naels
08.08.06, 16:35
W zwiazku z pojawiajacymi sie regularnie watkami nawolujacymi agresywnie do
modnego ubierania sie, trendnego stylizowania, superaktualnego dobierania
dodatkow etc. tudziez zalewajacej forum fali pytan typu: "Co jest
modne/niemodne/wkrotce bedzie modne/tydzien temu bylo modne/za 10 minut zrobi
sie niemodne" itp., przyszlo mi do glowy zadac takie oto pytanie:
Macie jakis taki stroj, ktory byl np. modny kiedys, ale w sposob oczywisty
juz od dawna nie jest, lecz mimo tego uparcie go wyciagacie z szafy i
nosicie, bo... po prostu bardzo dobrze w nim wygladacie, niezaleznie od mody?
Co to za cudo?
Ja mam takich dosc sporo. Klasyczny przyklad to sukienka letnia dwuwarstwowa
z wiskozy, czarna w duze biale kwiaty, z prostym dekoltem i bez rekawow. Jest
dluga do ziemi, leciutko rozszerzana na dole i uszyta "ze skosu", co sprawia,
ze rewelacyjnie dopasowuje sie do figury, po prostu jak kondom do wiadomej
czesci ciala. W miare zgrabna kobieta wyglada w niej jak posag grecki.
Niezaleznie od mody na odkryte plecy, mini, brak talii, szerokie falbany,
zolte i rozowe jaskrawosci czy inne kowbojskie fredzle, ja ubieram ten
dwunastoletni kawalek prostej czarnej szmaty i ciagle slysze komplementy. A
wy, macie cos takiego?