Dodaj do ulubionych

Śląski Wawel z Toi Toiami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 00:36
ślunska dziennikarka o ślunskim wawylu w ślunskim stylu
Obserwuj wątek
    • Gość: acomitam Śląski Wawel z Toi Toiami IP: 217.173.194.* 23.06.10, 08:18
      Ta przygoda to "pikuś" w porównaniu do naszej, gdy chcieliśmy
      zwiedzić w Łodzi
      www.muzeum-lodz.pl/
      Życzę powodzenia, jeżeli ktokolwiek nie zechce skorzystać z
      PRZYMUSOWEJ szatni a chce obejrzeć tamtejsze przeatrakcyjne i
      przedelikatne eksponaty (np. sezonową wystawę współczesnej
      fotografii prezentowanej w zwykłych antyramach). Po półgodzinnej
      dyskusji na poziomie ocierającym się o Kierownictwo tej placówki z
      łaską pozwolono nam weść - w lekkich, wiosennych kurtkach do tej
      swiątyni Kultury Wysokiej. Nadmieniam, że była to tegoroczna zimna
      wiosna, więc do rozbierania się ochoty nie mieliśmy a pogoda była
      sucha, więc z naszych "okryć wierzchnich" żadna kropla deszczu
      skalać bogactw Muzeum nie mogła.

      Afera była nieprzeciętna i trudno było Szanownym Strażnikom Historii
      Miasta Łodzi pojąć, że w Luwrze czy Muzeach Watykańskich to ostatnia
      rzecz jaka mogłaby przyjść do głowy Dyrekcji, to przymusowe
      rozbieranie zwiedzających.
      Oczywiście o tym, że istnieje "Regulamin", który to wymusza,
      zwiedzający dowiaduje się PO zakupie biletów i to jeżeli akurat go
      dojrzy ("regulamin", to jedno zdanie wywieszone na ścianie ZA
      wejściem).
      W czasie zwiedzania byliśmy również pod czujnym nadzorem Straży
      Kultury i Obycia a wyjście skończyło się kolejną awanturą, bo
      kontemlując opisaną wyżej wystawę fogorafii
      zostaliśmy "przyłapani" "w okryciach wierzchnich" przez kolejnego
      zbulwesowanego tą okolicznością członka Kierowictwa Muzeum.

      Wniosek:
      Wiocha trafia się w każdym mieście.
      A co do Brzegu - dawno nie byłam na tym Zamku. Mam cichą nadzieję,
      że przedstawiona sytuacja była wyjątkowo nieszczęśliwy zbieg
      okoliczności. Opowiadając znajomym historię z Łodzi spotkałam się
      przy okazji z wyjątkową oceną właśnie Zamku w Brzegu. Znajmi chwalą
      kierownictwo, zapał, organizację (chodziło o specjalnie
      organizowane "noce w Muzeum" i zwiedzanie, w tym osobiste
      oprowadzanie przez Dyrektora). Wiele zależy od ludzi, jeżeli zespół
      pracowników nie jest przychylny Zwiedzającym, to jest to poważny
      problem. A Toi-toie i bałagan miejmy nadzieję - przejściowe i po
      robotach budowlanych znikną. Szkoda by było, by to wrażenie się
      utrwaliło. Dobra pora na alarm.
    • przemo_opole Śląski Wawel z Toi Toiami 23.06.10, 08:47
      Zakaz fotografowania w regulaminie muzeum został uznany przez Sąd
      Ochrony Konkurencji i Konsumentów za klauzulę niedozwoloną.
      Powinien być usunięty ze wszystkich regulaminów podobnych instytucji.

      Więcej tutaj

      manager.money.pl/hitech/grupy/pl-rec-foto/regulaminowy-zakaz-fotografowania-w-muzeach-to-klauzula-abuzywna-100939.html
    • Gość: behemot Re: Śląski Wawel z Toi Toiami IP: *.punkt.opole.pl 23.06.10, 09:30
      Tyż bym się znerwił jak Wodecka i Lasota na takie profanum i brak
      mozliwości kontemplacji sztuki i zabytku, braku mozliwości użycia
      rejestratora obrazu bez lampy i obstawy podążającej za zwiedzanymi.
      Bedąc w maju na Wawelu, bez biletu w katedrze, objasniałem znajomym
      co jest co, ściszonym głosem (było nas w sumie z 5 osób), nie
      zauważyłem jak za moimi plecami (czy to z chęci podsłuchania czy z
      braku możliwości przejścia) przystanęło kilka osób. Natychmiast
      podskoczył do mnie młody człowiek z plakietką bodaj służby
      kościelnej czy ochrony z dość obcesowa uwagą, że nie mam prawa do
      oprowadzania wycieczek i wzywa SM do ukarania mnie mandatem.
      Wytłumaczyłem - grzecznie i z galanterią, ze wzgledu na miejsce - że
      to żadna wycieczka tylko rodzina. Chwilowo przyjął moje tłumaczenie.
      Za dziesięc minut sytuacja się powtórzyła. Nie bacząc na świętość
      miejsca syknąłem mu w ucho z mocnym akcentem krakowskim - a to se
      wzywaj bucu jeden. I poskutkowało. Zrozumiał.
      Rozumiem też, dyrektora zamku brzeskiego, że musi gonić za każdą
      złotówką dodatkową na utrzymanie naszej perełki w należytym stanie.
      Z tekstu w gazecie wynika pewna nauka na przyszłósć. Gdy chce się
      odwiedzić muzea ziemi opolskiej i w ciszy i spokoju, nadto bez
      tojtoju oddać konsumpcji sztuki i historii, uprzednio należy
      dzwonić, szukać w internecie, czy przypadkiem nie dzieja sie w nich
      jakies imprezy zgoła nie muzealne.
      • przemo_opole Re: Śląski Wawel z Toi Toiami 23.06.10, 09:36
        W tymże Krakowie parę lat temu widziałaem jak cieć wyrzucił (dosłownie)
        dziewczynę z Bazyliki Mariackiej, gdyż robiła zdjęcia nie uiściwszy za
        to stosownej dopłaty.
    • Gość: brzeżanin Śląski Wawel z Toi Toiami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 10:29
      Pani Wodecka miała po prostu pecha, że chciała zwiedzić brzeski
      zamek w dniu, w którym akurat odbywała się impreza. Przez większość
      roku na zamku nie dzieje się NIC!, a imprezy kulturalne od czasu do
      czasu tylko ożywiają zamek i skłaniają ludzi do odwiedzenia go.
      Wówczas można w ciszy i spokoju kontemplować dzieła sztuki. Raz
      byłem z synem w jakąś niedzielę na zamku i oprócz nas nie było
      innych zwiedzających. A toi toie podczas imprezy... no cóż, niech
      sobie szanowna autorka tekstu wyobrazi tysiąc luda, którzy dzień
      wcześniej byli na koncercie Kukiza i Piersi na zamku i oblężenie
      wokół toalety w Muzeum... mieli szcz... pod murem zamku, czu może pod
      kolumnami? Normalnie tych plastikowych kapsuł na zamku nie ma, ale
      są sytuacje, w których TRZEBA je ustawić. Piwo i gril to też już
      chyba norma na wszelkich imprezach o charakterze ludycznym. I nie ma
      się co dziwić, że sacrum łączy się z profanum. Takich imprez na
      brzeskim zamku jest zaledwie kilka w roku i przy ich okazji można
      zwiedzić zamek. I każdy rozumie, że jest to przy okazji. No, ale
      cóż... na wierszówkę trzeba zarobić... Kolejna dziennikarka
      szukająca taniej sensacji.
    • Gość: Mal Śląski Wawel z Toi Toiami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 12:12
      Wypisz, wymaluj sranie po ścianie. Przenośne gabineciki. Już mi się
      odbija państwem ze srajdołami w gumiakach.
      • Gość: :( Nie tylko zamek, IP: *.web.vodafone.de 23.06.10, 12:37
        ale cale miasto nie robi najlepszego wrazenia. Sorry :(
    • Gość: U-874 Śląski Wawel z Toi Toiami IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.10, 14:34
      Pamiętam jak będąc w Brzegu ładnych parę lat temu na którymś z
      zabytkowych kościołów zobaczyłam zamontowaną antenę satelitarną.
      Widocznie w Brzegu takie rzeczy uchodzą...
      • Gość: student Re: Śląski Wawel z Toi Toiami IP: *.chello.pl 23.06.10, 14:49
        A jak to sensacja antena nad kościołem policz pan ile tego jest w Polsce i
        Kardynał nie zabrania !
    • Gość: student Śląski Wawel z Toi Toiami IP: *.chello.pl 23.06.10, 14:57
      Pani redaktor widać faktycznie goni za wierszówką, jak jest taka mądra to może
      wskaże skąd muzea mają brać pieniądze na funkcjonowanie. Już tam w Opolu
      zapomnieliście,że brzeski Zamek "dogorywał" w wyniku fantastycznych decyzji
      rządowych iż powiat ma go utrzymać. Efekt był taki,że w brzeskim powiecie
      pieniądze z dróg były przesuwane na funkcjonowanie muzeum, GDZIE PANI WÓWCZAS
      BYŁA ! Efekt na drogach mamy do tej pory.
    • upior_w_moherze obciach na calego 24.06.10, 00:05
      sraczyki i smrod grilla
    • Gość: Jarek Śląski Wawel z Toi Toiami IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.10, 08:04
      Pani Doroto
      przykro to pisać, ale wykazała się pani ignorancją w sprawach,
      którymi przecież na co dzień się pani zajmuje
      jeśli rażą panią czerwone krzesełka, to oznacza, że w ogóle nie bywa
      pani na imprezach w zamku! te rzędy krzesełek służą dziesiątkom
      widzów takich imprez jak koncerty muzyki klasycznej, jak najazd
      poetów, jak sympozja naukowe, jak... proponuję zaglądać częściej niż
      tylko na wypady z panem Mikołajem

      poza tym czepianie się tojtojów i samochodów na trawniku w momencie,
      kiedy odbywa się nasta edycja Festiwalu Piosenki Angielskiej (pewnie
      o nim też pani nie słyszała) wskazuje na daleko posuniętą
      tendencyjność
      jeśli rzetelnie (a nie tylko napomykając) nie wyjaśnia pani powodu,
      dla których stoją samochody i tojtoje, to wskazuje to na chęć
      udowadniania swoich tez na siłę
      czy gdyby jakiś tojtoj nie licował z Wieżą Piastowską w Opolu to
      pisząc o tym pominęłaby pani fakt, że postawiono go tam na czas
      Opolskiego Festiwalu Piosenki?

      Na koniec: z kilkoma uwagami (jak choćby zakaz fotografowania, czy
      mało dyskretne "śledzenie" zwiedzających) całkowicie się zgadzam. Ale
      to, co napisałem wyżej nie wystawia pani i jej tekstowi dobrej opinii
      wśród brzeżan, którzy na co dzień mają do czynienia z zamkiem i
      trochę lepiej znają jego problemy niż jednorazowi bywalcy.
      Jednorazowych bywalców mógłbym zrozumieć
      Ale specjalistkę od kultury w regionalnym dodatku najpoważniejszego
      polskiego dziennika, która do zamku ma 40 minut jazdy autem...
      • wuzet21 Re: Śląski Wawel z Toi Toiami 27.06.10, 21:55
        Gość Jarek musi nauczyć się czytać ze zrozumieniem - krzesełka są w porządku, czasem potrzebne - np. na koncert, na który przyszło sześć osób (w tym pracownicy muzeum, lub ich rodziny), tylko tonacja tapicerki kłóci się z charakterem obiektu.

        Odnośnie tojek i samochodów - samochody stoją czasami wewnątrz obiektu (władza - tej nic nie przeszkadza) - na dziedzińcu, a tojki pod arkadami - gdzie Ty widziałeś trawnik w brzeskim muzeum ?
        Na samochody jest obszerny parking przed muzeum, a drugi, również obszerny, 50 metrów obok muzeum.
        Na tojki można (już tak bywało) wygospodarować miejsce tuż za bramą tylną w parku.
        Jak widzisz, zarzuty p. redaktor były słuszne, można organizować różne imprezy, bez niepotrzebnych nikomu niepochlebnych komentarzy.

        Oceniasz artykuł pani Doroty, ba, zarzucasz ignorancję (?) no coś mi się wydaje, że masz jakiś przerost...
    • wilhelm4 Re: Śląski Wawel z Toi Toiami 24.06.10, 16:59
      > na kradzieży własności narodowej
      narodu s l a s k i e g o, oczywiscie
      • jutrzenka.3 Re: Śląski Wawel z Toi Toiami 27.06.10, 21:10
        Pani redaktor miała szczęście, że mogła zwiedzić cały zamek, ja byłam
        dwa razy i za każdym razem pierwsze piętro było nie czynne. Stale
        odbywały się jakieś imprezy. Nie wiem kiedy mogę zobaczyć zbiory w
        całości, w internecie nie ma informacji, które piętra w danym dniu
        czynne. Ze strony dyrekcji jest to kpina w stosunku do zwiedzających.
        Wchodząc na piękny dziedziniec widzę cały zastawiony samochodami
        myślałam, ze to parking i co miałam podziwiać? Samochody!!!
        No i jeszcze ta obskurna altana i dymiący grill. Smród okropny.
        Czyżby gospodarzowi tak pięknego obiektu brakowało poczucia estetyki?
      • Gość: Oleńka Re: co za bzdury IP: *.chello.pl 28.06.10, 08:07
        Zabytki narodu slounskogo możesz znaleźć w Bierkowicach. Zamek w Brzegu to
        zabytek narodu polskiego!
        • jutrzenka.3 Re: co za bzdury 28.06.10, 09:19
          Owszem to przepiękna budowla, siedziba piastów śląskich i nie ma nic
          wspólnego z Bierkowicami. Dziedziniec jest piękny i nie należy go
          zaśmiecać byle czym.
        • palec1 Re: co za bzdury 28.06.10, 12:57
          > Zamek w Brzegu to zabytek narodu polskiego!
          Zajsik pijany jak...Polok ? :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka