Dodaj do ulubionych

Opole - sekta

IP: *.76.classcom.pl 25.11.06, 19:15
Witam serdecznie.

W części przepiszę swojego posta z innych forów za co serdecznie przepraszam,
ale nie ma potrzeby za wiele zmieniać więc bez sensu pisać od nowa.

Jesteśmy nieformalnym stowarzyszeniem ludzi, którzy walczą z tzw. "raciborską"
Odnową w Duchu Świętym, nagłaśniamy problem w mediach, staramy się też
utrudniać im działalnośc jak możemy (choć tu niestety część walki trzeba
toczyć z hierarchią kościelną).

Nie jestem z Raciborza, ale miałem bliski kontakt z odnogą sekty, a są już w
wielu miastach poza Raciborzem - Krapkowice, Opole, Bielsko-Biała, Zawiercie,
Kraków i wiele małych wspólnot na całym Górnym Śląsku. Przeszedłem proces
"werbunku" (na własne życzenie, chciałem się dostać do środka żeby poznać
mechanizmy i być może jeśliby się udało wyciągnąć bliską osobę). Nie udało
się, zostałem też wyrzucony bo nie chciałem robić co mi kazano - między innymi
opowiadałem moim przyjaciołom o tym jak działa wspólnota co jest absolutnie
zabronione i jak usłyszałem zgrzeszyłem w ten sposób przeciwko Ewangelii i
Duchowi Świętemu.

Wspólnota krapkowicka jest bardzo aktywna, werbownicy zdobywają coraz więcej
tzw. "placówek" - m.in. w Opolu, Brzegu i Nysie (o tylu wiem). W Opolu
spotykają się w Xaverianum (są prowadzone rozmowy z zakonnikami żeby ich
stamtąd usunąć) i przy Politechnice (o tych dwóch miejscach wiem), być może
także gdzie indziej. Działają podstępem jak każda sekta - młodemu człowiekowi
opowiada się "o Jezusie" nic mu zupełnie nie mówiąc o przyszłych obowiązkach
(porzucenie nieakceptującej jego wyboru rodziny, płacenie comiesięcznej
dziesięciny itp.).

Z raciborską wspólnotą i jej odnogami są dwa problemy, pierwszy - nazwijmy go
prawno-kanoniczny. To są protestanci i to w tym najbardziej sekciarskim
wydaniu działający pod przykrywką Kościoła katolickiego. Co prawda członkowie
grupy zostali dekretem biskupa usunięci z Kościoła wiosną ubiegłego roku a na
jej miejsce powołano oficjalną katolicką grupę Odnowy w DŚ, ale i tak wszyscy
wrócili do tej nowo utworzonej. Oficjalnie - istnieją w Kościele,
nieoficjalnie - robią swoje jako że pranie mózgów odbywa się głównie na
prywatnych spotkaniach w domach. Podobne zakusy były czynione wobec
krapkowickiej wspólnoty, ale z tego co wiem tutaj sprawa od razu spaliła na
panewce.

Drugi problem jest gorszy, bo to jest po prostu bezwzględna i bardzo groźna
sekta. Ludzi (zwłaszcza młodych) przerabia się na bezwolne istoty bez
jakiejkolwiek życiowej inwencji (spotkałem takie więc wiem). Życie sprowadza
się do uczestnictwa w spotkaniach wspólnoty, pracy szuka się tylko takiej na
jaką zezwolą liderzy bądź animatorzy grup, bezwzględnie zakazane jest
utrzymywanie jakichkolwiek przyjaźni poza grupą (oficjalnie nie jest rzecz
jasna), małżeństwa mieszane też są zakazane. Sekta stosuje jak każda wymyślne
sposoby utrzymywania ludzi we wspólnocie, na przemian kłamiąc, chwaląc lub
strasząc potępieniem. Co ciekawe, im wyższe miejsce w hierarchii grupy tym
mniej ewangeliczny tryb życia i większa swoboda. Zapytałem o to kiedyś mojego
prowadzącego i usłyszałem, że we wspólnocie są pewni ludzie do których Jezus
przemówił głębiej i z tej racji mają prawo do kierowania życiem innych. Ci
"pewni" ludzie to zazwyczaj dzieciaci małżonkowie mający dobrą pracę, ci
"inni" to zazwyczaj emocjonalnie zatrzymani w rozwoju w wieku nastoletnim
dorośli ludzie, nie widzący w życiu niczego poza grupą, nie szukający
partnerów życiowych, lepszej pracy (apropos - szukanie pracy też nie jest na
miejscu - praca sama przyjdzie do człowieka bo znajdzie mu ją Jezus,
oczywiście nie stosuje się ta zasada do wyższych rangą), nie czytający
książek, nie znający w zasadzie w ogóle normalnego życia, odizolowani od
świata dziwacy - dokładnie tacy jakimi pragnie ich uczynić sekta.

Ktoś powie, że sami sobie takie życie wybrali. Nieprawda. Nie będę się tu
rozwijał bo to nie miejsce na to, ale polecam lekturę opracowań na temat sekt,
np. książki Stevena Hassana. Tam można się dowiedzieć jak człowieka powoli
oplata się pajęczyną kłamstwa, jak tych już urobionych uczy się manipulować
kolejnymi adeptami. Jako że nieco wszedłem w tematykę zetknąłem się też z
ludźmi, którym w różny sposób udało się sektę opuścić - świadectwa są
przerażające, z wiadomych powodów nie mogę ich tu przytoczyć. Ludzie wychodzą
kompletnie zmaltretowani psychicznie, rany są tak straszne, że niektórzy
jeszcze przez lata boją się z kimkolwiek porozmawiać o tym co się działo w ich
życiu.

Sam byłem świadkiem wielu kłamstw, fałszywych proroctw, które skrzętnie się
ukrywa przed ludźmi z zewnątrz. Ci, którzy są w środku są świadkami tego
samego, ale strach przed potępieniem, którym są straszeni w razie próby
opuszczenia wspólnoty lub jakiejkolwiek próby uniezależnienia się (choćby
innego odczytania niektórych fragmentów z Biblii) jest tak silny, że popadają
w jeszcze większy obłęd. Często nie mają dokąd odejść - sekta nie wciąga
każdego, wciąga głównie ludzi zakompleksionych, nieśmiałych, mających
trudności w nawiązywaniu kontaktów z rówieśnikami, w trudnej sytuacji
rodzinnej, na zakręcie życiowym. Taki człowiek jest bardziej podatny na
manipulację, no ale przecież ta manipulacja służy zbawieniu, więc jest
uprawomocniona.

Zaczyna się od niewinnych rozmów o Jezusie, obiadków, pikników, poznaje się
przesympatycznych ludzi (bo są przesympatyczni). Całe zło wyłazi z nich
dopiero wtedy kiedy czują, że człowiek został już na tyle zmanipulowany, że
można od niego zacząć też wymagać a nie tylko opowiadać o tym jaki to Pan Bóg
dobry. I wtedy człowiek staje się powoli niewolnikiem, czuje że nim jest, ale
uwolnić się już nie potrafi, widzi, że innym wolno więcej, ale nie potrafi
zaprotestować. I to jest całe zło nie tylko tej, ale wszystkich sekt.

Poszukuję też ludzi, którym udało się już sektę opuścić i chcieliby złożyć
jakieś świadectwa (także anonimowo). Forum też jak najbardziej się do tego nadaje.

Liczę na wszelką pomoc, mamy już mnóstwo świadectw (ale tych nigdy za wiele),
powoli przebijamy się do mediów, rośnie też chęć do działania ze strony
Kościołą katolickiego. Ponieważ w Opolu jeszcze nie ma takiego wielkiego
problemu nie tyle zależy mi na świadectwach (choć w Opolu mieszkają zapewne
osoby, które opuściły sektę) co na ostrzeżeniu mieszkańców bo trzeba dmuchać
na zimne. Każdy kto ma w rodzinie jakiegoś młodego człowieka (zwłaszcza
studenta) powinien bezwzględnie nakierować go na to forum a także na linki,
które podaję niżej gdzie można np. przeczytać jak wyrzuca się ludzi z pracy za
nieposłuszeństwo wobec liderów.

Link wstępny, artykuł z Gazety Wyborczej, który w zasadzie nagłośnił sprawę,
dobry do przeczytania na początek:

serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,1989046.html
I forum raciborskich "Nowin":

www.nowiny.pl/forum.php?showtopic=3004&id_top=206
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: z żadnej sekty Opole - sekta IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 25.11.06, 20:44
      Ludzie wybierają sobie zycie sami. Jedni w tej sekcie - inni w innej - wolno
      im. Także wolno im, jeśli chcą, przekazywać sekcie - kosciołowi - własne
      pieniądze, zwane czasem ofiarą, tacą czy dziesięciną (niektórzy cały Kosciól
      Kalolicki, z jego hierarchią, celibatem, zakonami, w tym klauzurowymi - za
      sektę uważają). Jednak nie wolno dopuścić, aby ci co wybrali ten a nie inny
      sposób życia ograniczali i więzili innych - dzieci, małżonków... I aby sami
      byli więzieni - zmuszani - aby im grozono. Wolnemu wola - lecz niewolić nie
      wolno. I w tym zakresie całkowicie zgadzam się z autorem postu
      • Gość: BOZIA Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 21.12.06, 12:26
        DO MAJKELA WYŻEJ.
    • Gość: pfff Re: Opole - sekta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.06, 20:45
      kosciol katolicki robi taka sama wode z mozgu jak sekty.

      jedno i drugie gowno warte :)
      • Gość: obserwator sekt Re: Opole - sekta IP: 82.160.19.* 25.11.06, 23:53
        tak to jest sekta mojej koleżance po 2 tyg. tak wyprali mózg, że każdy był zły
        tylko nie oni i nie mogła się doczekać kolejnego spotkania w Xawerianum. Wszyscy
        byli źli tylko oni cacy. To b. groźna sekta mówił min. o nich p.A. Wronka prezes
        stowarzyszenia Effatha. zajmujący się takimi organizacjami.
        Spotrafią np. wysyłać co pół godziny sms treści " dziękujemy x,y, że jesteś z
        nami b.nie mogę się doczekać kolejnego spotkania z Tobą." itp. grają na instynktach.
        Zresztą odłam jej przyjechał do Opola na Jarmark Franciszkański we Wrześniu
        2006(Ci bawiący się sztucznie ludzie pod sceną wielbiący Boga).
    • Gość: Czytacz Re: Opole - sekta IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.06, 08:53
      Nie wiesz nic, nie rozumiesz nic. Może i znasz skrawki prawdy, ale nie ma w
      Tobie poznania, nie ma w Tobie prawdy, jest pustka.
      Nie jestem z Raciborza. Znam tych ludzi ot ze słyszenia. Natomiast razi mnie
      twój "plugawy" język. Trochę więcej kultury, trochę więcej dystansu, (również
      do samego siebie), trochę wreszcie - więcej mądrości.
      Nie wiem, czy wielka nierządnica babilonu - to kościół do którego chodzisz, czy
      ten który opisujesz. Wolę protestantów, niż katolicyzm.
      Ale syneczku, żeby z Toba podyskutować, żeby móc znaleźć jakikolwiek wspólny
      punkt zaczepienia trzeba, abyś cokolwiek wiedział. Idź do "spowiedzi" o ile,
      robisz to sczrze i błagaj Boga "w poście i pokorze" o dar miłości dla blixnich.
      Dla wszytskich bliźnich, ze wszystkich wyznań i kościołów. Posyp głowe
      popiołem. Schyl czoło i niemiej - już nigdy - odwagi spojrzeć Bogu w oczy.
      Dopiero wtedy weź Biblię(Pismo Święte) jakiekolwiek tłumaczenie, tysiąclatka
      benedyktynów tynieckich jest tak samo dobra, jak każda inna i czytaj.
      Błagaj Boga o zrozumienie każdej litery, każdego wyrazu i płacz...bo swoją
      bezdennością nie-poznania, obrażasz Jego miłosierdzie.
      Nie wiem co i jak robią ludzien z Raciborza, Taize(tez protestanci) czy innej
      grupy, ale Ty jest po stronie zła. Zła i smierci. Nie dlatego, że jesteś
      msciwy, zły i mówisz fałszywe świadectwo. Kto wie, czy nie popełniasz grzechu
      przeciw Duchowi Świetemu - Drogi Ananiaszu. Kto wie, .............
      Bo jezeli Bóg działa - załóżmy, tylko tak załóżmy - wśród tych ludzi. a Ty to
      wysmiewasz, to ...wiesz czym jest grzech przeciwko Duchowi świetemu...
      jak brak Ci wiedzy, spytaj księdza polecam. Krótko powiem, że to jedyny grzech,
      ajki nie bedzie przebaczony.
      Zatem Drogi Pisaczu, pokora jest źródłem madrości, zawiść, złość i mówinie
      fałszywego świadectwa (nawet jak w głoszonej tezie jest 99% prawdy, to i tak ów
      1% kłamstwa, niszczy prawdę).
      Niech Pan Cie wspiera.
      Licz swoje dni, czytaj Pismo Święte. nie daj się zwieść.
      Ale jeżeli piszesz i mówisz prawdę - wtedy Bóg sam wyprostuje Ich ścieżki, i
      Twoje ścieżki.
      Obyś to robił w szczerości serca, obys to robił z miłości do Boga
      Obyś...nie spotkał się z Jego Sprawiedliwością

      • Gość: MaszOczyAnieWidzis Re: Opole - sekta IP: 82.160.19.* 26.11.06, 13:12
        podejrzewam "Czytacz", że jesteś z tej sekty !!!" i nie miej już nigdy spojrzeć
        Bogu w oczy"- co to jest ??? Mnie uczono, że Bóg jest miłością a nie złym który
        strzela gromami z nieba. Właśnie mechanizm działania tej sekty polega na tym.
        Dobrze, że dożyliśmy czasów internetu, kiedy każdy może nagłośnić tą FIRME.
    • Gość: T Re: Opole - sekta IP: *.zaodrze.punkt.pl 26.11.06, 12:21
      Słyszłem o tym i sam się z tym zetknąłem przez innych. Dwa różne a bliskie mi
      środowiska też mnie przed nimi ostrzegały. To co napisałeś, to prawda...
      • tiresias baranki... 26.11.06, 13:33
        radzę więcej czytać i myśleć, np.:
        kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53669,3741813.html
        MĘSKA KOŃCÓWKA. Peter Greenaway

        To ludzie wymyślili bogów, a nie odwrotnie. Po co to wam? Nie rozumiem, jak
        inteligentny człowiek może wierzyć w przesądy. No i to poczucie winy, które
        wmawia swoim wiernym Kościół katolicki. Po co wierzyć w zło i dobro? Myślę, że
        nadeszły czasy, kiedy możemy powiedzieć bez ogródek: jesteśmy sami na tym
        świecie i wszystko zależy tylko od nas samych'.

        Z Peterem Greenawayem rozmawia Agnieszka Czajkowska
    • Gość: jou koles Re: Opole - sekta IP: *.ds.nac.net 29.11.06, 18:15
      Cieszę się, że ktoś o tym napisał. Byłem w Opolu w dwóch miejscach, tylko raz i jedynie na pierwszych spotkaniach. Pierwsze spotkanie daje szansę na ucieczkę w sposób prawie niezauważony. Prawie... byli na tyle dobrze zorganizowani, że dostałem opiekunów, którzy "nakręcali" do przeżywania tego co się działo i nie odstępowali na krok. Opiekun to ktoś z kim tak miło się rozmawia i dla którego ofiara zobowiązuje się przyjść na kolejne spotkanie. Wyciągali informacje o mnie i nadawali tyle o sobie tak że pod koniec czuło się, że to starzy dobrzy przyjaciele... Już się więcej w takich miejscach nie pokazałem. W jednym i drugim miejscu o którym piszesz (X. i P.) był ten sam przywódca.. w X w dużym gronie czuł sie pewnie i szefował "na całego". W drugim miejscu przy mniejszej liczbie osób probowal siedzieć cicho i tylko parę razy wyrwał się do głosu. Tyle tylko powiem... bo nie zdziwiłbym się gdyby okazało się ze ty "malkelu" jesteś jednym z nich a to co tutaj napiszę pozwoli Ci na doskonalenie się w manipulowaniu.. Pozdrawiam, normalnych co trzymają się z dala.
      Skinio Pinio:-)

      • Gość: majkel Re: Opole - sekta IP: *.76.classcom.pl 06.12.06, 21:41
        Niebardzo jestem, żaden człowiek z sekty nie odważyłby się napisać czegokolwiek
        przeciwko niej w żadnym celu - to byłby grzech przeciwko Duchowi Świętemu. :)

        W tej chwili bardziej mnie martwi sprawa wspólnoty krapkowickiej. Próbowałem się
        tam też dostać na forum ze swoją informacją, ale trzęsą miastem już na tyle, że
        żaden post na ich temat nie przejdzie. Pozmieniałem wszystkie wyrażenia "sekta"
        na "wspólnota", napisałem błagalny list do redakcji, która ma przecież obowiązek
        udzielenia głosu w dyskusji na KAŻDY temat. Nawet odpowiedzi nie dostałem...
        Ludzie nie bardzo sobie zdają sprawę jak groźna to jest sekta, nie tyle w sensie
        głębokości przepierki mózgu co łatwości werbunku, niestety dopóki na stanowisku
        będzie biskup Nossol żadnych zdecydowanych kroków raczej nie należy się
        spodziewać... W Raciborzu zarzuty ocierają się już o prokuraturę (kupowanie
        mieszkań za pieniądze z dziesięcin), niestety nie bardzo ma kto donosić bo
        ludzie się boją, prezydentem miasta został członek sekty, w zasadzie ciężko
        nawet iść do prokuratury bo kto wie czy stamtąd nie wypłyną jakieś informacje do
        przywódców grupy... Jeszcze nie teraz, ale kto wie czy nie już w następnej
        dekadzie sekta będzie też rządzić Opolem... Brzmi śmiesznie, ale kto by się
        spodziewał jeszcze kilkanaście lat temu, że jakaś sekta przejmie władzę w
        niemałym też przecież Raciborzu?

        • Gość: Hubert Re: Opole - sekta IP: *.atol.com.pl 07.12.06, 14:10
          Jedynie słuszna sekta,to RAELIANIE.
        • tiresias [...] 07.12.06, 14:12
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Collonna Cö to jest? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.12.06, 07:40
            Rozmawiam z bogiem- modlitwa.
            Bog rozmawia ze mna- schizofremia.
            Posze moj posze- a Swiadki Jehowy Z tym swoim koncem swiata?
            Sekt jest jak piasku nad morzem.
            • Gość: Collonna Re: Cö to jest? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.12.06, 07:54
              Radio Maryja zawsze dziewica?
              Panie dziejku, ile tam ludzi swoje piniundze wtopilo.
        • Gość: leszek Re: Opole - sekta IP: *.play-internet.pl 23.11.13, 17:34
          Masz całkowitą rację, sekta odnowa w duchu świętym w Raciborzu odebrała mi dziecko, załatwiła mi zwolnienie z pracy etc.etc mogę dużo pisać ale nie mam już siły .Chciałbym tylko o tym komuś powiedzieć i przestrzec co ci ludzie mogą zrobić żeby zniszczyć rodzinę.
          Leszek
    • Gość: bozia Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 19.12.06, 22:21
      Uważam,że Chrześcijanin mówiący ja walczę to zaprzeczenie idei Jezusa.Czemu
      ludzie tak lgną do innych wyznań ,bo chcą stać choć trochę wyżej lepiej niż
      drudzy.Stworzenie fajnej formuły kościoła jest też możliwe.Fajną rzeczą są
      spotkania młodych w kościele akadenickim<napawają nadzieją>Jestem za ekumenią
      za tym ,żeby mieć świadomośc,że więcej nas łączy niż dzieli.Nie wydawajmy
      sądów,a raczej obdarzajmy zrozumieniem.Wiara to relacja między Tobą a
      Bogiem.Kształtujmy swoje polądy sami,a nie pozwólmy ,aby robił ktoś za
      nas.Pokój to chyba wielkie słowo.Będą święta,a to fajny czas na zgodę.
      Pozdrawiam.
      • Gość: majkel Re: Opole - sekta IP: *.76.classcom.pl 21.12.06, 11:33
        Typowa odpowiedź kogoś kto się nigdy z sektą nie zetknął i nie zna problematyki
        sekt jako takiej. Tu nie chodzi o to czy oni uznają różaniec i modlitwę do Matki
        Boskiej tylko o to, że ludzie są do ich wiary zmuszani przemocą psychiczną. To
        nie jest "inny Kościół", to jest sekta. Bardzo groźna bo nie interesuje jej
        tylko podbijanie statystyk "ewangelizacyjnych", ale też władza świecka.

        W naszym kraju ciężko przed takimi sektami przestrzegać, bo w pojęciu
        przeciętnego Polaka słowo sekta kojarzy się z jakimiś orientalnymi bóstwami,
        kadzidełkami, porywaniem ludzi albo czarnymi mszami. A tu nagle pojawia się
        grupa ludzi głoszących Ewangelię i ktoś wyskakuje z oskarżeniami, że to sekta.
        Sekta? Chrześcijańska? Niemożliwe. Przecież tam się tylko modlą i śpiewają
        piosenki. O tym, że nie tylko wiedzą wszyscy, którzy odeszli i przerwali
        milczenie choć to grupa nieliczna, bo niektórzy nie otworzą się po tym co
        przeszli już do końca życia.

        Czy jak za kilka lat przeczytasz w gazecie, że w Krapkowicach władzę przejęła
        sekta zaczniesz się, boziu, nieco bardziej niepokoić o Opole i być może swoje
        dzieci? Skąd wiesz, że w tej chwili ktoś z Twoich bliskich nie chadza na
        spotkania do Xaverianum? Za kilka miesięcy to już nie będzie Twój bliski bo oni
        go odetną od wszelkich związków z Tobą. Tak działa "inny Kościół". Chodzi tylko
        o to żeby nie dać mu się zmanipulować. Jasne, lepiej nic nie robić i wszystko
        przemodlić. Sekta właśnie ludzką biernością się karmi. Społeczeństwo milczy bo
        go JESZCZE to nie dotyczy a liderzy śmieją się w duchu, że takie mają pole do
        ewangelizacji nieświadomych. Pozdrawiam i życzę więcej mądrości i przede
        wszystkim zapoznania się z tematem bo wtedy dopiero można zrozumieć jak straszna
        to jest sekta.

        Pozdrawiam.
      • Gość: konserwatysta. Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 21.12.06, 11:43
        Kosciół posoborowy stał się tak modernistyczny i tak dalece zerwał z Tradycją,
        że wcale się nie dziwię, że na fali różnych nowych "wynalazków" i nowinek,
        w przypływie pychy protestanckiego ekumenizmu - gotów jest uznać wiele
        heretyckich sekt byleby tylko móc spokojnie ględzić o wiośnie kościoła i
        kolejnych "osiągnięciach" zgubnej z protestantami tzw. jedności. ( Sic ! )
        Ja tam trzymam się dziesieciu Przykazań i Credo i wiem , że nie zbłądze.
        Wątpiacym polecam Katechizm kard. Gaspariego i naukę abp-a M. Lefebvra, oraz
        znakomite,wszystkie książki ks.prof. Michała Poradowskiego. Uczta duchowa pewna.


    • Gość: BOZIA Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 21.12.06, 12:24
      mYLISZ SIĘ TO WŁAŚNIE JA MIAŁAM DO CZYNIENIA Z SEKTAMI OD STOLICY
      BARANKOWE,KOŚCIOLA LOKALNEGO,INNE ODŁAMY ZWIĄZANE Z ODNOWĄ W DUCHU
      ŚWIĘTYM.SORRY TO TY CHYBA NIE ZADUŻO WIESZ!MOI RODZICE ZAWSZE TO
      AKCEPTOWALI,ALE UCZYLI MNIE LOGICZNEGO MYŚLENIA.,CZASUNKU DO SWOJEJ OSOBY I
      SWOICH POGLĄDÓW.
      • Gość: konserwatysta Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 21.12.06, 13:14
        No coś takiego ?
    • Gość: bozia Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 21.12.06, 23:31
      jeśli chcesz to podam Ci parę adresów ,abyś mógł zobaczyć jak funkcjonują
      sekty.Fakt ,że młody człowiek ma tłumaczone,że rodzina jest be,no i
      takie .....tata.Dlatego tak cenię swoich rodziców,że zawsze stanowili dla mnie
      psychiczne wsparcie.No i do mnie ten orgument nigdy nie dotarł.Bo jak mówią
      młodzi ja starych miałam spoko.Przyjaciół miałam ze świata,a znajomych w
      grupie.Co zostało to nie jestem typowym katolikiem.
      • Gość: majkel Re: Opole - sekta IP: *.76.classcom.pl 21.12.06, 23:55
        Boziu, chciałbym zwrócić uwagę, że rozmawiamy o KONKRETNEJ sekcie (na innych się
        nie znam więc nie usłyszysz np. ode mnie, że ŚJ to sekta bo się z zasady nie
        wypowiadam na tematy, których nie znam).

        Po drugie. Znasz jeszcze jakąś sektę, która oprócz rządu dusz pragnie jeszcze
        przejmować władzę lokalną i wykorzystywać ją do własnych celów? Jeżeli znasz to
        podaj mi proszę namiary.

        Po trzecie. Jak masz mądrych starych to ok. A co z tymi, którzy nie mają? Niech
        trafią w szpony sekty? Za karę? Za własne nieudacznictwo i podatność na
        manipulację? A czemu ich nie ostrzec przed złymi ludźmi?

        Jeżeli chcesz się wypowiedzieć na temat Krapkowic lub Xaverianum to pisz, jeżeli
        na temat sekt ogólnie to chyba niespecjalnie dobrze trafiłaś. Sekt w naszym
        kraju działa mnóstwo, są też portale o wierze, można się tam rozpisywać i
        spierać teologicznie do woli. Ten temat jest o sekcie krapkowickiej akurat a nie
        o innej. Znasz jakąś inną, wiesz, że wciąga ludzi i też działa w Opolu i
        okolicach? Załóż nowy temat i pisz. Możesz zrobić coś dobrego.

        Pozdrawiam. :)
    • Gość: bozia Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 22.12.06, 00:36
      Krapkowice znam nawet byłam tam kilka razy.Dla mnie odpałem jest też kościół
      lokalny<połączenie mantry z posłuczeństwem.> Gadamy o tym tutaj to może zrobimy
      że opracujemy ten temat iroześlemy po szkołach.Mam w domu byłego członka
      KZ.Moje poglądy są bliższe kościółowi Luterańskiemu.Jestem za tym aby wiara
      wBoga była wyborem człowieka,a nie grupy.Mam tam parę znajomych w
      krapkowicach.Jak chcesz to można coś zrobić,ale trzeba to robić
      profesjonolnie.Jak teraz wyląda akceptacja grupy przez władze kościelne.Kiedyś
      byli na tak.Ale bez stosów ,bo sami się spalicie?no aja przy okazji.Wiem,że
      kiedyś była duża rotacja ludzi.No a wtedy wyglądało,że będzie miało tędencie
      oderwania od jednostki nacierzystej<kościoła Katolickigo>
    • Gość: BRO Re: Opole - sekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 13:09
      Przeczytałem z uwaga i zastanawia mnie czemu w istocie wierzyc.
      Z jednej strony istnieja rzeczywiscie organizacje religijne o charakterze
      zniewalajacym zwane potocznie sektami, z drugiej niemal kazda odmiennocs
      odzegnuje sie od czci i wiary bo zagraza monopolowi katolicyzmu lub monopolowi
      rozwiazlej swieckosci. Na normalne bogobojne i pobozne zycie nie ma przyzwolenia.
      Nawiasem mowiac termin sekta nie wiaze sie z taka nikczemnoscia jak potocznie
      sie go uzywa. Sekta to zwykla odmiennosc jakiejs grupy (najczesciej religijnej)
      w stosunku do nurtu glownego. Chrzescujanstwo w calosci na poczatku bylo sekta
      judaizmu.
      Wracajac do grupy raciborskiej to z tego co napisales nie wynika jeszcze, ze
      jest to zniewalajacy kult. Ani dwu lub trzykrotne spotkania w tygodniu, ani
      dziesiecina to jeszcze nie dowod zniewolenia. Stanowisko burmistrza w miescie to
      takze jeszcze nie dowod na opanowywanie miasta przez jakies nieczyste sily.
      Jesli w 40 tys miescie zdobywa wladze 2 - 3 tys miejszosc to moze znaczyc, ze
      zyskali uznanie swoja dzialalnoscia albo moze nic nie znaczyc. Wygral dobry
      czlowiek jakiegos Kosciola i tyle.
      Szermowanie argumentami typu: Kontroluja, zniewalaja bez konkretnych przykladow
      i przedstawienia sie kto to mowi nic doslownie nie znaczy. To, ze byles
      Swiadkiem Jehowy cos mowi. Mowi, ze jestes wyczulony. Kim jestes teraz tez ma
      znaczenie. Moze jestes przewrazliwiony. Komunikat biskupa cos mowi ale
      doswiadczenie historyczne uczy, ze moze to byc odrodzenie religijne, na ktore
      sam biskup nie jest gotow. Tak przeciez bylo niemal z kzadym ruchem
      odrodzeniowym w lonie Kosciola, ktory nie zostal zaakceptowany wewnatrz wlasnej
      konfesji i zostal wypchniety tworzac oddzielna strukture organizacyjna.

      Sam przezylem w Raciborzu ladnych pare lat i to miasto jest mi bliskie. Bylbym
      wdzieczny Bogu gdyby stamnad rozpoczal sie ruch przebudzeniowy na caly kraj.
      Powtarzam: Mam watpliwosci czy twoj alarm jest zasadny.
      Z drugiej strony nalezy byc ostroznym bo rzeczywiscie istnieja zniewalajace
      kulty ale zeby to stwierdzic trzeba miec troche doswiadczenia i nie obrzucac na
      lewo i prawo haslem: "zniewalaja". Przyklad pierwszy z przegu: Zakony o surowych
      regulach maja znamiona najgrozniejszych kultow a przeciez nikt nie zamyka ich i
      nie alarmuje.

      Moze jeszcze sie odezwe w tym watku
      Pozdrawiam i zycze radosnych Swiat Pamiatki Narodzenia Pana Jezusa.
      BRO
    • Gość: OBSERWATOR Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 23.12.06, 20:30
      "Moze jeszcze sie odezwe w tym watku
      Pozdrawiam i zycze radosnych Swiat Pamiatki Narodzenia Pana Jezusa."
      Pana Jezusa przez Maryje. SEKCIARZE Z "TYLKO JEZUS" Z KRAPKOWIC ..WYSTARCZY SE
      OBEJRZEć ICH STRONE WWW. KONKRETNIE KSIEGE GOśCI ...WIDAć JAK CI LUDZIE SIę DO
      SIEBIE ZWRACAJą OPęTANIE W MURACH K.K. WSTYD MI żE TAKI WRZóD K.K SPOTYKA SIę W
      JEGO MURACH.
      • Gość: BRO Re: do Obserwatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 22:09
        Gość portalu: OBSERWATOR napisał(a):
        SEKCIARZE Z "TYLKO JEZUS" Z KRAPKOWIC ..WYSTARCZY SE
        > OBEJRZEć ICH STRONE WWW. KONKRETNIE KSIEGE GOśCI ...WIDAć JAK CI LUDZIE SIę DO
        > SIEBIE ZWRACAJą OPęTANIE W MURACH K.K. WSTYD MI żE TAKI WRZóD K.K SPOTYKA SIę W
        > JEGO MURACH.

        Obserwatorze dzieki za nakierowanie na link krapkowickiej grupy.
        Ich haslo "Tylko Jezus" budzi we mnie pewne zastrzezenia doktrynalne ale nie
        wiem czy na polskim gruncie znaczy to samo co np. w Australii czy Nowej
        Zelandii. Byc moze nie.
        Obejrzalem stronke i nie znajduje tam nic zdroznego. Mlodzi ludzie chca
        odrodzenia duchowego. Nie dziwi, ze ktos myslacy a nie chcacy zadowolic sie
        skostniala religijnoscia albo oglupiajacym zeswiacczeniem szuka odpowiedzi w Biblii.
        Nie sa to oszolomy z pewnoscia skoro nawet urzadzaja sobie bale.
        Tak wiec Obserwatorze wnikliwiej obserwuj, mysl i w ogole wyluzuj.
        Pozdrawiam
        BRO
    • Gość: bozia Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 24.12.06, 00:08
      Myślę,że Majkelowi nie chodzi o to ,że wiara w Boga jest zła.Jednak
      zastanawiająca jest jednomyślność w tego rodzaju grupach.Człowiek jestistotą
      myślacą z wolną wolą.To on ma ustalić jak mają wyglądać relacje ja-bóg.Jeśli
      jest wszystko w porządku w Waszych grupach to nie wmawiajcie mlodym ludzią,że
      świat w którym dotychczas egzystowali jest zły ale że dzieki nim może być
      lepszy,bo wtedy nie byłoby tej przewagi psychicznej.To wygląda tak ,my cacy
      reszta be.Jeśli część z Was boi się wygardzenia<poszedł w świat>To myślę,że to
      olbrzymi błąd.Bóg kocha ludzi nie zależnie gdzie są.Czemu w tych grupach nie ma
      ludzi którzy maja jakieś swoje pasje rower,kino,muzyka,zwyczajnie ,bo cały
      wolny czas ;żjada; sekta albo grupa. Jeśli mówicie,że kochacie Boga to
      podejmijcie działania dotyczące drugiej osoby<wolontariat ,pomoc w szkołach
      itp>.No łatwiejsza widać teoria niż praktyka.Pozdrowionka.
      • Gość: majkel Re: Opole - sekta IP: *.76.classcom.pl 29.12.06, 20:27
        BRO, ja byłem w środku, świadectw dostępnych jest multum (skontaktuj się z
        Dominikańskim Centrum Sekt chociażby lub z pismem Sekty i Fakty). Czego Ci
        jeszcze potrzeba? Nie podejrzewam Cię o skrajny relatywizm bo często rozmawiam z
        ludźmi, którzy na temat sekt i psychomanipulacji wiedzą bardzo niewiele i wiem,
        że po prostu starają się błysnąć mądrością i dystansem podczas dyskusji więc
        pytam konkretnie: skoro zapewne nie jesteś skrajnym relatywistą to czy istnieją
        dla Ciebie jakieś konkretne podziały dobro/zło i czy mógłbyś wskazać co wg
        CIebie byłoby złem w sekcie (jakiejkolwiek)? :)

        Co do konkretów. Bozia, naprawdę chcesz pomóc? Przydałoby się rozwiesić jakieś
        ostrzegające ulotki w okolicach Xaverianum a także Uniwerku i Politechniki.
    • Gość: rajt Re: Opole - sekta IP: *.zwm.punkt.pl 29.12.06, 21:31
      uwazam, ze twoj watek to przyklad czystego forumowego spamu
    • Gość: bozia Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 29.12.06, 21:55
      Tak jeśli to nie podpucha.Jeśli będziesz coś opracowywał to bez jadu,on jest tu
      zbyteczny.Może udałoby się zrobić parę fajnych rzeczy.Mam parę
      pomysłów.Pozdrawiam.
      • Gość: majkel Re: Opole - sekta IP: *.76.classcom.pl 30.12.06, 21:28
        To podaj pomysły.

        Mam Ci dać maila czy dasz swój?

        • Gość: BRO Do Majkela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 23:02
          Nie jestem w ogole relatywista.
          Nie znaczy to, ze na kazdy alarm bede lecial gasic. Najpierw postaram sie
          dowiedziec czy w ogole sie pali.
          Strona podana przez Obserwatora nie zdradza zadnych ale to zadnych przejawow
          zniewlajacego kultu.
          Cztery prawa duchowego zycia to powszechnie uzywany traktat przez wszystkie
          ewangelikalne Koscioly. Ich nauczanie tez jest ewangeliczne. Szkopul moze tkwic
          w jakiejs praktyce ale w jakiej? Konkrety.
          Dominikanski Osrodek przeciwsektowy nie jest dla mnie miarodajny. Kiedys
          zadzwonili do mnie z pytaniem organizacje dzialajaca glownie wsrod studentow.
          Zaliczali ja do groznych sekt tylko dlatego, ze uzywala "Czterech praw duchowego
          zycia".
          Powtarzam grozne kulty zniewlajace istnieja i naprawde walcza z nimi glownie
          ewangelikane Koscioly. Dominikanie czesto walcza z tymi Kosciolami bo
          ewangeliczne nauczanie ukazuje odstepstwo Kosciola katolickiego od Biblii.
          Ty po wyjsciu spod pregieza Straznicy mozesz wiedziec cos o zniewoleniu. Radze
          skontaktowac sie z Fundacja Slowo Nadziei. Znajdziesz w wyszukiwarce. Tadeusz
          Polgensek jest dobrzm znawca problemu. Jedna z cech zniewalajacego kultu jest
          alienacja czlowieka z jego rodzinnego srodowiska. Ale i tu trzeba dokladnie
          badac przyczyny. Czy nie jest to brak akceptacji ze strony bliskich i wyrzucenie
          z domu. W takim przypadku osoba oddana Bogu nie tyle chce, co musi wyjsc z domu.
          Jest wszakze siedem do osmiu cech zniewalajacego kultu, ktore gdy wystepuja
          lacznie (przynajmniej 4 -5) wskazuja, ze mamy do czynienia ze zniewoleniem.
          Nie bede ich cytowal, sa do znalezienia w pierwszej lepszej publikacji na temat
          zniewolen religijnych.
          Wciay jednak mam wiecej watpliwosci niy pryekonania, ye masy racje.
          Poydrawiam
          BRO
    • Gość: bozia Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 30.12.06, 22:42
      to podaj swój?Kogo z lokalnych mediów macie za sobą.
      • Gość: majkel Re: Opole - sekta IP: *.76.classcom.pl 31.12.06, 00:08
        Dominikanie za sektę uważają np. zielonoświątkowców. Też się absolutnie z tym
        nie zgadzam bo kilku zielonych znam. Generalnie wszystko zależy nie od Kościoła
        do jakiego należysz tylko od przywódcy konkretnej wspólnoty. Jak komuś za bardzo
        "odbije" to grupa steruje w kierunku sekty.

        Trzeba bardzo dużo mądrości i rozeznania w temacie żeby stwierdzić co jest złem
        a co dobrem. Trzeba też niestety mieć pewne mocne (i przejrzyste) życiowe zasady
        żeby powiedzieć wprost: to a to jest złe, to a to jest dobre. Ja we wspólnocie
        byłem, byłem non-stop okłamywany w temacie zasad funkcjonowania grupy ("tak,
        mamy księdza opiekuna" - nie mają żadnego itp.). Próbowano mnie też nauczyć jak
        okłamywać innych (nie mów tego, nie mów tamtego, mów tylko o tym i tamtym a
        pewne rzeczy przemilczaj), próbowano mi też wmówić, że działając przeciwko
        wspólnocie popełniam grzech przeciwko DŚ. Kwestią podstawową jest w zasadzie to
        czy uwierzysz we wszystko co chcą ci powiedzieć. Jeżeli uwierzysz to koniec bo
        ogarnięty wątpliwościami zaczniesz wierzyć, że faktycznie wszystko co robisz
        jest złe bo ci, któzy już od dawna "podążają za Panem" wiedzą WSZYSTKO od ciebie
        lepiej. Wiedzą jak czytać Biblię, jak postępować w życiu, jak manipulować ludźmi
        żeby ich wciągnąć do wspólnoty. I że wszystko co mówią jest dobre a ty ciągle
        błądzisz bo jesteś "nowy" i "nie okrzepłeś w wierze". Jak się zaczniesz nad tym
        wszystkim głowić i ci się wytworzy bałagan w głowie - to jest pierwszy sygnał,
        że sekta już cię ma na, jeszcze na szczęście luźnej, smyczy. Jak się nie
        uwolnisz z tej luźnej (wszystko tu może pomóc - posiadanie właściwych relacji z
        rodziną, wsparcie bliskiej osoby, doświadczenie życiowe) to zacisną mocniej i
        już jest z tobą koniec. Jak myślisz, dlaczego sekty nie szukają starszych osób?
        Czyżby człowiek w kwiecie lub emerytalnym wieku nie mógł się nawrócić lub
        dostąpić zbawienia? Odpowiedź jest prosta - człowieka starszego, choćby nawet
        prostego, ciężko urobić. Jego mózg jest słabiej podatny na manipulację więc z
        punktu widzenia sekty nie jest on łakomym kąskiem. Jak metoda wciągania tylko
        młodych (są wyjątki potwierdzające regułę rzecz jasna) ma się do głoszonych
        przez sekty (WSZYSTKIE) ideologii, że każdy może dostąpić tego czy owego?

        W przypadku sekty raciborsko-kapkowickiej... Ja się nie opieram na pogłoskach,
        opieram się na własnych doświadczeniach i relacjach innych (identycznych).
        Jeżeli ileś osób mówi to samo i opowiada o piekle jakie przeżyli to nie można
        powiedzieć, że nic nie jest na rzeczy. O tym, że np. ludzie pooddawali
        Norbertowi Mice własne majątki i pieniądze wyparowały dowiedziałem się dopiero z
        forum raciborskich Nowin. Dla mnie samego to było szokiem bo o tym nie
        wiedziałem i szczerze Ci powiem - przez myśl by mi nie przeszło. O wyrzucaniu
        ludzi z pracy za nieposłuszeństwo wobec liderów też nie. Ja nie tworzę faktów na
        własny użytek - staram się je wydobyć od innych (z trudem, ale jakoś idzie). Na
        tym forum akurat jest ich mało bo w Opolu sekta jeszcze korzeni nie zapuściła,
        na krapkowickich forach ich nie wydobędę bo żaden serwis nie odważy się
        przepuścić tematu.

        Co do mediów "po naszej stronie" to nie chciałbym się wypowiadać w ten sposób.
        Media lubią czasem stawać po czyjejś stronie i wtedy niestety dużo tracą na
        swojej "medialności". Dobrze byłoby natomiast mieć kogoś zainteresowanego
        problemem kto naświetliłby sprawę tak jak należy - dając głos obu stronom. Czy
        są takie? Na lokalne nie liczę - Raciborzem trzęsie sekta, żaden lokalny
        dziennikarz nie odważy się zadrzeć z władzą na tyle. To samo tyczy Krapkowic.
        Bardziej liczymy na ogólnopolskie, ale tu nie chciałbym zapeszać.

        Co do maila to podam jutro. Pozdrawiam.
    • Gość: bozia Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 31.12.06, 00:25
      Co do Zielonych to mam raczej odmienne zdanie,trafiają tam ludzie z lekkimi
      zaburzeniami sfery emocjonalnej<a odsetek ludzi chorych psychicznie jest
      większy>Co do mediów to samo pisanie o tym nie w sposób bezpośredni dałoby
      ludzią do myślenia.Czekam na namiary.Prasę ogólnopolską trudno ruszyć,ale
      zawsze możesz liczyć na fuksa.Pozdrowionka.
      • Gość: BRO Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 18:40
        Gość portalu: bozia napisał(a):
        > Co do Zielonych to mam raczej odmienne zdanie,trafiają tam ludzie z lekkimi
        > zaburzeniami sfery emocjonalnej<a odsetek ludzi chorych psychicznie jest
        > większy>Co do mediów to samo pisanie o tym nie w sposób bezpośredni dałoby
        > ludzią do myślenia.Czekam na namiary.Prasę ogólnopolską trudno ruszyć,ale
        > zawsze możesz liczyć na fuksa.Pozdrowionka.

        Mozesz sobie miec zdanie jakie chcesz ale tylko dlatego, ze sie z kims nie
        zgadzasz nie jest dostatecznym powodem by obrzucac go blotem. A tak jest jak
        piszesz o jakiejs grupie ludzi jako o groznym zniewalajacym kulcie.
        Dominikanie sa niewiarygodni bo do rzeczywistych kultow jak chocby scientystow
        wrzucaja wszystkie Koscioly ewangelikalne. Dla nich wszystko liczniejsze niz
        kilkadziesiat osob jest grozne. Dlaczego? Bo stanowi jakas alternatywe dla
        katolicyzmu.
        Ty mi natomiast wygladasz na zwolennika przeciwnej sily dla Kosciola
        katolickiego, czyli swieckiego demagoga. Wszystko co ma jakikolwiek duchowy
        charakter jest podejrzane i emocjonalnie niezrownowazone. Nic dziwnego w walce z
        tymi, ktorzy chca naprawde isc za Chrystusem zazwyczaj sily swieckie i religijne
        sprzymierzaly sie. Tak bylo w czasch gdy Pan Jezus chodzil po ziemi, tak bylo we
        wszystkich okresach duchowego odrodzenia, tak z pewnoscia bedzie i teraz gdy
        rzeczywiste odrodzenie duchowe nastapi.
        Sytuacji w Raciborzu i Krapkowicach nie znam ale przypomina ona te okresy z
        historii gdy odrodzenie obejmowalo tak znaczaca grupe ludzi, ze byli w stanie
        przejac wladze. Ruch odrodzeniowy w Genewie bardzo nie podobal sie szynkarzom bo
        zagrazal ich interesowi. Za czasow ap. Pawla chrzescijanie zagrazali wytworcom
        figurek bogini Artemidy w Efezie i to wywolalo nawet rozruchy spoleczne.
        Dlaczego teraz ma byc inaczej? Zawsze tam gdzie ludzie poszukuja prawdziwych
        wartosci atmosfera sie oczyszcza i zepsucie, szwindle i wszelka niegodziwosc
        staje sie bardziej widoczna. Ci co chca pozostac w tym co stare czuja sie
        zagrozeni. Ot i cale zagrozenie plynace z sekty, czyli odlamu od glownego
        (najczesciej skostnialego) nurtu religijnego.
        Majkiel wyglada mi na szczerego choc byc moze zagubionego faceta. Wyjsc od
        Swiadkow Jehowy nie jest latwo. Sposob myslenie dlugo pozostaje jakby z
        odcisnieta matryca. Ale ty mi wygladasz na kogos kto chce sie zalapac na jakies
        wazne przedsiewziece choc z twoich postow zionie pustka.
        Pozdrawiam z Nowym Rokiem i szczerze zycze Bozego blogoslawienstwa.
        BRO
    • Gość: bozia Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 01.01.07, 22:15
      Moje poglądy rzeczywiście nie są związane z Kościołem Katolickim,ale mam
      uregulowany stosunek ja -Bóg.Od 20 lat nie zmieniłam swoich poglądów.Katolików
      akceptuję cenię za działalność poza kościelną.Miałam kontakt z wieloma
      kościołami i wszędzie można znależć ludzi oddanych Bogu.Nie lubię ludzi ,którzy
      ślepo dają się wkręcić w sytuacje że przestają decydowac o sobie.Matrycowe
      poglądy są objawy przynależności do sekty ,a nie kościoła.Bóg dał ludzią wolną
      wolę,akceptując indywidualiżm każdego z nas.POzdrawiam.
    • Gość: majkel Re: Opole - sekta IP: *.76.classcom.pl 02.01.07, 13:05
      @bozia

      Pisz na gabriel_knight(at)wp(dot)pl

      Budująca wiadomość:

      www.tylkojezus.net/dodaj,6,33,czytelnia.html
      Jedną (i chyba najważniejszą) "placówkę" mają z głowy. :)
      • Gość: BRO Re: Opole - sekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 15:00
        Gość portalu: majkel napisał(a):
        > Jedną (i chyba najważniejszą) "placówkę" mają z głowy. :)

        Nie bylbym tego taki pewny Majkielu.
        Madry Gamaliel zalecal powsciagliwosc w walkach religijnych:
        34. W Radzie Najwyższej powstał jednak pewien faryzeusz, imieniem Gamaliel,
        nauczyciel zakonu, którego cały lud poważał, polecił usunąć na chwilę apostołów
        35. I rzekł: Mężowie izraelscy, rozważcie dobrze, co z tymi ludźmi chcecie uczynić.
        36. Albowiem nie tak dawno wystąpił Teudas, podając siebie za nie byle kogo, do
        którego przyłączyło się około czterystu mężów; gdy on został zabity, wszyscy,
        którzy do niego przystali, rozproszyli się i zniknęli.
        37. Po nim wystąpił w czasie spisu Juda Galilejczyk i pociągnął lud za sobą; ale
        i on zginął, a wszyscy, którzy do niego przystali, poszli w rozsypkę.
        38. Toteż teraz, co się tyczy tej sprawy, powiadam wam: Odstąpcie od tych ludzi
        i zaniechajcie ich; jeśli bowiem to postanowienie albo ta sprawa jest z ludzi,
        wniwecz się obróci;
        39. Jeśli jednak jest z Boga, nie zdołacie ich zniszczyć, a przy tym mogłoby się
        okazać, że walczycie z Bogiem. (Dz.Ap. 5:34-39)

        Jako były Świadek Jehowy chyba doceniasz wartość i znaczenie Pisma Świętego.
        Utrata miejsca spotkań niczego nie zmienia. Może się jedynie przyczynić do
        zwiększenia determinacji tych młodych ludzi. Jeśli zakonnicy mieli jakies
        argumenty do przekonania ich, ze w jakis sposob bladza to wyrzucajac te grupe
        stracili szanse nawiazania z nia dialogu. Tak jednak najczesciej bywa. Zamiast
        ciezko pracujac w procesie dochodzenia do prawdy, a raczej dochodzenia do
        Prawdy, utrzymac kontakt z ludzmi i samemu miec z tego pozytek, wyrzucili ich.
        Maja wladze nad pustumi pomieszczeniami a mogli zachowac duszpasterska wiez z
        ludzmi.
        Link, ktory podales dowodzi raczej o klesce zakonnikow niz o ich zwyciestwie. Ja
        w kazdym razie na ich miejscu czulbym sie bardzo niekomfortowo. Nie zazdroszcze
        im wladzy nad pustym miejscem.
        Pozdrawiam
        BRO
        • Gość: majkel Re: Opole - sekta? IP: *.76.classcom.pl 02.01.07, 20:05
          Były ŚJ? Nie wiem do kogo się zwracasz, BRO, ale jeżeli faktycznie do mnie to
          zaszła niewątpliwa pomyłka. :)

          Jakie puste pomieszczenia? Myślisz, że tam nikt inny nie działał poza sektą?
          Przejrzyj sobie stronkę Xaverianum ile tam się dzieje. :)

          Argumenty nie są istotne. To że są naciągane dostrzeże prawie każdy, ale z
          sektami nie należy dyskutować na argumenty tylko je eliminować z życia
          publicznego. Kiedy rozmawiałem z jezuitami też zwracałem uwagę, że argumenty
          teologiczne są drugorzędne i że najważniejsze jest zło, które sekta notorycznie
          wyrządza ludziom. A nie stosunek do Maryi i Eucharystii. No ale wyrzucić za
          pogłoski jest trudno a jakieś argumenty wypada podać... Więc podano. Niech sobie
          będą jakie są, ważne, że już ich tam nie ma.

          BRO, cytujesz Biblię z pozycji człowieka wierzącego czy bronisz sekty nic nie
          wiedząc o metodach jej działania i wietrząc podskórnie, że majkel to katolicki
          prowokator walczący z dogmatyczną nieprawomyślnością? Tylko pytam, będzie
          łatwiej dyskutować potem. :)
          • Gość: BRO Re: Opole - sekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 21:06
            Gość portalu: majkel napisał(a):
            > Były ŚJ? Nie wiem do kogo się zwracasz, BRO, ale jeżeli faktycznie do mnie to
            > zaszła niewątpliwa pomyłka. :)

            Tak wlasnie myslalem. Twoje wypowiedzi z kilku postow daly impuls i
            wywnioskowalem ze byles Swiadkiem Jehowy a Ty byles swiadkiem czegos, co Ci sie
            nie podobalo w tamtej grupie. Przepraszam.
            Wciaz jednak nie przekonuja ogolne hasla typu: klamstwo, falszywe proroctwa,
            oszustwa. Konkrety, przyklady. Zdarzaja sie niemoralne zachowania w grupie?
            Jakie? Sprzeniewierzono czyjes mienie? Kogo i jak pozbawiono majetnosci?
            To bylyby konkrety. Jesli czegos takiego nie ma to daruj sobie ten alarm bo to
            przynajmniej mnie przychylniej do nich uspasabia niz wzbudza niepokoj.
            Sam jestem czlowiekiem mniejszosci religijnej i wiem cos o opresji tzw
            wiekszosci. Tej religijnej wiekszosci i tej swieckiej rozdetej i niby
            politycznie poprawnej a w istocie nie znoszacej moralnych standardow.

            Gdybys byl bylym SJ rozumialbym Twoje przewrazliwienie ale tak wydajesz mi sie
            tylko jednym z katolickich ortodoksow, ktoremu przeszkadzaja czyjes wyzsze
            standardy moralne i wierniejsze trzymanie sie Pisma Swietego.

            Jesli ci ludzie naprawde trzymaja sie Jezusa i Pisma Swietego to chocbys stanal
            na glowie nic nie zwojujesz. A oni, choc przesladowani, przepedzani, gnebieni
            beda rosli w sile a ja bede im sekundowal chociaz ich nie znam.
            Tak przeciez rodzil sie Pierwotny Kosciol. Nasz kraj nigdy nie przezyl
            rzeczywistego duchowego odrodzenia. Nie mozna przeciez nazywac duchowym
            odrodzeniem nawracania na chrzescijanstwo ogniem i mieczem. Natomiast te masowe
            zjawiska religijne zwiazane z JP II byly raczej przejawami medialnej
            demonstracji ludowej religijnosci niz przezyciem duchowym. Oczywiscie szanuje JP
            II jako wielkiego Rodaka i Czlowieka ale zamiast skupiac sie na cytowaniu Go
            lepiej siegac tam gdzie On siegal, tj do Pisma Swietego i nauczania Jezusa.
            Poki co nie przedstawiles zadnego, ale to zadnego sensownego dowodu ani
            argumentu na swoja teze co do raciborskiej i krapkowickiej grupy.
            Mam wiec ufnosc w Bogu, ze ci co trzymaja sie Jego Syna beda trwali w Jego nauce
            i w Duchu Swietym a napastliwe wypowiedzi przysporza zainteresowania nie tyle im
            co Bozemu Slowu i Panu Jezusowi.
            Pozdrawiam
            BRO
            • Gość: alf Re: Opole - sekta? IP: *.chello.pl 06.01.07, 01:31
              BRO,
              a jakiej to Waść konfesji jesteś
              jeżeli wolno spytać ?
              • Gość: BRO Re: Opole - sekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 12:26
                Biblijnej szanowny Alfie.
                Pismo Swiete jest dostepne dla kazdego. Jedni bardziej sie trzymaja zawartej w
                nim Prawdy inni mniej. Jedni akcentuja pewne szczegoly bardziej inni mniej, ale
                jest kilka podstawowych rzeczy, co do ktorych zgadzaja sie wszyscy
                chrzescijanie. Jesli tych kilku sie nie uznaje nie jest sie chrzescijaninem.
                Tych kilka ujmowano w tzw Wyznaniach Wiary. Gdyby wszyscy poprzestawali na nich
                roznice doktrynalne w zasadzie by nie istnialy.
                Problem jednosci chrzescijan to nie kwestia przynaleznosci do tej czy innej
                konfesji. Ze strony Pana Boga jest dosc przyzwolenia na roznorodnosc w sprawach
                kulturowych i codziennej praktyki. To raczej my ludzie chcemy sobie
                podporzadkowac kazdego, kto nieco odbiega od naszych wyobrazen jaki powinien byc.
                Zebys nie zachodzil w glowe podam, ze jestem z jednego z wolnych Kosciolow
                wywodzacych sie tzw. drugiego nurtu reformacji, do ktorego naleza baptysci,
                wolni chrzescijanie, ewangeliczni chrzescijanie, zielonoswiatkowcy czy mennonici.
                Poniewaz osobiscie nie przywiazuje wagi do konfesji nie podaje gdzie aktualnie
                zyje i sluze Panu Bogu. Ale oczywiscie zyjac trzeba byc w jakiejs wspolnocie bo
                czlowiek jest w swej naturze istota spoleczna a Kosciol jest duchowa rodzina.
                Pozdrawiam
                BRO
                • Gość: alf Re: Opole - sekta? IP: *.chello.pl 06.01.07, 22:30
                  BRO napisał:
                  Zebys nie zachodzil w glowe podam, ze jestem z jednego z wolnych Kosciolow
                  wywodzacych sie tzw. drugiego nurtu reformacji, do ktorego naleza baptysci,
                  wolni chrzescijanie, ewangeliczni chrzescijanie, zielonoswiatkowcy czy
                  mennonici.

                  Szkoda, że jesteś heretykiem ( wiem, wiem - wyraz na indeksie ) i żyjesz w
                  błędzie.(bo co wobec Obiawionej Prawdy, znaczy powiedzenie - wolne
                  Kościoły ???? Sic !)
                  Na szczęście Jezus Chrystus nasz Pan i Zbawiciel założył tylko jeden, Kosciół
                  Święty, Powszechny,o Apostolskiej sukcesji i trwa on już od 2007 lat aż do
                  dziś. W jedności swej doktryny wiary i tej samej nieprzerwanie tożsamości. Taki
                  jest tylko jeden, jedyny autentycznie Chrystusowy Kosciół Katolicki.

                  Nie żal Ci błądzić w innej konfesji i narażać swoje zbawienie ?


                  • Gość: BRO Re: Opole - sekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 19:32
                    Gość portalu: alf napisał(a):
                    > Szkoda, że jesteś heretykiem ( wiem, wiem - wyraz na indeksie ) i żyjesz w
                    > błędzie.(bo co wobec Obiawionej Prawdy, znaczy powiedzenie - wolne
                    > Kościoły ???? Sic !)

                    Wolne od Watykanu a wierne Chrystusowi - to proste.

                    > Na szczęście Jezus Chrystus nasz Pan i Zbawiciel założył tylko jeden, Kosciół
                    > Święty, Powszechny,o Apostolskiej sukcesji i trwa on już od 2007 lat aż do
                    > dziś. W jedności swej doktryny wiary i tej samej nieprzerwanie tożsamości. Taki
                    > jest tylko jeden, jedyny autentycznie Chrystusowy Kosciół Katolicki.

                    Masz racje ten zywy Kosciol istnieje. Tan Kosciol wszakze nie jest tozsamy z
                    rzymskokalolicka struktura. Nie ma sie czym podniecac. Wiernosc Pismu Swietemu
                    otwiera oczy.

                    > Nie żal Ci błądzić w innej konfesji i narażać swoje zbawienie ?

                    No coz, ja czytam Pisma Swiete i Slowo Boze jest podstawa mojego zycia a
                    niezawodna nadzieje mam w krwi Jezusa Chrystusa mojego Pana. Nie narazam wiec
                    swojego zbawienia.

                    Pozdrawiam
                    BRO
                    • Gość: alf Re: Opole - sekta? IP: *.chello.pl 08.01.07, 01:24
                      Gość portalu: alf napisał(a):
                      > Szkoda, że jesteś heretykiem ( wiem, wiem - wyraz na indeksie ) i żyjesz w
                      > błędzie.(bo co wobec Objawionej Prawdy, znaczy powiedzenie - wolne
                      > Kościoły ???? Sic !)

                      Wolne od Watykanu a wierne Chrystusowi - to proste.
                      Odp.
                      Hmmm ? Tak proste że aż nielogiczne. Raczej heretyckie kłamstwo. Pusty slogan .
                      Bowiem -Gdzie papież tam Kościół ! Nie doczytałeś tego ...?

                      > Na szczęście Jezus Chrystus nasz Pan i Zbawiciel założył tylko jeden, Kosciół
                      > Święty, Powszechny,o Apostolskiej sukcesji i trwa on już od 2007 lat aż do
                      > dziś. W jedności swej doktryny wiary i tej samej nieprzerwanie tożsamości.
                      > Taki jest tylko jeden, jedyny autentycznie Chrystusowy Kosciół Katolicki.

                      Masz racje ten zywy Kosciol istnieje. Tan Kościół wszakze nie jest tozsamy z
                      rzymskokalolicka struktura.

                      Odp.
                      A z czym jest niby tożsamy ? Czy nie napisałem ci wyżej, że od swego Boskiego
                      Założyciela do dzisiaj z a c h o w u j e swoją tożsamość ?
                      Kwestionujesz to - więc udowodnij ale nie jakimś tam pustym (jak wyżej)
                      sloganem - a konkretem ?

                      Nie ma sie czym podniecac. Wiernosc Pismu Swietemu otwiera oczy.
                      ( jeżeli tak jak Tobie - to ja dziękuję . To jest sekciarstwo ).

                      > Nie żal Ci błądzić w innej konfesji i narażać swoje zbawienie ?

                      No coz, ja czytam Pisma Swiete i Slowo Boze jest podstawa mojego zycia a
                      niezawodna nadzieje mam w krwi Jezusa Chrystusa mojego Pana. Nie narazam wiec
                      swojego zbawienia.

                      Odp.
                      Wiem, wiem - jesteś "sam dla siebie" - Alfą i Omegą bo czytasz "Pisma Św. i
                      Słowo Boże". Szkoda tylko , że tak marnie ci to wychodzi bo błądzisz. Pewnie
                      tego nie wiesz, ale odrzucając Urząd Nauczycielski Kościoła, Katechizm i
                      katolicką Tradycję, prędzej czy później - zawsze pobłądzisz. Już jesteś
                      sekciarzem, więc już zbłądziłeś. A twoja nieuzasadniona pewność siebie " nie
                      narażam więc swojego zbawienia " jest zwykłym samookłamywaniem siebie. Że:
                      Poza Kościołem nie ma zbawienia. i Gdzie Papież tam Kościół. Tego też nie
                      doczytałeś ? bo nie chciałeś ? No sam widzisz jak to z Tobą jest.

                      Pozdrawiam
                      BRO

                      Też pozdrawiam - Szczęść Boże !Alf.

                      • Gość: BRO Re: Opole - sekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 10:07
                        Widzisz Alfie gdybys polegal nie na Urzedzie Nauczycielskim Kosciola rzymskiego
                        ale na Chrystusie i Pismie Swietym to bys dzis nie mial problemu z abpem
                        Wielgusem. Traktowalbys go jako jednego ze swoich braci, ktory pobladzil.
                        Majacym jednak jedyne oparcie w Urzedzie Kosciola rzymskokatolikom wali sie caly
                        swiat za kazdym razem gdy, ktorys z ich kaplanow nie sprosta wymogom swojego
                        urzedu. Zaden zas czlowiek roli kaplana-posrednika sprostac nie moze bo jedynie
                        Pan Jezus byl bez skazy i jest jedynym posrednikiem miedzy czlowiekiem i Bogiem
                        Ojcem przez Ducha Swietego. Oczywiscie duszpasterze sa potrzebni, pomagaja
                        ludziom zrozumiec Boze Slowo ale nie sa posrednikami i w zwiazku z tym nie
                        stanowia wylacznego oparcia dla czlowieka w jego zmaganiach z zyciem. Takim
                        oparciem jest Chrystus a wskazowki do zycia znajdujemy w Biblii. Samo Pismo
                        Swiete zas stwierdza o sobie, ze droga, ktora ono wyznacza jest prosta i
                        zrozumiala dla kazdego, jesli tylko szczerze chce nia isc. I tu niestety jest
                        problem.
                        Pozdrawiam
                        BRO
                        • Gość: alf Re: Opole - sekta? IP: *.chello.pl 08.01.07, 14:29
                          Widzisz BRO - myślisz tylko po ludzku, nie po Bożemu, dlatego błądzisz. Gdybyś
                          czytał Pismo Św. tak jak się tu tym przechwalasz, to byś znał słowa Chrystusa
                          skierowane do Apostołów:" Kto was słucha, Mnie słucha"( Łk 10,16) UNK posiada
                          więc władzę otrzymaną i przekazywaną od samego Chrystusa do autorytetywnego
                          działania, wyjaśniania, i dawania właściwej wykładni, interpretacji -
                          obowiązujacych w Kościele dogmatów , tj. depozytu wiary, zgodnie z otrzymanym
                          Objawieniem. Święcie ten depozyt do dzisiaj szczeże, i wiernie wyjaśnia. Jak
                          widzisz UNK nie jest ponad słowem Bożym, ale jemu służy.
                          Czyżbyś w swej pysze (protestanckiej, czy jakiej tam ?) sądził, że sam robisz
                          to kompetentniej, uczciwiej i lepiej ? ( solo scriptura ?).
                          KK oprócz Pisma Św. stoi jeszcze na przekazywanej od Chrystusa katolickiej
                          Tradycji która już istniała, kiedy jeszcze Pisma Św. nie było, oraz na
                          odrzuconym przez Ciebie UNK, czyli sukcesji Apostolskiej, która zachowuje
                          ciągłość aż do dzisiaj.
                          Co jest bliższe Prawdy Objawionej : stać jak Ty, na jednej nodze ( Pisma Św.)
                          chwiać się, wymyślać „swoje” okazjonalne intrpretacje i błądzić , czy lepiej
                          jako uległy członek KK - zachowywać pełny, niezmieniony od 2007 lat depozyt
                          wiary, i stać mocno na trzech nogach tj: na - UNK, Tradycji i Piśmie Św. ?.
                          Co się tyczy abp Wielgusa, to zapewniam Cię, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i
                          wszyscy, jesteśmy grzeszni. I ja, i ty i on. Ale, zobacz - znaleźli się tacy co
                          to -.. pierwsi rzucili kamień. Czy jego wczesnomłodzieńcza wówczas słabość
                          sprzed 40 lat, grzech ewidentny wobec Kościoła – tj. rozmowy z SB-cją ma wpływ
                          na moją lub twoją wiarę - Nie ! Nie ma żadnego I Dzięki Panu Bogu za to.A
                          dlaczego nie ma to żadnego wpływu ? Bo jej czystości i niezmiennosci szczeże
                          Jego - Urząd Nauczycielski Kościoła..
                          On chroni naszą wiarę. Tak zawsze było , jest i tak zostanie. Nie ma się
                          zbytnio wiec czym przy Wielgusie podniecać. Dobrze się stało, że w ostatnim
                          momencie ze „swego” – zrezygnował.
                          Powiem Ci , nawet ( ale tak całkiem prywatnie i w tajemnicy) że są nawet tacy,
                          co to mówią, że podobno do NIEBA to oprócz Jednej, Jedynej Osoby -
                          Niepokalanie Poczętej - idą tam sami "byli grzesznicy" ? No !
                          I Wyobrażasz to sobie - BRO ?
                          Pozdr.
                          Alf.

                          • Gość: BRO Re: Opole - sekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 17:50
                            Rozmowa zaczyna byc ciekawa.
                            Bez obrzucanie sie obelgami, wymieniac mysli pozostajac w stosunku do siebie
                            nawzajem z szacunkiem.
                            Nie bede odnosil sie do wszystkiego tym razem, nie bede mial teraz tyle czasu.
                            Jestesmy wszakze obaj zgodni, ze niebo bedzie pelne zbawionych krwia Pana Jezusa
                            grzesznikow.
                            Co abpa Wielgusa to zauwaz, ze nie rzeklem pod jego adresem marnego slowa.
                            On pobladzil i to jest jego bieda a przecie ja mam swoje biedy wiec jaki moj
                            interes wtracac sie w jego sprawy.
                            Panstwo oczywiscie musi zadbac o przejrzystosc zycia publicznego i lustracja
                            jest potrzebna ale jako dochodzenie do prawdy. Ocena czlowieka to zupelnie inna
                            kwestia. Doskonalym przykladem doglebnej lustracji jest rozmowa
                            Zmartwychwstalego z Piotrem (Ew. Jana 21).
                            Co do mojej pychy drogi alfie to rzekne tak pokora to trzymanie sie Chrystusa
                            nawet wbrew temu co popularne i wygodne. Czasami to znaczy cierpiec przesladowania.
                            Pozdrawiam
                            BRO
    • Gość: majkel Re: Opole - sekta IP: *.76.classcom.pl 07.01.07, 11:18
      BRO, nie wiem czy się dobrze rozumiemy, ale podejrzewam, że nie...

      To nie jest wątek teologiczny, to jest ostrzeżenie przed destrukcyjną sektą. Nie
      interesuje mnie w co wierzą ci ludzie, interesuje mnie, że manipulują ludźmi,
      permanentnie ich krzywdzą i rozbijają rodziny. Ilu z ciężko zastraszonych
      członków sekty naprawdę wierzy we wszystko co mówi i robi nie wiem, ale daję Ci
      gwarancję, że niewielu, większość na co dzień walczy. Z własną głową, sumieniem,
      strachem przed potępieniem lub wyszpiegowaniem ich grzeszków przez "współbraci"
      (w sektach obowiązek donoszenia starszym ma nawet mąż na żonę). Gdzie tu miejsce
      na szczerą i świadomą wiarę?
      • Gość: BRO Re: Opole - sekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 20:00
        Gość portalu: majkel napisał(a):
        > To nie jest wątek teologiczny, to jest ostrzeżenie przed destrukcyjną sektą. Ni
        > e
        > interesuje mnie w co wierzą ci ludzie, interesuje mnie, że manipulują ludźmi,
        > permanentnie ich krzywdzą i rozbijają rodziny. Ilu z ciężko zastraszonych
        > członków sekty naprawdę wierzy we wszystko co mówi i robi nie wiem, ale daję Ci
        > gwarancję, że niewielu, większość na co dzień walczy. Z własną głową, sumieniem
        > ,
        > strachem przed potępieniem lub wyszpiegowaniem ich grzeszków przez "współbraci"
        > (w sektach obowiązek donoszenia starszym ma nawet mąż na żonę). Gdzie tu miejsc
        > e
        > na szczerą i świadomą wiarę?

        Problem w tym kto takie rzeczy pisze.
        Ilez to razy slyszalem o jakichs heretyckich nikczemnych praktykach.
        Rodzily sie one w chorych umyslach przesladowcow a nie we wspolnotach wiernych
        Chrystusowi.
        Przyklad przesladowan:
        W latach 30-tych ubieglego wieku na kresach powstawaly jak grzyby po deszczu
        ewangelikalne wspolnoty w wyniku powrotu z Zachodu ludzi, ktorzy tam uslyszeli
        Ewangelie gloszona zgodnie z Pismem Swietym. Sami zaczynali czytac i porzucali
        religijnosc a przyjmowali wiare w Jezusa Chrystusa jako ich Pana i Zbawiciela.
        Oczywiscie to nie podobalo sie religijnym fanatykom. Tworzyli wiec bojowki,
        ktore wybijaly szyby w domach gdzie zgromadzano sie by czytac Pismo Swiete,
        zatrzymywano ludzi idacych na takie zgromadzenia i odbierano Biblie, palono je a
        ludzi bito.

        Tu przyklad "klamstwa" jakim bronili sie wierni Chrystusowi ludzie: Kiedy
        zatrzymano pewnego razu kilkoro idacych na takie domowe nabozenstwo i zapytano
        gdzie ida odpowiedzieli: "Zmarl nasz najstarszy Brat i zostawil nam swoj
        Testament. Idziemy czytac Jego Testament w gronie braci i siostr".
        Jesli o podobnego typu klamstwach mowisz w krapkowickiej i raciborskiej grupie
        to sa to "klamstwa" watpliwe.

        Pozdrawiam
        BRO
        • Gość: x12 Re: Opole - sekta IP: 217.98.25.* 07.01.07, 21:31
          Uwaga na sekty!
          • Gość: x12 Re: Opole - sekta IP: 217.98.25.* 08.01.07, 09:22
            Chrońcie młodzież przed sektami.
            • Gość: BRO Re: Opole - sekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 10:41
              Gość portalu: x12 napisał(a):
              > Chrońcie młodzież przed sektami.

              To prawda x12, to prawda. Najlepsza ochrona mlodziezy ale nie tylko mlodziezy
              jest nauczenie czlowieka rozumienia zycia. Najlepiej zycie jest objasniane przez
              Pismo Swiete. Jesli je rozumiemy i zaufamy Panu Jezusowi to jestesmy bezpieczni.
              Jesli nie to oczywiscie polegamy na tym co ktos nam powie i wtedy wszelkie guru
              staje sie dla nas zagrozeniem. Bo jak guru pobladzi, a zwykle bladzi
              nieswiadomie albo swiadomie, to ludzie za nim idacy niestety takze bladza.
              Pozdrawiam
              BRO
              • Gość: majkel Re: Opole - sekta? IP: *.76.classcom.pl 13.01.07, 21:25
                BRO, ale sekta uczy, że Jezus przez animatora przemawia głębiej niż przez
                wspólnotowe szaraczki. Posłuszeństwo Jezusowi = więc posłuszeństwo animatorowi,
                który "dłużej podąża za Panem". Dłużej manipuluje ludźmi, dłużej rozbija
                małżeństwa, ma mnóstwo zwerbowanych duszyczek na koncie. Jest uśmiechnięty,
                uczciwy, zawsze pomocny, dobry, szczery, sprawiedliwy... Bo ich się uczy żeby
                takimi byli. Na zewnątrz. Jak nie wierzyć takiemu idolowi? Przecież Pismo
                przemawia też przez człowieka, tak czy nie?

                BRO, ani od codziennej modlitwy, ani od maniakalnej ewangelizacji, ani od
                znajomości Pisma się świętym nie zostaje. A życie uczy, że wręcz przeciwnie -
                Ci, którzy najwięcej o Bogu mówią najmniej go w sobie mają.

                Mam nadzieję, że też o tym wiesz. ;)

                • Gość: BRO Re: Opole - sekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 22:17
                  Gość portalu: majkel napisał(a):
                  > BRO, ale sekta uczy, że Jezus przez animatora przemawia głębiej niż przez
                  > wspólnotowe szaraczki. Posłuszeństwo Jezusowi = więc posłuszeństwo animatorowi,
                  > który "dłużej podąża za Panem".

                  I to jest konkret.
                  Zaden z niekatolickich Kosciolów nie naucza bezwzglednego posluszenstwa
                  pastorowi. Wrecz przeciwnie pastor naucza takiego rozumienia Pisma Swietego by
                  wierni mogli sami jego korygowac gdy w kazaniu zagalopowalby sie.

                  Pozostale rzeczy to kwestia zrozumienia sposobu bycia danej wspolnoty. Amisze sa
                  np. tak prostodusznymi ludzmi, ze dla przecietnego katolika uchodza za
                  nienormalnych.
                  Piszac o sektach trzeba poslugiwac sie precyzyjnymi opisami struktury i relacji
                  panujacych w grupie. Ogolne opisy bywaja czesto po prostu niewybrednymi atakami.
                  Niedawno w Dzienniku ukazal sie artykulik na temat misji Luisa Pallau, znanego
                  ewangelikalnego ewangelisty i misjonarza. Obrzucono go blotem, obwolano szefem
                  groznej sekty, tylko dlatego, ze nie jest katolikiem. Co to ma wspolnego z prawda?
                  Jesli kierowanie ludzi do Boga, pomaganie im wydobyc sie z marazmu nieporalnosci
                  jest sekciarskie to ja moge uchodzic za sekciarza. Wole to niz zachowywac sie
                  jak zadufana w sobie i tonaca w marazmie wiekszosc.
                  Pozdrawiam
                  BRO
    • Gość: bozia Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 08.01.07, 22:29
      Brio zgadzam się w pełni z tym,że najważniejszy jest nasz stosunek do
      Boga.Wierzymy i to chyba stanowi cel.Zawsze mówię,że łatwiej jest gdy mamy
      powody do radości,a nie wtedy gdy życie jest trudne<ma się chwile zwątpienia>Co
      wtedy?Nie uważam ,żeby zbawiona została tylko grupa mała ludzi<jakaś grupa
      wyznaniowa>jest to ludzkie spojrzenie na sprawę.Wierzę w bezgraniczną miłość
      bożą.POzdrawiam.
      • Gość: leon Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 13.01.07, 22:58
        Bozia polinteligentko - do garow,skarpetki cerowac,z dziecmi lekcje odrabiac ,a
        nie wyzywac sie na forach!
    • Gość: bozia Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 13.01.07, 23:21
      Do leona stary wyluzuj!Nie znoszę takiego traktowania-jeśli masz żonę to niech
      ono robi te rzeczy<od ciekawe podejście do kobiet>.Co swojej inteligencji nie
      mam wątpliwości.Jeśli nie masz nic do powiedzenia na dany temat to
      spadaj<denerwuje Cię jak kobiety mają swoje zdanie>.Tu jest miejsce także dla
      Ciebie.Chętnie poczytam.
      • Gość: rotfl Re: Opole - sekta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 13:47
        kosciol wam tak wypral mozgi, ze sami nie zauwazacie ze w sekcie jestescie,
        tylko ta sekta akurat jest przy korycie (i waszych portfelach).

        bawcie sie dobrze.
        • Gość: majkel Re: Opole - sekta IP: *.76.classcom.pl 14.01.07, 18:16
          To znaczy, że nie czytałeś uważnie mojego pierwszego postu, BRO :)

          "we wspólnocie są pewni ludzie do których Jezus
          przemówił głębiej i z tej racji mają prawo do kierowania życiem innych."

          Pozdrawiam. :)
          • Gość: q Re: Opole - sekta IP: *.pcz.pl 14.01.07, 18:55
            ehh
            www.3dwhite.pl/?click=892771ad7a5fb3694b1e3f64ee2f348c
          • Gość: BRO Re: Opole - sekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 20:45
            Gość portalu: majkel napisał(a):
            > To znaczy, że nie czytałeś uważnie mojego pierwszego postu, BRO :)
            > "we wspólnocie są pewni ludzie do których Jezus
            > przemówił głębiej i z tej racji mają prawo do kierowania życiem innych."
            > Pozdrawiam. :)

            Przeczytalem, przeczytalem.
            Stwierdzam przeciez, ze podales po raz pierwszy jakis konkret.
            Ten konkret niestety nie jest wygodny dla Urzedu Nauczycielskiego Kosciola
            rzymskokatolickiego bo przeciez UNK zajmuje dokladnie takie samo stanowisko ale
            zastrzega je dla siebie.

            Poniewaz pozostajesz przy ogolnikach podpowiem, ze charakterystyczne cechy
            zniewalajacych kultow to miedzy innymi:
            - hierarchiczna struktura,
            - jednoosobowe lub b. waskie kierownictwo pozostajace poza jakakolwiek kontrola,
            - scisle podporzadkowanie nizej usytuowanych ogniw wyzszym,
            - uproszczony schemat pogladow na zycie (zamykajacy sie w kilku haslach),
            - eskalujacy system wymagan wobec czlonkow grupy,
            - ostateczna scisla kontrola wypelnienie czasu czlonkow grupy,

            To oczywiscie nie wszystkie symptomy. Pojawienie sie chocby jednego powinno
            wzbudzic w nas ostroznosc. Co nie znaczy, ze np. jasna struktura juz stanowi
            zagrozenie. Ale wystapienie kilku w silnym stopniu powinno budzic niepokoj.

            Powtarzam, zniewalajace kulty istnieja ale ale w naszym kraju haslo "sekta" jest
            zbyt czesto wykorzystywane do bezpardonowych atakow na niekatolikow.
            Ty mnie wciaz nie przekonujesz w sprawie grup z Raciborza, Krapkowic i Opola.
            Pozdrawiam
            BRO
            • Gość: majkel Re: Opole - sekta? IP: *.76.classcom.pl 14.01.07, 21:46
              -hierarchiczna struktura
              Mika po pewnym incydencie rozłamowym (na jednym z obozów hasłem przewodnim było
              "wolno samodzielnie myśleć") podzielił sektę na niezależne wspólnoty, które się
              ze sobą nie kontaktują. Nieposłuszni są wyrzucani (patrz forum "Nowin"). Sam
              nieformalnie stoi na czele sekty, pomaga mu grupa zaufanych, którzy mają wgląd
              we wszystkie finansowe brudy itp. , nadzorują też animatorów. Animatorzy mają
              pod sobą wspólnotowych szaraczków, czasem kogoś do pomocy. Struktura dość jasna.
              Ludziom przydzielane są zapewne bez ich wiedzy stopnie wtajemniczenia.
              1-przeszedł pierwszy obóz, 2-przeszedł dwa obozy, itd. określające stopień
              wciągnięcia do sekty.

              -jednoosobowe kierownictwo
              Uproszczenie. Kierownictwo w sekcie nie musi być jednoosobowe, to może być grupa
              osób, które mają na siebie haki (jak w Raciborzu). Jakie haki to mam nadzieję
              kiedyś wypłynie bo w tej chwili nie mogę pisać rzeczy, które wiem, ale nie mam
              na nie dowodów.

              -podporządkowanie ogniw
              Patrz wyżej.

              -uproszczony schemat poglądów
              Schemat jest prosty. My, oblężona twierdza, wybrana przez Jezusa do nawróćenia
              świata - reszta świata pozostająca pod wpływem Szatana. Kwestionujący decyzje
              Miki są usuwani.

              -system wymagań
              Za długo by o tym pisać. Generalnie wymagane jest bezwzględne posłuszeństwo
              "starszym" jako uczonym w Piśmie. Sprzeciw równoznaczny jest z grzechem i
              sprzeciwem wobec Boga (no bo jak może być inaczej skoro przez animatora
              przemawia sam Jezus). Animator może np. powiedzieć podopiecznemu "nie zdawaj
              matury" i dzieciak ma obowiązek się podporządkować. Obozy są często ustawiane
              np. podczas sesji egzaminacyjnych żeby sprawdzić posłuszeństwo młodego adepta -
              nieważne czy może np. wylecieć ze studiów. Sprawdzonych to posłuszeństwo też nie
              dotyczy - zawsze organizują sobie czas tak żeby nie mieć kłopotów np. w pracy.
              Wymagane są też posty (mam w ręku takie rozporządzenie) w określonej przez
              kierownictwo liczbie. Nie wiem nic o żadnych karach, ale w przypadku człowieka
              panicznie bojącego się potępienia wystarczy krzywe spojrzenie animatora żeby być
              posłusznym, zwłaszcza jeżeli człowiek boi się, że zostanie sam w razie
              potencjalnego wyrzucenia.

              -kontrola
              Czas wolny najlepiej poświęcić ewangelizacji. W trakcie publicznych spowiedzi
              należy obowiązkowo spowiadać się z "zaniedbań" w tej dziedzinie (konkret z moich
              doświadczeń - student na spowiedzi: przepraszam Cię, Jezu, że wczoraj grałem na
              komputerze zamiast zrobić coś dla Ciebie). W ten sposób animatorzy mają wiedzę
              jak członkowie spędzają czas wolny i czy aby nie za dużo poświęcają na
              przyjemności. "Starszych" to nie dotyczy, np. 2 tygodnie na nartach jakoś się
              nie kwalifikują jako czas stracony i nie muszą się z tego tłumaczyć. Jest też
              zasada żeby brać na siebie jakieś zadania (np. rozniesienie ulotek
              zapraszających na koncert) na rzecz wspólnoty czym można zyskać w jej oczach. Na
              kontakty z rodziną/przyjaciółmi czasu praktycznie nie ma. Jeżeli ktoś się urywa
              ze smyczy znajduje mu się mieszkanie w pobliżu kogoś sprawdzonego żeby móc do
              niego wpaść z niezapowiedzianą wizytą (tłumaczenie: Jezus sprawił, że mieszkamy
              blisko siebie). Obowiązkowo należy być na spotkaniach modlitewnych, z
              nieobecności trzeba się wytłumaczyć.

              Generalnie trzeba trochę wśród tych ludzi pobyć żeby zrozumieć, że to jest
              sekta. Manipulację się ciężko opisuje, ona tkwi w codziennych drobiazgach,
              spojrzeniach, tonie głosu... Może dlatego niespecjalnie mogę Cię przekonać choć
              sam nie mam ani odrobiny wątpliwości, że to destrukcyjna sekta. Ale pozdrawiam
              jak zwykle mimo tego. :)
              • Gość: BRO Re: Opole - sekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 21:43
                Podales pare rzeczy, ktore rzeczywiscie moga byc niepokojace.
                Odniose sie tylko do niektorych rzeczy.

                Gość portalu: majkel napisał(a):
                > -uproszczony schemat poglądów
                > Schemat jest prosty. My, oblężona twierdza, wybrana przez Jezusa do nawróćenia
                > świata - reszta świata pozostająca pod wpływem Szatana.
                Wspolczesne chrzescijanstwo nominalne rzeczywiscie zapomnialo o swoim powolaniu
                tzn. zwiastowaniu Ewangelii o zbawieniu przez wiare w Jezusa Chrystusa. W tym
                sensie oni maja racje. Chrzescijanie sa powolani do nawrocenia swiata. Takze
                maja racje w tym, ze wszyscy nie nalezacy do Chrystusa znajduja sie po stronie
                Jego przeciwnika. Natomiast od poczatku chrzescijanie byli otwarci wobec ludzi
                nie znajacych Chrystusa i ta otwartoscia zjednywali ich i doprowadzali do wiary.
                Tu swiadomie lub nieswiadomie podales jedna z cech zniewalajacego kultu: syndrom
                oblezonej twierdzy. Prawdziwe, zywe chrzescijanstwo nigdy nie przyjmowalo takiej
                postaci. Czesto bylo tak postrzegane przez swoja ekskluzywna moralna postawe.
                Byli bowiem niewygodnym wzorcem, na tle ktorego otoczenie czulo sie nieswojo.
                Ale to zupelnie co innego niz syndrom oblezonej twierdzy.
                I tu pytanie do Ciebie Majkelu: Czy piszac to wszystko nie kierujesz sie wlasnie
                takimi pobudkami?

                > -system wymagań
                > Za długo by o tym pisać. Generalnie wymagane jest bezwzględne posłuszeństwo
                > "starszym" jako uczonym w Piśmie. Sprzeciw równoznaczny jest z grzechem i
                > sprzeciwem wobec Boga (no bo jak może być inaczej skoro przez animatora
                > przemawia sam Jezus). Animator może np. powiedzieć podopiecznemu "nie zdawaj
                > matury" i dzieciak ma obowiązek się podporządkować.

                Mam pytanie: Czy z ta matura tak kiedykolwiek sie zdarzylo? Czy tez jest to
                tylko hipotetyczna sytuacja. Czesto bowiem tam gdzie duszpasterz cieszy sie
                duzym autorytetem i zaufaniem radzi swoim podopiecznym rowniez w sprawach
                zyciowych. I nie jest to nic niestosownego. Zawsze jednak sa to rady a nie
                nakazy i te rady stanowia zachete do rozwoju a nie do gnusnosci.

                Niestety na wiecej dzis juz nie mam czasu
                Pozdrawiam
                BRO
                • Gość: majkel Re: Opole - sekta? IP: *.76.classcom.pl 19.01.07, 19:57
                  BRO, nie wiem jakimi pobudkami się kieruję, być może nieczystymi, istotą rzeczy
                  jest to żeby jak najbardziej tej organizacji (nie ludziom) zaszkodzić. Ja nie
                  jestem jedynym źródłem informacji, jeżeli naprawdę interesujesz się sprawą to
                  się skontaktuj z dominikanami, Effathą, a jeżeli to Cię nie przekona (i słusznie
                  bo można mieć podejrzenia, że uważają wspólnotę za sektę z pobudek
                  doktrynalnych) to z pismem Sekty i Fakty albo dotrzyj jakoś do byłych
                  członków/ich świadectw (nie mogę ich tu upubliczniać), którzy nie są ani
                  katolikami ani protestantami, mająza to coś wspólnego: po piekle, które przeszli
                  nie chcą mieć ze "wspólnotą" a często i z Bogiem nic wspólnego.

                  Z maturą się zdarzało, zdarzały się też nakłaniania do porzucenia współmałżonka,
                  który nie chciał zaakceptować reguł wspólnoty (jeden przypadek masz opisany w
                  Wyborczej, jeden miał miejsce w mojej wspólnocie).

                  W sekcie wszystko jest tajne. Tajne są stopnie wtajemniczenia przydzielane przez
                  animatorów, tajne są niektóre "rozporządzenia" (np. dotyczące postów), tajne są
                  sprawy finansowe, tajne są szczegóły operacyjne (jak manipulować księżmi żeby
                  dali salę spotkań, jak urabiać hierarchię żeby wyjść na kochających Kościół
                  katolików, jak werbować ludzi - tu czasem są jawne odezwy: przykład znajdziesz
                  na końcu tekstu). Wszystko jest tajne, ty masz się tylko modlić i słuchać co
                  mówi animator. I robić notatki.

                  A oto obiecany przykład:

                  ---

                  DOTYCZY STUDENTÓW OD 2- 5 ROKU, ORAZ WSZYSTKICH CHĘTNYCH ABSOLWENTÓW POLIBUDY I
                  UNIWERKU.

                  Alleluja,

                  TEZA:Najlepsze miesiące w statystyce ewangelizacyjnej to październik, listopad i
                  grudzień.Konieczny pośpiech
                  Najlepiej zapraszać pierwszaków, którzy nie są uprzedzeni przez czarnych i plotki.
                  Jeśli przeczytaliście tezę to czas na argumenty:

                  ARGUMENTY:

                  1) Oni są teraz ciężko przestraszeni i w większości nic pewnie nie jarzą na
                  studiach.To szansa dla nas.

                  2) Korzystając z własnych przeżyć pomyślałem sobie,że przy odrobinie ochoty
                  można zawrzeć mnóstwo ewangeliogennych znajomości, uruchamiając akcję
                  np:PIERWSZE KROKI NA STUDIACH, NIC NIE ROZUMIEM NA WYKŁADACH-TO JAKAŚ MOWA Z
                  KOSMOSU,POTRZEBUJĘ POMOCY, ŚRODA PRZED KOLOKWIUM lub coś w tym stylu;
                  zapraszamy-wejdź na stronę lub zadzwoń, organizujemy nieodpłatne korepetycje".

                  3) Forma korepetycji mogłaby być dowolna w zależności od Was- indywidualnie lub
                  w małych grupach.
                  Należałoby zaangażować naszych studentów i absolwentów- logistycznie pomyśleć
                  żeby jak najmniejszym nakładem pracy pomóc tym ludziom i wskazać przez to na Jezusa.
                  Najlepiej zrobić wspólną akcję z Polibudą- matma i fiza mnie więcej ta sama:-)

                  4) Ludzi z długiem wdzięczności znacznie łatwiej będzie zaprosić na spotkanie...

                  Co Wy na to?? JEŚLI KTOŚ CHCIAŁBY poświęcić dwie godzinki w tygodniu, żeby pomóc
                  pierwszakom i dotrzeć do nich z "Ewangelią bez nauki na twarz" tylko z nauką
                  jako pomocą to:

                  PISZCIE LUB DZWOŃCIE DO MNIE
                  "Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało"

                  Jezusowych decyzji,
                  Marek

                  ---

                  BRO, nie wiem czy się orientujesz w tematyce sekt, bo w temacie wiary na
                  pewno... Mam nadzieję, że też widzisz parę rzeczy w tym tekście, które i ja widzę...

                  Pozdrawiam
                  • Gość: BRO Re: Opole - sekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 21:53
                    Gość portalu: majkel napisał(a):
                    > BRO, nie wiem jakimi pobudkami się kieruję, być może nieczystymi, istotą rzeczy
                    > jest to żeby jak najbardziej tej organizacji (nie ludziom) zaszkodzić.


                    > 4) Ludzi z długiem wdzięczności znacznie łatwiej będzie zaprosić na
                    spotkanie... Co Wy na to?? JEŚLI KTOŚ CHCIAŁBY poświęcić dwie godzinki w
                    tygodniu, żeby pomóc pierwszakom i dotrzeć do nich z "Ewangelią bez nauki na
                    twarz" tylko z nauką jako pomocą to:


                    Rzecza uderzajaca w tych dwu wypowiedziach jest to, ze zaklada sie slusznosc
                    swojego celu i pogardza zachowaniem czystosci zasad. Chce wierzyc, ze w obu
                    przypadkach jest to bardziej nieudolnosc wypowiedzi niz rzeczywista pogarda dla
                    zasad. Taki skrot myslowy w obu przypadkach. Choc ostatnio termin "skrot
                    myslowy" nabral zgola innego znaczenia niz mial do niedawna.

                    Bo coz Ty komunikujesz swoja wypowiedzia? Nie chcesz nikogo chronic, nikogo
                    ostrzec ale zaszkodzic organizacji. Dodajesz wprawdzie, ze nie ludziom chcesz
                    szkodzic a organizacji ale to typowe katolickie myslenie: Kosciol to nie ludzie
                    a hierarchia. Zapewniam cie kazda organizacja to ludzie. Szkodzic nie nalezy
                    nikomu. Co najwyzej wyswietlajac fakty mozna bronic i ochraniac jednych ludzi
                    przed innymi albo uswiadamiajac ludzi mozna bronic ich przed samym soba, przed
                    wlasnym bezrefleksyjnym postepowaniem.

                    Czwarty punkt argumentacji tamtej wspolnoty rowniez jest bardzo "skrotowy". Chec
                    zaproszenia kogos na spotkanie moze wyplywac jedynie z przeslanki opowiedzenia
                    mu Ewangelii. Metoda: "dlugu wdziecznosci" pachnie nieczystymi intencjami choc w
                    istocie intencje moga byc czyste.
                    Pan Jezus nauczal:
                    9. I Ja wam powiadam: Zyskujcie sobie przyjaciół mamoną niesprawiedliwości, aby,
                    gdy się skończy, przyjęli was do wiecznych przybytków.
                    10. Kto jest wierny w najmniejszej sprawie i w wielkiej jest wierny, a kto w
                    najmniejszej jest niesprawiedliwy i w wielkiej jest niesprawiedliwy.
                    (Łuk. 16:9-10)

                    Pomagac komus nawet pienieznie (charytatywnie) majac nadzieje, ze to skloni go
                    do przyjecia nie tylko pomocy w zakresie doczesnosci ale i w zakresie wiecznosci
                    nie jest czyms z gruntu nikczemnym. Wszystko zalezy od naszego wewnetrznego
                    stanu. Jezeli nie potrafimy zachowac prawosci w malych rzeczach o wielkich
                    szkoda mowic.

                    Poruszyles w swoim poscie pare istotnych kwestii. Przejrzystosc struktur jest
                    wazna. Przeplyw finansow jest wazny. Moge powiedziec, ze Biblia bardzo duzo mowi
                    o zarzadzaniu finansami. Nie zawaham sie powiedziec, ze czyste zarzadzanie
                    finansami to probierz stanu duchowego wspolnoty.

                    O kultach i zniewalajacych organizacjach troche wiem i dlatego wlasnie nie ufam
                    Dominikanom. Znam paru katolikow znajacych sie na rzeczy i pragnacych pomoc
                    rzeczywiscie zniewolonym ale generalnie Dominikanie to katolicki bicz na
                    ewangelikalne wspolnoty. Za grosz checi dochodzenia do prawdy. Jedyny motyw to
                    chec dolozenia wszystkim, ktorzy Ewangelie traktuja serio.

                    Pozdrawiam
                    BRO

                    • Gość: majkel Re: Opole - sekta? IP: *.76.classcom.pl 20.01.07, 14:02
                      -dominikanie to katolicki bicz na ewangelikalne wspólnoty

                      A ewangelikalne wspólnoty to bicz na Kościół katolicki. Za grosz chęci
                      dochodzenia do prawdy. Jedyny motyw to chęć dołożenia wszystkim, którzy Pismo
                      Święte czytają inaczej.

                      -chęć zaproszenia kogoś na spotkanie może wypływać jedynie z przesłanki
                      opowiedzenia mu Ewangelii

                      A gdyby tam zamiast Jezusa był Allah a zamiast Ewangelii Koran? Też byś po cichu
                      bronił wspólnoty?

                      Dyskusje teologiczne nie mają w tym przypadku sensu, na świecie są też ateiści,
                      agnostycy, buddyści... Nie obchodzi ich co jest napisane w Biblii bo wierzą w co
                      innego, więc cytaty, że "Pan Jezus nauczał" tak czy siak ich nie przekonają. Za
                      to nikt nie chciałby żeby jego bliskiego wciągnięto do sekty. Psychomanipulacja
                      jest cechą wspólną wszystkich sekt i dlatego tak uparcie schodzę z dyskusji
                      teologicznych. Sekta się okopie na swoim stanowisku i stwierdzi, że to
                      prześladowania innowierców - argument mają włożony do ręki. Piętnowanie zła i
                      kłamstw z pozycji bezstronnego obserwatora jest dużo lepsze bo im argumenty z
                      ręki wytrąca - zamiast szafować cytatami mówisz: Pani X sekta zabrała męża,
                      małżeństwu Y dziecko a Pan Z oddał na rzecz sekty swój majątek. To są konkrety,
                      cytat z Biblii nim nie jest bo można go interpretować do woli. Sekta działa
                      dalej, bezproduktywna dyskusja się toczy. Lepiej działać niż się w nią wdawać.

                      Pozdrawiam.
                      • Gość: BRO Re: Opole - sekta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 15:46
                        Gość portalu: majkel napisał(a):
                        Piętnowanie zła i
                        > kłamstw z pozycji bezstronnego obserwatora jest dużo lepsze bo im argumenty z
                        > ręki wytrąca - zamiast szafować cytatami mówisz: Pani X sekta zabrała męża,
                        > małżeństwu Y dziecko a Pan Z oddał na rzecz sekty swój majątek. To są konkrety,

                        Otoz drogi Majkelu od poczatku pytalem Cie o konkrety. Ty natomiast szafowales
                        ogolnikami. Zas na poziomie ogolnym dominikanscy oskarzyciele wrzuca do
                        wielkiego worka groznych sekt wszystko co nie jest kontrolowane przez hierarchie
                        katolicka. Zarzucasz mi, ze ewangelikalne wspolnoty chca dolozyc wszystkim,
                        ktorzy Pismo Swiete odczytuja inaczej. Zwyczajnie sie mylisz. Ewangelikalne
                        wspolnoty same roznia sie miedzy soba na wiele sposobow. Problem jest w tym, ze
                        Kosciol katolicki na rowni z Pismem Swietym traktuje tradycje. Raczej preferuje
                        tradygje gdy ta jest sprzeczna z Biblia. Kazdy, kto nie holduje balwochwalczemu
                        kultowi obrazow, figur i swietych jest zaliczany do groznych sekt.
                        Powtarzam grozne kulty istnieja i nalezy ludzi przed nimi chronic. Nalezy szukac
                        w tej sprawie szerokiego poparcia i wspolpracy wielu srodowisk, tych
                        niewierzacych rowniez. Problem w tym, ze Dominikanie rozpetujac krucjate, pod
                        slusznymi skad inad haslami ochrony przed religijnym zniewoleniem, realizuja
                        swoj wlasny cel: Wykanczanie wszystkiego co niekatolickie. I na taka wspolprace
                        walki ze zniewolenie religijnym ja nie bardzo sie moge zgodzic.
                        Ty chcesz uciec od dysputy teologicznej. To jest charakterystyczne we
                        wspolczesnym swiece. Z jednej strony pelny relatywizm, z drugiej zdziwienie, ze
                        rzeczy ida zle. A dlaczego nie ma dochodzic do wymiany pogladow przy takiej
                        wlasnie okazji? Ateisci moga prezentowac swoja baze pogladow, z ktorej wywodza
                        argumenty w danej sprawie, muzulmanie swoja, katolicy swoja a chrzescijanie
                        czerpac z Pisma Swietego. Zakladajac, ze kazdy czlowiek jest rowny dopuszczamy,
                        ze ma prawo realizowac sie na wszelkie mozliwe sposoby. Ludzie sa rowni. Ale ich
                        poglady sa oparte na przeslankach prawdziwych lub blednych. W toku nawet tak
                        elementarnej kwestii jak zapobieganie zniewoleniom moze dojsc do calkiem
                        sensownej wymiany zdan i kazda ze stron moze weryfikowac swoje stanowisko albo
                        konstatowac, ze jest roznica zdan. Nikt jednak nie wrzuca nikogo do worka
                        zniewalajacych organizacji na zasadzie: Bo ja wiem lepiej. Jesli tak to
                        Dominikanie nie beda mogli prawem kaduka baptystow, zielonoswiatkowcow czy kogo
                        tam jeszcze, gdy uznaja, ze im zagraza, wpisac na liste sekt.
                        Dlatego wlasnie w tym watku odwoluje sie do Pisma Swietego by wykazac, ze
                        wiernosc Biblii wcale nie jest jednoznaczna z katolicyzmem a nie identyfikowanie
                        sie z katolicyzmem nie oznacza zniewalajacego kultu.

                        Zapobieganie religijnemu zniewoleniu wymaga precyzji i konkretow. O to prosze od
                        poczatku.
                        Pozdrawiam
                        BRO
    • Gość: B.ozia Re: Opole - sekta IP: *.chello.pl 21.01.07, 00:51
      Brio-zupełnie nie zauważasz ,ża takie zniewolenie występuje także we
      wspólnotach protestanskich.Wystarczy mocny guru.Młodzi ludzie często ulegeją
      manipulacji<to jest często wykorzystywane>.Często to lider kształtuje sposób
      myślenia,a to jest już sygnałem,że dzieje się żle.Pozdrawiam.
      • Gość: BRO Re: Opole - sekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 12:19
        Gość portalu: B.ozia napisał(a):
        > Brio-zupełnie nie zauważasz ,ża takie zniewolenie występuje także we
        > wspólnotach protestanskich.Wystarczy mocny guru.Młodzi ludzie często ulegeją
        > manipulacji<to jest często wykorzystywane>.Często to lider kształtuje s
        > posób
        > myślenia,a to jest już sygnałem,że dzieje się żle.Pozdrawiam.

        Nie wiesz o czym mowisz. Zniewalajacy kult to nie jakis apodyktyczny szef grupy,
        czyli w wydaniu religijnym ksiadz czy pastor.
        Jesli nie ma innych czynnikow prowadzacych do zniewolenia to jedni ludzie odejda
        inni pozostana a jeszcze inni sie zwyczajnie poklóca z nim.
        Caly problem tkwi wlasnie w tym, ze zniewolenie to calkowite pozbawienie osoby
        zewnetrznych relacji mimo, ze nie jest fizycznie odosobniona. Dominikanskie
        osrodki przeciwdzialania zniewoleniom religijnym wiedza na czym polega
        zniewolenie ale przypisuja je w wielu przypadkach Kosciolom ewangelikalnym badz
        to z ignorancji badz ze zlej woli.

        Powroce do wspomnianej juz Fundacji "Slowo Nadziei" prowadzonej przez bylego
        Swiadka Jehowy. On nie prowadzi krucjaty przeciw organizacji "SJ", nie obrzuca
        tej organizacji epitetami. Ta organizacja funkcjonuje w ramach porzadku prawnego
        i niektorym ludziom sie podoba. Nie moj sluga nie ja mam go sadzic. Zalozyciel
        tej Fundacji niesie pomoc bylym Swiadkom Jehowy. Bardzo precyzyjnie posluguje
        sie ich jezykiem. Kto nie byl SJ nie ma pojecia jakimi meandrami prowadzi ich
        sposob myslenia. Faktem jest natomiast, ze trudno jest z tej organizacji wyjsc.
        Zas po wyjsciu czlowiek nie moze nawiazac relacji z otoczeniem bo wczesniejsze
        pozrywal a Organizacja SJ pozostawia bylych czlonkow samym sobie. Jak to jest
        trauma wielu ludzi nie zadje sobie sprawy.

        Tak wiec powtorze jesli nie zetknelas sie ze zniewoleniem o charakterze
        religijnym to nie przypisuj go komus kogo nie znasz bo nie wiesz o czym mowisz.
        Pozdrawiam
        BRO
        • Gość: majkel Re: Opole - sekta IP: *.76.classcom.pl 21.01.07, 23:15
          -Kto nie byl SJ nie ma pojecia jakimi meandrami prowadzi ich
          sposob myslenia. Faktem jest natomiast, ze trudno jest z tej organizacji wyjsc.
          Zas po wyjsciu czlowiek nie moze nawiazac relacji z otoczeniem bo wczesniejsze
          pozrywal a Organizacja SJ pozostawia bylych czlonkow samym sobie. Jak to jest
          trauma wielu ludzi nie zadje sobie sprawy.

          Zamień w powyższym tekście "ŚJ" na "raciborska OwDŚ" i mogę już spokojnie uznać,
          że się zgadzamy.

          Nie byłeś Świadkiem Jehowy a jednak wydajesz o nich sądy. Bycie protestantem
          nakazuje Ci jednak podświadomie bronić podobnych wspólnot na wszelki wypadek
          gdyby jakiś katolicki krzywdziciel chciał im dokopać. Ani ze mnie katolik ani
          protestant (choć bardziej ten drugi), ale skoro koniecznie chcesz wiedzieć
          jednych i drugich uważam za obłudników tylko że protestantów bardziej. Jak
          chcesz podyskutować to chętnie wyjaśnię w wolnym czasie dlaczego. ;)

          -Wzorem Dominikanow chcesz nazwac grupe raciborska i krapkowicka sektami, jak to
          w dziecinstwie mawialo sie "ze bo tak"

          Wzorem dominikanów i niedominikanów pragnę nazwać ich sektą bo od wielu lat
          wyrządzają ludziom permanentne zło. O czym donosi mnóstwo niezależnych od siebie
          źródeł co już mówiłem. Zaatakuj wszystkie te źródła za nagonkę na dobroduszną
          ewangelikalną wspólnotę.

          -Nikt ze wspolnot ewangelikalnych nie napada na waszych duchownych choc dowodow
          roznego rodzaju biedy jest az nadto. Powtarzam my mamy swoje biedy wiec innych
          sie nie czepiamy

          Czy protestanci uznają prawo kk do innego odczytania Biblii? Odpowiedzią niech
          będzie Twoja wypowiedź:

          -To co ewangelikalni wierni czesto podnosza, to niezgodnosc katolickiego kultu z
          Pismem Swietym

          A kto Ci dał prawo do decydowania co jest słuszne?

          -Nadgorliwosc jakichs grupek o
          ewangelikalnym rodowodzie traktuje sie jako cale ewangelikalne wspolnoty i
          nalezy je CALE traktowac jako podejrzane.

          Kto traktuje? Bo nie ja. Ja tylko piszę o tym, że wszystkie opierają się na
          chorych od podstawy relacjach mistrz-uczeń. Człowiek, który ogłasza, że
          przemawia przez niego Jezus "bo on to wie" rości sobie potem prawo do
          decydowania o życiu innych. Wynaturzenie jest tylko kwestią czasu. Więc się nie
          dziw, że Kościół katolicki w każdej protestanckiej wspólnocie widzi potencjalną
          sektę. Ma niestety sporo racji.

          Przeczytałem uważnie kilka razy. Pomyślałem. Faktycznie, nie zabolało. Zdanie
          podtrzymuję. :)

          Pozdrawiam.
    • Gość: majkel Re: Opole - sekta IP: *.76.classcom.pl 21.01.07, 14:43
      Nie zarzucam nic ewangelikalnym wspólnotom, napisałem dokładnie to co ty o
      katolikach żeby pokazać Ci śmieszność argumentu. Ja uważam tak, ty tak, obaj
      mamy rację. Czyli kto ją ma w końcu? Można bez końca dyskutować zwłaszcza, że
      nie dyskutujemy o faktach tylko o interpretacji tychże (mówię o Biblii).
      Temat-rzeka.

      Chciałbym bronić tych wszystkich małych i większych Kościołów chrześcijańskich,
      ale nie mogę bo tylko tam zazwyczaj dochodzi do wynaturzeń choć nie na taką
      skalę i nie z takim rozmachem jak w Raciborzu. Winny jest system
      animator-"uczniowie", który wytwarza hierarchiczne struktury. Jak w Folwarku
      Zwierzęcym - są równiejsi od innych. A ja zaryzykuję tezę, że są nie tyle
      równiejsi co bardziej cwani. Czy cwaniactwo jest cnotą biblijną?

      Tak, zieloni są na liście dominikanów co mnie lekko bulwersuje chociaż są tam z
      innych powodów niż myślisz; i nie chodzi tu o dogmatyzm, raczej o nadgorliwość,
      w przypadku walki z sektami gorąco wskazaną. Lepiej zaszkodzić kilku
      organizacjom więcej nazywając je sektami niż dać się przemknąć przez sito jednej.
      • Gość: BRO Re: Opole - sekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 21:44
        Gość portalu: majkel napisał(a):
        > Nie zarzucam nic ewangelikalnym wspólnotom, napisałem dokładnie to co ty o
        > katolikach żeby pokazać Ci śmieszność argumentu. Ja uważam tak, ty tak, obaj
        > mamy rację. Czyli kto ją ma w końcu? Można bez końca dyskutować zwłaszcza, że
        > nie dyskutujemy o faktach tylko o interpretacji tychże (mówię o Biblii).
        > Temat-rzeka.

        No jest roznica miedzy arbitralnym zaliczeniem kogos do sekt a przywolaniem
        argumentow pochodzacych ze zrodla, ktore jakoby adwersarz rowniez uznaje za swoj
        fundament.
        No ale poniewaz to Cie drazni dajmy sobie z tym spokoj.
        Wzorem Dominikanow chcesz nazwac grupe raciborska i krapkowicka sektami, jak to
        w dziecinstwie mawialo sie "ze bo tak".


        > Chciałbym bronić tych wszystkich małych i większych Kościołów chrześcijańskich,
        > ale nie mogę bo tylko tam zazwyczaj dochodzi do wynaturzeń choć nie na taką
        > skalę i nie z takim rozmachem jak w Raciborzu. Winny jest system
        > animator-"uczniowie", który wytwarza hierarchiczne struktury. Jak w Folwarku
        > Zwierzęcym - są równiejsi od innych. A ja zaryzykuję tezę, że są nie tyle
        > równiejsi co bardziej cwani. Czy cwaniactwo jest cnotą biblijną?

        Chlopcze Ty nikogo nie musisz bronic. Wystarczy zebys nie napadal.
        Nikt ze wspolnot ewangelikalnych nie napada na waszych duchownych choc dowodow
        roznego rodzaju biedy jest az nadto. Powtarzam my mamy swoje biedy wiec innych
        sie nie czepiamy.
        To co ewangelikalni wierni czesto podnosza, to niezgodnosc katolickiego kultu z
        Pismem Swietym. Poniewaz temu zaprzeczyc niesposob wytaczacie ciezkie dziala
        zniewalajacych sekt.


        > Tak, zieloni są na liście dominikanów co mnie lekko bulwersuje chociaż są tam z
        > innych powodów niż myślisz; i nie chodzi tu o dogmatyzm, raczej o nadgorliwość,

        Fanatyzm katolicki jest wporzo tak? Wyrastajacy z katolicyzmu skrajny
        nacjonalizm jest tez wporzo? Moze zaprzeczysz, ze ogolone lby narodowcow i ich
        tajne organizacje maja katolicki rodowod? A przeciez nikt Kosciola katolickiego
        nie wrzuca do jednego worka z tymi oszolomami. Nadgorliwosc jakichs grupek o
        ewangelikalnym rodowodzie traktuje sie jako cale ewangelikalne wspolnoty i
        nalezy je CALE traktowac jako podejrzane.

        > w przypadku walki z sektami gorąco wskazaną. Lepiej zaszkodzić kilku
        > organizacjom więcej nazywając je sektami niż dać się przemknąć przez sito jedne
        > j.

        Przeczytaj to co napisales wyzej jeszcze raz spokojnie i uwaznie, i pomysl. To
        nie boli.
        Pozdrawiam
        BRO
        • Gość: . Re: Opole - sekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 12:48
          .
          • Gość: tylko_nie_jezus Re: Opole - sekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 14:08
            Wczorajsza impreza Odnowy w Krapkowicach - przybyłem, zobaczyłem, spier....łem.
    • Gość: sekciara Re: Opole - sekta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 11:24
      a jak się zapisać do sekty? Jestem zainteresowana
      • Gość: . Re: Opole - sekta IP: 217.197.79.* 24.05.07, 23:26
        .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka