Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jestem w szoku

    21.04.12, 00:40
    dziewczyny mam pełną szafę ubrań a nie mam co na siebie włożyć... kupuję ciuchy na zasadzie "strasznie mi się podoba, muszę mieć" no a potem leży w szafie i nic mi do niczego nie pasuje! chodzę w trzech rzeczach na krzyż. Załamałam się kompletnie, poprosiłam koleżankę żeby przyszła przejrzeć ze mną szafę i pomogła mi przebrać, skompletować, wyrzucić itd. no i jestem zszokowana - ona po prostu zachwyciła się tym co mam, zestawiała "to z tym i z tym do tego to", robiłam zdjęcia - naliczyłam 53 zestawienia różne + oczywiście kombinacje z tego. JESTEM W SZOKU - że ktoś w tym co wg mnie do niczego nie pasuje stworzył takie fajne zestawy! z drugiej strony kicha że ja wogóle nie mam do tego drygu - dla mnie to było do wyrzucenia wszystko prawie! może nie na temat, ale musiałam to z siebie wyrzucić
    Obserwuj wątek
      • mim_maior Re: jestem w szoku 21.04.12, 09:04
        Radzę nawiązać bliższą znajomość z tą koleżanką i zabierać ją ze sobą na zakupy tudzież radzić się w sprawie ubrań :)
      • asiek_asiekowaty Re: jestem w szoku 21.04.12, 10:05
        A na jakiej podstawie oceniasz, ze do siebie nie pasuja? tzn. ubierasz je czy przykladasz do siebie na wieszakach i myslisz "eee to nie bedzie pasowac"? Wiele rzeczy, jak sie przymierzy, nagle okazuje sie do siebie pasowac. Choc oczywiscie jest tez odswrotnie - wydaje sie, ze cos musi fajnie wygladac, po cyzm okazuje sie, ze nie do konca tak jest.
      • jarka63 Re: jestem w szoku 21.04.12, 11:25
        Bo pewnie masz za dużo ciuchów i nie ogarniasz wszystkiego. Żeby myśleć o zestawach, trzeba wiedzieć czym się dysponuje.
      • znana.jako.ggigus pozbadz sie szoku i 21.04.12, 11:40
        wyrzuc wszystko, czego nie mialas ostatnie 365 dni na sobie. Bez myslenia - schudne, przerobie. Latwiej bedzie Ci ogarnac garderobe.
        No i zaprzyjaznij sie z ta madra kolezanka.
        A na zakupach nie mysl - czy mi sie to podoba, ale do czego mi pasuje ta rzecz, ktora chcialabym kupic. Czy trzeba ja chemicznie prac?
        No i regula Olivii Jones: kupuj tylko takie rzeczy, na widok ktorych chce ci sie tanczyc.
        • coralin Re: pozbadz sie szoku i 21.04.12, 12:44
          >kupuj tylko takie rzeczy, na widok ktorych chce ci si
          > e tanczyc.

          Może to wynikać z tego, że nie lubię chodzić po sklepach, ale wiekszość rzeczy u mnie to kupione za zasadzie "może być ".
          Większość rzeczy, które mam w szafie pasuje do siebie, ale części nie lubię i już. W efekcie chodzę wciąż w tym samym. Przyłożyłam sie do zakupu krótkiego płaszcza i dżinsów czyli naoglądałam się ich kilkadziesiąt i naprzymierzałam. Płaszcz chyba nawet polubię, ale dżinsy takie sobie. Podziwiam entuzjazm kobiet na zakupach, mnie się niewiele podoba.
          • znana.jako.ggigus mam to samo 21.04.12, 15:31
            tylko kiedy mam malo kasy, odkrywam nagle tyle rzeczy, ktore koniecznie chcialabym miec!
            ale jak mam kase, ten stan mija.

            poza tym na szafe dobre sa przeprowadzki. Jak czlowiek sie musi nanosic, nagle nabiera ochoty na wyrzucanie.
        • maitresse.d.un.francais Re: pozbadz sie szoku i 21.04.12, 19:34
          znana.jako.ggigus napisała:

          > wyrzuc wszystko, czego nie mialas ostatnie 365 dni na sobie. Bez myslenia - sch
          > udne, przerobie. Latwiej bedzie Ci ogarnac garderobe.
          > No i zaprzyjaznij sie z ta madra kolezanka.
          > A na zakupach nie mysl - czy mi sie to podoba, ale do czego mi pasuje ta rzecz,
          > ktora chcialabym kupic.

          podobno powinna pasować do minimum 3 rzeczy, które już mamy


          Czy trzeba ja chemicznie prac?
          > No i regula Olivii Jones: kupuj tylko takie rzeczy, na widok ktorych chce ci si
          > e tanczyc.

          Nie wiem, ile pieniędzy ma Oliwia Jones, ale w sklepach, na które mnie stać, takie rzeczy nie występują.
      • anka_z_lasu Re: jestem w szoku 21.04.12, 14:17
        się ciesz, że za darmochę to zrobiła. 'stylistki' biorą ciężkie pieniądze za takie usługi ;)

        Może zacznij przeglądać blogi modowe/ odzieżowe i czerpać inspiracje? Zestawiania ubrań można się nauczyć, przynajmniej częściowo.
      • morgen_stern Re: jestem w szoku 21.04.12, 14:20
        Doskonale cię rozumiem, ja też mam problem z dobieraniem ubrań, w ogóle nie mam tego typu wyobraźni (podobnie z urządzaniem mieszkania). Kiedy już zobaczę gotowy "zestaw" od razu wiem, że mi się podoba lub nie, mam jakiś tam gust, ale poskładać jedno do drugiego... Pożycz koleżanki :)
      • maitresse.d.un.francais Czy wy bez przerwy musicie być w szoku? 21.04.12, 16:22
        Nie bywacie zdziwione, zaskoczone, zdumione?
        • nessie-jp Re: Czy wy bez przerwy musicie być w szoku? 21.04.12, 18:03
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Nie bywacie zdziwione, zaskoczone, zdumione?

          Oj tam. Szok jest taki fajny. Zawsze wyobrażam go sobie wymawianego tak trochę przez f. Jeftem w foku! Ze zdumieniem wiele nie zdziałasz, a taki fok, to jest coś!

          Ad meritum, no cóż, każdy ma jakiś talent i jakieś braki. Ja jestem pełna podziwu (acz może niekoniecznie w foku), że ktoś potrafi raz usłyszaną melodię zagwizdać, bo sama nie potrafiłabym nawet rozpoznać, że to to samo, co przed chwilą słyszałam. Umiejętność twórczego dobierania fasonów i kolorów jest w cenie, odkąd kobiety i mężczyźni zaczęli się stroić, czyli pewnie od czasów listka figowego ;) Do tego trzeba mieć po prostu talent, a kto nie ma, musi podpatrywać zestawienia u innych.
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy wy bez przerwy musicie być w szoku? 21.04.12, 19:33
            nessie-jp napisała:

            > maitresse.d.un.francais napisała:
            >
            > > Nie bywacie zdziwione, zaskoczone, zdumione?
            >
            > Oj tam. Szok jest taki fajny. Zawsze wyobrażam go sobie wymawianego tak trochę
            > przez f. Jeftem w foku! Ze zdumieniem wiele nie zdziałasz, a taki fok, to jest
            > coś!
            >
            ale można go pomylić z fochem ;-)

            autorka nie powinna być w foku ani w fochu, tylko skorzystać z cennych umiejętności koleżanki, co i ja na jej miejscu bym uczyniła ;-)
        • b.bratka Re: Czy wy bez przerwy musicie być w szoku? 21.04.12, 23:43
          wy??? o ile mi wiadomo jestem w liczbie pojedynczej i nie należę do żadnego klanu, zgromadzenia itp. post napisałam we własnym imieniu a nie jakiejś grupy;)
          bywam zdziwiona, zaskoczona i zdumiona często, w szoku raczej nie bywam, poza wczorajszym doznaniem, kiedy na poczynania koleżanki z moimi ciuchami byłam w stanie powiedzieć jedno: jestem w szoku...:)
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy wy bez przerwy musicie być w szoku? 22.04.12, 00:46
            b.bratka napisała:

            > wy??? o ile mi wiadomo jestem w liczbie pojedynczej i nie należę do żadnego kla
            > nu, zgromadzenia itp.

            Wy internauci/internautki, którzy piszecie "jestem w szoku" :-P

            post napisałam we własnym imieniu a nie jakiejś grupy;)
            > bywam zdziwiona, zaskoczona i zdumiona często, w szoku raczej nie bywam, poza w
            > czorajszym doznaniem, kiedy na poczynania koleżanki z moimi ciuchami byłam w st
            > anie powiedzieć jedno: jestem w szoku...:)

            E tam. Byłaś po prostu wyjątkowo zaskoczona. A z pomocy koleżanki radzę korzystać, jeżeli zechce nią służyć. ;-)
        • an_99 Re: Czy wy bez przerwy musicie być w szoku? 22.04.12, 13:03
          wiesz maitresse, czytam Cię już od dawna na różnych forach i nieodmiennie jestem zdziwiona/zdumiona/zaskoczona tym, że chce Ci się tak nieustannie czepiać wszystkich i o wszystko.
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy wy bez przerwy musicie być w szoku? 22.04.12, 16:29
            an_99 napisała:

            > wiesz maitresse, czytam Cię już od dawna na różnych forach i nieodmiennie jeste
            > m zdziwiona/zdumiona/zaskoczona tym, że chce Ci się tak nieustannie czepiać wsz
            > ystkich i o wszystko.

            Chce mi się. :-P Jeśli chcesz wyciągnąć z tego wniosek, że mam kompleksy, to niestety jest on błędny, co mogą potwierdzić fachowcy. :-P
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy wy bez przerwy musicie być w szoku? 22.04.12, 16:30
            an_99 napisała:

            > wiesz maitresse, czytam Cię już od dawna na różnych forach i nieodmiennie jeste
            > m zdziwiona/zdumiona/zaskoczona tym, że chce Ci się tak nieustannie czepiać wsz
            > ystkich i o wszystko.

            Kwestii językowych czepiam się stale i przyzwyczaj się, tak już zostanie. Możesz też przestać mnie czytać.

          • maitresse.d.un.francais Re: Czy wy bez przerwy musicie być w szoku? 22.04.12, 16:34
            an_99 napisała:

            > wiesz maitresse, czytam Cię już od dawna na różnych forach i nieodmiennie jeste
            > m zdziwiona/zdumiona/zaskoczona tym, że chce Ci się tak nieustannie czepiać wsz
            > ystkich i o wszystko.

            Ale ileż osób może mi wytknąć to czepianie się i w ten sposób poczuć się lepszymi ode mnie!

            (Jeśli nie czujesz się z tego powodu lepsza, to to oczywiście nie jest do Ciebie).

            przepraszam, że piszę tyle pojedynczych postów, ale akurat w ten sposób przychodzą do głowy kolejne myśli
      • lonely.stoner Re: jestem w szoku 21.04.12, 19:50
        ona po prostu
        > zachwyciła się tym co mam, zestawiała "to z tym i z tym do tego to"

        mam podobnie z wlasnymi ciuchami, jak schowam gdzies na rok do szafy i nagle po roku wyciagam i mysle: Aaaaale super! dlaczego w tym nie chodzilam??
      • titti_pecci_scialoja Re: jestem w szoku 22.04.12, 07:23
        Rozumiem Cię, bo zestawianie ubrań to duża umiejętność. I bardzo w cenie obecnie. Wiem jak wyglądałam 20 lat temu i jak teraz i jestem dumna,że samej udało mi się wypracować swój styl i mieć niemal 100% satysfakcji po zakupach:) Taka koleżanka to skarb!
      • asiek_asiekowaty Re: jestem w szoku 22.04.12, 11:47
        Dla mnie idealem sa dziewczyny, ktore maja bardzo skropmna szafe - niewiele ubran, ale za to naprawde dobrej jakosci i tak dobrane, ze mozna z nich tworzyc najrozniejsze zestawy. Ja ubran mam mnostwo, a jak cos ubieram to i tak czesto pojawia sie mysl (orzydalyby mi sie do tego takie buty, nie ma do tego dpowiedniego sweterka). No i chociaz juz troche u mnie lepiej jest z kupowaniem - kupuje mniej i surowiec oceniam ciuchy, a dokladnie to jak w nich wglada to nadal zdarza sie, ze kupuje cos, z czego jeste potem srednio zadowolona. Niestety ciezko mi sie pozbyc ciuchow, czasem wrecz troche na sile je ubieram, zeby w nich pochodzic, skoro juz na nie pieniadze wydalam. Ktos napisal, zeby kupowac ciuchy, na widok ktorych chce sie tanczyc. Ja slyszalam, ze ciuch musi do mnie krzyczec, zebym chciala go kupic. Bledem jest na pewno taki kompromis "no moze nie jest jakis super, ale za taka (niska) cene...", "no moze odrobine nie lezy na plecach, ale ma tak swietny sklad".
        • coralin Re: jestem w szoku 22.04.12, 12:19
          Ja wiele rzeczy kupuję na siłę, bo wypada odświeżyć garderobę. Choć pasują one do tego, co mam jak ich nie lubię to unikam noszenia.
          • asiek_asiekowaty Re: jestem w szoku 22.04.12, 12:35
            Jezzcze pol biedy, jak sama sobie cos kupie i nie chodze, ale jak np. dostane od mamy to wypada ponosnic...
            • coralin Re: jestem w szoku 22.04.12, 13:04
              Ja mam sprecyzowany gust, ale nie mogę tego, co chcę znalezć w sklepach. Myślę, że gdybym całe dnie poświęciła na poszukiwania to może byłoby lepiej, ale szkoda mi życia na wędrówki po sklepach dlatego na tym forum podpytuję, gdzie można kupić to i owo.
              • black_magic_women Re: jestem w szoku 22.04.12, 13:35
                Moja piękna mama lat 60 jeszcze nigdy nie wyglądała tak zabójczo jak teraz(z wyjątkiem młodości,ale jak się ma 20lat,to nie wiele potrzeba).Nosi dzinsy,kolorowe sukienki, obcasy.Niestety odbywa sie to moim kosztem,bo kiedy obmyślam jej te super zestawy na cały tydzień/wyjazd (często zdarza się,że przychodzą do nie studentki po wykładzie i pytaja o buty,czy ubrania), to nie mam potem ochoty na "stylizowanie"samej siebie.I tak sie obie śmiejemy,że powinnam się tym zawodowo zajmować,ale po pierwsze nie wiem,czy Lublin nie jest na to za mały, a po drugie brak mi chyba tzw.przedsiębiorczości:(
                • jolkaj-olka34 a ja mam 40 lat i .. 22.04.12, 15:13
                  swój styl tez noszę fajne ciuszki a córka ma 18 lat i się wymieniamy...fakt że mam genetycznie bardzo młody wygląd ale o to trzeba dbać
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka