Dodaj do ulubionych

Dom sam zdecyduje, ile mu potrzeba prądu

IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.12, 20:56
„Tradycyjne przekonanie jest takie, że ponieważ na słońcu i wietrze nie można do końca polegać, trzeba mieć zapas mocy w postaci tradycyjnych źródeł energii. Symulacje pokazują jednak, że nie jest to konieczne. Cała sztuka polega na inteligentnym zarządzaniu tą energią, która jest dostępna”wyborcza.biz/biznes/1,101716,12051493,Dom_sam_zdecyduje__ile_mu_potrzeba_pradu.html

Bardzo ciekawy artykuł. Polecam. W sprawie alternatywnych źródeł energii mam bardzo sceptyczne i pragmatyczne podejście. Jednak sam zainstalowałem kolektor słoneczny i sobie chwalę. Ten jednak artykuł jest bardzo przekonujący. I co ważniejsze prosty w przekazie i bardzo racjonalny.

Tak od siebie refleksja, która nasunęła się po tym artykule. Wprowadzenie pewnego postępu, zaczyna się od pewnego poziomu zamożności. To o czym tam piszą, kolektory, pompy ciepła itd. sporo kosztuje. Jednak jak się żyje na pewnym poziomie to takie technologie stają się dostępne i system powoli zaczyna się domykać dając nową jakość i w konsekwencji rewolucyjne zmiany.
I jeszcze jedno. To że będziemy mieli samowystarczające energetycznie domy, czy nawet całe państwa korzystające z odnawialnych źródeł energii to nie znaczy, że tej energii będziemy zużywać mniej. To jest fikcja. Jej wzrost nie musi być liniowy ze wzrostem PKB kraju ale wzrastać będzie.
Obserwuj wątek
    • gandharwa Re: Dom sam zdecyduje, ile mu potrzeba prądu 08.07.12, 23:46
      Ten artykuł to trochę muzyka przyszłości. Warto na razie u nas skupić się na wprowadzeniu (w całej EU) liczników i taryf typu smart grid (energetyka.wnp.pl/ure-planuje-probne-wprowadzenie-inteligentnych-taryf-na-prad,174112_1_0_0.html) - to już daje olbrzymie oszczędności energii - nie tylko w zużyciu ale i w mniejszej mocy wytwórczej.

      Inny potencjał drzemie w samych zakładach produkcyjnych - w Niemczech są już prowadzone rozmowy w sprawie specjalnej polityki taryfowej dla dużych odbiorców energii - w skrócie polega to na tym, że zakład przemysłowy zużywając więcej energii w nocy a mniej w dzień wykonuje tą samą pracę jak elektrownia szczytowo-pompowa, powinny więc za to dostawać od niemieckiego odpowiednika PSE takie samo wynagrodzenie jak te elektrownie. W czasach kryzysu pecunia non olet więc wiele zakładów już sygnalizuje gotowość. Huta jak już ma mieć przestoje to woli je mieć w dzień a nie w nocy.

      Inny zaś potencjał drzemie w panelach słonecznych w...nocy. O tym już na naszej stronie: ste-silesia.org/index.php?option=com_content&view=article&id=39:elektrownie-fotowoltaiczne-pracuj-w-ciemnoci
      • gandharwa Re: Dom sam zdecyduje, ile mu potrzeba prądu 09.07.12, 12:43

        Inny potencjał drzemie w samych zakładach produkcyjnych - w Niemczech są już prowadzone rozmowy w sprawie specjalnej polityki taryfowej dla dużych odbiorców energii

        okazuje się, że u nas też :-) energetyka.wnp.pl/pozadane-negawaty,174124_1_0_0.html
    • Gość: lalecznik Ekologia a rozwój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.12, 20:20
      „Ekonomiści zbadali empirycznie, jakie stopnie rozwoju ekologicznego osiągają państwa, kiedy rośnie ich PKB. Okazuje się, że wraz z rosnącym dobrobytem zniszczenie środowiska z początku przybiera na sile, wraz z osiągnięciem określonego poziomu zamożności sytuacja się jednak zmienia. Ludzie zaczynają postrzegać brudne rzeki, zakorkowane ulice i zanieczyszczone powietrze jako niepokojące zjawiska. Tęsknią za poprawą jakości swego życia. Ochrona środowiska przesuwa się w kierunku centrum polityki, w gospodarce następują przemiany, branże usługowe wypierają stopniowo brudne gałęzie przemysłu. Związek między środowiskiem a siłą gospodarczą najlepiej widać w stanie wód – na początku rzeki i jeziora stają się brudne, od pewnego momentu zaś ich czystość znowu się poprawia.”
      „Eksperci z Banku Światowego doszli do wniosku, że cezurę stanowi PKB wynoszący około 8 tysięcy dolarów na głowę mieszkańca.”
      biznes.onet.pl/ekolodzy-z-epoki-kamienia-lupanego,18595,5184370,1,prasa-detal
      Kolejny bardzo dobry artykuł. I co najważniejsze, rzeczowy i pozbawiony ideologicznego koniunkturalizmu. Bardzo też pasuje mnie ponieważ jak zauważyłem we wstępnym poście: „wprowadzenie pewnego postępu, zaczyna się od pewnego poziomu zamożności.” I ten artykuł to w moim przekonaniu potwierdza.
      W podsumowaniu, świadomość ekologiczna będzie rosła i jest czymś jak najbardziej pożądanym jeżeli jej podstawą jest racjonalne myślenie.
      • gandharwa Re: Ekologia a rozwój 15.07.12, 20:55
        Ogólnie zgoda, ale jedno ale:
        Rosja miała w 2011 PKB na poziomie nominalnym 13200 USD/os, po uwzględnieniu siły nabywczej 16600 USD/os - czyli powinno być lepiej a jak jest, najlepiej widać na przykładzie jeziora Aralskiego, czyli największej katastrofy ekologicznej świata. Także w sprawie papierni nad Bajkałem, która już dawno powinna być zamknięta, jakoś jest impas. Rosjanie obiecali a papiernia nadal zatruwa największy zbiornik wody pitnej świata.
        • Gość: lalecznik Re: Ekologia a rozwój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.12, 22:42
          W przypadku Rosji trzeba chyba wziąć poprawkę ponieważ dochód nie jest rozmieszczony równomiernie. Chodzi o to, że wiele osób zarabia bardzo mało a jedynie pewna część bardzo dużo. Najlepiej widać to po samochodach. Super samochody i masa gratów. Cóż biedakowi po ochronie środowiska jak nie ma zabezpieczonych podstawowych potrzeb. Prawdopodobnie Der Spiegel pokazał tylko pewne fakty z raportu. Domyślam się, że zostało to tam uwzględnione.
    • Gość: lalecznik Dom pasywny energetycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.12, 20:50
      „Dom pasywny (energetycznie) w naszych warunkach będzie droższy o przynajmniej 10-24 procent. Wszystko to oznacza, że dodatkowe nakłady - finansowane zwykle z kredytu - zwrócą się najwcześniej po 16 latach.”
      wyborcza.biz/biznes/1,101716,12108449,Domy_przyszlosci_bez_kominow_i_kaloryferow.html
      Artykuł interesujący, chociaż dosyć nieskładnie napisany. Jednak wynika z niego ważne przesłanie. Ludzie, którzy mają pieniądze mogą stać się inicjatorami pewnych trendów, które staną się normą. Kwestia pewnej świadomości. Dzisiaj obywatel mając trochę gotówki kupi sobie większy telewizor lub droższy samochód. Pojedzie na droższe zagraniczne wczasy. To nie są dobrze wydane pieniądze, ale tym się będzie chwalił. Przy pewnej świadomości można gotówkę wydać inaczej. Na lepszą lodówkę, wymianę instalacji c.o., ocieplenie domu. Tak wydane pieniądze są wydawane w lepszy sposób ponieważ w znacznej części mogą się zwrócić. I tym też można się pochwalić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka