literatpolski
07.10.06, 15:28
Nie bede sie wysilac na grzecznosci, p.Leonardzie, kilka slow szczerosci
dobrze panu zrobi!!!
Otoz z czym do gosci, drogi panie??? W takim towarzystwie jak Jean-Paul,
Karl, koledzy Japonczycy (nie pamietam nazwisk,skomplikowana pisownia), nawet
biedny John , itp, trzeba sie wiecej wysilic, p.Leonard!!!
Mam swoje doswiadczenie w modzie, mimo lat spedzonych za zelazna kurtyna,
okrutnie hamujaca doplyw artyzmu i ekperymentow do mas, i wiem co jest piekne
a co tylko poprawne!!!
Glowna rzecz, p.Leonard, za duzo pasiakow!!! W ogole wzorow pan wali za duzo
na te nieszczesne kobiety!! Co panu powiem, to moze byc okrutne, przypomina
mi sie tzw cedet , magazyn z odzieza dla ludnosci PRL w minionych latach, na
glownej ulicy w Varsovie, naszej stolicy!!!
Tak, tak, takie sa moje skojarzenia!!! Ach, jakas slabosc na mnie nachodzi,
pamiec zaczyna platac figle.. gdzie ja jestem.. musze sie polozyc!
Ale damy panu szanse, tylko prosze tanio!!!