Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprzedawczy

    08.11.06, 16:15
    Mam propozycje: Stworzmy sylwetke SuperSprzedawczyni, ktora spelnia wszelkie
    nasze oczekiwania i jest wtedy kiedy trzeba zeby byla

    Jak wyobrazacie sobie idealna obsluge sklepu z odzieza damska? Jak zachowuja
    sie ekspedientki? Co do Was mowia? Jak Was traktuja? W czym doradzaja,
    pomagaja?
    Czy wolicie miec swiety spokoj jak wchodzicie do sklepu i chcecie byc
    pozostawione samej sobie, zeby nikt nie ingerowal w Wasz wybor?
    Czy wolicie same podchodzic do ekspedientek czy lepiej jak one pierwsze
    nawiaza kontakt?

    w ogole przydaja sie Wam ich rady, czy nie wierzycie w ich szerosc?;)
    mialyscie jakies wyjatkowo nieciekawe badz nadzwyczaj mile przejscia z
    paniami z obslugi?

    mnie osobiscie denerwuje jak ledwo postawie noge w sklepie a juz wokol mnie
    wianuszek doradzaczek;) ale bardzo mile jest jak sprzedawczynie zauwaza ze
    wchodzi nowy klient i mowia 'dzien dobry'

    a Wasz doswiadczenia?

    pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • cala_w_kwiatkach Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 16:16
        przepraszam za blad w temacie:/
      • khaki3 Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 16:40
        Lubie sklepy gdzie moge sobie wejsc, poogladac, podotykac, poczytac co jest
        napisane na opakowaniu ( kosmetyczne ) ipt itd. jesli szukam jakiegos
        konkretnego przedmiotu np. kremu topytam czy maja dany krem. Wkurza mnie jesli
        kobitka na silemi wciska jakis krem,ktorego nie chce i wiem,ze nie bedzielepszy
        bo ja juz mam swoje sprawdzone. Czasami wole sobie pochodzic po sklepie, bez
        wianuszka doradzajacych pan, bo wtedy na spokojnie moge sobie cos obejrzec.
        ogolnie wole jesli nikt za mna nie lazi i nie doradza. zazwyczaj wyruszam na
        zakupy w okreslonym celu kupic to i tamto, z tzw lista w glowie. I jakos nie
        lubie jak ktos mi sterczy nad glowa i mowi oj a tutaj mamy sliczne nowiuteknie
        sweterki ( ehh te zdrobnienia, potrafia mnie doprowadzic do szalu )
        • kasiabooo Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 17:33
          nienaprzykrzające się panie/ panowie którzy w razie potrzebyrozbiorą dla ciebie każdy manekin:)
          • cala_w_kwiatkach Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 17:39
            to fakt, jak ostatnia para spodni wisi na manekinie a pani nie chce jej dla
            mnie zdjac bo mowi ze to 'wystawka' to ja sie pytam po co im taka wystawka
            skoro na sklepie wiecej tego nie ma, co to za reklama?


            ok, a inne wskazowki i oczekiwania?
      • threadless ... 08.11.06, 17:43
        lubie, gdy sprzedawca zauwazy moja obecnosc /przywita,skinie glowa,usmeichnie
        sie/, a nastepnie zostawi mnie w spokoju az do chwili, kiedy sama poprosze o pomoc.
        nie lubie sprzedawcow pracujacych za prowizje, bo zazwyczaj za bardzo sie
        narzucaja. stresuje mnie to.
        generalnie bardzo wiele zalezy od samego sprzedawcy, jego kultury osobistej i
        wyczucia. sklep narzuca tylko pewne ogolne zasady.
        • cala_w_kwiatkach Re: ... 08.11.06, 17:51
          no wlasnie, prawie wszedzie chodzi o prowizje, o jak najwiekszy utarg, o
          wieksza kase niz przed miesiacem itd. dlatego sprzedawcy tak sie 'staraja' nam
          pomoc i narzucaja swoja pomoc

          ale coz wszystko kreci sie wokol pieniadza..
      • audrey_horne Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 17:53
        Przede wszystkim, panie nie moga mi nadskakiwac mi od progu. Zaraz po wejsciu
        do sklepu nie wiem jeszcze, czy potrzebuje pomocy.
        Po drugie, absolutnie nienawidze wloczenia sie za mna i patrzenia mi rece.
        Jesli traktuja mnie jak zlodziejke - wychodze natychmiast.
        Sprzedawczyni nie moze byc natretna, ale zawsze powinna byc w poblizu, w
        zasiegu wzroku. Widac, kiedy klient potrzebuje pomocy, a kiedy tylko sie
        rozglada.
        W przymierzalni - przyniesc odpowiedni rozmiar, kolor, doradzic. Ale DORADZIC
        w pelnym znaczeniu tego slowa. Jesli na pytanie "W ktorej z tych sukienek jest
        mi najladniej?" slysze w odpowiedzi "Powinnas kupic obie",l to ja za taka pomoc
        dziekuje.
        Generalnie, bardzo zle doswiadczenia mam z paniami z Mango. Ja wiem, ze to taka
        polityka firmy, ze juz doslownie w drzwiach musza atakowac klienta, ale potem,
        kiedy naprawde potrzebuje pomocy, nie moge sie o nia odprosic. Kiedy zas
        postanawiam cos kupic, ekspedientka wypisuje mi na metce z cena swoj kod, bo
        przeciez to ona mnie "obslugiwala" i nalezy jej sie z tego tytulu premia.
        Koszmar.
        • jagodkajagodka Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 09.11.06, 11:39
          Jak się wybieram na zakupy do centrum handlowego za miastem, to już idę po kolei
          do wszystkich ciuchowych sklepów. I zwykle wychodzi tak,że wchodzę do Top
          Secret, chociaż wiem,że tam są same wstrętne szmaty. Ale wchodzę, może akurat
          coś fajnego wypatrzę;) Sklep ogromny, na oko ze 150m2, jedna sprzedawczyni przy
          kasie, 10 metrów ode mnie. Wchodzę, a ona nie mówi, tylko wrzeszczy "Dzień
          dobry!!!".
          Następna chowa się za płaszczami i to samo... Nie cierpię tego.
          Mam im też coś wrzasnąć czy podbiec może i się ukłonić?
      • nessie-jp Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 19:21
        Powinna na moje żądanie znaleźć odpowiedni kolor/rozmiar (a nie pokazać palcem -
        o, tam wiszą, pani se poszuka). Nie powinna narzucać się od drzwi i łazić za mną
        trop w trop ani próbować prowadzić od wieszaczka do wieszaczka.

        Generalnie mam dobre doświadczenia ze sprzedawczyniami w Cubusie. Zawsze
        pomagały mi znaleźć co trzeba, właziły na niebotyczne drabiny, nawet szukały w
        magazynie, czy gdzieś nie została jakaś sztuka w pożądanym przeze mnie kolorze
        (i została! i mam ją :)
        • sabriel Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 19:33
          Idealny sprzedawca dla mnie to taki, który do mnie nie podchodzi,nie odzywa
          sie,ale jest do dyspozycji w razie czego.
          Nie lubię być napastowana w przymierzalni.
          Wiem,że one tak muszą robić,dlatego zwykle nic nie mówię.
          • e.x.i.t Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 21:50
            nie cierpie jak
            - wchodze do sklepu a sprzedawca biegnie i pyta w czym pomóc ..
            - chodzi za mna jak cień ...- też zaraz wychodze z takiego sklepu
            - jak wezmę coś do przymierzenie a za kotarą stoi Pani i pyta już trzeci raz "
            no i jak te spodenki "
            - jak sprzedawca staje się nagle "wielce urażony " gdy oddaje po przymierzeniu
            rzecz i mówię ,że jeszcze się zastanowie ....
            • threadless Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 22:01
              jak sprzedawca staje się nagle "wielce urażony " gdy oddaje po przymierzeniu
              > rzecz i mówię ,że jeszcze się zastanowie ..

              o, wlasnie. czesto lapie sie na swoistym poczuciu winy , ze nie kupuje tego, co
              przymierzalam. uczucie to jest oczywiscie wywolywane przez sprzedawczynie, ich
              komentarze i miny. wracamy do tego samego, czyli do kultury osobistej.
              niezaleznie od zasad w danym sklepie, kazdy sprzedawca zachowuje sie zgodnie z
              wychowaniem, jakie odebral w domu.
              i zeby te moje wypowiedzi nie byly czysto krytykanckie - sama pracowalam w
              sklepie (urban outfitters), prowadzilam tez training dla nowych pracownikow
              odnosnie obslugi klienta wlasnie. i wiem, ze najlepsi sprzedawcy to ci, ktorzy
              daja klientowi wolna reke, a sa przy tym pomocni, gdy tego potrzebuje.
              • ala1986 Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 22:13
                najlepsi sprzedawcy to ci, ktorzy
                > daja klientowi wolna reke, a sa przy tym pomocni, gdy tego potrzebuje.

                O właśnie!
            • ala1986 Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 22:12
              e.x.i.t napisała:

              > nie cierpie jak
              > - wchodze do sklepu a sprzedawca biegnie i pyta w czym pomóc ..
              > - chodzi za mna jak cień ...- też zaraz wychodze z takiego sklepu
              > - jak wezmę coś do przymierzenie a za kotarą stoi Pani i pyta już trzeci
              raz "
              > no i jak te spodenki "
              > - jak sprzedawca staje się nagle "wielce urażony " gdy oddaje po
              przymierzeniu
              > rzecz i mówię ,że jeszcze się zastanowie ....

              Dokładnie! Ze wszystkim się zgadzam! No może nie zawsze wychodzę od razu ze
              sklepu, w którym sprzedawca chodzi za mną jak cień. Czasami obejdę sklep
              dookoła i z grubsza obejrzę co mają :]

              Ale najbardziej mnie wkurza jak sprzedawca "czai się" w przymierzalni. "Jak te
              spodenki?" - jak słyszę tego typu teksty to strasznie zrażam się do sklepu :/
              Moja sprawa czy mi się podoba jak leżą, czy nie. Idealna sprzedawczyni powinna
              jak dla mnie "być w pogotowiu" - nie narzucać się ale równocześnie być łatwa
              do "zlokalizowania", kompetentna i uprzejma kiedy potrzebuję pomocy, szukam
              czegoś konkretnego itp. Zakupowym koszmarem jest sprzedawczyni, która już od
              progu pyta "w czym mogę pomóc?" (podczas gdy ja chcę w spokoju obejrzeć co wisi
              na wieszakach i nie mam nic konkretnego w planach), a następnie ucieka gdzieś i
              jak chcę się dowiedzieć czy mają inne rozmiary to muszę szukać jej 20 minut :/
              Grrr...
            • miang Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 09.11.06, 12:15
              > - jak sprzedawca staje się nagle "wielce urażony " gdy oddaje po przymierzeniu
              > rzecz i mówię ,że jeszcze się zastanowie ....

              a jak naprawde za pare dni przyszlam sie zastanowic i drugi raz przymierzalam ta
              sama sukienke to juz w ogole szczyt urazy... i zmiana nastawienia o 180 stpni
              gdy jednak podeszlam do kasy..... w Reserved to bylo
        • robalkowatyrobal Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 10:53
          Zgadzam się co do tego, że w Cubusie mają bardzo dobrze dobraną obslugę, na
          życzenie zadzwonią do drugiego sklepu w mieści i spytają się czy jest rozmair
          lub kolor, którego nie ma na miejscu, a tam odłożą specjalnie dla nas, żeby nie
          zabrakło :)
      • jeriomina Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 22:24
        dzisiaj taką spotkałam w sklepie lee cooper - sama do niej podeszlam i
        zapytałam, bo w dżinsowych sklepach nienawidzę sama szukać - była bardzo miła
        nawet kiedy głosno wyraziłam zaskoczenie ceną (ostatnio te dżinsy niestety
        podrożały). sama wazystko chętnie wyszukała i pokazała.
        Najbardziej nie lubię "taksującego spojrzenia" - niby nie należy się przejmować,
        ale już nieraz to powodowało mój odwrót ze sklepu:)
        • obca1 Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 23:08
          supersprzedawca to taki który:
          1. nie dopada do mnie jak tylko przekroczę próg sklepu
          2. pozwala mi w spokoju obejrzeć to na co mam ochotę
          3. jest w zasięgu wzroku, żeby w razie potrzeby podać inny rozmiar albo odpowiedzieć na jakieś pytanie
          4. gdy wychodzę z przymierzalni bierze ode mnie stos ubrań i odwiesza :)
          5. w żadnym wypadku nie pyta: "i jak leży" "jak ten sweterek" (brr)
          6. nie wypowiada się na temat rozmiaru, który według niego jest dla mnie dobry ;)
          7. proponuje, że ubrania które sobie wybrałam poczekają na mnie spokojnie przy kasie
          8. poinformuje mnie o wszystkich zniżkach, kartach rabatowych i aktualnych promocjach obowiązujących w sklepie
          9. nie gapi się i nie śledzi klientów wzrokiem, nie obgaduje ich jak tylko się oddalą
          10. jest uśmiechnięty i miły ale nie nachalny
          • raggiodelsole Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 23:25
            jesli chodzi o sciaganie zmanekinow: to jest tak,ze to co ma wisiec na manekinie
            przychodzi odgórnie,i nie mozna tego siagnac,poki nie przyjdzie nowy spis
            rzeczy.nie wiem kto wymysla te zasady ale tak jest,i nie jest to wina
            zlosliwosci sprzeawcow,tylko tyc na gorze,wiec nie ma sie co na tych biednych
            sprzedawcow wsciekac;) u nas jest tak ze mozna dana rzecz z manekina
            zarezerwowac i kupic kiedy bedzie zmieniana wystawa (pracuje w C&A)
            • raggiodelsole Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 23:29
              wybaczcie literówki:/
      • kocinamber Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 08.11.06, 23:32
        Sprzedawca zawsze zauważy, że wszedł nowy klient
        (a przynajmniej powinien). Nie uważasz, że to Ty
        powinnaś powiedzieć "dzień dobry"? W końcu to Ty
        "przychodzisz" do sprzedawcy a nie on do Ciebie.
        Niezależnie od premii czy prowizji sprzedawcy kultura
        zobowiązuje chyba obie strony...
        • papryczka_ag Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 09.11.06, 09:16
          Sprzedawczyni mogłaby być zawsze obecna przy przymierzalni, żeby w razie
          potrzeby donieść inny rozmiar. Jak jestem sama na zakupach to często nie mam
          szansy nikogo zawołać. Bo jedna pani daje np. numerki i "nie jest od tego".
          Jak mam sie ubrac i wyjść po drugi ciuch, na ogół odechciewa mi się go
          przymierzać.
        • miang Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 09.11.06, 12:13
          > powinnaś powiedzieć "dzień dobry"? W końcu to Ty
          > "przychodzisz" do sprzedawcy a nie on do Ciebie.

          homo sovieticus wiecznie zywy? ;)
        • magdaksp Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 20:06
          kocinamber napisała:

          > Sprzedawca zawsze zauważy, że wszedł nowy klient
          > (a przynajmniej powinien). Nie uważasz, że to Ty
          > powinnaś powiedzieć "dzień dobry"? W końcu to Ty
          > "przychodzisz" do sprzedawcy a nie on do Ciebie.
          > Niezależnie od premii czy prowizji sprzedawcy kultura
          > zobowiązuje chyba obie strony...

          zgadzam sie calkowicie!dla mnie jak sprzedawca rzuca sie na,mnie z dzien dobry
          to mam wrazenie ze uczy mnie kultury
      • myniek1 Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 09.11.06, 11:08
        przede wszystkim - Nienarzucająca się!
        Nie znoszę jak ktoś za mną chodzi po sklepie i mówi ciągle: w zym pomóc,
        doradzić coś, czego Pani szuka????
        grrrrrrrrrrrr
        • moniakos1 Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 09.11.06, 19:31
          kurcze żal mi z jednej strony tych sprzedawców bo pewnie odgórnie mają nakaz
          atakowania klienta pytaniem w czym mogę pomóc? z drugiej strony kiedyś dawno
          temu pracowałam w Triumph i odpuściłam sobie takie pytania, dopiero gdy
          klientka miała ochotę sama prosiła o pomoc a jak chciała tylko pooglądać
          bieliznę to oglądała, też byłam na prowizji ale nie moglam jakos tak wyskakiwać
          nbo wiedziałam że to wkurza, ja mam złe doświadczenia z housem, byłam tam 2
          razy z mężem i już więcej nie idę, zawsze prawie właża do przymierzalni z
          pytaniem : jak te spodenki, bluzeczka etc., do tego nie proszeni donoszą coraz
          to nowe modele i kolory i zawsze droższe a jak już człowiek się zdecyduje np na
          spodnie to nieproszeni zaraz dobierają pasek, skarpetki czapkę i co jeszcze się
          da
      • foamclene Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 09.11.06, 19:35
        jz szczerze mowiac najbardziej cenie sobie swiety spokoj...
        lubie pomoc w sprowadzeniu mojego rozmiaru (za to cenie marke venezia), ale
        zeby ktos za mna wlazil do przymierzalni jak to sie praktykuje w niektorych
        sklepach to nie bardzo...
        albo jak wyrywaja mi wieszak z ciuchami i odnosza do przymierzalni...
        nie lubie takze kiedy wpieraj mi ze cos lezy doskonale jak widze ze na tylku w
        szwach sie rozlazi ;)
      • moon_isia Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 09.11.06, 20:19
        > mialyscie jakies wyjatkowo nieciekawe badz nadzwyczaj mile przejscia z
        > paniami z obslugi?

        Tak, miałam nieciekawe przejście z paniami z obsługi.
        Kiedyś musiałam sobie kupić sukienke na wesele brata ciotecznego, wybrałam się
        na rajd po sklepach z koleżanką, chodziłyśmy i nic ciekawego nie było.
        Trafiłyśmy w końcu do niedużego ale widać że dobrego sklepu. Zaraz przy wejściu
        wpadły mi w oko chyba dwie sukienki, przy okazji chciałam jeszcze jakąś
        spódnicę kupić z tych bardziej eleganckich, wiadomo że zawsze się przyda...
        W sklepie były dwie sprzedawczynie i jedna klijentka która prawdopodobnie na
        zakupy przyszła z mamą. Wchodzę do sklepu i mówię "dzień dobry" i nic nie
        słyszę, mówię jeszcze raz głośniej a starsza sprzedawczyni spojrzała na mnie
        jakbym jej psa plackiem zabiła i odpowiedziała "tak, dobry". Zgroza! pomyślałam
        że jakaś głupia baba nie stanie mi na przeszkodzie kupna kiecki więc brnę dalej
        i pytam czy ta sukienka jest w moim rozmiarze, na to "miła pani" powiedziała że
        pewnie jest i zajęła się obsługiwaniem poprzedniej klijentki, ta młodsza też do
        niej podeszła i obie jej doradzały. Zbulwersowana wzięłam kiecke w swoim
        rozmiarze i poszłam w stronę przymierzalni a ta niesamowita sprzedawczyni
        powiedziała mi że wszystkie są zajęte (w sklepie 4 przymierzalnie i jedna
        klijentka), na to moja kochana koleżanka wzięła odemnie wieszak z sukienką,
        podeszła do spredawczyni która miała założone ręce i rzuciła na nią mówiąc "ty
        stara głupia babo, wypchaj się tą kiecką i tak jest do d***upy!" i wyciągnęła
        mnie ze sklepu.
        Wiem że już na począdku powinnam sobie dać spokuj z tą kobietą, ale te sukienki
        bardzo mi się podobały, ta spredawczyni chyba jakieś zaburzenia miała...
      • dominika8 Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 09.11.06, 21:10
        na pewno nie może za mną łazić krok w krok, być pomocny jak czegoś szukam
      • yia Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 09.11.06, 21:19
        To bardzo proste - wystarczy złoty środek.
        Żadnego łażenia za mną do przymierzalni, pytania co pięć sekund "w czym mogę
        pomóc" czy mówienia co 10 sekund "ach, proszę koniecznie to przymierzyć".
        Również żadnego olewania, przewracania oczami z pretensją gdy proszę o
        przyniesienie mojego rozmiaru lub o odwieszenie mierzonych ciuchów (nie wiem czy
        mam pecha, ale to ostatnie spotyka mnie często - spojrzenie, ktore mówi "sama
        sobie odwieś"), zwracania się per "ty".
        Po prostu wystarczy byc pod ręką i grzecznie zareagować gdy klientka o cos prosi.
      • kasiaczernia Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 12:57
        Nie znoszę skrajości tzn. gdy ekspedientka mnie totalnie olewa albo łazi za mną
        jak za złodzieką i dopytuje się czego szukam, czy w czymś pomóc itp.itd.
        Akrurat do sklepu wchodzę nie jak coś konkretnego poszukuję, ale na
        zasadzie "kupię jak coś mi wpadnie w oko":-)))
        Lubię chodzić po sklepie sama, bez "asysty", natomiast gdy już namierzę coś co
        chcę przymierzyć, a napatoczy się ekspedientka, to proszę ją o odszukanie
        rozmiaru między wieszakami albo na kupce poskładanych rzeczy:-)))
        Rad ekspedientek nie słucham, zamykam się w kabinie z której nie wychodzę żeby
        się pokazywać. Na pytania, czy rozmiar pasuje, odpowiadam twierdząco, a gdy nie
        pasuje, zazwyczaj proponują przynieść inny rozmiar, kolor..przystaje na to - a
        niech trochę polatają po sklepie jak się o to starają:-))

        Niedawno miałam z koleżanką przykre zdarzenie w sklepie z wizytowymi
        sukienkami...
        Na zapytanie ekspedientki "w czym pomóc" koleżanka odpowiedziała "dziekuję,
        chciałam się rozejrzeć za sukienką na wesele".
        Ekspedientki pozostawiły nas samym sobie, więc ja "opanowałam" jeden koniec
        sklepu, nie zwracając uwagi co ekspedientki mówią i robią, a koleżanka oglądała
        w drugim końcu sklepu....
        Nagle koleżanka zawołała mnie "wychodzimy!"
        Po wyjściu ze sklepu dopiero dowiedziałam się o komentarzach, które koleżanka
        nieopatrznie (a może miała usłyszeć) usłyszała na nasz temat: "przyszły sobie
        ręce powycierać".
        Gdybym tą odzywkę usłyszała jeszcze w sklepie, zrobiłabym niezłą awanturę, ale
        tak, już nie chciało mi się do tego sklepu wracać i denerwować.
        Od tego zdarzenia omijam ten sklep wielkim łukiem:-((
        • yavanna86 Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 14:42
          Moonisia:Klientka
          Mój ideał - pani spokojna,pogodna,uśmiechnięta,która jest gdzieś w pobliżu,kiedy
          się jej spytam,rzuci wszystko i mi doradza,a kiedy nie pytam,nie zagaja...i
          jeszcze najlepiej,żeby była gdzieś w zasięgu ręki,kiedy mierzę,żeby podać mi
          inny rozmiar w razie czego;).Doradzi,ale nie będzie wciskać od razu całego
          kompletu dodatków.Ostatnio mi się taka trafiła,jak kupowałam dżinsy,jeszcze
          dostałam rabacik 10% (a wcale nie wszyscy dostawali),no po prostu było idealnie:)
      • magdaksp Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 19:58
        smiac mi sie chce jak czytam ten post.mowicie o idelanej sprzedawczyni to moze
        ja jako sprzedawczyni powiem wam jak zwykle zachowuja sie klientki np w
        hm.przychodza do sklepu zeby wyleczyc swoje kompleksy poprzez danie do
        zrozumienia glownie sprzedawcom ze sa nikim i tak ich wlasnie traktuja jak
        sluzbe ktora posprzata,wyslucha obelg itp.przyklad:balagan wdziale z
        dzinsami(oczywiscie nie ja go zrobilam i nie zaden zmoich kolegow)panienka
        podchodzi do mnie czy moge jej poszukac fajnych dzisnow bo tam jest balagan ijej
        sie nie chce.przyklad numer2:pani podchodzi do kasy z rzecza ktora chce wymienic
        na inna ale tej innej nie ma przy sobie bo stwierdza ze nie ma dzis sily i
        nastroju szukac tego wtym wypadku sweterka.3przyklad:klientka chce wejsc do
        przymierzalni dla niepelnosprawnych ,gdy mowie jej ze nie moze tam wejsc zaczyna
        sie na mnie wydzierac.gdy mowie zeby sie uspokoila krzyczy ze sie nie uspokoi i
        ze bedzie krzyczec i ze chce rozmawiac zkierownikiem.potem ze jestem idiotka .
        dowiaduje sie od kierownika ze musze ją przeprosic dla swietego spokoju.gdy
        podchodze i mowie suche przepraszam i natychmiat odchodze po paru minutach
        dowiaduje sie ze kobieta sie rozryczala ale nie wiem dlaczego.dowiedzialam sie
        tez ze gadala ze ona jest swiatowa itd.niedawno jeden zklientow zwyzywal mojego
        kierownika od kut....zgadnijcie kto musial przepraszac?ato co dzialo sie na w&r
        przechodzilo ludzkie pojecie.panie nie rozumialy ze tych ubran nie mozna
        rezerwowac i ze wnosimy do przymierzalni tylko 5 rzeczy.gdy kolega jednej
        powiedzial ze tylko 5 rzeczy ,nastepna nic sobie ztego nie zrobila i powiedziala
        ze "przeciez pan mowil do tamtej pani"(sic!),oczywiscie o balaganie jaki robia
        klienci nie wspomne.zwyczajny brak szacunku do cudzej wlasnosci i pracy.nie
        wspominajac ze najgorzej zachowuja sie kobiety i mezczyzni ktorzy widac ze maja
        kase.wiec odrobine smieszy mnie debata jak powinni zachowywac sie idealni
        sprzedawcy bo ztego co widze 80%klientow to ludzie ktorzy nie maja prawa
        wypowiadac sie w tej kwestii .
        • sanvitalia Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 20:15
          o klientach też można godzinami pisać...
          gdybym wielu rzeczy na własne oczy nie widziała to nigdy nie uwierzyłabym w nie.
          • magdaksp Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 20:18
            no wlasnie...
            • cala_w_kwiatkach Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 20:23
              h&m to wyjatkowo duzy sklep, mnostwo oddanych rzeczy na wieszakach przy
              kabinach, duzo kabin, jeszcze wieksze kolejki i kazdy bierze ze soba ile chce
              rzeczy (nie patrzac na obowiazujace ograniczenia), moze dlatego robi sie taki
              chaos?bo kazdy jak rzuci jedna rzecz to sie robi balagan a sprzedawcy po prostu
              nie sa w stanie nadarzyc
              w mniejszych sklepach problemu z niedowieszonymi rzeczami nie ma, nikt nie pcha
              sie z łapami, bo jest 1 sprzedawca, trzy kabiny i malo wieszakow wiec jest
              porzadek
              • magdaksp Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 20:26
                nie prawda ze ludzie biora ile chca rzeczy bo od godziny 12 albo wczesniej na
                przymierzalni zawsze ktos stoi.mniejsza ztym balaganem.najgorsze jest poprostu
                zwykle chamstwo klientek i traktowanie sprzedawcow jak podludzi.mogloby sie
                wydawac ze to jest niewielki procent ale nie ma dnia bez jakiejs chamskiej
                odzywki czy zachowania obrazonej klientki
                • yavanna86 Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 20:37
                  Magda,ok,masz rację,sama byłam świadkiem dantejskich scen w toruńskim H&M,bo do
                  klientki nikt nie podszedł jej pomóc i były wrzaski,że ona do gazety
                  napisze,gdzie jest kierownik i co w ogóle sobie wszyscy myślą!!brrrr.
                  Ale druga strona medalu jest taka,że naprawdę klient ma prawo nie lubić kiedy mu
                  się na siłę wciska ciuchy bądź też traktuje go per "noga".Osobiście ZAWSZE witam
                  się i żegnam wychodząc ze sklepu,używam słów "proszę","dziękuję","czy mogłaby mi
                  pani..."etc. i uważam,że 3/4 albo więcej sprzedawców jest naprawdę
                  OK,cierpliwych i pomocnych...ale czemu nie wymienić cech ideału?
                  Przecież wątek o idealnej klientce też mógłby powstać;)
                  • magdaksp Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 20:41
                    to poprosze taki watek:)
                    • yavanna86 Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 20:44
                      kurczę,tylko jak ja założę,to będzie troszkę z innego punktu widzenia...;)
                      • magdaksp Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 20:45
                        fakt.ale nie wiem czy jest sens bo nie wiem ile osób z forum pracowalo
                        kiedykolwiek wsklepie
                        • yavanna86 Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 20:52
                          pewnie kilka owszem...poza tym nie trzeba dosłownie pracować w sklepie,miałam
                          przyjemność dorywczo stać "za ladą",jasne że to nie to samo,ale..
                          nic
                          a nuż ktoś złoży samokrytykę;) ??

                          p.s. ja jestem klientka o tyle upierdliwa,że długo oglądam,a stosunkowo mało
                          kupuję,no ale.
                          • magdaksp Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 20:54
                            akurat wsklpei takim jak hm to nie przeszkadza.mnie np wogole ,wiem ze duoz
                            ludzi przychodzi sobie poogladac i spoko-nie mam nic przeciwko,tylko zeby
                            balagnu nie robili:)
                            • yavanna86 Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 11.11.06, 18:20
                              toteż i się staram nie bałaganić;)
                              choć np.w Peek & Cloppenburg ciężko WłAśCIWIE odłożyć obejrzany ciuch...nigdy
                              nie wiem,jak bardzo niechlujnie należy to zrobić...;)
                        • cala_w_kwiatkach Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 20:55
                          magdaksp napisała:

                          > fakt.ale nie wiem czy jest sens bo nie wiem ile osób z forum pracowalo
                          > kiedykolwiek wsklepie

                          ja pracuje:)
                          • magdaksp Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 20:58
                            o!a w jakim?
              • magdaksp Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 20:32
                ale wlasnie widzisz ,robi sie balagan bo jak przymierzasz ciuchy to bez problemu
                mozesz je oddac na sztange w przymierzalni no ale wiekszosc ma to wnosie.zawsze
                jest prosba do klientek zeby oddawaly rzeczy na wieszakach czyli tak jak je
                wziely ze sklepu.ostatnio uslyszalam tekst matki do corki"co ona powiedziala
                ?!mam oddawac na wieszakach?!"dla mnie jest to logiczne ze skoro biore czyste
                ,powieszone na wieszaczku i na prawej stronie ciuchy ze sklepu do przymierzalni
                to oddam je wtakim samym stanie.ale niektorym klientkom trzeba by nawet mowic
                zeby oddawaly ciuchy na lewej stronie.plamy po makijazu to rowniez staly element
                mojej pracy noi oczywiscie pozniej żądanie znizki bo ciuchy ubrudzone.dla mnie
                rowniz normalne jest to ze nie przymierzam majtek anapewno nie na gole
                cialo-klientki robia inaczej.
                • karolaz1 Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 22:57
                  Pracuje juz połtora roku w jednym ze sklepow firmowych z dzinsami...gdy
                  zaczynalam prace odrazu staralam sie obslugiwac klientow tak jak ja bym chciala
                  byc obslugiwana gdy jestem na zakupach. Szczegolnie ze nie mamy jakis
                  konkretnych wytycznych z góry co do zasad obsługiwania. No poza pytaniem "w
                  czym mogę pómóc itd" Ale tez staram sie nie robic tego odrau po wejsciu klienta
                  do sklepu, tylko gdy juz sie rozejzy, gdy widze ze czyms jest zainteresowny...

                  Ostatnio mialysmy z kolezankami sytuacje, przyszlo malzenstwo i przegladali
                  wieszaki, po jakims czasie kolezanka podeszla spytac sie czy moze w czyms
                  pomoc - klientka odpowiada ze w niczym. Nastepnie przegrzebuja wszystkie ale to
                  WSZYSTKIE półki z ubraniami (a wszystkie rzeczy sa nizej kolorystycznie na
                  wieszakach), po czym obraca sie i mowi do meza "no widiac, ze dziewczynkom tu
                  bardzo sie nudzi"..mozna szału dostać!!!!

                  Jestem wyrozumiala, zawsze pomocna, staram sie byc "pod reka". Czasami klienci
                  tez nie rozumieja, w momencie gdy nagle zrobi sie bardzo duzy ruch i prosze czy
                  moze momencik poczekac nagle sie obraza i wychodzi rzucajac ubraniem..przeciez
                  klient w przymierzali tez czeka na spodnie ktore mu niose i nie rzuce ich i
                  zaczne obslugiwac innych.

                  Wystarczy chyba troszke zrozumienia z jednej jak i z drugiej strony a bedzie
                  ok;)

                  A co do H&M to w kiedys przymierzalam płaszcz, byl poniedzialek, rano,
                  praktycznie zero ruchu, plaszcz byl jednak za duzy, wiec wyszlam z
                  przymierzalni i spytalam pana czy bylby z tego rozmiar 38? i nagle uslyszalam,
                  ze za kogo ja sie mam, tu jest samoobsluga, on nie bedzie mi latał po plaszcz
                  bo nie wie gdzie nawet lezy bo sklep jest duzy. wwrrrrrr!! myslalam ze mnie
                  trafi!! tak wiec ubralam sie, wzielam rzeczy , poszlam sama, przynioslam sobie,
                  rozmiar byl juz oki, ale chcialam skonsultowac zakup jeszcze z chlopakiem, wiec
                  poprosilam o odlozenie na 30 minut, na to przemiły pan z obslugi odburknal cos
                  pod nosem i z łaska odłozyl. Zdziwiony byl bardzo gdzy za 30 min wrocilismy i
                  kupilam plaszcz, chcociaz przy kasie byla juz jakas inna ekspiedintka. Gdyby
                  plaszcz mi sie tak bardzo nie podobal na pewno byl olała juz po pierwszym
                  tekscie przemiłego Pana..





                  • kinky5 Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 23:26

                    ja slyszalam autentyczna historie jak to jedna z ekspedientek w duzym sklepie oberwlala od klientki
                    butami (szpilki). Kobieta trzymala te szpilki w reku podeszla do dziewczyny i wymierzyla jej w twarz.
                    efekt podbite oko, rozcieta warga, krew.Czemu ta dziewczyna oberwala? nie wie nikt.
                    Oczywiscie baby nie zlapano- uciekla ze sklepu.
                    Skrajnosci niestety zdazaja sie w obie strony bo to nie tylko obsluga w sklepie jest "zla".
                    Pracujac w sklepie (dzieki bogu jako Visual Merchendiser a nie jako obsluga klienta) niestety czesto
                    miewam watpliwa przyjemnosc rozmowy z takimi ludzmi ze sama mam ochote pobiec po te szpilki i
                    walnac. Ostatni rarytasik to facet ktory wywrzeszczal sie na mnie ze damska toaleta nie jest na tym
                    samym pietrze i ze straszna sprawa trzeba wziasc winde albo ruchome schody aby sie tam dostac (byl
                    w towarzystwie matki).
                    Naprawde.....ale oczywiscie zgadzam sie ze sytuacje w druga strone maja rownie czesto miejsce- moze
                    stalam sie bardziej wyrozumiala dla obslugi sklepow.
                    mniej znaczy wiecej
      • tralalumpek Re: Jak lubiecie byc obslugiwane?->SuperSprze 10.11.06, 23:09
        dzisiaj bylam na zakupach
        przyklad z jednego sklepu: przymierzylam spodnice, na wieszaku wygladala
        fajnie - nie moja dlugosc, za waska w biodrach, zle sie ukladala i przy
        chodzeniu i w czasie siadania- jednym slowem zdjac szybko i powiesic spowrotem

        przymierzylam pare rzeczy w tym sklepie, podziekowalam i wychodze a pani (jedna
        z obslugi) z komentarzem do mnie ze ta spodnica taka sexi, ze tak swietnie w
        niej wygladalam, ze powinnam sie zastanowic .....naprawde ugryzlam sie w jezor
        weszlam do nastepnego i kupilam dwie spodnice, obie po zalozeniu lezaly jak na
        mnie szyte,
        takie panie sprzedawczynie bym odstrzelila, podobnie zreszta jak te ktore sa
        obslizgle mile, sluzalcze w pozycji pieska aportujacego
      • delicja11 Do magdaksp .... 10.11.06, 23:27
        magdaksp w 1000% się z Toba zgadzam co do kultury i itp. rzeczy jesli chodzi o
        klientów sklepów. Mam przyjaciólkę ktora pracuje w eleganckim prestizowym
        sklepie , gdzie mozna zakupić bardzo drogie produkty... , niestety kultura
        robiący tam zakupy klientek ,woła o pomste do nieba... Klienci ci mieszaja
        personel sklepu dosłownie z błotem .... traktuja jak śmieci, przychodzą się
        wyżyć na nie winnej osobie , ktora często nawet nie wie o co chodzi.Koleżanka
        opowiada mi często o tym co dzialo się w ciągu dnia u niej w pracy i poprostu
        jak słucham to krew mnie zalewa jak podli, prymitywni, gburowaci i bez kultury
        moga być klienci sklepow.

        • obca1 Re: Do magdaksp .... 11.11.06, 10:35
          jak dla mnie mogłyby być sklepy bez sprzedawców - spokojnie przymierzałabym co chcę i jak długo chcę :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka