Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Sprawozdanie z Rozpoczęcia

    01.09.05, 16:39
    Uroczystość odbyła się przed szkołą,na placu.Moja klasa jawiła się jako stadko
    lekko przestraszonej nastolatek(25) i dostrzegalny brak płci
    męskiej(6).Ubrałam się tak by mniej więcej mnie zapamiętano wśród tłumu
    białych koszul,ale i w miarę elegancko.A mianowicie miałam czarną koszulę z
    przypinkami(na kołnierzyku :P),czarną spódnicę przed kolano z housa( z czachą
    :P),długie,czerwone trampki i czerwoną wstążkę na głowie.Z biżuterki to
    kolczyki z kolorowymi kulkami i mój szczęśliwy opal na rzemyku.Bardzo mi
    brakowało tego czerwonego krawatu,no ale i tak ludzie twierdzą,że wyglądałam
    charakterysztycznie:D
    Kiedy weszliśmy do klasy było już więcej luzu i można było zobaczyć jak
    wyglądają ,co poniektórzy ludzie skazani na moje towarzystwo.Przede mną
    siedziała jakaś rozchichotana lalunia(rżała dosłownie co kilka minut) w
    spódniczce na pół tyłka i tapetą niemałą;)W drugim rzędzie trząsł się jakiś
    anemiczny chłopczyk ;) ,a za mną roztaczał się tłum identycznych diewczynek w
    białych koszulach i dwie wyraziste czarnule tipsiary.Co chwilę ktoś mnie pytał
    czy przypadkiem też nie jestem "stąd",bo jak się okazało pół klasy pochodzi z
    okolicznych wsi.
    Mamy w klasie też prawdziwą "panią dyrektor" ,która co chwilę wchodzi Ci w
    zdanie i nadaje:
    "A mnie ostatnio przesłuchują na komisariacie w roli świadka!"
    "Byłam pzredwodniczącą skzoły!"
    "Zastanwiałam się nad internatem i stancją ale jednak wylądowałam tutaj choć
    bardzo nie chciałam..och"
    "A ja to byłam redaktor naczelną gazetki szkolnej!"
    Nie wiem jakby tu ją przyciszyć.Kiedy już myślałam ,że nie ma dla mnie nadziei
    zobaczyłam w dali taką faaajną dziewczynę w długiej powiewającej
    ,rozkloszowanej spódnicy,kolorowych glanach i w burzy loków.Kiedy się
    dowiedziałam,że jest w mojej klasie to aż rzuciałam się jej na szyję:)
    Tak więc mam bratnią duszę w tej dziwnej klasie.
    Mój wychowawca uczy chemii i ma fryzurę Leo diCapria(nie wiem jak sie pisze)z
    "Titanica".Podczas wycieczki po szkole zatrzymał się przed panem od matmy i
    bardzo głośno powiedział "Ten człowiek zrujnuje wam życie!"
    Co więcej gdy wyczytano na uroczystości jego nazwisko,cała skzoła jakby się
    ożywiła i spuściłą mu wielki aplauz...
    Po wycieczke czarne tipsiarki malując usta błyszykami ulotniły się bardzo
    szybko,a reszta dziewcząt powiedziała,że jednak nie chce pójść do parku na
    "wieczorek" zapoznawczy tłumacząc się niewygodnymi,niebotycznymi szpilkami:)
    I narazie tyle.
    Obserwuj wątek
      • hermina5 Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 16:54
        No to jeszcze ze trzy lata i kolejny spęd na studiach:))))))))
      • gwiazda_lora Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 16:55
        ważne ze masz chociaz jedną normalną osobe :D moze ci sie jeszce klasa
        rozkreci :D:D
      • kum-nye Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 17:13
        A potem i tak się okaże, że każdy jest inny niż Ci się obecnie wydaje:)
        • gosiaqus Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 17:20
          dokladnie tak, dla przykladu- identyczny anemiczny chlopak o maly wlos nie stal
          sie moim facetem :)- bo wyrosl :) chichoczaca sie laska to moja najlepsza
          kumpela, "pani dyrektor" rowniez, i tak dalej, o
          jedynychwygladajacychnanormalneosobach nie wspomne:) zycze milej aklimatyzacji,
          aha, przez 3 lata nie potrafilam sie dogadac z pewnymi "typowymi identycznymi
          osobami," kotre nie mialy ochoty sie integrowac, ale wczoraj bylam z nimi na
          piwie i jest super :) zycze fajnych kolezanek i kolegow- ja mialam ich tylko 3
          w klasie :)
          • se.la.vie świetnie to opisałaś :) n/t 01.09.05, 17:26

      • b_bb Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 17:16
        Fajne sprawozdanko. :))
        Będzie dobrze, zobaczysz, a ci dziwaczni ludzie za jakiś czas okażą się (oby)
        całkiem sympatycznymi i niegłupimi osobami. Stres robi swoje i większość
        zachowuje się sztucznie w nowym otoczeniu. Pozdrawiam. :)
      • woszka Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 17:30
        u mnie bylo podobnie w pierwszej klasie.
        co prawda bylo tylko 11 dziewczyn, ale do teraz tworzymy zgraną paczkę :)
        niestety moja najlepsza kumpela z ławki, ktora wtedy poznałam, przepadła - ale trudno sie dziwic, bo miała inne priorytety niz my wszyscy.
        z poczatku kazdy jest stremowany i bardzo powierzchownie ocenia innych, starajac sie sam jakos zaprezentowac - moja klasa dopiero po miesiacu sie zorientowała, ze mam kolczyk we brwi - wczesniej nikt na to nie zwracal uwagi.

        na WOK-u w ramach wychowania doi zycia w rodzinie, po jakichs 2 miesiacach w nowej szkole, kazdy z nas dostał 26 kartek i miał za zadanie napisac kazdemu jakies mile zdanie o nim. wlasciwie dopiero po tym doswiadczeniu okazalo sie, ze wszyscy sa bardzo zgrani i nie ma zadnych osob nielubianych czy outsiderów.
        calkiem fajna zabawa, polecam.
        a tobie zycze powodzenia w nowej szkole - to wcale nie jest az takie trudne:)
      • lucy215 Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 19:52
        Selavie, nie osądzaj ludzi po pozorach....(sentencja jak ta lala)
        Z licealnej klasy farbowane na czarno i żółto pinkbabes (no...wyrosły już z
        tego)są moimi przyjaciółkami, a chłopak który szeleścił dresem jest dobrym
        kolegą. Natomiast alternatywni ludzi się wykruszyli,po długich kłótniach i
        rozczarowaniach...
        • se.la.vie Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 19:58
          trochę źle to odebrałaś.
          Chciałam napisać to,co zobaczyłam.Chciałam opisać pierwsze wrażenie jakie
          stwarzają te osoby.
          Ludzi tych ocenię dopiero wtedy gdy ich lepiej poznam.A narazie to co widziałam
          ,to napisałam.
          • lucy215 Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 20:45
            Dobrze zrozumiałam :) Ale zauważ ze już zdążyłaś poukładać ich do swoich
            szufladek w głowie - ta jest tipsiara, ta chichoce a ta jest fajna - taki jest
            mechanizm poznawania wszystkiego niezaleźnie od chęci :o) Przechodziłam przez
            to samo, a mimo to na studiach pojawiły się znajome problemy.
      • r.richelieu Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 20:37
        wolałabyś być w męskiej klasie? ;) 6 dziewczyn i 24 chłopców, mat-fiz,
        oszczędzono mi widoku wypirzonych w tipsy panienek
        • lunalovelight Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 20:52
          rich, to Ty w mat-fizie bylas? ale bylas tam, bos taka uzdolniona w tych
          dziedzinach czy przypadkiem? bo ja, totalny tluk w dziedzinie nauk scislych,
          wybralam z wlasniej, nieprzymuszonej woli onegdaj klase informatyczna i potem
          plakalam krokodylimi lzami ;)...
          • se.la.vie Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 21:33
            Chyba nie ma gorszej osoby z matmy ode mnie.Potrafię 8 godzin uczyć się do
            klasówki i dostać pałę.
            I wogóle wole te stado żeńskie niż nieprzewidywalne stado męsie ;)
          • weronikaa89 Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 21:36
            Bardzo ciekawie to opisałaś se.la.vie, postaram sie aby mój opis był w miare
            strawny. Tak więc, rozpoczęcie o 8.30, pół godziny po środku nocy jak dla mnie.
            Ale byłam w stanie się poświęcić. Ciiii, niech nikt nie mówi że obudziłam sie o
            5 i nie mogłam spać ;). Pod szanownym LO tłum przestraszonych licealistów.
            Najpierw spotkanie na auli z dyrektorem. Słusznie jest matematykiem, przez
            godzine mówił o wykresach, kto jak procentowo mature zdał itd. Gdzieś tak w
            połowie odpłynełam w siną dal. Potem z wychowawcą w klasie, poszło łatwo i
            przyjemnie, pan profesor ;) powiedział krótko zwarcie i na temat. Klasa...
            wydaje sie sympatyczna, nie dostrzegłam żadnych odchyłów w rodzaju tipsów,
            sztucznych rzęs i mikro mini, ale pozory mylą, tak że... A w środe wyjazd na
            wycieczke integracyjną, już sie cieszę :D
            • mendosita Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 22:12
              Mój Boże, pierwsza klasa, kiedy to było... Chyba jestem stara, buu...
              • lunalovelight Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 22:13
                no w moim przypadku bylo to 9 lat temu :).
                • mendosita Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 22:28
                  W moim 8, a więc nie oszukujmy się- młode już nie jesteśmy ;))
                  • lunalovelight Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 22:31
                    mysle, ze nawet powinnysmy sie rozejrzec za odpowiednim ubraniem do trumny ;)...
                    [mam nadzieje, ze nikomu nie wadzi czarny humor].
                    • mendosita Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 22:33
                      hahaha, mi wręcz taki humor doskonale komponuje się z dzisiejszym nastrojem ;)
                      • schaetzchen Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 01.09.05, 22:37
                        Selavie, powodzenia w nowej szkole!!!
                  • r.richelieu Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 02.09.05, 00:13
                    dobhra, dobhra, kokietki, chłopcy z liceum na pierwszy dzień kobiet
                    przygotowali nam, znaczy naszej szóstce, między innymi po plakacie o
                    denominacji. Znaczy krótki przelicznik starych na nowe w postaci jak to tylko
                    młode chłopię z mat-fizu może wymyśleć, a chce zrobić psiukusa. Pamiętacie
                    kiedy była denominacja? Noo
          • r.richelieu Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 02.09.05, 00:08
            no ten tego, jak już mówiłam gdzie indziej, moje zboczenie obejmowało i matmę.
            Obejmuje (tak to właściwe słowo ad zboczenie) do teraz zresztą. Noo, szczęście
            do matematyczek miałam. I w liceum nie doceniałam korzyści płynących z męskiej
            klasy, błędy młodości, hehe, gdzie ja teraz tylu chopców naraz spotkam. ;)

            co do Sylwii. O cholewcia, w tym mat-fizie właśnie miałam wychowawczynię
            chemicę.. Biadoliła strasznie, że fizyki mammy 2 razy tyle co chemii, więc
            godziny wychowawcze były naturalnie chemią
            • raggio.del.sole Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 02.09.05, 00:15
              eh pierwsya klasa...ciekawe kogo ja na pierwszym roku na studiach spotkam.. juz
              sie boje :)
      • n_nicky Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 02.09.05, 00:30
        3 lata temu też stworzyłam sprawozdanie z rozpoczęcia liceum. Biol-chem, 8
        chłopaków, reszta dziewczyn. Przez te trzy lata wszyscy się pozmieniali, jakby
        stali się nowymi osobami. Ale mimo to nie zżyliśmy się ze sobą. Nawet nie wiem,
        co większość mojej byłej klasy będzie robić od października...(poza kilkoma, z
        którymi się przyjaźnię)
        • laylaaaaa Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 02.09.05, 07:29
          moje rozpoczęcie było na sali, zebrali tam wszystkie klasy 1 i ustawili
          grupkami, klasowo. podeszłam do swojej, same czarno-białe niziutkie dziewczynki,
          wyglądały jakby szły do gimnazjum. tipsiary żadnej nie mam, na szczęście. no i
          chłopców AŻ 6, miało być 2. narazie pamiętam tylko 2 imiona dziewczyn, z którymi
          siedzę (ławki są 4 osobowe) ale dziś się to nadrobi.

          niepotrzebnie tak się bałam tej szkoły, jest ok.
      • mariposa18 Re: Sprawozdanie z Rozpoczęcia 02.09.05, 13:27
        fajne sprawozdanie!:)
        ja pierwszego dnia na studiach w ogole w sali nie zauwazylam ludzi z ktorymi
        sie teraz przyjaznie "na smierc i zycie":)))a Ty ktorych ocenilam na wmiare ok
        okazali sie swiniami!pozdrwaiam!i zycze milych di w szkole oraz szybkiej
        aklimatyzacji:)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka