Lekarka znęcała się nad córką

IP: *.chello.pl 21.03.08, 06:52
generalnie to ludzie wyzbyci całkowicie ze skrupułów jak żadna inna
grupa zawodowa w Polsce
Patologiczna osoba w patologicznym środowisku
    • Gość: pralat Skąd się biorą tacy ludzie? IP: *.punkt.pl 21.03.08, 07:32
      Do jasnej cholery, to sie w glowie nie miesci. Do tego jeszcze lekarka...
    • Gość: NOMEDIC Re: Lekarka znęcała się nad córką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 08:02
      Są trzy rodzaje białej śmierci: cukier, sól i ... służba zdrowia.
      A co do pani "doctor" - jej ADHD powinno się leczyć najbardziej
      tradycyjnymi metodami.
      • Gość: Nysanin Re: Lekarka znęcała się nad córką IP: *.eranet.pl 21.03.08, 08:37
        Jest to wszystko kompletna bzdura,może ojciec by powiedział jakie on
        teraz ma kłopoty z córką. Jest również bzdurą że matka ma zakaz
        spotykania się z córkami, spotyka sie z nimi regularnie.Sąd rodzinny
        widać sie zorientował,że to wszystko jest naciągane. Autorka
        artykułu niech uważa bo również może stanąć przed sądem.
    • Gość: Ewelina Lekarka znęcała się nad córką IP: *.de.ibm.com 21.03.08, 09:09
      Jeśli to prawda, to mam nadzieję, że ta... pani, zgnije w więzieniu.
    • Gość: Adam Lekarka znęcała się nad córką IP: 80.73.178.* 21.03.08, 09:11
      Dobrze,ze teraz sa sady moga sie zajac rodzinami, ktore znecaja sie psychicznie
      i fizycznie nad dziecmi. Znam dorosla osobe kobiete, ktora jako dziecko tez bylo
      ponizana,- zabieranie kluczy, stanie na klatkach, bicie za nawet 4 ze
      szkoly,ponizanie slowne, zabieranie ksiazek innych niz lektury
      szkolne,zabieranie zabawek, bo tylko miala sie uczyc, uczyc itd. tylko w tamtych
      czasach nikt niczego wolal nie widziec. Poznalem ta dziewczynke jak miala 7 lat,
      zastraszona, bala sie spoznic do domu, bo bedzie karana.
    • Gość: kakaka Lekarka znęcała się nad córką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.08, 10:31
      psychol!!!!!!taka wariatka nie powinna mieć dzieci, a co dopiero leczyć ludzi
    • Gość: do mobbera Nie mają skrupułów!!! IP: *.punkt.pl 21.03.08, 14:21
      Masz rację, to jest grupa zawodowa NAJBARDZIEJ WYZBYTA ZE SKRUPUŁÓW!!
      Tylko "płaczą" i szydzą z nas, podpuszczając pielęgniarki, żeby
      strajkowały.
      Patalogiczniaki.
    • Gość: demolka w gębie Żadnych skrupułów, tylko kasa, kasa, kasa!!! IP: *.punkt.pl 21.03.08, 15:10
      Poszedłem razu pewnego do dentystki Rozalii K., która wynajmowała
      gabinet-prowizorkę na parterze w budynku "Lasu" przy Ozimskiej,
      naprzeciw Tesco.
      Proszę ją o wyleczenie małej dziurki w zębie po lewej stronie. Ona
      nie słucha, przynosi kleszcze i powiada, że najpierw mi wyrwie górną
      dwójkę. Tłumaczę, że absolutnie nie, bo jutro mam ważne spotkanie,
      nie moge iść na nie opuchniety, przyjdę za dwa dni.
      Wiecie co ona mi za krzywdę (nomen omen)ze złości i dla pieniędzy
      zrobiła? Wzięła największe wiertło i zaczęła przewiercać na
      wylot "trójkę" po PRAWEJ stronie, która akurat była zdrowa.
      - Co pani robi!? - krzyczałem jak Pazura na filmie "Nic śmiesznego"
      do Dykiel. A ona spokojnie przyniosła z szafy jakieś dwie zakurzone
      sztuczne szczęki i kazała mi sobie jedną z nich wybrać!!!!!!!!
      - Po co? - pytam wystraszony z gębą pełną wacików.
      A ona: - Wyrwiemy jeszcze kilka zębów i założymy.
      Na całe szczęście obie szczęki wypadły jej z rąk, zęby poturlały się
      po całym gabinecie, ja uciekłem.
      Za dwa dni przyszedłem.
      Kazała usiąść na fotelu i pobiegła na portiernię do stróża po... lód.
      - Po co? - pytam.
      - Będziemy rwali.
      - O, nie - znów dałem drapaka.
      To było dwa lata temu. Na całe szczęście sympatyczna dentystka pani
      Małgorzata T. z Przychodni przy Kościuszki w Opolu jakoś uratowała
      mi tę prawą trójkę przewierconą na wylot przez Rozalię K. Do dziś
      zęba żadnego nie musiałem ani leczyć ani rwać. A tak bym już ze
      sztuczną szczęką od R.K. chadzał i na noc do szklanki wyjmował.

      Może ta historia nie pasuje na ten tragiczny w swej wymowie portal o
      wyrodnej matce, ale doskonale zaświadcza o etyce niektórych lekarzy.

      Nie ma u nich żadnych skrupułów, liczy się kasa, kasa, kasa...
      A przecież do grobu pieniędzy ŻADNYCH nie weżmiesz, nieprawdaż
      Rozalio K.?
      • Gość: ! Re: Żadnych skrupułów, tylko kasa, kasa, kasa!!! IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.08, 08:26
        człowieku - lecz się
        • Gość: demolka do "!" Re: Żadnych skrupułów, tylko kasa, kasa, kasa!!! IP: *.punkt.pl 27.03.08, 16:13
          Z leczenia wyleczyła mnie Rozalia K, człowieku!
      • Gość: ' Re: Żadnych skrupułów, tylko kasa, kasa, kasa!!! IP: *.chello.pl 24.03.08, 17:06
        Uwaga ! Przeszczegam :
        Podobne demolki w gębie robią panie dentyski z firmy najdroższej w
        Opolu - "Panaceum" na ul Niemodlińskiej visa-vi przystanku.
        Najpierw demolka w gębie a następnie, drogo i chętnie biorą się do
        jej naprawy czyli "leczenia".
        Zgroza i całkowita bezkarność.
        Brrrr !
    • Gość: xxx Lekarka znęcała się nad córką IP: 78.149.173.* 21.03.08, 16:32
      szpadlem do ziemi zaj....ć
    • Gość: Yogi Re: Lekarka znęcała się nad córką IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.08, 18:02
      Dziękuję za słowa otuchy.
      Jeśli ksiądz jest pedofilem, to czarna owca.
      Jeśli PIP-a została zgwałcona (lub sama dała) - to wypadek w pracy.
      A jeśli lekarz - to "Patologiczna osoba w patologicznym środowisku".
      Praca lekarza-onkologa jest chyba jednak bardzo obciążająca
      psychicznie, a dla osoby chwiejnej emocjonalnie, z problemami
      osobistymi (rozwód) szczególnie. Choć norma PN-N-18002 mówi co
      innego. Nie staram się usprawiedliwiać. Staram się zrozumieć. Jako
      lekarz z równie ciężkiego oddziału. I nie mogę. Potępiam. Ale nie
      jako patologiczną osobę w patologicznym środowisku, tylko jako
      wyrodną matkę. Tak samo, jak potępiłbym kasjerkę PKP.
      A przy okazji - dlaczego sądy tak chętnie powierzają dzieci
      matkom??? Przecież ojcowie też mogą równie dobrze (czy nawet patrząc
      na ten przypadek - lepiej) opiekować się swoimi dziećmi. Ale nie,
      solidarność jajników działa. A gdzie równouprawnienie???
      • Gość: osoba Re: Lekarka znęcała się nad córką IP: *.eranet.pl 21.03.08, 18:11
        dziennikarze piszą tak aby wzbudzić sensację , a nie to co zdazryło
        się na prawd . podciągaja wszystko do tego , aby pasowało do ich
        teorii i aby artykół jak najlepiejsię spzredał. To,straszne , ze
        mało kto opiera się na faktach , a wyłacznie na sensavcji . To co
        tam jest napisane malo co ma wspólnego z prawdą i pewnie skończy się
        w sądzie , ale z osobą p. dziennikarzw roli pozwanej. To córka tej
        pani , którą znam osobiście ma problemy sama ze sobą i wykożystuje
        rozwód rodziców do robienia co chce. Cała sprawa oparta jest
        wyłącznie na jej słowach , a jest znana z licznych kłamstw. Tak
        łatwo zniszczyć komuś życie , pzrecie to nic nie kosztuje.
        • Gość: Yo Re: Lekarka znęcała się nad córką IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.08, 21:58
          Dzięki za wsparcie, ale polecam szkołę ortografii. Podstawową i to o
          niezbyt ambitnym poziomie.
          " dziennikarze piszą tak aby wzbudzić sensację , a nie to co
          zdazryło (zdarzyło) się na prawd (ę). podciągaja (ą) wszystko do
          tego , aby pasowało do ich teorii i aby artykół (artykuł) jak
          najlepiejsię (najlepiej się) spzredał (sprzedał). To,straszne , ze
          (że) mało kto opiera się na faktach , a wyłacznie na sensavcji
          (sensacji). To co tam jest napisane malo co ma wspólnego z prawdą i
          pewnie skończy się w sądzie , ale z osobą p. dziennikarzw roli
          pozwanej. To córka tej pani , którą znam osobiście ma problemy sama
          ze sobą i wykożystuje (wykorzystuje) rozwód rodziców do robienia co
          chce. Cała sprawa oparta jest wyłącznie na jej słowach , a jest
          znana z licznych kłamstw. Tak łatwo zniszczyć komuś życie , pzrecie
          to nic nie kosztuje.
      • mieszaniec-zopola Yogi, co się przejmujesz 22.03.08, 14:46
        słowami durnia? To jest internet, Hyde Park dla każdego. Większość
        społeczeństwa to głupole, wśród internautów nie brakuje.
        Jestem zniesmaczony publikacją. Nie przyświecało jej żadne dobro
        społeczne, jak w przypadku księdza ze Szczecina, to zwykłe żywienie
        się na padlinie. Po cholerę było to wywlekać? Sprawa jest w
        prokuraturze, a kobieta jest ewidentnie niezrównoważona psychicznie
        i powinna się leczyć. Biedna ta córka! Teraz całe Opole będzie
        wiedziało. Jaki tu interes ofiary?
        Jeśli pismaki tak bardzo chcą się zająć Twoim środowiskiem, to niech
        szukają takich doktorów P., bo środowisko lekarskie albo nic nie
        wie, albo udaje, że nie wie. Dość przypomnieć wypowiedź szefa
        opolskiego samorządu lekarskiego zdziwionego sprawą dr P., kiedy
        już całe Opole o sprawie wiedziało. Mamy w Opolu jeszcze kilku, choć
        bardzo nielicznych to równie bardzo szkodliwych, łamaczy zasady
        primum non nocere. W obiegu istnieje szereg wskazań do kogo chodzić
        nie należy. Niestety nie wszyscy pacjenci, szczególnie spoza Opola,
        o nich wiedzą. Niech się pismaki nimi zajmą. Będę im bił brawo.
        A do Ciebie i innych lekarzy mam pytanie. Czy jest etyczne
        zabranianie lekarzowi krytyki innego lekarza?
        Taki zapis jest rzekomo w Waszym kodeksie etycznym i za złamanie tej
        zasady można być ukaranym? Całe szczęście, że nie wszyscy lekarze
        się tym przejmują.
        POzdr. i Wesołych Świąt,
    • Gość: antylekaż Lekarka znęcała się nad córką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 23:10
      "Ż" jest celowe dla podkreślenia pogardy dla tego zawodu i nieuctwa kasty
      (opisywany przypadek z dentystką Rozalią K.). Wyjątki potwierdzają regułę- to na
      marginesie, gdyby czytający ów artykuł w przerwie pomiędzy wyczerpującymi
      dyżurami "za psie pieniądze" (wyj. 2x średnia krajowa)spędzanymi w gronie
      "strajkujących pielęgniarek" poczuł sie nagle "niesłusznie urażony". Czy ktoś
      czytał przysięgę kasty, polecam ......koniecznie do muzyki "Godfather part 1".
      Kilka słów o właśnie obnażonej - kolejnym przykładzie perwersji zawodowej -
      "nożyczkami do własnego dziecka i kilka innych czynów zabronionych". Szkoda tej
      dziewczynki, ale pocieszającym jest fakt, iż mąż owej dewiantki rozpoznał co
      jest na rzeczy, uprzednio ją opuszczając a obecnie na mocy postanowienia
      sprawiedliwego sądu czyni swoją powinnośc. Powyższe jest źródłem odezwy do osób
      spowinowaconych ze wskazaną kastą - " Odejdźcie zawczasu, nie czekajcie na
      podwyżki".
      • Gość: wyszczerbiony Z kasty się nie odchodzi! IP: *.punkt.pl 22.03.08, 12:42
        A gdzież oni odeją? W jakiej KAŚCIE są tak ogromne pieniądze, które
        nie trzeba rozliczać w Pitach? No, gdzie? Znasz jeden przypadek,
        żeby ktoś z lekarskiej kasty dobrowolnie odszedł? Ja nawet nie znam,
        żeby kogoś wyrzucili, choć każda szanująca się mafia to robi. Po
        prostu z TEJ KASTY się nie wychodzi. I już!
        "Wyszczerbiony przez Rozalię K."
    • Gość: opolaner po prostu elita IP: *.centertel.pl 22.03.08, 14:11
      Cóż, lekarze zaliczają siebie i są zaliczani przez ogół do tzw.
      elity. Niektórzy z nich mają widać i bardzo elitarne preferencje.
      • Gość: lwowiak Re: po prostu elita IP: *.punkt.pl 22.03.08, 19:21
        We Lwowie kiedyś też była polska elita... kieszonkowców.
    • Gość: Mirek Lata sześćdziesiąte, szpital w centrum Warszawy IP: *.eranet.pl 23.03.08, 13:47
      Szpital dziecięcy. Pierwsze moje zetkinęcie z łapownictwem i
      żerowaniem na zdrowiu dzieci. Aby matka mogła wejść do swojego
      dziecka musiała otrzymać przepustkę od dyżurującego lekarza.
      Oczywiście za darmo przepustek nie było. Trzeba było wnieść sowitą
      opłatę do kieszeni pana doktora. Schodami na piętro nie było wolno
      wchodzić, bo jeszcze łapówka należała się windziarzowi. Moja mama
      odwiedzała mnie (miałem 11 lat) trzy razy w tygodniu. Po bardzo
      poważnej operacji nogi, gips do pasa, pielęgniarka prywatnie
      wynajęta do opieki sobie gdzieś poszła. Ja na szczęście spadłem z
      łóżka. Na szczęście, bo był huk i ktoś przyszedł. Okazało się, że
      gips został założony za ciasno. Jeszcze pół godziny, a trzeba by
      amputować nogę. Lekarz w nocy cały gips przeciął. Następego dnia
      ponowne usypianie i założenie nowego gpisu. Ból taki, że
      otrzymywałem morfinę. Rana nie goiła się przez rok (do obecnej
      chwili mam z nią problemy). W nodze powstały bezpowrotne zmiany.
      Skurczyło się ścięgno Achillesa. Noszę tak skomplikowane buty, że
      tylko jeden szewc otropeda podejmuje się je wykonać.
      Tak więc jako dziecko dzięki lekarzom łapówkarzom na całe życie
      stałem się inwalidą. Żerowanie na dzieciach jest to szczyt
      łapownictwa. I kto tu powie, że lekarze mają jakieś skrupuły?
      • Gość: siedemdziesiate Re: Lata sześćdziesiąte, szpital w centrum Warsza IP: *.dip.t-dialin.net 23.03.08, 19:28
        Albo tobie albo twojej mamie cos sie pokrecilo- (moze to nie bylo w Opolu) 1.
        takie operacje robiono na Katowickiej na Ortopedi tam trzeba bylo wejsc tylko
        1/2 pietra wiec po co ta winda, 2.-na pododdzial dzieciecy nikt nie kotrolowal
        kto wchodi 3. pielegniarki na ortopedi to byly dziewczyny naprawde najlepsze i
        nie pamietam zeby jakas matka miala problemy z wejsciem do dziecka po 4- po
        prostu w typowo chamski sposob oczerniasz ludzi z sobie tylko wiadomych
        powodow(dawno dawno juz nie pracuje w Opolu )
        Tak na boku co ma do tego wszystkiego tragedia rodzinna miedzy zona(lekarka)
        mezem(?)przeciez kazdy normalny czlowiek widzi ze sa to rozgrywki miedzy
        malzonkami. Naprawde trzeba miec cos z glowa aby tego typu sprawy mieszac z zawodem.
        Jezeli ta sprawa miala miejsce w Warszawie to wejdz na strone Warszawy a nie
        Opola- do tej pory slyszalem o spadochroniarzach z Warszawy w administracji
        Opola pierwszy raz slysze o pretensjach do lekarzy (w Warszawie) na forum
        Opola.Opolska sluzba zdrowia nie jest idealem ale napewno jej do WARSZAWSKIEJ .
        • Gość: Mirek Re: Lata sześćdziesiąte, szpital w centrum Warsza IP: *.eranet.pl 23.03.08, 21:59
          Dyskusja jest o tym, do czego zdolni są lekarze. Dodam, jak widać z
          mojej autopsji że i pielęgniarki. A Opole nie leży w Polsce? Czyli
          tam gdzie służba zdrowia w dużej części zatraciła poczucie
          przyzwoitości? Czy to forum jest zarezerwowane dla trzydziesto, czy
          dla pięćdziesięcioletnich mieszkańców Opola? Muszą mieć meldunek?
          Wyraźnie napisałem że chodzi o (już nieistniejący) szpital w centrum
          Warszawy i lata sześćdziesiąte. Dzięki lekarzom i pielęgniarkom i
          niepochamowanej ich chciwości jestem przez całe życie inwalidą. Do
          dziś wiele się zmieniło? Może chociaż to, że nie żerują na zdrowiu
          dzieci. To i tak na plus.
    • Gość: opolanka Lekarka znęcała się nad córką IP: *.punkt.pl 24.03.08, 13:58
      w głowie sie nie mieści,że to właśnie lekarz,ten co ma ratować ludzkie zycie? to psychopatka z najgorszym sadyzmem i ona była lekarzem na onkologii?tam gdzie najcieższe choroby,wampir w ludzkiej postaci.Powinna do końca zycia gnic w wiezieniu.
      • Gość: obserwator Re: Lekarka znęcała się nad córką IP: *.eranet.pl 24.03.08, 19:30
        Idioto wypowiadasz sie na temat sprawy o której nie masz żadnego
        pojęcia a sam zarazem dajesz przykład ślepej nienawiści i mściwości.
      • Gość: Czytelnik Re: Lekarka znęcała się nad córką IP: 77.223.236.* 26.03.08, 21:38
        Ludzie nie wam osądzać...ile w Was nienawiści.Tak do końca nie znacie prawdy a
        ubliżacie i poniżacie.
    • Gość: matka co za bestia!!!! az sie płakać chce!!!! IP: *.crowley.pl 25.03.08, 21:45
      Mscila sie na corce, za swojego meza. Co za nieczula bestia!!!!
      Potwor!!! okropienstwo!!!! Oby ja w wizieniu baby przerobily!!!! nozyzkami!!!!
      • Gość: obserwator Re: co za bestia!!!! az sie płakać chce!!!! IP: *.eranet.pl 26.03.08, 08:35
        Płacz ale nad sobą bo nie znając faktów osądzasz innych. i kto tu
        jest bestią?.A może jesteś z rodzinki ,,wspaniałego tatusia"?
        • Gość: hihot Re: co za bestia!!!! az sie płakać chce!!!! IP: *.punkt.pl 26.03.08, 11:10
          Do wszystkich jadem ziejących.
          Skoro jestescie bez grzechu,ukamieniujcie Ją. Sąd tutaj jest nie
          potrzebny, wy już wydaliście wyrok!
    • Gość: antylekaż Lekarka znęcała się nad córką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 20:44
      Obserwator. Odczytuję w twych wersach poczucie zawodowej solidarności, tak jak
      nakazała wam (celowo "z małej" dla uczczenia degeneracji zawodu i "łapobractwa"
      - nie mylic ze znacznie mniej pejoratywnym łapownictwem) przysięga Hipokratesa.
      Ten stek bzdetów nawet osobę o poczuciu przyzwoitości (potrzebna świeca do
      wszczęcia takowych poszukiwań) zamyka na wstępie możliwośc kapowania na kolegów
      i szanowne koleżanki z branży (patrz - względy moralne). Odnosząc się więc do
      poruszanego wątku degeneratki, słusznie zawczasu opuszczonej przez "obcego" (tj.
      mąż spoza bagna na wzór Jożina),można domniemywac , iż "bractwo" wierne ww.
      ideom wpajanym przemilczało doświadczenia paramedyczne - z użyciem ostrego
      narzędzia - na potomku. Nadzieja w tym, iż "rak" przejmie inicjatywę wobec
      swojego oprawcy - onkologa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja