lonely.stoner
15.01.12, 20:37
hej, zauwazylam chyba ostatnio jakis trend na maskowanie czegokolwiek co by moglo swiadczyc o tym ze kobieta jest obdarzona biustem. Trafilam np. na taki watek: forum.gazeta.pl/forum/w,58541,132405114,132405114,Jak_nie_miec_duzego_dekoltu_majac_wysoko_biust_.html
dziewczyna wyszukuje jakies dziwaczne worki pod szyje zeby zakryc 'rowek' ktory sie tworzy przy dekolcie. I nie, nie mowimy o wywalaniu cyca na wierzch, tylko zdaje sie o normalnym dekolcie, ktory wg. zalozycielki mozna sobie nosic tylko przy malym biuscie i nisko osadzonym aby bronciebuk nikt nie zauwazyl ze masz BIUST.
Drugi taki ewenement zauwazylam przegladajac bloga Doroty Wroblewskiej: www.dorotawroblewskablog.pl/dw-prywatnie/kk-do-dw-cyce-jak-donice/
cytuje: 'DW- Lubię dekolty, ale z małym biustem. Cyce jak donice powinny być schowane.
KK- O ... dziękuję Ci kochana za szczerość :))
FOTO- Do naszej rozmowy wybrałam zdjęcia Kasi Figury, która od kilku umiejętnie ukrywa swój duży biust. '
masakra. Co bedzie nastepne?? burki dla kobiet ktore maja ladna twarz?? ktos moze mi to zjawisko wytlumaczyc?? rozumiem- ze wiekszy dekolt wypada zalozyc na impreze, czy na jakis specjalny wieczor, nie na co dzien do pracy, ale o co chodzi z tym kompletnym zakrywaniem duzego biustu??
i tak swoja droga- uwazam ze Kasia Figura zmienila swoj styl ubierania odkad skonczyla iles tam lat i to chyba jest z tym zwiazane a nie z kwestia 'maskowania biustu'.
Licze na jakies opinie, albo na to ze mi ktos objasni ta dziwaczna tendencje :)