mieszaniec-zopola
23.08.08, 13:28
W dzisiejszym wydaniu "GwO" niezawodny Z.B. opublikował felieton
historyczny pod tytułem "Czesi jesteśmy z wami". Jeszcze w
internecie nie znalazłem, ale pewnie się pojawi.
Podtytuł: "W najeździe wojsk Ukł. Warsz. .... brała m.in. 10 sudecka
dywizja pancerna. Ale symptatia Opolan była wyraźnie po stronie
ofiar inwazji.".
Już nie po raz pierwszy pan Bereszyński uprawia chciejstwo i
wyolbrzymia wszystko do granic nieprzywoitości. Nie kwestionuję ani
jednego faktu, przytoczonego przez Bereszyńskiego. Ba, nawet nie mam
wątpliwości, że znalazłoby się trochę więcej podobnych.
Biorąc je jednak pod uwagę nie odważyłbym się formułować tezy
postawionej w tytule lub podtytule.
Dodatkowo Bereszyński dopuszcza się zwyk..łej nieuczciwości. Ponad
połowę tekstu nie stanowią bowiem rozważania na tematy nastrojów
społecznych na Opolszczynie,lecz opisy działań Czechów skierowanych
do Polaków.
Jeśli dobrze pamiętam Pan Bereszyński miał w 1968 - 14 lat, więc
może sam nie mógł pamiętać reakcji społeczeństwa, ale przecież nic
nie stoi na przeszkodzie, żeby spytać jeszcze żyjących seniorów
jakie były reakcje. Moim zdaniem były takie jakie reakcja prof.
Paczkowskiego, który z rozbrajającą szczerością przyznał, że nie
zrobił nic. Z moich rozmów z seniorami wynika, że dla większości
mieszkańsców Opolszczyny i całego kraju interwencja była czymś
normalnym, mieszczącym się w normie postepowania wobec członka obozu
socjalistycznego i Układu Warszawskiego. Na to nakładała się
historyczna niechęć do Chechów i tradycyjna polityczna bierność
opolskich Ślązaków, w większości związanych z uprawą roli, więc
zachowawczych.
Podane przez Bereszyńskiego przykłady są mizerne i mało liczne i nie
dowodzą jego socjologiczno-historycznej tezy postawionej w tytule i
podtytule. Zresztą, gdyby dawać wiarę wcześniejszym ocenom
Bereszyńskiemu, to możnaby mieć wrażenie, że Opolszczyzna obaliła
komunę w Polsce, co jest absolutną bzdurą. Pamiętamy dowcipy, że w
Polsce nie strajkowały tylko 3 województwa: Wileńskie, Lwowskie i
opolskie. Bereszyński wpisuje się ze swoim felietonem w szeregi
kreatorów polityki historycznej wedle założeń której Polacy w
przytłaczającej większości niepokalani tylko jacyś obcy agenci
terroryowali ludność. W tej wizji leży uznanie wszyskich tez
J.T.Grossa za fałszywe, pomimo prawdziwości faktów, Polacy nie
szabrowali i gnębili Ślązaków i Niemców po wojnie, zaś Ukraińcy
wymordowali 100 tys. wołyniaków, mimo, że II RP ich tak kochała.
Panie Bereszyński! Przyzwoity z Pana człowiek, ale na obiektywizm
się pan nie sili. Ocenia to pan fakty kierując się sercem. Gdyby
dzisiaj żył Wańkowicz, to pisząc "Karafkę LaFontaina" zamiast
Szołochowa cytowałby pewnie Pana.
Proponuję Panu inny tytuł i podtytuł:
"Ludność Opolszczyzny, podobnie jak i ludność całej Polski, nie
potrafiła się zdobyć na solidarność z Czechami i Słowakami w 1968
roku. Jednak nieliczni umieli się zdobyć na solidarnościowe myślenie
i solidarnościowe gesty."
Dalej można pozostawić cały Pana tekst bez najmniejszej zmiany.
Krańcowo odmienna ocena tych samych faktów rozbawiła mnie
natychmiastowym skojarzeniem z tym dowcipem o mrówce, któr niemal
słonicy nie zgwałciła tylko tajfun z gazów jelitowych jej
przeszkodził. :-)
Polecam Panu Bereszyńskiemu lekturę felietonów profesora Janusza
Majcherka w "GW". Może po niej przestanie uprawiać chciejstwo i
relatywizm.
Ukłony!