Gość: wara IP: 77.223.237.* 06.10.08, 07:36 Psychiatra i to dobry...potrzebny jest tym którzy opracowali...a raczej przetłumaczyli procedury... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: janis Drogie cesarskie cięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 10:00 A ja bym chciała zobaczyć źródła informacji, link etc. (rzekomo z WHO), które mówią o tym, że ryzyko śmierci dziecka rośnie trzykrotnie podczas cesarki na życzenie (rozumiem, że jak cesarka jest ze wskazań medycznych, to już takiego ryzyka nie ma :P ) Cesarka zwiększa ryzyko śmierci matki, i to głównie w krajach rozwijających się, gdzie popełniane są błędy przy znieczuleniu lub brak prawidłowej opieki pooperacyjnej (chętnie się dokształcę w temacie, jeśli ktoś zna wiarygodne źródłą mówiące inaczej) Rozumiem, że cesarka jest droższa i w głowie się nie mieści co poniektórym, że można się na nią zdecydować "z wygody" i chęci uniknięcia koszmaru porodu naturalnego, ale demonizowanie jej jest bez sensu. Jeśli któraś z matek chce mieć CC (z jakichkolwiek przyczyn), to NFZ powinien jej to umożliwić, a nie straszyć potwornymi komplikacjami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.punkt.pl 06.10.08, 10:30 Zgadzam się jak kobieta woli mieć cc powinno jej to być udostępnione. Osobiście 2 razy rodziłam naturalnie i nie chciałabym cc, ale znam wiele takich, które chciały cc i miały i są z tego zadowolone. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Drogie cesarskie cięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 12:52 pragnę tylko przypomnieć że cc to nie jakiś tam sobie zabieg,tylko najprawdziwsza operacja,więc jeśli jest to konieczne,to jak najbardziej służy społeczeństwu,ale jeśli"bo ja tak sobie wymyśliłam"to jest to moim zdaniem bez sensu.z którąkolwiek ciężarną rozmawiałam,każda odpowiadała mi,że słyszała od koleżanki,bądź ciotki czy innej znajomej,że jest to o wiele lepsze rozwiązanie,a tak poza tym boi się bólu porodowego...tak do końca to nie jest uzasadnienie(BO TO OPERACJA).pani która urodziła naturalnie dawno już biega po oddziale i chwali się swoim śliczniutkim dzieciątkiem, a pani po cc biedna leży w łóżku bo "puszcza"znieczulenie i prosi o kroplówkę przeciwbólową,czy inne środki uśmierzające ból. Osobiście wolałabym,żeby NFZ płacił za szkołę rodzenia tak jak i za porody rodzinne. Odpowiedz Link Zgłoś
madziapryw Re: Drogie cesarskie cięcie 07.10.08, 14:40 jeżeli to jest prawdziwa operacja to dlaczego wykonuje się pod znieczuleniem a nie w narkozie?? Po drugie ja miałam cc i na drugi dziń wstałam z łóżka i jak patrzyłam na obolałe kobiety po porodzie naturalnym które nie mogły siadać ani chodzić to dopiero żal było, nie wspominając o tym jakie miały odczucia po cudzie narodzin naturalnych. Więc nie uogólniaj, że cc to jest coś strasznego i nie można sobie tego zażyczyć. To ja rodzę i to ja decyduję jak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yogi Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 22:44 Przepraszam, ale czytając te wypociny "wyemancypowanych" kobiet ręce opadają. 1. "A ja bym chciała zobaczyć źródła informacji, link etc. (rzekomo z WHO), które mówią o tym, że ryzyko śmierci dziecka rośnie trzykrotnie podczas cesarki na życzenie (rozumiem, że jak cesarka jest ze wskazań medycznych, to już takiego ryzyka nie ma :P )" - nie wymagam od laików czytania książek medycznych, bo nie dla nich są one pisane. Ale wystarczy kupić dowolny poradnik dla przyszłych matek i przeczytać rozdział o fijologii porodu. Tak, fizjologii. Nikt mnie nie przekona, że haratanie komuś brzucha nożem jest fizjologią. Przy porodach siłami natury (powtórzę jeszcze raz - SIŁAMI NATURY), bo tak matka-natura wymyśliła przejście przez kanał rodny, wśród wielu innych procesów, powoduje "wyciśnięcie" z płuc płodu zgromadzonych tam wód płodowych, a następnie ułatwia nabranie pierwszego oddechu przez noworodka. Brak tego procesu zwiększa ryzyko rozwoju zaburzeń oddychania u noworodka, które są stanem zagrożenia życia lub jego prawidłowego rozwoju. Natomiast cięcie cesarskie wykonywane ze wskazań lekarskich jest wybraniem mniejszego zła. Położnik decyduje się na ten zabieg wiedząc o możliwych następstwach dla dziecka po to, by uniknąć poważniejszych, np. niedotlenienie okołoporodowe (duże ryzyko mózgowego porażenia dziecięcego) czy też ciężkiej choroby czy zgonu matki. 2. Cięcie cesarskie jest poważnym zabiegiem, operacją czy jak to kto chce nazwać. Gdyby była to prawidłowa droga porodu, to ona by po prostu istniała, nie trzebaby jej było przecierać nożem 3. "jeżeli to jest prawdziwa operacja to dlaczego wykonuje się pod znieczuleniem a nie w narkozie??" BZDURA !!!! Czym różni się znieczulenie od narkozy??? Niczym. Ewentualnie, według Twojej nomenklatury to narkoza jest jednym z rodzajów znieczulenia. Zabieg (operację) wykonują chirurdzy - w tym przypadku położnicy, natomiast o sposobie znieczulenia decyduje anestezjolog. I to on kwalifikuje pacjentki do odpowiedniego sposobu znieczulenia - zewnątrzoponowego, podpajęczego czy ogólnego. Czyli gdybyś miała cięcie cesarskie w znieczuleniu ogólnym to byłaby to według Ciebie prawdziwa operacja, a w zewnątrzoponówce już nie? Zapewniam, że z punktu widzenia techniki operacyjnej nie ma różnicy 4. "To ja rodzę i to ja decyduję jak", może jeszcze "to jest moja macica i nikt nie ma prawa się do niej wtrącać" - zapominasz, że w cudzie narodzin prócz Ciebie uczestniczy jeszcze jedna bardzo ważna osoba. Noworodek. I zastanów się, czy on chce narażać życie dla Twojej wygody. Obowiązkiem matki jest dbać o bezpieczeństwo dziecka. Czy pozwolisz przechodzić dziecku na czerwonym świetle? Twoja przyjemność i wygoda jest istotna przy prokreacji. Natomiast przy porodzie jest ktoś ważniejszy od Ciebie. Ktoś, kto będzie Cię albo błogosławił, albo przeklinał do końca życia. PS. Świadomie nie wspominałem o zagrożeniach związanych z zabiegiem dla matki. W końcu to ona decyduje. Ale dziecko nie podpisuje zgody na zabieg. I o tym pamiętajcie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo jasne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 08:05 Wypowiedź trąci protekcjonalnością, nie widzę także źródeł i linków do artykułow naukowych, które potwierdzają większa śmiertelność i większe zagrożenie dla dziecka przy cc na życzenie(oczywiście proszę także o linki do artykułow o zagrożeniach jakie niesie poród naturalny, tak dla porównania) Jak coś takiego zobaczę, to będę się zastanawiać. Na razie przeczytałam jedynie o "wyemancypowanych" kobietach, wygodzie i "naturalności", czyli nic nowego. Rozumiem że decydowanie się na cesarkę np. w celu uniknięcia takich drobiazgów jak popękane krocze, nietrzymanie moczu i braku satysfakcji z pożycia seksualnego przez reszte życia, to także z pragnienia "wygody"? I poraz kolejny dowiedziałam się (naprawdę sztampowa wypowiedź :P), że cc na życzenie to "egoizm", bo prawdziwa matka -Polka musi wyć z bólu przez kilka godzin, wtedy jej macierzyństwo jest dużo bardziej wartościowe. Tak samo mogłabym napisać(i byłoby to równie mało racjonalne), że wszystkie matki, które decydują się na poród naturalny są egoistkami, bo narażają dziecko na: uduszenie pępowiną, niedotlenie w czasie porodu, uszkodzenia i otarcia podczas przeciskania się przez kanał rodny etc. Każdy sposób porodu może być przyczyną komplikacji, wolę jednak żeby moję dziecię miało pewne problemy oddechowe przez cc (jeżeli takowe występują), niż żeby urodziło się np. w zamartwicy, bo jakiemuś "naturaliście" nie będzie się chciało wykonać cesarki, albo będzie miał parcie na to, żeby wszystko było "jak bozia chciała" (a o takich przypadkach i dzieciach-warzywach słyszy się i czyta regularnie, btw nie słyszałam nigdy o dziecku z uszkodzeniem mózgu po cc...) Następnym argumentem naturalistów będzie, że gdyby natura chciała cc, to kobiety miałyby "zamek błyskawiczny" na brzuchu. Jest XXI wiek, kobiety mają prawo korzystac z jego zdobyczy, nikt nikogo nie zmusza do CC, więc dlaczego ktoś ma mnie zmuszać do porodu naturalnego? W imię swojej wizji świata? I owszem, to mój brzuch, moja macica, moje dziecko i moja decyzja. Nie wiem dlaczego takie stwierdzenie jest nie do przyjęcia dla co poniektórych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yogi Re: jasne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.08, 17:47 No więc wypisałaś sama wskazania do cięcia cesarskiego. Ale skoro żądasz dowodów z piśmiennictwa, proszę uprzejmie: Cytat z artykułu Harisha M. Sendeva, profesora University of Pennsylvania pt. "Cesarean Delivery" (osiągalny pod adresem: www.emedicine.com/med/TOPIC3283.HTM) "A cesarean delivery is recommended to prevent maternal and/or fetal morbidity when a contraindication to allowing labor is present or when a completion of a vaginal delivery is anticipated to be unsafe or lengthy. Some indications are for maternal benefit alone, some are for fetal benefit alone, and some are for both maternal and fetal benefit. Maternal indications Relatively few indications for a cesarean delivery solely benefit the mother. Women with an abdominal cerclage in place: Those mothers with an incompetent cervix in whom vaginal cervical cerclages have failed but who wish to have more children should have a cesarean delivery. Obstructive lesions in the lower genital tract: Cesarean delivery would be performed in the setting of obstructive lesions in the lower genital tract, including malignancies and large vulvovaginal condyloma. Women with prior vaginal colporrhaphy and major anal involvement from inflammatory bowel disease: These patients would be candidates for an outright cesarean delivery. Fetal indications Fetal indications for cesarean delivery include those in which neonatal morbidity and mortality could be decreased by the prevention of trauma, infection, and prolonged acidemia. Malpresentation: A fetus in a nonvertex presentation is at increased risk for trauma, cord prolapse, and head entrapment. Malpresentation includes preterm breech presentations and nonfrank breech term fetuses. A randomized controlled trial assessing the safety of term breech deliveries has been completed and is awaiting publication. Furthermore, in twin gestations, a second twin in a nonvertex presentation is a relative indication for an outright cesarean delivery, as are higher order multiples (triplets or greater). Congenital anomalies: A cesarean delivery is recommended for several congenital anomalies; these include fetal neural tube defects, some cases of hydrocephalus, and some skeletal dysplasias. Whether or not an outright cesarean delivery should be performed in the setting of a fetal abdominal wall defect (ie, gastroschisis and omphalocele) remains controversial. Nonreassuring fetal heart rate: In the setting of a nonremediable and nonreassuring pattern remote from delivery, a cesarean delivery is recommended to prevent a mixed metabolic or metabolic acidemia that could potentially cause significant morbidity and mortality. Genital herpes infections: Mothers with an active vaginal herpes infection (especially with primary outbreak) are candidates for cesarean delivery. Neonatal infection with herpes can lead to significant morbidity and mortality, especially with a primary outbreak. With recurrent outbreaks, the risk to the neonate is reduced by the presence of maternal antibodies. Unfortunately, not all women with active viral shedding can be detected upon admission to labor and delivery. Human immunodeficiency virus infections: Treatment of women with the human immunodeficiency virus has undergone tremendous change in the past few years. Women with a low CD4 count and high viral titers should be offered cesarean delivery at 38 weeks (or earlier if they go into labor). In women who are being treated with antiretrovirals, cesarean delivery (prior to labor or without prolonged rupture of membranes) appears to further lower the risk for neonatal transmission. Maternal and fetal indications Indications for cesarean delivery that benefit both the mother and the fetus include abnormal placentation, abnormal labor due to cephalopelvic disproportion, and those situations in which labor is contraindicated. Abnormal placentation: In the presence of a placenta previa (ie, the placenta covering the internal cervical os), attempting vaginal delivery places both the mother and the fetus at risk for hemorrhagic complications. Abnormal labor due to cephalopelvic disproportion: Cephalopelvic disproportion can be suspected on the basis of possible macrosomia or an arrest of labor despite augmentation. Continuing to attempt a vaginal delivery in this setting increases the risk of hemorrhagic and metabolic consequences from a uterine rupture, increases the chance of infectious complications to both mother and fetus from prolonged rupture of membranes, and increases the risk of maternal trauma and fetal trauma (eg, Erb or Klumpke palsy and metabolic acidosis) from a shoulder dystocia. Contraindications to labor: In women who have a uterine scar (prior myomectomy in which the uterine cavity was entered or cesarean delivery in which the upper contractile portion of the uterus was incised), a cesarean delivery should be performed to prevent the risk of uterine rupture." Czy gdzieś znajduje się jako wskazanie życzenie (wola) matki? (mother's wish) Ale OK. Nie ma dowodów, że elektywne cięcie cesarskie jest dla dziecka niebezpieczne? Proszę bardzo: Artykuł w British Journal of Medicine z grudnia 2007 nosi tytuł: "Elective Cesarean Delivery Linked to Higher Risk for Infant Respiratory Morbidity" - streszczenie osiągalne na stronie www.medscape.com/viewarticle/567494.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo nie przekonałeś mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 07:58 Marne te linki. Żaden z nich nie wskazuje na większe zagrożenie dla życia płodu przy cc niż przy porodzie naturalnym. Pierwszy wymienia wszystkie wskazania do cc, trudno żeby w artykule naukowym tego typu (traktującym o patologiach typu złe ułożenie lub wady płodu) wymieniano życzenie matki, jako wskazanie do cc. Zwłaszcza, że b. częstym zwyczajem lekarzy (czego Ty sam być może jesteś dość dobrym przykładem) ciężarne traktuje się dość przedmiotowo i protekcjonalnie pt. "My wykształceni fachowcy, "alfy i omegi" wiedzy medycznej wiemy najlepiej co dla Pani lepsze, Pani cierpienie i stres nas nie interesuje, bo to nieważne itp., trzeba poświęcać się dla dobra" .... no właśnie nie wiem, czy dla dobra dziecka, czy wygody lekarzy. Drugiego linka nie mogę niestety otworzyć, bo w przeciwieństwie do Ciebie nie jestem zrzeszona w internetowej społeczności konowałów i nie mam dostępu :-) Zakładam, że traktuje o problemach oddechowych dzieci po cc, które mogą wystąpić, dalej nie ma nic o tym, że cc jest dla dziecka bardziej niebezpieczna niż poród naturalny (bo tak jak już pisałam wolę, żeby dziecko miało problemy oddechowe po cc niż uszkodzenie mózgu w wyniku problemów przy porodzie naturalnym). Czyli podsumowując dużo manipulacji, wzbudzania poczucia winy i protekcjonalności, a argumenty merytoryczne słabe. Czekam dalej na linki do artykułów naukowych, najchętniej porównujących zagrożenia dla płodu podczas porodu naturalnego i cc. Jestem gotowa zmienić zdanie w każdej chwili :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo dopisuje, bo nie doczytałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 08:27 drugi link traktuje o zwiększonym ryzyku śmierci dziecka w wyniku problemów oddechowych występujących jako komplikacja po cc. Jednak jest to na razie JEDYNA wymieniona komplikacja po cc, a wiadomo że komplikacje mogą wystąpić przy obu rodzajach porodu. Nie jest to żaden dowód na to, że poród naturalny jest dla dziecka bezpieczniejszy, gdyż możliwych komplikacji przy porodzie naturalnym jest bardzo wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo przeczytałam raz jeszcze tym razem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 08:29 bez wnikania w treści "merytoryczne". Stwierdziłam, że od protekcjonalności (ksiązki medyczne nie dla laików, potrzeba nie lada fachowców i wiedzy tajemnej, żeby je zrozumieć, nam szaraczkom i kobietom w ciąży pozostają poradniki w gazetach "Mama i ja" :D), prób manipulacji, wzbudzania poczucia winy (dobra matka dba o dziecko i jego bezpieczeństwo, cc na życzenie to jak wypuszczanie dziecka na ulicę na czerwonym świetle, czemu nie np. stawianie go na parapecie otwartego okna- byłoby dużo bardziej obrazowo :-)))) i zacięcia kaznodziejskiego (zaprawdę powiadam Wam wyemancypowane mateczki, cc złem jest, pamietajcie o dzidzi w łonie matki, ona nie decyduje się na cc, jeśli coś pójdzie nie tak będziecie przeklęte :-)))) - za komplikacje przy porodzie naturalnym natomiast będziecie błogosławione) robi mi się mdło. Ale to pewnie przez to wyemancypowanie i egoizm :P Odpowiedz Link Zgłoś
madziapryw Re: Drogie cesarskie cięcie 09.10.08, 09:15 jak czytam wypowiedzi takich GURU jak Yogi to naprawdę robi mi sie niedobrze, delikatnie mówiąc. Dziękuję Ci bardzo, że jak zapewne lekarz, pokazałeś w jaki sposób podchodzicie do durnowatych z Waszego punktu widzenia, tępawych i ledwo myślących przyszłych matek. Taki jest właśnie obraz Naszych "cudownych" i super wykształconych lekarzy, ja wiem wszystko najlepiej a Twoje zdanie mnie guzik obchodzi, ciemna babo. Jak czytam o komplikacjach przy naturalnych porodach to włos się jeży na głowie, dlatego jestem w stanie zaryzykować cc i "narazić" dziecko na o wiele zdarzające się powikłania przy cc. I jeszcze jedno a propos prokreacji i przyjemności, wybacz ale tutaj chyba Wy mężczyźni macie więcej doświadczenia. I jeszcze jedno zarzucić kobiecie, że nie dba o dziecko po 9 miesięcznym pielęgnowaniu go w swoim łonie jest niedorzecznością!! Rzyczę Ci dalszego ogromnego uwielbienia dla samego siebie i przeświadczenia o swojej genialności i nieomylności, a sobie o bym nigdy na swej drodze nie spotkała takiego człowieka a juz z pewnośią lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yogi Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.08, 18:35 Odpowiadam zarówno na Twój post, jak i kilka innych. 1. Nie wiem (i nie interesuje mnie) jakie są stawki w Opolu - pracuję w Gdańsku. 2. Nie jestem ginekologiem, tylko pediatrą 3. Nie widzę powodu, by obrzucać mnie inwektywami - robi tak tylko osoba, której brakuje argumentów merytorycznych 4. Cytowana przeze mnie powyżej praca w języku angielskim (nie będę tłumaczył, bo szkoda mi na to czasu) wymienia wskazania do cięcia cesarskiego 5. Cięcie cesarskie jest zabiegiem operacyjnym, który MUSI być wykonany wtedy, gdy istnieją do niego wskazania. 6. Niewykonanie zabiegu w przypadku zaistnienia wskazań lekarskich jest takim samym błędem w sztuce, jak wykonanie go bez wskazań 7. Artykuł, do którego jedna z Pań nie może dotrzeć porównuje zachorowalność noworodków na choroby układu oddechowego urodzonych drogą elektywnego (a więc m. in. na życzenie) cięcia cesarskiego z grupą urodzonych siłami natury lub drogą cięcia cesarskiego ze wskazań położniczych - wykazuje on na dużej (prawie 35 tysięcy analizowanych noworodków) większe ryzyko zaburzeń oddychania u tych urodzonych elektywnym cięciem cesarskim 8. Problemy oddechowe, o których mowa, to nie błahy katar, a niewydolność oddechowa noworodka, która jest stanem zagrożenia życia i wymaga leczenia w Oddziale Intensywnej Terapii, podłączenia do respiratora itp. 9. Faktem jest, że więcej noworodków z niewydolnością oddechową urodziło się siłami natury, ale należy uwzględniać nie bezwzględną liczbę chorych w danej grupie, a częstość występowania 10. Zgadza się, że podałem tu niewydolność oddechową, a jest wiele innych powikłań możliwych do wystąpienia u noworodka, ale np. wśród potencjalnych przyczyn mózgowego porażenia dziecięcego również wymienia się poród zabiegowy, podobnie jest w przypadku zakażeń noworodka itp. (dowolny podręcznik neonatologii) 11. Jedna z Pań żąda podania linków do wiarygodnych źródeł naukowych, a następnie oburza się, że nie są one dostępne dla laików - podobnie jest również z czasopismami naukowymi z geologii, matematyki czy astronomii 12. Przez kilka lat pracowałem na oddziale noworodkowym, ale nie wiem, jakie to następstwa porodów siłami natury wymagałyby wykonywania zabiegów operacyjnych u wielu noworodków (post ze zdaniem: " Sam lekarz zajmuje sie operowaniem dzieci po porodach sn, kiedy "cos" nie wyszło") 13. Radziłem skorzystać z poradników dla przyszłych mam - większość z nich jest pisana przez lekarzy czy położne 14. Z czasów pracy na oddziale noworodkowym pamiętam (ale nie są do dane oparte na analizie naukowej), że u kobiet po cięciu cesarskim częściej występowały problemy z laktacją i karmieniem piersią 15. Na problemach ginekologiczno-położniczych się nie znam, więc nie będę zabierał głosu ŻYCZĘ (tak, przez ż z kropką), by Twoje dziecko, niezależnie od tego, jaką drogą zdecydujesz się urodzić było zdrowe i silne. I abyś nie musiała korzystać z usług takich zadufanych w sobie i nieomylnych konowałów jak ja. Pozdrawiam. PS. Jeśli któraś z Pań jest zainteresowana, przedstawiam konkluzje drugiego z artykułów (również po angielsku) Study Highlights 34,458 liveborn babies with gestational ages between 37 and 41 weeks, without malformations, were delivered during a 9-year period. 2687 (7.8%) neonates were delivered by elective cesarean delivery. 31,771 (92.2%) neonates were delivered by intended vaginal delivery, including 2877 neonates delivered by emergency cesarean delivery (performed after onset of labor or rupture of membranes). Subgroup analysis of 32,580 low-risk pregnancies with no intrauterine growth retardation, maternal diabetes, or maternal preeclampsia or hypertension was conducted. 604 (1.8%) neonates had respiratory morbidity, defined as any respiratory distress, transient tachypnea of the newborn, or persistent pulmonary hypertension of the newborn reported by neonatologists. 64 (0.2%) had serious respiratory morbidity, defined by need for continuous oxygen supplementation for 3 or more days, nasal continuous positive airway pressure, or any mechanical ventilation. In the low-risk pregnancy group, respiratory morbidity occurred in 1.7% and serious respiratory morbidity occurred in 0.2%. Comparison of respiratory morbidity risk for elective cesarean vs intended vaginal delivery at each gestational age showed a higher risk for elective cesarean delivery group at any gestational age of less than 40 weeks: 37 weeks: OR, 3.9 (95% CI, 2.4 - 6.5) 38 weeks: OR, 3.0 (95% CI, 2.1 - 4.3) 39 weeks: OR, 1.9 (95% CI, 1.2 - 3.0) Adjustment for potential confounders of smoking, alcohol intake, parity, body mass index, marital status, maternal age, and educational level did not affect risk at 37 weeks (adjusted OR, 3.7), 38 weeks (adjusted OR, 3.0), and 39 weeks (adjusted OR, 1.9). Analysis excluding neonates with meconium aspiration syndrome, sepsis, or pneumonia showed higher risk for respiratory morbidity in elective cesarean delivery vs intended vaginal delivery group at any gestational age. The low-risk pregnancy group who underwent elective cesarean delivery had slightly higher respiratory morbidity risk vs intended vaginal delivery group at 37 weeks (OR, 4.2) and 38 weeks (OR, 3.3) and similar risk at 39 weeks (OR, 1.8). Comparison of respiratory morbidity risk for elective cesarean delivery at each gestational age vs intended vaginal delivery at 40 weeks showed higher risk for elective cesarean delivery at 37 weeks (OR, 6.8; 95% CI, 4.4 - 10) and 38 weeks (OR, 3.3; 95% CI, 2.4 - 4.4). Serious respiratory morbidity was significantly higher for elective cesarean vs intended vaginal delivery at 37 weeks (OR, 5.0; 95% CI, 1.6 - 16) and 38 weeks (OR, 4.2; 95% CI, 1.6 - 11). Serious respiratory morbidity in low-risk pregnancy group who underwent elective cesarean delivery was slightly lower at 37 weeks (OR, 3.2; 95% CI, 0.8 - 13) and similar at 38 weeks (OR, 4.2; 95% CI, 1.6 - 11) and 39 weeks (OR, 2.7; 95% CI, 0.5 - 14) vs intended vaginal delivery group at corresponding gestational ages. Analysis excluding neonates with meconium aspiration syndrome, sepsis, or pneumonia showed a higher risk for serious respiratory morbidity in the elective cesarean delivery vs intended vaginal delivery group at 37 and 38 weeks. Serious respiratory morbidity risk was higher for elective cesarean delivery at 37 weeks (OR, 13.6; 95% CI, 5.1 - 36) and 38 weeks (OR, 6.0; 95% CI, 2.8 - 13) vs intended vaginal delivery at 40 weeks. Pearls for Practice The risk for neonatal respiratory morbidity is higher in neonates delivered by elective cesarean delivery vs neonates delivered vaginally or by emergency cesarean delivery at gestational ages 37 to 39 weeks. The risk for neonatal respiratory morbidity in neonates delivered by elective cesarean delivery increases as gestational age decreases from 39 to 37 weeks. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Dzięki za skopiowanie artykułu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 22:01 wynika z niego, to co już wiem, u dzieci po cc problemy oddechowe występują nieznacznie częściej niż u dzieci po PSN (mimo, że jest to różnica statystycznie istotna, przy odpowiednio dużej próbie badawczej można wiele rzeczy stwierdzić). Jednak bardzo chciałabym zobaczyć i poczytać o wszystkich możliwych komplikacjach dla dziecka przy PSN i CC, wtedy można porównać i wyciągnąć wnioski. Chyba się nie doproszę, trudno, sama poszukam, tyle że moje poszukiwania będą być może ciut tendencyjne :-) A dzisiaj bach następny artykuł w GW, w którym możemy przeczytać : "Owszem, ryzyko dla matki przy cięciu cesarskim, jak przy każdej operacji, jest znacznie wyższe. Śmiertelne przypadki, a takich jest kilka w Polsce każdego roku, w większości dotyczą powikłań po cięciach cesarskich. Jednak ryzyko dla dziecka jest rzędu jeden na 4 tys. noworodków, w odniesie niu do porodu to ryzyko wynosi jeden do 1750." Czyli jednak większe ryzyko dla matki, mniejsze dla dziecka. Jak ta GW zmienia zdanie, a może po prostu opolski odłam gazety jest na niewysokim poziomie merytorycznym... Link do arytkułu tutaj:serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51186,5755694,Cesarskie_ciecie__Warto_dac_sie_pokroic_.html Polecam przeczytać komentarze pod arykułem, są to prawdziwe historie kobiet, a nie jakieś tam "słyszałem, że po cc mają większe problemy z laktacją..." Taka jest polska rzeczywistość, i dlatego jeśli zdecyduję się kiedyś na dziecię, to zapłacę za cc na życzenie, bo nie chcę przeżywać tragedii podobnej do opisanych w i pod artykułem. Szanowny panie lekarzu, nie zasłużyłeś być może na inwektywy, ale za protekcjonalność należało Ci się przytarcie nosa, i tak też się stało, niektórzy zrobili to bardziej subtelnie inni mniej. Życzę powodzenia w pracy zawodowej i trochę więcej pokory. Będąc pediatrą wypowiadasz się bardzo autorytarnie o zagadnieniach ginekologiczno-położniczych, w trakcie dyskusji okazuje się w danej dziedzinie orientujesz się tak sobie, podajesz dwa linki, które nie potwierdzają Twoich wypowiedzi. Trochę refleksji i samodzielnego myślenia, a nie głoszenia "jedynej i słusznej drogi" dla każdego. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yogi Re: Dzięki za skopiowanie artykułu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.08, 23:14 1. Przeczytałem bardzo uważnie ten artykuł, jednak pragnę zwrócić tylko uwagę na fakt, że lekarz, który tam bardzo autorytarnie wypowiada się między innymi na temat noworodka jest jednak ginekologiem. Zarzucasz mi, że wypowiadam się na tematy ginekologiczno-położnicze będąc pediatrą, natomiast przyjmujesz bez zastrzeżeń głos ginekologa na tematy neonatologiczne. 2. Jeszcze co do moich kwalifikacji - przez kilka lat pracowałem w Polsce na oddziale noworodkowym szpitala III stopnia opieki perinatalnej, potem kilka lat za granicą na oddziale dziecięcym (zaopatrując również noworodki - szpital na poziomie naszego ośrodka II stopnia, tam nie ma wydzielonego personelu lekarskiego dla noworodków, zajmuje się nimi po kolei każdy z pediatrów). Specjalizacji z neonatologii nie mam - nie zdążyłem przed wyjazdem, a teraz nie jest mi już potrzebna. A napisałem nie "słyszałem, że po cc mają większe problemy z laktacją..." tylko "z czasów mojej pracy w oddziale noworodkowym pamiętam..." 3. Różnica statystycznie istotna - jest tym bardziej wiarygodna, im próba jest większa, a nie odwrotnie... 4. Chciałyście doniesień naukowych - przedstawiłem dwa artykuły, z których drugi na pewno jest na temat. Najcięższe problemy, związane z okresem noworodkowym to właśnie niewydolność oddechowa, niewydolność krążenia (zwykle wtórna do niewydolności oddechowej, niedotlenienia, zakażenia czy wady serca), zakażenia (a napisałem, że poród zabiegowy zwiększa ich ryzyko, choć trzeba też jasno powiedzieć, że np. w przypadku opryszczki narządów płciowych u matki ZALECA SIĘ cesarkę właśnie dla zminimalizowania ryzyka zakażenia tym wirusem) oraz problemy neurologiczne (MPDz). 5. Jedynym miejscem, które przychodzi mi do głowy, a do którego możesz dotrzeć nie będąc lekarzem (i nie podszywając się pod medyka) jest baza PubMed zawierająca streszczenia artykułów z liczących się czasopism medycznych z całego świata. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/ Jest to serwis amerykańskich National Institutes of Health oraz National Library of Medicine Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hi Re: Dzięki za skopiowanie artykułu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 09:25 Nie przyjmuję opinii żadnego z panów bez zastrzeżeń, dlatego toczy się ta dyskusja. Link do artykułu miał tylko pokazać, że co gazeta, to opinia i "wstrząsające" doniesienia medyczne, w zalezności od tego jaką opinię ma dany redaktor, lekarz udzielajacy wywiadu etc. i co chcą osiągnąć. A tu chodzi o moje życie, moje "hipotetyczne" dziecko i jedną z ważniejszych decyzji jakie kobieta musi podjąć. Dlaczego miałaby bezkrytycznie przyjmować opinie kogokolwiek? Albo podążać za trendem, że poród naturalny jest bezpieczniejszy, bo jest... naturalny (wiedząc jednocześnie, że polityką państwa jest zmniejszanie ilości porodów przez cc, bo tak jest ... taniej). Kiedyś przy tzw. porodach naturalnych śmiertelność kobiety i dziecka wynosiła do 50%. Jakie mam zatem powody, żeby "zaufać naturze"? W naturze słabsze osobniki są eliminowane, takie są prawa ewolucji i tak jest lepiej dla dobra gatunku. Co jeśli ja i moje dziecko będziemy właśnie takim ewolucyjnie słabszym ogniwem? Mam się poddać losowi? Wiem, że badania prenatalne mogą powiedzieć wiele o stanie i ułożeniu dziecka, ale czy są w stanie dać gwarancje, że nie będzie komplikacji przy psn? Oczywiście, że nie. Dlatego ja ufam nauce i osiągnięciom XXI, zdecyduję się na cc. Chyba, że jakieś nowe fakty naukowe wykażą większe zagrożenie dla zycia dziecka przy cc. Liczą się oczywiście tylko fakty i wiarygodne badania naukowe, wiarygodne czyli powtarzane na wielu próbach badawczych przez różne zespoły naukowe. Im większa próba badawcza, tym wyniki bardziej wiarygodne- zgadza się. Jednak przy tak dużej próbie i tak niewielkiej róznicy w problemach oddechowych u dzieci po cc i psn, nawet jeśli w badaniach wychodzi "różnica statystycznie istotna", to nie znaczy, że w realnym życiu ta różnica ma jakieś olbrzymie znaczenie (polecam poczytanie o badaniach nad zbawiennym wpływie aspiryny na problemy kardiologiczne). Dla mnie dowodem na większe zagrożenie życia dziecka przy cc niż przy psn byłoby wiele artykułów, najchętniej z różnych cześci świata porównujących zagrożenia (wiele zagrożeń) i możliwe komplikacje u dzieci urodzonych przez cc i psn. Jeden artykuł na temat i jedno badanie, nawet z wynikami "istotnymi statystycznie" niczego nie dowodzi. Dzięki za linka, na pewno skorzystam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yogi Re: Dzięki za skopiowanie artykułu IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.08, 14:33 Znalazłem w internecie cały numer polskiego czasopisma medycznego dotyczący cesarek: www.ptmp.pl/png/tom1-1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;-) Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:18 Bardzo mi się spodobała ta wypowiedź ;-)))) chyba Pana doktora ;-))) Pozdrawiam Go bardzo serdecznie. Powiem Wam jedno - kobiety, dziewczyny. Ja jestem kobietą 33 letnią bezdzietną i niestety dziś już wiem że nigdy nie zajdę w ciążę, że nigdy nie urodzę dziecka. Jest to dla mnie tragedia życiowa z którą już powoli się godzę i próbuję żyć. Dlatego ogromnie Wam wszystkim zazdroszczę daru macierzyństwa i wolę sobie nie wyobrażać jakie szczęście czujecie gdy przytulacie do piersi swoje niemowlęta. Dlatego Wam mówię przykro się robi jak czytam te wszystkie wypowiedzi nie umiecie zobaczyć i docenić szczęścia jakim jest - Dziecko - nowa osoba w Waszym życiu - potomek - ktoś kogo przez resztę życia będziecie kochać najbardziej na świecie i on (ona) Was ;-))))). Za to na pierwszym planie jest wasz egoizm. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba W Drogie cesarskie cięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 21:29 nie rozumiem czemu ludziom zabraniać operacji na życzenie, jak ktoś chce mieć operację żołądka to NFZ powinien mu ją sfinansować, z cesarką jest tak samo JESTEM NA TAK Odpowiedz Link Zgłoś
frag-ila Re: Drogie cesarskie cięcie 03.01.09, 22:45 Czy nie mogę zapłacić za cesarskie cięcie w państwowym szpitalu, nie chcę żeby NFZ za mnie płacił mimo że jestem ubezpieczona. Czy jest taka możliwość? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bozia Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.chello.pl 07.10.08, 23:18 Dyskusja o tym jest głupia.Mój syn ważył 4650.Głupota lekarzy spowodowała ,że na cesarkę zdecydowano się wtedy gdy dziecko było zdrowo niedotlenione,a raczej niezdrowo .Liczy się kasa no i pewnie.Zawsze Wasze dziecko może Wam przewrócić świat do góry nogami.Syn jest najbardziej Ważnym facetem w moim Zyciu,ale jakby ono wyglądało gdyby...........???Jeśli chodzi o życie ,jeśli chodzi o zdrowie kasa powinna stać na drugim miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.08, 20:49 Dlatego zrobiono cesarke bo bylo zagrozenie zycia-gdyby porod przebiegal normalnie to urodzinby sie normalnie.Liczy sie zdrowy rozsadek a tobie zaczyna go wyraznie brakowac-co zaplalcilas zeby ci zrobili cesarke (tak czy nie?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bozia Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.chello.pl 09.10.08, 06:03 do mnie to?I Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Jasne że do Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 08:07 Użyłaś sformułowania "głupota lekarzy", a wiadomo powszechnie, że lekarz nigdy nie jest głupi i zawsze ma racje, przecież tyle lat studiował :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.08, 09:29 Nie do poprzedniczki-. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maya Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.gprs.plus.pl 09.10.08, 10:13 Uważam, że CC na życzenie powinna być odpłatna. Wtedy skończyłyby się te do niczego nie prowadzące dyskusje o zasadności cc i straszeniu konsekwencjami cc, przedstawiając poród siłami natury jako czysta sielankę, bez komplikacji, po których to sa zdrowe noworodki, a matki ( nie wyencypowane) biegaja na drugi dzień po szpitalu z dzieckiem, kiedy te po cc leza w bolesciach blagajac o srodki przeciwbólowe. Wiec kilka faktów - po ilu godzinach porodu z komplikacjami zapada decycja o koniecznosc cc w polskim szpitalu? Ile dzieci rodzi sie z niedotlenieniem w naszym kraju? Czy poród wywoływany oksytocyną, następnie nacinana kobieta i wyciskane dziecko przez plozna badz lek, który sie kladzie rodzacej na brzuch to jest poród fizjologiczny?? Zdrowy dla dziecka? Jakie sa komplikacje po popekanym kroczu lub rozcietym? Ilu kobietom po takich urokach porodów siłami natury później wypada macica? Moja siostra na cc zostala skierowana w polskim szpitalu po 24 meczarni, dosłownie w ostatniej chwili. Jej córka, rodzaca w Szwajcarii po 1 h - bez porównania szybsza decyzja, na jaką w Polsce liczyc nie mozemy. Moja mama urodziła troje dzieci siłami natury i moze duzo o tym cudzie powiedzieć, cudzie, ze z jej dziecmi jest wszystko ok. Mozliwe, ze gdyby decyzja o skierowaniu na cc zapadala szybko, gdyby porody silami natury faktycznie takie byly, moze gdyby bylo wiecej poloznych z powołania, to moze procent decydujacych sie na cc bylby mniejszy. Ale ja decyduje sie na cc, pomaga mi to zalatwic znajomy lekarz, ktorego córka 2 razy rodzila cc na zyczenie. Sam lekarz zajmuje sie operowaniem dzieci po porodach sn, kiedy "cos" nie wyszło. I jego zdaniem dla dziecka jest to duzo bezpieczniejsze rozwiązanie. Dlatego żałuję , ze w Polsce w szpitalu nie mozna wniesc dodatkowej oplaty i miec cc na zyczenie. chociazby w trakcie porodu, który staje sie nie do zniesienia. Tylko moze wtedy szpitale traktowalyby to jako forme dorabiania i ile % kobiet byloby kierowane na cc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gutek Drogie cesarskie cięcie IP: 77.252.18.* 09.10.08, 10:20 ja ja jestem za cc, przeciez jest wybor : ----mozesz rodzic sama lub z kims; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bozia Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.chello.pl 09.10.08, 16:20 Wszystko ma się przyczynić do urodzenia zdrowego dziecka i do zdrowej mamy.To jest warte każdej ceny.naprawdę.Pozdrawiam.Zasada jedna przedłużajacy się poród stanowi zagrożenie dla mamy i dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.08, 23:34 Nie przedluzajacy sie porod a zagrozenie dziecka lub matki- przedluzajacy sie porod u jednej to 1 godzina a u drugiej 24 godziny.Inna sprawa to CC na zachodzie-najczesciej przy najmiejszych wachnieciach robi sie CC bo nad glowa siedzi adwokat(koszty akurat nie graja az takiej roli). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bozia Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.chello.pl 10.10.08, 09:52 Przedluzajacy poród jest zagrożeniem życia dziecka i matki. i tu już dokładnie określone są procedury,W opolskim szpitalu często jednak czeka się na cud. Odpowiedz Link Zgłoś
madziapryw Drogie cesarskie cięcie 10.10.08, 10:34 Do Pana Yogi. Proszę wybaczyć, ale jeżeli ktoś jedną wypowiedzią określa mnie jako egoistyczną, nastawioną tylko na zaspakajanie własnych potrzeb, a raczej zachcianek, niezbyt rozgarniętą osóbkę, to nie zamierzam kłaniać mu sie do stóp i pięknie dziękować za to, że pokazał mi moje miejsce w szeregu. Zareagowałam wybuchowo bo taką mam naturę i może mogłam sobie darować tego "konowała" ale w zasadzie dlaczego?? Pan potraktował mnie i podobnie do mnie myślące kobiety chyba nieco gorzej, lecz ubrał Pan to w piękne i naukowo brzmiące słownictwo dla spotęgowania efektu swej nieomylności. Ale ich wymowa była chyba dla wszystkich jednoznaczna, stąd ta dyskusja. Proszę mi wierzyć, że naprawdę wiem jak się pisze słowo "życzę", zwyczajnie sie pomyliłam, ale i tu nie omieszkał Pan pokazać z jaką to ciemną kobieciną przyszło Panu polemizować , chociaz dla Pana to raczej nie polemika bo przecież merytorycznie nie mam pojęcia o czym piszę, trafniej chyba brzmi określenie, że zmusiłam Pana do odpowiedzi bo uraziłam delikatną Pana naturę. No cóż przykro mi, że naraziłam Pana na czytanie tak ordynarnych inwektyw, które w Pana środowisku są z pewnością niedopuszczalne. Z pewnościa nie jestem merytorycznie przygotowana do dyskusji bo nie jestem lekarzem, a tylko kobietą, która to na własnej skórze doświadcza wszystkiego co związane z ciążą i porodem, ale to przecież jest pryszcz z punktu widzenia lekarskiego.Patrząc jako zwykły człowiek na to co wyprawiają z życiem ludzkim lekarze i jaki mają do niego szacunek, wolę się kierować przypadkami z twz. życia wziętymi bo te są zgoła odmienne od książkowych opracowań.Moje dziecko urodziło się przez cc i jest wspaniałym i zdrowym chłopcem. Nie było żadnych powikłań związanych z porodem cc czego wszystkim przyszłym rodzącym życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak myślę Drogie cesarskie cięcie IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.08, 03:18 "Coraz mniej kobiet będzie rodzić poprzez cesarskie cięcie, bo szpitale tracą na nim finansowo. Lekarz, zanim zdecyduje się na taki zabieg, skieruje matkę do psychiatry " Z takim tytułem nie zgadzam się wogóle . Co to ma znaczyć ,że np rodząca pierwiastka znajduje się już w szpitalu położniczym personel zamiast pomogać , żeby ulżeć cierpiącej położnicy ,to lekarz ma czas zastanawiać się i zamiast podjąć natychmiastową decyzję to podejmie ją dopiero jak skieruje matkę do psychiatry,i psychiatra wyrazi zgodę na zabieg cc. Co się z nami porobiło . Niedługo dojdzie, że zamiast w szpitalach i na porodówkach kobiety rodzić będą w domach , a zamiast połoznych i lekarzy porody odbierać będa babki tak jak było na wioskach przedwojną. To dlaczego od chwili poczęcia , kobiety musza się zgłaszać do poradni.Nie tylko stan zdrowia dziecka jest najważniejszy , ale jedne kobiety są szerokie w biodrach , rodzą bez większego wysiłku . Natomiast kobiety które mają figury modelki wąskie biodra , niestety mają problemy z rodzeniem i tu nie trzeba wysyłać do psychiatry , ale należy od razu podejmować właściwą diagnozę , żeby dziecku się nic nie stało i matce. Chyba , że psychiatrzy będa rodzić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak myślę Drogie cesarskie cięcie IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.08, 03:18 "Coraz mniej kobiet będzie rodzić poprzez cesarskie cięcie, bo szpitale tracą na nim finansowo. Lekarz, zanim zdecyduje się na taki zabieg, skieruje matkę do psychiatry " Z takim tytułem nie zgadzam się wogóle . Co to ma znaczyć ,że np rodząca pierwiastka znajduje się już w szpitalu położniczym personel zamiast pomogać , żeby ulżeć cierpiącej położnicy ,to lekarz ma czas zastanawiać się i zamiast podjąć natychmiastową decyzję to podejmie ją dopiero jak skieruje matkę do psychiatry,i psychiatra wyrazi zgodę na zabieg cc. Co się z nami porobiło . Niedługo dojdzie, że zamiast w szpitalach i na porodówkach kobiety rodzić będą w domach , a zamiast połoznych i lekarzy porody odbierać będa babki tak jak było na wioskach przedwojną. To dlaczego od chwili poczęcia , kobiety musza się zgłaszać do poradni.Nie tylko stan zdrowia dziecka jest najważniejszy , ale jedne kobiety są szerokie w biodrach , rodzą bez większego wysiłku . Natomiast kobiety które mają figury modelki wąskie biodra , niestety mają problemy z rodzeniem i tu nie trzeba wysyłać do psychiatry , ale należy od razu podejmować właściwą diagnozę , żeby dziecku się nic nie stało i matce. Chyba , że psychiatrzy będa rodzić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 20:53 Jestem na nie jeśli chodzi o cesarkę na życzenie. Zgadzam się z Yogi - kobiety chciałyby mieć dzieci, ale nie potrafią nic dla nich poświecić - nawet przeżyć chwili bólu. czarno widzę życie z taką matką. Rodziłam naturalnie. Są badanie wykazujące żę dzieci urodzone w wyniku cesarskiego cięcia mają w życiu także problemy natury psychologicznej: zenforest.wordpress.com/2009/01/01/ciecie-cesarskie-czy-ma-szkodliwy-wplyw-na-pozniejsze-zycie/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amelka Re: Drogie cesarskie cięcie IP: *.wszia.opole.pl 05.01.09, 15:53 Witam:) Jestem matką dwójki dzieci. Pierwsze dziecko mialo przyjść na świat dzięki porodowi naturalnemu, niestety po kilunatu godzinach skończyło się na CC. Drugie dziecko również ze względu na wskazania medyczne urodziłam przez cc i faktycznie, mój synek zachorował na zapalenie płuc i ma obniżone napięcie mięśniowe. Jestem szczęśliwa, że wszystko dobrze się skończyło jednak zawsze ufałam swojemu lekarzowi i wdzięczna mu jestem, że szybko i w odpowiednim momencie podjął decyzję o cc. Odpowiedz Link Zgłoś