Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Oversize czyli Zaduże

    24.01.07, 17:20
    matko boska!
    po pierwsze 'oversized', po drugie 'za duze'.
    az oczy bola od takich bykow
    Obserwuj wątek
      • threadless Oversize czyli Zaduże 24.01.07, 17:22
        matko boska!
        po pierwsze 'oversized', po drugie 'za duze'.
        az oczy bola od takich bykow!
        • edavenpo Re: Oversize czyli Zaduże 24.01.07, 18:00

          To 'oversize' to przyszlo chyba ze style.com gdzie nie wiedziec dlaczego uzywaja
          slowa 'oversize' w fall 2007 top trends, zauwazylam to juz jakis czas temu
          zamiast 'oversized' ktore jest faktycznie zgrabniejsze.

          Teoretycznie obie formy sa poprawne ale mi osobiscie oversize zgrzyta bo nie
          wiedziec czemu brzmi za bardzo jak czasownik - Oversize it! ;-)))

          Wracajac do artykuly gazetowego to co ma do 'oversized' Jean Paul G. czy Viv
          Westwood to nie wiem bo Viv jest znana ze uzywania sporych ilosci materialu ale
          w scupltured tailoring bardziej niz z 'oversized. Gautier jest znany z
          ekstrawagancji, nietypowych polaczen faktur i kolorow z duza doza inspiracji
          strojami historycznymi i etnicznymi a nie z 'oversized' - sa po prostu oboje
          znani z czegos innego a oversized zdarza im sie jak skutek uboczny.

          Oversized jest bardziej domena modernistycznie nastawionych projektantow typu
          Yamamoto, Demulemeester i krolowej oversized ostatnimi czasy, nawet nie
          wspomnianej w artykule Stelli Mac Cartney.
          • sorbet Re: Oversize czyli Zaduże 24.01.07, 19:42
            Jeśli się nie mylę to oversize to sprawka 3 Japończyków w 1981 r. (Kawakubo
            (CdG), Miyake, Yamamoto). To było totalne zaprzeczenie krawiectwa Zachodu:
            swetry z dziurami, brak konstrukcji, asymetria, czerń, itp. itd. i oversize
            właśnie.

            Oczywiście takie super oversize:-) to już Balenciaga w latach 50.

            Margiela też kroi niezbyt blisko ciała. U Demeulemeester jest luźnie, ale
            raczej to sprawa "płynność", a nie oversize, jako punkt wyjścia.

            McCartney (wg b. b. złośliwych) podobno nie umie dobrze kroić, stąd taki a nie
            inny efekt:-P

            U Jacobsa oversize są chyba tylko swetry.
            • edavenpo Re: Oversize czyli Zaduże 24.01.07, 22:18

              Mysle ze to faktycznie tylko zlosliwi mowiatak o Stelli ;-)))

              Legenda glosi ze MacCartney uczyla sie krojenia na Savile Row, a faktem jest ze
              Edward Sexton pomagal jej w krojeniu garniturow na jej pierwsza kolekcje Chloe
              wiec na pewno cos zalapala. Wiekszosc jej kolekcji bedzie miala jeden czy dwa
              pieknie skrojone damskie garnitury z ktorych jest poniekad znana. Jej tux
              pokazal sie w tym sezonie na Kate Moss i Gwynneth P.

              Popatrz na Stelle fw 2005 - tez wielgachne swetry i parachute coats zaczely sie
              pojawiac i pokazaly sie tez w fw2006.

              Mysle ze u Balenciagi lata 50-te byly w pewnym sensie powrotem do poznych
              przedwojennych lat 30-tych kiedy wypuscil slynne suknie wzorowane na sukniach
              hiszpanskich infantek z epoki renesansu. Wojna narzucila surowy i oszczedny
              utility look nastawiony na minimalne zuzycie materialu stad tez diorowy New Look
              z sylwetka klepsydry zuzywajacy nesaowite ilosci materialu na jedna suknie i
              powojenne projekty Balenciagi w jego kultowej juz baloon jacket czy sack
              dresses ktore rowniez wykorzystywaly duzo luksusowego materialu byly niejako
              kompletnym przeciwstawieniem wojennej oszczednosci i surowosci. Tak na
              marginesie to uwazam ze Ghesquiere jest niemalze reinkarnacja Balenciagi
              przynoszacym nowoczesne wersje klasycznych prokektow Balenciagi - bubble i
              baloon laczac je z charakterystyczna dla Balenciagi niemalze wyrzezbiona
              struktura i nowoczesnym podejsciem do tematu. Wcale sie nie dziwie ze tak
              wszyscy na jego temat pieja ;-))

              Co do Jacobsa to mysle ze wspomnieli go ze wzgledu na kilka obszernych plaszczy
              zainspirowanych grunge, spodnic i szerokich spodni.

              Ja mysle ze oversized jest tez niejako powrotem do lat 80-tych. Ostatnio
              ogladalam Working Girl z lat 80-tych z Melanie Griffiths i miala wlasnie na
              sobie taki przeogromny trencz bodajze Armaniego ;-)
              • sorbet Re: Oversize czyli Zaduże 24.01.07, 23:47
                Właśnie też czytałem że praktykowała na SR, jak jej kolega McQueen. Być może
                złośliwość pochodzi z porównania kolekcji Stelli i McQueena. Poszli zupełnie
                innymi drogami... Oczywiście nie mnie to oceniać, bo na własne oczy (czy na
                skórze:-) nie zobaczyłem tych ciuchów. (No i też nie bardzo znam kolekcji
                Stelli.)

                Byłem na wystawie pośw. Balenciadze w Paryżu. Ta jego gra z formą, kształtem i
                teksturą jest fantastyczna. Lata 30. dramatyczne, ale też czasami blisko ciała.
                Już 50. 60. bardzo modern, wręcz eksperymentalne, ale i dużo więcej "słodkich
                kolorów" i daywear. Jedna z sukni z lat 60. była ozdobiona metalowymi
                pierścieniami niczym Paco Rabanne:-)

                Ghesquiere w ost. kolekcjach rekonstruował niektóre rzeczy wprost z archiwum.
                Ale chyba to się skończyło wraz z wiosną 07? Wracały jego "zbroje", tylko
                bardziej future, o ile dobrze pamiętam.

                Tak, oversize bezsprzecznie kojarzone z latami 80., power dressing, poduszkami
                na ramiona, męskie ciuchy dla kobiet...

                Za grunge MJ został wyrzucony z Perry Ellis. Wyglądało jako niechlujstwo w
                cenie designerskiej, zarówno wzornictwo (kratki flanelowe, kwiatuszki z
                secondhandu) jak i kroje (2 rozmary za duże). Może tkaniny były droga, nie
                wiem. W wersji prawdziwej i street musi wyglądać strasznie (co nie ozn. że nie
                ciekawie:-)

                Oversize tu i tam, mają różne "filozofie":-)
        • muzomaniaczka Re: Oversize czyli Zaduże 24.01.07, 18:03
          Masz całkowitą rację. Już pomijając fakt,że autor artykułu chyba wogóle nie zna
          angielskiego (taki błąd to może się zdarzyć ale komuś kto jest na poziomie
          początkującym) ale byk w tytule i potem pozjadane litery itd. w reszcie
          artykułu w ojczystym języku autora to już kiepściutko... Moze miał zły dzień w
          pracy :>
          • muzomaniaczka Re: Oversize czyli Zaduże 24.01.07, 18:20
            Nigdzie nie słyszałam aby oversize było formą poprawną, no chyba że każdy moze
            sobie naginać język jak mu pasuje :)
            • jgn Re: Oversize czyli Zaduże 24.01.07, 20:55
              co do byków - to niekoniecznie autor, tylko ktoś, kto przepisywał (lub
              dopisywał - w moim tekście ktoś dopisał że diabeł ubiera się u prada, a nie u
              prady, więc...)
              co do problemu z projektantami - Viv i niedawny jubilat rzeczywiście wsławili
              się czymś innym. No ale... :)
      • aniabos Cos sie Wam pozajaczkowalo, 24.01.07, 21:00
        drogie panie anglistki :-).

        "Oversize" jest jak najbardziej poprawna forma, przynajmniej w amerykanskim
        angielskim:
        mirriamwebster.com/dictionary/oversize
        dictionary.reference.com/browse/oversize
        • shava Re: Cos sie Wam pozajaczkowalo, 24.01.07, 21:04
          Co do samego stroju to chętnie bym się tak luzacko ubrała,szkoda tylko ,że
          wyglądam jak namiot.
        • threadless Re: Cos sie Wam pozajaczkowalo, 24.01.07, 21:41
          jest to forma dopuszczalna, ale nie najzgrabniejsza. generalnie ludzie tak nie
          mowia i forma dominujaca jest 'oversized'.
          ale nie czepiajac sie szczegolow, 'za duze' pisane razem to juz na pewno nie
          jest poprawne:) tak jak i reszta bledow w tekscie.
          • aniabos Re: Cos sie Wam pozajaczkowalo, 24.01.07, 22:06
            threadless napisała:

            > jest to forma dopuszczalna, ale nie najzgrabniejsza. generalnie ludzie tak nie
            > mowia i forma dominujaca jest 'oversized'.

            Mowia, mowia :-).

            > ale nie czepiajac sie szczegolow, 'za duze' pisane razem to juz na pewno nie
            > jest poprawne:) tak jak i reszta bledow w tekscie.

            Ja myslalam, ze "Zaduze" to taki zartobliwy neologizm, bo jesli to ma byc na
            serio, to rzeczywiscie tragedia.

            A co do samego stylu - podoba mi sie, ale na wysokich i szczuplych kobietach.
            Jesienna kolekcja Marca Jacobsa byla znakomita:
            www.style.com/fashionshows/collections/F2006RTW/complete/thumb/MJACOBS

            A z tych zdjec w artykule podoba mi sie kapota Vivienne Westwood z tym
            dziwacznym kapturem (chociaz nie wiem, czy sama odwazylabym sie to cos zalozyc).
      • inaa1 trochę poza tematem 24.01.07, 22:10
        a ja bym chętnie wysłała część dziennikarek na krótki kurs historii mody...
        • antybiotyczka Re: trochę poza tematem 26.01.07, 20:23
          No nie wierze, i tu też będziesz najmądrzejsza?
          • inaa1 do antybiotyczki 27.01.07, 23:50
            a na których innych forach ja się ,,wymądrzam", hm?

            coś mi się zdaje, że pomyliłaś mnie z kimś innym
      • kochanica-francuza Redaktorzy/redaktorki mody robią najwięcej byków 24.01.07, 23:07
        Ciekawe zjawisko dziennikarskie. ;-)
      • star105 Re: Fajny ten sweter 25.01.07, 09:55
        moda.gazeta.pl/moda/51,77803,3841135.html?i=2
        • malgwes neolo-analo 25.01.07, 17:47
          www.wordreference.com/definition/oversize
          "Zaduże" to neo-ana-logizm (to też), takie sprawki łapią tylko ludzie o
          otwartych umyslach, troche elastycznosci wynikajacej z oczytania tez sie
          przydaje, ale przed maturą takich sprawnosci sie przeciez nie wymaga
          • muzomaniaczka Re: neolo-analo 25.01.07, 18:58
            Co Ty nie powiesz?? Jakoś nie czuję się ograniczona tylko dlatego,ze pasuje mi
            forma 'za dużo' a nie jakiś wymysł dla ludzi, którym nie chce się nauczyć
            poprawnej formy....
            • antybiotyczka Re: neolo-analo 27.01.07, 14:20
              Ha, w takim razie nie chciało się uczyć i Białoszewskiemu i Tuwimowi,
              Leśmianowi. Nie uczył się Joyce, Orwell, Beckett, Tolkien. Całe stada nieuków.
              Jak to dobrze, droga muzomaniaczko, że Ty dbasz o piękno i czystość języka, a
              nie jak te matołki wymyślasz jakieś niedorzeczne zabawy. W końcu to my jesteśmy
              dla języka a nie on dla nas. Dostajesz moją prywatną Palmę Kostycznej Poprawnośći.
              • muzomaniaczka Re: neolo-analo 27.01.07, 18:23
                Eeee nie przesadzaj :> są na tym forum bardziej złośliwe i uszczypliwe osoby
                niz ja. A że wyraziłam swoje zdanie (chodzi o moją drugą wypowiedź)bardziej
                dosadnie to juz inna sprawa. Nigdzie podczas mojej edukacji (czy to w szkole
                czy na anglistyce którą studiuję) nie spotkałam się z aprobatą takich form i
                może z tego wynika moje jak to zostało określone 'ograniczenie'. A co do
                Białoszewskiego to akurat on nie jest dla mnie żadnym autorytetem...Nie trawię
                jego twórczości i moim skromnym zdaniem nie zasługuje na swoja sławę. Tolkiena
                nie czytałam przyznaję się bez bicia. Orwella lubię ale nie wiedziałam, że
                bawił się w takie rzeczy. Chyba jakoś nieuważnie czytałam jego książki :p
                • kochanica-francuza Re: neolo-analo 27.01.07, 20:16
                  nooo, Leśmian to trochę ambitniejsze neologizmy tworzył...
                • antybiotyczka Re: neolo-analo 27.01.07, 22:26
                  To ciekawe co piszesz. Na Lingwistyce, którą skończyłam, powszechny był sąd, że
                  język jako narzędzie można, jeśli nie należy, naginać do swoich potrzeb. I mnie
                  się to naginanie podoba.:P
                  • kochanica-francuza Re: neolo-analo 28.01.07, 21:01
                    antybiotyczka napisała:

                    > To ciekawe co piszesz. Na Lingwistyce, którą skończyłam, powszechny był sąd, że
                    > język jako narzędzie można, jeśli nie należy, naginać do swoich potrzeb. I mnie
                    > się to naginanie podoba.:P

                    Naginać każdy może , jeden lepiej, drugi gorzej. ;-) Leśmian naginał lepiej. ;-)
      • vivictoria Oversize czyli Zaduże 25.01.07, 17:41
        Mam sentyment do za dużego. Lubię luz i wygodę.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka