Dodaj do ulubionych

Drogie cesarskie cięcie

IP: 77.223.237.* 06.10.08, 07:36
Psychiatra i to dobry...potrzebny jest tym którzy opracowali...a
raczej przetłumaczyli procedury...
Obserwuj wątek
    • Gość: janis Drogie cesarskie cięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 10:00
      A ja bym chciała zobaczyć źródła informacji, link etc. (rzekomo z WHO), które mówią o tym, że ryzyko śmierci dziecka rośnie trzykrotnie podczas cesarki na życzenie (rozumiem, że jak cesarka jest ze wskazań medycznych, to już takiego ryzyka nie ma :P ) Cesarka zwiększa ryzyko śmierci matki, i to głównie w krajach rozwijających się, gdzie popełniane są błędy przy znieczuleniu lub brak prawidłowej opieki pooperacyjnej (chętnie się dokształcę w temacie, jeśli ktoś zna wiarygodne źródłą mówiące inaczej) Rozumiem, że cesarka jest droższa i w głowie się nie mieści co poniektórym, że można się na nią zdecydować "z wygody" i chęci uniknięcia koszmaru porodu naturalnego, ale demonizowanie jej jest bez sensu. Jeśli któraś z matek chce mieć CC (z jakichkolwiek przyczyn), to NFZ powinien jej to umożliwić, a nie straszyć potwornymi komplikacjami.
      • Gość: ja Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.punkt.pl 06.10.08, 10:30
        Zgadzam się jak kobieta woli mieć cc powinno jej to być udostępnione.
        Osobiście 2 razy rodziłam naturalnie i nie chciałabym cc, ale znam wiele takich, które chciały cc i miały i są z tego zadowolone.
        Pozdrawiam
    • Gość: x Drogie cesarskie cięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 12:52
      pragnę tylko przypomnieć że cc to nie jakiś tam sobie zabieg,tylko
      najprawdziwsza operacja,więc jeśli jest to konieczne,to jak najbardziej służy
      społeczeństwu,ale jeśli"bo ja tak sobie wymyśliłam"to jest to moim zdaniem bez
      sensu.z którąkolwiek ciężarną rozmawiałam,każda odpowiadała mi,że słyszała od
      koleżanki,bądź ciotki czy innej znajomej,że jest to o wiele lepsze rozwiązanie,a
      tak poza tym boi się bólu porodowego...tak do końca to nie jest uzasadnienie(BO
      TO OPERACJA).pani która urodziła naturalnie dawno już biega po oddziale i chwali
      się swoim śliczniutkim dzieciątkiem, a pani po cc biedna leży w łóżku bo
      "puszcza"znieczulenie i prosi o kroplówkę przeciwbólową,czy inne środki
      uśmierzające ból.
      Osobiście wolałabym,żeby NFZ płacił za szkołę rodzenia tak jak i za porody rodzinne.
      • madziapryw Re: Drogie cesarskie cięcie 07.10.08, 14:40
        jeżeli to jest prawdziwa operacja to dlaczego wykonuje się pod
        znieczuleniem a nie w narkozie?? Po drugie ja miałam cc i na drugi
        dziń wstałam z łóżka i jak patrzyłam na obolałe kobiety po porodzie
        naturalnym które nie mogły siadać ani chodzić to dopiero żal było,
        nie wspominając o tym jakie miały odczucia po cudzie narodzin
        naturalnych. Więc nie uogólniaj, że cc to jest coś strasznego i nie
        można sobie tego zażyczyć. To ja rodzę i to ja decyduję jak
        • Gość: Yogi Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 22:44
          Przepraszam, ale czytając te wypociny "wyemancypowanych" kobiet ręce
          opadają.
          1. "A ja bym chciała zobaczyć źródła informacji, link etc. (rzekomo
          z WHO), które mówią o tym, że ryzyko śmierci dziecka rośnie
          trzykrotnie podczas cesarki na życzenie (rozumiem, że jak cesarka
          jest ze wskazań medycznych, to już takiego ryzyka nie ma :P )" - nie
          wymagam od laików czytania książek medycznych, bo nie dla nich są
          one pisane. Ale wystarczy kupić dowolny poradnik dla przyszłych
          matek i przeczytać rozdział o fijologii porodu. Tak, fizjologii.
          Nikt mnie nie przekona, że haratanie komuś brzucha nożem jest
          fizjologią.
          Przy porodach siłami natury (powtórzę jeszcze raz - SIŁAMI NATURY),
          bo tak matka-natura wymyśliła przejście przez kanał rodny, wśród
          wielu innych procesów, powoduje "wyciśnięcie" z płuc płodu
          zgromadzonych tam wód płodowych, a następnie ułatwia nabranie
          pierwszego oddechu przez noworodka. Brak tego procesu zwiększa
          ryzyko rozwoju zaburzeń oddychania u noworodka, które są stanem
          zagrożenia życia lub jego prawidłowego rozwoju. Natomiast cięcie
          cesarskie wykonywane ze wskazań lekarskich jest wybraniem mniejszego
          zła. Położnik decyduje się na ten zabieg wiedząc o możliwych
          następstwach dla dziecka po to, by uniknąć poważniejszych, np.
          niedotlenienie okołoporodowe (duże ryzyko mózgowego porażenia
          dziecięcego) czy też ciężkiej choroby czy zgonu matki.
          2. Cięcie cesarskie jest poważnym zabiegiem, operacją czy jak to kto
          chce nazwać. Gdyby była to prawidłowa droga porodu, to ona by po
          prostu istniała, nie trzebaby jej było przecierać nożem
          3. "jeżeli to jest prawdziwa operacja to dlaczego wykonuje się pod
          znieczuleniem a nie w narkozie??" BZDURA !!!! Czym różni się
          znieczulenie od narkozy??? Niczym. Ewentualnie, według Twojej
          nomenklatury to narkoza jest jednym z rodzajów znieczulenia. Zabieg
          (operację) wykonują chirurdzy - w tym przypadku położnicy, natomiast
          o sposobie znieczulenia decyduje anestezjolog. I to on kwalifikuje
          pacjentki do odpowiedniego sposobu znieczulenia - zewnątrzoponowego,
          podpajęczego czy ogólnego. Czyli gdybyś miała cięcie cesarskie w
          znieczuleniu ogólnym to byłaby to według Ciebie prawdziwa operacja,
          a w zewnątrzoponówce już nie? Zapewniam, że z punktu widzenia
          techniki operacyjnej nie ma różnicy
          4. "To ja rodzę i to ja decyduję jak", może jeszcze "to jest moja
          macica i nikt nie ma prawa się do niej wtrącać" - zapominasz, że w
          cudzie narodzin prócz Ciebie uczestniczy jeszcze jedna bardzo ważna
          osoba. Noworodek. I zastanów się, czy on chce narażać życie dla
          Twojej wygody. Obowiązkiem matki jest dbać o bezpieczeństwo dziecka.
          Czy pozwolisz przechodzić dziecku na czerwonym świetle?
          Twoja przyjemność i wygoda jest istotna przy prokreacji. Natomiast
          przy porodzie jest ktoś ważniejszy od Ciebie. Ktoś, kto będzie Cię
          albo błogosławił, albo przeklinał do końca życia.
          PS. Świadomie nie wspominałem o zagrożeniach związanych z zabiegiem
          dla matki. W końcu to ona decyduje. Ale dziecko nie podpisuje zgody
          na zabieg. I o tym pamiętajcie
          • Gość: Jo jasne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 08:05
            Wypowiedź trąci protekcjonalnością, nie widzę także źródeł i linków do artykułow naukowych, które potwierdzają większa śmiertelność i większe zagrożenie dla dziecka przy cc na życzenie(oczywiście proszę także o linki do artykułow o zagrożeniach jakie niesie poród naturalny, tak dla porównania) Jak coś takiego zobaczę, to będę się zastanawiać. Na razie przeczytałam jedynie o "wyemancypowanych" kobietach, wygodzie i "naturalności", czyli nic nowego. Rozumiem że decydowanie się na cesarkę np. w celu uniknięcia takich drobiazgów jak popękane krocze, nietrzymanie moczu i braku satysfakcji z pożycia seksualnego przez reszte życia, to także z pragnienia "wygody"? I poraz kolejny dowiedziałam się (naprawdę sztampowa wypowiedź :P), że cc na życzenie to "egoizm", bo prawdziwa matka -Polka musi wyć z bólu przez kilka godzin, wtedy jej macierzyństwo jest dużo bardziej wartościowe. Tak samo mogłabym napisać(i byłoby to równie mało racjonalne), że wszystkie matki, które decydują się na poród naturalny są egoistkami, bo narażają dziecko na: uduszenie pępowiną, niedotlenie w czasie porodu, uszkodzenia i otarcia podczas przeciskania się przez kanał rodny etc. Każdy sposób porodu może być przyczyną komplikacji, wolę jednak żeby moję dziecię miało pewne problemy oddechowe przez cc (jeżeli takowe występują), niż żeby urodziło się np. w zamartwicy, bo jakiemuś "naturaliście" nie będzie się chciało wykonać cesarki, albo będzie miał parcie na to, żeby wszystko było "jak bozia chciała" (a o takich przypadkach i dzieciach-warzywach słyszy się i czyta regularnie, btw nie słyszałam nigdy o dziecku z uszkodzeniem mózgu po cc...) Następnym argumentem naturalistów będzie, że gdyby natura chciała cc, to kobiety miałyby "zamek błyskawiczny" na brzuchu. Jest XXI wiek, kobiety mają prawo korzystac z jego zdobyczy, nikt nikogo nie zmusza do CC, więc dlaczego ktoś ma mnie zmuszać do porodu naturalnego? W imię swojej wizji świata? I owszem, to mój brzuch, moja macica, moje dziecko i moja decyzja. Nie wiem dlaczego takie stwierdzenie jest nie do przyjęcia dla co poniektórych.
            • Gość: Yogi Re: jasne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.08, 17:47
              No więc wypisałaś sama wskazania do cięcia cesarskiego.
              Ale skoro żądasz dowodów z piśmiennictwa, proszę uprzejmie:
              Cytat z artykułu Harisha M. Sendeva, profesora University of
              Pennsylvania pt. "Cesarean Delivery" (osiągalny pod adresem:
              www.emedicine.com/med/TOPIC3283.HTM)
              "A cesarean delivery is recommended to prevent maternal and/or fetal
              morbidity when a contraindication to allowing labor is present or
              when a completion of a vaginal delivery is anticipated to be unsafe
              or lengthy. Some indications are for maternal benefit alone, some
              are for fetal benefit alone, and some are for both maternal and
              fetal benefit.

              Maternal indications
              Relatively few indications for a cesarean delivery solely benefit
              the mother.
              Women with an abdominal cerclage in place: Those mothers with an
              incompetent cervix in whom vaginal cervical cerclages have failed
              but who wish to have more children should have a cesarean delivery.
              Obstructive lesions in the lower genital tract: Cesarean delivery
              would be performed in the setting of obstructive lesions in the
              lower genital tract, including malignancies and large vulvovaginal
              condyloma.
              Women with prior vaginal colporrhaphy and major anal involvement
              from inflammatory bowel disease: These patients would be candidates
              for an outright cesarean delivery.
              Fetal indications
              Fetal indications for cesarean delivery include those in which
              neonatal morbidity and mortality could be decreased by the
              prevention of trauma, infection, and prolonged acidemia.

              Malpresentation: A fetus in a nonvertex presentation is at increased
              risk for trauma, cord prolapse, and head entrapment. Malpresentation
              includes preterm breech presentations and nonfrank breech term
              fetuses. A randomized controlled trial assessing the safety of term
              breech deliveries has been completed and is awaiting publication.
              Furthermore, in twin gestations, a second twin in a nonvertex
              presentation is a relative indication for an outright cesarean
              delivery, as are higher order multiples (triplets or greater).
              Congenital anomalies: A cesarean delivery is recommended for several
              congenital anomalies; these include fetal neural tube defects, some
              cases of hydrocephalus, and some skeletal dysplasias. Whether or not
              an outright cesarean delivery should be performed in the setting of
              a fetal abdominal wall defect (ie, gastroschisis and omphalocele)
              remains controversial.
              Nonreassuring fetal heart rate: In the setting of a nonremediable
              and nonreassuring pattern remote from delivery, a cesarean delivery
              is recommended to prevent a mixed metabolic or metabolic acidemia
              that could potentially cause significant morbidity and mortality.
              Genital herpes infections: Mothers with an active vaginal herpes
              infection (especially with primary outbreak) are candidates for
              cesarean delivery. Neonatal infection with herpes can lead to
              significant morbidity and mortality, especially with a primary
              outbreak. With recurrent outbreaks, the risk to the neonate is
              reduced by the presence of maternal antibodies. Unfortunately, not
              all women with active viral shedding can be detected upon admission
              to labor and delivery.
              Human immunodeficiency virus infections: Treatment of women with the
              human immunodeficiency virus has undergone tremendous change in the
              past few years. Women with a low CD4 count and high viral titers
              should be offered cesarean delivery at 38 weeks (or earlier if they
              go into labor). In women who are being treated with antiretrovirals,
              cesarean delivery (prior to labor or without prolonged rupture of
              membranes) appears to further lower the risk for neonatal
              transmission.
              Maternal and fetal indications
              Indications for cesarean delivery that benefit both the mother and
              the fetus include abnormal placentation, abnormal labor due to
              cephalopelvic disproportion, and those situations in which labor is
              contraindicated.
              Abnormal placentation: In the presence of a placenta previa (ie, the
              placenta covering the internal cervical os), attempting vaginal
              delivery places both the mother and the fetus at risk for
              hemorrhagic complications.
              Abnormal labor due to cephalopelvic disproportion: Cephalopelvic
              disproportion can be suspected on the basis of possible macrosomia
              or an arrest of labor despite augmentation. Continuing to attempt a
              vaginal delivery in this setting increases the risk of hemorrhagic
              and metabolic consequences from a uterine rupture, increases the
              chance of infectious complications to both mother and fetus from
              prolonged rupture of membranes, and increases the risk of maternal
              trauma and fetal trauma (eg, Erb or Klumpke palsy and metabolic
              acidosis) from a shoulder dystocia.
              Contraindications to labor: In women who have a uterine scar (prior
              myomectomy in which the uterine cavity was entered or cesarean
              delivery in which the upper contractile portion of the uterus was
              incised), a cesarean delivery should be performed to prevent the
              risk of uterine rupture."
              Czy gdzieś znajduje się jako wskazanie życzenie (wola) matki?
              (mother's wish)
              Ale OK. Nie ma dowodów, że elektywne cięcie cesarskie jest dla
              dziecka niebezpieczne? Proszę bardzo: Artykuł w British Journal of
              Medicine z grudnia 2007 nosi tytuł: "Elective Cesarean Delivery
              Linked to Higher Risk for Infant Respiratory Morbidity" -
              streszczenie osiągalne na stronie
              www.medscape.com/viewarticle/567494.Pozdrawiam.
              • Gość: ula Re: jasne IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.08, 07:15
                Przetłomacz na polski
              • Gość: Jo nie przekonałeś mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 07:58
                Marne te linki. Żaden z nich nie wskazuje na większe zagrożenie dla życia płodu przy cc niż przy porodzie naturalnym. Pierwszy wymienia wszystkie wskazania do cc, trudno żeby w artykule naukowym tego typu (traktującym o patologiach typu złe ułożenie lub wady płodu) wymieniano życzenie matki, jako wskazanie do cc. Zwłaszcza, że b. częstym zwyczajem lekarzy (czego Ty sam być może jesteś dość dobrym przykładem) ciężarne traktuje się dość przedmiotowo i protekcjonalnie pt. "My wykształceni fachowcy, "alfy i omegi" wiedzy medycznej wiemy najlepiej co dla Pani lepsze, Pani cierpienie i stres nas nie interesuje, bo to nieważne itp., trzeba poświęcać się dla dobra" .... no właśnie nie wiem, czy dla dobra dziecka, czy wygody lekarzy. Drugiego linka nie mogę niestety otworzyć, bo w przeciwieństwie do Ciebie nie jestem zrzeszona w internetowej społeczności konowałów i nie mam dostępu :-) Zakładam, że traktuje o problemach oddechowych dzieci po cc, które mogą wystąpić, dalej nie ma nic o tym, że cc jest dla dziecka bardziej niebezpieczna niż poród naturalny (bo tak jak już pisałam wolę, żeby dziecko miało problemy oddechowe po cc niż uszkodzenie mózgu w wyniku problemów przy porodzie naturalnym). Czyli podsumowując dużo manipulacji, wzbudzania poczucia winy i protekcjonalności, a argumenty merytoryczne słabe. Czekam dalej na linki do artykułów naukowych, najchętniej porównujących zagrożenia dla płodu podczas porodu naturalnego i cc. Jestem gotowa zmienić zdanie w każdej chwili :-)
              • Gość: Jo dopisuje, bo nie doczytałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 08:27
                drugi link traktuje o zwiększonym ryzyku śmierci dziecka w wyniku problemów oddechowych występujących jako komplikacja po cc. Jednak jest to na razie JEDYNA wymieniona komplikacja po cc, a wiadomo że komplikacje mogą wystąpić przy obu rodzajach porodu. Nie jest to żaden dowód na to, że poród naturalny jest dla dziecka bezpieczniejszy, gdyż możliwych komplikacji przy porodzie naturalnym jest bardzo wiele.
          • Gość: Jo przeczytałam raz jeszcze tym razem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 08:29
            bez wnikania w treści "merytoryczne". Stwierdziłam, że od protekcjonalności (ksiązki medyczne nie dla laików, potrzeba nie lada fachowców i wiedzy tajemnej, żeby je zrozumieć, nam szaraczkom i kobietom w ciąży pozostają poradniki w gazetach "Mama i ja" :D), prób manipulacji, wzbudzania poczucia winy (dobra matka dba o dziecko i jego bezpieczeństwo, cc na życzenie to jak wypuszczanie dziecka na ulicę na czerwonym świetle, czemu nie np. stawianie go na parapecie otwartego okna- byłoby dużo bardziej obrazowo :-)))) i zacięcia kaznodziejskiego (zaprawdę powiadam Wam wyemancypowane mateczki, cc złem jest, pamietajcie o dzidzi w łonie matki, ona nie decyduje się na cc, jeśli coś pójdzie nie tak będziecie przeklęte :-)))) - za komplikacje przy porodzie naturalnym natomiast będziecie błogosławione) robi mi się mdło. Ale to pewnie przez to wyemancypowanie i egoizm :P
          • madziapryw Re: Drogie cesarskie cięcie 09.10.08, 09:15
            jak czytam wypowiedzi takich GURU jak Yogi to naprawdę robi mi sie
            niedobrze, delikatnie mówiąc. Dziękuję Ci bardzo, że jak zapewne
            lekarz, pokazałeś w jaki sposób podchodzicie do durnowatych z
            Waszego punktu widzenia, tępawych i ledwo myślących przyszłych
            matek. Taki jest właśnie obraz Naszych "cudownych" i super
            wykształconych lekarzy, ja wiem wszystko najlepiej a Twoje zdanie
            mnie guzik obchodzi, ciemna babo. Jak czytam o komplikacjach przy
            naturalnych porodach to włos się jeży na głowie, dlatego jestem w
            stanie zaryzykować cc i "narazić" dziecko na o wiele zdarzające się
            powikłania przy cc. I jeszcze jedno a propos prokreacji i
            przyjemności, wybacz ale tutaj chyba Wy mężczyźni macie więcej
            doświadczenia. I jeszcze jedno zarzucić kobiecie, że nie dba o
            dziecko po 9 miesięcznym pielęgnowaniu go w swoim łonie jest
            niedorzecznością!! Rzyczę Ci dalszego ogromnego uwielbienia dla
            samego siebie i przeświadczenia o swojej genialności i nieomylności,
            a sobie o bym nigdy na swej drodze nie spotkała takiego człowieka a
            juz z pewnośią lekarza.
            • Gość: Yogi Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.08, 18:35
              Odpowiadam zarówno na Twój post, jak i kilka innych.
              1. Nie wiem (i nie interesuje mnie) jakie są stawki w Opolu -
              pracuję w Gdańsku.
              2. Nie jestem ginekologiem, tylko pediatrą
              3. Nie widzę powodu, by obrzucać mnie inwektywami - robi tak tylko
              osoba, której brakuje argumentów merytorycznych
              4. Cytowana przeze mnie powyżej praca w języku angielskim (nie będę
              tłumaczył, bo szkoda mi na to czasu) wymienia wskazania do cięcia
              cesarskiego
              5. Cięcie cesarskie jest zabiegiem operacyjnym, który MUSI być
              wykonany wtedy, gdy istnieją do niego wskazania.
              6. Niewykonanie zabiegu w przypadku zaistnienia wskazań lekarskich
              jest takim samym błędem w sztuce, jak wykonanie go bez wskazań
              7. Artykuł, do którego jedna z Pań nie może dotrzeć porównuje
              zachorowalność noworodków na choroby układu oddechowego urodzonych
              drogą elektywnego (a więc m. in. na życzenie) cięcia cesarskiego z
              grupą urodzonych siłami natury lub drogą cięcia cesarskiego ze
              wskazań położniczych - wykazuje on na dużej (prawie 35 tysięcy
              analizowanych noworodków) większe ryzyko zaburzeń oddychania u tych
              urodzonych elektywnym cięciem cesarskim
              8. Problemy oddechowe, o których mowa, to nie błahy katar, a
              niewydolność oddechowa noworodka, która jest stanem zagrożenia życia
              i wymaga leczenia w Oddziale Intensywnej Terapii, podłączenia do
              respiratora itp.
              9. Faktem jest, że więcej noworodków z niewydolnością oddechową
              urodziło się siłami natury, ale należy uwzględniać nie bezwzględną
              liczbę chorych w danej grupie, a częstość występowania
              10. Zgadza się, że podałem tu niewydolność oddechową, a jest wiele
              innych powikłań możliwych do wystąpienia u noworodka, ale np. wśród
              potencjalnych przyczyn mózgowego porażenia dziecięcego również
              wymienia się poród zabiegowy, podobnie jest w przypadku zakażeń
              noworodka itp. (dowolny podręcznik neonatologii)
              11. Jedna z Pań żąda podania linków do wiarygodnych źródeł
              naukowych, a następnie oburza się, że nie są one dostępne dla
              laików - podobnie jest również z czasopismami naukowymi z geologii,
              matematyki czy astronomii
              12. Przez kilka lat pracowałem na oddziale noworodkowym, ale nie
              wiem, jakie to następstwa porodów siłami natury wymagałyby
              wykonywania zabiegów operacyjnych u wielu noworodków (post ze
              zdaniem: " Sam lekarz zajmuje sie operowaniem dzieci po porodach
              sn, kiedy "cos" nie wyszło")
              13. Radziłem skorzystać z poradników dla przyszłych mam - większość
              z nich jest pisana przez lekarzy czy położne
              14. Z czasów pracy na oddziale noworodkowym pamiętam (ale nie są do
              dane oparte na analizie naukowej), że u kobiet po cięciu cesarskim
              częściej występowały problemy z laktacją i karmieniem piersią
              15. Na problemach ginekologiczno-położniczych się nie znam, więc nie
              będę zabierał głosu
              ŻYCZĘ (tak, przez ż z kropką), by Twoje dziecko, niezależnie od
              tego, jaką drogą zdecydujesz się urodzić było zdrowe i silne. I abyś
              nie musiała korzystać z usług takich zadufanych w sobie i
              nieomylnych konowałów jak ja. Pozdrawiam.
              PS. Jeśli któraś z Pań jest zainteresowana, przedstawiam konkluzje
              drugiego z artykułów (również po angielsku)
              Study Highlights
              34,458 liveborn babies with gestational ages between 37 and 41
              weeks, without malformations, were delivered during a 9-year period.
              2687 (7.8%) neonates were delivered by elective cesarean delivery.
              31,771 (92.2%) neonates were delivered by intended vaginal delivery,
              including 2877 neonates delivered by emergency cesarean delivery
              (performed after onset of labor or rupture of membranes).
              Subgroup analysis of 32,580 low-risk pregnancies with no
              intrauterine growth retardation, maternal diabetes, or maternal
              preeclampsia or hypertension was conducted.
              604 (1.8%) neonates had respiratory morbidity, defined as any
              respiratory distress, transient tachypnea of the newborn, or
              persistent pulmonary hypertension of the newborn reported by
              neonatologists.
              64 (0.2%) had serious respiratory morbidity, defined by need for
              continuous oxygen supplementation for 3 or more days, nasal
              continuous positive airway pressure, or any mechanical ventilation.
              In the low-risk pregnancy group, respiratory morbidity occurred in
              1.7% and serious respiratory morbidity occurred in 0.2%.
              Comparison of respiratory morbidity risk for elective cesarean vs
              intended vaginal delivery at each gestational age showed a higher
              risk for elective cesarean delivery group at any gestational age of
              less than 40 weeks:
              37 weeks: OR, 3.9 (95% CI, 2.4 - 6.5)
              38 weeks: OR, 3.0 (95% CI, 2.1 - 4.3)
              39 weeks: OR, 1.9 (95% CI, 1.2 - 3.0)
              Adjustment for potential confounders of smoking, alcohol intake,
              parity, body mass index, marital status, maternal age, and
              educational level did not affect risk at 37 weeks (adjusted OR,
              3.7), 38 weeks (adjusted OR, 3.0), and 39 weeks (adjusted OR, 1.9).
              Analysis excluding neonates with meconium aspiration syndrome,
              sepsis, or pneumonia showed higher risk for respiratory morbidity in
              elective cesarean delivery vs intended vaginal delivery group at any
              gestational age.
              The low-risk pregnancy group who underwent elective cesarean
              delivery had slightly higher respiratory morbidity risk vs intended
              vaginal delivery group at 37 weeks (OR, 4.2) and 38 weeks (OR, 3.3)
              and similar risk at 39 weeks (OR, 1.8).
              Comparison of respiratory morbidity risk for elective cesarean
              delivery at each gestational age vs intended vaginal delivery at 40
              weeks showed higher risk for elective cesarean delivery at 37 weeks
              (OR, 6.8; 95% CI, 4.4 - 10) and 38 weeks (OR, 3.3; 95% CI, 2.4 -
              4.4).
              Serious respiratory morbidity was significantly higher for elective
              cesarean vs intended vaginal delivery at 37 weeks (OR, 5.0; 95% CI,
              1.6 - 16) and 38 weeks (OR, 4.2; 95% CI, 1.6 - 11).
              Serious respiratory morbidity in low-risk pregnancy group who
              underwent elective cesarean delivery was slightly lower at 37 weeks
              (OR, 3.2; 95% CI, 0.8 - 13) and similar at 38 weeks (OR, 4.2; 95%
              CI, 1.6 - 11) and 39 weeks (OR, 2.7; 95% CI, 0.5 - 14) vs intended
              vaginal delivery group at corresponding gestational ages.
              Analysis excluding neonates with meconium aspiration syndrome,
              sepsis, or pneumonia showed a higher risk for serious respiratory
              morbidity in the elective cesarean delivery vs intended vaginal
              delivery group at 37 and 38 weeks.
              Serious respiratory morbidity risk was higher for elective cesarean
              delivery at 37 weeks (OR, 13.6; 95% CI, 5.1 - 36) and 38 weeks (OR,
              6.0; 95% CI, 2.8 - 13) vs intended vaginal delivery at 40 weeks.
              Pearls for Practice
              The risk for neonatal respiratory morbidity is higher in neonates
              delivered by elective cesarean delivery vs neonates delivered
              vaginally or by emergency cesarean delivery at gestational ages 37
              to 39 weeks.
              The risk for neonatal respiratory morbidity in neonates delivered by
              elective cesarean delivery increases as gestational age decreases
              from 39 to 37 weeks.
              • Gość: Jo Dzięki za skopiowanie artykułu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 22:01
                wynika z niego, to co już wiem, u dzieci po cc problemy oddechowe występują nieznacznie częściej niż u dzieci po PSN (mimo, że jest to różnica statystycznie istotna, przy odpowiednio dużej próbie badawczej można wiele rzeczy stwierdzić). Jednak bardzo chciałabym zobaczyć i poczytać o wszystkich możliwych komplikacjach dla dziecka przy PSN i CC, wtedy można porównać i wyciągnąć wnioski. Chyba się nie doproszę, trudno, sama poszukam, tyle że moje poszukiwania będą być może ciut tendencyjne :-)
                A dzisiaj bach następny artykuł w GW, w którym możemy przeczytać :

                "Owszem, ryzyko dla matki przy cięciu cesarskim, jak przy każdej operacji, jest znacznie wyższe. Śmiertelne przypadki, a takich jest kilka w Polsce każdego roku, w większości dotyczą powikłań po cięciach cesarskich. Jednak ryzyko dla dziecka jest rzędu jeden na 4 tys. noworodków, w odniesie niu do porodu to ryzyko wynosi jeden do 1750." Czyli jednak większe ryzyko dla matki, mniejsze dla dziecka. Jak ta GW zmienia zdanie, a może po prostu opolski odłam gazety jest na niewysokim poziomie merytorycznym...
                Link do arytkułu tutaj:serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51186,5755694,Cesarskie_ciecie__Warto_dac_sie_pokroic_.html

                Polecam przeczytać komentarze pod arykułem, są to prawdziwe historie kobiet, a nie jakieś tam "słyszałem, że po cc mają większe problemy z laktacją..." Taka jest polska rzeczywistość, i dlatego jeśli zdecyduję się kiedyś na dziecię, to zapłacę za cc na życzenie, bo nie chcę przeżywać tragedii podobnej do opisanych w i pod artykułem.

                Szanowny panie lekarzu, nie zasłużyłeś być może na inwektywy, ale za protekcjonalność należało Ci się przytarcie nosa, i tak też się stało, niektórzy zrobili to bardziej subtelnie inni mniej. Życzę powodzenia w pracy zawodowej i trochę więcej pokory. Będąc pediatrą wypowiadasz się bardzo autorytarnie o zagadnieniach ginekologiczno-położniczych, w trakcie dyskusji okazuje się w danej dziedzinie orientujesz się tak sobie, podajesz dwa linki, które nie potwierdzają Twoich wypowiedzi. Trochę refleksji i samodzielnego myślenia, a nie głoszenia "jedynej i słusznej drogi" dla każdego.
                pozdrawiam
                • Gość: Yogi Re: Dzięki za skopiowanie artykułu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.08, 23:14
                  1. Przeczytałem bardzo uważnie ten artykuł, jednak pragnę zwrócić
                  tylko uwagę na fakt, że lekarz, który tam bardzo autorytarnie
                  wypowiada się między innymi na temat noworodka jest jednak
                  ginekologiem. Zarzucasz mi, że wypowiadam się na tematy
                  ginekologiczno-położnicze będąc pediatrą, natomiast przyjmujesz bez
                  zastrzeżeń głos ginekologa na tematy neonatologiczne.
                  2. Jeszcze co do moich kwalifikacji - przez kilka lat pracowałem w
                  Polsce na oddziale noworodkowym szpitala III stopnia opieki
                  perinatalnej, potem kilka lat za granicą na oddziale dziecięcym
                  (zaopatrując również noworodki - szpital na poziomie naszego ośrodka
                  II stopnia, tam nie ma wydzielonego personelu lekarskiego dla
                  noworodków, zajmuje się nimi po kolei każdy z pediatrów).
                  Specjalizacji z neonatologii nie mam - nie zdążyłem przed wyjazdem,
                  a teraz nie jest mi już potrzebna. A napisałem nie "słyszałem, że po
                  cc mają większe problemy z laktacją..." tylko "z czasów mojej pracy
                  w oddziale noworodkowym pamiętam..."
                  3. Różnica statystycznie istotna - jest tym bardziej wiarygodna, im
                  próba jest większa, a nie odwrotnie...
                  4. Chciałyście doniesień naukowych - przedstawiłem dwa artykuły, z
                  których drugi na pewno jest na temat. Najcięższe problemy, związane
                  z okresem noworodkowym to właśnie niewydolność oddechowa,
                  niewydolność krążenia (zwykle wtórna do niewydolności oddechowej,
                  niedotlenienia, zakażenia czy wady serca), zakażenia (a napisałem,
                  że poród zabiegowy zwiększa ich ryzyko, choć trzeba też jasno
                  powiedzieć, że np. w przypadku opryszczki narządów płciowych u matki
                  ZALECA SIĘ cesarkę właśnie dla zminimalizowania ryzyka zakażenia tym
                  wirusem) oraz problemy neurologiczne (MPDz).
                  5. Jedynym miejscem, które przychodzi mi do głowy, a do którego
                  możesz dotrzeć nie będąc lekarzem (i nie podszywając się pod medyka)
                  jest baza PubMed zawierająca streszczenia artykułów z liczących się
                  czasopism medycznych z całego świata.
                  www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/
                  Jest to serwis amerykańskich National Institutes of Health oraz
                  National Library of Medicine
                  • Gość: Hi Re: Dzięki za skopiowanie artykułu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 09:25
                    Nie przyjmuję opinii żadnego z panów bez zastrzeżeń, dlatego toczy się ta dyskusja. Link do artykułu miał tylko pokazać, że co gazeta, to opinia i "wstrząsające" doniesienia medyczne, w zalezności od tego jaką opinię ma dany redaktor, lekarz udzielajacy wywiadu etc. i co chcą osiągnąć. A tu chodzi o moje życie, moje "hipotetyczne" dziecko i jedną z ważniejszych decyzji jakie kobieta musi podjąć. Dlaczego miałaby bezkrytycznie przyjmować opinie kogokolwiek? Albo podążać za trendem, że poród naturalny jest bezpieczniejszy, bo jest... naturalny (wiedząc jednocześnie, że polityką państwa jest zmniejszanie ilości porodów przez cc, bo tak jest ... taniej). Kiedyś przy tzw. porodach naturalnych śmiertelność kobiety i dziecka wynosiła do 50%. Jakie mam zatem powody, żeby "zaufać naturze"? W naturze słabsze osobniki są eliminowane, takie są prawa ewolucji i tak jest lepiej dla dobra gatunku. Co jeśli ja i moje dziecko będziemy właśnie takim ewolucyjnie słabszym ogniwem? Mam się poddać losowi? Wiem, że badania prenatalne mogą powiedzieć wiele o stanie i ułożeniu dziecka, ale czy są w stanie dać gwarancje, że nie będzie komplikacji przy psn? Oczywiście, że nie. Dlatego ja ufam nauce i osiągnięciom XXI, zdecyduję się na cc. Chyba, że jakieś nowe fakty naukowe wykażą większe zagrożenie dla zycia dziecka przy cc. Liczą się oczywiście tylko fakty i wiarygodne badania naukowe, wiarygodne czyli powtarzane na wielu próbach badawczych przez różne zespoły naukowe.
                    Im większa próba badawcza, tym wyniki bardziej wiarygodne- zgadza się. Jednak przy tak dużej próbie i tak niewielkiej róznicy w problemach oddechowych u dzieci po cc i psn, nawet jeśli w badaniach wychodzi "różnica statystycznie istotna", to nie znaczy, że w realnym życiu ta różnica ma jakieś olbrzymie znaczenie (polecam poczytanie o badaniach nad zbawiennym wpływie aspiryny na problemy kardiologiczne).
                    Dla mnie dowodem na większe zagrożenie życia dziecka przy cc niż przy psn byłoby wiele artykułów, najchętniej z różnych cześci świata porównujących zagrożenia (wiele zagrożeń) i możliwe komplikacje u dzieci urodzonych przez cc i psn. Jeden artykuł na temat i jedno badanie, nawet z wynikami "istotnymi statystycznie" niczego nie dowodzi. Dzięki za linka, na pewno skorzystam :-)
                    • Gość: Yogi Re: Dzięki za skopiowanie artykułu IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.08, 14:33
                      Znalazłem w internecie cały numer polskiego czasopisma medycznego
                      dotyczący cesarek:
                      www.ptmp.pl/png/tom1-1.htm
          • Gość: ;-) Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:18
            Bardzo mi się spodobała ta wypowiedź ;-)))) chyba Pana doktora ;-)))
            Pozdrawiam Go bardzo serdecznie.

            Powiem Wam jedno - kobiety, dziewczyny.

            Ja jestem kobietą 33 letnią bezdzietną i niestety dziś już wiem że nigdy nie
            zajdę w ciążę, że nigdy nie urodzę dziecka. Jest to dla mnie tragedia życiowa z
            którą już powoli się godzę i próbuję żyć.

            Dlatego ogromnie Wam wszystkim zazdroszczę daru macierzyństwa
            i wolę sobie nie wyobrażać jakie szczęście czujecie gdy przytulacie do piersi
            swoje niemowlęta.

            Dlatego Wam mówię przykro się robi jak czytam te wszystkie wypowiedzi
            nie umiecie zobaczyć i docenić szczęścia jakim jest - Dziecko - nowa osoba w
            Waszym życiu - potomek - ktoś kogo przez resztę życia będziecie kochać
            najbardziej na świecie i on (ona) Was ;-))))).

            Za to na pierwszym planie jest wasz egoizm.

            Pozdrawiam
    • Gość: Kuba W Drogie cesarskie cięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 21:29
      nie rozumiem czemu ludziom zabraniać operacji na życzenie,
      jak ktoś chce mieć operację żołądka to NFZ powinien mu ją sfinansować, z cesarką
      jest tak samo
      JESTEM NA TAK
      • frag-ila Re: Drogie cesarskie cięcie 03.01.09, 22:45
        Czy nie mogę zapłacić za cesarskie cięcie w państwowym szpitalu, nie
        chcę żeby NFZ za mnie płacił mimo że jestem ubezpieczona. Czy jest
        taka możliwość?
    • Gość: bozia Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.chello.pl 07.10.08, 23:18
      Dyskusja o tym jest głupia.Mój syn ważył 4650.Głupota lekarzy
      spowodowała ,że na cesarkę zdecydowano się wtedy gdy dziecko było
      zdrowo niedotlenione,a raczej niezdrowo .Liczy się kasa no i
      pewnie.Zawsze Wasze dziecko może Wam przewrócić świat do góry
      nogami.Syn jest najbardziej Ważnym facetem w moim Zyciu,ale jakby
      ono wyglądało gdyby...........???Jeśli chodzi o życie ,jeśli chodzi
      o zdrowie kasa powinna stać na drugim miejscu.
      • Gość: gosc Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.08, 20:49
        Dlatego zrobiono cesarke bo bylo zagrozenie zycia-gdyby porod
        przebiegal normalnie to urodzinby sie normalnie.Liczy sie zdrowy
        rozsadek a tobie zaczyna go wyraznie brakowac-co zaplalcilas zeby
        ci zrobili cesarke (tak czy nie?).
        • Gość: bozia Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.chello.pl 09.10.08, 06:03
          do mnie to?I
          • Gość: Jo Jasne że do Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 08:07
            Użyłaś sformułowania "głupota lekarzy", a wiadomo powszechnie, że lekarz nigdy nie jest głupi i zawsze ma racje, przecież tyle lat studiował :-))))
          • Gość: gosc Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.08, 09:29
            Nie do poprzedniczki-.
    • Gość: maya Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.gprs.plus.pl 09.10.08, 10:13
      Uważam, że CC na życzenie powinna być odpłatna. Wtedy skończyłyby się te do
      niczego nie prowadzące dyskusje o zasadności cc i straszeniu konsekwencjami cc,
      przedstawiając poród siłami natury jako czysta sielankę, bez komplikacji, po
      których to sa zdrowe noworodki, a matki ( nie wyencypowane) biegaja na drugi
      dzień po szpitalu z dzieckiem, kiedy te po cc leza w bolesciach blagajac o
      srodki przeciwbólowe.
      Wiec kilka faktów - po ilu godzinach porodu z komplikacjami zapada decycja o
      koniecznosc cc w polskim szpitalu? Ile dzieci rodzi sie z niedotlenieniem w
      naszym kraju? Czy poród wywoływany oksytocyną, następnie nacinana kobieta i
      wyciskane dziecko przez plozna badz lek, który sie kladzie rodzacej na brzuch to
      jest poród fizjologiczny?? Zdrowy dla dziecka? Jakie sa komplikacje po popekanym
      kroczu lub rozcietym? Ilu kobietom po takich urokach porodów siłami natury
      później wypada macica?
      Moja siostra na cc zostala skierowana w polskim szpitalu po 24 meczarni,
      dosłownie w ostatniej chwili. Jej córka, rodzaca w Szwajcarii po 1 h - bez
      porównania szybsza decyzja, na jaką w Polsce liczyc nie mozemy. Moja mama
      urodziła troje dzieci siłami natury i moze duzo o tym cudzie powiedzieć, cudzie,
      ze z jej dziecmi jest wszystko ok.
      Mozliwe, ze gdyby decyzja o skierowaniu na cc zapadala szybko, gdyby porody
      silami natury faktycznie takie byly, moze gdyby bylo wiecej poloznych z
      powołania, to moze procent decydujacych sie na cc bylby mniejszy. Ale ja
      decyduje sie na cc, pomaga mi to zalatwic znajomy lekarz, ktorego córka 2 razy
      rodzila cc na zyczenie. Sam lekarz zajmuje sie operowaniem dzieci po porodach
      sn, kiedy "cos" nie wyszło. I jego zdaniem dla dziecka jest to duzo
      bezpieczniejsze rozwiązanie.
      Dlatego żałuję , ze w Polsce w szpitalu nie mozna wniesc dodatkowej oplaty i
      miec cc na zyczenie. chociazby w trakcie porodu, który staje sie nie do
      zniesienia. Tylko moze wtedy szpitale traktowalyby to jako forme dorabiania i
      ile % kobiet byloby kierowane na cc?
    • Gość: gutek Drogie cesarskie cięcie IP: 77.252.18.* 09.10.08, 10:20
      ja ja jestem za cc, przeciez jest wybor :
      ----mozesz rodzic sama lub z kims;
      • Gość: bozia Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.chello.pl 09.10.08, 16:20
        Wszystko ma się przyczynić do urodzenia zdrowego dziecka i do
        zdrowej mamy.To jest warte każdej ceny.naprawdę.Pozdrawiam.Zasada
        jedna przedłużajacy się poród stanowi zagrożenie dla mamy i dziecka.
        • Gość: gosc Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.08, 23:34
          Nie przedluzajacy sie porod a zagrozenie dziecka lub matki-
          przedluzajacy sie porod u jednej to 1 godzina a u drugiej 24
          godziny.Inna sprawa to CC na zachodzie-najczesciej przy najmiejszych
          wachnieciach robi sie CC bo nad glowa siedzi adwokat(koszty akurat
          nie graja az takiej roli).
          • Gość: bozia Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.chello.pl 10.10.08, 09:52
            Przedluzajacy poród jest zagrożeniem życia dziecka i matki. i tu
            już dokładnie określone są procedury,W opolskim szpitalu często
            jednak czeka się na cud.
    • madziapryw Drogie cesarskie cięcie 10.10.08, 10:34
      Do Pana Yogi.
      Proszę wybaczyć, ale jeżeli ktoś jedną wypowiedzią określa mnie jako
      egoistyczną, nastawioną tylko na zaspakajanie własnych potrzeb, a
      raczej zachcianek, niezbyt rozgarniętą osóbkę, to nie zamierzam
      kłaniać mu sie do stóp i pięknie dziękować za to, że pokazał mi moje
      miejsce w szeregu. Zareagowałam wybuchowo bo taką mam naturę i może
      mogłam sobie darować tego "konowała" ale w zasadzie dlaczego?? Pan
      potraktował mnie i podobnie do mnie myślące kobiety chyba nieco
      gorzej, lecz ubrał Pan to w piękne i naukowo brzmiące słownictwo dla
      spotęgowania efektu swej nieomylności. Ale ich wymowa była chyba dla
      wszystkich jednoznaczna, stąd ta dyskusja. Proszę mi wierzyć, że
      naprawdę wiem jak się pisze słowo "życzę", zwyczajnie sie pomyliłam,
      ale i tu nie omieszkał Pan pokazać z jaką to ciemną kobieciną
      przyszło Panu polemizować , chociaz dla Pana to raczej nie polemika
      bo przecież merytorycznie nie mam pojęcia o czym piszę, trafniej
      chyba brzmi określenie, że zmusiłam Pana do odpowiedzi bo uraziłam
      delikatną Pana naturę. No cóż przykro mi, że naraziłam Pana na
      czytanie tak ordynarnych inwektyw, które w Pana środowisku są z
      pewnością niedopuszczalne. Z pewnościa nie jestem merytorycznie
      przygotowana do dyskusji bo nie jestem lekarzem, a tylko kobietą,
      która to na własnej skórze doświadcza wszystkiego co związane z
      ciążą i porodem, ale to przecież jest pryszcz z punktu widzenia
      lekarskiego.Patrząc jako zwykły człowiek na to co wyprawiają z
      życiem ludzkim lekarze i jaki mają do niego szacunek, wolę się
      kierować przypadkami z twz. życia wziętymi bo te są zgoła odmienne
      od książkowych opracowań.Moje dziecko urodziło się przez cc i jest
      wspaniałym i zdrowym chłopcem. Nie było żadnych powikłań związanych
      z porodem cc czego wszystkim przyszłym rodzącym życzę.
    • Gość: tak myślę Drogie cesarskie cięcie IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.08, 03:18

      "Coraz mniej kobiet będzie rodzić poprzez cesarskie cięcie, bo
      szpitale tracą na nim finansowo. Lekarz, zanim zdecyduje się na taki
      zabieg, skieruje matkę do psychiatry "
      Z takim tytułem nie zgadzam się wogóle . Co to ma znaczyć ,że np
      rodząca pierwiastka znajduje się już w szpitalu położniczym personel
      zamiast pomogać , żeby ulżeć cierpiącej położnicy ,to lekarz ma czas
      zastanawiać się i zamiast podjąć natychmiastową decyzję to podejmie
      ją dopiero jak skieruje matkę do psychiatry,i psychiatra wyrazi
      zgodę na zabieg cc.
      Co się z nami porobiło . Niedługo dojdzie, że zamiast w szpitalach i
      na porodówkach kobiety rodzić będą w domach , a zamiast połoznych i
      lekarzy porody odbierać będa babki tak jak było na wioskach
      przedwojną.
      To dlaczego od chwili poczęcia , kobiety musza się zgłaszać do
      poradni.Nie tylko stan zdrowia dziecka jest najważniejszy , ale
      jedne kobiety są szerokie w biodrach , rodzą bez większego wysiłku .
      Natomiast kobiety które mają figury modelki wąskie biodra ,
      niestety mają problemy z rodzeniem i tu nie trzeba wysyłać do
      psychiatry , ale należy od razu podejmować właściwą diagnozę , żeby
      dziecku się nic nie stało i matce.
      Chyba , że psychiatrzy będa rodzić
    • Gość: tak myślę Drogie cesarskie cięcie IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.08, 03:18

      "Coraz mniej kobiet będzie rodzić poprzez cesarskie cięcie, bo
      szpitale tracą na nim finansowo. Lekarz, zanim zdecyduje się na taki
      zabieg, skieruje matkę do psychiatry "
      Z takim tytułem nie zgadzam się wogóle . Co to ma znaczyć ,że np
      rodząca pierwiastka znajduje się już w szpitalu położniczym personel
      zamiast pomogać , żeby ulżeć cierpiącej położnicy ,to lekarz ma czas
      zastanawiać się i zamiast podjąć natychmiastową decyzję to podejmie
      ją dopiero jak skieruje matkę do psychiatry,i psychiatra wyrazi
      zgodę na zabieg cc.
      Co się z nami porobiło . Niedługo dojdzie, że zamiast w szpitalach i
      na porodówkach kobiety rodzić będą w domach , a zamiast połoznych i
      lekarzy porody odbierać będa babki tak jak było na wioskach
      przedwojną.
      To dlaczego od chwili poczęcia , kobiety musza się zgłaszać do
      poradni.Nie tylko stan zdrowia dziecka jest najważniejszy , ale
      jedne kobiety są szerokie w biodrach , rodzą bez większego wysiłku .
      Natomiast kobiety które mają figury modelki wąskie biodra ,
      niestety mają problemy z rodzeniem i tu nie trzeba wysyłać do
      psychiatry , ale należy od razu podejmować właściwą diagnozę , żeby
      dziecku się nic nie stało i matce.
      Chyba , że psychiatrzy będa rodzić
    • Gość: marta Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 20:53
      Jestem na nie jeśli chodzi o cesarkę na życzenie.
      Zgadzam się z Yogi - kobiety chciałyby mieć dzieci, ale nie potrafią nic dla
      nich poświecić - nawet przeżyć chwili bólu.
      czarno widzę życie z taką matką.
      Rodziłam naturalnie.

      Są badanie wykazujące żę dzieci urodzone w wyniku cesarskiego cięcia mają w
      życiu także problemy natury psychologicznej:
      zenforest.wordpress.com/2009/01/01/ciecie-cesarskie-czy-ma-szkodliwy-wplyw-na-pozniejsze-zycie/
      • Gość: Amelka Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.wszia.opole.pl 05.01.09, 15:53
        Witam:)
        Jestem matką dwójki dzieci.
        Pierwsze dziecko mialo przyjść na świat dzięki porodowi naturalnemu,
        niestety po kilunatu godzinach skończyło się na CC.
        Drugie dziecko również ze względu na wskazania medyczne urodziłam
        przez cc i faktycznie, mój synek zachorował na zapalenie płuc i ma
        obniżone napięcie mięśniowe.
        Jestem szczęśliwa, że wszystko dobrze się skończyło jednak zawsze
        ufałam swojemu lekarzowi i wdzięczna mu jestem, że szybko i w
        odpowiednim momencie podjął decyzję o cc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka