Dodaj do ulubionych

Lincz Wróbla

IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.15, 20:58
Z Kościuszki popłynęła fala hejtu zawoalowana, niczym muzułmanka hidżabem, językiem troski, tolerancji, milości bliźniego homoseksualnej.
opole.wyborcza.pl/opole/1,35114,19198151,po-nienawistnym-wpisie-na-profilu-radny-wrobel-pod-lupa.html#BoxLokOpoImg
W miasto poszła trojka czekistek zbierać głosy tzw. opinii publicznej. Radny wpadł pod lupę, która powiększy jego niecny czyn a gazeta milionami decybeli owo powiększenie nagłośni. O dziwo opinia publiczna, obiektywnie przecież reprezentowana przez opiniotwórczą gazetę, jednogłośnie i jednomyślnie gani, potępia, czyn radnego Wróbla, z obozu Wiśniewskiego. Ci radni to politycznie niepewny element. Oni już zbojkotowali aktora opolskiego honorowego Olbrychskiego. Toż to jakaś ek..ek.. ekstrema. Zastraszony prorektor Malik, oraz władze Politechniki już myślą o dyscyplinarnych krokach w stosunku do swojego pracownika. Fikasz, znaczy masz swoje poglądy, to z roboty wylecisz, jak w komunie.
Nawet zadzwonili do Szydełka w wawie i ono już gotowe z rady głównej ueebać młodego politniepoprawnego, ale z mandatem społecznym. Wyeebiemy cię z roboty i zostaniesz na diecie radnego. To mi śmierdzi przypadkiem ś.p. Dariusza Ratajczaka. Tam też politpoprawni postkomuniści, żydokomuną zwani zaszczuli też młodego poltniepoprawnego badacza kłamstwa oświęcimskiego. KOmuniści rządzili Polską (Kwaśniewski, Miller), Opolem (POgan, KUmiec, Olszewska) Uniwersytetem (Nicieja) i chłop dostał wilczy bilet, wywrzucony z pracy bez prawa do wykonywania zawodu.
Obserwuj wątek
    • lalecznik-7 określenia Behemota 17.11.15, 22:08
      Nazywanie uchodźców „gwałcicielami kóz” nie jest poglądem politycznym. Jest wyrazem stanu emocjonalnego.

      Kłamstwo oświęcimskie polega na utrzymywaniu, że podczas II wojny światowej nie doszło do tzw. przemysłowego mordowania ludności pochodzenia żydowskiej. Czyli planowanego, systematycznego, na masową skalę, jak to się robi w przemyśle. (pl.wikipedia.org/wiki/Holocaust).

      Czeka to była policja polityczna w Rosji Sowieckiej. Czekista to funkcjonariusz Czeka. Czeka była odpowiedzialna za masowe egzekucje. Stosowane były wyrafinowane tortury, poniżej przykłady (pl.wikipedia.org/wiki/Czeka):
      Każdy lokalny oddział Czeki miał własną specjalność. W Charkowie upodobano sobie „numer z rękawiczką" - parzono dłonie ofiar wrzątkiem, aż pokryta pęcherzami skóra dawała się zdjąć: ofiarom pozostawały obdarte do żywego mięsa, krwawiące dłonie, a torturującym „rękawiczki z ludzkiej skóry". Czeka w Carycynie przepiłowywała ofiarom kości. W Woroneżu umieszczano nagie ofiary w nabijanych gwoździami beczkach, które potem toczono. W Armawirze miażdżono czaszki, zaciskając wokół głowy ofiary skórzany pas z żelaznym sworzniem. W Kijowie przymocowywano do tułowia ofiary klatkę ze szczurami i ją podgrzewano, tak że rozjuszone zwierzęta wgryzały się w jelita, szukając drogi ucieczki. W Odessie przykuwano ofiary łańcuchami do desek i powoli wsuwano do pieca albo zbiornika z wrzątkiem. Ulubioną zimową torturą było oblewanie wodą nagich ofiar dopóty, dopóki nie zamieniły się one w żywe lodowe posągi. Wielu funkcjonariuszy Czeki preferowało tortury psychologiczne. Jeden z nich kazał prowadzić ofiary rzekomo na egzekucję, po czym strzelano do nich ślepymi nabojami. Inny kazał grzebać ofiary żywcem albo wkładać do trumny z cudzymi zwłokami. Niektórzy zmuszali do patrzenia, jak się torturuje, gwałci lub zabija bliskie ofiarom osoby.




      • Gość: czytacz Re: określenia Behemota IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.15, 09:43
        Porównywanie Ratajczaka do Wróbla cokolwiek niestety nietrafne. Pierwszy poległ w walce o wolność słowa i badań na uniwersytecie, drugi wolność słowa wykorzystał głupio, tworząc figurę retoryczną pozbawioną jakiejkolwiek wartości. Porównywanie obu umniejsza tego pierwszego. Sądzę, że podobne larum podniosłoby się, gdyby imć Wróbel określił górali podhalańskich "gwałcicielami owiec".
        • Gość: behemot Już linę szykują IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.15, 10:23
          opole.wyborcza.pl/opole/1,35114,19204070,wpis-radnego-o-gwalcicielach-koz-trafil-do-prokuratury.html#BoxLokOpoImg
          Niezależny prokurator po przeczytaniu niezależnej gazety opiniotwórczej wydał z urzędu po kilku dniach od inkryminowanego czynu, polecenie rejonowym prokuratorom zbadania sprawy. Machina ruszyła. Da się z tego utkać akt osksrżenia czy nie? Otóż da się, w myśl starej a obowiązującej zasady prokuratorskiej, dajcie człowieka a paragraf się znajdzie, tym bardziej jak tłum woła gazetowym tekstem artykulów uwal go, uwalić go. Wróbelek to mały ptaszek i można go uwalić pokazowo, Duda go nie ułaskawi.. Natomiast takiego Np. Niesiołowskiego, który już młodzieży nie uczy i wychowuje, bo urlopowany z uniwersytetu, to już nie, bo to ekstraklasa a nie jakaś liga wojewódzka.Jak poszarpał, zbluzgał kobietę na dziedzińcu sejmowym, naruszając nietykalność osobistą dziennikarki, to kto by tam. Zbluzgał babę ale to nie mowa nienawiści, bo ona hetero, gojka, nie muzułmanka, to jaka to mowa nienawiści? Co wolno wojewodzie to nie tobie Wróbelku. No i wymiar sprawiedliwości ma statystyczne sukcesy. Przeciez wszczynaja sprawy na wniosek mediów. Jak przeciwko komornikowi, który zajumał traktor sąsiadowi dłużnika. Jutro, pojutrze i do końca roku czekiści z Kościuszki nie dadzą zdechnąć wĄtkowi, badajĄc sprawę pod LUPĄ. W końcu Ojciec Założyciel Naczelny z prokuratorskiej rodziny pochodzi.
          Lalecznikowi 7 dziekuję za objasnienie terminologii zawartej w tekście co stawia go w rzędzie orędownika przybliżenia mniej wyrobionemu czytelnikowi, tez zawartych w wypowiedzi.
          Czytaczowi wyjasniam, że nie było moją intencją porównywanie Dra Dariusza Ratajczaka i Pana Wróbla ale metod postepowania opiniotwórczego organu w stosunku do ludzi wyrażających inne poglądy niż linia gazety. Zaręczam czytaczowi, że żadne larum by się nie podniosło gdyby wypowiedź dotyczyła górali podhalańskich. Natomiast gdyby dotyczyła górali ze wzgórz Golan ,to już tak.
          • Gość: behemot Lina zawisła. Pętla się zaciska. IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.15, 08:57
            Czekiści kąsają prezydenta boleśnie.
            opole.wyborcza.pl/opole/1,35114,19210226,prezydent-potknal-sie-na-wroblu.html
            Potknął się ale jeszcze nie upadł. Od niego zależy czy padnie czy nie. A co ma zrobić? Wyrzec się Wróbla i rozdeptać. Przecież wszyscy + "znani opolanie" przeciw, jak insynuuje gazeta. Trzeba zatem wykonać wolę wiekszości. A gdzie poszanowanie mniejszości i tolerancja? Hę...
        • lalecznik-7 Re: określenia Behemota 19.11.15, 20:23
          Moje wyjaśnienia służą przypomnieniu właściwego znaczenia pojęć, którymi Behemot się posługuje. Jednocześnie pokazują ordynarność jego manipulacji. Przyrównuje dziennikarki gazety do funkcjonariuszy policji politycznej, których często charakteryzowało niepojęte okrucieństwo. Jeżeli ktoś rozumie znaczenie słowa CZEKA to porównanie jest absurdalne i bardziej obraźliwe niż słowa Wróbla. Tak samo może wpierać, że Wróbel ma prawo określać uchodźców jako „gwałcicieli kóz”, ale nie sądzę aby wielu przekonał, że sens wpisu jest inny niż zwyczajna nienawiść. Przejął się tematem, ponieważ ma podobne poglądy i słownictwo. Słownictwo te stało się tak powszechne, że niemal jest uważane za normalność. Dotąd, jeżeli zwracałem na to uwagę, traktował to z rozbawieniem, wręcz uważał za słabość. No, ale akcja dziennikarek i do tego prokuratury zasiała panikę. Traktuje to jako atak na swoje prawa. Tyle, że Behemotowi pomyliła się swoboda wypowiedzi z bezkarnością obrażania. Próbuje się stawiać w roli obrońcy wolności wypowiedzi, ale swoim postępowaniem sam przyczynia się do jej upadku.

          Ciekawi mnie finał tej sprawy. Jeżeli prokuratura odstąpi od czynności, czy ewentualnie sąd umorzy, przykładowo „ze względu na znikomą szkodliwość społeczną”, no to hulaj dusza piekła nie ma. A jak jednak Wróbla zaboli, to będzie kolejny męczennik za sprawę obok Ratajczaka w panteonie prawicy. Same korzyści.
          • Gość: behemot Re: określenia Behemota IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.15, 21:46
            A już myślałem, że lalecznik siódmy obiektywnym okiem omietł sprawę a on ci jak postępak nowoczesny, jednokierunkowy jak ul. Kośnego, by nie sięgać dalej niż do Kalego. Wszyscy jesteśmy Karolami o tat, tak, gdy muzułmanie zrobili porządek w redakcji, która swoim obywatelom nie zabrania wolności ekspresji w państwie laickim i pozwala lżyć muslimów, też obywateli Francji pardon, satyrycznymi rysunkami Mahometa. Jak artystka co wszyscy wiedzą, przybiła jaja z kutasem do krzyża, to tat, tak to jest sztuka, wolność ekspresji, żadna tam mowa nienawiści. Tylko mohery mogą się burzyć, do cholery. Ale przecież laików ci u nas większość. A czemuż to Gulgota Pyknik w tym ciemnogrodzie nie została dopuszczona do ulicznej ekspresji? Toż jeno obrońcy Krzyża sprzed Pałac u Namiestnikowskiego się burzą. Ciemnogród, zaścianek, katoterroryzm. Jak Nergal potargał ksiazkę na scenie, to tat tak sztuka nawet przez krytyka owej Bonieckiego nobilitowana. Jak Dodzia de best ajkju walneła coś o nawalonych i ziołem zdymionych uczestnikach kolacji czwartkowej, to siuur, okej. Wszystko po mysleniu laleczniku-7. A jak mały Wróbelek z Opola niesiony falą wolności wypowiedzi, od sejmu do rady sołeckiej wyrazi się jak sie wyraził, to postępaki z gazety chcą niewinnymi tekstami zlinczować chłopaka. Bo to nienawiści mowa, jak zwykle u czerwonych jednokierunkowa.
            • Gość: sceptyczny Re: określenia Behemota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.15, 15:12
              Behemociku, mój słodziaku, widzę że nie rozpoznajesz zwyczajnego buractwa, które płynęło ze słów radnego. Takie słownictwo nie przystoi radnemu w wypowiedziach publicznych (sorry ale dla mnie FB jest miejscem publicznym). Chce być bucem niech będzie, ale póki jest w radze miasta niech trzyma jakiś poziom.
              A jeśli muzułmanie i imigranci mu nie w smak, to ok. Ale niech, na miłość boską, mówi o tym kulturalne.

              PS. Pamiętasz jeszcze drugie przykazanie miłości, mój drogi Konserwatywny Obrońco Wartości Katolickich?
            • lalecznik-7 Re: określenia Behemota 20.11.15, 17:11
              Behemot dalej manipuluje i kłamie. Insynuuje mi jakieś poglądy, których nigdy nie miałem. To są tylko jego na mój temat wyobrażenia. Broni Wróbla, a swoją postawę tłumaczy, że bronię Dody, Nergala, czy przybijania genitaliów do krzyża. Niech pokaże, gdzie kiedykolwiek tak napisałem. Sprawy, o których pisze też oparły się o sąd. Proszę znaleźć mój wpis, który by się to tego odnosił krytycznie.

              No to jeszcze raz, żeby nikt nie zgubił istoty sprawy. Osoba publiczna zamieściła na dostępnej wszystkim stronie wpis, w którym określa uchodźców mianem „gwałcicieli kóz”.

              Z tego, co Behemot pisze, dopuszcza takie sformułowania, i uznaje je za „dyskusję”. Uważa, że strona przeciwna (znaczy niezgadzająca się z jego opinią) posługuje się tym samym czy znacznie gorszym językiem i metodami. Proszę osądzić samemu. Co więcej, Behemot stara się prowokować do „dyskusji” w tym stylu. Nic nowego. Pamiętam początki Internetu, dyskusji w sieci i tego forum. Wtedy topowym tematem były teczki, tajni współpracownicy, agenci. Nomen omen działanie posła Macierewicza. Panowie na tym forum obrzucali się skrajnymi inwektywami, często z imienia i nazwiska, a sprawy sądowe były w toku. Behemot z błogością nurzał się w takich klimatach. W tych czasach tacy jak Macierewicz czy Moczulski, chcieli powsadzać przeciwników, a Kaczyńscy kombinowali przewrót pod skrzydłami, a potem za plecami Wałęsy. Tyle tylko, że wtedy zerwaliśmy się z łańcucha totalitaryzmu, szliśmy do Europy – do NATO, do UE i takie rzeczy po prostu nie przechodziły. Ludzie pamiętali, co to jest ZOMO czy SB, i pewne sformułowania nawet jak były stosowane, było wiadome, że to propaganda.
              Niech ktoś wyjaśni, jak to jest, że ludzie o poglądach skrajnie prawicowych przejęli język komunistycznego reżimu z najgorszych czasów. Ściślej metody manipulacji, bo słownictwo jest daleko bardziej prymitywne.
    • Gość: behemot Hejterki ciąg dalszy IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.15, 22:09
      Tak jak zapowiadałem czekiści,Łabutin, Wojdyła i apa nie dadzą spokoju póki nie dorżną, nie tyle watachy co Wilka. To co tu gazownia napisała a zakładam jest prawdą, to niejakiego Malika kwalifikują do piekarni a nie Politechniki:
      Będzie obserwowany

      - Spotkałem się z panem Wróblem w poniedziałek - mówi prof. Malik. - Ustaliliśmy sobie pewne rzeczy. Po pierwsze, pan Wróbel przyznał, że wyraził się niefortunnie oraz że wpis przeznaczony był dla grona znajomych, a dostał się do publicznego obiegu. Po drugie - ustaliliśmy, że swoje poglądy polityczne pan Wróbel będzie zamieszczał na swoim oficjalnym fanpage'u, a prywatne będą przeznaczone tylko dla wąskiego grona znajomych.

      Prof. Malik dodaje: - Ustaliliśmy, że jego wypowiedzi zamieszczone na profilu nie miały żadnego związku z jego pracą jako nauczyciela akademickiego, a język, jakim posługuje się podczas zajęć ze studentami, które zresztą prowadzi profesjonalnie, nie odbiega od standardów akademickich. Nie wdaje się podczas zajęć w żadne komentarze polityczne czy polemiki.

      Prorektor podkreśla, że władze uczelni będą obserwowały Tomasza Wróbla. - Jeśli zajdą jakieś okoliczności w tej sprawie, które wzbudzą nasz niepokój, będziemy reagować, wtedy możliwe będzie dalsze postępowanie w tej sprawie - mówi. - Na dziś poprzestaliśmy na rozmowie. Pan Wróbel będzie normalnie prowadził zajęcia na uczelni. Co ewentualnie nastąpi dalej, rozważymy, kiedy swoje postępowanie zakończy prokuratura.

      Toż to bolszewia i PRL czystej wody. Wyborcza postraszyła i Malik jak funkcjonariusz peerelowski wicie rozumicie towarzysze, my towarzysza Wilka udupimy, nie pozwolimy by kozy gwałcił. Syjoniści do Syjamu.

      Radny nie pęka pisze gazeta literacką polszczyzną

      Łukasz Sowada, szef klubu radnych Arkadiusza Wiśniewskiego, także przyznaje, że przeprowadził rozmowę dyscyplinującą z Tomaszem Wróblem. - Liczymy na to, że do podobnych sytuacji już nie będzie dochodzić w przyszłości - mówi Sowada
      Szef klubu radnych zaś pęka przed gazetą na mękach, jak Malik, i przeprowadził rozmowę dyscyplinującą.

      <<Jak mówi prof. Ewa Ferenc-Szydełko, prawniczka z Uniwersytetu Opolskiego, przewodnicząca Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli Akademickich przy Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego, sprawą Tomasza Wróbla mógłby się zająć uczelniany rzecznik dyscyplinarny, ale dopiero po tym, gdyby wpłynął do niego wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego od władz uczelni. A takiego wniosku nie ma.

      Kto zatem napisze donos, by Szydełko mogła powiesić Wróbla???
      Cała nadzieja w Łabutin, Wojdyle i apie...


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka