Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    trampki do sutanny

    26.12.04, 21:36
    bylam na pasterce prowadzonej przez mlodego ksiedza
    mial sutanne po kostki spod ktorej wystawaly przykrotkie jeansy i do tego
    jasnobrazowe (sraczkoworude ;) sportowe buty, welurowe
    zalosc brala patrzac na tego clowna
    stali sobie po bokach, lub siedzieli w wolnych chwilach, przyboczni
    ministranci w czerwonych sukienkach z bialymi sukienkami w dobrej
    kombinacji ...gdyby tylko nie te wystajace biale adidasy
    czyzby ksieza taka biede przedli ze nie stac ich na normalne buty pasujace do
    sutanny?
    Obserwuj wątek
      • zettrzy Re: trampki do sutanny 26.12.04, 21:53
        msza to nie rewia mody

        prawdziwie wierzaca uczestniczka mszy powinna sie skoncentrowac na obrzadku i
        myslec o sprawach swietych/wlasnym sumieniu a nie zagladac ksiedzu pod sutanne

        wierzaca na pokaz nie ma interesu na mszy, bo to jak napisalam na poczatku msza
        to nie rewia mody tylko obrzadek religijny
        • tralalumpek fiksacja!/nt 26.12.04, 22:02

          • zettrzy fiksacja? to pierwszy raz o strojach duchownych 26.12.04, 22:09
            tralalumpek napisała:

            >
      • magdzie Re: trampki do sutanny 26.12.04, 22:09
        mysle, ze ksiadz ma wystarczajaco duzo forsy aby takowe
        (czyt.wlasciwie;eleganCZkie) trzewiki sobie kupic, ale o to zwyczajnie nie dba.
        nie ma zony, ni kochanki, ktora troszczy sie o stan jego garderoby. w sumie nie
        dziwie sie, ze jest amodny-moda nie jest mu potrzebna do niczego, ani pozycji
        swojej nie podniesie lepszym ciuchem, ani ...ani...
        chcialabym byc taka odwazna...;)
        • zettrzy Re: trampki do sutanny 26.12.04, 22:13
          magdzie napisała:

          > mysle, ze ksiadz ma wystarczajaco duzo forsy aby takowe
          > (czyt.wlasciwie;eleganCZkie) trzewiki sobie kupic, ale o to zwyczajnie nie dba.
          >
          > nie ma zony, ni kochanki, ktora troszczy sie o stan jego garderoby. w sumie nie
          >
          > dziwie sie, ze jest amodny-moda nie jest mu potrzebna do niczego, ani pozycji
          > swojej nie podniesie lepszym ciuchem, ani ...ani...
          > chcialabym byc taka odwazna...;)

          o, wlasnie... ksiadz sie koncentruje na innych problemach niz idealne
          dopasowanie butow do sutanny. Ale zeby to zrozumiec trzeba miec empatie dla
          ksiedza, no i samemu patrzec na swiat nieco inaczej niz scisle przez pryzmat
          dobr materialnych.
      • r.richelieu księża bardzo dbają o ubiór 26.12.04, 22:33
        Jeśli chcą. Lektorzy mają sunanny trochę wycięte pod szyją, nie mówiąc już o
        bardzo hehe wydekoltowanych komżach, stąd nakaz przychodzenia na mszę w
        ciemnych bluzkach, najlepiej czarnych. Gdyby skarpetki i trampki u lektora czy
        niedajboże u ministranta, który ma samą komżę, były jaskrawe, często ksiądz go
        odsyła.
        zettrzy, skupienie się na mszy. Oczywiście, że skupienie. Wiadomo jednek, że
        ani święci nie jesteśmy, ani nieczuli na impulsy z zwewnątrz. Sraczkowate
        trampki księdza mogą być równie denerwujące jak gadająca całą mszę baba z tyłu
        albo facet z przodu, który wylał na siebie pół flakona wody kolońskiej.

        Dochody. Od młodego szczeniaka, jakim są studenci w seminarium, wmawia się im
        teologię w czystej postaci otaczając zbytkiem jakiego nie widzieli najbogatsi
        studenci świeccy. Siłownie, sauny, jaccuzi? Proszę bardzo. Młody alumn na
        praktyce w parafii, w sraczkowatych trampkach, chce albo coś zamanifestować
        albo jest antytalentem kolorystycznym. Często zdarza się, że młodzi księża na
        mszach dla dzieci ubierają się bardzo swobodnie, kolorowe trampki więc były by
        elementem przebrania. Dzieci lgną do takich, którzy lgną do dzieci. Ale żeby na
        mszę dla dorosłych..

        Gdyby jeszcze był to ksiądz wiejski.. Księża na wsiach mają bardzo skromne
        dochody, lwią część utrzymania zapewnia rodzina księdza, no i szczodrzy
        parafianie. Jeśli parafianie nie są szczodrzy no to wtedy ksiądz może i w
        butach sprzed 20 lat przyjść na mszę. Nie ma innych. A w końcu, jeśli wierzy,
        to widzi sens swojego meijsca w kościele z przeciekającym dachem i parafią z
        60% bezrobociem. Gdzie mu tam o butach myśleć. Jednak jeśli to miejski ksiądz,
        parafia bogata 15 tys. dusz, on sam poniżej mondeo nei schodzi, ministrantów,
        lektorów, marianki pilnuje by ubierali się odpowiednio, z ambony grzmi by w
        mini do kościoła nie chodzić (i słusznie) to sam ma obowiązek chodzić tak, by
        nie gorszyć wiernych. Grzech zgorszenia jest jednym z największych, tak
        tłumaczą księża mieszkanie razem pary niezamężnej. Więc sraczkowate buty, jeśli
        zgorszyły Tral, są jaknajbardziej złe.

        • tralalumpek Re: księża bardzo dbają o ubiór 26.12.04, 23:01
          r.richelieu napisała:

          Młody alumn na
          > praktyce w parafii, w sraczkowatych trampkach, chce albo coś zamanifestować
          > albo jest antytalentem kolorystycznym. Często zdarza się, że młodzi księża na
          > mszach dla dzieci ubierają się bardzo swobodnie, kolorowe trampki więc były
          by
          > elementem przebrania. Dzieci lgną do takich, którzy lgną do dzieci. Ale żeby
          na
          >
          > mszę dla dorosłych..
          >




          ...mysle ze tak wlasnie bylo
      • zettrzy teraz rozumiem, co budzi pogarde dla katolikow 26.12.04, 22:50
        wsrod innowiercow. Przesadny nacisk na zewnetrznosc, obsesja z pozorami,
        WYGLADEM, dekoracyjnoscia - na litosc boska, kto normalny nawet zauwazy buty
        ksiedza? Buty ksiedza sa daleko, na podlodze, i nawet zeby je widziec trzeba sie
        specjalnie przyjrzec co ow ksiadz ma na sobie. Buty to nie czapka albo szalik,
        umieszczone na wysokosci wzroku i dlatego bardzo widoczne.
        Trampek po raz kolejny demonstruje swoje ograniczenia i nieumiejetnosc
        zrozumienia spraw ponad poziomem czysto materialnym. Obrzadek religijny to nie
        pokaz. Moglabym zrozumiec obiekcje gdyby ksiadz przyszedl w przeswitujacej
        sutannie i bylo mu widac to i owo - ale kolor butow? Tutaj zaczynamy oczekiwac
        od ksiedza aby zachowywal sie jak jakas barbi albo tralalumpek w drodze na
        randke. No coz, nie kazdy z nas ma wewnatrz opalenizne z solarium i tipsy, ze
        sie tak metaforycznie wyraze.
        Uwazam ze osoby nie bardzo wierzace nie powinny chodzic na msze. Powtarzam ze
        osoby wierzace na pokaz to jednak modelowa koltuneria.
        Przypominaja sie te metresy rozmaitych rokokowych krolow, glownie we Francji,
        ktore tak dbaly aby kazdy abbe byl MODNIE ubrany.
        No, a przeciez sa tacy ktorzy sami chodza do kosciola tylko po to by POKAZAC co
        maja na sobie, prawda? Takich wiernych na pewno trampki na kiedzu beda razic.
        • Gość: Richelieu* Re: teraz rozumiem, co budzi pogarde dla katoliko IP: 195.117.90.* 26.12.04, 23:22
          wierny ma prawo wymagać od księdza tego, czego ksiądz wymaga od wiernych.
          • zettrzy Re: teraz rozumiem, co budzi pogarde dla katoliko 26.12.04, 23:24
            ksiadz wymaga od wiernych WIARY i etycznego zachowania, a nie okreslonego ubioru
            • Gość: Richelieu* Re: teraz rozumiem, co budzi pogarde dla katoliko IP: 195.117.90.* 26.12.04, 23:29
              w tym sęk, że księża wcale nie wymagają wiary i etyki, bo nie mają środków by
              panować nad tym. Mało tego, ksiądz nie ma prawa wymagać, bo jest tylko i aż od
              wskazywania drogi.
              a że czasem przyjdzie hoże dziewcze w mini i bluzce-staniku, to ma obowiązek ją
              upomnieć. Jeśli zaś upomina za strój sam też jest za strój oceniany. Zwłaszcza
              gdy autentycznie ministrantom ciemne spodnie, mariankom białe spódniczki każe.
              • zettrzy Re: teraz rozumiem, co budzi pogarde dla katoliko 26.12.04, 23:37
                mini i bluzka-stanik moga byc ocenione jako ubior seksualnie agresywny i dlatego
                niepozadany. Co jest seksualnie agresywnego w trampkach?
                Natomiast dostrzeganie takich szczegolow dowodzi, w najlepszym wypadku,
                malostkowosci osoby dostrzegajacej. W najgorszym wypadku osoba dostrzegajaca (i
                trabiaca o fakcie na forum MODA) pokazuje wlasne pustoglowie i gleboka potrzebe
                doszukiwania sie wad i bledow w kazdym aspekcie zycia.
                Ja nie moge powiedziec jakie buty ksiadz mial na pasterce, bo w ogole ich nie
                widzialam - nie gapilam sie ksiedzu na nogi - i zaloze sie ze nikt inny nie wie
                bo tez sie nie gapili.
                Nie bardzo rozumiem dlaczego bronisz tej pozycji, no chyba ze nie masz akurat
                nic lepszego do roboty.
                • r.richelieu Re: teraz rozumiem, co budzi pogarde dla katoliko 26.12.04, 23:51
                  Bo może Tral siedziała w pierwszym rzędzie i akurat te buty rzuciły jej się w
                  oczy. Ot tak, po prostu. Jaskrawy kolor księżych butów jest równie agresywny
                  jak mini u panny.
                  Oczywiście rozumiem Twój punkt widzenia, że wierny ma się modlić. Ale po to
                  modli się w kościele a nie u siebie w domu, akurat w tym momencie, aby stworzyć
                  wspólnotę i we wspólnocie przeżywać. Dlatego poneikąd zwraca się uwagę na
                  duperele, na które zwróciła uwagę Tral, bo ksiądz jest w końcu wiernym-
                  przewodnikiem i to na niego się zwykle patrzy.
                  A chodzi tylko o fakt, że idąc do opery ubieramy się specjalnie do tej okazji,
                  aby widzowie poczuli od siebie nawzajem atmosferę wyjątkowości. Kościół też
                  jest takim miejscem, dlatego ubiera się w najlepsze rzeczy jakie się ma. Nie
                  stroi się dla Jezusa, tylko właśnie dla wspólnego przeżywania mszy, identyko
                  jak w operze. Tylko akurat w kościele nikt nei ma prawa oceny, poza samym
                  delikwentem ubranym jak stróż w boże ciało. Przyszedł w byle czym, chociaż w
                  domu ma lepsze rzeczy, to popełnił gafę w stosunku do Niego. Gdyby przyszedł
                  delikwent w sraczkowatych trampkach (mając w domu lepsze) to też byłaby gafa
                  straszna. A ksiądz jest na celowniku, nawet młody i nieopierzony

                  ps. ja też nie widziałam bytów księdza na pasterce, bo prawdę mówiąc moja wiara
                  kończy się tam, gdzie zaczyna hierarchia kościelna
                  • zettrzy Re: teraz rozumiem, co budzi pogarde dla katoliko 26.12.04, 23:59
                    r.richelieu napisała:

                    > ps. ja też nie widziałam bytów księdza na pasterce, bo prawdę mówiąc moja wiara
                    >
                    > kończy się tam, gdzie zaczyna hierarchia kościelna

                    no, to teraz zuplenie nie widze dlaczego tak bronisz pozycji trampka - chyba ze
                    chodzi o tralala, a nie o pozycje.
                    Powtarzam jeszcze raz ze nie widze zwiazku miedzy poczuciem wspolnoty,
                    majetnoscia parafii itd. i kolorem butow ksiedza. Zwlaszcza w czasach, kiedy
                    kolorowe trampki potrafia kosztowac wiecej niz konwencjonalne czarne polbuty a
                    sama parafia kulturalnie ciazy w strone mlodosci, nowosci, koloru, sportowego
                    trybu zycia i cetera.
                    Powiedzmy ze bardzo konserwatywna i powierzchowna osoba poczuje sie urazona
                    takim strojem ksiedza. Teraz, na tej samej mszy moglo byc ze stu ludzi ktorym
                    sie te buty podobaly. Czyj problem?
                    • r.richelieu Re: teraz rozumiem, co budzi pogarde dla katoliko 27.12.04, 00:14
                      myślę, że Kościół zawsze jest nieco z tyłu za trendami będąc ostoją tradycji i
                      takich tam blablabla. Powiedziałam wyżej. Jeśli byłaby to msza dla dzieci, np.
                      specjalna pasterka dla dzieci, to młody ksiądz w ramach integracji może ubbrać
                      się nowocześnie. Ba, jeśli jeden odprawia mszę, to drugi młody może być nawet
                      św.Mikołajem w czerwonych trampkach. Dzieci lubią swojskość

                      ale konserwatywni dorośli też lubią swojskość. Powierzchowność? Owszem,
                      ubierają się starannie, nie noszą siatek z zakupami do kościoła ani nawet
                      teczek z papierami, idą tam specjalnie. A tu wbiega księżyna jakby nie zdążył
                      się przebrać po grze w nogę. Co za różnica ile trampki kosztowały, to są buty
                      sportowe.

                      Jasne, to są pierdoły, jasne, że nie wypada zwracać na to uwagi tak jak nie
                      można zwracać uwagi na sąsiada, o którym wiemy, że nie dojada, a do kościoła
                      przyszedł w znoszonej kurtce z łatami. A Tral właśnie się zastanawia, czy
                      księży stać na to, żeby mieć jedną parę butów sportową, a drugą do kościoła. W
                      polskich miastach stać nie tylko na 2 pary, ale i na pół sklepu butów. A
                      pasterka była normalna, nie dla dzieci czy młodzieży.

                      Trampki niech zostawi na oazy. Tam jakoś nic nie przeszkadza. Ani trampki, ani
                      rozchełstanie, ani łapanie hostii, które wiatr zwiał gdy msza na górze i wiatr
                      wieje, hehe. Bo ksiądz to jest normalny facet, poza mszą. Na mszy ma psi
                      obowiązek być przewodnikiem i służyć przykładem
                      • zettrzy Re: teraz rozumiem, co budzi pogarde dla katoliko 27.12.04, 00:30
                        juz wspomnialam, ze element ceny butow nie gra tu zadnej roli - trampki moga i
                        czesto kosztuja drozej od konserwatywnych butow, wiec nie ma po co domagac sie
                        zeby ksiadz wydal wiecej na obuwie. Byc moze ma nie dwie, ale siedem par butow,
                        i wszystkie sportowe. Tral w kosciele powinna sie zastanawiac nad tym co ksiadz
                        powiedzial w kazaniu a nie na co ksiedza stac.
                        Bycie przewodnikiem i sluzenie przykladem nie ma zwiazku z wygladem butow.
                        Takowy staje sie wazny wylacznie w sytuacjach swieckich i silnie wzrokowych, np.
                        model na pokazie mody, bramkarz pod nocnym klubem, aktor starajacy sie o role na
                        wizycie u agenta. No, moze pewni politycy z polowy ubieglego stulecia, jak
                        niejaki A.H., upierali sie bardzo przy okreslonym stylu i kolorze butow dla
                        swoich podwladnych. Te czasy minely i nikt specjalnie nie chce zeby wrocily.
                        Zastanawia sila - niemalze fanatyzm - z jaka bronisz tego frywolnego zarzutu.
                        Zwlaszcza, ze poza tym upierasz sie iz tak bardzo walczysz z "blondimi" i
                        "barbimi". A tu prosze, caly watek jak to taka barbi w wieku srednim stlasnie
                        sie oblazila na ksiedza zia buty spoltowe i kololowe, bo przeciez tylko wyglad
                        sie liczy, wyglad to jest jedyna wartosc w zyciu prawdziwej barbi niezaleznie od
                        wieku i sytuacji - i kto broni barbinej pozycji? hahaha, nie bede wiecej pisac
                        na ten temat bo uwazam go za wyczerpany, tylko powtorze ze prawdziwa dama wie
                        kiedy nie dostrzec jakiegos szczegolu cudzej garderoby.
                        • r.richelieu Re: teraz rozumiem, co budzi pogarde dla katoliko 27.12.04, 00:41
                          nie zrozumiałaś

                          po raz trzeci nie będę powtarzać
                          rozumiem, że do opery chadzasz jak leci, mogą być i trampki, a gdzie tam operze
                          do kościoła

                          no i
                          W kościele nie ma dam, są wierni.
                          Buty to nie jest jedyna wartość, głupio, że tak Ci się to zrozumiało, ale ta
                          cecha, którą akurat najbardziej było widać. Jka Tral powiedziała, piza butami
                          księża narazili się i rasizmem i upolitycznieniem. Mnie bardziej by to
                          zabolało, nawet bym prostest napisała do kurii, że nie życzę sobie jako wierny,
                          by głąb jeden z drugim mi tu salę sejmową robił
                  • tralalumpek Re: teraz rozumiem, co budzi pogarde dla katoliko 27.12.04, 00:15
                    r.richelieu napisała:

                    > Bo może Tral siedziała w pierwszym rzędzie i akurat te buty rzuciły jej się w
                    > oczy. Ot tak, po prostu. Jaskrawy kolor księżych butów jest równie agresywny
                    > jak mini u panny.


                    ****gwoli wyjasnienia, pasterka po polsku odbywa sie w malenkiej kaplicy,
                    oltarz jest na wyraznym podwyzszeniu a zatem siedzac 2metry od ksiedza trudno
                    nie widziec jego butow



                    > Oczywiście rozumiem Twój punkt widzenia, że wierny ma się modlić. Ale po to
                    > modli się w kościele a nie u siebie w domu, akurat w tym momencie, aby
                    stworzyć
                    >
                    > wspólnotę i we wspólnocie przeżywać. Dlatego poneikąd zwraca się uwagę na
                    > duperele, na które zwróciła uwagę Tral, bo ksiądz jest w końcu wiernym-
                    > przewodnikiem i to na niego się zwykle patrzy.



                    *****ksiadz albo raczej ksieza obaj zwracali na siebie uwage wszystkim, od
                    rasizmu, poprzez politykowanie na jaskrawych butach konczac
                    a ja nie po to tam poszlam zeby sluchac czyjegos belkotu bezsensownego na
                    kazaniu i ogladac szopke w wykonaniu blazna ale zeby uczestniczyc w normalnej,
                    poprawnej mszy




                    > A chodzi tylko o fakt, że idąc do opery ubieramy się specjalnie do tej
                    okazji,
                    > aby widzowie poczuli od siebie nawzajem atmosferę wyjątkowości. Kościół też
                    > jest takim miejscem, dlatego ubiera się w najlepsze rzeczy jakie się ma. Nie
                    > stroi się dla Jezusa, tylko właśnie dla wspólnego przeżywania mszy, identyko
                    > jak w operze. Tylko akurat w kościele nikt nei ma prawa oceny, poza samym
                    > delikwentem ubranym jak stróż w boże ciało. Przyszedł w byle czym, chociaż w
                    > domu ma lepsze rzeczy, to popełnił gafę w stosunku do Niego. Gdyby przyszedł
                    > delikwent w sraczkowatych trampkach (mając w domu lepsze) to też byłaby gafa
                    > straszna. A ksiądz jest na celowniku, nawet młody i nieopierzony
                    >

                    *** dokladnie tak


                    > ps. ja też nie widziałam bytów księdza na pasterce, bo prawdę mówiąc moja
                    wiara
                    >
                    > kończy się tam, gdzie zaczyna hierarchia kościelna

                    ***ja hierarchie koscielna toleruje pare razy w roku, pasterka jest mometem
                    kiedy miedzy innymi zapalam swieczke, nie na cmentarzu ale w kosciele dla tych
                    ktorzy nie zasiedli ze mna do wigilijnego stolu
                    a zatem ide sie pomodlic i jeszcze raz , uczestniczyc we mszy a nie w szopce
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka