Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Inwazaja poliestrow i wiskoz

    21.01.12, 19:55
    Moze ktos bedzie potrafil mi wyjasnic, skad wszechobecnosc sztucznych materialow typu poliester czy wiskoza? Po co uzywac tych sztucznosci w ubraniach, ktore mozna wykonac z welny, bawelny, jedwabiu... Rozumiem, zeby dodawac sztucznosci w celu ulepszenia tkaniny - zeby sie mniej miela, lepiej ukladala itp. Ale nie mozna zrobic bluzki z bawelny, a plaszcz z wiekszosci welny? Jasne - sa tansze niz naturalne. Ale, kurde, dlaczego mam placic za te plastiki kwoty trzycyfrowe? Nawet w drozszych sklepach. A moze o czyms nie wiem, moze "100% poliester" oznacza dzisiaj jakis super material? Pytam, poniewaz od dziecka jestem uczona, ze najlepsze sa naturalne materialy, a moze cos sie zmienilo...
    Obserwuj wątek
      • maggi9 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 19:59
        Ale wiskoza jest z celulozy i nie ma jej co przyrównywać do poliestru.
        • asiek_asiekowaty Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 20:14
          Dlatego prosilam o wypowiedzi "ekspertow", bo sie nie znam. Ale iwskoza kojarzy mi sie zle - z cieniutkimi, szmatlawymi bluzkami, ktore opinaja cialo mocno podkreslajac jego ksztalt (zarys brzucha, ewentualne faldki).
          • maggi9 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 20:25
            Ale wiskoza wygląda róznie.Bywają własnie takie bluzki jak piszesz ale sa też bluzki, które wyglądają jak zrobione z satyny-błyszczące, z lekkiej żorżety-przezroczyste i chropowate a także dzianiny.Wiskoza wiskozie nierówna.
            Poza tym wiskoza jest moim zdaniem jak bawełna, nie pocę się w niej, jest przewiewna i przyjemna.
            • asiek_asiekowaty Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 20:42
              No apropos zorzety, moja mama, ktora mi tlucze od dziecka, ze tylko naturalne (co przy 90% codziennych ciuchow oznacza bawelniane) mowi "kup sobie sukienke z zorzety" (szukalam prostej, eleganckiej sukienki do celow biznesowych). WTF zorzeta tak naprawde (okreslenie znane mi tylko z ust mamy)? Wg Wikipedii wyrabia sie ja z welny, bawelny lub jedwabiu. Nie widzialam na ani jednej elganckiej sukience czy zakiecie w skladzie bawelny czy jedwabiu. Najczesciej takie rzeczy sa z poliestru. Ostatecznie padlo na ta: www.peek-cloppenburg.de/product/7901755_10/klassisches-etuikleid-mit-rundhalsausschnitt/.80 A sklad? 72% poliester, 23% wiskoza, 5% elastan, podszewka 100% poliester...
              • maggi9 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 20:57
                Nie wiem czy dobrze określiłam ten rodzaj materiału.Chodzi mi o taką zwiewną mgiełkę, półprzezroczystą i chropowatą w dotyku.Często robi się z niej tuniki albo sukienki letnie(z podszewką).Być może sie pomyliłam i nie jest to żorżeta za co przepraszam:)
                • asiek_asiekowaty Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 21:05
                  Nie wiem, co to jest to, co opisujesz :P ale wiem, o ci Ci chodzi i wlasnie mam ochote na koszulowa bluzke z takiego czegos. :) Mnie sie zorzeta kojarzy z takim grubszym, nawet ciezkawym, ale tez chropowatym materialem, takim lekko sie ukladajacym, lejacym.
                  • wildor Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 22:54
                    No, ja też bym bez wahania posiadła bluzkę z żorżety :) Jest wg mnie materiałem o efektownym ruchu (ta cecha "lejącej się" tkaniny). A tymczasem większość delikatnych bluzek z półprzejrzystych lejących się tkanin, to 100% poliester.
                    • wildor Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 23:07
                      > No, ja też bym bez wahania posiadła bluzkę z żorżety

                      Jedwabnej!

                      www.silkyway.cp5.win.pl/allegro/tkaniny/zorzeta/Opis_zorzety_jedwabnej.html
                      • asiek_asiekowaty Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 23:15
                        O no wlasnie, marzy mi sie taka bluzeczka. A mama pewnie sugerujac mi sukienke z zorzety myslala o tym grubszym rodzaju, moze zorzecie bawelnianej albo welnianej.
              • nessie-jp Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 21:09
                >> No apropos zorzety, moja mama, ktora mi tlucze od dziecka, ze tylko naturalne (co przy 90% codziennych ciuchow oznacza
                bawelniane) mowi "kup sobie sukienke z zorzety" (szukalam prostej, eleganckiej sukienki do celow biznesowych). WTF zorzeta tak
                naprawde (okreslenie znane mi tylko z ust mamy)? Wg Wikipedii wyrabia sie ja z welny, bawelny lub jedwabiu. <<


                Żorżeta to jest określenie typu tkaniny (sposobu, w jaki została utkana), a sama tkanina może być z różnych włókien, i naturalnych, i syntetycznych i "półnaturalnych" (jak wiskoza).

                Jeśli chcesz kupić sukienkę z jedwabiu, to musisz niestety szukać...w sklepach dla starszych pań. Popularne sieciówki szyją dla młodzieży, dla za przeproszeniem smarkul kilkunastoletnich, gimnazjalistek, licealistek i młodych studentek. Takie osoby rzadko poświęcają uwagę składowi, ważne, że koleżanki albo cielębrytki takie same mają i że metka na ciuchu właściwa ;)

                Jedwabne rzeczy bywają (w bardzo małym wyborze) np. w C&A, ale wzornictwo nie jest powalające.

                • asiek_asiekowaty Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 21:12
                  Niekoniecznie chce sukienke z jedwabiu :P Ale komplety biznesowe typu zakiet i spodnica szyte sa ze sztucznych materialow. I naprawde mozna sie w tym niezle upocic... :/
                  • nessie-jp Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 21:23
                    asiek_asiekowaty napisała:

                    > Ale komplety biznesowe typu zakiet i
                    > spodnica szyte sa ze sztucznych materialow.

                    A szukałaś w specjalistycznych sklepach z odzieżą tego typu? Ja mam komplet z wełny, bardzo przyjemny (podszewka z poliamidu, wierzch prawie sama wełna). Niestety nie mogę sobie przypomnieć, gdzie go kupiłam (Bialcon?). Są też oczywiście lniane, bardzo przyjemne i wygodne, ale potwornie się gniotą :(

                    • asiek_asiekowaty Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 21:33
                      Wszytskie eleganckie komplety z zakietami akurat dostalam, a sukienke potrzbowalam z gladkiego, lejacego materialu, a welniane, bawelniane itp. widzialam same nieelganckie albo sztywne. Nie wiem, gdzie mozna kupic Bialcon, obejrzalam przed chwila pare rzeczy w sklepie internetowym - bardzo fajne, proste wzornistwo, wiecej naturalnych materialow, ale i tak duzo jest albo z wizkozy, albo baqwelna czy welna tak 40-50%. Chyba ciezko stworzyc biznesowy ciuch o jakim mysle z naturalnych materialow. No ale kurcze, zwykla bluzke, trencz czy spodnie na codzien naprawde moga byc z bawelny!
              • chat_calin Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 13:44
                >Nie widzialam na ani jednej elganckiej sukience czy zakiecie w skladzie bawelny czy jedwabiu. Najczesciej takie rzeczy sa z poliestru
                >Jeśli chcesz kupić sukienkę z jedwabiu, to musisz niestety szukać...w sklepach dla starszych pań.
                Obie jestescie w bledzie. Po prostu do Polski trafia taki asortyment, a nie inny, bo sprzedawcy chyba bardzo nisko cenia nasz rynek (swiadomosc konsumentow, zasobnosc porfela). We Francji czy w innych Niemczech jest pelno ubran dla mlodziezy z bardzo dobrych jakosciowo tkanin. Niestety, w Polsce wciaz malo jest dziewczyn, ktore na bluzke moga wydac 300-400 zl, wiec takie rzeczy do nas przychodza w sladowych ilosciach i raczej tylko do najwiekszych miast.
                • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 14:24
                  Nie zgadzam sie z tym, ze do Polski trafia inny asortyment. Trafia dokladnie ten sam tyle, ze wciaz jest mniej drozszych sklepow, sieciowki sa wszedzie takie same. Kraj nie ma znaczenia, za dobre trzeba zaplacic i to znacznie wiecej, niz 300-400 zl za bluzke, za te pieniadze tez trzeba miec szczescie i trafic niestety.
                  Francuskie marki typu Sandro, Maje szyja w miare fajne rzeczy, ale mimo tego ze ceny wcale nie sa niskie cudow nie oferuja, a nastolatki raczej kupuja w tanszych sklepach.
                  • chat_calin Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 23.01.12, 01:37
                    Wlasnie o to mi chodzilo, ze wybor dobrych jakosciowo ubran jest w Polsce bardzo ograniczony.
                    Co do nastolatek - ubieraja sie w sklepach na ktore maja kase, nie widze jakiegos sztywnego podzialu, ze tylko w tanszych.
                    • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 23.01.12, 11:09
                      Nie pisalam, ze TYLKO w tanszych. Mowimy o ogole, a nie wyjatkach, ktore stac na hermesa czy z drugiej strony tych, ktore stac tylko na uzywane.
                • kamelia04.08.2007 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 07.02.12, 00:09
                  chat_calin napisała:

                  > We Francji czy w innych Niemczech jest pelno ubran dla mlodz
                  > iezy z bardzo dobrych jakosciowo tkanin.


                  można prosic o te marki francuskie (niemieckie też)z dobrej jakosciowo tkaniny. Ja czasami zaopatruje siebie w petit bateau, tyle, że wybór fasonów jest mały. To, zas co jest jest fajne, bo klasyczno-proste.
      • maitresse.d.un.francais bo taniej 21.01.12, 20:12
        i to wsio w zasadzie

        zakładasz, że producent chce dobrze dla klienta - błąd, producent chce dobrze dla siebie: tanio zrobić, drogo sprzedać
        • asiek_asiekowaty Re: bo taniej 21.01.12, 20:17
          Ale taki producent robiac ciuchy na ogromna skale i kupujac tkaniny w hurcie placi i tak niskie ceny za materialy. Wydaje mi sie, ze rpzy takiej skali roznice w cenie poliestru i bawelny nie sa tak duze. No i powiedzmy, ze sprzedaje bluzke za 200 zl - przeciez i tak koszt produkcji wynosi powiedzmy 10 zl z poliestru, a z bawelny np. 15 zl - i tak zysk narzut w obu pzypadkach jest ogromny. Naprawde nie ma marek, ktore jednak czuja sie w jakis sposob zobowiazane, zeby oferowac dobry towar? Rozumiem tanie sieciowki, gdzie bluzka kosztuje 40 zl, no ale np. za 200 zl i poliester?!
          • maitresse.d.un.francais Re: bo taniej 21.01.12, 21:32
            asiek_asiekowaty napisała:

            > Ale taki producent (...)

            Moja droga.

            Zysk duży jest niczym wobec zysku JESZCZE WIĘKSZEGO, a tym bardziej wobec zysku maksymalnego.

            Obsesja zysku maksymalnego jest tym, co spędza sen z oczu managementowi dowolnego stopnia wszelkich branż.

            Efekty widzisz w sklepach.
          • gina_rossi Re: bo taniej 25.01.12, 21:16

            > Ale taki producent robiac ciuchy na ogromna skale i kupujac tkaniny w hurcie pl
            > aci i tak niskie ceny za materialy.
            Zalezy jaki producent - jesli to sieciowka typu H&M lub ZARA to tak.

            Wydaje mi sie, ze rpzy takiej skali roznice
            > w cenie poliestru i bawelny nie sa tak duze.

            Poliester poliestrowi nierowny - sa i takie ktore w zakupie sa o niebo drozsze niz jedwab. I wowczas taka bluzka nawet nie 300 czy 400 tylko 600, 800 lub drozej kosztuje.

            No i powiedzmy, ze sprzedaje bluz
            > ke za 200 zl - przeciez i tak koszt produkcji wynosi powiedzmy 10 zl z poliestr
            > u, a z bawelny np. 15 zl - i tak zysk narzut w obu pzypadkach jest ogromny. Nap
            > rawde nie ma marek, ktore jednak czuja sie w jakis sposob zobowiazane, zeby ofe
            > rowac dobry towar?
            Oczywiscie, ze sa takie firmy - ich poliester jest 100% razy lepszy, niz tanie bawelny farbowane farbami rakotworczymi..
            Dzisiejsze poliestry to nie te sprzed 20-stu lat.
            A co do jedwabiu? Przeciez cala masa jedwabnych i bawelnianych bluzek jest do kupienia w ZARZE.
      • nessie-jp Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 20:20
        Jedwab wcale nie jest ani taki miły w dotyku, ani taki superładny, jak by się wydawało po opisach 19-wiecznych sukien ;)

        Sama bawełna rozciąga się i defasonuje. Sama wełna ma tendencje do filcowania.

        Dodatek włókien sztucznych w tkaninie nie jest niczym złym, a "plastik" plastikowi nierówny. Włókna sztuczne to cała gałąź technologii. To, że są tańsze i trwalsze od naturalnych, a ich produkcja niekiedy bywa bardziej ekologiczna (np. od monokultur bawełny) i bardziej etyczna (niż gotowanie żywcem jedwabników) też ma swoje znaczenie.

        Szukaj bawełny z elastanem, wełny z poliamidem, samego poliamidu (jako doskonałego substytutu jedwabiu). Wiskoza (albo, jak to się teraz modnie nazywa, "bambus"
        • asiek_asiekowaty Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 20:34
          Bardzo ciekawe info, dzieki. Bawelna teraz najczesciej wystepuje z lycra czy elastyna i to mi nie przeszkadza. Plaszcz moze zaierac 50-80% welny, sama jak wspomnialas raczej nie ejst zbyt dobrym pomyslem. Z poliamidu bardzo lubie bielizne. Wiskoza jest dla mnie zagadkowa, slyszalam juz, ze nie ejst zla, bo jest tkanina oddychajaca, ale jak pisalam wyzej - zle mi sie kojarzy. Biore do reki jakis golfik zakladajac, ze to ceniutka bawelna - wiskoza. Szczerze mowiac jak waham sie, czy kupic dana rzecz, a widze, ze ejst z poliestru, wiskozy czy akrylu (w wiekszosci) to nie biore. Podobnie jak wpada mi w rece fajny ciuch. Jesli uznam, ze jest dla mnie stosunkowo drogi, sprawdzam skladam - jesli nie jest naturalny, odkladam. I irytuje mnie, ze wiekszosc rzeczy, ktore sprawdzam jest wlasnie z takich tkanin.
          • wildor Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 22:39
            Ale akurat wyżej wspominany Bialcon ma płaszcze z aż 80% wełny: www.perhapsme.com/marka/bialcon/p-aszcz-13461.html (ja bym wolała, mój płaszcz "wełniany" ma raptem 20%...) Ja mam sporo ciuchów z Bialcon, bo lubię tę firmę - polska, ciuchy w dobrym gatunku i porządnie odszyte. Miewają lepsze składy, niż przeważnie w sklepach. Ale akurat ich rzeczy wiskozowe bardzo lubię, tyle że ja kupuję zwykle luźnawe rzeczy, nie opinające. Z wełną w swetrach jest różnie, są wełniane swetry, które okrutnie gryzą i za nic takiego nie kupię, ale za to "miękkiego" akrylu też nie znoszę, bo błyskawicznie się mechaci... Wiele współczesnych tkanin z włókien syntetycznych, poliestrowych i tak jest obecnie sporo lepszych, niż np. jeszcze kilkanaście lat temu, i dużo z nich jest tkaninami "oddychającymi" dedykowanymi np. specjalnie na ciuchy sportowe, które uznaje się nieraz za lepsze, niż tradycyjne bawełniane.
          • chat_calin Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 13:51
            Nessie skad masz takie dziwne przekonania o tkaninach? Z doswiadczenia??? Prawdziwa gruba welna doskonalej jakosci jest niewarygodnie trwala. Mozna ja nosic latami bez uszczerbku na urodzie! Ale taka welna jest tez horrendalnie droga. Zadna popularna siecowka nie uzywa takich tkanin.
            • nessie-jp Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 15:48
              chat_calin napisała:

              > Nessie skad masz takie dziwne przekonania o tkaninach? Z doswiadczenia???

              Tak, z doświadczenia. Od wielu lat robię na drutach, mam do czynienia z włóczkami, wiem, jak się zachowują, jakie dodatki mają jakie zalety, a jakie wady.

              Przedziwne przekonanie, że każda wełna to MUSI być trwalsze, ładniejsze i w ogóle ohohohoho! od innych tkanin to względnie nowa rzecz, taka moda i efekt braku doświadczenia z poszczególnymi surowcami. Starsi kładą młodszym do głowy "kup, bo to wełna", a młodsi powtarzają dalej. A wełna wełnie nierówna, poza tym akurat trwałość nie jest jej najważniejszą cechą.

              To samo jedwab
              • rannie.kirsted Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 21:29
                to zalezy, pare lat temu w intimissimi byly podkoszulki z jedwabnej przedzy- cos wspaniałego. mieciutkie, delikatne i bardzo cieple - wydaje mi sie ze sztuczne wlokna czy bawelna nie sa takie cieple jak jedwab.
                udalo mi sie tez kiedys kupic w marksie sweter z mieszanki welny, jedwabiu i kaszmiru - rowniez bylo to cos wspanialego (nie mowie o wygladzie a o komforcie noszenia) - sweter byl cieniutki, lekki, miekki i BARDZO cieply.
              • chat_calin Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 23.01.12, 01:44
                >A wełna wełnie nierówna
                Wlasnie o to chodzi. W dobrych ubraniach jest dobra welna, mozna miec szczescie i za rozsadnie pieniadze kupic przyzwoita jakosc, ale w tanich NIGDY nie bedzie najlepszej, trwalej, wspanialej welny, kaszmiru, jedwabiu, chyba ze trafiamy na cos luksusowego co jakims cudem (fason nie taki, kolor sie nie podobal, firma zbankrutowala, itp.) zostalo radykalnie przecenione i trafialo pod nasza strzeche (czyli do sklepu dostepnego cenowo dla przecietnego zjadacza chleba).
                • nessie-jp Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 23.01.12, 03:18
                  chat_calin napisała:

                  > >A wełna wełnie nierówna
                  > Wlasnie o to chodzi. W dobrych ubraniach jest dobra welna, mozna miec szczesci
                  > e i za rozsadnie pieniadze kupic przyzwoita jakosc, ale w tanich NIGDY nie bedz
                  > ie najlepszej, trwalej, wspanialej welny, kaszmiru, jedwabiu,

                  Ale weź pod uwagę, że to samo dotyczy akrylu, poliamidu, wiskozy... Te włókna także podlegają tym samym prawidłom i może się okazać, że dobry jakościowo poliamid jest znacznie lepszy od bylejakiej bawełny.

                  Dlatego m.in. nigdy nie kupuję ubrań wysyłkowo. Rzeczy trzeba dotknąć, poczuć pod palcami fakturę, ocenić, czy chłonie wilgoć, czy jest przepuszczalna, czy jest sztywna... Na to wszystko wpływa nie tylko skład surowcowy.

        • besame.mucho Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 01:37
          > Jedwab wcale nie jest ani taki miły w dotyku, ani taki superładny, jak by się w
          > ydawało po opisach 19-wiecznych sukien ;)

          Oj zależy, jedwab jedwabiowi nierówny :). W zeszłym roku szyłam jedwabną sukienkę, naszukałam się trochę materiału, ale w końcu kupiłam naprawdę miły w dotyku i piękny, niestety był też bardzo drogi. Na podszewkę wybrałam taki, który był równie miły w dotyku i równie dobrze się układający na ciele, ale już nie tak piękny, za to znacznie tańszy. Ogólnie zaliczyłam wtedy dużo sklepów bławatnych i naoglądałam się jedwabiu w najróżniejszych wydaniach - od niezbyt pięknego i niezbyt miłego w dotyku, do naprawdę pięknych i miłych materiałów.
          Mam niestety wrażenie, że nawet jak w sieciówkach pojawi się już coś, co jest jedwabne, to częściej jest to ten pierwszy rodzaj jedwabiu niż drugi.
          • nessie-jp Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 16:00
            > Ogólnie zaliczyłam wtedy dużo sklepów bławatnych
            > i naoglądałam się jedwabiu w najróżniejszych wydaniach - od niezbyt pięknego i
            > niezbyt miłego w dotyku, do naprawdę pięknych i miłych materiałów.

            No bo o to właśnie chodzi, sam fakt, że coś jest jedwabne (wełniane, kaszmirowe itp.), jeszcze nie daje magicznej gwarancji, że to będzie piękne i dobrej jakości :)

            Jedwabie są bardzo różne i niektóre rodzaje tkanin jedwabnych z wielkim powodzeniem zastępuje poliamid albo bambus.

            Ciekawe swoją drogą, czy ktoś nosi jeszcze jedwabne pończochy?


            • notting_hill Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 26.01.12, 23:57
              Ciekawe swoją drogą, czy ktoś nosi jeszcze jedwabne pończochy?


              Właśnie niedawno odkryłam, że istnieją takie zjawiska:
              www.nylony.home.pl/SHOP/index.php?main_page=index&cPath=91&zenid=910e95a898b06026401894fee02c3312
              Moim zdaniem cudne, aż sama nabrałam ochoty, żeby sobie sprawić....
              **********************
              A skein of cashmere has seldom done a relationship damage- Yarnharlot
        • chat_calin Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 13:42
          >Jedwab wcale nie jest ani taki miły w dotyku, ani taki superładny
          Mylisz sie. Jedwabie sa rozne, od cudownych w dotyku po szorstkie. Od tkanych splotem dzianinowym po wspomniane zorzety. Sa takie, ktore sie nie gniota i takie ktore wygladaja jak milion dolarow. Niektore sa bardzo podobne do bawelny i to dziwnej, jakby lekko zuzytej, ale noszenie ich w upalne dni jest niesamowite.
          Niestety, jedwab naturalny jest trudna tkanina, trzeba o niego dbac, bo zle traktowany umiera w oczach.
      • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 20:28
        Tez zaczynam sie nad tym zastanawiac.
        Wiem, ze bawelna jest coraz drozsza, ale jesli koszulka kosztuje 50-200 euro, a nie ma w sobie ani sladu bawelny to jest to juz przegiecie.
        Tkaniny, z ktorych sa zrobione sa naprawde kiepskie. Niedawno kupilam sobie kilka drogich koszulek, zadna nie byla bawelniana i tylko jedna jest naprawde dobrej jakosci. Koszulka 70e po praniu okazala sie szmata, koszulka 140e po pierwszym zalozeniu cala byla zmechacona na biuscie.
        Niestety, te dobrej jakosci coraz trudniej znalezc.
        Nawet wpadlam na pomysl produkcji prostych dobrej jakosci koszulek, ale niestety to chyba zbyt trudne wyzwanie:)
        • chat_calin Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 13:46
          To drogie badziewie to jakie marki????!
          • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 14:18
            T by Alexander Wang i L'Agence.
            Obie firmy maja swietne wzornictwo i kieska jakosc, a szkoda.
        • gina_rossi Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 25.01.12, 21:28

          > Wiem, ze bawelna jest coraz drozsza, ale jesli koszulka kosztuje 50-200 euro, a
          > nie ma w sobie ani sladu bawelny to jest to juz przegiecie.
          Moze okazac sie trwlasza i lepsza niz te bawelniane.

          Niedawno kupilam sobie kilka drogich koszulek, zadna nie byla bawelniana i tylko jedna jest naprawde dobrej jakosci. Koszulka 70e po praniu okazala sie szmata, koszulka 140e po pierwsz
          > ym zalozeniu cala byla zmechacona na biuscie.

          Cena w wysokosci 70 do 150 EUR nie gwarantuje Ci tego, iz bedzie wszystko super-trouper. Czyli zaplacilas tylko za marke, a nie za jakosc.
          To mechacace tworzywo na 100% musi miec cos w sobie jakies naturalne wlokno - poliestry sie nie "mechaca".
          >
          >
          >
          >
          • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 25.01.12, 21:53
            Wiem, ze cena nie gwarantuje jakosci. Podalam przyklady po prostu. W przypadku tych koszulek wiedzialam przed zakupem, ze nie beda super jakosci, ale mimo wszystko nie powinny byc jednorazowe za te cene.
            Mialam w zyciu kilka rzeczy z wiskozy, kazda sie mechacila.
            Ta z przykladu to micromodal plus poliester.
            Jeszcze inna z podobnego wlokna ma sie znakomicie.
            • gina_rossi Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 25.01.12, 22:04
              greentea2 napisała:

              > Wiem, ze cena nie gwarantuje jakosci. Podalam przyklady po prostu. W przypadku
              > tych koszulek wiedzialam przed zakupem, ze nie beda super jakosci, ale mimo wsz
              > ystko nie powinny byc jednorazowe za te cene.
              > Mialam w zyciu kilka rzeczy z wiskozy, kazda sie mechacila.

              Wiskoza to wlasnie wlokno naturalne, wiec ma prawo sie mechacic.

              > Ta z przykladu to micromodal plus poliester.

              Micromodal to tez czesciowo naturalne bo to jest jakas mieszanka wiskozowo z czyms tam. Musze popytac specow, to bede dokladniej wiedziec.

              > Jeszcze inna z podobnego wlokna ma sie znakomicie.
              >
              >
              • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 25.01.12, 22:23
                Bawelna nigdy mi sie nie mechaci. Pamietam tylko jedna koszulke, z ktorej zrobila sie szmata po kilku praniach.
                Wiskoza po pierwszym zalozenia zawsze ma jakies kuleczki albo na biuscie albo pod pachami, tam gdzie jest tarcie. Nie ejstem ekspertem od tkanin, ale wiskoza nie jest tak naturalnym wloknem jak bawelna, welna, jedwab. Z naturalnych surowcow, ale man-made.
                Mam body z modalu kupione 13 lat temu, jakosc jest rewelacyjna, ale niestety nikt juz takich rzeczy nie produkuje.
      • lonely.stoner Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 21:05
        ja mam dosc sporo swetrow z akrylu i sie dobrze nosza, po pare lat :) a wiskoza nie jest czasem nazywana sztucznym jedwabiem??
        • wildor Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 16:53
          Jest, ale ze "sztucznością" chodzi tu o fakt, że jedwab wiskozowy nie jest prawdziwym jedwabiem. Same włókna są sztucznie przetworzone, ale wciąż jednak z naturalnego surowca.
      • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 21:11
        Najlepszej jakosci i najdrozsze ubrania sa szyte wylacznie ze 100 procentowej welny, kaszmiru czy bawelny.
        • monikate Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 21:36
          Temu zjawisku od dawna mówię fuj, ale co ja biedna mogę...
          BTW, szukam od jakiegoś czasu sukienki na ślub córki i o jedwabiu, szyfonie czy szantungu mogę sobie pomarzyć. Wszędzie sztuczne paskudztwo. O fasonach nie piszę, bo to temat na osobą historię.
        • gina_rossi Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 25.01.12, 21:31


          > Najlepszej jakosci i najdrozsze ubrania sa szyte wylacznie ze 100 procentowej w
          > elny, kaszmiru czy bawelny.

          Absolutna bzdura!!
          • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 25.01.12, 21:53
            Zapomnialam o jedwabiu;)
            • gina_rossi Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 25.01.12, 22:07


              > Zapomnialam o jedwabiu;)
              te rzeczy beda drogie, ale te najdrozsze niekoniecznie sa z tych najszlachetniejszych tworzyw, bo glownie najwiecej zaplacisz za "dizajn"... niestety.

              • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 25.01.12, 22:15
                Dlatego napisalam najdrozsze i firmy, ktore mialam na mysli sa bardziej niszowe.
                Popularne dizajnerskie marki to nie to.
      • mim_maior Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 21:53
        Poliestrowi i 100-procentowemu akrylowi mówię stanowcze "nie". Bez względu na to, ile kosztuje. Ostatnio szukałam sukienki i nawet takie za 500-700 zł (dla mnie sporo jak za sukienkę, ale za zjawiskowo piękną mogłabym tyle dać) były stuprocentowo poliestrowe! I nawet nie były takie śliczne... Ostatecznie odgrzebałam starą jedwabną sukienkę mamy i przerobiłam. Dużo lepiej.
      • szarrak Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 21.01.12, 22:32
        Ja mam wściekłą alergię na wełnę (10% dodatek jestem w stanie znieść, powyżej jestem cała czerwona i w plamy), a jedwabiu nie noszę z przyczyn światopoglądowych. Właśnie grzeję się pod poliestrowym kocykiem, będąc w akrylowym swetrze (+10% wełny). Większość rzeczy mam bawełnianych, ale nie widziałam jeszcze naprawdę ciepłego bawełnianego swetra... Wolę polarową bluzę (do snucia się po domu) niż wysypkę i łuszczącą się skórę...

        W sklepach są dostępne przeróżne rzeczy - ja nie kupuję wełny i jedwabiu, Ty nie kupuj poliestru i wiskozy i tyle ;))
        • janka39 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 00:03
          Oglądałam dzis dwa niezłe plaszcze w zarze. Jeden 20 % wełny, reszta jakieś sztuczności, drugi - 63 % wełny, reszta tez poliester, akryl, poliamid. Ten pierwszy mięciutki, wyglądał naprawde baaardzo przyzwoicie (jak nie z zary), drugi - wyglądał dobrze, ale mam wrazenie, jakby zaraz mial sie zmechacic (no i mniej przyjemny w dotyku). Nie wiem, skąd te różnice. No niby ten pierwszy to kolekcja zara women, a drugi basic, ale wydawałoby się (mnie, laikowi), że to ten drugi powinien być lepszy...
          • szarrak Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 01:05
            Inna inszość, że wełna wełnie nierówna. Ja niestety (napisałaś to pod moim postem, więc się wypowiem raz jeszcze ;)) żadnej nosić nie mogę - dostałam jakiś czas temu sweter, absolutnie mięciutki, 40% wełny, reszta - nie pamiętam, co. W każdym razie jest rewelacyjnej jakości. I co - leży w szafie, a ja sobie patrzę na niego co jakiś czas... Próbowałam nosić, ale to se ne da, po 15 minutach dostaję wścieklizny.
      • mechantloup Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 10:53
        A mnie zastanawia jeszcze jedno zjawisko. Czemu do sukienki z jedwabiu jakiś , za przeproszeniem, debil daje podszewkę z plastiku?? Przecież to bez sensu.
        Mnie się niestety nie udało znaleźć kiecy w CAŁOŚCI z jedwabiu ( przerbobiłam w zasadzie wszystkie dostępne u mnie sklepy, włacznie z modą ślubą), ale w końcu plastik wyprułam i wszyłam podszewkę jedwabną.
        • besame.mucho Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 11:48
          > A mnie zastanawia jeszcze jedno zjawisko. Czemu do sukienki z jedwabiu jakiś ,
          > za przeproszeniem, debil daje podszewkę z plastiku?? Przecież to bez sensu.

          O, to prawda. Przecież połowa fajności jedwabiu wynika z tego, że się ładnie i miękko układa na sylwetce. Jak mu się doszyje pod spód sztywną poliestrową podszewkę, to cały efekt diabli biorą :).
        • lonely.stoner Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 12:32
          w monsoon sa czasem sukienki ktore maja podszewke z jedwabiu a za to wierzch z poliestru, sama prawie taka jedna kupilam ale w koncu oddalam.
        • oleandra20 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 22.01.12, 14:00
          SIMPLE ma sporo ciuchow z jedwabiu, sama mam spodnice 100% jedwab z jedwabna podszewka, to samo z sukienka. W outlecie ceny nie sa takie zabojcze! za spodnice dalam 59 zl (przecena z 380), za sukienke 129 zl (przecena z 560), co prawda musialam przeszukac wszystkie wieszaki, co troche czasu zajelo, ale bylo warto! kroj i kolory jak najbardziej "nowoczesne" :;) fajne bluzki z jedwabiu ma Massimo Dutti, mam ich kilka, rowniez w ladnych, zywych kolorach i o dobrym kroju, kupione na wyprzedazach kosztowaly mnie jakies 20 euro. chusty z jedwabiu kupilam rowniez w Massimo Dutti za 10 euro (z 25) i innej takie troche lepszej hiszpanskiej sieciowce tez za 10 (tez z 25).
          niech zyja wyprzedaze i outlety!!!
          • deleine Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 24.01.12, 10:00
            simple -jakieś 90% ich podszewek to jednak poliester, acetat i inne takie
            nawet do rzeczy z jedwabiu
      • malwina79 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 23.01.12, 08:56
        Zalew ciuchów z poliestru i naprawdę kiepskiej jakości wiskozy zaczął się chyba 2 lata temu (lub rok????) kiedy to rozpisywano się o podwyżce cen ubrań w związku ze znaczną podwyżką cen bawełny. No i zaczęło się! Ceny i tak poszły w górę, a my musimy ubierać się w sztuczne syfy. Kiedyś lubiłam kupować różnego rodzaju bluzki i koszulki w Zarze, teraz znajdźcie mi tam bawełnianą bluzkę lub koszulkę, a ceny? Po 100zł i więcej za ciuch już na wieszaku będący szmatą :/W tym roku pierwszy raz na wyprzedażach kupiłam tylko jedne dżinsy, reszta to nie warte swojej ceny (nawet tej wyprzedażowej).
      • shilaa Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 23.01.12, 19:35
        Nie mam nic przeciwko poliestrowi, lubie zwlaszcza sukienki zrobione z poliestru, ktory wyglada jak satyna.

        Bawelne zastepuje sie obecnie w 9 na 10 przypadkach wloknem akrylowym. We wszystkich sklepach, od malych wloskich butikow, przez sieciowki typu H&M, Zara, Bershka, Mango, po drogie sklepy kroluje akryl. Robi sie z niego juz prawie wszystkie swetry, szale itp. Tej zimy znalazlam tylko 2 sklepy, w ktorych ofercie znajdowaly sie swetry z bawelny lub z bawelny z dodatkami (poliester, wiskoza lub elastan). Widzac tony akrylu na wieszakach mam ochote krzyczec ze zlosci, bo moim problemem jest koszmarna alergia na te substancje chemiczna, co utrudnia mi znacznie zycie, bo zwiazki akrylu sa wszedzie (farby, kleje, kosmetyki, ubrania, plastiki itd.).

        Wiskoza natomiast w przypadku sieciowek jest fatalnej jakosci, rozciaga sie czasem o kilka rozmiarow.
        • asiek_asiekowaty Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 23.01.12, 19:55
          Na pewno chodzi o zastepowanie bawelny akrylem? Akryl wystepuje przede wszystkim w swetrach, wiec powiedzialabym, ze zastepuje przede wszystkim welne. Bawelne czesto zastepuje sie wlasnie poliestrem czy wiskoza. Z poliestru kupuje bluzki przypominajace satyne, z musu tez mam poliestrowe eleganckie, lejace sie ubrania jakm sukienki czy zakiety. Ale w codziennych ciuchach, w ktorym mam sie czuc wygodnie i nie pocic jak dzika swinia - sztucznosci nie lubie. Na szczescie odkrylam, ze w Peeku maja duzo takich zupelnie piostych, klasycznych bawelnianych bluzek i welnianych sweterkow. W Mango jest sporo tanich ubran z calkiem fajnymi skladami, gdzie na szczescie 90% nie stanowi plastik (chociaz niektore troche szmatkowato wygladaja, nie wiem jak z jakoscia). Wlasciwie do obu sklepow pierwszy raz zxajrzalam ostatnio, wczesniej nie wchodzilam, bo wydawalo mi sie, ze sa drogie. Jestem z Krakowa - moze jestescie w stanie polecic marki/sklepy, gdzie jest szansa, ze przynajmniej co druga rzecz bedzie z naturalnych tkanin?
          • supcik Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 23.01.12, 20:05
            zajrzyj do Massimo Duty i Benettona, na wyprzedazach maja dobre ceny.
            • asiek_asiekowaty Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 23.01.12, 20:50
              Wlasnie przegladam. Sporo rzeczy takich treche babciowatych, ale te prostsze to naprawde wow - duzo jedwabiu w bardzo fajnych cenach na wyprzedazy. Musze obadac naocznie i namacalnie. Plus widze, ze nie maja jakis ogromnych ilosci ciuchow co wrozy niewielki, przejrzysty sklep, wiec jesli real okaze sie tak, jak sobie wyobrazam, to pewnie chetnie bede tam zagladac.Chyba mi sie ostatnio zmienia styl i zapotrzebowanie ciuchowe i wchodzac do jakis Orsayow, Zar i H&M mam wrazenie, ze te sklepy wymiotuja na mnie tysiacem szmatek :/
          • nessie-jp Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 23.01.12, 20:47
            Bardzo dużo dzianin z bawełny znajdziesz w C&A. Tanie, a solidne podkoszulki, topy i bieliznę z bawełny można znaleźć wśród marek supermarketowych
            • asiek_asiekowaty Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 23.01.12, 20:56
              C&A akurat lubie, mam stamtad pare bawelnianych bluzek i przede wsyztskim moge tam kupic jedyne dzinsy, ktore na mnie dobrze leza. Apropos supermarketowych ubran - mama sporo bawelnianej bielizny czy skarpetek kupuje w Auchan (majtki marki C3 bodajze). Bardziej martwi mnie brak bardziej oryginalnych ubran niz bawelniany longsleeve. A dodatkom nie jestem przeciwna, ale naturalna tkanina powinna stanowis wiekszosc skladu (duzo bluzek mam bawelna z lycra, ostatnio kupilam golf welna z poliamidem).
              • supcik Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 23.01.12, 21:19
                tak Massimo ma o wiele mniej ubran, bardzo przejzysty sklep, od razu sie widzi czy cos jest ciekawego czy lepiej wpasc innym razem, natomiast w C&A nigdy nie moge znalezc cos dla siebie, wydaja mi sie jakies..katalogowe
                • asiek_asiekowaty Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 24.01.12, 20:02
                  Tia... Wydalam dzisiaj w Massimku 247 zl :P Podoba mi sie ten sklep, rzeczywiscie towaru nie ejst duzo, jest przejrzyscie. Kupilam 2 jedwabne bluzeczki i jedwabna apaszke. I na pewno bede tam zagladac, na wyprzedazy ceny sa bardzo atrakcyjne i mozna cos ciekawego znalezc.
            • shilaa Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 24.01.12, 17:47
              > Niewielki dodatek akrylu w bawełnie nie jest niczym złym.

              Owszem, jest czyms zlym jesli ma sie alergie na akryl. Nawet niewielki dodatek akrylu powoduje u mnie czerwone plamy, swedzenie skory, brak komfortu z powodu nieustajacego uczucia "gryzienia", tego samego, ktore powoduje welna. Kiedys przez przypadek dotknelam jakiegos kleju na bazie akrylu, przez ponad tydzien mialam na ciele podskorne guzy i wysypke na palcach u obu rak. Musze czytac sklad kazdego kosmetyku, bo zwiazki akrylu dodaje sie bardzo czesto, zwlaszcza do podkladow. Nie mam jakiejkolwiek innej alergii, niestety z wyjatkiem wszystkich zwiazkow akrylu. Takze pisanie, ze niewielki dodatek akrylu nie jest niczym zlym odnosi sie do Ciebie, ale wez pod uwage, ze mnostwo osob ma problemy po kontakcie nawet z niewielka iloscia tych zwiazkow.
              • nessie-jp Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 24.01.12, 18:19
                > Owszem, jest czyms zlym jesli ma sie alergie na akryl.

                No wybacz, ale na tej samej zasadzie to w gastronomii niewielki dodatek pomarańczy, krewetek, orzeszków ziemnych albo truskawek jest "czymś złym". Dla zdrowego człowieka nie jest niczym złym ani niekorzystnym. A chory sam wie, czego musi unikać. Po to masz wypisany skład, żeby wiedzieć, na co będziesz miała reakcję alergiczną.


                • shilaa Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 25.01.12, 13:10
                  Nie ma porownania, z jednego powodu - w gastronomii jest wybor i mozna bez problemow kupic inne produkty, w sklepach odziezowych tego wyboru juz nie ma. Lubie swetry i sukienki typu dlugi sweter, dopasowane, lekkie, bez wzorow i w rozsadnej cenie. Kilka lat temu akryl byl juz powszechny, ale jednoczesnie nie mialam jakichkolwiek problemow ze znalezieniem czegos z bawelny. Obecnie czegokolwiek nie wezme do reki jest zrobione w 90-100% z akrylu, przy jednoczesnym wypieraniu bawelny. Przez lata Zara miala w ofercie jednokolorowe, zwykle swetry bawelniane, w tej chwili nie ma po nich sladu, a te, ktorymi je zastapiono juz w sklepie wygladaja jak scierki. W H&M w obecnej kolekcji wszystko jest z akrylu. Cale szczescie, ze mieszkam na poludniu Europy i przy tutejszej zimie grube swetry sa zbedne (a to z nimi jest najwiekszy problem).

                  Reasumujac, problemem nie jest alergia na akryl, problemem jest brak zamiennikow.
                  • gina_rossi Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 25.01.12, 21:42


                    > Nie ma porownania, z jednego powodu - w gastronomii jest wybor i mozna bez prob
                    > lemow kupic inne produkty, w sklepach odziezowych tego wyboru juz nie ma.
                    Idiotyczne porownanie.. Jesc musisz a modne ciuchy, to zbytek..
                    I producentow nie interesuje, ze Ty masz alergie na akryl i jesli chcesz nosic modne i tanie rzeczy, to musisz zaakceptowac akryl w ich produktach. Jak nie to - to zaplac wiecej i poszukaj innego producenta.

                    Lubie
                    > swetry i sukienki typu dlugi sweter, dopasowane, lekkie, bez wzorow i w rozsad
                    > nej cenie. Kilka lat temu akryl byl juz powszechny, ale jednoczesnie nie mialam
                    > jakichkolwiek problemow ze znalezieniem czegos z bawelny. Obecnie czegokolwiek
                    > nie wezme do reki jest zrobione w 90-100% z akrylu, przy jednoczesnym wypieran

                    > Reasumujac, problemem nie jest alergia na akryl, problemem jest brak zamienniko
                    > w.
                    Jest cala masa "zamiennikow" - tylko nie w sieciowkach.
                    • shilaa Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 26.01.12, 13:22
                      > Idiotyczne porownanie..

                      Nie moje...

                      > I producentow nie interesuje, ze Ty masz alergie na akryl

                      A mnie jako klienta nie interesuje, ze z powodu cen bawelny na swiatowym rynku producenci ubran szukaja na sile znacznie tanszych zamiennikow, jednoczesnie nie obnizajac cen ubran, a nawet je podnoszac.

                      jesli chcesz nosic
                      > modne i tanie rzeczy, to musisz zaakceptowac akryl w ich produktach. Jak nie to
                      > - to zaplac wiecej i poszukaj innego producenta.


                      A czy ja napisalam gdziekolwiek, ze maja byc modne i tanie? Nie. Z checia zaplacilabym wiecej za dobrej jakosci sweter w drozszych sklepach, ale tam takze nie ma wyboru, tym razem w rozmiarowce, bo te sklepy nie maja w ofercie rozmiaru 32/34.

                      > Jest cala masa "zamiennikow" - tylko nie w sieciowkach.

                      Owszem, jesli nosisz ubrania w rozmiarze od 36 wzwyz.
                      Swoja droga w sieciowkach kupuje obecnie malo ubran - przerzucilam sie na male, wloskie butiki.
                      • mim_maior Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 26.01.12, 17:45
                        Shilaa, masz wyjście: znaleźć kogoś, kto będzie Ci robił swetry na zamówienie. Wtedy szukasz tylko odpowiedniej włóczki i wymyślasz, jak sweter ma wyglądać. Choć na dobrą sprawę i jedno, i drugie możesz powierzyć dobrej wykonawczyni. Wystarczy wybrać kolor i fason.
                        • shilaa Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 26.01.12, 19:53
                          To jest dobre rozwiazanie, ale niestety nie tu, gdzie mieszkam. Np. za wyszycie inicjalow na koszuli trzeba zaplacic 5-7 €, co maszyna do szycia robi sama w kilkadziesiat sekund, zwezenie koszuli czy skrocenie sukienki to koszt 20-25 €, wiec nawet mnie nie interesuje ile trzeba by zaplacic za uszycie swetra.

                          Konczac, przy moim rozmiarze jestem 'skazana' na sieciowki i niestety nie dla mnie porady typu 'zmien sklep'. Sa jeszcze 2-3 majace w ofercie swetry z bawelny z domieszkami, ale bez akrylu. Ja i tak na co dzien nosze glownie sukienki, wiec na moje potrzeby jakosc sieciowkowych swetrow jest zupelnie wystarczajaca, wybor z roku na rok niestety coraz ubozszy.
                        • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 26.01.12, 20:03
                          Masz na mysli swetry robione na drutach?
                          Mozna zrobic tak zeby wygladaj na "sklepowy"? Nie akzdy ma ochote zakaldac dziergane wyroby.
                          • nessie-jp Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 17:36
                            > Mozna zrobic tak zeby wygladaj na "sklepowy"? Nie akzdy ma ochote zakaldac dzie
                            > rgane wyroby.

                            Nie rozumiem. Przecież "sklepowy" sweter to jest właśnie dziergany wyrób. Jeśli ktoś nie ma ochoty nosić swetrów, to nie nosi i chyba nie ma tu znaczenia, czy robota jest ręczna, czy maszynowa?

                            • notting_hill Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 18:19
                              Tym bardziej, że akurat teraz jest taka moda, że cała masa rzeczy w sklepach jest zrobiona tak, żeby wyglądały na ręcznie wydziergane. W dodatku z tak dziadowskich włóczek, że nigdy bym tego do ręki nie wzięła.

                              **********************
                              A skein of cashmere has seldom done a relationship damage- Yarnharlot
                            • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 20:13
                              Ma ogromne znaczenie jak sweter jest wykonany, jak mozna w ogole porywnywac robione recznie do robionych maszynowo, przeciez to zupelnie inny efekt.
                              Tak jakby o rajstopach powiedziec, ze te nylonowe to to samo co azurowe.
                              • mim_maior Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 20:38
                                W czasach, gdy w sklepach był tylko ocet, my rośliśmy zdrowo na domowych wędlinach. Ale nic, nic tak nie smakowało, jak "kupna" kiełbasa. I nawet mówiło się, że tym razem ta domowa to wyszła "jak kupna". I to był wyraz zachwytu!
                                Tak mi się przypomina ta historia, gdy słyszę, że można zrobić ręcznie sweter tak, żeby wyglądał jak robiony maszynowo :))))
                                • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 20:51
                                  A czy ja gdzies napisalam, ze mozna?
                                  Wlasnie o to chodzi, ze nie mozna i jedno nie zastapi drugiego a wyroby reczne nie kazdemu musza sie podobac, tak jak Tobie nie musza podobac sie "sklepowe" jak taki paskudny szal na przyklad:
                                  www.eric-bompard.com/lang-en/stoles-shawl-throw-/138-etole-geante-voile-de-cachemire.html
                                  • mim_maior Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 20:55
                                    To nie do Ciebie osobiście - raczej skojarzenie... Bo dla mnie sweter ręcznie robiony (oczywiście - doskonale ręcznie robiony) to o wiele wyższa liga niż najpiękniejsze maszynowe dzianiny. Ale to kwestia gustu, rzecz jasna. Jak z tą kiełbasą, nie przymierzając...
                                    • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 21:11
                                      Tak, kwestia gustu lub jego braku:)
                                      A kielbase niech kazdy sobie je jaka chce, nie pamietam zeby ktokolwiek w tamtych czasach wolal kupne od domowych produktow, ale tych tez nie da porownac.
                              • nessie-jp Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 20:53
                                greentea2 napisała:

                                > Ma ogromne znaczenie jak sweter jest wykonany, jak mozna w ogole porywnywac rob
                                > ione recznie do robionych maszynowo

                                To znaczy? Tak dokładnie? Na czym twoim zdaniem polega różnica? Na tym, że rękawy są zszywane, a nie robione na okrągło? Na tym, że wyrób jest robiony na płasko? Ze jest utrwalany na gorąco? (Bo akryl, wiadomo, na zimno nie utrwalisz)?

                                Nie rozumiem, na czym miałaby polegać różnica. No owszem, maszyny mają ograniczone możliwości i ograniczoną liczbę ściegów, ale możesz przecież zamówić sweter robiony prostym, gładkim ściegiem albo ściągaczowy. Różnicy między robotą ręczną a maszynową nie będzie.

                                Poza tym są i osoby, które robią na zlecenie na maszynach dziewiarskich.

                                • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 21:05
                                  Nie zrobisz pashminy na drutach tak jak i cieniutkich delikatnych sweterkow. Splot jest troche inny, nie jest tak rowny i zawsze grubszy. Nie udziejesz takiego swetra:
                                  www.eric-bompard.com/lang-en/v-neck-pullovers-/251-pull-v-ultrafin.html
                                  Ja takie wlasnie lubie najbardziej i bardzo chetnie nosilabym bawelniane, ale nie widuje w sklepach. Te w linku sa ok, nie "gryza" az tak bardzo.

                                  Akryl mnie nie interesuje wiec moze byc utrwalany jakkolwiek cokolwiek to znaczy:)
                                  • nessie-jp Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 21:07
                                    A to w ogóle jest dzianina? Nie mylisz z tkaniną?
                                    • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 21:13
                                      Nie myle, to jest dzianina. Cienka nitka, cienki splot jakich pelno. Przeciez dzianiny sa przerozne.
                                      • nessie-jp Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 28.01.12, 01:26
                                        greentea2 napisała:

                                        > Nie myle, to jest dzianina. Cienka nitka, cienki splot jakich pelno. Przeciez d
                                        > zianiny sa przerozne.

                                        Owszem, ale w sytuacji takiej bluzki możesz spokojnie kupić materiał i zlecić uszycie. To raczej nie jest formowane jak dzianina, więc zamiast włóczkę, kupujesz materiał i zamiast dziania zlecasz szycie.

                                  • mim_maior Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 21:15
                                    A tak z zupełnie innej beczki - nosiłaś swetry tej marki z linku? Są bardzo tanie, jak na kaszmir. Jakiej są jakości? Zwykle sam materiał na taki sweter powinien kosztować nieco więcej...
                                    • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 21:30
                                      Bardzo tanie???
                                      Bardzo tanie to ma uniqlo czy massimo dutti po okolo 80-90euro.
                                      Nosze ich rzeczy, sa bardzo dobrej jakosci. Kupuje wlasnie te cienkie sweterki, poncha, szale.
                                      • mim_maior Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 21:54
                                        No, niedrogie... Zwykle więcej płacę za sam kaszmir na sweter. Po zniżkach.
                                        Dobry kaszmir widuję raczej w takich cenach. "Widuję" - czyli raczej nie kupuję, niestety... Ale możliwe, że te Twoje też są fajne, musiałabym obmacać.
                                        • greentea2 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 22:03
                                          Takie tez znam, Loro Piana, Malo, Agnona. Kaszmir tej pierwszej jest chyba najbardzije znany na swiecie, sami go produkuja. Ich wyroby sa przepiekne, ale ceny proporcjonalne.
                                          Tych z Twojego linka nie znam, marke tak. Jak bede przechodzic obok sklepu to pomacam.


                                          • mim_maior Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 27.01.12, 22:07
                                            Te z mojego linka to macałam, na swoją zgubę zresztą, bo teraz jestem fanką kaszmiru.
      • titti_pecci_scialoja Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 26.01.12, 11:01
        Tak jak zostało wcześniej powiedziane. Liczy się ekonomia i ZYSK.
        To,że włókna syntetyczne są lepsze niż 20 lat temu to wiadomo niemniej jednak nadal zachowują swoje cechy o czym się niedawno przekonałam. Kupiłam w H&M bluzkę 200%poliester, podszewka i sama bluzka, kolor piękny, lejąca się. Myślę czego ludzie chcą od tej firmy. Fajna bluzka, cena OK. Idę w niej na chrzciny. Był koniec września, wracaliśmy samochodem gorąco mi było nieprzytomnie. Po prostu pot na plecach. Nie chciałam włączać klimy, bo dzieci spały a z tyłu zimniej. Otwierać okno bez sensu, jeszcze brakuje żeby mnie taką zgrzaną przewiało.Dojechałam czerwona na twarzy z gorąca. Taka historia;)
      • sposobuzycia Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 29.01.12, 09:10
        Ostatnio kurtkę skórzaną mierzyłam. Skórka fajna, na wyprzedaży cena fajna (399 zł), ja do metki, a tam 100% poliester. Noż...
      • zewszad_i_znikad Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 29.01.12, 21:31
        Skąd ja to znam. Dla mie akurat wełna i jedwab też są włóknami niedopuszczalnymi, bo moja skóra toleruje nie "wyłącznie naturalne", tylko "wyłącznie roślinne" - włókna zwierzęce są dla mnie tak samo szkodliwe, jak sztuczne. Czasem odnoszę wrażenie, że obecni producenci odzieży nawet nie słyszeli o istnieniu bawełny...
        Zresztą w takim C&A kiedyś było bardzo dużo bawełny, a teraz zupełnie zeszli na psy.

        Zastanawia mnie jeszcze coś innego: dlaczego ubrania męskie dużo częściej od damskich są bawełniane? (Ba, można nawet spotkać całkowicie bawełniane skarpety - tylko męskie, damskie nie miewają więcej niż 80% bawełny. Trudno, noszę małe męskie.) Czyżby jakieś założenia typu "jesteś kobietą - musisz czcić modę, a bawęłna to taki antytrędi materiał, a feeee..."? Po prostu tego nie rozumiem... Czasem noszę męskie koszule - skądinąd dużo łatwiej mi dobrać rozmiar (męskie XL, a czasem nawet L - bardzo łatwe do kupienia rozmiary), tyle że moda męska jest ponura i bezbarwna, mężczyźni to w moim odczuciu biedne istoty przyuczane do nieposiadania potrzeb estetycznych. Mnie się to kojarzy z hiperdymorfizmem płciowym.

        [Dymorfizm płciowy (natura):
        Mężczyźni są średnio silniejsi fizycznie - kobiety są średnio słabsze fizycznie.
        Mężczyźni są średnio bardziej owłosieni - kobiety są średnio słabiej owłosione.
        Hiperdymorfizm płciowy (ideologia):
        Mężczyźni muszą być owłosieni - kobiety nie mogą być owłosione.
        Mężczyźni są silniejsi - kobietom nie wolno okazywać siły.
        Kobiety noszą kolorowe stroje - mężczyznom nie wolno nosić kolorowych strojów.
        Itd.]
        • nessie-jp Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 30.01.12, 03:03
          > Trudno, noszę małe m
          > ęskie.) Czyżby jakieś założenia typu "jesteś kobietą - musisz czcić modę, a baw
          > ęłna to taki antytrędi materiał, a feeee..."? Po prostu tego nie rozumiem...

          Częściowo jest to efekt ideologicznego prania mózgu, o którym piszesz. Kobiety znacznie częściej (nie wiem, czy nie 99,999% częściej) niż mężczyźni noszą za ciasne i za wąskie buty, zupełnie niedopasowane do kształtu stopy.

          Kobieca stopa ma taki kształt, że przy pięcie jest węższa, a w kierunku palców się rozszerza. Tymczasem damskie buty są... akurat odwrotne! Wąskie i ściśnięte w palcach, tak że stopę trzeba tam ładować metodą Złej Siostry Kopciuszka, na siłę.

          I teraz bawełna: bawełna nie jest śliska. Bawełny nie da się wtrynić do tak wąskiego buta i przeżyć
          • zewszad_i_znikad Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 30.01.12, 08:24
            Faceci robią dla "dreskodu" inne, też niedobre dla ciała rzeczy: ogólnie się przegrzewają (w niektórych zawodach - nakaz noszenia garniturów także latem) i w 99% noszą w strefie nóg wyłącznie spodnie, które są dla nich źle dostosowane. Mniejsza z tym, CO im spodnie przegrzewają i jak to wpływa na średnią płodność, w każdym razie w imię zdrowia mężczyzn należy natychmiast przywrócić męskie spódnice jako strój dopuszczalny i niewytykany palcami.
            • dziewczynawitryna Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 30.01.12, 19:40
              Zaproponowałam mężu moją plisowaną spódniczkę w szkocką kratę w charakterze kiltu (nawiązałam do znanej męskiej tradycji - dla zachęty) i zacytowałam że "w imię zdrowia..." i tak dalej. W odpowiedzi zacytował mi prognozę pogody na jutro i zaproponował środki uspokajające.
      • aniabos Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 31.01.12, 16:10
        Podopisywales sie z tym linkiem do roznych watkow, czesto nie na temat i pod roznymi nickami. O co tu chodzi?
      • kamelia04.08.2007 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 07.02.12, 00:01
        wiskoza jest dobra na eleganckie bluzki.
        Poliestru nie lubie, choc widzialam meskie koszule 100% poliestrowe za 50€ - błyszczące i lejace sie - dla faceta okropność.

        Co do naturalnych tkanin, to bawełna bawełnie nierówna, jest bawełna za groszę, która nadaje sie do mycia poglogi po pierwszym praniu i jest taka, która owszem ok, ale nie jestes w stanie rozprasowac zagnieceń i taka, co raz przejedziesz żelazkiem i uprasowane. Ta ostatnia kosztuje od 70€ wzwyż (cena meskiej koszuli)
      • projektantkay Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 11.02.12, 16:30
        Jeśli mogę wyjaśnić:
        wiskoza jest materiałem naturalnym w 100%. Wiskoze pozyskuje się z drewna!!!!
        jest świetna, oddychająca, miła w dotyku tylko trzeba do niej dorzucić 5 % sztucznego czegoś bo inaczej sie potwornie gniecie!!!!

        a polyester to sztuczne paskudztwo w którym sie pocimy itp ale... tanie w produkcji i niestety rynek szczsególnie chiński siega po niego najczęściej... a jak myślicie gdzie zamawiają prawie wszystkie znane marki swoje ubrania? chiny...
      • xyz2555 Re: Inwazaja poliestrow i wiskoz 29.12.17, 08:38
        Kolejny artykuł dla ciekawych tematu, który za pare lat będzie naszą codziennością: www.wspolczesnakobieta.pl/nowoczesna-dzianina-wiskozowa-wygoda-i-zdrowie-na-ktore-cie-stac/

        P.S dla autorki posta - wyjaśnienie w artykule

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka