tralalumpek 10.05.06, 11:27 bolerko! noszone przez te sama grupe kobiet ktora uwielbia biale paski! panoszy sie na ulicach w najrozniejszych kolorach i formach Jest po prostu boskim elementem garderoby! nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
markizza Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 11:35 prawdaz:) Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 11:37 w Poznaniu jeszcze nie wszechobecne, ale być może chadzam nie tymi ulicami. Odpowiedz Link Zgłoś
misiak38 Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:19 conena napisała: > w Poznaniu jeszcze nie wszechobecne, ale być może chadzam nie tymi ulicami. mnie nie widziałaś jeszcze??? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
orzeszek_solony Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 11:49 Bolerko bolerku nierówne. Czasem bywa ciekawym uzupełniem całości stroju, ale też wszystko zależy od smaku i umiejętności zestawiania ciuchów, a umiejętnośc owa, obserwując polską ulicę, nalezy raczej do rzadkości. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 11:53 Może coś ze mna nie tak, ale ja np. w ogóle nie wiem co to jest . Jak to wyglada? Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 13:46 totalna_apokalipsa napisała: > Może coś ze mna nie tak, ale ja np. w ogóle nie wiem co to jest . Jak to > wyglada? ja też nie wiem, co to bolerko :-o, kojarzy mi sie toto z czyms, co sie zakładało naście lat temu na wesela i sylwestry, takie "cos" ledwo zakrywające biust, jakby marynarka, ale ucieta w połowie, z przodu zaokrąglone brzegi, raczej ozdoba niż praktyczna rzecz. takiego czegoś na ulicach nie widuję, marynarki - tak. przykład: images.google.pl/images?q=bolerko&hl=pl Odpowiedz Link Zgłoś
orzeszek_solony Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 14:08 Teraz bolerko oznacza najczęsciej cos takiego: www.allegro.pl/item100982721__52]hot_sexy_urocze_bolerko_super_okazja_.html ale też i to: www.allegro.pl/item101227021__swietne_seksowne_bolerka_najtaniej_kolory_.html lub to: www.allegro.pl/item101227021__swietne_seksowne_bolerka_najtaniej_kolory_.html a nawet to: www.allegro.pl/item102371822_azurowe_bolerko_delikatne_i_lekkie_jak_piorko.html Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 14:31 Aha, dziękuję, bo naprawdę nie miałam pojecia co by to mogło być:) Odpowiedz Link Zgłoś
miss_paradox Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 13:09 raczej nie Odpowiedz Link Zgłoś
pistacja5 Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 13:56 jakoś nie widuje bolerek na pięknych ulicach mego miasta .. a sezon na biale kozaczki nareszcie się skończył :) Odpowiedz Link Zgłoś
apfel27 Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 14:27 wcale sie nie skonczyl. wiosna i latem wielbicielki tego stylu czesto paraduja po ulicach w bialych kozaczkach, minioweczkach i topikach ledwo zaslaniajacych biust. wczoraj taka widzialam. jest bardzo cieplo wiec panienka miala na sobie: biale kozaczki na szpilce, dlugie za kolano, dzinsowa mini i malutki topik. do tego skora spalona na kolor sraczki pomieszanej z pomarancza i dluuugie biale od rozjasniania wloski:) tylko torebki nie kojarze ale jak znam zycie pewnie byla biala i nastroszona cekinami, fredzlami i innymi ozdobkami. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 14:34 apfel27 napisała: > wcale sie nie skonczyl. wiosna i latem wielbicielki tego stylu czesto paraduja > po ulicach w bialych kozaczkach, minioweczkach i topikach ledwo zaslaniajacych > biust. wczoraj taka widzialam. jest bardzo cieplo wiec panienka miala na sobie: > > biale kozaczki na szpilce, dlugie za kolano, dzinsowa mini i malutki topik. do > tego skora spalona na kolor sraczki pomieszanej z pomarancza i dluuugie biale > od rozjasniania wloski:) tylko torebki nie kojarze ale jak znam zycie pewnie > byla biala i nastroszona cekinami, fredzlami i innymi ozdobkami. a one sie smieja z tych, co zapieprzaja w złotych balerinkach. kwadratura kola. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 14:34 A w takich butach za kolano w prawie letniej pogodzie to chyba człowiek się lekko gotuje? Dlaczego taką furorę robi u nas ten styl dziwki z Bronxu? Możecie sie smiać, ale ja tego naprawdę nie pojmuje ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 14:43 totalna_apokalipsa napisała: > A w takich butach za kolano w prawie letniej pogodzie to chyba człowiek się > lekko gotuje? Dlaczego taką furorę robi u nas ten styl dziwki z Bronxu? Możecie > > sie smiać, ale ja tego naprawdę nie pojmuje ;/ Ja tez tego nie pojmuje, tak samo jak nie pojmuje tego przezywania permanentnego na forum, ze plastiki łażą, że solarium to ich drugi dom, że białe kozaczki, że frędzle, że tipsy, że dziwkarski styl. No i świetnie, kto ma wiedziec, że to badziewie ten wie, cieszcie sie, ze łazą takie tandety po ulicy, przynajmniej macie tło dla swego wspaniałego gustu. Doprawdy, nie wiem, ile mozna sie podniecac tym tandeciarstwem, może już czas na meliskę?? Odpowiedz Link Zgłoś
pistacja5 Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:24 Może i masz rację wyjadaczko, może czas już przestać, tyle tylko ,że ten temat się nie nudzi, jest kontrowersyjny jak sama Doda. Nie podoba mi się tipsiarski styl ( złote balerinki też niestety nie choć wiem ,że są teraz "dżezi") ale napiętnować kozaczki trzeba, bo to wręcz obowiązek :) Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:26 pistacja5 napisała: > Może i masz rację wyjadaczko, może czas już przestać, tyle tylko ,że ten temat > się nie nudzi, jest kontrowersyjny jak sama Doda. > Nie podoba mi się tipsiarski styl ( złote balerinki też niestety nie choć > wiem ,że są teraz "dżezi") ale napiętnować kozaczki trzeba, bo to wręcz > obowiązek :) a moze juz czas zaczac działać wg zasady: żyj i dac żyj innym?? Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:32 Słuchaj, dla mnie ktos może nawet nosić wełnianą czapkę w lipcu, wisi mi to, gdyby nie to, ze owe osoby w białych kozaczkach zazwyczaj mają dwie męczące cechy: - potwornie, nieludzko przeklinają, w niedzielę miałam przyjemność jechac wiecozrem po raz kolejny z całym takim autobusem i można sie załamać;/ Gorzej to chyba tylko po meczu jest. - druga dość nieprzyjemną cechą jest wywrzaskiwanie na cały autobus osobom w nim zgromadzonym, co sie o nich myśli - tzw. cichy szept na 3 km, skierowany do kolezanki. I dlatego jakoś wolę owe panie w neikształtnych workach, choć być może i wsród nich są takie przypadki;/ Odpowiedz Link Zgłoś
pistacja5 Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:37 starawyjadaczka napisała: > a moze juz czas zaczac działać wg zasady: żyj i dac żyj innym?? Nie zrozumieliśmy się - napisałam obowiązek z lekkim przymrużeniem oka ;) Na dowód napisze ,że moja kumpela , bardzo fajna baba nosi biale kozaki zimą i nie planuje jej zamordować z tego powodu :) Więcej humoru forumki , pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
apfel27 Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 11.05.06, 08:28 jakos nie zauwazylam, zebym sie nadmiernie tematem podniecala. napisalam jedynie, ze lato nie przeszkadza panienkom biegac w bialych kozaczkach. napisalam rowniez jakis czas tewmu, w innym watku ze nie ma co przesadzac bo nie widuje na ulichach tych tandeciar zbyt wiele. wiec moze to ty sie za bardzo podniecasz? w takim razie juz wiesz co powinnas zrobic: meliske wypic... Odpowiedz Link Zgłoś
daggy4 Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 14:44 nie tylko u nas robi furore, a pamela anderson to co? i takie rozne z CA. paris hilton nie ma lepszego gustu od dziwki z bronxu, tylko wiecej pieniedzy. pelno jest przypadkow na calym swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 14:51 każdy ma inny gust, nie wszystkie musza latac w złotych balerinkach i falbaniastych spódnicach. Nigdy nie ubrałabym sie w stylu białych kozaczków, ale jestem w stanie te dziewczyny zrozumiec, chcą być seksowne, podobają sie swoim facetom i ok. Bardziej nie rozumiem tych, co łażą w glanach, czarnych bezpłciowych worach a'la sukienka, z plecakiem na ramieniu. Ani to seksowne, ani kobiece, ani modne. Odpowiedz Link Zgłoś
daggy4 Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 14:59 ale dobrze zakrywa figure i dodaje zbuntowanego wygladu Odpowiedz Link Zgłoś
orzeszek_solony Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:04 starawyjadaczka napisała: > Bardziej nie rozumiem tych, co łażą w glanach, czarnych bezpłciowych worach > a'la sukienka, z plecakiem na ramieniu. Ani to seksowne, ani kobiece, ani modne > . Czasem zdarza się i tak, że taka w glanach, czarnych,luźnych ciuchach,z plecakiem ma w sobie więcej seksu i kobiecości i magnetyzmu niż ta w powiewnej spódniczce i balerinkach. Jesli więc mamy nie generalizować, to konsekwentnie. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:14 orzeszek_solony napisała: > starawyjadaczka napisała: > > Bardziej nie rozumiem tych, co łażą w glanach, czarnych bezpłciowych wora > ch > > a'la sukienka, z plecakiem na ramieniu. Ani to seksowne, ani kobiece, ani > > modne > > . > > Czasem zdarza się i tak, że taka w glanach, czarnych,luźnych ciuchach,z > plecakiem ma w sobie więcej seksu i kobiecości i magnetyzmu niż ta w powiewnej > spódniczce i balerinkach. Jesli więc mamy nie generalizować, to konsekwentnie. pzeciez nie generalizuje, ale skoro tak atakujecie panienki plastikowe, to moze warto sie zastanowic nad tymi w glanach? Odpowiedz Link Zgłoś
eirenne Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:35 Przecież te w glanach też są tutaj atakowane... Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 16:12 eirenne napisała: > Przecież te w glanach też są tutaj atakowane... > gdzie? ps. doskonale wiesz, ze tipsiary to wątek naczelny tego forum, o glanach nigdy nic nie widzialam. Odpowiedz Link Zgłoś
eirenne Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 21:43 było o tym na pewno, nawet się dopisywałam:) Odpowiedz Link Zgłoś
nadinka_nadinka Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 14.05.06, 16:55 > > > gdzie? > > ps. doskonale wiesz, ze tipsiary to wątek naczelny tego forum, o glanach nigdy > nic nie widzialam. > bylo, bylo i o lysych, znaczy krotkowlosych tez ;-) w watku o okropienstwa czy jakos tak :-) ale zgadzam sie z toba jezeli chodzi o zasade "zyj i daj zyc innym". mi tipsiary nie przeszkadzaja, a na dziewczyny w glanach i z dredami uwielbiam patrzec, bo sama juz nie moge tak sie ubierac. i jeszcze taka anegdotka mi sie przypomniala. mialam na roku kolezanka przeslicza, inteligentna itp., ale ubierala sie jak krolowa polswiatka [mieszanina beaty kozidrak z doda i paris hilton]. kiedys jedna kolezanka mowi do drogiej: ale ta XXX ladna, ale tak sie oszpeca tymi ciuchami. a na to ta druga: ciesz sie, ze tak jest, bo inaczej to nikt na nas uwagi by nie zwrocil:D to tak w ramach OT i bez zadnych wiazacych wnioskow i komentarzy, zeby nikt sie nie rzucil na mnie, ze dla facetow sie ubieram czy jeszce cos innego ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
maraiss Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:09 kobiety, ktore chodzą w workowatych sukienkach nie interesują sie moda, ubierają sie , bo nago biegać nie bedą po ulicy, ale jest im obojętne co na siebie założą... dlaczego? bo pochłaniają je sprawy wyższej wagi jak np. nauka albo sprawy wiary.... :))) Ps: tematy wątków... ja mam alergie na wątki "allegrowe", zwłaszcza umieszczanie linkow do ciuchów z allegro, można odnieść wrażenie, że 99% kobiet w Polsce ubiera sie na allegro:(((( Odpowiedz Link Zgłoś
justynnka Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:11 a co ma nauka do zaniedbania i braku zainteresowania juz nawet nie modnym ale schludnym ubraniem? a wiara nie nakazuje nam nosić workowatych sukienek i zakrywać włosów chustkami ( bo np. poprostu nie chciało sie umyć włosów albo fryzjer nie po drodze). Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:20 justynnka napisała: > a co ma nauka do zaniedbania i braku zainteresowania juz nawet nie modnym ale > schludnym ubraniem? a wiara nie nakazuje nam nosić workowatych sukienek i > zakrywać włosów chustkami ( bo np. poprostu nie chciało sie umyć włosów albo > fryzjer nie po drodze). no wlasnie.... zastanawia mnie tez, ze dziewczyny, ktore krytykują białe kozaczki itp, dziwnym trafem sa nad wyraz wyrozumiałe dla dziewczyn w worach i glanach. Czyzby dlatego, ze sa one dla nich doskonalym tłem? A "biale kozaczki" - jakby nie było często są dla facetów atrakcyjne - nie? Odpowiedz Link Zgłoś
justynnka Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:22 ja akurat białych kozaczków nie mam - mam za to złote szpilki i złotą cekinową torebkę;) a...i złoty pasek:)i lubię siebie na tle szaroburego tłumu:) Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:36 zastanawia mnie tez, ze dziewczyny, ktore krytykują białe kozaczki itp, dziwnym > > trafem sa nad wyraz wyrozumiałe dla dziewczyn w worach i glanach. Czyzby > dlatego, ze sa one dla nich doskonalym tłem? A "biale kozaczki" - jakby nie > było często są dla facetów atrakcyjne - nie? obawiam sie, ze człowiek to nei towar i nie kozak decyzuje o związku z męzczyzną , ale ja już stara jestem , więc może teraz sa inne zwyczaje - poznaje sie na kozaka, na glana, albo na balerinę. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 16:09 totalna_apokalipsa napisała: > zastanawia mnie tez, ze dziewczyny, ktore krytykują białe kozaczki itp, dziwnym > > > > trafem sa nad wyraz wyrozumiałe dla dziewczyn w worach i glanach. Czyzby > > dlatego, ze sa one dla nich doskonalym tłem? A "biale kozaczki" - jakby n > ie > > było często są dla facetów atrakcyjne - nie? > > > obawiam sie, ze człowiek to nei towar i nie kozak decyzuje o związku z > męzczyzną , ale ja już stara jestem , więc może teraz sa inne zwyczaje - > poznaje sie na kozaka, na glana, albo na balerinę. dlatego napisalam "biale kozaczki" w cudzyslowiu, nie zauwazylas? to skrot myslowy. Odpowiedz Link Zgłoś
maraiss Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:45 justynnka napisała: > a co ma nauka do zaniedbania i braku zainteresowania juz nawet nie modnym ale > schludnym ubraniem? a wiara nie nakazuje nam nosić workowatych sukienek i > zakrywać włosów chustkami ( bo np. poprostu nie chciało sie umyć włosów albo > fryzjer nie po drodze). albo masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem albo świadomie dorabiasz ideologie do mojego postu.... nigdzie nie napisałam ,ze brak zainteresowania modą jest równoznaczne z niechlujnym wyglądem albo co wiecej z zaniedbaniem (chociaz moim zdaniem często tak bywa) abo z brakiem dbania o higiene... napisałam tylko kto moim zdaniem tak jak opisała Wyjadaczka chodzi ubrany... napisałam tak na podstawie własnych obserwacji... oczywiscie ,ze nie każdy kto robi kariere naukową albo jest głeboko wierzący nie interesuje sie moda... Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:16 maraiss napisała: > kobiety, ktore chodzą w workowatych sukienkach nie interesują sie > moda, ubierają sie , bo nago biegać nie bedą po ulicy, ale jest im > obojętne co na siebie założą... dlaczego? bo pochłaniają je sprawy > wyższej wagi jak np. nauka albo sprawy wiary.... :))) > to chyba dawno nie byłas na uczelni wyższej, bo takich plastikowych panienek jest tam dostatek :) czyli jak widac nie tylko te w worach pochłaniają sprawy nauki :) jak z wiarą u plastikowych-nie wiem, nie maja tego wymalowanego na twarzy :)tak samo zreszta, jak te w worach. Odpowiedz Link Zgłoś
maraiss Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:33 widocznie moj kierunek to wyjątek, bo pełno tam dziewczyn w workowatych sukienkach, glanach, "sztrykanych" swetrach po kolana itp... chodze ubrana normalnie, w każdym razie nie wyzywająco, przychodzę do instytutu i pytania czy ide na jakis egzamin? odpowiadam, ze nie i pytam się dlaczego tak pomyślała... to w odpowiedzi słyszę ,ze sie niby tak wystoiłam jak na egzamin ( czytaj nie przyszłam w glanach tylko w butach na średnim obcasie, nie w workowatej sukience tylko w prostej spódnicy do kolan)... Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:37 Tak to zawsze etnologia wyglądała:) Odpowiedz Link Zgłoś
hirpi Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 17:43 ej,ej,ej!!!! wypraszam sobie takie wyceczki personalne ;)))))) etnologia wyglada jak sie patrzy Odpowiedz Link Zgłoś
charade Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 14.05.06, 18:15 To nie jest styl dziwki z Bronxu, a raczej tirówki z Rosji. A popularny ten "styl" jest dlatego, że pewnie jest na to popyt. Taka smutna prawda :) totalna_apokalipsa napisała: > A w takich butach za kolano w prawie letniej pogodzie to chyba człowiek się > lekko gotuje? Dlaczego taką furorę robi u nas ten styl dziwki z Bronxu? Możecie > > sie smiać, ale ja tego naprawdę nie pojmuje ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
lucy215 Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 14:55 >bolerko! >noszone przez te sama grupe kobiet ktora uwielbia biale paski! nie generalizujmy. nie mam nic przeciwko bolerkom i białym paskom w granicach dobrego smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
nataliele Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:09 przeciez nie kazdy bialy pasek nie kazde biale kozaczki i nie kazde bolerko jest takie same , niektore fakt sa w badzo zlym guscie ,ale zdarzaja sie wyjatki Odpowiedz Link Zgłoś
ophelia21 Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:20 Naprawde nie rozumiem czemu ma sluzyc ten post... Czyzby brak pomyslow i jechanie po tym co sie trampkom nie podoba? Odpowiedz Link Zgłoś
erienne Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 15:26 hmm... czyzbym i ja zaliczala sie do platikowych panienek... cale ubiegle lato przelatalam w blorekach bo w zwyklym topie czy koszulce bylo mi zwyczajnie za zimno (tak juz mam) a w swetrze ciut za goraco no i ludzie dziwnie spogladali na kobite w swetrze przy 30 stopniach;) a co do bialych kozaczkow to nie lubie ich na rowni ze zlotymi balerinkami Odpowiedz Link Zgłoś
nycole Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 16:05 Starawyjadaczka ma rację - dajcie już spokój tipsarom ,solarom i białym kozaczkom ,bo to już staje się nudne . Mam koleżankę - chodzi na solarium ,nosi tipsy i białe kozaczki a na swoim roku jest najlepsza i nie ma nic wspólnego z pustą lalą . nie oceniajcie ,żeby was nie osądzano . Odpowiedz Link Zgłoś
nycole Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 10.05.06, 16:07 A bolerka są fajne - zależy tylko jakie i z czym się je nosi . Ja posiadam czekoladowe i noszę ,aczkolwiek rzadko . Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Żeby takie "wszechobecne" to nie powiem ... 10.05.06, 16:03 Widzialam w czymsik takim wiązanym jedną dziewczynę - młodą mamę .. Ogólnie nienajlepsze wrazenie, bo do niczego jej to nie pasowało - byłaq w jeansach jakiejś podkoszulce (dosłownie) klapkach - japonkach + to kolerko ni przypiał, ni przyłatał :) Poza nią nikogo :) Swoja drogą to wiazane bardzo mi sie nie podoba, ale to dłuższe z odpowiednim zestawem ? Czemu nie...Niestety to chyba jest na topie u dziewczyn, które wkładają na się co modne, bez względu na to, zcy pasuje do reszty.. Jeśli bowiem pasuje, to w zcym problem? Co do nagany dla białych kozaczków ... Cóz .. nie mam takowych i nie podobaja mi sie kojarzą mi sie kiczowato i tyle ...Ale fakt, cop mi to u kogoś na ulicy przeszkadzać by miało .. Nic .. Jasne, pewnie w głowie sama mi sie zrodzi myśl, ze taka kobieta to bezguście, ale w końcu ma prawo - nie? A ja mam prawo myślec,z e ona nie ma gustu, a ona ,z e ja :) i wszyscy zadowoleni .. :D Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: Żeby takie "wszechobecne" to nie powiem ... 10.05.06, 18:04 Ja tam do bolerek nic nie mam - jednak bardziej podobaja mi sie zapinane na guzik lub jakies takie fikusniejsze niz te z cienkiej bawelny zawiazywane. Chcialam tez zauwazyc, ze nie tylko polska ulica nosi bolerka. Widzialam ich sporo w USA i w czasie mojej niedawnej wizyty do Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Żeby takie "wszechobecne" to nie powiem ... 10.05.06, 18:11 :-))) w mojej szafie wisi piekne aksamitne bolerko :-) ma chyba z 19 lat :-) znów podążam za modą :-))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwka120 moda 10.05.06, 21:32 mam wielka prosbe chcialabym sie dowiedzec jaka byla moda w latach 90.. prosze o odpowiedz... Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: moda 10.05.06, 21:46 bolerko fajna rzecz, ale tylko takie jakie mam urojone w głowie (pamietam jak w liceum, pare lat temu kolezanka miała takie czarne, chyba bede musiała do niej zadzwonic;)) Odpowiedz Link Zgłoś
eirenne Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 11.05.06, 03:44 Kurczę, jeszcze miesiąc temu byłam głęboko przekonana, że bolerka to już miniony hit, a tu proszę, rozkwit dopiero się zaczął:) W styczniu kupiłam sobie bolerko z krótkim rękawem, tanie było, pomyślałam, że odżałuję tych parę groszy i kupię, moda jeszcze przecież wróci nie raz... a wychodzi na to, że kupiłam must-have sezonu... Zabawne, doprawdy:) Ale nie, absolutnie nie jest boskim elementem garderoby, może być zabawnym ciuchem w dobrym tego słowa znaczeniu, figlarnym, powiedziałabym. Ale obawiam się, że jak zwykle masowy gust zrobi z niego żałosną parodię...szkoda słów, lepiej zmilczeć i nie mówić o tej porze o koszmarach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 11.05.06, 08:41 nie mam bolerka i nigdy nie mialam, nawet w czasach szkoly podstawowej jakos mnie ten wlasnie element garderoby nigdy nie pociagal ta bolerkomania uliczna jest po prostu zalosna, kazda panienka czuje potrzebe zalozenia tego cudu nie zastanawiajac sie czy jej pasuje czy nie, czy pasuje do calosci ubioru czy jest po prostu tylko pociesznym dodatkiem dziewczyny z duzym biustem czesto w czyms takim wygladaja jak karmiace matki Odpowiedz Link Zgłoś
magdaksp do tralalumpka 14.05.06, 15:46 tralalumpek ale ty mowisz otej wszechobecnosci bolerek w wiedniu czy w gdzies wpolsce?bo ja wlasnie pamietajac ten watek rozejrzalam sie po warszawskich ulicach i musze ci powiedzeic ze tutaja jakos duzo tego nie wiedze zeby nie powiedzec wcale.nawet wsklepach jakiegos wysypu bolerek nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: do tralalumpka 14.05.06, 16:36 wysyp w wiedniu obserwuje ale i patrzac na fotki polek w bolerkach zastanawiam sie czy sie przypadkiem niektorym lustro w domu nie zbilo i czy nie ladniej by w wielu wypadkach bylo najpierw pomyslec a potem zestawic czasem slepo biegnac za moda dla pospolstwa mozna sie latwo potknac Odpowiedz Link Zgłoś
magdaksp Re: do tralalumpka 14.05.06, 16:57 tralalumpek napisała: > wysyp w wiedniu obserwuje ale i patrzac na fotki polek w bolerkach zastanawiam > sie czy sie przypadkiem niektorym lustro w domu nie zbilo i czy nie ladniej by > w wielu wypadkach bylo najpierw pomyslec a potem zestawic > czasem slepo biegnac za moda dla pospolstwa mozna sie latwo potknac to fakt.wogole duzo ludzi zaklada rozne modne ciuchy i robia to iestety bezmyslnie.pozniej widzisz naulicach mase zle ubranych dziewczyn w modnych ciuchach.tak wzeszlym roku bylo ze cyganskimi spodnicami.nosily je nawet panienki tzw.fanki bialych kozaczkow oczywiscie wich wersji mialy sporo cekinow iwogole wygladaly tandetnie Odpowiedz Link Zgłoś
bluelove Re: do tralalumpka 14.05.06, 16:57 zgadzam sie z Tralalumpkiem ze Wieden jest zasypany bolerkami wszelkiego formatu i masci ;)najczesciej widuje je w polaczeniu z balerinkami-gora bolerko,dol balerinki... :D ale czy ja wiem,czy tak zle to wyglada-moze fakt ze widzac juz piata dziewczyne w ciagu 10 minut w bolerku zaczynasz sie zastanawiac czy to jakas armia ;) ale dla mnie dobrze dobrane do stroju,jest wdzieczne i bardzo praktyczne- np.jadac gdzies rano zakladasz je na sukienke,w poludniowy upal sciagasz,chowasz do torebki i nie musisz nosic zakietu w rece :) ps-z niewyjasnionych przyczyn bolerka nie posiadam :p (jeszcze:D) Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: do tralalumpka 14.05.06, 18:45 widzac juz piata dziewczyne > w ciagu 10 minut w bolerku zaczynasz sie zastanawiac czy to jakas armia ;) pamietam jak bylam w Wiedniu w zimie wszyscy, ale to literalnie wszyscy oprocz mnie mieli na sobie kapote z zielonego lodenu, cos a la ptasznik z Tyrolu; bylam tez, ale innym razem, na wiosne i wtedy wszystkie kobiety mialy na sobie czerwona suknie w czarne kwiaty i czarny aksamitny zakiet cudzoziemki mozna bylo poznac po braku tych elementow ubrania moze to jakis genius locii ze musza sie ubierac jak z sierocinca Odpowiedz Link Zgłoś
krowa_w_kropki Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 11.05.06, 12:59 Hmm, bolerek nie lubię i nigdy nie lubiłam, nie posiadam żadnego, ale nie przeszkadzają mi na ulicy. Ale biały pasek? Do jednej z moich letnich sukien najładniej wygląda właśnie biały, cienki pasek i jakoś nie widzę w tym nic szczególnie dziwnego. A co jest z nimi nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelka171 Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 14.05.06, 14:57 biały pasek i bolerka są ok tylko że ja nie nawidze jeśli na każdym kroku widze dziewczyny poubierane w te same ciuchy tak jak teraz np. w bolerka Odpowiedz Link Zgłoś
yamajka Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 14.05.06, 16:45 nie spotykam sie czesto z tymi bolerkami, poki co przynajmniej. A przy okazji chciałam zapytac czy te bolerka pasuja do kazdej figury? Odpowiedz Link Zgłoś
nadinka_nadinka Re: wszechobecne, ukochane, niezastapione .... 14.05.06, 17:03 mnie sie niektore bolerka podobaja, ale niestety nie moge nosic. lustro nie pozwala i te nieszczesne atrybuty ;( Odpowiedz Link Zgłoś