Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Armani w Warszawie :)

    14.05.06, 17:08
    Powoli się cywilizujemy coraz bardziej :)
    W listopadzie mają otworzyć w Warszawie Armani. Powoli, powoli i u Nas będą
    najlepsze domy mody :))
    Obserwuj wątek
      • threadless Re: Armani w Warszawie :) 14.05.06, 17:34
        jesliby jeszcze pensje podwyzszyly sie do poziomu europejskiego, to juz w ogole
        bylaby pelna cywilizacja;) ale przy obecnej ekipie rzadzacej to watpie...
      • jaleo Re: Armani w Warszawie :) 14.05.06, 17:37
        hotally napisała:

        > Powoli się cywilizujemy coraz bardziej :)
        > W listopadzie mają otworzyć w Warszawie Armani.

        Oj, gdyby tylko cywilizacja na tym polegala...
      • la.parisienne Dalej pleciesz glupoty 14.05.06, 18:01
        Ales sie wycylizjowalas alohu, na zdjeciach jestes ubrana jak nedzara. Wogloe
        jest niedorobobiona, zero klasy, pieknnie masz mieszkanie, gdzie takie slamsy
        znajduja sie w Polsce.
        Btw. Czy przyslali Ci juz suknie od Chloé za 7000 euro, bylam sasiedzko na
        avenue Montaigne u Diora. W Chloé pogadalam sobie z personelem, nie mieli jak
        dotad zadnego zamowienia z Polski na suknie za 7000 tys euro min. Oczywiscie
        twoja sukienka Chloé bedzie pochodzic z allegro i kosztowac 12O zl.
        Dobrego bujania, juz nawet nie czytam tego forum, co wpienia babsztyla z
        hameryki, bo jestescie smieszne, co drogie pytanie dotyczy kopii z allegro
        albo, ze bluzeczki letnie za 200zl zl to przegiecie????? Przeciez to cena
        obiadu w Paryzu w przecietnej restauracji dla jednej osoby!!!!
        Po co sie pytac czy jakas torba z allegro za 150zl jest oryginalna (bo dla was
        to znaczna suma jak na torebke, jak mozecie zamowic katalog Lusia Vuittona, i
        kupic karta kredytowa bez problemu autentyk, jezli tylko macie na biezacym
        koncie 8 tys zl, tudziez minimum taka zdolnosc platnicza na niej. Przy zakupch
        powyzej 500 euro sklepy firmowe Diora, Chanela, Chloé czy nawet kasy w Galeries
        Lafayettes kontaktuja twoj bank, ciekawa jestem ile z was mam na bizacym koncie
        w kazdym momencie 10.000 zl.
        Do widzenia, wiecj tu nie zagladam, bo nie ma z kim pogadac. Jeszcze Nadobna
        jako tako znala sie na pieknych i drogich rzeczach i nie opowaiadala glupot,
        reszta sobie linkuje bez przerwy, niestety wlacznie z umaa bizuterie albo inne
        wielkie markik , na ktora polska "modelka" nigdy nie bedzie stac. Wiem, ile
        zarabiaja srednioprosperujace modelki w Paryzu, zadnych kolosalnych sum nie
        zarabiaja, za pokaz w cororcznym Salon de lingerie sa placone 300 euro. Mam
        kolezanke, ktorej sie znudzilo marznac i pokazywac dupe w stringach nawet dla
        Lejaby cyz Lise Charmel za taka smieszna sume. Domoroslych modelek jest tu
        pelno, jezeli zarabiaja 4 tys euro to juz jest swietnie, reszta ma od czasu do
        czasu pokaz czy sesje za 300 euro. Te z bogatszych krajow jak kraje
        skandynawskie czy z pin. Ameryki zwijaja zagle i do domu. Pocztaj sobie CV
        Darii Verbovy, nikt jej dlugo nie chcial, a zyc po trzy w 20 m2 studio czyli
        kawalerce mozna, ale jak dlugo nawet jezeli to Paryz.
        • magdaksp Re: Dalej pleciesz glupoty 14.05.06, 19:00
          j tam bardziej sie ciesze ze erykahbadu bedzie w Polsce anie jakis armani:)
          • threadless Re: Dalej pleciesz glupoty 14.05.06, 19:03
            bylam na jej koncercie kilka lat temu w sali kongresowej i musze powiedziec, ze
            bylo magnetycznie
            • magdaksp Re: Dalej pleciesz glupoty 14.05.06, 19:08
              to moja ukochana zagramaniczna wokalistka:)do kongresowej nie poszlam niestety
              zbraku kasy ale jutro lece po bilet.wogole to jakis cud ze ona unas gra bo ani
              zadnej nowej plyty ani nic ,same koncerty wstanach atu koncert wstolicy!
              najpierw open'er apotem eryczka:)
        • hotally Re: Dalej pleciesz glupoty 14.05.06, 21:02
          "> Ales sie wycylizjowalas alohu, na zdjeciach jestes ubrana jak nedzara.
          Wogloe
          > jest niedorobobiona, zero klasy, pieknnie masz mieszkanie, gdzie takie slamsy
          > znajduja sie w Polsce. "

          - sama jesteś nędzarą. "Gó.., które dostało się na tacę i myśli, ze jest
          kremówką". Pokaż swoje szaty, swoje zdjęcia, gdzie zdjecia safarii?
          - jestem ubrana jak normalna nastolatka, a nie ala stara baba (tak, te ubrania
          są versace, d&g, r.cavalli etc jak również mango, zara, motivi... ale o tym juz
          kiedys pisałam, poszukaj se)
          - a skąd Ty wiesz jak i gdzie ja mieszkam?:) Na blogu nie ma zdjęć z mojego
          mieszkania :)

          "> Btw. Czy przyslali Ci juz suknie od Chloé za 7000 euro, bylam sasiedzko na
          > avenue Montaigne u Diora. W Chloé pogadalam sobie z personelem, nie mieli jak
          > dotad zadnego zamowienia z Polski na suknie za 7000 tys euro min. Oczywiscie
          > twoja sukienka Chloé bedzie pochodzic z allegro i kosztowac 12O zl. "
          - nie przysłali jeszcze :))
          - a na allegro to ty szukasz plaszczy chanela. HAHAHA WIESNIARA PROSI LUDZI O
          UŻYWANY PLASZCZ Z ZESZŁEGO SEZONU.

          "bo jestescie smieszne, co drogie pytanie dotyczy kopii z allegro
          > albo, ze bluzeczki letnie za 200zl zl to przegiecie????? Przeciez to cena
          > obiadu w Paryzu w przecietnej restauracji dla jednej osoby!!!!"
          - MOŻE DLA KOGOS TO JEST przegiecie, smieszne? W Paryżu sredni obiad kosztuje
          200zł, w PL 50, ale możesz zjeść w restauracji za 3000. wIECEJ ZARABIACIE-
          WIĘCEJ WYDAJECIE. Nieznajomość podstawowych zasad ekonomii robi z Ciebie debila.

          "bo dla was
          > to znaczna suma jak na torebke, jak mozecie zamowic katalog Lusia Vuittona, i
          > kupic karta kredytowa bez problemu autentyk, jezli tylko macie na biezacym
          > koncie 8 tys zl, tudziez minimum taka zdolnosc platnicza na niej. Przy
          zakupch
          > powyzej 500 euro sklepy firmowe Diora, Chanela, Chloé czy nawet kasy w
          Galeries
          >
          > Lafayettes kontaktuja twoj bank, ciekawa jestem ile z was mam na bizacym
          koncie
          >
          > w kazdym momencie 10.000 zl. "

          - Ja mam torebke LV zamawianą przez sklep internetowy eluxury.com (czyli link
          przechodzi z oficjalnej strony lv) i nikt mi karty nie przeswietlał.
          - a kto ma ile hajsu na koncie nie powinno Cie obchodzic, bo to nie ładnie
          wsadzac łeb w cudze rachunki.


          A tekst o modelkach- normalnie wszystkich tak olśniłaś, że pospadały Nam majtki
          z wrażenia, więc nie opuszczaj Nas, bo same zginiemy w tym czarnogrodzie!!
        • threadless Re: Dalej pleciesz glupoty 14.05.06, 21:34
          wiem, ze to offtopic, ale zastanawia mnie, czy komus na tym forum torby LV
          autentycznie sie podobaja? w sensie: czy waszym zdaniem sa ladne? czy sa raczej
          po prostu swiadectwem pewnego statusu i dlatego 'trzeba je miec'?
          ani mi ani zadnej mojej kolezance te torby sie nie podobaja. mnie osobiscie
          strasznie denerwuja te literki, jako ze generalnie zle sie czuje z
          metkami/nazwami firmy na wierzchu. poza tym mozna chyba pozwolic sobie na
          generalizacje, iz prawie WSZYSCY je nosza, czy to oryginalne czy podrabiane.
          oczywiscie jest roznica miedzy noszeniem oryginalu i podroby, ale mnie wlasnie
          ta popularnosc wsrod brytyjskich chavs'ów czy polskich fanek orsay'a, noszacych
          LV ze straganu, dodatkowo zraza to tych toreb. stad wydaje mi sie,ze torby LV z
          jakiegos powodu trafiaja w poslednie gusta. co o tym myslicie?

          • ingeborg Re: Dalej pleciesz glupoty 15.05.06, 15:40
            LV są paskudne. Zresztą jak wiele markowych ciuchów. Zreszta, z nimi jest tak,
            że jak widziałaś jedną - widziałaś wszystkie.
      • kicia-kicia Re: Armani w Warszawie :) 14.05.06, 19:11
        te "firmowe" sklepy w polsce to jakas parodia tych na zachodzie, np. taki
        maxmara to ma chyba tylko jakieś odrzuty z innych europejskich sklepów, nic
        porządnego, pojedyńcze rzeczy z aktualnych kolekcji, jedynie ceny tam
        eurpoejskie. no i niestety być może ma to coś wspólnego z tym że prawie nikogo
        na takie ciuchy nie stać w Polsce...
        zaglądam tu czasem, raczej nie regularnie, ale jeszcze nie widziałam zeby
        hotally pokazywała jakieś ubrania firmowe, głównie tylko gada że kupuje niby.
        pokaż coś hotally
        • magdaksp Re: Armani w Warszawie :) 14.05.06, 19:15
          ale naprzyklad zaskoczyla mnie siec marks&spencer.weszlam do takiego sklepu w
          londynie i tam ich ciuchy sa tragiczne ,jakies szmaty straszne aw polsce ten
          sklep jakis poziom trzyma i ich ubrania sa ze tak powiem na topie i nawet
          jakosciowo wydaja sie byc ok.chociaz ja tam nie kupuje:)
          • alex_koz Re: Armani w Warszawie :) 14.05.06, 19:22
            magdaksp napisała:

            > ale naprzyklad zaskoczyla mnie siec marks&spencer.weszlam do takiego sklepu w
            > londynie i tam ich ciuchy sa tragiczne

            bo M&S to po prostu taki dom towarowy, co nie ma ambicji by trendy kreowac,
            przyciagajacy glownie starszych klientow, oferujacy podobne ciuchy w kazdym
            sezonie. jak dla mnie od zawsze jego popularnosc byla fenomenem, ale na
            przyzwyczajenie pewnie mozna to zwalic;)
            • magdaksp Re: Armani w Warszawie :) 14.05.06, 19:24
              czesto wtym sklepie w roznych agielskich ksiazkach jedzenie kupuja ciuchow juz
              raczej nie:)
        • zettrzy Re: Armani w Warszawie :) 14.05.06, 19:18
          jej zdjecia sa na blogu i tam mozesz zobaczyc ja i jej "firmowe" ubrania
          • kicia-kicia Re: Armani w Warszawie :) 14.05.06, 19:22
            chodzi o to że ja na tym blogu się nie dopatrzyłam właśnie nic
            ubrania normalne, wręcz przeciętne, szaliki beznadziejne,
            pomyślałam że może oszczędza te "firmowe" na inne okazje
            • zettrzy Re: Armani w Warszawie :) 14.05.06, 19:26
              wlasnie dlatego napisalam "firmowe" a nie firmowe
              • kicia-kicia Re: Armani w Warszawie :) 14.05.06, 19:27
                a
                pojęłam
      • pianazludzen respect 14.05.06, 19:44
        podziwiam cie ally za to że udało ci sie wykurzyć skutecznie la parisienne z
        forum,

        mnie się to nigdy mimo prób nie udało :)
        • zettrzy Re: respect 14.05.06, 19:47
          mnie tez nie
          ale nie ciesz sie przedwczesnie bo nie wiadomo czy parowa jednak nie wroci
          • magdaksp Re: respect 14.05.06, 20:03
            aja mysle zresta nie tylko ja ze ona parowe bardzo ładnie zastepuje.nie
            widzicie podobienstw:)?
            • pianazludzen Re: respect 14.05.06, 20:13
              hmmm ja kiedyś myślałam że la.parisienne to sztuczny twór mający nakręcać
              forum, ale teraz sobie z pewnych względów myślę, że tak nie jest. po drugie na
              prawdę po ziemi chodzą tego typu ludzie, o takich poglądach co ona, mam takiego
              kolegę, nomen omen paryżanina, czasem myślę że to spoko gość, dużo wie i na
              wiele tematów można z nim porozmawiać, a czasem powala mnie jego głupota (m.in.
              jego tekst że nie mogę być dla niego typowym przedstawicielem polskiego narodu,
              bo jestem inteligentna :/ hmmm)

              natomiast hotally jest zupełnie inna osobowością. czasem jest przesympatyczna,
              a czasem całkowicie zbija mnie z tropu niektórymi tekstami. Po drugie widać
              jaskrawo różnice w statusie społecznym obu pań mimo że mówią równie często o
              pieniądzach - jestem w stanie uwierzyc że parisienne jest dobrze sytuowaną
              osobą, to hotally być może zaczyna dysponowac większymi sumami pieniędzy,
              jednak widać że to nie jest poziom materialny, na którym żyła przez większość
              zycia i teraz bardzo ją ekscytuje to że na niektóre rzeczy może sobie pozwolić,

              moim zdaniem różnią się więc trochę.
              • zettrzy Re: respect 14.05.06, 20:21
                > hmmm ja kiedyś myślałam że la.parisienne to sztuczny twór mający nakręcać
                > forum, ale teraz sobie z pewnych względów myślę, że tak nie jest

                zauwaz ze teksty parowy sa pelne sprzecznosci, nie mowiac juz o roznicach
                sposobu wypowiedzi - czasem czyta sie to jak belkot malolata plci meskiej,
                czasem jak rojenia 80-latki, a czasem jak tekst generowany przez program
                do tego, parowa nie ma jednego atrybutu jaki kazdy przypadek uzaleznienia od
                sieci predzej czy pozniej nabywa, tj. cyfrowki i zdjec; a ile razy obiecywala
                swoje zdjecia i co?

                hotally zgadzam sie jest prawdziwa osoba, nie bardzo rozumiem dlaczego ktos by
                ja porownywal do parowy bo jest zupelnie inna, moze sie podobac czy nie, ma
                takie czy inne wady czy zalety jej sprawa, ale z cala pewnoscia nie pisze tutaj
                aby robic awantury i nie jest trollem (parowa to typowy troll)
                • pianazludzen Re: respect 14.05.06, 20:24
                  no, może, nie wnikam.

                  dobrze w każdym razie że zniknęła i to mnie cieszy, a gdyby np znikneła ally to
                  wcale by mnie to nie cieszyło, najwyżej byłoby mi obojętne.
              • big2.munich Zgadzam sie w 100% z piana zludzen! 14.05.06, 20:40
                Hotally ma sie tak do La.parisienne jak niebo i ziemia.
                Zakladam z wypowiedzi La pa..., ze rzeczywiscie dysponuje wieksza gotowka niz
                przecietna Polka - nalezy do tzw. klasy sredniej we Francji. Stara sie obracac
                wsrod smietanki towarzyskiej z wyzszych sfer, bo jej to bardzo imponuje.
                Niestety, jej stan konta jest daleki od jej bardzo bogatych znajomych, dlatego
                nie ma czym sie za bardzo pochwalic i... dlatego chciala to zrobic na polskim
                forum, na ktorym moze grac swiatowa kobiete z wielkimi pieniedzmi. A
                wystarczyloby, ze zacznie pisac na jakimkolwiek francuskim forum - przecietny
                Francuz nie zarabia rocznie netto 70 tys. euro, a wiec mialaby tam takze czym
                sie pochwalic.
                A Hotally to mila, sympatyczna szczebiotka, ktora "zachlysnela" sie troszke
                wiekszymi pieniazkami, ale jak juz wspomniala piana zludzen, daleko jej do
                La.Pa... Jest poprostu bardzo szczesliwa, ze w koncu stac jest ja na drozsze
                fatalaszki - to normalne - dlatego cieszy sie na otwarcie Armaniego, bo bedzie
                mogla od czasu do czasu kupic sobie jakas markowa spodniczke czy bluzeczke.

                La.Pa.. potrafi byc bardzo wulgarna i znana jest tu z chamskiego zachowania, u
                Hotally nie zauwazylam tak wstretnych uwag i postow jak u La.Pa...
                • hotally Re: Zgadzam sie w 100% z piana zludzen! 14.05.06, 21:36
                  A ja mysle tak myślę...
                  Połowę życia siedziała w Polsce, mieszkała na jakimś zapiździewie , na nic nie
                  było ją stać i pewnego dnia wyjechała do wielkiego Paryża i
                  została "PARYŻANKĄ",ale słoma jej z butów wystaje.
                  Zarabia jak PRZECIĘTNY FRANCUZ, więc tam nie błyszczy.

                  A ja jestem Ally i ciesze się, jak sobie kupię coś ładnego i drogiego :)
              • ingeborg Re: respect 15.05.06, 16:12
                Sory, ale hotally to bijący po oczach przykład nuworysza. Widać to np w języku
                jakiego używa - "wieśniara", "sp..." i po tym, że wydaje kasę na demonstrowanie
                tego że ją ma. tzn ciuchy ma niby z najwyższej półki ale mieszkanie biedniutkie.
                Ciuchy jakie nosi nie są specjalnie wyrafinowane, zresztą tak naprawdę można
                jej wierzyć tylko na słowo że są supermarkowe, bo nigdy nie powiedziała gdzie
                zarabia taką "ogromną" kasę, zawsze się jakoś wymigiwała od odpowiedzi ["a,
                jakieś projekty, jakieś pismo..." no, chyba że nie zauważyłam] i to co
                powiedziała kicia-kicia - zawsze niby kupuje, nigdy nie pokazuje, co u takiego
                człowieka jest dziwne, bo jeśli kupiłaby to po to żeby się pokazać.
                Poza tym marki które wybiera - np. dior czy armani (czyli te najpopularniejsze
                które zna absolutnie każdy) jakoś obnizają jej wiarygodność.
                Dlatego ja bym jej nie nazwała "sympatyczną szczebiotką" jak to zrobił ktoś
                poniżej.

                I topiki z szukaniem koszulki dla jej paskudnego psa. to mnie rozwala
                najbardziej :-/
                • hotally Re: respect 15.05.06, 21:49
                  Nie dopisuj nic czego nie powiedziałam.
                  Nie widzę powodu, aby opisywać szczególowo projekty na których zarabiam. Jesli
                  Ty chcesz, to napisz o sobie...
                  Nigdzie nie pisałam, że ubieram się u Diora czy Armani. Od Armani mam KILKA
                  rzeczy kupione w peeku :)) Od Diora zero :)))) Ale dlaczego mam sie nie
                  cieszyc, ze otwierają u Nas butiku projektantów? Bylam na turnieju
                  Łobanowskiego w Kijowie i poszlismy sobie z pilkarzami na zakupy... oni tam
                  maja takie sklepu o ktorych w Polsce sie sni. Najnorsze kolekcje Diora, Gucci,
                  Prady, Armani, D&G, R.Cavalli etc etc... nie jak u Nas outlety..
                  Ktore ubranie z mojego bloga Cie interesuje? To Ci powiem jakiej jest marki :D


                  pieknie... pieknie...
                  • a.adriana Re: respect 15.05.06, 21:51
                    hotally sprawdz poczte ;)
                • hotally Re: respect 15.05.06, 21:52
                  I jeszcze jedno.... Gdzie Ty widziałaś moje mieszkanie?:))
                  (nie mam swojego mieszkania, tak dla uściślenia, dopiero na jesien chciałabym
                  kupić)
      • la.parisienne Nie mam czasu na dyrdymaly z osobami 14.05.06, 21:29
        dla ktorych dochody 1500 zl to marzenie. To bylo kiedys na pierwszej stronie
        wybiorczej, ze jakas babaka nie zwiaze sie z facetem, jezli nie bedzie zarabiac
        1500zl -s zczyt polskich marzen finasowo-placowych.

        Dawno tu nie zagladam, piana zludzen jest do usrania nudaca pytajaca sie o cos,
        a to o jakies torebki za 1000 euro od YSl lub najlepsze adresy w
        Normandii/Bretanii.
        No i co napisalam jej wyczerpujaco opis miejsc "in" w tym zakatku Francji. W
        rezultacie z calej eskapady przywiozla 2 butelki cidru za 6 euro.
        Hotelarze we Francji maja dosyc takiej taniej turyszczyzny z Polski, ktora
        ponoc kradnie reczniki w francuskich hotelach najnizszej kategorii czy ma
        zabroniony wstep do sklepow na Ramblach w Barcelonie.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10129&w=27345640&a=27412440
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10129&w=27345640&a=27414182
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10129&w=27345640&a=27414704
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10129&w=27345640&a=27416054
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10129&w=27345640&a=27416522
        Piana ambasadorka mody i inteligencji na ziemaich polskich, mozna sie
        posikac!!! Wertuje ebay niemiecki w poszukiwaniu kopii torby za 1/3 realnej
        ceny, na ktora nie tylko jej nie stac, jak i jej "Francuskiego" kolesia. Ah,
        zapomnialam, oprocz tego, ze jest ambasadorem mody i inteligencji jest
        oczywiscie rowniez polyglota, ale i rowniez stara panna, niby jeszcze
        studiujaca w wieku 24 lat (ktorych jeszcze nie ma realnie, zrozum cos tutaj moj
        bracie). Studia ma chyba nieciezkie albo nie za wyskoki poziom na nich panuje,
        bo jest uwieszona na FM i ebaych 14 godz na dobe.

        Co do babsztyla, to dawno wisi u mnie w ignorach. Jak ktos chce sobie z nia o
        modzie podyskutowac, to obejrzyjcie jej ciuchy w "Galerii mody", smiech, smich
        i jeszcze raz smiech. Nie dosc za babsztyl nie ma zadnego markowego ciucha w
        swojej garderobie, czyli prawi tutaj o gwiazdach, bo takiego nie dotknela w
        zyciu, to gust ma babsztyl jak dla seniorow, min. pan po 50-tce. Wiekszosc jej
        garderoby to wywiezione z PRL-owskiej Polski potworki z lat 80 tych.
        Naprawde nie ma mamy o czym gadac ze soba, dawno przestalam odwiedzac to forum,
        to strata czasu dyskutowac z kompletnymi neofitami w dziedzinie "trendow
        swiatowych" hehehehe pokazuje Wam Wasze narodowe pismadlo z shortami za 800
        euro min. jak i wielkich marek.
        • pianazludzen Re: Nie mam czasu na dyrdymaly z osobami 14.05.06, 21:56
          ubolewam że jednak puściłaś słowa na wiatr i jeszcze masz ochotę siedzieć tu i
          wypisywać epopeje i charakterystyki członków forum, szukać linków itp.

          wysłałam ci kiedys zdjęcie mojej torebki w nadziei że temat skończony ale to
          jest jak rzucanie grochem o ściane. ale jak chcesz to pisz sobie o tym jeszcee,
          mnie to nie przeszkadza zupełnie:)

          tak, uważam sie za ambasadora dobrego stylu, inteligencji i języków obcych :)
          to że tobie nie udaje się ich w takim stopniu jak ja opanować wcale nie
          umniejsza cię w moich oczach, po prostu nie każdy ma do tego talent, więc się
          nie przejmuj. Pozdrawiam,
          • big2.munich Brawo Pianko! 14.05.06, 22:08
            La.Pa... jest juz tak zgorzkniala, ze nie wie sama do czego ma sie przyczepic.
            Probuje Cie osmieszyc tym, ze rzekomo za dlugo studiujesz - osmiesza tym tylko
            siebie. No coz latka leca - stara d... i tyle, ktora nie potrafi sie godnie
            starzec.
          • la.parisienne Re: Nie mam czasu na dyrdymaly z osobami 14.05.06, 22:36
            pianazludzen napisała:

            masz ochotę siedzieć tu i
            > wypisywać epopeje i charakterystyki członków forum, szukać linków itp.
            Jak widisz w zalaczonych linkach pewna cassandrafr, wstawia sie w obrone
            Polakow, biednych turystow. Mam swiadomosc, ze mam polskie korzenie, jeszcze
            sie nie udalo nikomu zabronic mnie czy oskarzac ze wzgledu na pochodzenie.
            Wynika to z faktu, ze spie w hotelach min.4 gwiazdkowych, zreszta na takie ci
            podalam namiary na Mont Saint Michel i kupuej w drogich butikach, gdzie
            wyciagaja mi przed nogiczerwony chodnik. Bylam ostatnio z reklamacja w butiku
            Diora, i mozesz miec zielony kolor skory i pomaranczowe oczy, jezli jestes
            porzadnie ubrrana i masz odpowiednia karte kredytowa, drzwi sa zawsze szeroko
            otwarte i personel bez szmerania przyjmuje twoje reklamacje, zapewniajac sie
            czy wszytko odbylo sie tak jak sobie zyczylas. Dyrekcja butiku zadzwonila mi na
            nastepny dzien, tylko dlatego, ze zostawiam tam duzo kasy i nie jestem turystka
            z Polski ogladajaca witryne sklepu z zewnatrz.
            • pianazludzen Re: Nie mam czasu na dyrdymaly z osobami 14.05.06, 22:40
              to się cieszę.

              dobranoc.
      • liselle Re: Armani w Warszawie :) 14.05.06, 21:47
        A ja bym powiedziala ze la pa jest jak zdarta plyta. Ciągle o tym samym:)
      • la.parisienne Alucha jestes mitomanka!!!!! 14.05.06, 21:49
        Nastolatka, wolny strzelec, dziennikarka free lance, i co jeszcze. Czy ty
        jestes koherentna?
        Po prostu jestes BABA na KURONIOWCE!!!!
        • hotally Re: Alucha jestes mitomanka!!- nie większą od CIEB 14.05.06, 22:06
          IE

          - a najlepsze jest to, że to wszystko prawda :))))) (no, moze z tą nastolatka
          naciągane:D)

          P.S. Miałaś spie..ć :) Jak to jest spędzać niedzielny wieczór przed kompem i
          grzebać na forach?:))
          • magdaksp Re: Alucha jestes mitomanka!!- nie większą od CIE 14.05.06, 22:10
            nie karmcie trolla awlasciwie potworka :)szczerze mowiac to dziwe sie hotally
            ze odpisala jej bo wwiekszosci belkotu parówy nie da sie zrozumiec.
            • hotally Re: Alucha jestes mitomanka!!- nie większą od CIE 14.05.06, 22:12
              racja :)
      • rumiana4 Re: Armani w Warszawie :) 14.05.06, 22:09
        frencze to nadęty i arogancki naród. szkoda słów. zwykle są nie do zniesienia
        mogę się założyć o głowę że nie raz dali odczuć paryzance gdzie jest miejsce
        polaków we francuskim społeczeństwie. bycie polakiem za granicą może przydawać
        kompleksów z różnych względów, nie tylko finansowych, ale w przypadku francuzów
        to nie tyle bycie polakiem stanowi problem co nie bycie żabojadem. oni maja
        problem ze wszystkimi innymi nacjammi, według ich uznania nikt nie dorasta im
        do pięt..
        • rumiana4 Re: Armani w Warszawie :) 14.05.06, 22:17
          generalnie więc z powyższych względów mogę zrozummieć zachowanie paryżanki, bo
          jak to mówią kto z kim przestaje....a z kolei z drugiej strony to by też
          tłumaczyło walkę z wirtualnym wrogiem na forum i skłonności do wylewania
          żółci.....
      • a.adriana Re: Armani w Warszawie :) 14.05.06, 22:18
        ciesze sie bardzo ze bedzie Armani :) jeszcze przydalby sie Gucci i juz da sie
        tu zyc ;)
      • a.adriana do la.parisienne 14.05.06, 22:23
        bede za 4 tygodnie w Paryzu przez kilka dni, moze zjemy razem lunch? i okaze sie
        jaka osoba jestes naprawde. przez internet bardzo latwo pluc jadem i obrazac
        ludzi. przyjmiesz wyzwanie i ruszysz sie z tej Twojej zapewne piatej dzielnicy?
        • hotally Re: do la.parisienne 14.05.06, 22:25
          Zrób jej zdjęcie :D
          • a.adriana Re: do la.parisienne 14.05.06, 22:27
            zrobie :) i damy na Twojego bloga ;)
            • hotally Re: do la.parisienne 14.05.06, 22:30
              Nie wiem, czy jestem godna :D
              • a.adriana Re: do la.parisienne 14.05.06, 22:32
                no tak, w koncu to nie vogue ;)

                dobrze ze przezylas wczoraj, po meczu bylo ostro :/
                • hotally Re: do la.parisienne 14.05.06, 22:37
                  Wiesz co, ja poszłam większą grupą na starówkę ze znajomymi (przyjechali też
                  kibice z Italii, Holandii...) siedzieliśmy tam do 2 minimum, spotykaliśmy pełno
                  znajomych, świętowalismy, piliśmy toasty, śpiewy... ogólnie fajna feta była.
                  Dopiero pozniej jak zrobili włamanie do sklepu to wkroczyła policja i normalni
                  ludzie, nie szukający guza zaczeli sie wycofywać i ewakuować. Wzieliśmy
                  taksówki i pojechalismy do klubu bawić się dalej (do 6 rano)
                  Tak więc dopiero rano się dowiedzieliśmy że sa poważne szkody i o całej akcji i
                  bijatyce...
                  DEBILE
                  • a.adriana Re: do la.parisienne 14.05.06, 22:40
                    nie cierpie tych pseudokiboli :/
                    • hotally Re: do la.parisienne 14.05.06, 22:41
                      Dokładnie, debile demolują WŁASNE MIASTO!
                      • magdaksp Re: do la.parisienne 15.05.06, 01:12
                        o nie zgodze sie ze demoluja wlasne miasto.mam jeszcze dobre zdanie
                        owarszawiakach dlatego jestem przekonana ze ktos kto szanuje historie stolicy
                        nie bedzie robil rozróby wtakim miejscu jak plac zamkowy.to niestety byla ta
                        część legionistow spod Warszawy,dla ktorych prowokacja jest sam akt ze widza
                        policjanta.jak nie popieralam rzadu wwiekszosci kwestii to mam nadzieje ze
                        poiedza te 10 lata za napaść na policjanta.imam tez nadzieje ze na nastepnym
                        meczu w nowym sezonie nie zawisnie transparent broniacy tych
                        troglodytow.rozumiem ze ty ally swietowalas wygraną wisły:)?
                        • hotally Re: do la.parisienne 15.05.06, 09:14
                          Ja też mam nadzieję, że kary będą surowe, że dadzą tym, których złapali
                          kilkadziesiąt tyśiecy kary pieniężnych (z Krakowa też) albo wsadzą do
                          więzienia. Wtedy jkażdy pajac zastanowi się 5x na przyszłość.
                          Ja się cieszyłam ze zwycięstwa Wisły- swietowałam zwycięstwo i za Mistrza też
                          Wypiłam :))
                          • magdaksp Re: do la.parisienne 15.05.06, 12:25
                            hotally napisała:

                            > Ja też mam nadzieję, że kary będą surowe, że dadzą tym, których złapali
                            > kilkadziesiąt tyśiecy kary pieniężnych (z Krakowa też) albo wsadzą do
                            > więzienia. Wtedy jkażdy pajac zastanowi się 5x na przyszłość.
                            > Ja się cieszyłam ze zwycięstwa Wisły- swietowałam zwycięstwo i za Mistrza też
                            > Wypiłam :))
                            widzisz wpewnych kwestiach sie zgadzamy:)
                        • a.adriana Re: do la.parisienne 15.05.06, 10:20
                          Ally kibicujesz Wisle? :(
      • modnisiaa Re: Armani w Warszawie :) 14.05.06, 22:47
        a ja nie mam potrzeby robienia zakupów u armaniego, ani gucci mi do szcześcia
        nie potrzebny. uważam że domy mody wynalazły dobry sposób na zbijanie kasy na
        tych co aspirują do bogactwa. ci co mają kasy jak lodu nie mają potrzeby
        obnoszenia nazwisk projektantów na częściach garderoby, a ci co noszą, to noszą
        w ramach kontraktu reklamowego który gwarantuje im dochód z takej działalności,
        wszyscy na tym lukratywnie wychodzą, bo widząc lindsay lohan z torbą D&G
        małolaty lecą po sklepach z kartami kredytowymi starych i już czują się jak
        gwiazda, lohan dostaje forse za promocje i już ma forsę na 5-ty jacht i 10-ty
        samochód do rozbicia, a D&G zarabia miliony sprzedając torby po kilkaset euro
        od sztuki , które produkują w chinach albo tajwanie za 5 euro
        nie odmawiam nikomu zakupów w domach mody, ale nie jest to żaden wskaźnik
        dobrego smaku, jest wiele osób, które pomimo fortun wydanych na ciuchy i
        słynnych nazwisk na garderobie w widzocznych miejscach wyglądają nijako i bez
        polotu. a po drugiej stonie wiele osób ktorym wyczucie smaku i styl pozwala
        świetnie wyglądać bez fortuny
        • a.adriana modnisiaa 14.05.06, 22:52
          wiesz co ja mam ubrania z tak roznych sklepow i w tak roznym przedziale cenowym
          ze bys sie zdziwila :) nie sikam w majtki jak widze logo jakiegos projektanta,
          po prostu lubie ladne rzeczy i najpierw patrze czy mi sie cos podoba a potem na
          metke. a tak sie sklada ze armani i gucci to moi ulubieni projektanci, wiec
          ciesze sie ze w Polsce bedzie fajny sklep. a czy cos tam kupie to juz inna
          sprawa. natomiast jesli chodzi o wielkie rzucajace sie w oczy logo czy zlote
          napisy np.dior to totalna porazka.
      • modnisiaa Re: Armani w Warszawie :) 15.05.06, 09:48
        ja chetnie podyskutuje nt markowej odziezy,
        dam ci przylad o czym mowie....
        jestem na wsi na wczasach pod grusza, wygdwizdow na koncu swiata, gdzie psy
        ogonami szczekaja, a wroble zawracaja, wies sklada sie z 7 domow w srodku lasu,
        z czego dwa jeszcze pokryte strzecha. nie ma drogi asfaltowej nawet. siedze na
        lezaku, patrze a droga idzie dziewczyna, ktora mieszka w jednym z domow we wsi,
        idzie i wymachuje torba. z torby bije po oczach LV, a na jeansach na dupie
        wycekinowany napis D&G formatu A4, do tego czarny t-shirt z napisem chanel z
        przodu. podsumowalam i z grubsza wyszlo mi 1500 euro jak nic. zdziwo powazne
        wiec, bo wiem ze dziewczyna nieraz nie ma co do gara wlozyc. przyklady takie
        mozna mnozyc. zakladajac nawet ze to wszystko oryginaly i wywalila kupe kasy-
        czy dziewczyna byla ubrana fajnie? nie. zwyczajnie, jeansy i t-shirt plus
        plastikowe bransoletki, ani wielce oryginalnie, ani pomyslowo, ani wykwintnie,
        ani stylowo, ani odejchane. nudy na pudy, ale za to wszyscy widza ze duzo kasy
        wydala.
        pytanie tylko co to ma na celu?
        o czym to swiadczy? moim zdaniem o tym ze byc moze w polsce nastapilo
        przegiecie paly, bardzo wielu ludzi aspiruje do dobrobytu, bo klepanie biedy
        nie jest modne/nie wypada/oznaka slabosci i tego typu ciuchy robia za namiaste
        owego wysokiego standardu zycia, ale nie wystarcza ludziom sam fakt posiadania
        w szafie calych kolekcji "ready to wear" za gruba gotowke, nie, zalezy im
        rowniez (a moze glownie) na tym zeby wszyscy wiedzieli o tym ze oni maja, bo to
        oznacza tez ze ich stac, sa silni i potrafia sobie poradzic w zyciu i taka jest
        funkcja tych wszystkich napisow na wierzchu. poza funcka terapeutyczna to
        zadnych funkcji uzytkowach nie bylam w stanie wymyslic. noszenie ciucha z
        napisem chanel na biuscie to jest pewien "statement" (nawet niekoniecznie
        fashion statement) taki sam jak noszenie dreda i glanow, taki sam jak noszenie
        lysej paly i dresow, czy deskorolki w lapie i lancucha zwisajacego z kieszeni.
        subkultura znaczy sie. i oznacza aspiracje/przynaleznosc lub identyfikowanie
        sie z pewna grupa o pewnych pogladach. jak bylam w liceum to kazdy musial miec
        martensy bo inaczej byl outsiderem i tak jak tutaj laparis robi wyzywano go od
        szmaciarzy. no sorry ale co ma piernik do martensa? nie ma to nic wspolnego z
        byciem modnym, dobrze ubranym, z dobrym smakiem i z moda jako taka.
        dziwi mnie ze na forum moda szafuje sie markami a nie dobrymi pomyslami.
        propozycje na modny stroj w rodzaju : "lec do sklepu Vivien Westwood i kup
        sukienke z najnowszej kolekcji" sa malo oryginalne i nie rozumiem skad to
        przekonanie u ludzi ze jak sie ubiora drogo i w firmowym sklepie o juz dobrze
        sie ubrali...co miesiac w elle i cosmoplitan mozna obejrzec zdjecia slawnych,
        bedace dowodem na to ze jednak nie wystarczy zeby bylo drogo i markowo, tak
        wiec ta fascynacja markami jest dla mnie niezrozumiala
        • hotally Re: Armani w Warszawie :) 15.05.06, 09:54
          Bardzo fajnie napisane, chciałabym to trochę rozwinąć i dorzucic swoje 5gr ale
          jak wrócę, bo własnie biegnę na swoje zabiegi :)
          • threadless Re: Armani w Warszawie :) 15.05.06, 21:30
            az 5, co za szczodrosc!zwykle ludzie dorzucaja 3, a tu cale dwa wiecej:)
        • a.adriana ale modnisiu :) 15.05.06, 10:08
          ja sie z tym Twoim postem w 100% zgadzam :)
          pozdrawiam
        • sumire Re: Armani w Warszawie :) 15.05.06, 10:30
          Tak, tak :) zgadzam się w całej rozciągłości.
          To jest fetyszyzm w dużej mierze. Metka podnieca. Nie mam nic przeciwko, o ile
          nie stawia się znaku równości pomiędzy ceną a klasą.

          A inna rzecz, że gdyby ucywilizowanie szło w parze z ilością posiadanych
          pieniędzy i tym, na co je wydajemy, to świat wyglądałby zupełnie inaczej :)
          • a.adriana Re: Armani w Warszawie :) 15.05.06, 10:34
            sumire napisała:

            > Nie mam nic przeciwko, o ile
            > nie stawia się znaku równości pomiędzy ceną a klasą.
            >
            DOKLADNIE! :)
      • silverlode Re: Armani w Warszawie :) 15.05.06, 10:23
        dobrze gada modnisia, az przyjemnie poczytac.
        a tak nie bedac zlosliwa to jak juz hotally wspominalas o zamowieniach z
        eluxury to mialam wrazenie ze mi sie kiedys rzucilo w oczy, ze oni tylko
        wysylaja we Francji i do USA (z ich siostrzanej strony). no ale to tak offtopic
        z ceikawosci
        pozdrawiam
        silverlode
      • 29palms Re: Armani w Warszawie :) 15.05.06, 12:08
        Mam wrazenie, ze nie istnieje korelacja miedzy stopniem ucywilizowania a faktem
        otwarcia jednego sklepu.
        Nie za bardzo tez rozumiem ten pad posiadania ubran z "dobra" metka. W koncu
        bardziej istotne od tego co sie nosi, jest jak sie nosi dana rzecz. Majac chwile
        czasu weszlam na strone, na ktorej swiatowa Hotally prezentuje swoje zdjecia. I
        nie obrazajac nikogo, zobaczylam tam bardzo przecietna dziewczyne, chyba bardzo
        przekonanej o swojej urodzie (patrz swoj wlasny komentarz na temat nowej fryzury
        - przy tak rzadkich wlosach niewiele da sie zrobic...). Co wiecej ta pewnie i
        sympatyczna dziewczyna nie posiada czegos co sie nazywa wlasnym stylem i klasa.
        Przynajmniej na prezentowanych zdjeciach wyglada na osobe przebrana, a nie
        ubrana, ktora "prywatnie" raczej chodzi w dresie niz w czyms eleganckim.
        Kiedys zapytana Versace w jaki sposob udaje mu sie projektowac seksowne
        sukienki. Odpowiedzial, ze to nie suknie sa seksowne, ale kobiety ktore je
        nosza. W koncu wystarczy ubrac w jedna z jego sukni zakonnice, a nikt juz nie
        powie ze ta sukienka jest seksowna. I mial racje.
        A swoja droga, to uznam, ze Polska juz sie ucywilizowala kiedy ekspedientki
        w sklepach bede mowily wszystkim klientom (nawet tym gorzej wygladajacym) "dzien
        dobry", kierowcy bede przepuszczac pieszych i inne samochody, nikt nie bedzie
        mnie ocenial po tym co posiadam, jakim jezdze samochodem ale kim jestem i co
        soba reprezentuje.
        Ale w koncu lakierki przestaja obcierac dopiero w 7 pokoleniu...
        • barbie26 Re: Armani w Warszawie :) 15.05.06, 12:34
          a mi się wydaje,że forumki lubią mieć jakąś idolkę. I została nią hotally.
          Kiedyś był zachwyt nad bez_mapy, nad jej stylem i klasą i w ogóle bez mapy na
          tym forum była naj. Za to na forum praca ośmieszyła się kompletnie- Ci co śledzą
          to forum wiedzą o co chodzi :)
          • 29palms Re: Armani w Warszawie :) 15.05.06, 13:03
            To forum nalezy do bardziej ogolnej kategorii "kobieta" (nie dziecko, albo
            nastolatka), wiec juz chyba idolki sa nam zbedne. No i ciekawe czy Hotally nadal
            bylaby idolka, gdyby nagle okazalo sie, ze stan je konta sie gwaltownie
            zmniejszyl, albo ze nigdy nie byl zbyt wysoki ( w koncu kazdy z nas korzysta
            tutaj z anonimowosci i mozemy napisac wiele rzeczy na swoj temat, czy
            prawdziwych to juz inna kwestia).
            • a.adriana Re: Armani w Warszawie :) 15.05.06, 13:11
              idolki? hehe my juz nie mamy po 13 lat.
              moja idolka jest la.parisienne ;PPP
              • 29palms Re: Armani w Warszawie :) 15.05.06, 14:36
                Tez mi sie tak zdawalo, ze forumowiczki nie potrzebuja juz idolek. Moze raczej
                przyslowiowej "blondynki" ("blondynka" - stan umyslu, niezalezny od koloru
                wlosow), zeby miec jeszcze jeden powod do usmiechu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka