Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Obsesja ukrywania biustu

    15.01.12, 20:37
    hej, zauwazylam chyba ostatnio jakis trend na maskowanie czegokolwiek co by moglo swiadczyc o tym ze kobieta jest obdarzona biustem. Trafilam np. na taki watek: forum.gazeta.pl/forum/w,58541,132405114,132405114,Jak_nie_miec_duzego_dekoltu_majac_wysoko_biust_.html

    dziewczyna wyszukuje jakies dziwaczne worki pod szyje zeby zakryc 'rowek' ktory sie tworzy przy dekolcie. I nie, nie mowimy o wywalaniu cyca na wierzch, tylko zdaje sie o normalnym dekolcie, ktory wg. zalozycielki mozna sobie nosic tylko przy malym biuscie i nisko osadzonym aby bronciebuk nikt nie zauwazyl ze masz BIUST.

    Drugi taki ewenement zauwazylam przegladajac bloga Doroty Wroblewskiej: www.dorotawroblewskablog.pl/dw-prywatnie/kk-do-dw-cyce-jak-donice/

    cytuje: 'DW- Lubię dekolty, ale z małym biustem. Cyce jak donice powinny być schowane.
    KK- O ... dziękuję Ci kochana za szczerość :))
    FOTO- Do naszej rozmowy wybrałam zdjęcia Kasi Figury, która od kilku umiejętnie ukrywa swój duży biust. '

    masakra. Co bedzie nastepne?? burki dla kobiet ktore maja ladna twarz?? ktos moze mi to zjawisko wytlumaczyc?? rozumiem- ze wiekszy dekolt wypada zalozyc na impreze, czy na jakis specjalny wieczor, nie na co dzien do pracy, ale o co chodzi z tym kompletnym zakrywaniem duzego biustu??
    i tak swoja droga- uwazam ze Kasia Figura zmienila swoj styl ubierania odkad skonczyla iles tam lat i to chyba jest z tym zwiazane a nie z kwestia 'maskowania biustu'.
    Licze na jakies opinie, albo na to ze mi ktos objasni ta dziwaczna tendencje :)
    Obserwuj wątek
      • maggi9 Re: Obsesja ukrywania biustu 15.01.12, 20:54
        Kasia Figura ile lat ma?Jest juz tak bliżej 50tki nie?A biust miała zawsze spory i naturalny ergo nie wyglądał jak dwie połówki melona przytwierdzone do klatki piersiowej.Taki biust z wiekiem flaczeje po prostu i nie wygląda dobrze więc rozumiem, że chce go ukrywać.Co w tym dziwnego?
      • ding_yun Re: Obsesja ukrywania biustu 15.01.12, 21:30
        Mam bardzo podobne obserwacje i podobnie budzi to moje zdziwienie. Tym bardziej smutne jest, jeśli ktos taki jak Dorota Wróblewska, szefowa domu mody, autorytatywnie wypowiada stwierdzenie, ze eksponować dekolt można mając tylko mały biust, a "cyce jak donice" (to znaczy jakie konkretnie?) nie nadają się do pokazywania. Dla mnie biust - mniejszy czy większy - jest atrybutem kobiecości, a nie czymś, co trzeba wstydliwie ukrywać jak mankament. Rozumiem, że estetycznym mankamentem może być na przykład nieładna skóra dekoltu ale spore piersi?? Myślę, ze ta obsesja na punkcie "za duzego" biustu jest pochodną mody na bardzo szczupłą, wiotką sylwetkę właśnie z małym biustem.
      • maitresse.d.un.francais Re: Obsesja ukrywania biustu 15.01.12, 21:48
        trend MASKOWANIA

        jaki to jest biust "wysoko osadzony"?
        • paartycja Re: Obsesja ukrywania biustu 15.01.12, 21:56
          maitresse.d.un.francais napisała:

          >
          >
          > jaki to jest biust "wysoko osadzony"?

          może taki,który leży jak trzeba po porządnym i prawidłowym ostanikowaniu?
          • morgen_stern Re: Obsesja ukrywania biustu 15.01.12, 22:03
            Też mam takie przypuszczenia.
          • ptysiowa_7 Re: Obsesja ukrywania biustu 16.01.12, 19:12
            Nie, to biust, który wyrósł wysoko na klatce piersiowej. Nie mylić z jędrnym biustem. Można mieć biust wysoko osadzony i obwisły albo nisko osadzony i jędrny - to się nie wyklucza.
      • anka33_online Re: Obsesja ukrywania biustu 15.01.12, 22:10
        Od razu mi się skojarzyły stylizacje Trinny&Suzannah, które zawsze namawiają do podkreślania kobiecych krągłości, w tym dużych biustów, a potem wychodzi coś takiego:

        http://images10.fotosik.pl/591/310e1ebae04f7702.jpg

      • klymenystra Re: Obsesja ukrywania biustu 15.01.12, 23:03
        Mam wrażenie, że nie zrozumiałaś założycielki wątku - napisała ona, że czasem widoczna kreska jest uważana za przesadne odsłanianie się - a są sytuacje, kiedy po prostu nie wypada. Lobby Odzieżowe jest związane z Lobby Biuściastych, gdzie raczej o dbaniu o biust i podkreslaniu go się mówi, nikt tam się swoich piersi nie wstydzi.

        A biusty moga byc nisko i wysoko osadzone - podobnie jak np. oczy mogą byc szeroko rozstawione. Ostanikowanie może dac efekt wysokiego biustu, ale to nie o to chodzi.
        • lonely.stoner Re: Obsesja ukrywania biustu 15.01.12, 23:27
          klymenystra napisała:

          napisała ona, że czasem w
          > idoczna kreska jest uważana za przesadne odsłanianie się - a są sytuacje, kiedy
          > po prostu nie wypada.

          no wlasnie- kreska rowek czy jak to nazwac to naturalna czesc wygladu u kobiety ktora ma wiekszy biust- i pojawi sie tez przy malym dekolcie, ale nie rozumiem wlasnie tej obsesji zakrywania czy tez ukrywania tego?? Wiadomo ze glebokie dekolty lepiej zachowac na specjalne okazje, ale zupelne zakrywanie sie po szyje tez jest jakims dziwactwem.
          Moze to zwiazane z tym jest, ze kobieta wychowana w naszej kulturze obawia sie ze zostanie posadzona o jakies epatowanie nahalne swoja seksualnoscia?? juz predzej bym sie przychilila ku takiemu stwierdzeniu niz przy kwesti jakiejs zle pojmowanej estetyki. Bo akurat w tym ze widac rowek miedzy piersiami nic nieestetycznego nie ma.

          A swoja droga, poczytalam troche tego bloga Wroblewskiej i doszlam do wniosku ze baba jest chyba troche zdewociala.
          • klymenystra Re: Obsesja ukrywania biustu 15.01.12, 23:37
            Ludzie nie wiedzą, że to naturalna częśc, niestety. Dlatego zgadzam się z Twoim postem - lęk przed posądzeniem o epatowanie w naszej kulturze. Sama jestem czasem tego przykladem - mam figure klepsydry - nic, tylko eksponowac. Zwyczajnie neutralne ubrania, nie obcisle, tylko dopasowane, często powodują np. u mojej mamy reakcję, że nie wypada tak isc, np. do pracy. Kolezanka w rownie dopasowanej kiecce, ale szczuplejsza, drobniejsza - jest odbierana zupelnie inaczej.
          • znana.jako.ggigus Re: Obsesja ukrywania biustu 15.01.12, 23:37
            ja mam wrażenie, że modna jest sylwetka b. szczupła z nienaturalnie dużym biustem, jak Doda czy A. Jolie jako Lara Croft.
            to że jakiejś pańci przeszkadza rowek, nie oznacza trendu.
            no i mam wrażenie, że dziś dziewczyny mają większe biusty, nie można propagować innego trendu. A biusty chyba stąd, że się teraz wcześnie zaczyna z pigułką, tudzież łyka hormony zawarte w mięsku.
            • czerwona_pomadka Re: Obsesja ukrywania biustu 17.01.12, 15:57
              "sylwetka b. szczupła z nienaturalnie dużym biustem, jak Doda czy A. Jolie"

              Ani Doda, ani Angelina Jolie nie mają dużych biustów, a już na pewno nie "nienaturalnie dużych", nawet przy szczupłych figurach.

              • znana.jako.ggigus nie maja?? 18.01.12, 19:26
                hehe, Doda sobie powiekszala przecie. A Jolie schudla, to nie ma. Ale w LArze Croft miala spory , ale chyba wypychacz, bo zasze miala koszulki
          • ding_yun Re: Obsesja ukrywania biustu 15.01.12, 23:39
            > A swoja droga, poczytalam troche tego bloga Wroblewskiej i doszlam do wniosku z
            > e baba jest chyba troche zdewociala.

            Serio? Po czym wnioskujesz? Bo ja zaglądam czasem na tego bloga, ale drażni mnie jej maniera pisania, więc jeśli nie ma żadnych ciekawostek, to nie zagłębiam się dalej.
            • julija_primic Re: Obsesja ukrywania biustu 16.01.12, 01:53
              Wszystko zalezy od tego, gdzie pracujesz lub wychodzisz. Ja pracuje z samymi facetami i chodze w koszulach pozapinanych pod szyje, ewentualnie jezeli wiekszy dekolt, to przykryty apaszka. Nic na to nie poradze, inne kobiety ubieraja sie podobnie (sa wyjatki, ale baardzo rzadkie). Nie do kazdej pracy wypada zalozyc bluzke, w ktorej widac Ci rowek miedzy piersiami (chociaz nic w nim zdroznego nie ma).
              • ding_yun Re: Obsesja ukrywania biustu 16.01.12, 10:18
                Ale ja właśnie zauważam coś innego. Wyszłyśmy w tym wątku z założenia, że głównym problemem odsłoniętego rowka między piersiami jest epatowanie swoją seksualnością, które nie zawsze może być właściwe. Tymczasem wydaje mi się, że z wypowiedzi przytoczonych przez lonely.stoner wynika przekonanie, że pokazywanie rowka między piersiami jest w ogóle niewłaściwe, niezależnie od okazji. Że duże piersi są po prostu brzydkie i taki dekolt trzeba koniecznie zakryć. Tak jakby był to rowek między pośladkami. To, że nie zawsze pokazywanie biustu jest wskazane to jedno, ale wmawianie, ze dekolt pokazać można tylko przy małych piersiach to całkiem coś innego.
                • lonely.stoner Re: Obsesja ukrywania biustu 16.01.12, 11:56
                  ding_yun napisała:

                  Tymczasem wydaje mi się, że z wypowi
                  > edzi przytoczonych przez lonely.stoner wynika przekonanie, że pokazywanie rowka
                  > między piersiami jest w ogóle niewłaściwe, niezależnie od okazji. Że duże pier
                  > si są po prostu brzydkie i taki dekolt trzeba koniecznie zakryć. Tak jakby był
                  > to rowek między pośladkami. To, że nie zawsze pokazywanie biustu jest wskazane
                  > to jedno, ale wmawianie, ze dekolt pokazać można tylko przy małych piersiach to
                  > całkiem coś innego.

                  no, dopiszmy tylko ze nie jest to moje wlasne przekonanie, tylko przekonanie ktore zaobserwowalam i jest dla mnie zupelnie nie zrozumiale.
            • lonely.stoner Re: Obsesja ukrywania biustu 16.01.12, 11:54
              ding_yun napisała:

              > > A swoja droga, poczytalam troche tego bloga Wroblewskiej i doszlam do wni
              > osku z
              > > e baba jest chyba troche zdewociala.
              >
              > Serio? Po czym wnioskujesz? Bo ja zaglądam czasem na tego bloga, ale drażni mni
              > e jej maniera pisania, więc jeśli nie ma żadnych ciekawostek, to nie zagłębiam
              > się dalej.

              przeczytalam go raz- a wyciagnelam takie wnioski np. po tym jej poscie ktory przytoczylam- sama nazwa tytulowa- cyce jak donice- to jest takie bardzo brzydkie okreslenie na spory biust, w podstawowce sie tak dzieci wyrazaja a nie dorosla kobieta i na dodatek ktos kto niby sie ma znac na modzie, i np, po tym jak skrytykowala 15 letnia corke Grycanow ze 15 latce to nie wypada sie ubierac i malowac jak doroslej kobiecie. Moze i ma w tym troche racji, ale po sposobie w jaki to napisala doszlam do wniosku ze pani Wroblewska chyba wszystko co mozliwe kojarzy ze zdemonizowanym seksem, a seks to zuo.
      • ptysiowa_7 Re: Obsesja ukrywania biustu 16.01.12, 19:45
        Myślę, że nie ma sensu zabraniać komuś zakrywania biustu, jeśli tego chce:)
        Ja mam mały biust (65DD/60E), ale bez wysiłku osiągam spektakularny dekolt, a żeby nie mieć kreski (której nie znoszę), muszę się wysilić. Czasem noszę rzeczy z dekoltami, ale rzadko. Powód? Bez dekoltu czuję się lżej, bardziej dziewczęco, a poza tym mogę poszaleć z kolorami, fasonami, mogę pokazać nogi, które mam lepsze niż biust.
        • vedved Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 11:51
          ptysiowa_7 napisała:


          > Ja mam mały biust (65DD/60E),

          a toś mnie rozbawiła, przy drobnej sylwetce to jest całkiem spory biust, nawet duży, wszystko zależy od proporcji.
          oczywiście jeżeli faktycznie jesteś bardzo drobna i masz pod biustem te 65 cm i miske DD, a nie jeśli, jak to każe słynne "lobby biuściastych", przy 85-95 cm pod biustem i nikłej piersi dobierasz stanik z ogromną miską a małym obwodem paska. może uczciwiej by było gdybyś napisała ile masz w biuście jak się zmierzysz centymetrem i ile masz pod biustem jak cię zmierzysz centymetrem.

          Wróblewska ma rację, epatowanie biustem, zwłaszcza w pracy, jest po prostu w złym guście. za żadną dewotkę jej nie uważam.

          • klymenystra Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 13:10
            65 jest na około 65-70 pod biustem. Jeśli ktoś przy 85 pod wciska się w 65, to znaczy, że jakieś barachło wybrał rozciągliwe, na które nie warto kasy wydawac. Miseczka DD/E oznacza przeciętną różnicę między obwodem stanika i obwodem w biuście, nie jest to duży biust na pewno, bo między 86 a 89 cm w biuście. Ogromne to jest J, a i to nie przy każdej sylwetce.
            • vedved Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 15:37
              dziękuję za wyjaśnienie. skomplikowane to.
              chociaż jak ktoś ma 65-70 cm pod biustem a 89 w biuście to według mnie ma już spory/duży biust, a nie "mały" jak napisała poprzedniczka. zakładając, że np w biodrach nie ma np. 130 cm. wszystko to sprawa proporcji - nie dajmy się zwariować.
              • klymenystra Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 18:29
                Przy niskim wzroscie 89 to moze i sredni biust. Ale generalnie niewielki. Sredni biust przy 168 i sylwetce klepsydry to 94-98 mniej wiecej :)
                • klymenystra Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 18:35
                  O, tu możesz sobie obejrzec różne rozmiary przykładowe:

                  65E stanikomania.blox.pl/2009/08/Dalia-daje-dobra-rade.html
                  60G stanikomania.blox.pl/2009/03/Powitaj-wiosne-w-nowym-rozmiarze.html
                  65 GG stanikomania.blox.pl/2009/01/Dziwny-rozmiar-65GG.html
                  • vedved Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 19:09
                    Zajęłam się czymś podczas pisania postu i nie zauważyłam, że zalinkowałaś, dziękuję.:)
                    Tak, ale widać, że te dziewczyny mają takie proporcje, że ich biusty nie wyglądają na duże, bo np mają dosyć masywne biodra, krótkie korpusy i duże obwody pod biustem, wtedy nawet to GG nie dziwi.:)
                    • klymenystra Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 20:03
                      Literka to literka - oznacza ona po prostu różnicę między obwodem biustonosza a obwodem w biuście - A to 12 cm, B - 14 itp. Więc inne wizualnie jest GG przy 60 pod, a inne przy 75 :) Czysta matematyka :)
                      Ja jestem typową klepsydrą - nosze rozmiar 38, mam 168 wzrostu, ważę 65 kilo. Noszę 65FF/70F - biust mam naprawdę średni - duży się wydaje tylko mniej biuściastym koleżankom :)
                      • vedved Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 21:10
                        Dałaś mi do myślenia, ciekawe co mnie by dobrano wg tej skali.:) Ja też raczej klepsydra 91 biust, 68 pod, 62 talia, 87 biodra, 171 cm, waga bardzo piórkowa, rozmiar 32-36 w zależności od firmy.;))
                        Mogę się założyć, że ja bym odebrała też Twój też biust jako duży, jak koleżanki, to tak na marginesie.;) Masz rację, że figury są bardzo różne.:)
                        • klymenystra Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 23:56
                          Dobrałabym Ci z tych lekko rozciągliwych 65F :) a ze ścisłych modeli 70DD - ale to do sprawdzenia, bo ważna jest też technika mierzenia :)
                          • vedved Re: Obsesja ukrywania biustu 20.01.12, 07:54
                            Człowiek się uczy przez całe życie, dziękuję.:)

                            Chociaż to też na pewno kwestia tego, że firmy w których rzeczy się zaopatruję chyba nawet takiej rozmiarówki nie mają, nie widziałam w każdym razie. Dlatego mnie rozśmieszyło, że ktoś pisze, że nosi 65 DD i uważa, że ma "mały" biust, ale po doczytaniu zgadzam się- wszystko jest sprawą względną.:)
                            • klymenystra Re: Obsesja ukrywania biustu 20.01.12, 16:07
                              Większosc firm niestety nie wie, jakie jest realne zapotrzebowanie na staniki (ale z tym jest coraz lepiej). A nie chcialabys z ciekawosci przymierzyc innej rozmiarowki? Z jakiego jestes miasta?
                            • ptysiowa_7 Re: Obsesja ukrywania biustu 20.01.12, 20:33
                              Rozmiarówka jest ta sama co zawsze, standardowa, w tej samej rozmiarówce jest i 75B i 80A, i 65DD, i 80H (no chyba że masz na myśli naprawdę inną rozmiarówkę, na przykład włoską, z rozmiarami typu 1, 2, 3, 4). Z tym, że ja po prostu noszę swój właściwy rozmiar, a nie jakiś z księżyca;)
                              • vedved Re: Obsesja ukrywania biustu 20.01.12, 21:32
                                To już nic z tego nie rozumiem.:)) Ty piszesz, że ta sama, Klymenysta, że inna.:)) A moje koleżanki o mniej więcej Twoich wymiarach noszą po prostu 70/75B albo i nawet bardziej 70/75A i są zadowolone.:))

                                • klymenystra Re: Obsesja ukrywania biustu 20.01.12, 22:49
                                  Już wyjaśniam :) Prawidłowa rozmiarówka to rozmiarówka szeroka: od obwodu 60, od miski A do K. Mniej więcej. Z tym, że firmy "uświadomione" bieliźniarsko szyją nieco inaczej niż zwykłe triumy czy sieciówki - staniki mają nieco inną konstrukcję, a obwody są ściślejsze. W związku z tym 75b z bazarku albo sieciówki albo triumfa będzie leżec zupełnie inaczej niz 75B np. Ewy Michalak czy Only Her.

                                  Kwestia doboru stanika jest kwestią wygody i zdrowia piersi. Piersi, nawet niewielkie, w staniku o zbyt luźnym obwodzie i za małej misce (czyli takiej, której fiszbina nie obejmuje całej piersi, a mostek odstaje), nie są podtrzymane. Co skutkuje obwisaniem, utratą jędrności, czasem zgrubieniami w piersiach. Warto więc przymierzyc kilka staników w "innej rozmiarówce" i zobaczyc, jaki jest efekt.

                                  Wiem, że jesteś uprzedzona do Lobby :) Ale może warto jednak zajrzec :) Jest tez siostrzane Lobby Małobiuściastych. I poczytaj też stanikomanię, którą linkowałam, tam jest sporo informacji o braittingu. Jeśli masz jakieś pytania, to się nie krępuj :)
                                  • vedved Re: Obsesja ukrywania biustu 20.01.12, 23:28
                                    Jaka tam uprzedzona, po prostu zwyczajnie nieuświadomiona.:) Dzięki za podanie kaganka oświaty, wyczerpujące wyjaśnienie i nazwy firm.:)
                                    Dotąd nie przykładałam do tego zbytniej wagi, jestem chyba dosyć wymiarowa i to pewnie dlatego.;) Miałam wrażenie, że to co noszę (czyli np ck, chantelle, sieciówki) pasuje i leży w porządku.
                                    Bardzo dobrze, że takie strony istnieją i że zwracacie uwagę także na kwestie zdrowotne.:)
                                    • klymenystra Re: Obsesja ukrywania biustu 20.01.12, 23:47
                                      Oczywiście :) W przypadku bardziej biusciastych dochodzą do kwestii zdrowotnych jeszcze migreny, nerwobole i zwyrodnienia kregoslupa :(


                                      W Chantelle mniej biuściaste moga coś dla siebie znalezc, bo Ch. szyje od 65 i ma miski do F :) Jeśli napiszesz, z jakiego jestes miasta, to powiem Ci, czy jest tam jakis sklep z brafittingiem - warto się przejsc. Dobieranie stanika jest za darmo, nie masz obowiązku go kupic. Jesli nie bedziesz zadowolona z wizyty, to warto szukac innego sklepu, w wiekszych miastach jest ich wiecej niz jeden :)
                                      • vedved Re: Obsesja ukrywania biustu 21.01.12, 13:47
                                        Uparciuch z Ciebie, co, Dziewczyno z Misją?;)))

                                        Wyślę Ci @ na priva.:)
                                        • klymenystra Re: Obsesja ukrywania biustu 21.01.12, 18:46
                                          E, misji nie mam juz od dawna :) Od czasu, kiedy stanik na siebie moge kupic bez wiekszego problemu (bo jeszcze 4 lata temu ciezko bylo, ale lobbowanie sklepow i producentow dalo efekty). Po prostu wiem, ze dobry stanik sporo zmienia, wiec jak jest okazja, to tlumacze, co i jak :) I zachecam.
                                          • vedved Re: Obsesja ukrywania biustu 21.01.12, 19:43
                                            Żartowałam, Dobry Duszku.;))

                                            Idź, nauczaj i otwieraj oczy takim niedowiarkom jak ja.:) Dziękuję.

                                            ps. Nie wiem czy to siła sugestii, ale coś mnie jakby kręgosłup zaczął boleć.;))
                                    • ptysiowa_7 Re: Obsesja ukrywania biustu 21.01.12, 12:42
                                      Och, ja też jestem wymiarowa, tysiące kobiet mijanych na ulicy ma taką sylwetkę jak ja, naprawdę nic szczególnego:) I pół życia nosiłam 70C i 75B i byłam zadowolona - a że stanik wskakuje mi na biust, jak podnoszę ręce - no cóż, myślałam, że tak musi być. Potem jednak dowiedziałam się, że to wcale nie jest normalne i teraz już kupuję swój rozmiar. A że większość firm nie robi mojego rozmiaru - to ich strata, nie moja:) Tak samo mam z butami - jeśli nie ma mojego 38 dla szerokich stóp, to nie kupuję wąskiego 38, z którego pół stopy mi wypływa, a mały palec jest miażdżony, ani nie biorę 40, która jest za długa, ale dobra na szerokość - tylko wychodzę:)
                                      • vedved Re: Obsesja ukrywania biustu 21.01.12, 13:43
                                        Pisząc, że jestem dość wymiarowa miałam na myśli to, że odnajduję się w ofertach firm, których rzeczy mam, broń Boże nie twierdzę, że ktoś jest niewymiarowy.;)) Zresztą z ciekawości przyjrzałam się wymiarom manekinów sklepowych i, cóż, wyszło na to, że jednak wymiarowa to niezupełnie jestem.;)) Tobie bliżej.:)
                • vedved Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 18:59
                  no, to zależy.
                  przy 94-98cm w biodrach (czyli nie tak mało, nawet całkiem sporo jak na mój gust) 89 to może być średni/niewielki biust, ale wtedy to mało prawdopodobne, zeby ktoś miał 65 a nawet 70 cm pod biustem i talię około 60 cm, nie czarujmy się.:))
                  przy obwodzie w biodrach 89 cm lub mniej i talii około 60 cm to już spory, patrz na proporcje.:) Taka Lara Stone, wysoka, ma wymiary 86-61-89 (albo Angelina Jolie 90-65-90) i moim zdaniem ma i figurę klepsydry, i duży (nie tylko jak na modelkę, ale i w ogóle) biust, wystarczy na nią spojrzeć.:).

                  A skąd masz te dane, pracujesz w sklepie bieliźniarskim?:)

                  ale ja nie wiem, zaopatruję się w sklepach gdzie nie ma misek J.;))





                  • klymenystra Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 20:05
                    Parałam się brafittingiem i nadal czasem to robię :) I wierz mi, że figury są różne - ja mam w biuście 95, pod- 70, w talii, jak mam dobry dzień - 68. A jak jestem odbierana - patrz drugi post :) Angelina mi na 90 nie wygląda, serio.
                    • vedved Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 20:45
                      Tak, Angie bardzo schudła, te wymiary mogą być z czasów Lary Croft, ale wtedy na bank były aktualne, to było widać.:))
                      • klymenystra Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 23:57
                        A nie, ja jestem pewna, że ma więcej :) Chyba, że jest niziutka, to się wycofuję :)
                        • vedved Re: Obsesja ukrywania biustu 20.01.12, 07:37
                          Nie, niziutka z pewnością nie jest, wg różnych źródeł 170-173 cm.:) To kwestia proporcji, ale też z pewnością tego, że ona nie jest "nabita", nigdy (pewnie poza ciążą;) ) nie ważyła chyba więcej niż 56 kg, a najczęściej poniżej 50 kg, czyli wagowy kurczak, ten typ tak ma.:)

                          Offtop się zrobił.;)
                    • coralin Re: Obsesja ukrywania biustu 21.01.12, 13:14
                      Ja zawsze byłam odbierana jako "osoba z biustem", nawet wtedy kiedy nosiłam rozmiar 34 (czułam się wtedy wychudzona i gdyby nie ten biust zle bym się czuła). Kiedy przybieram na wadze mam wrażenie, że idzie to w biust. Teraz noszę dól 36 i górę 38 (choć mam parę rzeczy S czy 36 które pasują na górę), a z biustonoszy 70-75 D . Te 70 D są dobre w obwodzie, ale za małe miseczki, 75 za luzne w obwodzie, a miseczki w zależności od firmy.Czy powinnam uderzyć w 70 E?
                      • kasica_k Re: Obsesja ukrywania biustu 21.01.12, 17:00
                        coralin napisała:
                        > Te 70 D są dobre w obwodzie, ale za małe miseczki, 75 za luzne w o
                        > bwodzie, a miseczki w zależności od firmy.Czy powinnam uderzyć w 70 E?

                        Tak. Jeżeli 75 jest na Ciebie za luźne, to zrezygnuj z 75 i dobierz odpowiednio duże miseczki w 70 (zakładając, że to 70 też nie jest za luźne - jeśli masz pod biustem mniej niż 70 cm, to powinnaś raczej celować w 65, z odpowiednio większą miseczką oczywiście).
                      • klymenystra Re: Obsesja ukrywania biustu 21.01.12, 18:47
                        70E moze byc dobrym tropem na poczatek :)
          • ptysiowa_7 Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 20:12
            Jestem wysoka, pod biustem mam 62 cm, w biuście około 85 cm. Do tego w biodrach mam o 10 cm więcej niż w biuście. Postrzeganie rozmiaru zależy od sylwetki i też od kształtu biustu.
      • czerwona_pomadka heh... :) 17.01.12, 15:51
        'DW- Lubię dekolty, ale z małym biustem. Cyce jak donice powinny być schowane.

        Coś takiego mogła powiedzieć TYLKO kobieta :-)

        • ptysiowa_7 Re: heh... :) 17.01.12, 19:23
          Nie zgodzę się, jest wielu mężczyzn, którzy mogliby tak powiedzieć. Fakt, że określenie niedopuszczalne, tak samo jak "płaska jak deska". Nie jestem też pewna, czy społeczeństwo uważa małobiuściaste za "bardziej poszkodowane" niż dużobiuściaste.
          • czerwona_pomadka Re: heh... :) 17.01.12, 21:54
            Chodziło mi nie tyle o samo określenie "cyce jak donice", a o to, że "powinny być schowane". Nie wyobrażam sobie, żeby jakiś facet wydawał takie sądy ogólne ;) raczej przeciwnie. No chyba, że to dotyczy jego kobiety, i jest o nią na tyle zazdrosny, że nie życzy sobie, aby eksponowała biust. Ale wtedy to już z tym facetem jest coś nie halo, bo zahacza to o zazdrość niezdrową.

            Jeżeli chodzi o poszkodowanie, to zależy, jak rozumiemy "duży" i "mały" biust.
            Przypuszczam, że kobiety z naprawdę ogromnym biustem być może też bywają uważane za "poszkodowane", ale przeciętnie to raczej pełny biust uważany jest za atut i zaletę, a nie mały (tak, generalizacja, zapewne są wyjątki, np. "faszjonistki" zapatrzone w Anję Rubik).
            • nabakier Re: heh... :) 18.01.12, 17:33
              Nie potwierdzam.
          • nabakier Re: heh... :) 18.01.12, 17:32
            Potwierdzam.
      • czerwona_pomadka jedno pytanie 17.01.12, 16:01
        dlaczego tak łatwo i lekko można powiedzieć/napisać : "cyce jak donice",
        a określenie "płaska jak deska" budzi z reguły wielkie oburzenie?

        ...dlatego, że to te z płaską klatą są potocznie rzecz ujmując bardziej "poszkodowane", więc nie można ich jeszcze bardziej dobijać?
        • ding_yun Re: jedno pytanie 17.01.12, 18:52
          To działa mniej więcej tak, jak komentarze na temat sylwetki: dużo łatwiej towarzystwo przełknie nazwanie kogoś anorektycznym wieszakiem niz tłustą świnią. A przykrość może być ta sama.
          • nessie-jp Re: jedno pytanie 18.01.12, 00:19
            > przełknie nazwanie kogoś anorektycznym wieszakiem niz tłustą świnią. A
            > przykrość może być ta sama.

            Argument mocno nadużywany i mocno nieprawdziwy.

            Przykrość owszem, ale jednak "świnia" to słowo nacechowane dużo bardziej negatywnie, niż "wieszak", a "cyce" mają bardziej negatywne konotacje, niż "deska".

            Zeby obrazić chudą osobę tak jak grubą określeniem "tłusta świnia", trzeba by użyć określenia "półzdechła z głodu świnia".

            • ding_yun Re: jedno pytanie 19.01.12, 11:28
              nessie-jp napisała:

              >
              > Argument mocno nadużywany i mocno nieprawdziwy.
              >
              > Przykrość owszem, ale jednak "świnia" to słowo nacechowane dużo bardziej negaty
              > wnie, niż "wieszak", a "cyce" mają bardziej negatywne konotacje, niż "deska".
              >
              > Zeby obrazić chudą osobę tak jak grubą określeniem "tłusta świnia", trzeba by u
              > żyć określenia "półzdechła z głodu świnia".
              >

              Dobrze, może określenie wieszak nie jest tak samo obraźliwe jak świnia. Jednak nie do końca o to tu chodzi, tylko o intencję. Intencją jest przyczepienie się do wyglądu drugiej osoby tak, aby poczuła się ona źle. A przykrość sprawić zarówno krytykowanie "fałd" jak i "wstrętnych wystających kości". W moim odczuciu jest większe przyzwolenie na krytykowanie czyjejś chudości niż nadmiernej tuszy, chociaż obie te rzeczy mogą być różnie powiedziane.
              • nessie-jp Re: jedno pytanie 19.01.12, 15:29
                > W moim odczuciu j
                > est większe przyzwolenie na krytykowanie czyjejś chudości niż nadmiernej tuszy,
                > chociaż obie te rzeczy mogą być różnie powiedziane.

                ... tylko że o chudości nie mówi się tak wulgarnie, jak o tuszy. Dlatego przyzwolenie na krytykowanie chudości jest większe.

                Bo a) chudość nie ma obecnie w naszej kulturze tak negatywnych konotacji, jak tusza; b) kobiet chudych nie obdarza się powszechnie mianem świń, potworów, fok, morsów, pasztetów i całej reszty zoologiczno-mięsnej. Po prostu JĘZYK sam z siebie obchodzi się z chudością łagodniej, dlatego większe jest przyzwolenie na tę krytykę.

                Tak samo, jak większe jest "przyzwolenie" na krytykowanie zbyt długich włosów u panów, niż ich całkowitego braku na czubku głowy.
                • nessie-jp w uzupełnieniu... 19.01.12, 17:08
                  ... żeby się przekonać, dlaczego uwagi typu "chudy wieszaku" są bardziej tolerowane, niż "tłusta świnio", proponuję taki eksperyment: podejdź na ulicy do zupełnie obcego człowieka i powiedz do niego "wieszaku!" Jak myślisz, jaka będzie reakcja? Stawiam na zaskoczenie i lekkie zaniepokojenie.

                  Następnie podejdź do zupełnie obcego człowieka i powiedz do niego "świnio". Albo... lepiej nie :P

                  Ten sam eksperyment można sobie w myślach przeprowadzić z deską i cycem.
      • ognista.potwora Re: Obsesja ukrywania biustu 17.01.12, 22:15
        Nie chodzi tylko o ten nieszczęsny rowek, niedługo w ogóle wstyd będzie mieć większe piersi. Już w kilku programach z poradami dot. ubierania się spotkałam się z tym, że pierwsza rada dla kobiety biuściastej to "optyczne zmniejszenie biustu". Niedługo zaczną bandażami owijać :/ Skoro większe piersi takie brzydkie i passe to czemu moda na silikony nie chce się skończyć?
        • czerwona_pomadka Re: Obsesja ukrywania biustu 17.01.12, 23:12
          Nie tylko silikony... ale przecież stanik push-up jest najlepiej sprzedającym się rodzajem biustonosza! ;) to, że duże piersi są "be", to wmawiają chyba tylko kobiety innym kobietom.
          Nie ma się czym przejmować, chyba każdy dorosły facet na tekst typu "duże piersi są niemodne/passe" wybuchnie gromkim śmiechem ;)
          • ognista.potwora Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 00:13
            czerwona_pomadka napisała:

            > Nie tylko silikony... ale przecież stanik push-up jest najlepiej sprzedającym s
            > ię rodzajem biustonosza! ;) to, że duże piersi są "be", to wmawiają chyba tylko
            > kobiety innym kobietom.
            > Nie ma się czym przejmować, chyba każdy dorosły facet na tekst typu "duże piers
            > i są niemodne/passe" wybuchnie gromkim śmiechem ;)

            I to jest najlepsza linia obrony ;)
        • ptysiowa_7 Re: Obsesja ukrywania biustu 18.01.12, 19:38
          To samo jest z małym biustem - w poradach zawsze jest traktowany jako wada, a nie cecha obiektywna. Trzeba go zasłaniać falbankami, szczypankami, dekolt - broń boże. Stanik - koniecznie push-up, stąd zresztą jego popularność, zresztą w wielu sklepach nie ma nic innego. Silikony są modne, ale tylko w specyficznych kręgach.
          • ognista.potwora Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 00:11
            ptysiowa_7 napisała:

            > To samo jest z małym biustem - w poradach zawsze jest traktowany jako wada, a n
            > ie cecha obiektywna. Trzeba go zasłaniać falbankami, szczypankami, dekolt - bro
            > ń boże. Stanik - koniecznie push-up,

            Czyli i tak źle i tak niedobrze. Jak któraś ma przeciętne to też pewnie słyszy, że to kiepsko, bo się niczym nie wyróżnia :)
      • jolunia01 Re: Obsesja ukrywania biustu 18.01.12, 14:17
        Zajrzałam do tego wpisu na blogu Wróblewskiej. Kto to jest KK? Cały ten dialog jest po prostu TRAGICZNY!!! A pytania typu "co ja mam zrobić ze swoim E?" powodują, że mam ochotę powiedzieć "dodaj 270 i będziesz miała kwas mlekowy".
      • lonely.stoner Re: Obsesja ukrywania biustu 18.01.12, 17:45
        heh, no tez zauwazylam- push up czy silikony bija rekordy popularnosci, a jednak- jakies guru typu wlasnie p. Wroblewska stwierdza inaczej. Ladny biust to atut. Nikt nie mowi o wywalaniu na wierzch, ale podkreslaniu a nie chowaniu bo wstyd. Chyba naprawde taka glupia rzecz mogla tylko jakas zazdrosna kobieta powiedziec???
      • anew3 Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 12:13
        zaskoczyl mnie ten post. Duzy dekolt na impreze oczywiscie , nie do pracy to zrozumiale ale ukrywanie biustu? Znam jeden przypadek, dziewczyna z natury obdarzona duzym biustem nosi stanik pomniejszajacy bo rzyczy sobie tego jej maz.
        Mysle, ze sa nawet tu w Europie ludzie, ktorzy najchetniej nakazli by taki dress code jak w Iranie czy innych krajach islamu, tzn zabronione wszystko co czyni kobiete atrakcyjna/ seksulana a wiec najlepiej dluga spodnica i dlugie rekawy, zakaz makijazu, malowania paznokci itd itd Nie sadze jednak zeby to bylo jakies powszechne zjawisko.
        • vedved Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 12:17
          anew3 napisała:

          > Znam jeden przypadek, dziewczyna z natury obdar
          > zona duzym biustem nosi stanik pomniejszajacy bo rzyczy sobie tego jej maz.


          no, jak mąż sobie tego RZYCZY to mus.:DD
        • anew3 Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 12:21
          "zyczy"oczywiscie, przepraszam literowka. Dodam jeszcze, ze nie rozumiem czemu nalezaloby zmiejszac ten biust, w koncu to cecha jak kazda inna, wzrost, ksztalt nosa.
      • eirenne Re: Obsesja ukrywania biustu 19.01.12, 15:00
        Cóż, użycie kolokwialnego wyrażenia typu "cyce jak donice" na blogu o stylu tworzy pewien dysonans poznawczy... ;) Nastawienie autorki jest ewidentne, więc o czym tu dyskutować.
        Biust jako element ciała z silnym podtekstem seksualnym zawsze będzie budził emocje, co nie znaczy, że trzeba im ulegać i nadmiernie go ukrywać/odsłaniać.
      • kasica_k Katarzyna Figura 20.01.12, 11:27
        przede wszystkim od roku ma nareszcie właściwie dobrany rozmiar stanika (została "biustem" marki Panache), co sprawia, że jej biust po prostu zgrabniej się prezentuje niezależnie od ubrania.

        Co do "cyców jak donice" i poglądu, że większy biust nadaje się tylko do ukrycia... to można się łatwo domyśleć, co myślę na ten temat :)
      • coralin Re: Obsesja ukrywania biustu 20.01.12, 15:12
        Armani mawiał, że kobieta z dużym biustem nigdy nie będzie elegancka.
        Trendy modowe wcale nie skupiają się na atutach kobiecej sylwetki. Teraz akurat projektanci zauważyli talię, ale przez ostatnie lata w modzie były jakieś tuniki odcinane pod biustem lub wcześniej "talia na biodrach".
        • besame.mucho Re: Obsesja ukrywania biustu 20.01.12, 16:57
          > Armani mawiał, że kobieta z dużym biustem nigdy nie będzie elegancka.

          Bo z całą pewnością łatwiej tak powiedzieć, niż skupić się na zaprojektowaniu klasycznych eleganckich ciuchów, które będą dopasowane do sylwetki kobiety z dużym biustem ;).

          Bo że trudno być szczególnie elegancką (w kwestii stroju oczywiście, bo ogólnie "bycie elegancką" to dla mnie więcej niż ciuchy :) ) z wielkim workiem na plecach lub z naciągniętym do granic możliwości materiałem na piersiach, to prawda, a tak zazwyczaj prezentują się ubrania na takich figurach. No ale to już wina tych ubrań, a nie figur.

          Mam spory biust i rzeczywiście w sieciówkach trudno mi się ubrać tak, żeby wyglądać elegancko (na szczęście rzadko muszę się tak ubierać, więc nie jest to dla mnie duży problem, na co dzień wystarczają mi tiszerty, chociaż fakt, że te muszę z powodu biustu kupować rozmiar-dwa większe, więc dodają mi kilka kilo). Ale w ubraniach szytych na miarę nie wyglądam mniej elegancko niż kobiety z mniejszymi piersiami - i szczerze mówiąc twierdzenie, że kobieta z dużym biustem nie będzie wyglądała elegancko, to moim zdaniem idiotyczny stereotyp.
          Na takiej samej zasadzie, trzymając się podstawówkowych żartów i kretyńskich stereotypów, można powiedzieć, że blondynka nigdy nie będzie elegancka. Moim zdaniem to taka sama bzdura jak to o kobietach z dużymi biustami.
          • coralin Re: Obsesja ukrywania biustu 21.01.12, 12:49
            Moda jest głównie dla kobiet o chłopięcych sylwetkach. Takie preferuje większość projektantów.
            • kasica_k Re: Obsesja ukrywania biustu 21.01.12, 16:53
              To może powinni jednak projektować głównie dla chłopców? ;)
      • lonely.stoner Re: Obsesja ukrywania biustu 21.01.12, 14:30
        na taka mode to mam 1 odpowiedz ostatnio:


        https://cdn.blisstree.com/files/2012/01/when-did-this-become-hotter-than-this.jpg
        • tomaszek21_6 Re: Obsesja ukrywania biustu 11.03.12, 19:18
          Ja ostatnio czytałem coś takiego: powiekszeniepiersi.info.pl/2012/02/20/mniejsze-piersi-zdrowsze-cialo/ więc nie jest tak źle, Panie z małymi pożyją dłużej, a jak nie są pewni, to amerykańscy naukowcy wszystkiego dowiodą :)
      • asiek_asiekowaty Re: Obsesja ukrywania biustu 21.01.12, 20:12
        Wydaje mi sie, ze jak kobieta ma duzy biust, to ten rowek jest mocno widoczny i dosc wysoko - nawet jak nie ma duzego dekoltu. Do tego no niestety na wieksze biusty najczesciej nadaja sie tylko bluzki z dekoltami, bo w innych sie nie mieszcza. I tak przykladowo jedna moja kolezanka czesto chodzila w koszulkach, ale z kilkoma niezapietymi guzikami. Nikogo to nie razilo. Zdecydowanie wieksze oczy robilo sie, kiedy nagle wiekszy dekolt ubrala dziewczyna z mniejszym biustem - poniewaz taki biust jest w srednich dekoltach przewaznie i tak malo wyrazisty, a do wiekszych mniejszobiusciaste zakladaja najczesciej push-upy. Efekt taki, ze naturalnie robiaca sie kreska u duzobiusciastej (scisniete ze soba piersi) wydaje sie mniej epatujace seksem od tych mniej sztucznie push-upowanych, ktore nie tworza kreski, ale polkule z dolinka posrodku. I szczerze mowiac nie wydaje mi sie, zeby to naturalna kreska byla zle odbierana w sytuacjach biznesowych, ale wlasnie taki sztuczny efekt pushupa, ktory odbierany jest jako swiadome podkreslanie swojego biustu - "epatowanie seksem".
        • nupik Re: Obsesja ukrywania biustu 29.01.12, 20:54
          Niestety jest to odpad mody na anorektyczną chudość, chowamy wszytsko co kobiece, duzy biust kojarzy się po prostu z grubą babą i tyle. Kobieta w rozmiarze 32 z talią jak u 8 letniej dziewczynki nie moze miec naturalnego duzego biustu, ewentualnie ma silikonowy. Jak się ma duzy biust to i talia i biodra są szersze, bo inaczej bysmy się przewróciły. Moda na chudośc i chłopęcy wygląd, i tyle.
          • roma234 Re: Obsesja ukrywania biustu 30.01.12, 10:36
            nupik napisała:

            > Kobieta w rozmiarze 32
            > z talią jak u 8 letniej dziewczynki nie moze miec naturalnego duzego biustu, e
            > wentualnie ma silikonowy. Jak się ma duzy biust to i talia i biodra są szersze,
            > bo inaczej bysmy się przewróciły.

            chrzanisz bzdury, ale rozumiem, że poprawiasz sobie nastrój.
          • klymenystra Re: Obsesja ukrywania biustu 30.01.12, 13:03
            Są różne sylwetki, duży biust nie implikuje szerokich bioder, bo wtedy nie byłoby mowy np. o figurze typu lizak...
      • ola7etta Re: Obsesja ukrywania biustu 13.03.12, 10:04
        O Bosz.... co to za nowa moda?! Nie rozumiem. Jeżeli ktoś ma ładną sylwetkę może pokazać tyle ile się jej podoba! Uważam, że taki ubiór jest jak najbardziej seksowny i przecież na imprezę nie pójdę w golfie:D pimente.pl/do/item/5005-1/Cumana :)
        • pogas_pl Re: Obsesja ukrywania biustu 14.03.12, 12:29
          Rownież nie rozumiem po co ukrywać swoje atuty...należy je podkreślać. Ile ludzi by dało, żeby mieć co pokazać, niektórzy robia operacje, a niektórzy ukrywają...po co??

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka