Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy to wstyd

    IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.04, 19:55
    Dziewczyny, czy zwrócił wam kiedyś ktoś uwagę, że wam majtki widać? Ja mialam
    ostatnio taką historię. Kolega z pracy powiedział dość głośno, że widać mi
    białe majtki, gdy się nachyliłam by podnieść kartki. Miałyście podobne
    przypadki???
    Obserwuj wątek
      • Gość: ala Re: Czy to wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 20:07
        no wiesz..to zalezy gdzie je bylo widac..bo jesli od spodu no to rzeczywiscie
        lekka przesada w koncu jestes w pracy a schylic sie mozna inaczej(ukucnac)no i
        troszke za krotka ta spodniczka musialaby byc..no ale jesli deikatnie wysunely
        sie u gory to..nie wiem o co chodzi..
        • kochanica.francuza Re: Czy to wstyd 04.08.04, 20:15
          Gość portalu: ala napisał(a):

          > musialaby byc..no ale jesli deikatnie wysunely
          > sie u gory to..nie wiem o co chodzi..
          To ciekawe.IMHO majtki mają nie być widoczne,niezaleznie z której strony, i
          obserwator ma prawo zwrócić uwagę,byle delikatnie .
          • dori7 Re: Czy to wstyd 06.08.04, 14:45
            kochanica.francuza napisała:

            > .IMHO majtki mają nie być widoczne,niezaleznie z której strony, i
            > obserwator ma prawo zwrócić uwagę,byle delikatnie .

            No wlasnie - delikatnie! Majtki nie powinny wystawac, ale komentowanie glosno
            tego faktu jest w 100 razy gorszym guscie. Uwage zwraca sie dyskretnie.
        • Gość: Ali23 Re: Czy to wstyd IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.04, 23:29
          Wyszły mi spod biodrówek niestety. Choć kiedyś też mi ktoś zwrócił uwagę, jak
          miałam na sobie dość krótką jeansową spódniczkę. To było na jakiejś imprezie.
          Jakaś dziewczyna!!!!! gdy zakładałam nogę na nogę powiedziała na głos " o jakie
          ładne różowe gatki masz". Cała zrobiłam się czerwona. Potem przez dłuższy czas
          nie nosiłam krótkich spódniczek. Oczywiście, że staram się pilnować bardzo,
          żeby nic nie było widać, nie pokazuje majteczek celowo. Czasem każdej z nas się
          zdaża, że widać majteczki.
      • kobieta.nad.wodospadem mysle, że miał rację :-( 04.08.04, 22:05
        odsłanianie bielizny osobistej w pracy jest w ..złym guście
        możesz się liczyc z tym, że Twój szef (szefowa) może Ci zwrócic uwagę - będzie
        Ci głupio, ale oni mają rację
        bo wyłażące majtki w pracy nie sa sexi ale są nieestetyczne, rozpraszają
        i ...śmieszą
        • Gość: kk Re: mysle, że miał rację :-( IP: *.jci.com 05.08.04, 17:06
          zwrocenie uwagi kolezance z pracy ze zauwazylo sie jej majtki jest, moim
          zdaniem, w jeszcze gorszym guscie

          ze spodniami tak bywa ze jak sie czlowiek pochyli to odstaja z tylu... nie
          mowie ze to eleganckie, ale nawet bardzo grzeczne gatki z ktorych 99% czasu
          niec nie wystaje moga zrobic taka niespodzianke

          a ze zwracaniem uwagi to tak jakby kobieta powiedziala do kolegi z pracy np. o!
          co sobie poprawiasz jajka! ........ gdy zdarzy jej sie przyuwazyc te
          nieelegancka czynnosc. chyba przemilczec jest bardziej taktownie.
          • kochanica.francuza Re: mysle, że miał rację :-( 05.08.04, 19:48
            Gość portalu: kk napisał(a):

            > zwrocenie uwagi kolezance z pracy ze zauwazylo sie jej majtki jest, moim
            > zdaniem, w jeszcze gorszym guscie
            >fakt,sprawa jest delikatna
            moja mama zeznała,że za jej czasów odbywało się to tak:
            jeżeli obserwator był płci męskiej to brał na bok inną koleżankę i mówił w
            cztery oczy:pani Zosiu,pani powie pani Basi,że jej majtki wystają(czy też
            ujmował to bardziej elegancko - piszę w skrócie)
            pani Zosia takoż na boku przekazywała pani Basi

            jeśli obserwującą była kobieta,sprawa była jeszcze prostsza - jak wyżej
            • Gość: Ali23 A Tobie ktoś kiedyś zwrócił uwagę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.04, 22:38
              Po tych wszytskich wypowiedziach widac, że tylko mnie spotkała te krempujaca
              uwaga.
              • kochanica.francuza Re: A Tobie ktoś kiedyś zwrócił uwagę 06.08.04, 16:23
                Gość portalu: Ali23 napisał(a):

                > Po tych wszytskich wypowiedziach widac, że tylko mnie spotkała te krempujaca
                > uwaga.

                Mnie nie.
                • Gość: Ali23 Re: A Tobie ktoś kiedyś zwrócił uwagę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.04, 23:36
                  Dzisiaj sama się spostrzeglam, ze mi ostro majtaski wyszly. Na pewno inni to
                  widzieli, ale nikt mi o tym nie powiedzial
                • Gość: nina Re: A Tobie ktoś kiedyś zwrócił uwagę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 23:41
                  nie martw sie mnie tez spotkała taka sytuacja i tez w pracy :)

                  szef prosił abym wyciągneła coś z dolnej szuflady, wiec sie szybko nachyliłam i
                  w tym momencie majtki musiały się ukazać :) na to mój kolega w sumie nie
                  żyliśmy w żadnych bliższych kontaktach wypalił, że mi gacie widać, odwróciłam
                  sie do niego i powiedziałam, że w takim razie niech nie patrzy na to co go
                  razi :)

                  pozdrawiam cie, nina

                  ps. uwazam, ze to bylo nie taktowne, ten sam kolega wiele razy w towarzystwie
                  potrafil drapac sie po dupie, po jajkach i dlubac sobie w nosie, a jakże!
      • tralalumpek tak, to wstyd/nt 05.08.04, 00:29

        • Gość: m123 Re: IP: *.arbeitsamt.de 05.08.04, 12:16
          a co myslicie o tym, jak ktos zaklada do pracy - biura, np. biale cienkie,
          przeswitujace spodnie spod ktorych widac stringi? dla mnie to w
          ogole ..´niesmaczne... . Ale to nic - juz kilka razy mi sie zdazylo np. w
          autobusie, widzialam dziewczyny, z taaaka pupa, stringi na wierzchu, cala pupa
          na wierzchu, a gdzies w polowie pupy zaczynaly sie spodnie... . To byl dopiero
          dla mnie szok :-)).
          • fritzek Re: wystające/widoczne gacie 05.08.04, 12:46
            he he he
            opowiem wam jakie wczoraj widziałam zjawisko.
            z beemy wysiadła kobieta.ubrana w białą letnią sukienkę do pół uda.rozmiar na
            oko ok.40,160cm,potwornie krzywe nogi.sukienka była z jakiegoś bardzo
            cieniutkiego materiału.była jej widać całe dupsko bo miała pod sukienką coś co
            się nazywa chyba mini-string.tzn.sznurki.oczywiście białe.ale najlepszy był
            widok z przodu.przez sukienkę i mikrogacie prześwitywała pokaźnych rozmiarów
            ciemna kępa!
            rzeczdziała się w willowej,przymorskiej dzielnicy gdyni.
          • Gość: max Re: IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 05.08.04, 15:09
            obrzydliwe!!!te biale spodnie wielkie tylki i stringi, a niestety jest to dosc
            czestym zjawiskiem OHYDA
          • Gość: zello Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 23:42
            no szok, bo któraś miała co pokazać, a ty biedulka rozstępy, celulitis i nie
            pierwsza młodość
      • ania_wiedzminka Nie wstyd, tylko kompromitacja 05.08.04, 15:19
        Bynajmniej nie uważam noszenia bielizny na wierzchu w biurze, czy na ulicy za w
        dobrym tonie. W końcu na rynku jest tyle modeli i kolorów, że naprawdę można ją
        dobrać do biodrówek, mini i czego jeszcze się chce. A dwa, to jeśli chce się
        nosić mini to polecam zwracać uwage na to jak się siedzi, chodzi, schyla. Chyba
        że ma się ochotę na auto/anty/reklamę. Jeśli by mi ktoś zwrócił uwagę, że mi
        widać bieliznę, to chyba bym się musiała poważnie nad sobą zastanowić...
        Swoją drogą to dziwne, że panowie jeszcze nie wpadli na pomysł prezentowania
        swoich wdzięków w ten spoób;-) Oby nie wpadli :D
        • Gość: kk Re: Nie wstyd, tylko kompromitacja IP: *.jci.com 06.08.04, 16:24
          jak to nie wpadli... ja widuje panow (mlodych i bardzo mlodych) z gaciami
          opuszczonymi do pol pupu i wystajacymi, nie stringami co prawda, ale
          bokserkami. Rekordowo to tak z 10-15 cm.
      • Gość: Kaśka Re: Czy to wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 15:33
        opowiem wam jak raz wyglądała moja "koleżanka". to była póżna zima. gruby,
        błękitny sfeter; letnie(!), białe, cienkie spodnie do tego stringi minimale i
        czarne adidasy. żeby tego było mało fason spodni był sportowy czyli powinny
        być szerokawe, za to były strasznieeeee obcisłe, właziły jej w tyłek i nie
        tylko. widok był okropny!!!!!!!!!!!!
        • misae Re: Mam takie pytanie 06.08.04, 10:55
          Czy Wy pracujecie, czy staracie sie wylapac wsrod kolegow i kolezanek komu
          wystaja majtki podczas schylania sie, a kto drapie sie po jajkach?
          Gdyby kolega zwrocil mi uwage ze majtki ze spodni mi wystaja podczas schylania
          sie (co trwa nie wiecej niz 5 sekund) to bym poszla do szefa i poskarzyla, ze
          facet moja pupe oglada zamiast pracowac. Zwracanie uwagi jest objawem zlego
          wychowania i prostactwa. To ze ktos dlubie w nosie, nie myje sie, niestosownie
          sie ubiera jest tylko i wylacznie sprawa tej wlasnie osoby i nie powinno sie
          tego komentowac ani co gorsza zwracac uwagi. Jesli cos nam przeszkadza to
          zawsze mozna sie przesiasc czy odwrocic, jesli natomiast cos nas drazni w
          miejscu pracy nalezy poinformowac o tym przelozonego. Oczywiscie nie wyobrazam
          sobie aby ktos poszedl do szefa w sprawie majtek, co raz jeszcze potwierdza
          bezsensownosc zaistnialej sytuacji.
          • Gość: hm Re: Mam takie pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 13:36
            No nie wiem, czy jak ktoś się nie myje, to tylko jego sprawa. Pomijając własne
            odczucia estetyczne itd., to chyba ZAPACH jaki zwykle towarzyszy osobom
            unikającym prysznica jak ognia, nie jest już jego osobistą sprawą, a
            przynajmniej gdy znajduje się wśród ludzi.
            A co do zwracania komuś uwagi, to rzeczywiście musi to być subtelne i
            delikatne. Ale skoro ktoś już zwraca Ci na coś uwagę, to znaczy że stan musi
            być wręcz alarmujący (tzn. albo nie pachniesz już wprost niedowytrzymania, albo
            na widok Twojej pupy którą machasz mu przed nosem robi się niedobrze..)
            • misae Re: Mam takie pytanie 06.08.04, 16:50
              zwrocenie komos uwagi nie ma nic wspolnego z subtelnoscia tylko ze wscibstwem i
              niskim poziomem emocjonalnym,
              nigdy nie wiesz dlaczego dana osoba wyglada tak a nie inaczej, czy tez
              nieladnie pachnie i Twoja uwaga zupelnie nic nie wnosi, oczywiscie nie
              pomijajmy faktu ze to nie jest Twoja sprawa,
              sa na tym swiecie rozne przypadki i nie tylko brak higieny osobistej moze byc
              przyczyna przykrego zapachu, a osoba dotknieta taka przypadloscia nie musi
              zamykac sie w czterech scianach i bic glowa w mur tylko moze sobie spokojnie
              zyc i olewac burakow (co to sobie mysla ze ktos jest bardzo zainteresowany ich
              opinia)

              chcialam jeszcze dodac iz pochopne wyciaganie wnioskow jest rowniez Twoja slaba
              strona, warto nad tym popracowac
              • kochanica.francuza Re: Mam takie pytanie 06.08.04, 16:59
                ,
                > sa na tym swiecie rozne przypadki i nie tylko brak higieny osobistej moze byc
                > przyczyna przykrego zapachu

                hmmm...to jeszcze zależy CZYM się przykro pachnie
                jeśli niedomytym ciałem,niepranymi ubraniami, a nawet - od strony tylnej -
                g...(trafił mi się taki współpasażer - w Intercity,więc chyba na wodę go stać???
                - ewakuowałam się do innego przedziału),to to chyba nie jest choroba?
                A śmierdział od strony tylnej,bo się odwrócił i wypiął w celu manipulowania przy
                leżącej na siedzeniu walizce.
                Dodam też,że "na dzień dobry" zaśmierdział niepranymi ciuchami i niemytym sobą.

                Sama się bardzo pocę od leków,bluzkę muszę prać po jednym włożeniu i po całym
                dniu boję się,że "jadę" potem,ale dopiero po całym dniu.
                Kąpię się codziennie.
                • misae Re: Mam takie pytanie 06.08.04, 17:14
                  a powiedz mi czy Ty czasem nie przsadzasz z ta bojaznia? Nie musisz sie nikomu
                  tlumaczyc ze swoich problemow ani sie nimi stresowac,

                  dziwne rzeczy wam sie przytrafiaja :o)
                  Gdy jakis zapach mi nie odpowiada to poprostu sie oddalam i wcale nie musi to
                  byc smrod, tylko na przyklad mdle perfumy, od ktorych na wymioty mnie zbiera,
                  przesadzacie i tyle
                  • conena Re: Mam takie pytanie 06.08.04, 19:57
                    wyobraź sobie sytuację: pracujesz w biurze, w pokoju o wymiarach średnich, bez
                    klimatyzacji, jest lato 2003, pracujesz jako siła biurowa, czyli czyli twoja
                    praca polega na przerabianiu siedmiu ton papierów w ciągu 8 godzin dziennie, a
                    przy biurku na przeciwko ciebie siedzi koleś, który nie wie co to mydło, ma
                    problemy ze zdrowiem i wydziela z siebie bardzo intensywne aromaty. co robisz?
                    ja koło siódmej godziny ratowałam się piciem lodowatej wody żeby na niego nie
                    zwymiotować.
                    • misae Re: Mam takie pytanie 09.08.04, 09:44
                      Ide do szefa i prosze o zmiane pokoju :o)
                      Nigdy nic takiego sie mi nie przytrafilo, aby ktos z wspolpracownikow nie
                      przestrzegal podstawowych zasad higieny
                      Wyrazy wspolczucia
                  • kochanica.francuza Re: Mam takie pytanie 06.08.04, 22:11
                    misae napisała:

                    > a powiedz mi czy Ty czasem nie przsadzasz z ta bojaznia? Nie musisz sie nikomu
                    > tlumaczyc ze swoich problemow ani sie nimi stresowac
                    po prostu uważam,że nieładnie jest śmierdzieć,stosuję to do innych i do siebie
                    >
                    > dziwne rzeczy wam sie przytrafiaja :o)
                    > Gdy jakis zapach mi nie odpowiada to poprostu sie oddalam
                    hmmm a jeśli z jakichś przyczyn nie możesz się oddalić? (np.w robocie?)
                    • misae Re: Mam takie pytanie 09.08.04, 09:48
                      nie wiem jak to u Ciebie w tej robocie jest, ale u mnie ludzie siedza oddaleni
                      od siebie o co najmniej 4 metry, a poza tym pracuje glownie z facetami a meskie
                      perfumy nie sa mdle :o))
                      PS no i ma sie rozumiec, ze wszyscy sie myja
                      • kochanica.francuza Re: Mam takie pytanie 09.08.04, 16:41
                        misae napisała:

                        > nie wiem jak to u Ciebie w tej robocie jest
                        u mnie nie jest wcale - ja tłumacZę teksty siedząc w domu
                        ,
                        > PS no i ma sie rozumiec, ze wszyscy sie myja
                        ok,ok,ten pociągowy przypadek to też rzadkość,bez obrazy
              • Gość: hm Re: Mam takie pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 20:20
                > zwrocenie komos uwagi nie ma nic wspolnego z subtelnoscia tylko ze wscibstwem
                i
                >
                > niskim poziomem emocjonalnym,

                a co ma piernik do wiatraka i poziom emocjonalny do zwracania uwagi?? :< Jeżeli
                chodzi o wścibstwo, to ja bym jednak wolała, żeby koleżanka z pracy zwróciła mi
                uwagę, że np. oczko mi poszło w pończochach, niż bym miała tak paradować cały
                dzień! to nie wścibstwo tylko przyługa;)
                a dwa, to uparcie twierdze, ze jak ktos z otoczenia, z którym często masz do
                czynienia śmierdzi to już jest moja sprawa, bo np. nie zamierzam z tego powodu
                zmieniać pracy jak radzisz (niby dlaczego wszyscy mają się dostosowywać do
                niepachnącej mniejszości?) . I co wtedy? Tak jak proponujesz lecieć od razu do
                szefa z donosem pt.: "Proszę Pana a tamata Pani to śmierdzi w pracy, niech nam
                Pan pomoże" :D:D:D Chyba lepiej jakoś delikatnie naprowadzić nt nowego
                rewelacyjnego perspirantu jakiego ostatnio odkryłaś?;)

                Rozumiem Twoje zdanie, że nie należy oceniać ludzi w 2 sek., dlatego nie mówię
                o zwracaniu uwagi kumuś obcemu - bo to jest bez sensu. Zdaję sobie również
                sprawę z tego, że część osób (ale nie wmówisz mi że większość) ma problemy ze
                zdrowiem, ale skoro znasz taką osobę to czemu nie spróbować jej pomóc poprzez
                doradzenie jakiegoś specjalisty?? Hasło: śmierdzę i jest mi z tym dobrze
                i "olewm buraków" wydaje mi się dość śmieszne...

                > chcialam jeszcze dodac iz pochopne wyciaganie wnioskow jest rowniez Twoja
                slaba
                >
                > strona, warto nad tym popracowac

                chyba rzeczywiście kończyłaś psychologię:D Ale skoro tak POCHOPNIE mnie
                oceniasz po JEDNEJ wypowiedzi to chyba nie jest ona Twoją najmocniejszą stroną:D



                • misae Re: Mam takie pytanie 10.08.04, 10:13
                  Nie studiuje psychologii, ale w trakcie studiow sie nia interesowalam i mialam
                  3 semestry, ale to dawno bylo bo mury uczelni oposcilam w 97 roku :o))
                  Widzisz jednak brak Ci doswiadczenia w obcowaniu z ludzmi (nie ma sie czego
                  wstydzic) bo nie zalatwia sie w tak bezposredni sposob spraw zwiazanych z
                  miejscem pracy. Praca to nie dom rodzinny i rowniez czesto wspolpracownicy to
                  tylko koledzy (nie przyjaciele) i wlasnie twierdze, ze w zyciu zawodowym nalezy
                  zachowywac sie taktownie. Jesli osoba dzielaca ze mna pokoj w jakis sposob
                  uprzykrzala sie mi i przeszkadzala w pracy (zapachem, glosnym gadaniem,
                  paleniem papierosow etc) to poprosilabym o zmiane miejsca (nie pracy) a jako
                  przyczyne nigdy nie podalabym zapachu danej osoby, czy gadulstwa. Na szcescie
                  nie mam tego typu problemow bo odleglosc pomiedzy biurkami jest wystarczajaca
                  ze nie czuje nawet perfum, no i wszyscy sie myja.
                  O oczku w rajstopach mozna poinformowac kolezanke, jesli sie juz zauwazy. Ja
                  osobiscie nie przygladam sie lydkom wiec nie wylapuje takich sytuacji.
      • Gość: s. Re: Czy to wstyd IP: *.csk.pl 09.08.04, 18:21
        wstyd to do bialych podni czarne majtki nawet stringi
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka