mieszaniec-zopola
12.11.12, 21:08
Powietrze w Opolu w tzw, okresie grzewczym przypomina jako żywo komorę gazową z Auschwitz albo taką, w której cywilizowani ludzie zza oceanu mordują swoich przestępców. Całe opolskie jednorodzinkowowillowo grzeje w swoich piecach węglem, najczęściej typu szlot, albo innym śmieciem w rodzaju brykietów trocinowych (wielce ekologiczny Pan Gandhrwa), uwalniając do atmosfery poza CO2, także CO, SO2, popiół i dioksyny. Przy okazji spalają w swoich piecach wszystko co ma jakąkolwiek wartość opałową, uwalniając Bóg jeden tylko wie ile wielkocząsteczkowych związków organicznych, toksycznych i kancerogennych. Udusić się można i zdechnąć. Szczególnie odczuwają to tacy emigranci jak ja, na co dzień przyzwyczajenido czystego powietrza. Smród i brud pogłębiają tabuny samochodów, bo "elyty" postanowiły pokazać swoją bogactwo budując domy na podopolskich wsiach, tylko po to, żeby tam też zasmradzać. To się blin w pale nie mieści.
Opole ma własną energetykę cieplną, rury rozprowadzone prawie po całym Opolu, a ludkowie dalej palą w piecach padłymi kurami i butelkami PET. Panie prezydencie Zembaczyński! Zrób Pan coś! Taż tu zdechnąć idzie z trucizn. udusić się można od smrodu. Skoro zachęty ze strony ECO nie wystarczają, to najwyższa pora opodatkować każdy komin.
Jestem ciekaw czy ktoś badał jaki jest wpływ tego brudu i smrodu na zapadalność na raka płuc oraz obniżenie odporności chorobowej Opolan. Faktem jest, że zachorowalność i ansencja chorobowa Opolan w okresie jesienno - zimowym jest o wiele wyższa niż mieszkańców Europy Zachodniej i Północnej. Wyniki pomiarów pyłu zawieszonego i innego syfu są znane. Monitoringiem zajmują się lokalne służby środowiskowe i pamiętam, że w ubiegłym roku norma pyłu była wielokrotnie przekroczona.
W szczególności trzeba wytrzebić palenie węglem w obrębie Nowa Wieś Królewska, Groszowice, Kolonia Gosławicka, Gosławice, Ozimska, okolice dworca.
Ratunku! Będę rzygał!