Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Staniki - po co?

    07.02.07, 10:17
    Zaczne od tego, ze noszenia stanikow nie znosze jak malo czego - mysle o tym
    codziennie jak zakladam. i pierwsze co robie wracajac do domu zdzieram z
    siebie odziez wierzchnia i w imie czego ja sie tak mecze? z mojej strony
    tylko i wylacznie dlatego, ze z uwagi na spory biust nosze, zeby jeszcze
    bardziej nie przyciagac spojrzen i nie wygladac w pracy jak na plazy czy w
    domu. Zakladam staniki rowniez dlatego, ze mam ich mnostwo i wiekszosc z nich
    gach uwielbia, szczegolnie na mnie - wiec tylko dlatego zeby zrobic mu
    przyjemnosc, co i dla mnie jest poniekąd przyjemnoscia ;-)
    olewam czy mi obwisnie centymetr bardziej czy mniej, jak sie uklada na nim
    bluzka czy sukienka - czy kiedys doczekam czasow, ze nienoszenie bedzie na
    tyle rozpowszechnione, ze bede mogla paradować w bluzce bez stanika????
    gorąco i szczerze tego pragne!
    ot taki post okolo tematu zeby wyżalić sie, bo wlasnie gryzie mnie jedno
    ramiączko, drugie sie przesuwa i nie moge nad nim zapanować i jestem zła jak
    chrzan przez to...
    Obserwuj wątek
      • cioccolato_bianco Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:18
        ze wzgledow zdrowotnych i estetycznych.
        imo tylko kobiety z malym biustem moga sobie pozwalac nie nosic stanikow ;)
        • aagnes Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:31
          imo tylko kobiety z malym biustem moga sobie pozwalac nie nosic stanikow ;)
          >
          ale tylko na ulice, plaze czy spacerek - do pracy przeciez nie przyjdzie bez
          stanika, chyba, ze rzeczywiscie ma rozmiar -1 i na sobie kilka warstw innej
          odziezy.
          Mi sie marzy przyzwolenie ogolne na pozbycie sie tej czesci ubrania i mozliwosc
          wyboru - chce to chodze, nie chce to nie chodze...

          co do modelu - jak boga kocham - szuflada peka od ilosci stanikow i nie w tym
          rzecz, ze nosze jakies zdefasonowane i zle dobrane modele - ogolnie czuje, ze
          mam za duzo na sobie. Nie cierpie jak sie odznacza pod ciuchami, uwazam, ze
          wyglada to niechlujnie nawet jak jest to stanik wysmienicie dobrany i skrojony.
          Ostatecznie wyjsciem sa koszulki znakomicie przylegajace z wymodelowanymi
          miseczkami, no ale to kolejna warstwa pancerza :-(

          • cioccolato_bianco Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:32
            czy ja wiem? pare razy bylam w pracy bez stanika :)
            • gabi1234 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 13:29
              ooooo....to tak jak ja :))
          • dakota77 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:34
            aagnes napisał:


            Nie cierpie jak sie odznacza pod ciuchami, uwazam, ze
            > wyglada to niechlujnie nawet jak jest to stanik wysmienicie dobrany i skrojony.

            Ja tez nie znosze, jak biustonosz odznacza sie pod ubraniami. Dlatego na codzien nie nosze modeli z koronki, a takie o gladkich miseczkach. I po problemie.
          • sztuka_konwersacji Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:34
            aagnes napisał:

            > Mi sie marzy przyzwolenie ogolne na pozbycie sie tej czesci ubrania i
            mozliwosc
            >
            > wyboru - chce to chodze, nie chce to nie chodze...


            Ale chyba nie ma jakiegos ogolnego nakazu noszenia stanikow?
            Wszystko jest chyba kwestią pewnych zasad ogolnie przykatych. Np nie macha sie
            golym biustem w biurze (ogolnie w pracy), stanik zaklada sie pod przeswitujace
            rzeczy itd.
        • myszka_333 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 11:09
          cioccolato_bianco napisała:


          > imo tylko kobiety z malym biustem moga sobie pozwalac nie nosic stanikow ;)
          >
          gdy patrzę na panią Trinny Woodall z programu What not to wear to dochodzę do
          wniosku że nawet kobiety z małym biustem powinny nosić staniki.
          • dakota77 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 11:11
            Pamietam, jak Trinny w jednym odcinku zalozyla Wonderbra i z duma pokazywaala do kamery, ze ma w ogole jakis biust;-)
      • dakota77 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:20
        aagnes napisał:

        > olewam czy mi obwisnie centymetr bardziej czy mniej, jak sie uklada na nim
        > bluzka czy sukienka - czy kiedys doczekam czasow, ze nienoszenie bedzie na
        > tyle rozpowszechnione, ze bede mogla paradować w bluzce bez stanika????

        A ja nie olewam. Tez mam raczej duzy biust, ktory wymaga noszenia biustonosza. I uwazam, ze to wazna sprawa, by ta czesc ciala ulozona byla dobrze:). No i dodatkowo, jak tez sama o tym wspomnialas, nie przyciagala za bardzo spojrzen. na pewno nie przez nadmierne wyeksponowanie:)

        Co do gniotacego stanika- kup lepszy model:)
      • papryczka_ag Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:29
        Nienawidzę i nie noszę
        • mef8 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:37
          nosze bo bez stanika czulabym sie zle. strasznie przeszkadza mi fakt, ze bez
          stanika widac by mi bylo sterczace sutki. taka mam paranoje. np przeraza mnie
          VB na tych fotkach (w sensie ja bym tak nie mogla):

          www.hollywoodrag.com/index.php?/gallery3/image_full2/9465/
          www.hollywoodrag.com/index.php?/gallery3/image_full2/9112/





          • sztuka_konwersacji Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:39
            W show biznesie mozna sobie na sterczace sutki i latanie bez stanika pozwolic.
            • mef8 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:42
              ale po co????? ani to ladne, ani fajne???? ja pytam - bo nie moge zrozumiec. a
              VB wyglada jakby sobie przyczepila sztuczne sutki, te do kupienia na allegro -
              ktos tu kiedys linkowal :-)
              • sztuka_konwersacji Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:45
                hehehe widzialam te sutki :)

                Sutki na wierzchu to kwestia gustu. Jedni lubia, drudzy sie oburzaja.
                Ale w showbiznesie jednak wszystko wypada :)
      • sanvitalia Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:34
        nie chcesz, to nie noś!
        skoro olowasz czy obwiśnie Ci centymetr bardziej lub mniej to olewaj też
        natrętne spojrzenia. Twój biust - Twoja sprawa!

        Ja nie wyobrażam sobie zycia bez staników, chociaż mam biust średniego rozmiaru.
        Nie prowadzę trybu zycia siedząc przy biurku, więc gdyby nic nie podtrzymywałoby
        mi piersi, byłoby mi niewygodnie. Pomijam już fakt jak wyglądałyby one za parę lat.
        • aagnes Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:43
          Nie wiem jak z tym obwisaniem jest - wydaje mi sie, ze sporo zalatwiaja geny -
          zakladam, ze jak moja babcia i mama nie maja ani jednej zmarszczki to ja tez
          nie bede miala i mam gdzies wszystkie kremy zmarszczkowe swiata, botoksy i inne
          wynalazki.
          Wiadomo, ze jak postanowie urodzic 7 dzieci wykarmic piersia i wychowac na
          wlasnym łonie, to w istocie - moze nie byc dobrze - ale zakaldajac, ze takie
          ekstremalne przezycia mnie nie czekaja to moze nie bedzie tak zle.

          Do kogos kto napisal - nie chcesz to nie nos itp - no wlasnie niestety - tak to
          jest, ze nie chce, ale nosze, bo jednak nie chce swiecic cycem komuś kto moze
          nie ma ochoty na niego patrzec, bo sie czuje skrepowany/zazenowany/rozproszony -
          jeszcze stac mnie na takie poswiecenie, zeby jednak sie wbic rano w
          nieszczesny stanik. A tutaj mialam ochote i wielka wiec potrzebe wyzalic sie na
          ten temat.... zycie kobiety jest naprawde czasem niezwykle ciezkie i
          uciazliwe... ;-)
        • papryczka_ag Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:43
          Śmieszy mnie to "po wielu latach"...
          Po wielu latach i bez stanika biust może wyglądac super. Dowodem jest moja mama
          lat 50, o wstręcie do staników i z biustem 30latki.

          Wystarczy po prostu o biust dbać! Codzienne ćwiczenia mięśni podtrzymujących
          biust dają dokładnie tyle samo co stanik, a można je wykonywać choćby i w
          tramwaju.
          Ja mam miseczkę B więc może nie jest to rozmiar absolutnie wymagający stanika,
          ale jestem posądzana o silikon, bo dzięki ćwiczeniom biust nie opada mi choćby
          o centymetr.
          Te archaiczne poglądy na wygląd biustu sa okropne. Nie zaprzeczę jedynie
          zdrowotnym powodom noszenia stanika - niestety biust potrafi być obciążeniem
          dla kręgosłupa.
          • dakota77 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:49
            No ale jako posiadaczka miseczki B nie wiesz jednak, jakie klopoty moze sprawic nawet bardzo zadbany biust o wiekszych rozmiarach:). No i kwestia obciazenia dla kregoslupa naprawde nie jest czyms co mozna zlekcewayc.
            • papryczka_ag Re: Staniki - po co? 07.02.07, 11:00
              Co do kręgosłupa - absolutnie nie będę protestować.
              Mówię tylko, że nie zgadzam się z poglądem, że mały biust nie wsadzany
              codziennie w stanik bedzie kiedyś wyglądał źle.
              Co do większych rozmiarów - nie wiem jak jest, bo nie posiadam :) Ale jestem w
              stanie wyobrazić sobie, że to kłopotliwe.
              • dakota77 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 11:06
                Moim zdaniem masz racje, ze male biusty, jezeli sie o nie dba obejda sie bez stanikia. Jako posiadaczka duzego biustu moghe jednak powiedziec, ze z duzymi biustami jest inaczej:). Zdarza mi sie oczywiscie chodziz bez biutonosza, ale w sumie tylko w lecie i do pewnego typu sukienek. No i zwyczajnie nie lubie chodzic bez biustonosza.
          • meenior Re: Staniki - po co? 07.02.07, 17:53
            >
            > Wystarczy po prostu o biust dbać! Codzienne ćwiczenia mięśni podtrzymujących
            > biust dają dokładnie tyle samo co stanik, a można je wykonywać choćby i w
            > tramwaju.

            hmmm...
            moglabym prosic o jakies wskazowki co do cwiczen, ktore mozna wykonywac
            wszedzie?
            staram sie robic pompki itp. ale nirstety nie zawsze mam na to czas w domu a w
            tramwaju troche sie krepuje:)
          • hazetta Re: Staniki - po co? 08.02.07, 21:08
            "Wystarczy po prostu o biust dbać! Codzienne ćwiczenia mięśni podtrzymujących
            > biust dają dokładnie tyle samo co stanik, a można je wykonywać choćby i w
            > tramwaju."

            Papryczko, tak z ciekawości: co to za ćwiczenia? bo jak się dają robić w
            tramwaju, to może nawet będę je wykonywać? ;)
            pzdr
            Haz

            PS od jakiegoś czasu oglądam Wasze forum i tak jakoś dziś nabrałam ochoty by dać
            głos.
      • nadinka_nadinka Re: Staniki - po co? 07.02.07, 10:38
        70D. musze nosic do pracy i w miejsca "oficjane". poza tym chodze bez, bo nie
        lubie stanikow.



        ---
        Women need to be twice as good as men to be considered equal; fortunately, it's
        not that difficult."
      • yavanna86 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 11:05
        Ja nie cierpię
        a) staników latem (grzeją!!!chłopy sobie mogą biegać z gołą klatą i nikt się o
        nasze przeżycia estetyczne nie troszczy,więc ja o ich doznania na ew.widok sutka
        lekko przeświecającego przez materiał - też nie)
        b) wszystkiego, co ma fiszbiny - nie do zniesienia.mało się przez to nie
        udusiłam w Sylwestra (zajarzyłam dopiero po powrocie do domu - przecież wiadomo,
        że do oddychania używa się całej klatki piersiowej,nie?...a takie wrzynadełko
        siłą rzeczy jej ruch ogranicza,nawet jeśli jest ładnie dopasowane :P)
        • sztuka_konwersacji Re: Staniki - po co? 07.02.07, 11:11
          Jak Cie gniotą czy dusza fiszbiny tzn, ze masz za mały stanik.
          Ja sobie chwalę staniki z fiszbinami i nic mnie nie dusi :))
          • kadarkaa Re: Staniki - po co? 07.02.07, 11:32
            Nie wyobrażam sobie chodzenia bez stanika, nawet w domu, bo zwyczajnie nie
            znoszę jak mi się biust luzem "majta" (a piersi mam nieduże i mięśnie "klaty"
            zrobione ;). I mimo, że wszystkie staniki mam na fiszbinach, to w zasadzie w
            ogóle nie odczuwam ich istnienia. Kwestia przyzwyczajenia i dobrego doboru bielizny.
            • papryczka_ag Re: Staniki - po co? 07.02.07, 11:54
              Ja mam nieduże i pozostają nieruchome... nic mi się nie majta...
              Nie wyobrażam sobie łażenia w staniku a już najbardziej w lecie.
              Jedyny stanik jaki toleruję to góra od bikini.
              • dakota77 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 11:55
                Trudno zeby nieduze sie majtaly;-)
                • papryczka_ag Re: Staniki - po co? 07.02.07, 12:08
                  No właśnie...
                  • dakota77 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 12:11
                    Mysle, ze tu chodzilo raczej o takie subiektywne wrazenie "majtania sie":)
                    • kadarkaa Re: Staniki - po co? 07.02.07, 19:32
                      No subiektywne na pewno ;) Po prostu bez stanika jest mi "jakoś nie tak";)
            • zwirek29 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 13:36
              ja chodze bo do rapcy to mi inaczej nie wypada ale prefeuje faktycznie takie
              bardziej przyjazne dla biustu modele - bawełna i bardziej sportowe coś jak
              atlantiki, bo te babskie to są zbyt potężne, ciężkie same w sobie im bardziej
              zabudowane tym gorzej sie w nich ruszac.
              No i pierwsze co robie po powrocie do domu to rozebranie sie do rosołu i stanik
              w kat - a to z tego powodu ze czesto na swojej kanapie zwisam, leże, siedze i
              stanik byłby zupełnie nie na miejscu ;)
          • yavanna86 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 16:53
            jakby był większy,to by zjeżdżał.po prostu gumka jest ZAWSZE elastyczniejsza od
            drutu,nawet jeśli się do drutu przyzwyczaisz,tak jak 3/4 kobiet;).poza tym jeśli
            ma się pod biustem idealne 75 cm + 14 cm więcej w miseczce, to trudno się rąbnąć
            w doborze :P
        • celtycka_syrena Re: Staniki - po co? 07.02.07, 18:00
          Nie wyobrażam sobie życia bez stanika ;-) Nawet jak cały dzień siedzę w domu to
          zakładam, bo bez niego jest mi po prostu niewygodnie ;/ Poza tym w staniku biust
          jest ładniejszy :D No i jak dla mnie, noszenie stanika, jest nieodczuwalne, ale
          może mam po prostu wyższy próg bólu ;-)
          No i w lecie też mnie jakoś specjalnie nie grzeje.
          Noszę z fiszbinami, nic mnie nie dusi, biust mam standardowy, ani mały ani duży.
          A jeśli chodzi o oddychanie, to akurat najzdrowsze jest przeponowe, w którym
          ruszasz raczej brzuchem a nie klatą ;-)
      • lady.k Re: Staniki - po co? 07.02.07, 11:59
        jeżeli Ci się przesuwają lub uwierają ramiączka to znaczy, że masz źle
        dopasowany stanik, zły rozmiar. Dobry stanik (dobrej firmy) o właściwym
        rozmiarze nie odstawia takich numerów. JA stanik noszę z uwagi na rozmiar
        biustu i komfort, poza tym uwielbiam piękne biustonosze.
      • saskiaplus1 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 12:00
        Nie ma zakazu ani nakazu noszenia staników. Nikt do więzienia za brak
        biustonosza nie wsadza ani nawet mandatu nie wlepia. Nie chcesz - nie noś. Ale
        nie wymagaj, że to się będzie wszystkim podobało, bo to niemożliwe po prostu.
        Ludziom podobają się różne rzeczy i raczej musisz z tym żyć.
        • aliennis Re: Staniki - po co? 07.02.07, 12:20
          Noszę staniki tylko po to ,żeby było widać ,że wogóle biust mam;-(
          niestety po karmieniu piersią są może nadal jędrne ale o rozmiar mniejsze .
          W domu natomiast nie noszę .
      • foamclene Re: Staniki - po co? 07.02.07, 12:25
        zmorą jest dla mnie bujajacy się biust...
        uwazam ze wyglada nieapetycznie ;)
      • justi54 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 13:31
        Dla lepszego samopoczucia.
      • monalajza Re: Staniki - po co? 07.02.07, 13:38
        Nosze.
        Lubie.
        Ze dwa razy bylam bez...
        powiedzialam ze wiecej nie pojde;) (nie dlatego ze nie lubie chodzic bez ale
        dlatego ze inni lubia jak chodze bez;)- za duzo innych;) )

        a poza tym szkoda by mi bylo ...tyle mam ładnych biustonoszy...i co? maja w
        szufladzie lezec:)))
      • zettrzy Re: Staniki - po co? 07.02.07, 16:48
        a ja bardzo lubie dobrze dobrany stanik, albo gorset, bo to daje takie takie
        uczucie ... no hmmm.... jakby to wyrazic....
        ale oczywiscie w domu czy na krotkie wypady weekendowe nie nosze, bo wtedy
        wazniejsza jest wygoda i luz niz uczucie hmmm
        • nitulina Re: Staniki - po co? 07.02.07, 17:00
          A ja nie lubię nie nosić stanika, nie daje mi topoczucia luzu,wręcz odwrotnie..
          Może to jakieś ukryte kompleksy czy drobnomieszczaństwo, ale np nie wyobrażam
          sobie siebie topless na plaży...nie lubię też innych kobiet bez.
      • iluminacja256 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 18:02
        Nie mam pojęcia po co:)))))))) chyba mogę policzyć na palcach rak i nóg ile
        razy miałam to koszmarne chomąto na sobie - nie lubię , krepuje ruchy 9nawet
        idealnie dobrany do piega) i na szczescie nie muszę tego nosic . Mam dwa, z
        czego jeden nie wiem gdzie:), a drugiego nie noszę:)
        • iluminacja256 Re: Staniki - po co? 07.02.07, 18:12
          I jeszcze c0ś - biustonosz to dopiero wynalazek XIX weiku - wczesniej nie
          istniał - tak samo kiedyś kobiety nei wyobrazały sobie zycia bez gorsetu, az
          ktos go zdjał i przezył , nie złamał się i w ogóle. Mysle, ze za jakieś 100
          lat biustonosz umrze smiercią naturalną, zastapią go jakies dolepki pod
          piersi, albo i nic:)
      • rhodeisland Re: Staniki - po co? 07.02.07, 18:06
        Dobrze dopasowanego stanika nie bedziesz w ogole czula, to wlasnie bez niego
        bedzie Ci niewygodnie.
        Sa takie zupelnie gladkie, w kolorze skory, ktorych zupelnie nie widac pod
        ciuchami.
        Stanik dziala cuda: podnosi biust, ladnie go uklada, zmniejsza (jesli tego
        chcesz)
        A dla osob, ktore maja maly biust i nie musza nosic stanikow, ale nie chca
        pokazywac sutkow, sa specjalne "plastry", ktore przykleja sie wlasnie na sutki.
        • sabriel Re: Staniki - po co? 07.02.07, 19:41
          Jak któraś ma małe lub co gorsza nie ma wcale to może sobie pozwolić na
          chodzenie bez.Nie wyobrażam sobie nienoszenia stanika z miska C,ani to wygodne
          ani estetyczne.No chyba, że po domu.
          • rhodeisland Re: Staniki - po co? 07.02.07, 21:33
            Bez, ale z "plastrami". Nie wyobrazam sobie pokazywania sutkow.
      • cala_w_kwiatkach Re: Staniki - po co? 07.02.07, 22:18
        moze dopasuj sobie dobry rozmiar do swoich piersi to ramiaczka nie beda spadac
        i nic nie bedzie cisnelo, ja jestem maniaczka bielizny i stanikow mam
        niezliczone ilosci bo po prostu niektore fasony czy wzory i kolory strasznie mi
        sie podobaja i czuje potrzeba posiadania czegos slodkiego czy seksownego, ale
        na codzien chodze tylko w kilkunastu ulubionych, reszta jest 'na specjalne
        okazje';)
        mimo to ze staniki uwielbiam i nawet mam takie zboczenie, ze przygladam sie
        kobietom jesli im bluzka przeswituje badz kawalek wystaje:/ to latem jak jest
        mega goraco to wole smigac bez stanika bo tak jest przewiewnie i lekko a
        rozmiar mam C wiec nie tylko kobietom z malym A uchodzi taki zwyczaj;) wazne
        zeby taki widok byl 'estetyczny'
      • satia2004 Re: Staniki - po co? 08.02.07, 09:28
        Jeżeli jest ci niewygodnie to stanik masz ŹLE DOBRANY!! (prawdopodobnie też w
        złym rozmiarze jak większość kobiet).

        Dobrze dobrany stanik szczególnie przy większym biuście to prawdziwe
        wybawienie. Nie wyobrażam sobie chodzenia bez bo jest mi potwornie
        niewygodnie!!

        Popieram przedmówczynie - po co stanik? Ponieważ w doby stanik:
        - jest wygodny
        - dobrze utrzymuje biust - nic nie lata
        - nadaje ładny zaokrąglny kształt
        - optycznie zwiększa/zmniejsza według potrzeb.

        Jak znajdziesz odpowiedni romiar i model to będziesz czuła ulgę jak go założysz
        a nie zdejmiesz.

        Poczytaj sobie tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=30489571&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=35089049&v=2&s=0
      • star105 Re: Nie cierpię staników i nigdy ich nie noszę. 08.02.07, 10:29
        A do pracy zakładam marynarkę, więc żadne oblechy się na mnie nie gapią.
      • meenior Re: Staniki - po co? 08.02.07, 16:53
        podepne sie tutaj bo zaintrygowaly mnie te cwiczenia papryczki a nie wiem, czy
        zauwazyla moj wczesniejszy post.
        moglabys tak w skrocie opisac te cwiczenia na miesnie podtrzymujace biust?
      • lib Re: Staniki - po co? 08.02.07, 17:07
        Ja dawniej nienawidziłam i zrzucałam natychmiast po powrocie z pracy. W ciąży
        też nie nosiłam, w potem karmiłam, więc nosiłam, żeby nie wyglądać jak miss
        mokrego podkoszulka. A potem poszłam po stanik do pani, która się na tym zna, i
        teraz noszę, bo nawet nie czuję, że go mam. Tymczasem ta pani zaleca jak
        najczęściej chodzić bez... A biust mam spory, ale piękny. Bałam się, że ta
        piękność po ciąży pozostanie tylko wspomnieniem, ale nadal jest piękny. Więc
        jeśli kreacja tego wymaga, występuję bez stanika.
      • mausi5 Re: Staniki - po co? 08.02.07, 21:26
        Ja tez nie wiem po co... Bardzo czesto chodze bez (szczegolnie latem) i bardzo
        to lubie. Mam miseczke B czyli raczej maly i jedrny biust i nie czuje zeby cos
        mi 'latalo'. I bardziej nie lubie odznaczajacych sie stanikow niz odznaczajacych
        sie sutkow...
      • leyla_83 Re: Staniki - po co? 09.02.07, 02:21
        hmm...ja sobie nie wyobrażam bez stanika:)
      • nadia_m Re: Staniki - po co? 09.02.07, 15:40
        bo lubie ladna bielizne
        bo mam raczej spiczaste piersi, niz kragle, zatem stanik koryguje
        efekt "sterczacych cyckow i sutkow"
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka