monika7409
28.04.07, 22:55
Mam 33 lata i się gubię w gąszczu współczesnej mody. Nic mi się nie podoba!
wróciłam dzisiaj z zakupów i klops! Nie mogę patrzeć na te płaskie buciki ala
pantofelki baletnicy ani na te obcsay, które można założyć chyba tylko gdy
się idzie w towarzystwie silnego męskiego ramienia (jak nie jedna dziewczyna
widziana dzisiaj). I te okropne złote dodatki, a czasem nie tylko dodatki, a
cały strój. Godzina 10 rano a kobitki wyglądają jakby się ubrały na
Sylwestra. I te spodnie-bermudy, jeansy podwinięte do pół łydki, skracające
nogi, i te wstrętne "bezpłciowe" bluzki z obniżonym stanem, że nie wiadomo
czy to za duża bluzka czy za mała sukienka, i te legginsy zakładane do bardzo
bardzo mini spódniczek, i te blond długie włosy z grzywką na bok, katowane
na prostownicy. I coś co kompletnie mnie rozwala: kobieta ubrana w dresy (np,
białe, ze złotymi wstawkami) z mnóstwem biżuterii i malutką torebeczką!!!
RATUNKU!!!