aby wystąpić z Kościoła, według
        Papieskiej Rady, należy stawić się u własnego proboszcza lub
        ordynariusza wraz z pisemnym oświadczeniem woli o rezygnacji z
        „trwania w komunii z Kościołem", czyli z członkostwa. To wszystko.
        Żadnych świadków ani innych utrudnień nie przewidziano.
        Jesienią 2008 polscy biskupi odrzucili instrukcje watykańskie i
        wprowadzili polskie — aby występowanie z Kościoła było możliwie
        trudne. Uregulowano przede wszystkim techniki psychomanipulacji i
        wywierania wpływu na osobę chcącą dokonać apostazji, która po takich
        ostrzeżeniach dostaje czas do namysłu, który może trwać np. pół roku,
        jeśli ksiądz arbitralnie uzna, że jest to uzasadnione. Apostazja
        została zabroniona niepełnoletnim (choć chrzest jest dozwolony nawet
        niemowlętom). Trzeba ją odpowiednio uzasadnić. Należy dołączyć
        świadectwo chrztu. Biskupi odrzucili także respektowanie apostazji
        Polaków dokonanych za granicą na innych zasadach, a wcześniejsze tego
        rodzaju uznane apostazje mogą być anulowane. O nowych zasadach więcej
        pisałem w tekście Biskupi osaczają apostatów.
        Nawet jeśli niektórzy księża po ludzku podchodzą do ludzi chcących
        wypisać się z Kościoła, to jednak aktualna instrukcja biskupów jest
        zachętą do gwałcenia wolności sumienia osób niewierzących. A że tak
        właśnie w praktyce działa — doskonale wiemy z licznych doniesień osób
        z całej Polski, którzy napotkali problemy z apostazją.
        Co w tej sprawie można zrobić? Odwoływanie się do Rzecznika Praw
        Obywatelskich było oczywiście nieskuteczne, gdyż aktualnie pełniący
        ten urząd karnista nie uważa, aby wolność sumienia była szczególnie
        ważna.
        Polscy działacze ruchu apostatycznego postanowili interweniować u
        samego papieża, w związku z tym, że jeden z oddziałów jego
        międzynarodowej organizacji chce być bardziej papieski niż centrala
        watykańska.
        „My, obywatele niezwiązani z Kościołem rzymskokatolickim zadajemy
        sobie pytanie czy papież zdaje sobie sprawę z procedur jakie zostały
        przyjęte w Polsce? Czy może mamy traktować je jako pierwsze objawy
        schizmy Kościoła? Czy też może papież Benedykt XVI wie o wszystkim i
        zgadza się, że Polacy są innymi ludźmi niż np. Włosi, Niemcy,
        Hiszpanie, Francuzi i potrzebują innych procedur niż reszta świata?
        Jeśli tak jest w istocie, dlaczego procedura ogłoszona przez
        episkopat Polski stoi w sprzeczności z regułami, które ogłosił w roku
        2006 Watykan?" — pytają w liście do papieża Paweł Gliński, Jarosław
        Milewczyk oraz Olgierd Rynkiewicz.
        List ma charakter międzynarodowy i dostępny jest w trzech językach.
        Jest także apelem do międzynarodowej opinii publicznej, z prośbą o
        poparcie polskich starań mających na celu zwrócenie uwagi na
        nieprawidłowości w polskim oddziale watykańskiej korporacji.
        www.racjonalista.pl/kk.php/6822
        www.list.apostazja.pl/
    • Gość: behemot Jeżeli prawdą IP: *.punkt.pl 02.10.09, 00:48
      jest, co napisał tao sz. no to są niezłe jaja by go wyperrwolić z
      encyklopedii za brak wiary. Nie okrywa to splendorem P. Gonetowej
      jak mniemam redaktorki haseł encyklopedycznych. Co do wperrwollu za
      śniadanie w Wielki Piątek no to bym się zastanawiał, bo np. do
      meczetu w butach bym nie wlazł manifestując swój agnostycyzm czy
      ateizm, bo od manifestacji droższa mi własna morda.
      • Gość: me Re: Jeżeli prawdą IP: *.chello.pl 02.10.09, 01:18
        Pewnie " szatańską drogę" tj. tego tam, tao sz-skiego zawiódł na śniadaniu wielkopiątkowym tzw. instynkt samozachowawczy ( bo o rozum go nie posądzam )w wyniku czego słusznie dostał w perrwol.

        Ale przecież już wziął od IIIRP za to swoje judaszowe pieniądze.

        A tak na marginesie, to przecież - tao.sz. głupi to łon nie jest,
        - o hoooo ho, co to to nie !
        Wszystko... tylko nie - głupi !
        Swoją kieppełe to łon ma.

        A Gdyby mnie tak z encyklopedii niesłusznie wyperrwolili to tys bym miał do nich pretensje.
        I to jeszce jakie ! Hoo, ho !ho !
        Pewnie wystąpił bym po kolejne odszkodowanie.


        • Gość: tao szatanski encyklopedia "s", walić ją IP: *.nyc.res.rr.com 02.10.09, 10:00

          mam gdzieś ową encyklopedie, nie wpraszałem się do niej, nie mam
          pojęcia kto mnie zgłosił, dlaczego, nie byłem działaczem "s". brałem
          czynny udział w polskiej rewolucji by bolszewikowi dołożyć. ugryzłem
          go w najmniejszy palec u nogi i jestem z siebie dumny.
          bolszewikokatolików zawsze mniełem gdzieś. bolszewicy nie przyjeli
          na filozofie na uj z powodu ciulowatego ( w ich mniemaniu)
          pochodzenia no i starali się wcielić do swojej armii. za
          internowanie nie mam do nich pretencji - takie były czasy. katolik
          w pie...ł mi za zjedzenie śniadania w wielki piątek - to się
          zdarza, najtragiczniejsze było to, ze nikt nie stanął w mojej
          obronie, nie potępił fanatycznego debila.
          wracając do encyklopedii. zwisa mi ona. gonet znalazła by tysiące
          innych powodów żeby wymazać mnie z opolskiej historii. wybrała
          nojgorszy, nie do przyjęcia w państwie demokratycznym, członka unii
          europejskiej, rady europy. państwie, które z godnie z konstytucją
          nie jest państwem teokratycznym. to co zrobiła gonet to
          degrengolada umysłowa jej, zwiazku "s" i naszego kraju. weszliśmy na
          line z której upadek może być tragiczny. tu nie chodzi o mnie lecz
          ZASADY.
          kilka dni temu polskie serwisy internetowe podały informacje,że nie
          przyjęto dziewczynki do liceum plastycznego ponieważ jej matka
          prosiła żeby córka uczęszczała na lekcje etyki a nie religii.
          zaczyna być niebezpieczne!
          encyklopedie "s" oprócz związku finansuje rząd rp.

          tao szatanski
      • z.bereszynski Re: Jeżeli prawdą 02.10.09, 11:09
        Pani Gonet nie jest żadną redaktorką. "Solidarność" należy do sponsorów ES i na tej zasadzie p. Gonet jako szefowa Zarządu Regionu "S" miała ogromny wpływ na ostateczny kształt siatki haseł (ale nie na ich treść). Pani Gonet nie jest postacią z mojej bajki. Wręcz przeciwnie. Uważam, że kieruje ona związkiem w naszym regionie w sposób fatalny. Muszę jednak uściślić tutaj pewne fakty. Faktycznie półtora roku temu, na spotkaniu w Instytucie Historii UO, p. Gonet kategorycznie sprzeciwiła się umieszczeniu biogramu Zbigniewa Szatyńskiego w ES. Nie chodziło jednak o "brak wiary" jako taki, ale o formę jego manifestowania (obelżywe wypowiedzi na temat Kościoła, papieża itp.). W szczególności chodziło o następującą wypowiedź "tao szatanskiego":
        forum.gazeta.pl/forum/w,65,73252854,73323445,Re_Pierwsza_wypowiedz_na_tym_forum_zawsze_jest_z.html
        Byłem jednym z uczestników spotkania i dokładnie wszystko pamiętam. Nie mam żadnych powodów, by bronić p. Gonet. Wręcz przeciwnie. Trzymajmy się jednak faktów.

        Zbigniew Bereszyński
        • Gość: behemot Trochę się rozjasniło IP: *.punkt.pl 02.10.09, 12:40
          choć nadal jest ciemno w Solidarności - sponsorce. Internauta o
          nicku z.bereszyński rzucił światło na rolę P. Gonetowej w
          kształtowaniu zawartości ES. Jak sądzę ma to być żródło podstawowe
          wiedzy o związku, który ma 28 lat z przerwami lub bez. To szmat
          czasu, w którym ludzie się zminiają lub nie. Solidarność zwłaszcza u
          swego zarania, łączyła w swoich szeregach ludzi o różnej orientacji
          politycznej, religijnej, narodowościowej, czy seksualnej.
          Nieszczęsny Szatyński kąsał jak mógł był mały palec bolszewii, za co
          kąsny zapuszkował go w internacie. Swego stosunku do religii
          panującej nie ukrywał, czym dał wyraz konsumpcją śniadania w Wielki
          Piątek, za co od kumpla spod celi zyskał wperrwoll, przy milczącej
          aprobacie pozostałych internowanych. Dodatkowo po latach(na co
          wskazał internauta
          z.bereszyński) wyraża się obelżywie o dostojnikach KK i samej
          religii. Gdybyż jego biogramu nie pomieszczono w ES z powodu mikrych
          zasług w kąsaniu, działalności związkowej i niepodległościowej, to
          jeszcze można by zrozumieć ale wyrzucenie go z ES za stosunek do
          religii i KK delikatnie mówiąc trąci dewocją. Kryteria stosowane
          przez sponsorkę S w osobie przewodniczacej Gonetowej obniżają
          wartość ES jako żródła historycznej i obiektywnej wiedzy o
          Solidarności.
          • Gość: XXXX Re: Trochę się rozjasniło? IP: *.chello.pl 02.10.09, 12:55
            A to prawda ze ksiądz Zalewski, tutejsza tuba propagandowa, ma nieślubne
            dziecko? A kto jest ojcem, pytam bo podobno księża nie mogą?
            • Gość: XXXX Re: Kto to wyjaśni? IP: *.chello.pl 03.10.09, 20:58
              A co ten ch... Zalewski zrobił swojemu dziecku! Teraz koleżanki się będą z niego
              śmiały że nie ma tatusia. Że zrobił go nieuk kościelny który nie potrafił
              wyliczyć dni płodnych i niepłodnych kochance! Czy ktoś taki może nauczać
              maluczkich antykoncepcji kościelnej? Czy ktoś kim rządzi ruja i poróbstwo może
              osiągać wyżyny duchowe kapłaństwa? Co na to biskup? Kto płaci alimenty?
          • mieszaniec-zopola Goovno się rozjasniło 02.10.09, 17:44
            Obejrzałem link umieszczony przez pana Bereszyńskiego. Szatański użył pewnego
            wulgarnego określenia czynności seksualnej na określenie nieseksualnych relacji
            pewnego pan z przedstawicielami kleru. Ten wulgarny język nie może jednak być
            przyczyną kasowania życiorysu człowieka. Opisany czyn pana Szelwickiego jest w
            mojej ocenie wiele bardziej haniebny i jeśliby czyny oceniać choćby na równi ze
            słowami (choć w moim przekonaniu słowa mniej hańbią), to pan Szelwicki tym
            bardziej nie powinien znaleźć się w ES. Internat to nie kościół, a internowani
            nie byli z automatu członkami wspólnoty rzymsko-katolickiej.
          • z.bereszynski Re: Trochę się rozjasniło 02.10.09, 17:44
            Nie jestem internautą o nicku "z.bereszynski". Mam odwagę podpisywać się własnym imieniem i nazwiskiem. Inaczej niż pewien internauta o nicku "behemot".

            Usunięcie biogramu Zbigniewa Szatyńskiego to "pikuś" w porównaniu ze znacznie poważniejszymi zarzutami, jakie można postawić opolskiej siatce haseł ES. Pisałem o tym już wcześniej. Niektóre osoby o znaczeniu tylko epizodycznym będą występować w paru hasłach. Będą figurować w różnych hasłach rzeczowych, a jednocześnie mieć swoje biogramy, choć cała ich działalność i tak została już ujęta w tym czy innym haśle rzeczowym. Dla innych, znacznie ciekawszych postaci w ogóle zabraknie miejsca, bo pula haseł jest ograniczona. Nie będą mieć biogramu i nie pojawią się w żadnym haśle rzeczowym. Krytykowałem to wielokrotnie przy różnych okazjach, m. in. na wspomnianym tu spotkaniu w Instytucie Historii UO w połowie 2008 r. Niestety efekty tego były niewielkie.

            Szatyński i tak jest w niezłej sytuacji, bo jego nazwisko będzie występować w hasłach rzeczowych, dotyczących opolskiej prasy związkowej. Szereg innych, godnych upamiętnienia nazwisk nie pojawi się nigdzie, bo w ogóle zabrakło dla nich miejsca.

            Główny wpływ na kształt siatki mieli przedstawiciele OSPN, z którymi konsultowano się w tej sprawie w 2007 r., przed rozpoczęciem prac, a następnie p. Gonet z ZR. Pewne osoby zadbały o to, by zapewnić uprzywilejowaną pozycję sobie i swoim kolegom, a resztę środowisk traktowano po macoszemu. Ze mną zaczęto rozmawiać dopiero na etapie realizacji (myślę, że nie przypadkowo), gdy pierwotna siatka była już ustalona, a brakowało ludzi do opracowania haseł. Nie miałem w związku z tym większego wpływu na kształt siatki. Siatkę skorygowano w połowie 2008 r., w wyniku wspomnianego spotkania w IH UO. Decydujący głos należał wtedy do p. Gonet. Najważniejszych nieprawidłowości jednak nie usunięto i spodziewam się, że w tej sprawie może być wiele protestów, zwłaszcza ze strony osób działających w "Solidarności" i grupach opozycyjnych poza Opolem (Brzeg, Nysa, Kędzierzyn i in.).

            Generalnie w ES jest nadreprezentacja Opola, ze szkodą dla innych ośrodków województwa opolskiego, a zwłaszcza nadreprezentacja osób związanych z Zarządem Regionu "S" oraz NZS.

            Pani Gonet niewątpliwie prezentuje bardzo subiektywne podejście. Ale niestety nie tylko ona i dlatego efekt (kształt siatki) jest jaki jest. Osobiście bez żalu pominąłbym parę haseł, które dostały się do ES na zasadzie "to nasz człowiek", a dodałbym inne hasła, których tam zabrakło. Niestety nie miałem w tej sprawie wiele do powiedzenia.

            Zbigniew Bereszyński
            • Gość: jeszcze w "S" Re: Trochę się rozjasniło IP: *.punkt.pl 03.10.09, 10:16
              Zawodowi działacze ZR (każdego regionu i KK) w gruncie rzeczy szeregowych
              członków związku mają gdzieś. Zakłady upadają lub się likwidują, pracowników (w
              tym członków związku) się zwalnia, ogólna liczba członków też spada, ale ... Ale
              "zawodowcy" mają się dobrze. Zbierają się, debatują, podejmują uchwały i ... i
              nic z tego nie wynika. Natomiast m.in. dbają bardzo o to żeby ich nazwiska
              znalazły się w encyklopedii, bo przecież oni i one takie wszystko zasłużone
              • Gość: Hans Re: Trochę się rozjasniło? IP: *.pool.mediaWays.net 03.10.09, 12:02
                Niech ktos w koncu napisze, co ten Tao tam na to sniadanie wpieprzal
                w ten Wielki Piatek.Znalem kiedys ludzi ktorzy ostentacyjnie przynosili
                wtedy kielbase i dokumentowli tylko swoj prymitywizm.
                Drugie pytanie-czy sa skutki prawne wystapienia z kosciola dla tego
                wystepujacego, albo chodzi tylko by popsuc statystyke KK?
                W Dojczlandzie np. wielu ludzi z Polski podejmuje ten krok po zobaczeniu ile
                zaplacili koscielnego podatku.I o dziwo,jest to bardzo
                proste.Tylko ze biuro paraf. posyla to do kosciola gdzie ten delikwent mial
                chrzest, a tamtejszy farosz go wywiesi albo ,co gorsza
                wyczyta.
                Dyskryminacja niekatolikow w Polsce polega przede wszystkim na wypy-
                chania ich dzieci z zycia spolecznego.KK zajmuje tereny, ktore do
                niego nie naleza.To sie paskudnie zemsci.
                • Gość: Ala Re: Trochę się rozjasniło? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.09, 14:52
                  Tao Szatański uskarża się na brak tolerancji, a sam? Już w tytule wątku ubliża homoseksualistom, których nazywa pedałami. Za coś takiego można już karnie odpowiadać, nie tylko wylecieć z encyklopedii.
                  To jak pisze o katolikach to też nie jest język tolerancji. Czy tolerancja ma być tylko dla Tao i jego wybryków? Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe. Czy Tao nie zna tej zasady?
                  • Gość: tao szatanski murzynek bambo w afryce mieszka... IP: *.nyc.res.rr.com 04.10.09, 12:15
                    nie doprowadzajmy do absurdu tzw. poprawność polityczą, społerczną,
                    itp. słowo pedał określające osobę o orientacji homoseksualnej w
                    polskiej mowie potocznej istnieje od zawsze. słowo gej wymyślili
                    anglosasi zamiemiając potoczny zwrot fagot, co w cale nie znaczy, że
                    fagot podobnie jak polski pedał zniknął z jężyka. jak ktoś uważa owe
                    zwroty za niewłaściwe to jego sprawa. niech pani nie wierzy w
                    wiadomości prasowe o wyroku szczecińskm. kobieta została skazania za
                    poważniejsze sprawy, zwrot pedał był medialny i poszło w świat, że
                    za pedała dostała 15 000 pln. w kategoriach prawnych skazanie za
                    nazwanie homoseksualisty pedałem jest prawie niemożliwe. kto otworzy
                    puszkę pandory. jak jakiś zwrot ktoś uważa za obażliwy to wyłacznie
                    jego subiektywna sprawa. podobnie jest z wulgaryzmami. dla mnie
                    zwrot "zajebiście" jest wulgarny. dla ludzi młodych oznacza:
                    wspaniale, nieprawdopodobne, cudownie.
                    jeżeli jakaś idea, powiedzmy religijna, ma tysiąc wyznawców nazywamy
                    ją w jężyku potocznym sektą a nie np. grupą religijną, jak owa sekta
                    zdobędzie wiekszą ilość wyznawców, miliony, będziemy mówili o
                    religii. trzy współczesne wielkie religie monoteistyczne u swojego
                    zarana, w współczesnym pojęciu, były sektami. przez przypadek, albo
                    i nie, stały się wielkimi religiami.
                    wracając do poprawności społeczno-politycznej. pedał. wyeliminowane
                    owego zwrotu, uznanie go na obrazliwy, z języka polskiego było by
                    ową puszką pandory. jak sobie pani wyobraza definicje czegość co
                    kogość obraza dzisiaj a nie obrażalo wczoraj i, powiedzmy, nie
                    będzie obrazało za 10 lat. paranoja jężykowa.ileś lat temu polska
                    szlachta owijała się kutasem, że ow zwrot dzisiaj określa zupełnie
                    coś innego, jest wulgarny w odczuciu społecznym, wcale nie znaczy iż
                    tak będzie po wsze czasy. nie wpadajmy w obłęd. życie, sytuacja,
                    tworzy słowo, definiuje znak, nie na zawsze. wszystko co żyje musi
                    umrzeć. kultura podlega tym samym prawom. nie wymyśliłem nic nowego.
                    taka jest rzeczywistość. wszystko jest w ruchu. wszechświat się
                    skurczy by ponownie nastąpił wielki wybuch.
                    troche nie na temat. prosze mi wybaczyć. jest piąta nad ranem. czas
                    mędrkowania.
                    wracając do pedałów. nie mam nic przeciwko nim. obecnie jestem na
                    manhatanie (east village), gdzie prawie ca piąty facet jest
                    pedałem,obok mnie mieszka dwóch facetów. to mie moda. współczena
                    nauka mówi, że to sprawa genetyki, pedałem się nie staje lecz
                    rodzi.na kogo wypadnie na tego bęc. na mnie nie wypadło z czego
                    jestem bardzo zadowolony. tak jest.
                    jestem zwolennikiem uregulowania prawnego par homoseksualnych, wszak
                    i kobiet to dotyczy, lecz prosze mnie nie zmuszać, bo to jest nie
                    możliwe, żebym wszystkich miłował. to se ne da. wolność, wolność
                    woli, to, mówiąc trywialnie, nie zmuszanie nikogo do niczego. przed
                    snem poczytam sobie bajeczke o murzynku bambo w afryce a nie o
                    afrykanerze w afryce.
                    prześladowanie, szykanowanie, za orientacje seksualną, poglądy to
                    hańba, hańbą też jest w chodzenie komuś, kto sobie tego nie życzy,
                    że swoją orientacja seksualna i poglądami do domu.
                    wolność woli!

                    pozdrawiam


                    tao szatanski

                    ps. co będzie jak za lat kilka zwrot gej nabierze pejoratywną
                    konotacje a pedał się "wybieli"?
                • mieszaniec-zopola Jak ktoś nie jest katolikiem 03.10.09, 16:52
                  To może sobie wpieprzać nawet golonkę w Wielki Piątek. G... to kogo obchodzi.
                  • Gość: jjjjjjjjjjj Re: Jak ktoś nie jest katolikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.09, 21:05
                    popieram, a swoją drogą jakoś cicho w Opolu o ludziach mających licencje
                    pilota zdobyte w jeden dzień w Czechach, czyżby tam nasze służby specjalne nie
                    docierały. W Warszawie pozamykali już za to ludzi a w Opolu jakoś nikt nic nie
                    mówi. Panowie z lewymi licencjami bójcie się już po Was jadą.
                    • mieszaniec-zopola Re: Jak ktoś nie jest katolikiem 03.10.09, 22:12
                      Nie na temat, ottórz nowy wątek.
                      • Gość: jjjjjjjj Re: Jak ktoś nie jest katolikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.09, 22:37
                        może nie na temat ale piszę o pańskim koledze i napewno teraz jest na temat.
    • trickiboy Re: pedały, a agnostycy, ateiści? 04.10.09, 02:33
      nie zauwazylem, zeby sie ktos nad pedalami rozczulal... jak jezdze na
      rowerze, to tak sie napedaluje ze HEj :)
      organisci tez maja pedaly - i tez sie nie rozczulaja - bo jakby to
      mialo hosanna w kosciele zabrzmiec bez najglosniejszych dzwiekow...
      • Gość: tao szatanski bereszynski ! IP: *.nyc.res.rr.com 06.10.09, 11:00
        jestem tysiace kilometrów od opola. są telefony, internet.
        skutecznie rozpracowałem owe cuda współczesnej techniki i wiem
        prawie wszystko. z encyklopedii "s" wyrzucił mnie zbigniew
        bereszynski, znany opolski dziejownik, stwórca opolskiego podziemia,
        mgr chemii nazywający siebie historykiem, badaczem, naukowcem a nie
        p. gonet, którą w to wrobił. przed chwilą telefonicznie przeprosiłem
        p. gonet. zostały przyjęte.
        co zrobić ze sku...elem? nie etycznie wpie...ć kalece ale
        rowerem można przetrącić. prawda. wypadki się zdarzają. sku...el
        powiedział jednemu ze swoich przyjaciół, że musi robić wiele rzeczy
        ponieważ są wywierane na niego naciski. kto naciska? - nie
        powiedział. pytanie do sku...ela: wywaliłeś mnie z powodów
        religijnych czy osobistych?
        nie mając w pojedynku intelektualnym żadnych szans ubzdurałeś
        sobie , że mnie dopadniesz wyrzucając z encyklopedii "s" myśląc, że
        to dla mnie ważne, cel mojego życia. wiekszyś prymityw niż
        myślałem. waliła i wali mnie owa publikacja. wiem kim jestem, co
        sobą prezentuje.
        jeżeli wyrzuciłeś mnie z powodów religijnych to sprawa nadal jest
        bardzo poważna, jeżeli z niskich pobudek osobistych to
        tragikomiczna sprowadzająca encyklopedie do wagi w składzie
        makulatury.
        myślę że za owe zasługi twoi mocodawcy zatrudnią cię na uo,
        bedziesz miał doktorat i dostaniesz honorowe obywatelstwo
        opolszczyzny.

        tao szatanski
        • z.bereszynski Re: bereszynski ! 06.10.09, 11:33
          Nie byłem jedynym uczestnikiem spotkania w Instytucie Historii UO, na którym uznano, że Zbigniew Szatyński nie zasługuje na biogram w ES. Także inne osoby słyszały wówczas wypowiedź p. Gonet i z całą pewnością będą mogły potwierdzić to nawet przed sądem. Ja nie wypieram się swoich słów i czynów. Mogę tylko współczuć tym, którzy zachowują się inaczej. Insynuowanie, że posiadam jakąś władzę, w ramach której mogę wyrzucać kogoś z ES, to kompletny nonsens. Nigdy nie posiadałem żadnych uprawnień decyzyjnych w tym zakresie. Nigdy nie ulegam żadnym naciskom. Zawsze robię to, co sam uważam za właściwe. Powyższa wypowiedź Zbigniewa Szatyńskiego to zwyczajna potwarz, a o pogróżkach z jego strony powiadomię właściwą instytucję. Pewne osoby od dawna próbują walczyć ze mną przy pomocy kłamstw i pomówień, ale zapominają, że kłamstwo ma z reguły krótkie nogi.

          Zbigniew Bereszyński
          • z.bereszynski p.s. 06.10.09, 13:20
            Szatyński guzik wie, o czym rozmawiam z przyjaciółmi, bo już od dawna nie mamy ŻADNYCH wspólnych przyjaciół ani kolegów. Kłamie i zmyśla, albo znów jest świadomie podpuszczany przez pewnych intrygantów. Przypuszczam, że raczej to drugie, i z łatwością domyślam się, kim są owi intryganci. Z intrygami tych ludzi miałem do czynienia wielokrotnie już wcześniej i potrafię rozpoznać z daleka ich sztuczki.

            Z.B.
          • Gość: koń trojański Re: bereszynski ! IP: *.pools.arcor-ip.net 06.10.09, 13:50
            Drogi Kajetanie,
            Jeśli Zbysio spełni jego groźbę, że:

            a o pogróżkach z jego strony powiadomię właściwą instytucję
            ...”

            to Ty też możesz powiadomić właściwą instytucję, że Zbysio nie
            lepsze.
            Bo Zbysio napisało kiedyś na PON:

            „ Takich ludzi spuszcza się po schodach i szczuje psami.

            Zbigniew Bereszyński

            p.s.

            To nie jest odpowiedź dla p. Szuberta, tylko wyjaśnienie dla innych
            gości tego forum."


            Powiedz właściwiej instytucji, że potrącenie rowerem mniej boli,
            niż „spuszczanie ze schodów” i pogryzienie przez naszczute psy.
            • Gość: tao szatanski bereszynski na pukel ! IP: *.nyc.res.rr.com 06.10.09, 20:26
              bereszynski znany bardziej jako dziejownik może mi skoczyć, jak
              mawiają u mnie na wsi, na pukel, przebić oponkę, rąbnąć
              wentylek,zjeść mój akt urodznia,skosić trawnik w moim ogrodzie albo
              górskich włościach. najlepiej zrobi dławiąć się swoimi dziejami.
              skończyłem sprawe z tą kreaturą, nie będę potwierdzał owego
              istnienia!
              za wrabianie innych, encykolpedyczne wybryki (całka, gilewicz,
              skasowanie mnie) wezną pod "lupe" poważniejsi ludzie ode mnie.

              pozdrawiam

              tao szatanski
            • Gość: cannabis blondyński - wyluzuj kolo, bo ci stringi pękną, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 21:46
              Propozycja:
              A może by tak panu blondyńskiemu włożyć w odbytnicę rozgrzany do czerwoności
              pogrzebacz? Ale odwrotną stroną, czyli rączką. Żeby sobie nie mógł wyciągnąć...
              To by mu dobrze zrobiło, bo jak na razie, to jest bardzo nadęty i nadąsany.
              Ponoć maść na hemoroidy czyni cuda! Likwiduje zmarszczki pod oczami.
              - No i niech pan blondyński wyluzuje, bo mu stringi pękną! :)

              A od Pana Zbyszka Bereszyńskiego wara! To jedyny sprawiedliwy w tym miasteczku.
              • Gość: bum cyk cyk opozycja antykomunistyczna w Opolu IP: 77.252.18.* 07.10.09, 17:15
                "Wymień Jasiu trzy polskie miasta w których nie było demonstracji w stanie wojennym.
                - Wilno. Lwów i Opole Panie psorze !"
                • Gość: max demian Re: opozycja antykomunistyczna w Opolu IP: *.adsl.inetia.pl 08.10.09, 10:37
                  ...bardzo trafne ...Szatanski nie utozsamial sie jakos szczegolnie z
                  solidarnoscia i mial racje bo dzisiaj Jacek Kurski okresla siebie czlowiekiem
                  solidarnosci fakt ze pis twarzy nie ma ale takie sa fakty dotyczy to tez wielu
                  innych nieudacznikow ktorzy na tamtych czasach sie "niosa"do dzisiaj...
    • Gość: zizi Re: pedały, a agnostycy, ateiści? IP: *.chello.pl 08.10.09, 11:10
      Ja bym na miejscu Szatańskiego bardzo podziękował przewodniczącej
      zr "s" w opolu p. gonet za tak szlachetny gest. Przecież znaleźć się
      w takiej encyklopedii, to wstyd.
    • Gość: gosc Re: pedały, a agnostycy, ateiści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 21:40
      11 października to Międzynarodowy Dzień Wychodzenia z Szafy (National Coming
      Out Day), czyli dzień ujawniania swojej orientacji przez gejów i lesbijki. Z tej
      okazji w różnych miastach Polski organizowane są happeningi. W Opolu też?
      • trickiboy Re: pedały, a agnostycy, ateiści? 09.10.09, 21:44
        dobre pytanie...
        ale to raczej watpliwe... tutaj nawet nie mozna manifestowac, ze sie
        jest slazakiem... czyli po prostu autochtonicznym mieszkancem tych
        ziem... wiec co dopiero jakies "zboczenia" podobne przeciez, zdaniem
        niektorych opolan do zoofilii...
        • Gość: king kong Re: pedały, a agnostycy, ateiści? IP: *.mtn.pl 09.10.09, 23:07
          jasne,po zwiazkach homoseksualnych zalegalizujcie,pedofilie,zoofilie i inne
          dewiacje które trzeba leczyc a nie tolerowac czy sie nimi obnosic-to tak jak
          legalizacja trawy a pozniej heroiny,amfy i koki.gratuluje.precz ze zboczencami
          • trickiboy Re: pedały, a agnostycy, ateiści? 09.10.09, 23:11
            nie musialem dlugo czekac :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka