Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rewolucja w rozmiarach?

    23.01.07, 22:32
    Taki sobie artykulik znalazłam na interii ;]

    fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/rewolucja-w-rozmiarach,862051,2943
    Dotyczy m.in. Zary i Mango :] Ciekawe co z tego wyniknie...
    Obserwuj wątek
      • cioccolato_bianco Re: Rewolucja w rozmiarach? 23.01.07, 22:36
        jakby to mialo jakies znaczenie czy jak sie rozmiar nazywa. 38 czy 32. wazne
        ile to w cm ;)
        • littlefrog Re: Rewolucja w rozmiarach? 23.01.07, 22:57
          Tylko niech nie rezygnują z tych najmniejszych bo znów nie będę miała gdzie
          ubrań kupować :/
          • ala1986 Re: Rewolucja w rozmiarach? 23.01.07, 23:02
            Eee... Ja zrozumiałam, że poszerzą ofertę (czyli wspomniane 46 będzie normą a
            nie rzadkością) i "zmienią" rozmiar manekinów na 38. O "powiększaniu" rozmiarów
            chyba tam nic nie było :]
            • cioccolato_bianco Re: Rewolucja w rozmiarach? 23.01.07, 23:03
              tzn zrobia wieksze manekiny? hmmm.
              • ala1986 Re: Rewolucja w rozmiarach? 23.01.07, 23:09
                cioccolato_bianco napisała:

                > tzn zrobia wieksze manekiny? hmmm.

                No właśnie to mnie w tym wszystkim najbardziej zaciekawiło :]

                Fragment:
                "Teraz manekiny na sklepowych witrynach wymienionych firm będą nosiły co
                najmniej rozmiar nr 38"

                Jakoś nie wyobrażam sobie tych większych manekinów w Zarze i Mango...
                • troubleska Re: Rewolucja w rozmiarach? 25.01.07, 10:19
                  Widziałam wielkopupiaste manekiny w rozmiarze mniej więcej 42 w Chile.
                  Aż się wróciłam, żeby zweryfikować zjawisko, bo było to tak niespotykane!
                  Pomysł sensowny, jako że 90% Chilijek ma taką właśnie figurę.
      • kochanica-francuza Hehe, "schudnę" trzy rozmiary 23.01.07, 23:11
        tak jak w czasie poprzedniej zmiany rozmiarówki w Polsce (trochę po przewrocie)
        "utyłam"

        • xtrania Re: Hehe, "schudnę" trzy rozmiary 24.01.07, 20:35
          Manekiny popieram. A poszerzenie rozmiarów jest okej. Nie tylko "Chudzielce" ale
          i "Grubasy" będą mogly kupowac w Zarze
      • ciak1 Re: Rewolucja w rozmiarach? 24.01.07, 00:37
        O ile nie wycofają małych rozmiarów, to nie mam nic przeciwko.
      • disa TAK... 24.01.07, 00:47
        Trzeba promowac ludzi otylych...
        przeciez 46 jest taki SEXY...
        Chryste!!! Przeciez jak ja dzisiaj wlazlam do Tommiego po ZWYKLA bluzeczke z kolniezykiem bo mi potrzebna na wyjazd NAJZWYKLEJSZA BLUZKA to byly same XL i XXL SPORADYCZNIE M ...

        MASAKRA

        I ZNALAZLAM dwa sweterki S !! o XS mozna ogolnie teraz marzyc bo sa przeceny ;/

        wiec jak Oni wchuca wiecej WIELKICH ubran na sklepy to juz w ogole utoniemy w wielorybach ;/
        a spodni to ja juz nigdzie nie kupie ;/

        AGRESOR MI SIE WLACZYL

        • hotally Re: TAK... 24.01.07, 01:42
          Disa! będziemy jezdzic na zakupy do Niemiec :)))) jak byłam ostatnio na
          zakupach to duzo eSek zostawało ;D

          ahaahahahaha
          • nie-niebieska Re: TAK... 24.01.07, 10:35
            w NL nie mam problemu z S-kami, mam wiec wyprzedazowy raj :)
            tutaj inne rozmiary sa chodliwe, wlasnie L i XL, bo dziewczyny sa nieco wieksze
            niz w Polsce
        • asidoo Re: TAK... 24.01.07, 05:16
          Co prawda ja noszę M, z rzadka L, ale muszę przyznać, że nie uważam tych zmian
          za słuszne. Powinni wprowadzić linię dla osób otyłych, bo ten krok wydaje mi się
          być promocją otyłości. Rozmiar 46 jest ogromny i dużo trzeba popracować, aby go
          osiągnąć:)
          • veronique_p Re: TAK... 24.01.07, 08:22
            Wcale sie tak znow nie trzeba napracowac, wystarczy karmic piersia. Gore
            niestety mam teraz spore XL i mam problem z kupieniem czegos fajnego a nie chce
            chodzic w workowatych bluzkach.
            A poza tym wy wcale nie musicie sie dostosowywac do duzych rozmiarow tylko domy
            mody dostosuja sie do osob o bujniejszych ksztaltach.
          • kochanica-francuza Re: TAK... 24.01.07, 23:06
            rozmiar 46 jest ogromny? ty chyba żartujesz!

            a nadawanie ciuchowi, który pasuje na 12-latkę, rozmiaru "38" jest promocją
            anoreksji. Nie żebym coś miała do ludzi szczupłych, ale agresja wobec otyłych
            mnie powala.
          • nessie-jp Re: TAK... 25.01.07, 02:58
            > Co prawda ja noszę M, z rzadka L, ale muszę przyznać, że nie uważam tych zmian
            > za słuszne. Powinni wprowadzić linię dla osób otyłych,

            Asidoo, powinni raczej wprowadzić linię dla dziewczynek. Bo niestety babki po 25
            czy 35 roku życia już nie noszą S ani M, a przynajmniej większość z nich nie
            nosi. Dziecko jedno, drugie, cycki rosną :) biodra się zaokrąglają.

            To właśnie serie młodzieżowe i dziecięce powinny mieć rozmiarówkę od XS do M, a
            L, XL czy XXL powinno się znaleźć na dziale damskim. Bo niby jak wsadzić biust
            rozmiaru 75D w bluzeczkę rozmiaru 36?

            Linie dla otyłych to są powyżej 52
      • iluminacja256 Re: Rewolucja w rozmiarach? 24.01.07, 10:33
        Jak dla mnei problemem Zary jest raczej to, ze szyje jak na prostokąt - tyle
        samo w biodrach , ile w pasie, albo róznica minimalna - w zyciu nie znalazlam
        tam pasującej spódniczki;/ 65-92 - to chyba klasyczna roznica, a nei dziwoloąg
      • marudaruda Re: Rewolucja w rozmiarach? 24.01.07, 11:03
        Moim zdaniem to nie jest "promocja otyłości" jak ktoś wyżej napisał.
        Producenci ubrań mają tylko jeden cel - sprzedać ich jak najwięcej i jak
        najwięcej zarobić. Mają gdzieś jaka sylwetka jest na topie - szyją to co się
        sprzedaje, bo ich jedynym celem jest dobry biznes, zarobienie jak największej
        ilości pieniędzy.
        Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy, że taki skleb jak Zara naraziłby
        się na straty finansowe tylko po to, żeby spełnić szlachetny cel
        dowartościowania grubszych kobiet.

        Oni po prostu odpowiadają na realne potrzeby. Ludzie (potencjalni klienci) są
        coraz grubsi (jest to fakt), więc trzeba zwiększyć rozmiarówkę.

        Ja w tym nie widze żadnego szlachetnego celu ani promowania grubej sylwetki,
        tylko wyrachowaną ekonomię.

        Gdyby nie było popytu nie byłoby podaży. Proste.



        • beatrycze123 Re: Rewolucja w rozmiarach? 24.01.07, 12:13
          Ubrania w sklepach nie odpowiadaja popytowi. Wielu rzeczy nie mogę kupić:
          spodni, bluzek koszulowych, marynarki. Spodnie odstają w pasie, bluzki wiszą
          jak worki a marynarki się nie dopinają. Mam widać za duzy biust i biodra
          (100cm), albo za płaski brzuch (70 cm).
      • malgoniak jestem na tak 24.01.07, 11:42
        a ja uważam , że rozmiarówka w mango i zara są porąbane; nie jestem otyła, ani
        nawet gruba, wg tabel mam niedowagę 2,3 kg, ale w zara i mango zadarzało mi się
        kupować L - NOTORYCZNIE W PRZYPADKU PłASZCZY, BLUZEK, BO MAM BIUST, czego firma
        nie uwzględnia chyba; a nawet xl!!!!!!, zastanawiam się jakie rozmiary kupują
        naprawdę większe dziwczyny, bo ja jestem normalnie szczupła, wg mojej babci
        chuda oczywiście:))jeśli chodzi o spódnice to kupuję tam zarówno s, jaki i m, a
        spodnie to też koszmarek, czasem 40 jest dobre, czasem za duże, a czsem i w 42
        wcisnąć się nie mogę i tu ogarnia mnie lekka panika, bo juz nie wiem o co chodzi
        z tymi rozmiarami i czuję się jak słoń; ps. figurę mam podobną do aktorki
        Urszuli Grabowskiej-jest szczupła , smukła , lekko zaokraglona-biust i pupa,
        wiec wydaje mi się, ze figurę mam ok;))
        • sabriel Re: jestem na tak 25.01.07, 18:24
          Ja podobnie jak Małgoniak uważam rozmiarówkę Zary za dziwaczną.
          Tak na dobra sprawę ciężko mi tam dopasować coś tak, aby leżało idealnie.
          Żakiety/ bluzki przeważnie sa lekko sa ciasne w biuście lub w okolicy pach.
          Jak biore rozmiar większy to na mnie zwisa.
          Spodni to już w ogóle nie jestem w stanie sobie dopasować- odstają mocno z tyłu
          i są potwornie długie.
      • jeriomina Re: Rewolucja w rozmiarach? 24.01.07, 11:50
        czyli trzeba uważnie czytać metki i tyle. Przecież już teraz każda firma ma
        swoją prywatną rozmiarówkę - a żadna z nas chyba nie może o sobie powiedzieć, że
        chodzi w ciuchach tylko jednej z firm. Czytać metki i tyle.
        • nitulina Re: Rewolucja w rozmiarach? 24.01.07, 12:22
          Najlepiej by było gdyby w Europie przeszli na rozmiarówkę amerykańską.
          Rozmiary od maleńkich 0 do 22 , petite, regular i tall, do wyboru do koloru.
          Podobnie z butami, różne tęgości stopy...

          Nie rozumiem wielkich oburzeń, co Wam przeszkadza że wprowadzą na stałe rozmiar
          46, nie musicie kupować i tyc do tego rozmiaru...a komuć może będzie łatwiej...
          Ale, cóż ciemnogród nadal w polsce funkcjonuje...
          • heart_of_ice Re: Rewolucja w rozmiarach? 24.01.07, 12:37
            ja moze sie jeszcze nie obudzilam, ale nijak nie moge zrozumiec, czemu zmiana
            numeracji ma wplynac na "promowanie mody odpowiadajacej rzeczywistosci, a nie
            tej dla modelek"? modelki i projektanci chyba maja w nosie, czy cos, co wisi na
            wieszaku nazywa sie 32 czy 38...

            no i zgadzam sie z jedna z wypowiedzi wyzej, ze zara i tak szyje jak na
            prostokaty:) ja moze nie mam figury modelki, ale jestem dosc proporcjonalna, a
            dobranie sobie ciucha typu sukienka, plaszcz jest niemal niemozliwe... jakis
            top, to jeszcze, ale reszta nijak nie tworzy calosci na kobiete o normalnym
            ksztalcie.... (w miare normalnym:D)
            na szczescie nie jestem wielka fanka zary:)

            Pauli
            --
            "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
      • nionczka Re: Rewolucja w rozmiarach? 24.01.07, 13:30
        W Hiszpanii jest straszna nagonka na chude dziewczyny i na sklepy, ktore nie
        maja w swojej ofercie duzych rozmiarów (powyzej 42). 40 jest chyba
        najpopularniejszym rozmiarem. Zaczeli zmieniac rozmiary juz jakis czas temu. Ale
        na korzysc osob grubszych (ktore nie sa uwazane za chore tak jak szczuple ;-)).
        Efekt jest taki, ze przy wzroscie 165 i wadze 56 nie moge sie ubierac juz w
        kilku sklepach bo wszytsko na mnie wisi. Ale ja to jeszcze nic. Szczuple
        dziewczyny dopiero maja problem. Szczegolnie jesli potrzebuja kobiecych
        eleganckich ubran.

        Regulacja rozmiarów ma polegac na wprowadzeniu ujednoliconej skali dla
        wszystkich producentów (38 zawsze bedzie 38 niezaleznie od firmy i bedzie
        odpowiadac konkretnym wymiarom w centymetrach), wprowadzeniu 46 do normalnych
        rozmiarów (dotychczas to byl duzy rozmiar) czy powinien byc w ofercie sieciowek.
        Poza tym na wystawach nie beda mogly stac manekiny ponizej rozmiaru 36.

        A poki co na ulicach wiecej widac otylych niz anorektyczek...
        • annie_laurie_starr Re: Rewolucja w rozmiarach? 24.01.07, 21:24
          Och dziewczyny wy nic nie rozumiecie. W Stanach juz to zrobili z rozmiarami.
          Nastolatka bedac kupowalam amerykanskie ubrania 4 i 6. Teraz nagle nosze 2 na
          pupie i 4 na gorze. Schudlam? I don't think so. Czy lepiej sie czuje kupujac
          2, a nie 6. Oczywiscie!

        • nessie-jp Re: Rewolucja w rozmiarach? 25.01.07, 03:00
          > Efekt jest taki, ze przy wzroscie 165 i wadze 56 nie moge sie ubierac juz w
          > kilku sklepach bo wszytsko na mnie wisi.

          Wiesz co, przez wiele dekad było odwrotnie - bo dziewczyny ważące 60 kg przy 165
          cm nie mogły nic znaleźć dla siebie w wielu sieciach handlowych, bo XL to było
          maciupcie coś na szczuplutką dziewczynkę :) Teraz sytuacja się odwróciła na
          niekorzyść szczuplejszych
        • troubleska Re: Rewolucja w rozmiarach? 25.01.07, 10:16
          Jestem szczupła, ale póki co nie doświadczyłam problemów z kupnem tego, co
          chciałam, w tym eleganckiej sukienki.

          To dobrze, że rozmiary będą "urealniane". Moje koleżanki, które odwiedziły mnie
          2 lata temu w Hiszpanii, były bardzo sfrustrowane, że nosząc rozmiar 40 nie
          były w stanie nabyć połowy rzeczy, które je zachwyciły.
          Zresztą większość Hiszpanek nosi rozmairy 38-42 - tak na moje oko;-)

          W Hiszpanii rzeczywiście dużo mówi się o "promowaniu zdrowej sylwetki" i walce z
          anoreksją. Pamiętacie Pasarelę Cibeles,gdzie odmówiono występu modelkom o za
          niskim BMI?
          Jeżeli pakt rządu ze światem mody nie doprowadzi do drugiego ekstremum, wszystko
          jest w porządku.
      • sumire Re: Rewolucja w rozmiarach? 25.01.07, 08:20
        toż to tylko liczby i jakoś nie widzę powodu, żeby się nimi przejmować za bardzo, a manekin noszący rozmiar 38 też nie godziłby w moje poczucie estetyki, bo nie sądzę, aby to była promocja otyłości - mimo, że sama noszę 36 :)
      • chwojka A ja czekam kiedy zamiast "zaszyfrowanych" 25.01.07, 09:40
        rozmiarów ( różniących się znacznie u producentów ) będą po porostu podane
        wymiary sylwetki. Możecie się śmiać ale ja kupuję ubrania od 38 do 42 bo np.
        rozmiarówka h&m ma się nijak do Zary. A w Chinach kupiłam sobie piękną,
        jedwabną sukienkę XXL!!! ( przy Chinkach jestem wielka i gruba ).
        • papryczka_ag Re: A ja czekam kiedy zamiast "zaszyfrowanych" 25.01.07, 10:27
          Co ja mam powiedzieć - noszę spodnie od 34 do 40... Bluzki od 34 do 42... Nawet
          buty mam w trzech różnych rozmiarach!
          Nie jestem w stanie kupić butów przez internet bez dokładnego wymierzenia
          wkładki. O innych ciuchach nie wspomnę.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka