Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    studniówka 2007 -dramat!

    05.01.07, 22:00
    bylam dzis na studniowce mojej siostry oczywiscie w roli goscia i po to by
    obejrzec poloneza:)i jestem wszoku do tej pory.to jak byly poubierane
    dziewczyny to jakis dramat!numerem jedne dla mnie byl apanna ktora wygladala
    jakby probowala nasladowac lil kim:czyli spalona na solarium,wlosy poupinane
    jakimis malutkimi spineczkami,na wlosach( oczywiscie blond)szczyt bezguscia
    czyli diadem,wuszach blyszczace kolczyki,na powiekach cien brokatowy rowniez
    baardzo blyszczacy,pozatym na szyi wisior srebrny,asukienka wygladala
    nastepujaco:ogromny dekoltbiust niemal na wierzchu,apod biustem taka dziura na
    niemal calym brzuchu obszyta blyszczacymi dzetami sukienka byla czarna.ale
    czegos takiego to ja nie widzialam!nuemr dwa to panienka ktora wygladala jak
    kroliczek playboya:tylko uszu jej brakowalo ale zamiast tego miala
    wstazeczke.poza tym jasnoróżowa sukienke,rekawiczki i wygladala rowniez
    tandetnie i tragicznie.na jakies 30 sukienek z 5 bylo fajnych.wiekszosc to
    poliestrowe badziewie udajace atlasy czy jedwabie z nadmiarem
    haftow,cekinow,brokatu i innego paskudztwa.naprawdę wygladalo to po prostu
    okropnie na pewno nie jak impreza w hotelu europejskim tylko jak potancowka w
    remizie.otym ze kolorystycznie te ciuchy byly nie podobierane to juz nawet nie
    wspomne.albo taki przypadek gdzie dziewczyna miala ładna skromną wisniowa
    sukienke i do tego bawelniany czarny szal z india shopu.albo brazowa sukienka
    ,kremowy szal i nie wiem po jaką cholere wpiete we wlosy jakies paskudztwo
    biale z piorkami.fryzury to nastepny koszmar:albo nadmiar lakieru i
    brokatu(jedna panna miala CAŁE wlosy wysprejowane srebrnym brokatem),wlosy
    sztywne od kosmetykow z nadmiarem ozdób,glownie malych tandetnych spineczek
    poupinanych w hurtowych ilosciach.
    nasunela mi sie mysl ze solarium i kdt niezle zarobily.
    Obserwuj wątek
      • bitch.with.a.brain Re: studniówka 2007 -dramat! 05.01.07, 22:10
        ha, to spróbowałabyś kupić ładną sukienkę i w przyzwoitej cenie (naprawdę nie
        każdy wywali na kiecke 1500)
        Mnie sie raz udało (cóż, chadzam na studniówki co roku,bo mój mężczyzna pracuje
        w liceum) i nie chcialabym iść drugi raz w tej samej.Ale nie ma wyjścia! Po
        prostu nie widziałam nic ładnego.
        Z fryzurami też problem.Nie każdy sie uczesze u jakiegoś super stylisty.
        Poszłam dwa lata temu do fryzjerki i tłumaczyłam jej,ze chce drobne loczki
        rozpuszczone i tylko upięty przód lekko.Nie dotarło. Loki były duże, sztywne od
        lakieru.Dobrze,ze brokatu uniknęłam:)
        A naprawdę nie mogłam sobie pozwolić na szukanie nowego fryzjera kilka godzin
        przed wyjściem
        • stara.krupczatka Re: studniówka 2007 -dramat! 05.01.07, 22:26
          W życiu nie dałabym się namówić na jakieś koki- zakrętasy. Chociaż raz miałam
          taką traumę ( fryzjerka zrobiła mi afro-taboret na głowie)i po prostu umyłam
          głowę i zostawiłam długie natualne włosy- zawsze to lepiej o niebo wygląda
          niźli jakieś ohydne kofaiury z tonami lakieru i lokaskami.
          więc- jeśli fryzjer to dobry- alo wcale. bo od złego wychodząc tylko człek
          k...ami miota i wygląda gorzej niż źle.

          A co do strojów fajnie można się ubrać- jak Magda zresztą zauważa:)- i w India
          Shopie i nawet na ciuchach- tylko trochę trzeba mieć pomysłu i nie zepsuć
          dodatków natłokiem.

          Ps . Też miałam na studniówce taką sweg pomysłu i projektu krecję, że aż się
          sobie dziwię. I odwagi gratuluję:)))
          • stara.krupczatka Re: studniówka 2007 -dramat! 05.01.07, 22:29
            a co do solariów- to te dziewczyny za 5 , 10 lat mogą sobie w brodę pluć, że
            sobie dobrowolnie tak skórę niszczyły..
        • paulinaa Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 10:44
          wiesz ja kupilam sliczna sukienke na studniowke za 140zł wiec mozna tanio kupic
          naprawde ladna sukienke
          • bitch.with.a.brain Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 12:29
            pojęcie śliczna jest względne:)
            Zreszta może masz bardziej typowe rozmiary, ja mam 160cm wzrostu i zdaniem
            producentów odziezy zaliczam sie chyba do karłów.A nie każdą sukienke mozna
            uciąć/skrócić.
            • paulinaa Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 14:43
              mam 159 cm wzrostu :)
        • cioccolato_bianco Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 14:03
          spokojnie mozna kupic fajna, elegancka sukienke w cenie do 600 pln, a nawet
          sporo mniej.
        • bomola Re: studniówka 2007 -dramat! 23.01.07, 13:19
          to wcale nie jest kwestia pieniedzy a gustu!!1
          ja na swojej studniówce byłam w porzyczonej sukience zwykłej bawełnianej nie w
          taftach nie w gorsetach... bawełniane sukienki mozna kupic wszedzie i 200
          wzupełnosci wystarcza no ale jak panna chce wygladac jak kobieta w dniu swojego
          ślubu to kupuje takie ochyctwa...
          co do fryzury to ja miałam poprostu rozuszczone włosy umodelowane okrągłą
          szczotka koszt tej fryzury to max 50 zł !!!!!!11
          a efekt mojamama nie poznała mnie wyróżniałam sie bardzo wsród wybrokatowanych i
          wytaftowanyh kolerzanek wygladałam super no i co najważniejsze jak licealistka a
          nie jak 30 letnia pudernica!
          • anet81 Re: studniówka 2007 -dramat! 25.01.07, 18:51
            Na studniówkę chyba szłaś jako osoba towarzysząca, bo nie uwierzę, ze to
            maturzystka wali takie byki!
            Jak Ty chcesz zdać maturę?
            WSTYD KOLEŻANKO!
      • foamclene Re: studniówka 2007 -dramat! 05.01.07, 22:17
        ...ja sie nie dziwie,
        skad uczennice maja brac kase na altlasy, jedwabie i zorzety
        moja studniowka przypadla na bizu i welur ;) czyli to bylo wtedy pod palacem...
        buty na slupkach i platformach (jakies 12 lat temu)
        nie mailam na fryzjera i makijazystke i pewnie wygladalam tragicznie ;) z tym
        co samej udalo mi sie zrobic na glowie ;)
        ale zabawa byla przednia
        wszystko odbywalo sie w Adrii na tylach domow centrum... na dole okragly
        parkiet i zespol na zywo na gorze podswietlany parkiet i disco niczym goraczka
        sobotniej nocy... chlopak tak swietnie prowadzil ze wytanczylam sie za
        wszytskie czasy...
        ech...
        • magdaksp Re: studniówka 2007 -dramat! 05.01.07, 22:29
          ja tez mialam studniowke w adrii :)tylko ze 3 lata temu.nie tlumaczcie tych
          dziewczyn bo ja na moja studniowke zalozylam czarna sukienke na jedno ramie
          pozyczona od siostry ,buty sliczne czarne sandalki pozyczylam od mamy.mialam tez
          chuste w cętki i duze kolczyki(zrobione zobreczy na szyje),makijaz i fryzure
          (wlosy lekko podkrecone)zrobilam sobie sama.i wygladalam fajnie.poza tym te
          sukienki z pod palacu obecnie kdt to wcale nie sa tanie rzeczy.inna sprawa ze
          moja siostra byla u fryzjera ktory jej zrobil cos okropnego na glowie,wiec po
          powrocie do domu sama sie uczesala.uwazam ze lepiej jest zalozyc prosta małą
          czarną i jakies fajne dodatki niz sie wystroic niewiadomo jak i wygladac tandetnie.
          • foamclene Re: studniówka 2007 -dramat! 05.01.07, 22:38
            a Ty przypadkiem nie chodzilas do szkoly na otwocka? :)
          • edytax Re: studniówka 2007 -dramat! 05.01.07, 22:39
            :) załóżmy klub studniówkowo-adriowy :) miałam tam studniówkę w 2003r :)

            wymyśliłam sobie (mama szyła) długą czarną spódnicę ze skosa z żarówiastą
            czerwoną podszewką :) z czarną bluzką ze stójką i rękawkami :] miałam dość
            oryginalną koncepcję :D niektórych dziewczyn nie mogłam poznać, chociaż
            oglądałyśmy się przez trzy i pół roku na korytarzach :] nie zawsze było to
            "ładne" zaskoczenie :) tak więc to nie jest znak czasu tylko uroda studniówek :]

            --
            nietoperzyca
            gg 5077664 aqq 110871 icq 303076564
            zagle.mefkor.pl foto.edyta.mefkor.pl
            plfoto.com/72563/autor.html
            • foamclene Re: studniówka 2007 -dramat! 05.01.07, 22:40
              jej a ja myslam ze to taka malo popularna knajpa :)
            • magdaksp Re: studniówka 2007 -dramat! 05.01.07, 22:54
              ja chodzilam do liceum im agnieszki osieckiej na saskiej kepie
          • bomola Re: studniówka 2007 -dramat! 23.01.07, 13:22
            zgadzam sie mała czrna plus fajne dodatki zawsze sa strzałem w dziesiatke
        • cioccolato_bianco Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 14:06
          moja studniowka - 7 lat temu, odbywala sie w sali gimnastycznej mojego liceum.
          dziewczyny mialy eleganckie sukienki - owszem, czesto welurowe lub z tafty. u
          fryzjera z tej okazji bylo zaledwie kilka...
          no ale to byly zupelnie inne czasy chyba. takich historii, jak teraz sie
          pojawiaja w prasie nt szkol, nauczycieli, uczniow tez nie bylo. zdziczenie
          obyczajow nastapilo, ot co ;)
          • inaa1 Re: studniówka 2007 -dramat! 07.01.07, 10:58
            o! ja też miałam studniówkę 7 lat temu. królowały na niej ,,małe czarne",
            bogatsze sukne były rzadkością.
      • dakota77 Re: studniówka 2007 -dramat! 05.01.07, 23:09
        magdaksp napisała:

        > szczyt bezguscia
        > czyli diadem

        Widze, ze nikt w tym kraju nie wie, ze wedlug klasycznych zasad etykiety na bale o najwyzszym stopniu formalnosci diadem moga zakladac wylacznie mezatki;-)
        • magdaksp Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 00:07
          ta dziewczyna nie byla mezatka dlatego noszenie diademu w jej przypadku to
          obciach jeszcze gorsze jest noszenie diademu jako opaski na codzien ale to inna
          para kaloszy
          • vincentyna Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 00:22
            Ja na studniowce (tez ponad 10 lat temu) mialam dluga czarna suknie z india
            shopu i glany :DDD
            Wygladalam raczej jak alanis morisset niz lil kim :)
        • rixa Re: studniówka 2007 -dramat! 07.01.07, 12:59

          > Widze, ze nikt w tym kraju nie wie, ze wedlug klasycznych zasad etykiety na bal
          > e o najwyzszym stopniu formalnosci diadem moga zakladac wylacznie mezatki;-)

          Przeglądam ten temat i przeczytałam to mojej Mamie... Pyta, czy rozwódki też mogą;)
          • dakota77 Re: studniówka 2007 -dramat! 07.01.07, 13:12
            Tego juz nie wiem, pewnie tak:). To i tak dotyczy tylko gali na najwyzszym szczeblu, na przyklad u krolowej;-))). Na bale, na ktore mezczyzni dekoruja sie swoimi medalami, kobiety moga przyjsc w diadiemach:)))

            I may be bad...but I feel goood;-)
            • rixa Re: studniówka 2007 -dramat! 07.01.07, 14:12
              fajnie , dzięki;)
              • dakota77 Re: studniówka 2007 -dramat! 07.01.07, 14:22
                Wrzucial to tu jako ciekawostke, ciesze sie, ze cie zainteresowala;)
      • nadia_m Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 09:08
        ja w dzien studniowki umowilam sie fryzjerka, wiedziala ze ma mnie uczesac na
        studniowke
        mialam wtedy, jak i teraz dlugie, prawie do pasa wlosy, myslalam o
        rozpuszczonych wlosach, skreconych w luzne loki, zebranych tylko z przodu, na
        czole i gladko upietych...paniusia wprawdzie poskrecala mi wlosy, ale potem
        zaszalala (ja gowniara nie mialam odwagi protestowac) i upiela mi je w mega-
        matronowego koka, wylakierowanego na maksa...
        skonczylo sie placzem w domu , myciem glowy (na gwalt) i szybkim skrecaniu ich
        lokowka ( przy pomocy mamy...) ostatecznie mialam na glowie to co chcialam ( a
        do fryzjera wyrzucac kase nie pojde juz!!! no chyba ze do takiego co slucha
        klientow)

        fryzurka jaka chcialam miec jest mniej wiecej taka jaka ma PH na zdjeciu, tylko
        wlosy od 3/4 dlugosci do koncowek, bardziej skrecone (to sie chyba nazywalo
        kiedys francuskie loki), dzieki mamie udalo mi sie osiagnac wymarzony efekt

        sukienka zas mialam jako jedyna! krotka, czarna na cienkich ramiaczkach, ze
        srebrna nitka na dekolcie i bolerko z dlugim rekawem i piorkami przy szyi,
        raczej skromnie, choc wyjsciowo
        • nadia_m Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 09:10
          zapomnialam wkleic PH

      • paulinaa Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 10:43
        ja mam studniowke za 3 tygodnie i obawiam sie wiekszosc dziewczyn bedzie
        wygladac tak jak to opisalas....
        mnie jeszcze brakuje butow i jakiejlowiek koncepcji na fryzure:)
      • mordeczka88 Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 10:53
        hej jestem rocznikiem który ma studniówke-za dwa tyg. i już od teraz wiekszośc
        lasek wyglada jak upieczone kurczaki..brr..:/ mnie to odrzuca..:/ domyślam sie
        ze z kieckami bedzie podobnie-wszystkie chcą sie pokazać,jakie to one nie sa
        światowe,modne i wogóle..:/ i nie wytłumaczysz że to nie jest eleganckie a tym
        bardziej ładne...jestem akurat w klasie o profilu sportowym wiec zauważyłam że
        u mnie nie ma takiego "szłu" na punkcie strojenia sie,ale reszta lasek z
        pozostałych klas powala:)
        • lady.k Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 12:41
          o rany, ja na studniówkę "opalałam się" balsamem Sopot Ziaja...:)makijaż też
          sobie sama zrobiłam, hmmm, mało go było widać ale na zdjęciach fajnie to
          wszytsko wygląda. Pamiętam jedną laskę z brokatem na włosach, co to był za
          smiech ale też i czasy-ona była jedna jedyna na tyle dziewczyn;) Nie przejmuj
          się i nie spalaj się jak na rożnie-zdrowa skóra to dopiero ozdoba.
      • shava Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 11:05
        U mnie na połowinkach wielkiego dramatu nie było,raczej wręcz na odwrót
        -kilkaset dziewczyn w identycznych czarnych sukienkach.
        Na zdjęciu jako jedyna spośród czarnej mazi jestem ubrana na biało-czerwono w
        komplet z lat '50 :)
      • satia2004 Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 11:13
        magdaksp napisała:
        > ja na moja studniowke zalozylam czarna sukienke na jedno ramie
        > pozyczona od siostry ,buty sliczne czarne sandalki pozyczylam od mamy
        > mialam chuste w cętki i duze kolczyki(zrobione zobreczy na szyje
        > ),makijaz i fryzure(wlosy lekko podkrecone)zrobilam sobie sama.

        >i wygladalam fajnie.

        Nie chcę żeby to zabrzmiało złośliwie ale zapewne każda z tych dziewczyn które
        opisujesz sądziła o sobie dokładnie to samo :)
        • barbie26 Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 14:14
          tez tak sobie pomyślałam :)
          • magdaksp Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 16:12
            zdaje sobie ztego sprawe.napewno nie wygladalam tandetnie,nie przesadzilam z
            niczym ani z nadmiarem bizuterii ani z nadmiarem ozdob,na solarium nie chodzilam
            i nie chodze.panuje jakas dziwna moda ze na studnioweke to trzeba sie
            wystroic,wybrokatowac i im wiecej ozdob tym lepiej.anajbardziej dziwi mnie to ze
            ja wiem jak te kolezanki mojej siostry ubieraja sie na codzien i musze przyznac
            ze potrafia sie ubrac.wiec nie rozumiem dlaczego na takiej imprezie zatracaja
            dobru gust.zeby nie bylo ze jestem stronnicza:moja siostra wygladala w sumie
            fajnie ,miala czarna sukienke wiązana na szyi ,marszczoną na brzuchu ,za kolano
            ,plus czerwony szal i na czerwono oczy pomalowane.moim zdaniem za mocno.ado tego
            sandalki.wsumie wygladala ok ale my mamy kompletnie inny gust i styl.noi uwazam
            ze przesadzila zmakijazem.pozatym nie miala na sobie zadnej bizuterii co dla
            mnie jest niezrozumiale bo ja bez bizuterii czuje sie goła:)
      • sanvitalia Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 12:56
        widziałam dziś w gazetach zdjęcia z kilku pierwszych studniówek i nie jest tak
        źle:) króluje kolor bordowo-czerwono-fioletowo-czarno-zloty, fryzury też różne.
        Jest ok.

        Faktem jest, że młode 18-19letnie dziewczyny w wieczorowym makijażu i balowej
        fryzurze wyglądają o kilka lat starzej, co nie dodaje uroku. Takie też
        spostrzeżenia miałam po własnej studniówce:/
      • jestem.izka Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 13:24
        Myślę, że jeżeli tylko troszkę się chce można znaleźć naprawdę mnóstwo świetnych
        rzeczy . Ja za moją sukienkę na półmetek zapłaciłam 6,5 zł ;) A jeśli chodzi o
        fryzurę to faktycznie można się załamać widząc te tony lakiery i brokatu ... w
        tej kwestii i zresztą nie tylko w tej stawiam zdecydowanie na naturalność :)
      • h.e.r.m.i.o.n.a Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 14:25
        Ja miałam studniówkę rok temu. Do dziś pamiętam to szaleństwo!!!
        Wszystkie dziewczyny biegające na solarium, wiecznie rozmawiające w co się
        ubiorą , jak uczeszą i pomalują.
        Na studniówce przeważały oczywiście panny wćiśnieęte we wszelkich kolorów i
        fasonów gorsety!!! Zgroza.
        Sama miałam czarną, za kolano sukienkę, której jedynymi ozdobami były: czrny
        satynowy pasek w nieco podwyższonej talii, satynowe obszycie kwadratowego
        dekoltu i satynowe szerokie ramiączka. Sukienka była szyta, a pomysł
        zaczęrpnęłam od mojej ulubionej aktorki Keiry Knightley. Mam kręcone włosy więc
        przaktycznie nie robiłam sobie, żadnej fryzury, poszłąm w rozpuszczonych. Tylko
        makijaż miałam robiony u kosmetyczki, wyszedł bardzo delikatny. Przyznam się,że
        byłam przed studnówką na solarium, ale niestety jestem strasznym bledziuchem z
        wieczną anemią więc 2 wizyty mi nie zaszkodziły.
        • paulinaa Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 14:46
          taa u mnie w szkole to juz od października trwają rozmowy co kto zalozy, na
          kiedy jest zapisany do fryzjera, jakie bedzie miec panokcie i makijaz, o
          zgrozo :| ja jeszcze nawet sie nie zapisalm do fryzjera i nie wiem czy w ogole
          jest sens sie zapisywac.... moje kolezanki to juz ze 2-3 razy byly na probnych
          fryzurach itd., nie ogarniam tego szlenstwa
      • nessie-jp Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 14:44
        Bożesz ty mój :))

        A na mojej studniówce obowiązywał strój galowy
        • gaggi Re: studniówka 2007 -dramat! 07.01.07, 12:23
          Nessie, u mnie to samo:) Jak ogladam moje studiowkowe zdjecia (98') to sie za
          glowe lapie. Polecenie bylo na galowo, wiec tak zrobilam (biala bluzka,
          atlasowa spodnica i zakiet - szyte przez mame, do tego buty Rylko na slupku,
          zalozone tylko na te okazje, cholernie niewygodne i toporne, jak dzis je
          wspominam:) ale wiekszosc panien sie wylamala i przyszla w sukienkach. Bez
          zadnych konsekwencji, hehe, tanczyly poloneza, a jakze. Wrrrr. Czulam sie
          troche jak sierotka marysia, ale coz... Studniowka odbyla sie w auli mojego LO,
          sami robilismy dekoracje, to byly czasy... :)
      • bitch.with.a.brain Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 15:09
        wymarzyłam sobie na studniówkę (następna niedziela) drobne loczki - sprężynki
        coś takiego:
        serwisy.gazeta.pl/avanti/51,52883,2840408.html?i=2
        Tylko,że mam dłuższe włosy.I zastanawiam sie jak coś takiego zrobić
        • magdaksp Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 16:16
          ja nosilam taka fryzure jak mialam wlosy poldlugie.i efekt byl wlasnie taki jak
          na zdjeciu.a jak to zrobilam?zakrecilam wlosy na dużą ilość cienkich wałkow jak
          do trwalej.sprobuj kupic takie walki ale zeby bylo ich duzo np z 50-70 i zakrec
          wlosy na noc .powinno cos takiego jak na zdjeciu wyjsc
          • mzop Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 16:35
            Ja miałam studniówkę wczoraj i mówiąc szczerze byłam bardzo mile zaskoczona, tym
            jak dziewczyny wyglądały. Większość bardzo skromnie i gustownie. Królowały
            sukienki czarne do połowy łydki. Raczej dziewczęce w stylu lat '60 niż długie do
            ziemi. Naprawdę, aż miło było popatrzeć na to wszytsko :) A do poloneza
            obowiązkowo biała bluzka :)
            • kwiat_paproci Re: studniówka 2007 -dramat! 06.01.07, 18:05
              Myślę, że co do strojów na studniówce, to dużo zależy od charakteru szkoły. Ja
              chodziłam do takiej dość konserwatywnej i może dlatego dziewczyny nie ubierały
              się tandetnie. Co prawda, kilka ubrało się beznadziejnie, ale one były z klasy
              menadżerskiej, czyli najbardziej tipsiarskiej w całej szkole ;D Ja zamawiałam u
              krawcowej sukienkę, 2-warstwową, czarną, z marszczeniami. Miała być fajna...ale
              w małych miasteczkach krawcowe mają mniemanie o sobie odwrotnie proporcjonalne
              do swojego talentu :/ Wydałam dużo pieniędzy (dla mnie 5 stów to duży wydatek)
              a niektóre dziewczyny miały świetne ze sklepów za ok. 150-200 złotych. Mi
              najbardziej się podobała koleżanka z mojej klasy w srebrnej spódnicy-bombce z
              tafty do kolan, do tego koronkowa czarna bluzka z długim rękawem i dużym
              dekoltem i włosy spięte w zawadiacki koczek. Naturalnie i oryginalnie zarazem.
              Sądzę, że na niekorzyść dla dziewczyn wpływa również to, że wmawia im się na
              siłę, że studniówka to nie wiadomo jak wielki bal i potem przychodzą w
              gorsetach i sukniach do ziemi, w których niewygodnie się tańczy i które wcale
              nie są ładne.
              • yavanna86 Re: studniówka 2007 -dramat! 07.01.07, 13:40
                ja robiłam za abnegatkę - w sumie wcale nie wyglądałam jakoś super, ale miałam
                prostą czarną sukienkę do pół łydki, z rozporkiem, lumpeks - 6 zł, nowa fryzura
                - ścięłam włosy na krótko, bo znudziły mi się długie, do tego srebrne bolerko i o.
                a mój chłopak miał w kieszeni ulubione okulary z czerwonymi szkłami,które
                zakładał do co niektórych zdjęć :P
                well...byłam w życiu na kilku lepszych imprezach, targowisko próżności nie dla
                mnie, czym się tu podniecać?...z koleżanek "zrobionych" i wybitnie eleganckich
                może dwie wyglądały lepiej niż na codzień...
      • wuj_truj Re: studniówka 2007 -dramat! 07.01.07, 14:37
        Oj, dla mnie było sporym szokiem widzieć na studniówce (4 lata temu) wszystkie,
        nawet całkiem ładne, koleżanki ubrokacone i w ciężkim makijażu i nagle brązowo-
        czerwonej skórze. Tak się zastanawiam: po co? Oglądam zdjęcia ze studniówki,
        hmmm.. sporo postaci jak z Gwiezdnych Wojen. Uważam, że lepiej mniej niż
        więcej, a że nie jestem mistrzynią makijażu tudzież uważam, ze niczego mi nie
        brakuje, wyróżniałam się skromnością makijażu i stroju - pomalowałam jedynie
        rzęsy, miałam bardzo prostą, bardzo blisko ciała małą czarną trochę przed
        kolano, proste, długie, błyszczące włosy. Byłam (i jestem:D) młoda, bardzo
        zgrabna i świeża - bardzo się sobie podobam:)
        • stara.krupczatka Re: studniówka 2007 -dramat! 07.01.07, 14:39
          faktycznie- jesteś śliczna:)i fajna czapka:)
      • gosia_5a Re: studniówka 2007 -dramat! 08.01.07, 22:22
        Moim zdaniem to studniówka zawsze jest ważnym wydarzeniem. To od szkoły zależy
        jaki charakter ma ten bal.Ja chodziłam do liceum w małej miejscowości gdzie
        wszyscy się znają i myślę ,że miało to duży wpływ na to jak ubrane były
        dziewczyny. Wydaję mi się, że nawet jeśli jakaś dziewczyna miała taki pomysł
        żeby zaszokować wszystkich swoim wyglądem to bardzo szybko z niego zrezygnowała
        i myślę ,że to dobrze. Studniówka jest przede wszystkim po to żeby dobrze się
        bawić i nawiązać dobry kontakt z nauczycielami, których znaliśmy wcześniej tylko
        z lekcji. Wydaje mi się, że trudno dobrze się bawić czując na sobie pełne
        dezaprobaty spojrzenia nauczycieli, rodziców, kolegów i koleżanek no chyba że
        dziewczyna tak dobrze czuje się ze swoim wyglądem, że żadne spojrzenia i
        komentarze nie są w stanie popsuć jej humoru . Wtedy można jej tylko
        pogratulować świetnego samopoczucia i próbować nie zwracać na nią uwagi.
        Ja czułam się na swojej studniówce wyjątkowo. Myślę że klucz do sukcesu w tym
        dniu tkwi w tym żeby nie popadać w skrajności. Nie przesadzać ze strojeniem ,
        makijażem, fryzurą ale też nie lekceważyć całkowicie tego wydarzenia. Kobieta
        zawsze dobrze się czuje jeśli zainwestuje trochę w swój wygląd. W dzisiejszych
        czasach jest naprawdę wiele możliwości i myślę że poziom naszego zadowolenia nie
        zależy od tego jak dużo wydałyśmy ale od tego czy osiągnęłyśmy zamierzony efekt.
        Wracając do mojej studniówki to czułam się świetnie bo wyglądałam dokładnie tak
        jak chciałam miałam czarny gorset, czarną długa spódnice i bolerko wszystko z
        tafty czarne buty na słupku do fryzjera poszłam tylko po to żeby ożywić kolor
        włosy mam proste i poszłam w rozpuszczonych a makijaż zrobiła mi znajoma mamy.

        Wyglądałam naturalnie, skromnie a zarazem elegancko (to są słowa bardzo wielu
        osób). Po prostu czułam że z przyjemnością na mnie patrzą i ja mogłam z
        przyjemnością patrzeć na moje koleżanki które kierowały się tą samą zasadą co
        ja.W efekcie zabawa była świetna i warta zapamiętania a wspomnienia naprawdę
        miłe.

        Studniówkę miałam 3 lata temu w Błaszkach. Pozdrawiam moją klasę 4b z liceum
        imienia Wojska Polskiego.
      • koala1212 Re: studniówka 2007 -dramat! 09.01.07, 00:53
        A za moich czasow to mozna powiedziec smialo, ze byla bieda. 10 lat temu,
        wszystkie dziewczyny na czarno. Zeby sie tam chociaz jedna pojawila w jakims
        innym kolorze, ale nie... wszytskie od stop do glow na czarno. Mnie mama
        namawiala na szafirowa suknie, ale szlam w zapatre, bo wydawalo mi sie, ze to
        bedzie zbyt strojne. Na swiecie jest tyle pieknych kolorow, tyle swietnych
        kreacji, a my tam wygladalismy jak kondukt zalobny (dekoltow tez nie bylo).
        • cala_w_kwiatkach Re: studniówka 2007 -dramat! 09.01.07, 01:36
          tylko moja przyjaciolka i ja bylysmy ze wszystkich dziewczyn w krotkich
          kieckach; moja byla jakby robiona na szydelku (moze rzeczywiscie?;)) wiec
          przeswitywala ale miala podszewke;), przed kolano, na ramiaczkach, kolor
          butelkowa zielen, bardzo lejaca i dopasowujaca sie do ciala, kosztowala majatek
          wiec nie bylo by mnie na nia stac, gdyby nie moja siostra:)
          do tego czarne proste szpilki i mala torebeczka do reki wyszywana czarnymi
          koralikami
          pozostale dziewczyny to glownie czern i gorsety, a jedna z nich wygladala jak
          panna mloda na zdjeciu klasowym - miala kremowa szeroka suknie z gorsetem :)
          tylko welonu braklo
          za to moja gfyzura nie bardzo wyszla fryzjerce:/ mega kok hehe, z ktorego
          wyczesywalam tony lakieru po przyjsciu z salonu fryzjerskiego;p
          zabawa niezapomniana
      • joanna99991 Re: studniówka 2007 -dramat! 09.01.07, 10:59
        Studniówke miałam 4 lata temu , sukienkę miałam wyjątkowa mże z tego powodu iż jako jedna z niewielu nie postawilam na taftę i gorsetowe szaleństwo , miałam czarną lekko zdobiona sukienkę do ziemi z odkrytymi plecami , dałam za nią 130 zł . W tym roku natomiast kupiłam sukienke na sylwestra w vero modzie za 170 zł , bardzo mi sie podoba , mysle , że na studniówke tez by sie nadała . więc tu nie o kase chodzi
        pozdrawiam
      • biibi Re: studniówka 2007 -dramat! 20.01.07, 14:55
        Moja studniówka juz za tydzień a mnie dopadła choroba. Zamiast, jak moje koleżanki, rzucić się w wir przygotowań, ja siedzę w domu i próbuję wyleczyć gardło. Sukcesem będzie jeśli nie będę musiała pójść na mój bal w szaliku i aspiryną w torebce ;-)
      • papryczka_ag Re: studniówka 2007 -dramat! 23.01.07, 13:27
        A ja myślę, że kiedy się dziewczyny naoglądają cudów na red carpet to chcą je
        naśladować, niekoniecznie zdając sobie sprawę, że 90% kiecki to dobry materiał
        i perfekcyjne szycie. To raz.

        Dwa - wiele z tych dziewczyn może wychodzić z założenia, że jest to jedyny bal
        z prawdziwego zdarzenia, na jakim mają okazję zagościć na przestrzeni kilku lat
        i na siłę usiłują tanim kosztem osiągnąć to, na co podziwiane przez nie gwiazdy
        pracują codziennie za pomocą grubej kasy.

        Każda chce chociaż raz w życiu stanąć na czerwonym dywanie, nawet gdy jest to
        wykładzina w starym hotelu, pamiętająca czasy Gierka.

        I nie zapominajmy o tym, że u nas studniówka jest takim "tradycyjnym balem " i
        wiele mamuś też uważa że należy córeczke odstroić w cekiny, pióra i atłasy.
        A w naszym kraju, co widać codziennie na ulicach, bezkrytyczne zapatrzenie w
        stylistykę gwiazd holiłudu osiąga szczyty. Podobnie jak brak samokrytycyzmu. Ja
        jestem pewna, że połowa z nich nie widzi swojego tandetnego wyglądu, a patrząc
        w lustro widzi sobowtóra Paris.
      • exblond Re: studniówka 2007 -dramat! 25.01.07, 19:57
        a jak byla ubrana Twoja siostra;>?
      • agnii1 Re: studniówka 2007 -dramat! 25.01.07, 21:59
        Nie ma co zwracac na to uwagi, kiedys takie dziewczyny zmadrzeja, dorosna i
        przestana palic sie na solarium i postarzac fryzura czy ubiorem.
      • zettrzy [...] 25.01.07, 22:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • zosiek21 Re: studniówka 2007 -dramat! 30.01.07, 16:00
          to prawda. wiekszosc uwaza ze im wiecej tym lepiej. sukienka zrobi najlepszy
          efekt jesli bedzie odopowiednio dobrana do figury, uszyta z dobrego gatunkowo
          materialu. wtedy nie trzeba nadrabiac mega solara, brokatem, dzetami, wymyslna
          fryzura. ja w tym roku mialam studniowke w szkole (taka tradycja). mialam na
          sobie sukienke za okolo 300zl (moj projekt wiec koszt materialu i szycia).
          Fioletowa tafta, do kolana (jak tulipan), marszoczona na górze, przewiazana
          kokarda w talii. Fryzura - ladnie wyprostowane wlosy przez kolege. makijaż
          wykonany przez kolezanke. poszlam tylko na manicure bo od robienia dekoracji
          musial sie ktos nimi zajac (24zl). do tego zlote balerinki i mala torebka w tym
          samym odcieniu zlota (razem 80zl). wydalam duzo mniej niz mowi sie o tym w tv
          czy czasopismach. pamietam jak zadzwonila do mnie ciocia ogladajac wlasnie
          jakis program gdzie tematem byly studniowki. zaczela sie mnie wypytywac czy tez
          wydaje 1000zl na sukienke plus jakies 500 na inne "niezbedne" zabiegi.
          uspokoilam ja troche:P ale i tak na mojej studniowce 90% to wlasnie tandeta.
        • magdaksp [...] 30.01.07, 20:07
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • reebelle a co sądzicie o nich? 30.01.07, 21:12
            moim zdaniem pierwsza "kreacja" to w połączeniu z całością porażka..
            img266.imageshack.us/img266/702/p1011314np7.jpg
            a to całkiem przyjemne:
            img79.imageshack.us/img79/6373/p1011318cp9.jpg
            dziewczyna w kamizelce, kapeluszu i spodniach:
            img266.imageshack.us/img266/4927/p1011450rj4.jpg
            img79.imageshack.us/img79/1449/p1011346az7.jpg
            i największe bezguście czyli dziewczynka w niebieskich rajstopkach, świecącym
            czymś oraz irokezem:
            img57.imageshack.us/img57/8854/p1011326ut3.jpg
            • magdaksp Re: a co sądzicie o nich? 30.01.07, 21:34
              zgadzam sie z twoimi komentarzami.
              • pralkapierze Re: a co sądzicie o nich? 30.01.07, 23:09
                jutro ide odebrac swoja sukienke, ciekawe jak skomentujecie;)
                od razu mowie, ze bez gorsetu ;D
          • zettrzy [...] 31.01.07, 00:30
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • weronka77 Re: studniówka 2007 -dramat! 30.01.07, 23:12
        OOO to moze była studniówka 2 LO w Krakówku;-)?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka