Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Figura a strój

    15.10.06, 19:29
    Widziałam dziś świetnie ubraną dziewczynę... gapiłam się na nią w podziwie, że
    potrafiła ciekawie zestawić kolory i fasony...

    Następnie zobaczyłam ją idącą i ręce mi opadły. Była grubawa, a kozaczki
    skracały optycznie jej iksowate nogi. Ciekawa kurtka również kozmarnie
    pogrubiała ją optycznie... Do tego szła ciężko i jakoś tak niezdarnie.

    Ludzie - ciuchy nie czynią wszystkiego! Nasz wygląd nas ogranicza! Sama się z
    tym bardzo liczę, żeby nie było, że pouczam innych.

    Obserwuj wątek
      • kochanica-francuza poprawka 15.10.06, 19:30
        kochanica-francuza napisała:

        >
        > skracały optycznie jej iksowate nogi. Ciekawa kurtka również kozmarnie

        koszmarnie
        • yavanna86 Re: poprawka 15.10.06, 19:38
          No ogranicza,ogranicza,byle nie za bardzo;)
          przykładowy argument za:wszyscy się pytają "czy jakieś zestawienie kolorów
          będzie dobre",a tak naprawdę ważniejsze jest "czy mi będzie w nim do twarzy",bo
          przecież karnacja i styl osoby noszącej też wpływa na efekt...
          przykładowy argument przeciw:jeśli chwilowo mam trądzik czy też przez całe życie
          mam krzywe plecy,to nie będę siedzieć w domu z tego powodu ("bo z takim ryjem to
          w ogóle nie powinna się ludziom pokazywać!!niech welon założy",a co)
          • chihiro2 Re: poprawka 15.10.06, 19:43
            A nie zastanawialas sie, ze dla niektorych osob nie ma znaczenia, czy w czyms
            wygladaja korzystnie, za to postrzegaja mode jako sztuke (a nie tylko
            podkreslanie zalet) i chca sie nia bawic?
      • chihiro2 Re: Figura a strój 15.10.06, 19:42
        A jakie to ma znaczenie? Przeciez nie ubrala sie, zeby sie Tobie podobac? Moze
        jej sie podoba? Nie mozesz tego zrozumiec?
      • ciak1 Re: Figura a strój 15.10.06, 19:48
        Wydaje mi się, że ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Mi zależy na
        dopasowaniu ubioru do sylwetki, tak aby coś podkreślić, a coś zatuszować, ale
        przecież nie wszyscy muszą mieć takie samo podejście do ciuchów. Nie
        przeszkadza mi, że ktoś inny nosi rzeczy, których teoretycznie nie powinien.
        Nie zawsze mi się to podoba, ale przecież nie musi.
        • sylvi_a Re: Figura a strój 15.10.06, 20:42
          nie moge zrozumieć dlaczego komuś przeszkadza jak jest ubrana inna osoba?
          nie rozumiem tej zaściankowości
          niech się ubierają jak chcą!
          jak komu pasuje, jak wygodnie, jak dobrze się czuje, nic gapiom do tego


          • kochanica-francuza Mnie nie przeszkadza, mnie tylko dziwi 16.10.06, 15:22
            Myslałam, że moda polega na tym, żeby ZARóWNO bawić się ciuchami, JAK I ładnie
            wyglądać...

            Dziwi mnie, że ktoś oszpeca się na własne życzenie - tylko tyle.

            Pisałam, że strój tej dziewczyny podobał mi się i budził mój podziw...póki nie
            wstała.

            Może sobie nosić dredy i stroje regionalne z Somalii razem z torebką od Chloe,
            nie jestem zaściankowa pod względem rodzaju stroju, tylko po co się oszpecać???



            • chihiro2 Re: Mnie nie przeszkadza, mnie tylko dziwi 16.10.06, 15:26
              Ale moze jej sie podoba i nie uwaza, ze sie oszpeca? Gusta sa rozne, moze jej
              nie przeszkadza jej tluszczyk?
              • kochanica-francuza Re: Mnie nie przeszkadza, mnie tylko dziwi 16.10.06, 15:49
                chihiro2 napisała:

                > Ale moze jej sie podoba i nie uwaza, ze sie oszpeca? Gusta sa rozne, moze jej
                > nie przeszkadza jej tluszczyk?
                Nie chodzi o tłuszczyk sam, ale o jego podkreślanie strojem.
                • titta Re: Mnie nie przeszkadza, mnie tylko dziwi 16.10.06, 17:18
                  A moze o to chodzilo? Bo co znaczy ladnie? Jednemu podoba sie to drugiemu co
                  innego. Jeden facet lubi szkielety, drugigo kreca grubiutkie (mam takiego
                  znajomego), choc pewnie i jeden i drugi z obawy przed ostracyzmem sie do tego
                  nie przyzna.
                  Mozna tez miec problem z krytyczna ocena samej siebie w lustrze.
                  Wreszcie, ciuch moze sie na tyle podobac, ze nie chcemy sie ograniczac swoja
                  figura. Osobiscie kupilam sobie krutkie, kraciaste spodenki, bo mi sie podobaly
                  i juz. Nie przejmuje sie, ze pogrubiaja, skracaja i kolor wybitnie "nie moj" i
                  o niebo lepiej wygladam w szarych dlugich spodniach. A jak sie komus nie
                  podobam to niech nie patrzy :).
                  • malina862 Re: Mnie nie przeszkadza, mnie tylko dziwi 16.10.06, 18:53
                    A moze o to chodzilo? Bo co znaczy ladnie? Jednemu podoba sie to drugiemu co
                    innego.


                    Słuchaj nie wiem jak komuś może się podobać dziewczyna z łydkami słonicy w
                    getrach i minii!! Getry są modne to musi je mieć nie ważne że wygląda w nich
                    paskudnie(tak ubraną dziewuche widziałam ostatnio)

                    Jak widze dziewczyny z wylewającym się tłuszczem i bluzkami przed pępek mam
                    ochote podejść i powiedziec spójrz w lustro!!

                    Nie wolno żyć w kompleksach ale nie powinno się też przeginać w drugą stronę.

                    troche samokrytyki trzeba jedna w sobie mieć......
                    • iluminacja256 Re: Mnie nie przeszkadza, mnie tylko dziwi 16.10.06, 19:04
                      A ja tak reagować w takim razie powinnam na kazdy widziany pępek - czy gruby
                      czy chudy brzuch, bo wg mnei ejst to po prostu kompeltna, załosna tandeta z
                      glupich filmów o Bronxie i jeszcze glupszych teledysków z yo Murzynami i yo
                      laskami;/

                      Tyle tylko, ze mi to zwisa - co i tobie doradzam, bo inaczej estetyka ci
                      wysiadzie. Zawsze mozna iść na cmentarz - tam zazwyczaj rzezby sa ładne...no
                      chyba, ze to cmentarz 100% współczesny;/
            • malina862 Re: Mnie nie przeszkadza, mnie tylko dziwi 16.10.06, 18:51
              Zgadzam się z Tobą w 100 procentach tym bardziej że ciuchy mogą nieraz zdziałać
              cuda.Dzięki nim możemy podkreślić swoje walory ale także co najważniejsze
              ZATUSZOWAĆ MANKAMENTY!!! o to własnie chodzi(.Oglądaliście program jak się nie
              ubierać???)a podkreślanie swoich defektów dodatkowo strojem to czysty
              idiotyzm!!!!Ja jestem za chuda to staram się optycznie poszerzyć nie nosze
              czarnych ubrań bo to mnie dodatkowo wyszczupla tak samo osoba z nadwagą nie
              powinna demonstrować swojego sadła na brzuchu bo to chore i na pewno nie seksi.
              • chihiro2 Re: Mnie nie przeszkadza, mnie tylko dziwi 16.10.06, 20:11
                Nie zgadzam sie, ze przede wszystkim mamy ubraniem podkreslac walory. Inaczej
                wszystkie szczuple dziewczyny chodzilyby w mini i szpilkach, by podkreslac
                piekne nogi. Moda ma byc zabawa z konwencjami, czesciowo przebraniem,
                podkresleniem osobowosci. Bo co z tego, ze dobrze moge wygladac w garniturach,
                skoro zle sie w nich czuje? Zwiekszy to moj dyskomfort i pogorszy samopoczucie.
                Mamy sie tak ubierac, by bylo nam dobrze w ubraniach i we wlasnej skorze. Tylko
                tyle i az tyle.
                I nie wierze we wszystkie te "powinno sie" i "nie powinno sie" - ubieramy sie
                dla siebie, nie dla innych, wiec innym nic do tego.
                • kochanica-francuza Re: Mnie nie przeszkadza, mnie tylko dziwi 16.10.06, 22:48

                  >
                  > Mamy sie tak ubierac, by bylo nam dobrze w ubraniach i we wlasnej skorze.

                  No, ja bym powiedziała, że trzeba to wypośrodkować... Ma nam być dobrze, ale
                  jeśli wyglądamy kuriozalnie, to może ma być nam trochę mniej dobrze w czymś, w
                  czym wyglądamy odrobinę lepiej... Mamy wyglądać dobrze, ale jeżeli bardzo źle
                  się czujemy , no to może nie aż tak ślicznie, ale żeby się lepiej czuć... Kompromis.
          • malina862 Re: Figura a strój 16.10.06, 19:00
            sylvi_a napisała:

            > nie moge zrozumieć dlaczego komuś przeszkadza jak jest ubrana inna osoba?
            > nie rozumiem tej zaściankowości
            > niech się ubierają jak chcą!
            > jak komu pasuje, jak wygodnie, jak dobrze się czuje, nic gapiom do tego
            >
            Ha no wcle nam to nie przeszkadza ale poplotkować nie możemy w końcu to takie
            kobiece:-)Dla mnie to nawet lepiej jak ulice są pełne dziewczyn które
            podkreślają wszystkie swoje mankamenty pokazują grube brzuchy itp otd.zle bym
            się czuła jak by po ulicach biegały same miss więc racja!!! niech się ubierają
            jak chcą!!!!Zawsze jak popatrze sobie na taką dziewczyne myśle sobie ehhhh co
            ja chce od życia dobrze że ja tak nie wyglądam. i co druga kobieta ma takie
            myśli jeżeli o to tym dziewczyna chodzi OK!!niech się ubierają jak chcą w końcu
            naważniejsze to podobac się sobie:-)A mnie o jak ona jest ubrana nie
            przeszkadza wcale!!!!!Co nieznaczy że niemoge wyrazić swojej opini na temat jej
            wygladu.Jestem w końcu kobieta a to normalne ze kobiety sie porównuja i
            oceniaja noc óz jestesmy tylko ludzmi....
      • iluminacja256 Re: Figura a strój 16.10.06, 18:49
        E, ja na ten przykład jestem niska , bo mam tylko 163 cm, wiec w zasadzie
        ciagle powinnam chodzić na obcasach...

        Ale co ja na to poradzę, ze najlepeij lubie tego typu buty:

        www.e-buty.pl/site/index/product/dbs/sh/cPath/8_91/cName/HEAVY%20DUTY/pID/311/pColor/7/pSex/w

        www.e-buty.pl/site/index/product/dbs/sh/cPath/8_62/cName/HEAVY%20DUTY/pID/424/pColor/6/pSex/w




        • chihiro2 Re: Figura a strój 16.10.06, 18:51
          Ja jestem jeszcze nizsza (156cm), a przewaznie chodze w plaskich balerinkach.
          Kompleksy jeszcze nikomu nie pomogly :)))
        • kochanica-francuza Re: Figura a strój 16.10.06, 22:49
          iluminacja256 napisał:

          > E, ja na ten przykład jestem niska , bo mam tylko 163 cm, wiec w zasadzie
          > ciagle powinnam chodzić na obcasach...

          To nie jest bardzo mało. "Najbardziej lubię". A mała babka może dobrze wyglądać
          w płaskich.
        • kochanica-francuza Re: Figura a strój 16.10.06, 22:50
          iluminacja256 napisał:

          > E, ja na ten przykład jestem niska , bo mam tylko 163 cm, wiec w zasadzie
          > ciagle powinnam chodzić na obcasach...
          >
          > Ale co ja na to poradzę, ze najbardziej lubie tego typu buty:

          te pierwsze bym ci jednak odradziła, drugie mogą być
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka