Kto ma prawo do dziecka

IP: *.200-68.tampabay.res.rr.com 17.11.05, 01:21
Tak slusznie niech bedzie biedne i zlizuje wapno z tynku i wcina trawke albo
zima sianko ale zyje w Polsce w kraju kwitnacej perspektywy i nadziei. To
wierutna bzdura z tym srodowiskiem. Dzieci bardzo szybko akceptuja normalne
zycie w normalym srodowisku i kraju. Ale w Polsce zawsze normalna byla
patolgia ktora zzarla ten kraj do do kosci.Gratuluje. Tak trzymajcie.
    • Gość: ;-) Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 01:55
      Na szczescie wszelkie patologie mają to do siebie, że b. szybko koniunkturalnie
      i szczurzo spieprzają za lepszym, łatwiejszym jadłem.
      Jeśli wybrałeś biały, amerykański chlebek za oceanem to oceniaj czarnych lub
      latynosów, a nie NAS !
      Z pewnoscia to ci bliższy temat - nie sil sie na komentowanie rzeczywistości w
      Polsce, jak sie na nią wypiąłeś ;-[[[[[[[[[

      ;-)
      • Gość: obserwator Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.200-68.tampabay.res.rr.com 17.11.05, 02:13
        No tak dumnego i durnego narodu nie wolno oceniac on jest nieomylny od wiekow
        ale te patologie zaczal juz komentowac i krytykowac Kochanowski, Sienkiewicz
        czy tez Mickiewicz czy im tez zabronisz komentarzy jakze aktualnych w twojej
        rzeczywistej Polsce?
        • Gość: Rozalia Richtig Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.05, 03:05
          Niechęć Obserwatora do wszystkiego co b-e-e wynika zapewne z jego głebokiej
          miłości do ojczyzny nasilonej rozłąką z macierzą. Wnikanie w to, czy owa
          rozłąka jest dobrowolna, czy nie jest nieistotne bowiem tak czy inaczej
          Obserwator realizuje własną politykę utwierdzania się w przekonaniu, że dobrze
          zrobił porzucając "ciemnogród". Psychicznie jednak nadal do niego przylega.
          Nadal troszczy się o sprawy polskie, jak prawdziwy polski patriota przed PC!
          Jestem pelna podziwu dla glebokiego zaangazowania Obserwatora w problemy Polski
          i Polakow. Napewno i swoje robi, aby i w Tampie ludziom żyło sie lepiej. Tak
          trzymac!
          • Gość: R.R. Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.05, 03:16
            Zobaczymy co w Klanie wymysla. Michal nie ma stalej pracy i nie moze ubiegac
            sie o przyznanie mu dzieci. Z kolei majac prace, bedzie mu trudno opiekowac sie
            dziecmi samodzielnie, bo nie bedzie go w domu znaczną cześć dnia... Ciężka
            sprawa. Trudno o dobre rozwiazanie. Zawsze można liczyc na Solomona. W życiu
            nie ma często tak "szlachetnych" jak widać postaw. Nie dziwie się
            Tacie i nie dziwie się Mamie dziecka. Każdy ma swoje racje. Nie nasza to sprawa
            osądzać.
            • Gość: Ghost Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 17.11.05, 07:55
              Jak ma się do siebie troska o dobro dziecka wyrażana przez ojca i zaleganie z
              alimentami, które musi z niego ściągać komornik?
              Poza tym: problemy adaptacyjne dzieciaka? Ręce opadają...
              Wyraźnie widać, że ojciec szuka rewanżu na swojej byłej żonie
              • Gość: Opolanka Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 08:25
                Mam dwoje dzieci i tylko gdybym mogła (niestety nie mam paszportu niemieckiego)
                to już dzisiaj pakujemy się z mężem i wyjeżdżamy do Niemiec, tym bardziej, że
                tam dwupaństwowcy traktowani są zupełnie inaczej niż Polacy. W Polsce dalej nie
                ma perspektyw na normalną pracę, kobiety, które kończą 40-tkę wg pracodawców
                nadają się już na cmentarz. Matka dziecka nie ma pracy w Polsce i znając życie
                nie znajdzie jej. Pytam się czy ma żyć z 50 zł z opieki społecznej, bo jak
                widać tatuś dziecka nie poczuwa się nawet do zapłacenia 300 zł alimentów. W
                Niemczech dziecko będzie wychowywało się w dużo lepszych warunkach. Zobaczcie
                co o naszym kraju myślą tysiące młodych ludzi, którzy pokończyli studia i
                pojechali zarabiać na zachód, tam myją gary, sprzątają ale nawet
                najmarniejszej pensji jak na tamte warunki potrafią się utrzymać, uczyć i
                jeszcze odłożyć trochę grosza. Inny świat. Szkoda, że sąd nie uwzględnił
                przyszłości małej dziewczynki, która żyjąc w Polsce będzie skazana na wegetację.
                • Gość: Psik Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.05, 08:28
                  dobrze napisałaś
                  • Gość: niebo-rak Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 13:47
                    No Sąd Wysoki zresztą musiał tak zawyrokować. To z dbałości o własne tyłki. Już
                    teraz wszyscy spieprzają na zachód albo i dalej (patrz: Obserwator) po to aby
                    GODNIE żyć. I kto będzie potem utrzymywał Państwo Sędziostwo? Ci, których oni
                    ubezwłasnowolnią, zgnębią i rozjadą walcem. Zwykli ludzie, tacy jak matka i jej
                    córeczka. Przeciez ta rodzina i tak już jest w rozkładzie i w biedzie jak my
                    wszyscy. Ale Polak zawsze musi zrobić tak, by jego sąsiad rodak miał gorzej.
          • Gość: ola Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.200-68.tampabay.res.rr.com 17.11.05, 15:17
            W Tampie(jedno z wiekszych miast na Florydzie nie ma potrzeby robic
            cokolwiek ,zeby ludziom zylo sie lepiej. O dobro ludzi dba tutaj panstwo. Nikt
            tutaj nie musi utwierdzac sie w przekonaniu o slusznosci podjetej decyzji
            wyjazdu z jakiekolwiek kraju. Nie jest to tez koniec swiata, w kazdej chwili
            mozna kupic bilet na samolot ( zwykle z Tampy do Nowego Jorku albo z Tampy do
            Chicago, mozna tez, jak ktos lubi podrozowac samolotem, zanim ostatecznie
            wyladuje w Warszawie zatrzymac sie w Londynie czy jakimkolwiek innej
            europejskiej stolicy), tylko po co? Ciemnogrodem zwykle nazywaja Polacy tutaj,
            swoja byla ojczyzne i nie ma tu odrobiny troski o jej losy, jest zatem
            niewatpliwie wiele litosci i wspolczucia dla tych, ktorzy musza w niej pozostac.
          • Gość: ola Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.200-68.tampabay.res.rr.com 17.11.05, 16:18
            Twoja postawa Rozalio wynika niwatpliwie z bezsilnosci i braku wyboru albo
            braku odwagi, utwierdzasz sie wiec w przekonaniu milosci ojczyzny i zwazku z
            macierza, chociaz doskonale wiesz, ze to frazesy i puste slowa. Bo czy zwiazek
            z macierza i milosc do ojczyzny zapewnia ci byt."Macierz" to objeta granicami
            powierzchnia kraju i ograniczona jezkiem wspolnota. Panstwo, musi przyjac takze
            opikuncza postawe wobec swoich obywateli, by je milowac. Niestety nie w tym
            wypadku. Jaka jest troska tego panstwa o obywateli skoro przedstawiciel
            polskiego prawa przyznaje opieke nad dzieckiem osobie pozbawionej podstawowych
            umiejetnosci funkcjonowani w spoleczenstwie, rujnujac jednoczesnie szanse
            dziecka na zdrowy rozwoj, pozbawia zwiazku z matka, naraza na niesamowity stres
            i ciagle zmiany otoczenia. Wyrazne braki podstawoej wiedzy pedagogicznej
            wykazuje sedzia, twierdzac o trudnosci znalezienia sie w niemieckim srodowisku,
            to wierutna bzdura. Dzieci blyskawicznie ucza sie nowego jezyka, o wiele
            latwiej pokonuja jezykowa bariere. Nie sadze, ze to przezycie wzbudzi u dziecka
            milosc do ojczyzny, ktora pozbawia jej szansy na lepsze zycie.
      • Gość: obserwator Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.200-68.tampabay.res.rr.com 17.11.05, 16:55
        A jak ty sie wypiales w Polsce, wystawiles swoja biala D... do wiatru czy co?
        Ja nie ma nic do afroamerykanow, ani do latynosow. Nie mnie ich oceniac. Lepszy
        jestes od nich, bo jestes Polak. To, ze tam tkwisz daje ci wieksze prawo do
        oceny? Ja jestem w wolnym kraju, moge oceniac co mi sie chce. Nie ucziekalem
        jak szczur, wyjechalem z godnoscia. Przylecialem tu samolotem. Wyjechalem bo
        bylem zmeczony takimi , jak TY.
        • easystreet Re: Kto ma prawo do dziecka 17.11.05, 19:42
          Jesli przeczytasz uwazniej Obserwatorze, to zauwazysz, ze Rozalia pisze z tej
          samej "strony" wielkiej wody, ale nie dopier...ala rodakom o ciemnogrodzie i o
          tym jak jest w Polsce beznaziejnie. Jak na mieszkanca swiatlogrodu, zgredzisz
          wiecej od tych, ktorzy w Polsce pozostali. Czyzby cos bylo nie taaaak? Pozdr.
          • Gość: obserwator Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.200-68.tampabay.res.rr.com 17.11.05, 22:55
            Skoro jestes taki bystry to powinienes zauwazyc, ze nie zgredze ja sie po
            prostu ciesze, ze jetesm wlasnie tu. Gdybys byl przy tym jeszcze obiektywny to
            zuwazylbys, ze tematy poruszone na forum nie sa przenikniete radoscia, a
            zdecydowanea wiekszosc obywateli nie pada z zachwytu. W Polsce wszystko nie
            tak, znowu nie zuwazyles. Temat tego dziecka to nie powod do radosci. Sposoby
            zarzadzania Opolem i calym panstwem nie swiadcza o madrosci przywodcow, ani o
            ich swiatlosci.
            • Gość: Rozalia Richtig Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.05, 23:33
              W tym wypadku, przyznam Ci racje Obserwatorze zachodu słońca nad Tampa Bay!
              Smutek jednostkowych rozwiazan przelewa sie na bol serca nad caloscia prawa,
              ktore zawsze matce ulega. Bolesna sprawa dla calej trojki.
              Powiedz prosze Oli, aby sie troche uspokoila, bo rani moją kobiecą wrażliwość.
              Dziekuje i pozdrawiam.
              • Gość: ola Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.200-68.tampabay.res.rr.com 17.11.05, 23:45
                Droga Rozalio Richtig silisz sie na wielkie slowa, ktore nie maja wielkiego
                sensu. No coz jak sama przyznajesz nie mozesz porwac sie na nic logicznego
                skoro swoja mlodosc spedzilas na traktorach, budujac socjalistyczna ojczyzne,
                od ktorej dzisiaj jestes z daleka, skad ta kobieca wrazliwosc. Mlodej
                dziewczynie zazdroscilas wyjazdu do Chin, wybaczam Ci niwatpliwie masz jakies
                problemy, no i w ogole jestes fanka Klanu. Co z angielskim, tutaj niezbedny
                pewnie go nie potrzebujesz bo sprztasz domki w Chicago. A swoja droga ten
                oberwator to musi byc fajny facet. Pozdrawiam
                • Gość: Rozalia Richtig Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.11.05, 00:10
                  Pasujecie do siebie. Co do domkow w Chicago, zdaje sie na twoje doswiadczenie.
                  Co za zimno bylo i wyjechalas a chlebem gdzie cieplej? Uwazaj na rekiny
                  czychajace na takie malolaty z odzysku. Nie jest latwo odrzutom z konkursow,
                  prawda?
          • Gość: ola Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.200-68.tampabay.res.rr.com 17.11.05, 23:19
            Skoro Rozalia, obserwator i ja piszemy z tej samej czesci swiata to wraznie
            swiadczy, ze to Rozalia ma jakies problemy z rozlaka i tesknota. Zawsze mozna
            wrocic tam ,gdzie sie jej bardziej podoba.
            • Gość: Rozalia Richtig Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.05, 23:38
              Alez Olenko, mnie tu sie barrrrdzo podoba i nie zamierzam narazie stad
              wyjezdzac. Pragne jedynie zwrocic Twoja uwage, ze nie mozna ludzi besztac i
              ciemniakami okreslac bo mieszkaja tu czy tam. W koncu i Ty stamtad jestes,
              prawda? Jako swiatowa kobieta powinnas rozumiec do znakomicie!
              • Gość: ola Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.200-68.tampabay.res.rr.com 17.11.05, 23:50
                ja nie besztam zadnych ludzi w Polsce, pogubilas sie
          • katarina48 Re: Kto ma prawo do dziecka 17.11.05, 23:33
            A to bardzo brzydko szpiegowac ludzi z jakiej sobie czesci swiata pisza, a
            samemu ukrywac sie za e-mailem. Jak ci sie tak nie podoba to co zagraniczne, to
            dlaczego ten login easystreet, czy to z racji wykonywanego zawodu?
            • easystreet Re: Kto ma prawo do dziecka 17.11.05, 23:43
              A co Ty Katarino wiesz o zawodzie po nicku? Czy znasz na tyle angielski, aby
              umiec sobie przetlumaczyc zwrot oficjalnie uzywany "to be on easystreet"??.
              Nie wiem co masz na mysli, ale wydajesz sie miec wyobraznie skierowana na tylko
              jeden tor. Widocznie za duzo sie sama osluchalas z innym zwrotem w jez.
              polskim. Wspolczuje serdecznie!
    • Gość: WRÓBEL Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 20:56
      Pogratulować Sądowi i pani z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka mądrości i
      dbałości o intetres POLSKICH dzieci.
      • Gość: autor Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.chello.pl 18.11.05, 00:10
        podobno dzieci najczęsciej są z mamą...
        • Gość: Rozalia Richtig Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.11.05, 00:12
          a kto Ciebie pyta o zdanie? aha....faktycznie, co tematu, to hmmmm....nie ma to
          jak Matka Polka. Z drugiej strony co to za wychowanie skoro taka smarkulinka
          Ola mi tu przytyka?!
          • Gość: Rozalia R Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.11.05, 00:14
            Olenka wczytuje sie bo to o niej:)
          • Gość: autor Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.chello.pl 18.11.05, 00:19
            Rozalio to forum.mam podnieśc rękę by móc cosik kliknąc?
            pozdrawiam-również mamy które mają problemy z ojcami swych dzieci
            • Gość: Rozalia R Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.11.05, 00:47
              :)) Zawsze i wszedzie wypowiadaj sie autorze bez podnoszenia kończyn!
              Niezle nam idzie tu klik-klik, choć temat nie do śmiechu.
              Ktoć jeszcze n/t tej sprawy międzypaństwowej? Szkoda dziecka. Wierzę, ze żaden
              rodzic nie chce dla córeczki źle.
    • Gość: Ja Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.generacja.pl 18.11.05, 19:12
      Nie wiem co maja te wszystkie opinie pomóc małej...są kompletnie nie na temat,
      jakby nie było się gdzie kłócić...Ojciec dziecka jest kompletnie
      nieodpowiedzialną osobą, interesuje się nim tylko wtedy gdy mu to pasuje, sam
      żyje z inną i utrudnia życie byłej żonie, która robi wszystko co możliwe żeby
      zapewnić lepsze warunki córce, nie tak jak grzesiek co nawet od alimentów sie
      miga!!!!! Bożena jestem z Tobą! Wygraj!
      • Gość: Rozalia Richtig Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.11.05, 00:49
        No to opinie bieglych forumowych przesądzone po wypowiedzi osobistego znawcy
        tematu. Koniec dyskusji. Dziekujemy Tobie/Ja/Wam, że tak późno do dyskusji
        wkroczyłeś. Swoją postawą uchroniłeć niejedne palce przed artretyzmem i a umysł
        przed groźnym Niemcem, gdy pozwoliłeś spracowanej Polonii się wystukać co mnie
        ex-traktorzystke akurat cieszyło, hej!
        • Gość: Ojciec dziecka Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.opole.internetia.pl 19.11.05, 22:12
          Nie znacie mnie, nie wiecie nic o mnie a potraficie opiniować bardzo
          jednostronną wypowiedź. Nie zalegam z alimentami i nie jestem złośliwy. Kocham
          swoją córkę ponad wszystko i nie miałbym nic przeciwko gdyby mi powiedziała że
          chce tam być. Ale słuchanie jej próśb o to bym po nią pojechał kiedy tam jest
          to za dużo nawet dla mnie - złego i nikczemnego ojca który ponad wszystko chce
          jednak szczęścia rodziny. A autor artykułu to tchórz. Nie odważył sie na
          rozmowę ze mną. Mimo moich próśb.
          • Gość: Rozalia Richtig Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.11.05, 22:40
            Wtrącanie się w sprawy rodzinne jest rzeczą niegodną i nie mój w tym interes.
            Dlatego też Ojcze Dziecka serdecznie Ci wspołczuję sytuacji, jaką przedstawiłeś
            ze swojego punktu widzenia. Gdybys dziecka nie kochał i nie chciał dla niej jak
            najlepiej, to nie walczyłbyś o możliwość wpływu na jej wychowanie. Pokój Tobie
            i trzymaj sie dzielnie! Nie nam Ciebie osądzać!
      • Gość: Ojciec dziecka Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.opole.internetia.pl 20.11.05, 00:44
        Koleżanko "Ja" Masz błędne informacje i zyjesz w błednym przekonaniu co do
        mnie. Przypuszczam że się znamy i to nawet dobrze. Powiem Ci krótko: Bożena
        robi z siebie ofiarę polskiego Sądownictwa i jest to na jej niekorzyść. Tak dla
        Twojejesmętnej egzystencji - nie zalegam z alimentami. To czyste pomówienie i
        będe się starał to sprostować. A dla Ciebie mam dobrą radę: nie pisz głupot jak
        ten dziennikarz. To chyba nie jest w Twoim interesie.
        • Gość: Ojciec dziecka Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.opole.internetia.pl 20.11.05, 00:52
          Jestem ojcem tego dziecka. Nikt z mojich znajomych nie może mi zarzucić niczego
          o mojim ojcostwie. Uważam się za dobrego ojca i nie mam zamiaru się poddawać
          tylko dlatego że moja była żona postanowiła obwieścić całemu światu o naszym
          kłopocie. Jest głupotą prać brudy publicznie i krzywdzić w ten sposób dziecko.
          Ono kiedyś dojrzeje i zrozumie co się wokół niego działo. Samo nas osądzi, mnie
          i swoją matkę. I żaden Sąd nie wyda bardziej sprawiedliwego wyroku niż ona
          sama. Tylko tego się boję. a na razie chcę być jak najbliżej swojej córki. Ja
          również mam do tego prawo. Tak jak ona do ojca.
          • Gość: Peter Polskie sady to dno! IP: *.ipt.aol.com 20.11.05, 08:26
            Mam podobne doswiadczenie jak ta pani.Sad predzej wsadzi dziecko do pogotowia
            opiekunczego,
            zeby tam sie zdemoralizowalo anizeli pozwoli na wyjazd.
            Oczywiscie wszystko dla dobra dziecka.
            To ze musi sie czlowiek jako obywatel Niemiec dac w sadzie sponiewierac to juz
            inna sprawa.
            Moja byla za zgode na wyjazd chciala gwarancji przysylania pieniedzy a ciekawe
            czego chce ten pseudotatus?

          • Gość: Opolanka Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 18:04
            Ty psedotatusiu, dobry tatuś pozwoli aby dziecko wychowywało się w dobrych
            warunkach. Jak ma wychowywać się w Polsce, skoro tatuś nawet nie poczuwa się do
            płacenia marnych 300 zł miesięcznie na córkę, a mama w Polsce nie ma pracy i
            pewnie nie będzie jej miała. Co dziecko ma zdychać z głodu aby tatuś mógł
            odegrać się na mamusi bo jest bardziej od niego zaradna. W imię miłości do
            dziecka powinien dać jej szansę na normalne życie, bo w Polsce nie znajdzie go.
    • Gość: gośc Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.05, 17:47
      rodzice!!!!!!!!!!!!!!!!!!zawsze!!!!!!!!!!chyba że są wynaturzeni i robią
      krzywdę dziecku!!!!!!!
    • Gość: ELA Re: Kto ma prawo do dziecka IP: *.dsl.versateladsl.be 22.11.05, 10:58
      Mieszkam z dziecmi w Belgii od 1999 roku.Wyjechalam bez zgody ich ojca,bo go w
      Polsce nie bylo.Do wyjazdu mieszkalismy na dzialce letniskowej.Dzisiaj mamy
      swoj dom.Nie wyobrazam sobie nakazu powrotu dzieci do Polski.Od przyjazdu nie
      bylam w Polsce,bo boje sie podobnej sytuacji,w ktorej ktos moze przewrocic nas
      swiat do gory nogami.Dla mnie prawo do dziecka ma ten,kto je utrzymuje i
      wychowuje.Jezeli sa to dwie osoby,to powinny sie dogadac dla dobra tego
      dziecka.Przez to,ze dziecko bedzie wychowywane za granica ojciec nie koniecznie
      musi stracic.Mozna przeciez sie porozumiec w sprawie wakacji,czy innych ferii
      swiatecznych.Wasze dziecko jest jeszcze male i mozecie bez klotni zapewnic mu
      normalny rozwoj.Skorzystajcie z mediatora,bo jeszcze macie czas.U mnie jest za
      pozno,ale bardzo zaluje,ze moj byly maz nawet nie probowal.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja