Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    w czym do teatru?

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.05, 19:17
    No cóż, przyznaję się, że nie wiem...:) W co tak właściwie mam sie ubrać do
    teatru? Dodam, że mam 20 lat i załóżmy, że będzie ładna pogoda. Dziękuję za
    rady:) Pozdrawiam!
    Obserwuj wątek
      • b_bb Re: w czym do teatru? 12.06.05, 19:25
        A planujesz przed wyjściem do teatru jakieś zakupy, czy może masz coś w szafie,
        co by się nadawało?
      • jollyvonne Re: w czym do teatru? 12.06.05, 19:40
        W Polsce (no dobrze, nie w Polsce, w Szczecinie) w kwestii "co do teatru"
        teoria rozmija sie z praktyka.
        Musisz rozwazyc sama: co to za teatr i jaka sztuka bedzie grana. Niektore
        teatry maja "luzny" styl, i przyjscie w dzinsach i swetrze bedzie norma, a nie
        obraza. Opery zachowaly troche gali, chociaz daleko im do najwiekszych
        zagranicznych przybytkow sztuki. Bardziej formalnie ubieraja sie bywalcy
        wiekszych teatrow, na premiery, na "klasyke", inaczej na sztuke wspolczesna.
        Przy braku pewnosci sukienka + szpilki (raczej nie mini) powinna byc dobrym
        rozwiazaniem. Nie polecam przesady, bo jak sie okaze ze jestes w mniejszosci
        (lub jedyna) to bedziesz sie zle czula i wzbudzisz niepotrzebna sensacje.
        Lepiej skromniej, bo to latwiej wybaczalne.
        Nigdy nie slyszalam o niedozwolonych lub nakazanych kolorach, zakazane sa
        natomiast duze kapelusze ;)
        Dodam jeszcze przyklad zagraniczny: londynskie musicale sa obliczone na
        turystow; dzinsy, szorty, i obuwie sportowe sa na porzadku dziennym.

        Zycze udanego wyjscia
        jollyvonne
        • Gość: baśka Re: w czym do teatru? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.05, 19:49
          Chodzi o Teatr Polski we Wrocławiu. Myslałam o małej czarnej. Na to biały
          żakiet... Tylko nie wiem czy to nie będzie przesada. Teatr kojarzę tylko z
          klasowych wycieczek (wstyd się przyznać:)) a tam wiadomo - dzinsy i sweter:)
          Dodaję, że to nie będzie premiera. W ogóle, idziemy chyba w czwartek. Więc tak
          myślę, żebym się przypadkiem nie wygłupiła z tym strojeniem:)
          • Gość: zuzaba Re: w czym do teatru? IP: *.softlab.gda.pl 13.06.05, 14:20
            Mała czarna będzie bardzo dobra. Jesli nawet inni przyjdą w swetrach i dżinsach
            to oni się wygłupią, nie Ty.
        • zettrzy Re: w czym do teatru? 12.06.05, 20:24
          jollyvonne napisała:

          > Dodam jeszcze przyklad zagraniczny: londynskie musicale sa obliczone na
          > turystow; dzinsy, szorty, i obuwie sportowe sa na porzadku dziennym.
          >
          jako turystka poszlam w Londynie na dwa musicale i dwie sztuki i nie widzialam
          zadnych szortow, dzinsow ani tenisowek, natomiast widzialam pare pan w czarnych
          koronkach i tak oczywiscie sztucznej bizuterii ze po prostu wysylaly sygnal
          "poszlysmy do teatru wiec musimy sie odpindraczyc za wszelka cene"

          w rzeczy samej, na ostatnim musicalu, kiedy stopy literalnie odpadaly mi po paru
          tygodniach lazenia, moje plaskie buty wywolaly lekka sensacje wsrod innych pan
          (o, you wear such SENSIBLE shoes)
      • jaleo Re: w czym do teatru? 12.06.05, 22:41
        Kobiety, ile Wy macie lat, ze na musicale chadzacie? ;-)))
        • zettrzy Re: w czym do teatru? 13.06.05, 01:41
          jaleo napisała:

          > Kobiety, ile Wy macie lat, ze na musicale chadzacie? ;-)))

          przeciez chadzanie na musicale nie ma granic chronologicznych...
          (wg apokryfu, maestro Puccini napisal Madama Butterfly pod wrazeniem musicalu
          pod tym tytulem i dokladnie o tresci jego wlasnego libretta - no mozna
          powiedziec obejrzal musical, stracil glowe i przerobil material)
          • jaleo Re: w czym do teatru? 13.06.05, 21:21
            zettrzy napisała:


            > przeciez chadzanie na musicale nie ma granic chronologicznych...

            Hmm, to jest tak jak z noszeniem butow w kolorze szarym i kapelusza Panamy,
            albo przynaleznosc do fanklubu Cliffa Richarda - niby nie ma granic
            chronologicznych, ale nikt ponizej 50-tego roku zycia sie nie kwalifikuje ;-)
            Przynajmniej ja do tej pory nie spotkalam nikogo ponizej 50-tki, kto by na
            musicale chadzal ;-)
            • zettrzy Re: w czym do teatru? 13.06.05, 21:29
              jaleo napisała:

              > Przynajmniej ja do tej pory nie spotkalam nikogo ponizej 50-tki, kto by na
              > musicale chadzal ;-)
              >
              pary powyzej 50-tki widzialam w towarzystwie hord malolatow - wygladalo to
              troche "babcia z dziadkiem zabrali wnuczeta z kolegami do teatru"

              ludzi starszych latwiej spotkac w operze albo na koncercie symfonicznym,
              musicall przyciaga tlum w okolicach 20-30 - przynajmniej tak wyglada
              publicznosc, byc moze sa w bardziej zaawansowanym wieku
              • jaleo Re: w czym do teatru? 13.06.05, 21:33
                zettrzy napisała:

                >> ludzi starszych latwiej spotkac w operze albo na koncercie symfonicznym,
                > musicall przyciaga tlum w okolicach 20-30 - przynajmniej tak wyglada
                > publicznosc, byc moze sa w bardziej zaawansowanym wieku

                Moze na Broadwayu jest inaczej, tu w UK chadzanie na musicale to jest taki
                troche wyznacznik pewnego etapu w zyciu. Albo orientacji seksualnej ;-) bo
                faktycznie duzo mlodych gays tez chadza.
                • zettrzy Re: w czym do teatru? 13.06.05, 21:41
                  jaleo napisała:

                  > Moze na Broadwayu jest inaczej, tu w UK chadzanie na musicale to jest taki
                  > troche wyznacznik pewnego etapu w zyciu. Albo orientacji seksualnej ;-) bo
                  > faktycznie duzo mlodych gays tez chadza.
                  >

                  aha, w UK - nie, w Stanach inaczej: obejrzec musical to jest troche jak u nas
                  przeczytac "Krzyzakow" - musisz chociaz raz w zyciu, im wczesniej tym lepiej
                  • jollyvonne Re: kto na musical? 14.06.05, 11:06
                    Jaleo, zeby widziec kto chodzi na musicale to trzeba na nie najpierw pojsc!
                    Napisalam ze przyklad daje z Londynu, nie mialam na mysli miejsca o tej nazwie
                    na Brodwayu, tylko stolice panstwa europejskiego.
                    Musicale to rozrywka dla dzieci, mlodziezy i doroslych. Ja bylam na Chitty Chitty Bang Bang z dzieckiem, widownia byla pelna. Mamma mia gra przy pelnej sali juz od dluzszego
                    czasu, i jakos nie zauwazylam druzgocacej przewagi 50+latkow wsrod publicznosci.

                    jollyvonne
                    • b_bb Re: kto na musical? 14.06.05, 11:16
                      Uwielbiam Teatr Muzyczny w Gdyni, gdzie wystawiają w większości musicale.
                      Widownia jest wiekowo tak zróżnicowana, że nie da rady wskazać grupy, której
                      jest najwięcej. Musical to sztuka dla wszystkich. Na "Hair" nie widziałam zbyt
                      wiele babć, za to było mnóstwo młodzieży szkolnej.
        • r.richelieu Re: w czym do teatru? 13.06.05, 02:06
          znaczy, że dużo, mało, bardzo dużo, bardzo mało?

          przemkowa ma ? 23 ? pewnie, i co?

          a tera na pierwszym rzecz z tytułem, którego nadużywam, nałogowiec kurde
          • miska_malcova Re: w czym do teatru? 13.06.05, 14:26
            jakoś sobie nie przypominam, abym będąc z wycieczką klasową w teatrze w
            dżinsach wystąpiła...
      • Gość: ma dosc up Re: w czym do teatru? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 13:44
        up
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka