Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Historia kobiecego wsparcia

    23.08.07, 16:44
    "Dobrze dobrany stanik czyni cuda, tak dla wyglądu, jak i samopoczucia." -
    zgadzam sie w 100% i zapraszam na Lobby Biuściastych!:)

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32203
    Tu doradzamy sobie, jak znaleźć stanik idealny, pomagamy dobrać rozmiar i
    przekonujemy, że nie warto znosić niedogodności związanych ze źle dopasowanym
    biustonoszem.
    A informacje w pigułce znajdziecie w naszej ulotce:

    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/39eecfb1d4df16b8.html
    Obserwuj wątek
      • maith Zdjęcie świetnie ilustruje ŹLE dobrany stanik ;) 23.08.07, 16:49
        Miseczki za małe, więc założone metodą "na czubki", a biust wylewa się i górą
        i bokami. A biust powinien być CAŁY w miseczkach, inaczej fiszbiny będą się w
        niego wrzynać. Do tego nawet na tym zdjęciu widać, że obwód jest za szeroki,
        bo podjeżdża z tyłu lekko w górę.

        Tak - odkrycie, że kobiety różnią się rozmiarami biustów to przydatna rzecz.
        Szkoda, że wielu polskich producentów nie odkryło jeszcze większości
        rozmiarów. Ale cóż, skoro Polce zawsze można wcisnąć za szeroki obwód z
        mniejszą (bo inaczej wyliczoną) miseczką...
        • maheda Ano faktycznie źle... 23.08.07, 17:05
          ale jak kobieta młoda, to nie przejmuje się źle dobranym stanikiem, bo i tak
          biust ma jeszcze jędrny.
          Co prawda po kilku, kilkunastu latach przychodzi przykre przebudzenie, i
          zorientowanie się, że trzeba było jednak nosić odpowiedni rozmiar, ale wtedy
          bywa już późnawo, co tu kryć.
          • codewriter zauważyła, że kobiety mają biusty różnej wielkości 26.08.07, 22:04
            "W 1922 roku Ida Rosenthal, młoda szwaczka, zauważyła, że kobiety mają biusty różnej wielkości"

            Spostrzegawcza, nie ma co :D
          • onufry.zagloba A mnie sie tak podoba. A poza tym to ten 28.08.07, 01:04
            biustonosz to jest chyba tzw. bardotka? Taki, z ktorego biuscik
            wlasnie POWINIEN kipiec:)))
            I nie straszcie bez potrzeby kobiet: moja zona (wprawdzie Wloszka,
            nie Polka), szczesliwa wlascicielka biustu DD/E nadal wyglada
            doskonale w dekoldach i takich "zle dobranych" staniczkach, choc juz
            pare lat temu przekroczyla czterdziestke. Przypomniec wam, moje
            panie, ILE lat ukonczyla Zoska Loren?
            • limonka_01 "kipiący" biust 28.08.07, 01:27
              Zwylke biust "wylewa" się ze stanika o zbyt małych miskach. Noszenie za stanikow o za małych miskach skutkuje z czasem deformacją tkanki biustu. Później taki "kipiący" biuścik po zdjęciu stanika wygląda tragicznie. Do robienia efektownego dekoltu służą specjalne staniki np. jak ten:
              tinylink.com/?eGIMh1kvrg
              Twoja żona nie jest jedyną, która przekroczyła czterdziestkę i nadal wygląda dobrze w dekoltach. Czterdziestka to nie starość.
            • maith Panie Onufry, nieładnie tak oszczędzać na żonie 31.08.07, 23:55
              Przymały stanik to taki half-cup dla ubogich.
              Co innego wyeksponować biust odpowiednim krojem stanika, a co innego
              przerobić tenże biust na kajzerki stanikiem zwyczajnie za małym.
              Prawdziwy, dobrze dobrany half-cup, wygląda tak:
              stanikomania.blox.pl/resource/Antoinette_bandeau_zoom.jpg
            • swierszczowa1 Ale Sophia loten nie nosiłaza małych staników. 01.09.07, 20:14
              O co chodzi z tym pytaniem ile Sophia Loren ma lat? Przecież ona
              potwierdza tylko naszą teorie ze w dobrze dobranym biustonoszu
              piersi nie robią się obwisłe. Oświećcie mnie jeśli się mylę ale ona
              nigdy nie miała buł nad krawędzią stanika. Nic jej się nie wylewało.
              Obwód też się na plecach nie podnosił. Zobacz na te zdjęcia. Widzisz
              żeby się coś wylewało??? Nad krawędzią stanika ma wręcz lekko
              wklęsłe.
              www.celebrities.pl/sophia_loren/sophia11.html
              www.celebrities.pl/sophia_loren/sophia9.html
              www.moviemarket.co.uk/Photos/P201242_C43411.html
              • swierszczowa1 Re: Ale Sophia loten nie nosiłaza małych staników 01.09.07, 20:25
                Jeszcze dodam że moim zdaniem to jest właśnie sekret jej pięknej
                sylwetki. Gdyby nosiła jakieś D czy E to już dawno by jej piersi
                obwisły, i ogólnie miałaby gorsze proporcje. Chodzi o różnicę mniej
                więcej taką:
                stanikomania.blox.pl/2007/08/Kwestia-rozmiaru.html
                • limonka_01 Re: Ale Sophia loten nie nosiłaza małych staników 01.09.07, 22:10
                  Widać, że lubi eksponować dekolt i zwykle wygląda on perfekcyjnie, żadnych
                  kajzerek, żadnego "kipiącego" biustu
                  www.smh.com.au/ffximage/2007/04/17/sophialoren_narrowweb__300x392,0.jpg
                  A skończyła 72 lata. Okazuje się, że w tym wieku można mieć biust w świetnej
                  kodycji.
      • nessie-jp Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 17:17
        Cóż z tego, że staniki są we wszelkich rozmiarach, skoro 95% kobiet WSTYDZI się
        nosić miskę większą niż B? Od lat pokutuje w Polsce przekonanie, że 'normalny'
        biust to jest 75B, a wszystko inne to jest 'nienormalne'. Ze miska D to dla
        wielodzietnej Matki-Polki. Ze zamiast 70D lepiej kupić 80A. I tym podobne absurdy.

        Podobnie, jak niektóre kobiety próbują na siłę wbić się w rozmiar 38, bo 40 to
        już nie honor i w ogóle otyłość olbrzymia - tak samo niektóre nie przyjmują do
        wiadomości, że 'literka' przy miseczce nie świadczy ZLE o właścicielce...
        • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 17:25
          no prosze, a Hamerykanice dokladnie odwrotnie... piekny biust
          zaczyna sie przy literze D, wszystkie poprzednie to dopiero
          zapowiedz biustu
          przy czym ciekawe ze nie ma liter poza D, tyle ze D sie mnoza - DD,
          DDD, DDDD, najwyrazniej nikt nie wierzy ze biusciate znaja caly
          alfabet :P
          • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 17:38
            To, co opisujesz, jest właśnie objawem "kompleksu D". Na widok jakiejkolwiek
            dalszej litery potencjalnym klientkom ponoc oczy wychodzą z orbit, pojawia się
            grymas przerażenia na twarzy i słowa: Cooo? Ja przecież nie mam TAKIEGO
            WIELKIEGO BIUSTU! :))

            Rynek amerykański nie jest wcale łaskawy dla D+, o czym pisze Danae tutaj:
            www.knickersblog.com/?p=986
            • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 18:16
              > Rynek amerykański nie jest wcale łaskawy dla D+,

              mam dokladnie odwrotne wrazenie, ale to dlatego ze nie czytuje
              cudzych blogow tylko kupuje staniki w tym kraju od jakichs 30 lat :P

              amerykanskie C ma wielkosc europejskiego M czy L, nie wiem jak tam
              te numerki leca - w kazdym razie WSZYSTKIE rozmiary tutaj sa
              wyraznie wieksze niz rozmiary europejskie, w Europie bylabym chyba
              rozmiar P

              pamietam jak kupowalam stanik we francuskim butiku - poprosilam o
              rozmiar C, panienka mi przyniosla, spojrzalam na niego i powtorzylam
              z nagana w glosie, bo mi wyszlo ze sie nie postarala:
              - C, a nie male A!
              no i ona mi pokazala na metce, ze to bylo C... normalnie parsknelam
              smiechem, i spytalam o A... A sie okazalo to kawalek materialu, no
              taki plaski, w ogole nie rozumiem po co zawracac sobie glowe
              stanikiem jesli ktos ma taki rozmiar - chyba ze chodzi o te koronki
              w okolicy sutek :P
              rozmiaru wiekszego niz C ten butik nie mial na skladzie

              co zas do naprawde duzych rozmiarow, to tutaj da sie zobaczyc numery
              takiej wielkosci ze normalnie oko staje w slup, i to nie tylko w
              sklepach dla kobiet o umiarkowanym dochodzie, gdzie dominuje 42DDDD;
              ostatnio wypatrzylam nawet plazowe bikini na biust 36D, w Tahiti
              Street, gdzie ceny nie spadaja ponizej trzech cyfr, wiec nikt mi nie
              wmowi ze producent obiera za cel ofiary makdonalda
              • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 18:40
                zettrzy napisała:

                > amerykanskie C ma wielkosc europejskiego M czy L, nie wiem jak tam
                > te numerki leca - w kazdym razie WSZYSTKIE rozmiary tutaj sa
                > wyraznie wieksze niz rozmiary europejskie, w Europie bylabym chyba
                > rozmiar P

                Ciekawe. Może porównujesz z rozmiarami EUR? Porównaj z UK :) Ja w UK noszę 34G,
                w EUR nosiłabym coś w okolicy 75J. Taki sam system jest w Polsce. W USA, z tego
                co wiem, różne systemy są w użyciu, ale najczęstszy jest chyba ten, w którym
                wszystko do D leci zwyczajnie, a potem jest DDD zamiast E, DDDD zamiast F i tak
                dalej. Oraz europejski, w którym mamy: D, E, F, G i tak dalej (w UK jest: DD, E,
                FF, G, GG, H, HH...). W ogóle to napisz coś bliżej na ten temat, bom ciekawa :)
                Raz już czytałam, jak ktoś opowiadał, jakie to duże staniki w tych Usiech są, do
                J. A potem sprawdziłam w tabelce, że to J to tyle, co moje nędzne G.

                > rozmiaru wiekszego niz C ten butik nie mial na skladzie

                No bo to we Francyi było :) Tam przyzwoite rozmiary ma tylko Empreinte. Jak
                jeszcze trafiłaś do takiego super markowego, to nie ma się co dziwić - wszystkie
                francuskie firmy od koronkowych cudeniek, typu Aubade, to maleńkie miseczki.

                > ostatnio wypatrzylam nawet plazowe bikini na biust 36D, w Tahiti
                > Street, gdzie ceny nie spadaja ponizej trzech cyfr, wiec nikt mi
                > nie wmowi ze producent obiera za cel ofiary makdonalda

                A 32J było? Bo 36D to wiesz, malizna jest :)
                www.brastop.com/acatalog/Panache_Kaleidoscope_Bikini_Blue_Print_atod.html
                • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 18:56
                  porownuje z tym francuskim butikiem, ale inne firmy francuskie, np.
                  Dior, nie robia nic wiekszego; szwajcarskie Hanro tez wyglada na
                  male, Chantelle i bodajze Felina - ichnie B to amerykanskie A;
                  dlatego przestalam w ogole kupowac bielizne europejska, chce miec
                  pasujacy rozmiar
                  literek poza D nie spotkalam - owo J to byl pewnie jakis europejski
                  import; i nie spotkalam innego systemu niz system A-DDDDDDDDDD, choc
                  oczywiscie towary wloskie czy kanadyjskie moga uzywac innego systemu

                  > A 32J było? Bo 36D to wiesz, malizna jest :)

                  powaznie malizna? bo na oko, to by wystarczylo na jakies piec
                  sredniej wielkosci cyckow naraz, normalnie takie rozmiary widuje sie
                  wylacznie w Kohl'u, a i to w dziale Bielizny Wspomagajacej - dlatego
                  tak mnie zastanowilo, czyzby wielkie cyce przestawaly byc wstydliwe?
                  • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 19:15
                    zettrzy napisała:

                    > porownuje z tym francuskim butikiem, ale inne firmy francuskie, np.
                    > Dior, nie robia nic wiekszego; szwajcarskie Hanro tez wyglada na
                    > male, Chantelle i bodajze Felina - ichnie B to amerykanskie A;
                    > dlatego przestalam w ogole kupowac bielizne europejska, chce miec
                    > pasujacy rozmiar

                    Jeśli Dior jest dla Ciebie reprezentatywny dla bielizny europejskiej, to ja sie
                    nie dziwię. Albo małomiskowa Felina... Poszukaj: Panache, Freya, Fantasie,
                    Rigby&Peller (niedobitki, bo marka już discontinued, ale da się jeszcze
                    wyszperać), Fauve, Fayreform, Kalyani, Lepel, Charnos, Empreinte... Przypominam,
                    że UK też leży w Europie ;)

                    > > A 32J było? Bo 36D to wiesz, malizna jest :)
                    >
                    > powaznie malizna? bo na oko, to by wystarczylo na jakies piec
                    > sredniej wielkosci cyckow naraz,

                    A co to jest średniej wielkości cycek? ;>
                    36D, czyli 80D, jest na 99 w biuście - czy to taki kosmos jest?
                    Tak wygląda 32(70)J (brytyjskie):
                    stanikomania.blox.pl/2007/07/Biust-tygodnia-czesc-szosta.html
                    > normalnie takie rozmiary widuje
                    > sie wylacznie w Kohl'u, a i to w dziale Bielizny Wspomagajacej -

                    36_D_?? No tak, chyba wyglada, że rynek amerykański jednak ma problem...
                    • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 19:29
                      Poszukaj: Panache, Freya, Fantasie,
                      > Rigby&Peller (niedobitki, bo marka już discontinued, ale da się
                      jeszcze
                      > wyszperać), Fauve, Fayreform, Kalyani, Lepel, Charnos, Empreinte

                      zadna z tych firm nie sprzedaje w Stanach, wiec nie bede ich szukac

                      > Tak wygląda 32(70)J (brytyjskie):

                      na tym zdjeciu jest barczysta, tega dziewczyna o umiarkowanym,
                      wysoko ustawionym biuscie - jak to jest 32 to ja jestem Naomi
                      Campbell ;P bardziej mi wyglada na 42, amerykanskie, i nie J tylko
                      gora C
                      oczywiscie, to ta rozmiarowka, ale z tego by wynikalo ze "maly"
                      obwod tak naprawde moze oznaczac grzmotowate babsko, literki tez
                      jakby znaczyly co innego w roznych punktach globu

                      > 36D, czyli 80D, jest na 99 w biuście - czy to taki kosmos jest?

                      kwestia talii - przy 74cm i nizej, tak to jest kosmos, bo roznica
                      25cm lub wiecej kwalifikuje na figure klepsydry; ale przy tegiej
                      talii, 85cm lub wiecej (jak ta pani na zdjeciu) mowi sie o "totalnej
                      kobiecosci" wiec nawet 105cm w biuscie nie bedzie specjalnie
                      wystawalo, ze sie tak wyraze
                      i to jest wlasnie ten amerykanski problem - baba musi byc ogolnie
                      chuda, ale cycata; skonsultuj obrazki w komiksach ;)
                      • butters77 Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 19:39
                        zettrzy napisała:

                        > ale z tego by wynikalo ze "maly"
                        > obwod tak naprawde moze oznaczac grzmotowate babsko

                        Nie, z tego by wynikało, że obwód pod biustem a tkanka tłuszczowa to dwie różne
                        sprawy - bo nawet mając trochę tłuszczyku na ciele, ale posiadając z natury
                        wąskie plecy i ramiona (a takie ma, moim zdaniem, dziewczyna na zdjęciu) -
                        powinno się nosić nieduży obwód! Tylko to gwarantuje porządne podtrzymanie piersi.

                        Myślę, że mylnie oceniasz też talię dziewczyny - ja na zdjęciu en face widzę
                        sporo luzu pod bluzką (poniżej linii biustu). Cóż, to tylko dowodzi, że
                        stereotypy rządzą - skoro ma duży biust, to i w talii musi być sporo:)
                        • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 20:17
                          ja nie widze tam zadnego tluszczu, tylko szerokie bary, dobre dla
                          Agaty Wrobel, i sporo umiesnienia - czyli dokladnie odwrotnie to co
                          piszesz o dziewczynie na zdjeciu - ogromnie szerokie plecy i zadnego
                          luzu pod tym obcislym sweterkiem
                          stereotypy istotnie rzadza, zwlaszcza ze ja sama mam roznice okolo
                          30 cm miedzy biustem i talia ;)
                          • aislinn Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 21:47
                            aha, czyli wświetle tego co piszesz możemy sobie gdzieś wsadzić pętające się po
                            necie tego typu tabele jak ta z poniższego linka? :(

                            www.breasttalk.co.uk/size_charts.asp
                            Szkoda, bo to jednak jakoś by ułatwiało ewentualne zakupy w sklepach
                            amerykańskich (co prawda niespecjalnie się to opłaca ze względu na opłaty celne,
                            ale fajnie jest mieć możliwość)

                            a tak na marginesie, to bazując na twoich wymiarach sprzed 2 lat, przynajmniej
                            podanych na lobby, w Europie nie kwalifikujesz się jeszcze na rozmiar P.... a
                            raczej na 30H/32G :) wiec chyba istonie amerykańskie 32D to coś zupełnie innego
                            niż 32D w UK...
                  • maith Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 20:21
                    zettrzy napisała:
                    > powaznie malizna? bo na oko, to by wystarczylo na jakies piec
                    > sredniej wielkosci cyckow naraz

                    Ej no, ale Ty chyba nie wierzysz, że samo D oznacza... jakąkolwiek wielkość, co? ;)

                    Zerknij może tu:
                    To jest 60F, ale zobacz, jak można go zmasakrować nosząc 70D
                    (bądźmy szczere, większość takich osób pływa w 75B, czyli staniku o 15 cm za
                    szerokim pod biustem)
                    stanikomania.blox.pl/2007/08/Biust-osmy.html
                    Tu masz 70FF, ale dziewczyna się poświęciła i założyła dla porównania 85C (w
                    jakim zwykle biegają dziewczyny z takim biustem).
                    stanikomania.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?361780
                    Widzisz różnicę?

                    A tu 70J (i dla porówniania, noszone zwykle przez takie osoby 90E)
                    Czapki z głów, że się modelka ulitowała i dla celów edukacyjnych zrobiła sobie w
                    tym fotkę.
                    stanikomania.blox.pl/2007/07/Przed-i-po.html
                    Tak wygląda różnica między stanikiem dobrze dobranym a stanikiem zwyczajowo
                    kupowanym przez Polki. Bo przecież ja "na pewno nie mam takiego dużego biustu".
                    Tylko że biust od dobrego rozmiaru nie rośnie. Tylko zaczyna się lepiej wyglądać.
                • swierszczowa1 Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 18:58
                  To ja też się ciekawa zrobiłam. Ja swoje 60G (brytyjskie 28G) kupuje
                  przez internet, bo w moim mieście nie ma żadnego przyzwoitego
                  sklepu. Ale wybieram się do Krakowa żeby sobie poprzymierzać dużo
                  staniczków na raz:) ciekawa jestem czy w USA miałabym ze stanikami
                  większy czy mniejszy problem niż w Polsce. Czy te staniki są duże w
                  miseczkach czy duże w obwodzie? Bo dużego C to ja nie potrzebuje
                  (np. 75C w które mogę wejść, ale staniki z obwodem miedzy łopatkami
                  to nie jest to, co lubię najbardziej), stanowczo wolę małe G (czyt.
                  wyliczone z małego obwodu)
                  • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 19:15
                    w Stanach nie ma "duze w miseczkach czy duze w obwodzie" - konkretny
                    rozmiar to jest konkretny rozmiar, 34B wyraznie mniejsze zarowno w
                    obwodzie jak w miseczkach od 40B, tak jak byc powinno, bo piersi
                    roznia sie rozmiarem takze w zaleznosci od szerokosci klatki a nie
                    tylko w stosunku do rozmiaru pod piersiami

                    odnosze wrazenie ze w Stanach jest wiekszy wybor, takze cenowo -
                    mozna kupic bardzo ladny stanik za $8, ale jak ktos chce to sa takie
                    i za $500 ;) jakosciowo, to tutejsze normy wymagaja aby stanik
                    wytrzymal 180 dni, po pol roku jednak ma prawo sie rozpasc
                    (staniki drozsze rozpadaja sie wczesniej niz tansze, ale oczywiscie
                    maja duzo cenniejsze metki)

                    przez internet mozna kupic jesli sie przymierzylo i wiemy czy dany
                    rozmiar pasuje, bo zdarza sie ze ten sam producent zrobi dwa rozne
                    fasony z czego jeden bedzie pasowal w rozmiarze 36D a drugi 36DD
                    • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 19:24
                      zettrzy napisała:

                      > w Stanach nie ma "duze w miseczkach czy duze w obwodzie" - konkretny
                      > rozmiar to jest konkretny rozmiar, 34B wyraznie mniejsze zarowno w
                      > obwodzie jak w miseczkach od 40B, tak jak byc powinno,

                      Wszędzie tak jest, nie tylko w Stanach. Swierszczowa pytała raczej o to, czy
                      osoba stosunkowo wąska pod biustem jest w stanie kupić biustonosz o dużych
                      miseczkach. Bo 100C to wszędzie jest, z 65G jest zwykle znacznie gorzej.
                      • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 19:32
                        Swierszczowa pytała raczej o to, czy
                        > osoba stosunkowo wąska pod biustem jest w stanie kupić biustonosz
                        o dużych
                        > miseczkach

                        napisalam przeciez ze wybor jest duzo wiekszy niz gdzie indziej,
                        wiec oczywiscie moze - w rzeczy samej, dostanie wszystko czego chce
                        na wyprzedazy, bo mniej typowe rozmiary zawsze sprzedaja sie gorzej

                        a jesli nie dostanie to mozna zamowic, ale malo kto to robi z uwagi
                        na koszt
                        • limonka_01 Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 19:56
                          Oj dziwne te Stany, dziwne. Chyba juz woję kupować UK, chociaż gógiel czasami wyrzuci mi jakąś przeuroczą Freyę w rozmiarze 32G w amerykańskim sklepie interentowym.
                          • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 20:19
                            czemu dziwne?
                            daja za duzy wybor?
                            • maith Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 20:27
                              zettrzy napisała:

                              > czemu dziwne?
                              > daja za duzy wybor?

                              Raczej mały, jeśli w stacjonarnych jest do D. W Anglii czy Irlandii 65G da się
                              bez większych ceregieli kupić w normalnych stacjonarnych sklepach.
                              W Polsce są na razie stacjonarnie tylko w krakowskim Intimo, warszawskim Avocado
                              i może jeszcze paru pojedynczych miejscach...

                              Problem w tym, że Polki są dość szczupłe i to 65G powinno w praktyce nosić sporo
                              nosicielek 75D. A ile nosicielek 75B ma w rzeczywistości 60G... Drobne,
                              szczuplutkie dziewczyny, a tak sobie głupio rozpłaszczają biust na klatce...
                              szkoda...
                            • limonka_01 Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 20:30
                              Z tego co piszesz, to dość trudno się połapać w ofercie. Nie wiadomo jakie marki są warte kupienia, a co jest chłamem nie wartym złamanego centa. Ja lubię staniki dobrej jakości, o wąskim obwodzie i dużych miskach, ponieważ mam duże piersi (dla niektórych to niestosowne, ale tak mnie natura obdarzyła) przy szczupłej budowie ciała. Preferuję brytyjskie Fantasie, Freya i Rigby&Peller, bo szyja to co mi odpowiada. Pomyslałam, że warto sprawdzić czy Amerykanie mają coś równie dobrego. I do tego potrzebna była mi Twoja opinia.
                              • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 21:13
                                no fakt, trudno - nie przedstawiam zadnej oferty, zwlaszcza ze u nas
                                wlasciwie kazdy stanik ma dobra jakosc, oczywiscie stopien luksusu
                                bywa rozny - co jest warte kupienia to sprawa indywidualna, jednej
                                podchodzi sportowy kroj i ekologiczne materialy typu bawelna, inna
                                woli balkonetki pelne koronek, jeszcze inna przezroczyste
                                minimizery, wiec nie sposob ocenic co sie komu spodoba

                                jak juz napisalam, nie znam towarow tych firm brytyjskich, wiec nie
                                moge ich porownywac z produktami amerykanskimi; a rozmiary dobiera
                                sie do osoby, kazda firma robi staniki "o waskim obwodzie i duzych
                                miskach", tak samo zreszta robi staniki o duzym obwodzie i malych
                                miskach, i wszelkie inne kombinacje
                                czy Amerykanie maja cos rownie dobrego - dobre pytanie, zaczynam sie
                                przyzwyczajac do tego ze Amerykanie maja z reguly cos duzo lepszego;
                                nie pamietam jakichs szczegolnie oszalamiajacych stanikow z pobytu w
                                Anglii, ale fakt ze nie spedzalam tam czasu w sklepach (jedynie
                                wpadlam do Knickerbox, celem nabycia szlafroczka bo nikt tam nie
                                slyszal o ogrzewaniu mieszkan)
                                • swierszczowa1 Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 22:14
                                  Zettrzy! Piszesz że każda firma robi staniki "o wąskim obwodzie i
                                  dużych miskach? A ta każda to np. jaka? Mam 65cm w zebrach (ciasno
                                  mierzone na wydechu) i 89/90 w biuście. Pasuje na mnie brytyjskie
                                  60G. Oczywiście zawsze mierzę i odsyłam wszystkie nie leżące
                                  idealnie, ewentualnie wymieniam na inny. Jaki rozmiar powinnam nosić
                                  w amerykańskiej rozmiarówce i jakie firmy mogłabyś mi zaproponować?
                                  Bo ja nie umiem znaleźć ale może dlatego ze słabo szukam.
                                  • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 00:07
                                    tutaj masz linka do jednego ze sklepow internetowych:

                                    www.herroom.com/index.aspx
                                    89/90 w biuscie, przy roznicy 25 cm w zebrach - to bedzie jakies
                                    34D; herroom dal mi 44 strony po 12 stanikow na stronie; w sumie,
                                    ponad 520 modeli, od totalnie sportowych po kompletnie frymusne i
                                    pelne koronek
                                    (ale jak wpisalam 34DD, wyszlo tylko 21 stron, czyli mizerne 250
                                    modeli)
                                    herroom moge zarekomendowac, kazda paczka przychodzi z listem
                                    wyrazajacym zrozumienie dla problemow z dopasowaniem i kuponem na
                                    zwrot, na wypadek jesli chcesz towar oddac albo wymienic

                                    zauwaz ze niektore biustonosze maja notke "full figure" - te sa na
                                    kobiety o tzw. pelnych ksztaltach, wiec je omijaj (beda nieco
                                    inaczej pasowac, nie kazde cialo o podobych rozmiarach ma identyczny
                                    ksztalt)
                                    powodzenia w zakupach
                                    • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 01:05
                                      zettrzy napisała:

                                      > tutaj masz linka do jednego ze sklepow internetowych:
                                      >
                                      > <a href="www.herroom.com/index.aspx"

                                      To właśnie ten sklep oglądałam, mam zresztą linka do niego u siebie, bo jest tam
                                      sporo pożytecznych informacji "stanikologicznych". Wpisz 34G, a dostaniesz
                                      większość marek brytyjskich (Panache, Fantasie, Freya, Godess - to wszystko jest
                                      do kupienia taniej na Wyspach, np. www.bravissimo.com) oraz trochę
                                      amerykańskich, np. Wacoal, gdzie G to chyba największy dostępny rozmiar miseczki
                                      (przy czym jest ono równe brytyjskiemu F). Oczywiście, jeśli w USA wszędzie jest
                                      łatwy dostęp do brytyjskich marek, to cool.
                                    • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 01:20
                                      zettrzy napisała:
                                      > 89/90 w biuscie, przy roznicy 25 cm w zebrach - to bedzie jakies
                                      > 34D;

                                      Zaraz, 90 minus 25 daje 65 cm, czyli po angielsku rozmiar 30, a miseczka wtedy
                                      wypada F albo E.

                                      Aha, jeszcze gwoli ciekawostki - europejskie 65 w obwodzie to po francusku 80.
                                      Oni dodają 15.
                                      • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 01:48
                                        > Zaraz, 90 minus 25 daje 65 cm, czyli po angielsku rozmiar 30

                                        to ona ma 75cm w biuscie? bo 30 cali to jakies 75 cm - w rozmiarowce
                                        amerykanskiej numerek oznacza obwod w biuscie :)

                                        25cm roznicy natomiast oznacza ze miseczka jest D, czyli w tym
                                        wypadku musialam liczyc troche od tylu
                                        • supervixen Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 01:58
                                          W rozmiarówce brytyjskiej rozmiar w obwodzie liczy się tak: do
                                          faktycznego obwodu w calach dodajemy

                                          A. jeśli obwód jest parzysty - 4
                                          B. jeśli obwód jest nieparzysty - 5

                                          Więc jeśli ktoś ma 65cm obwodu pod biustem, to jest to, zaokrąglając
                                          w górę o jakieś 4mm - 26 cali. Dodajemy 4 - wychodzi 30. (Ale inna
                                          sprawa, że warto nosić obwody nieco ściślejsze niż to, co nam
                                          wyjdzie przy pomiarze miarką.)

                                          A miseczka D, to o ile mi wiadomo, jakieś 19 cm różnicy.
                                        • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 02:00
                                          zettrzy napisała:

                                          > w rozmiarowce
                                          > amerykanskiej numerek oznacza obwod w biuscie :)

                                          W biuście?
                                          To bardzo ciekawe jest. Tyle, że Twoj sklep w Stanach pisze o tym
                                          całkiem co innego:

                                          www.herroom.com/measure-bra-cup-and-band-size,903,30.html#bandsize
                                          • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 02:21
                                            pisze dokladnie to samo - albo sie mierzy po szczycie biustu, albo
                                            pod biustem i dodaje minimum 12.5 cm
                                            zreszta, czy zdajesz sobie sprawe ile to jest 36 cali? to jest 90
                                            cm - taka klate to ma moze Agata Wrobel, ale nie te babiny ktore
                                            kupuja staniki w rozmiarze 36, bez wzgledu na rozmiar miseczki

                                            przecietna kobieta ma pod biustem 75-80cm, zmierz sie - to jest 30-
                                            32 cale; otoz rozmiary 30 i 32 sluza glownie Azjatkom, bo maja
                                            bardzo filigranowa budowe, inne kobiety nosza rozmiary od 34 w gore

                                            innymi slowy, europejskie rozmiary, oparte na doslownym obwodzie
                                            klatki piersiowej, sa duzo latwiejsze do ustalenia, bo masz 70cm to
                                            jestes rozmiar 70; w usiech niestety rozmiar 70 oznaczalby kobiete o
                                            niemalze 2 metrach srednicy
                                            • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 02:31
                                              zettrzy napisała:

                                              > pisze dokladnie to samo - albo sie mierzy po szczycie biustu, albo
                                              > pod biustem

                                              czyli nie w biuście, tylko pod albo nad.

                                              > i dodaje minimum 12.5 cm

                                              Mierzy sie i dodaje 4 lub 5 cali, czyli np. po zmierzeniu pod biustem 30 cali
                                              (ok. 75 cm) dodaje sie 4 i ma sie rozmiar 34.

                                              Jak latwo obliczyc, 65 cm pod biustem daje rozmiar obwodu 30 (26 cali + 4 = 30),
                                              co wcześniej napisałam, a Ty zanegowałaś. Nie będzie to rozmiar 34, ani tym
                                              bardziej miseczka D, jeśli osoba ma 90 w biuście.

                                              Rozmiar obwodu zazwyczaj trzeba dodatkowo zaniżyć, ponieważ materiały są
                                              rozciągliwe. Dlatego swierszczowa kupuje nie rozmiar 30, a 28.

                                              A na pewno nie 34.

                                              > zreszta, czy zdajesz sobie sprawe ile to jest 36 cali? to jest 90
                                              > cm - taka klate to ma moze Agata Wrobel, ale nie te babiny ktore
                                              > kupuja staniki w rozmiarze 36, bez wzgledu na rozmiar miseczki

                                              Zakręciłaś się chyba. 36 to jest rozmiar pod biustem po dodaniu 4 lub 5 cali do
                                              pomiaru, czyli np. 36-5=31 cali, 77,5 cm. Ja mam pod biustem 80 cm, czyli
                                              teoretycznie rozmiar 36, ale kupuję w UK staniki 34.

                                              > przecietna kobieta ma pod biustem 75-80cm, zmierz sie - to jest 30-
                                              > 32 cale; otoz rozmiary 30 i 32 sluza glownie Azjatkom,

                                              32 cale nie daje rozmiaru 32, tylko 36. 32+4=36. Wszystko wg instrukcji, ktora
                                              podobno znasz.

                                              > innymi slowy, europejskie rozmiary, oparte na doslownym obwodzie
                                              > klatki piersiowej, sa duzo latwiejsze do ustalenia, bo masz 70cm to
                                              > jestes rozmiar 70

                                              To tez nie jest do konca prawda, bo zdecydowana wiekszosc stanikow rozciaga sie
                                              dosc znacznie i obwod trzeba sobie zanizyc. Osoba z 70cm pod biustem powinna
                                              kupowac 65.
                                            • maith Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 00:19
                                              zettrzy napisała:

                                              > przecietna kobieta ma pod biustem 75-80cm, zmierz sie - to jest 30-
                                              > 32 cale; otoz rozmiary 30 i 32 sluza glownie Azjatkom, bo maja
                                              > bardzo filigranowa budowe, inne kobiety nosza rozmiary od 34 w gore

                                              Ekhem... właśnie mam na sobie stanik z obwodem 32, a jestem wysoką Europejką i
                                              to wcale nie wychudłą ;)

                                              Pomyśl - mierzysz się sztywną miarką. A potem wynik przeliczasz na rozciągliwy
                                              obwód. To przecież oczywiste, że trzeba wziąć poprawkę na tę różnicę.

                                              Dziewczyno, przecież Ty tam w Stanach na pewno masz nieprawdopodobne możliwości
                                              stanikowe. To aż szkoda w takiej sytuacji przyjmować za prawdę wersję
                                              rzeczywistości forsowaną przez baby w kiepskich bieliźniakach, co to im się nie
                                              opłaca sprowadzać pełnej rozmiarówki, tylko wciskają co mają...
                                            • klymenystra Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 20:10
                                              nie moge tego czytac, zettrzy. i tu sie musisz wymałpiać?
                                              jesli ja mam pod biustem 71 to jestem 65 a nie 70.
                                              w brytyjczykach to jest 30. nie jestem drobna :/
                                    • maith Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 13:46
                                      zettrzy napisała:

                                      > 89/90 w biuscie, przy roznicy 25 cm w zebrach - to bedzie jakies
                                      > 34D; herroom dal mi 44 strony

                                      To chyba jednak nie o to chodzi.
                                      W polskim dowolnym bieliźniaku oczywiście też by jej podali 75D i spory wybór,
                                      ale to chyba jednak nie o to chodzi...

                                      Obwód 34 amerykański jest jak rozumiem identyczny z obwodem 34 brytyjskim?
                                      Czyli to nasze 75.
                                      A ona nie ma 75. Uwzględniając fakt, że staniki są rozciągliwe a miarka sztywna,
                                      jak sama napisała nosi 60G [28G].
                                      Nie wiem, jak się "po amerykańsku" nazywa miseczka G, ale raczej nie ma powodu
                                      powiększania obwodu o 15 cm...
                                    • swierszczowa1 Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 17:37
                                      Zettrzy! Czy Ty mi proponujesz obwód 75 pod biustem? Wczesneij
                                      pisałas o "ciasnych obwodach i dużych miskach". To czekałam na ten
                                      ciasny obwód. Wiem jak wyglądam w obwodzie 75. Tył stanika podjeżdża
                                      mi do góry i przód wiadomo... Dzięki za poradę ale jednak zostanę
                                      przy brytyjskich stanikach. Chętnie bym wypróbowała coś
                                      amerykańskiego ale po co mi stanik na 75 cm w obwodzie? 75-ątkami to
                                      ja się moge zapiąć na tyłku. (mam w biodrach ponad 90, ale staniki
                                      mają ten obwód elastyczny).
                                • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 00:54
                                  zettrzy napisała:

                                  > jak juz napisalam, nie znam towarow tych firm brytyjskich, wiec nie
                                  > moge ich porownywac z produktami amerykanskimi

                                  Co nie przeszkodziło Ci napisać, że w Europie panuje malizna, w przeciwieństwie
                                  do USA, a dziewczyna z knickersbloga mija się z prawdą ;) BTW, ona mieszka w UK
                                  i wszystkie te marki zna, bo ma je tam do kupienia. Myślę, że nieporozumienie
                                  polega na tym, że dla Ciebie europejska bielizna to Francja, a dla niej - Wielka
                                  Brytania. Różnica jest kolosalna (o wiele cm w biuście ;))

                                  Jeśli 36D to w USA rozmiar kwalifikujący się do sklepów dla nietypowych, to
                                  tylko, niestety, potwierdza jej tezę - nie jest za dobrze z "larger cup bras" w
                                  USA, podobnie zresztą, jak w Polsce i w wielu innych miejscach, i co bardzo mnie
                                  dziwi, bo Amerykanki często do kruszynek nie należą. Zresztą chyba nigdzie na
                                  świecie nie jest tak dobrze, jak w UK, bo tak się składa, że to jest, póki co,
                                  światowe zagłębie dużych misek. Oglądałam kiedyś różne e-sklepiki amerykańskie
                                  z bielizną - wśród dużomskowców prym wiodły właśnie brytyjskie marki, niestety
                                  dużo drożej tam sprzedawane, z powodów oczywistych. Z amerykańskich (chyba)
                                  wpadł mi w oko tylko Warner's i Wacoal, które też jakoś wcześnie się kończyły
                                  miskowo, i to w zasadzie już. No i ciekawa jestem, czy w normalnych sklepach w
                                  USA też miałabym takie problemy ze znalezieniem stanika na siebie, jak w Polsce.
                                  Z tego co piszesz wynika, że tak.
                                  • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 01:36
                                    rozmiar 36D jest w USA w kazdym sklepie i powtarzam ze znalezieniem
                                    rozmiarow na duze piersi tutaj jest duzo latwiej niz w Europie - nie
                                    wiem dlaczego przeonaczacie moje slowa, bo powtarzam do znudzenia ze
                                    Stany oferuja wiekszy wybor, i duze rozmiary sa naprawde duze

                                    skoro dziewczyna z bloga mieszka w UK, to co moze wiedziec o
                                    zakupach stanikowych w Stanach? tyle co ja o identycznych zakupach
                                    we Wloszech lub Rosji? albo mniej - bo skoro jej sie zdaje ze tutaj
                                    trudno kupic wielki stanik to najwyrazniej nigdy jej stopa nie
                                    postala w zadnej taniej, wielkiej sieciowce, typu Marshall, TJMaxx,
                                    Sears - tyle ze te staniki sa adresowane do osob z niskiego pulapu
                                    zarobkowego, co tez napisalam uprzednio (i co do nikogo nie dotarlo,
                                    widac czytacie co trzecie zdanie)

                                    tylu i tak OGROMNYCH staniorow jak w dziale bielizny u Kohla nie ma
                                    chyba w calej reszcie swiata; ale sa to produkty po $3.5-$20 za
                                    sztuke wiec nikt sie nimi nie chwali, a klient lokalny i tak wie
                                    gdzie to znalezc

                                    natomiast drozsze i bardziej luksusowe firmy unikaja wielkich
                                    rozmiarow, stad moj szok ze ktos uszyl zgola szykowny KOSTIUM BIKINI
                                    na rozmiar D; bowiem istnieje stereotyp ze kobieta nadziana jest
                                    chuda i plaska a kobieta uboga gruba i cycata

                                    ale tego jak widze nikt tutaj nie zrozumie, wiec wracajmy do
                                    tekstylnych konkretow - europejskie rozmiary powtarzam sa mniejsze
                                    niz ich amerykanskie odpowiedniki, dlatego w usiech latwiej znalezc
                                    stanik na wielki biust
                                    • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 01:52
                                      zettrzy napisała:

                                      > rozmiar 36D jest w USA w kazdym sklepie

                                      No to super, tylko że to nie są duże piersi.

                                      > skoro dziewczyna z bloga mieszka w UK, to co moze wiedziec o
                                      > zakupach stanikowych w Stanach?

                                      Skoro mieszkasz w Stanach, to co możesz wiedzeć o zakupach stanikowych w UK?

                                      > Sears - tyle ze te staniki sa adresowane do osob z niskiego pulapu
                                      > zarobkowego, co tez napisalam uprzednio (i co do nikogo nie
                                      > dotarlo, widac czytacie co trzecie zdanie)

                                      Sama wcześniej pisałaś, że do niskiego pułapu zarobkowego są adresowane rozmiary
                                      tupu 42DD, a mnie cały czas chodzi o moje 34G, 107 w biuście, 75 pod. To jest
                                      ono powszechnie do kupienia, czy nie jest? Na przykład coś w tym stylu:

                                      www.bravissimo.com/products/lingerie/bravissimo-sets/fantasie/fab5-details.aspx?colour=Dusky+Coral

                                      > ale tego jak widze nikt tutaj nie zrozumie, wiec wracajmy do
                                      > tekstylnych konkretow - europejskie rozmiary powtarzam sa mniejsze
                                      > niz ich amerykanskie odpowiedniki, dlatego w usiech latwiej znalezc
                                      > stanik na wielki biust

                                      Ale jakiś dowód masz na swej tezy poparcie? Oprócz owych zakupów we Francji? :)
                                      Bo jak nie, to ja bym proponowała zakończyć dyskusję... i poszukać sobie
                                      jakiegoś fajnego stanika na przykład...
                                      • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 02:39
                                        > > rozmiar 36D jest w USA w kazdym sklepie
                                        > No to super, tylko że to nie są duże piersi

                                        no to dlaczego przedtem napisalas, ze to rozmiar dla nienormalnych?

                                        > Skoro mieszkasz w Stanach, to co możesz wiedzeć o zakupach
                                        stanikowych w UK?

                                        tyle samo, co wy o identycznych zakupach w Stanach, dlatego nie
                                        wypowiadam tutaj opinii o tym co w UK mozna dostac a czego nie;
                                        pisze bez przerwy o tym co jest w Stanach, a wy bez przerwy mi
                                        przeczycie (nie Ty jedna, dlatego uzywam liczby mnogiej), choc zadna
                                        nie ma specjalnego pojecia o temacie

                                        > Sama wcześniej pisałaś, że do niskiego pułapu zarobkowego są
                                        adresowane rozmiary
                                        > tupu 42DD, a mnie cały czas chodzi o moje 34G, 107 w biuście, 75
                                        pod.

                                        no sie ciesze ze dostrzeglas jakas konsystencje w tym co pisalam;
                                        107 w biuscie przy talii 75 to amerykanska miska DD, z tym ze te 107
                                        wyjdzie na rozmiar 42, czyli zgadza sie 42DD, i oczywiscie mozesz
                                        znalezc cos takiego

                                        www.herroom.com/Valmont-Molded-Lift-Underwire-Bra,val001-1802,4.html

                                        (tam jest 18 stron tych stanikow, wzielam taki bardziej odblaskowy)
                                        co ma fiszbiny i na oko wyglada bardziej stabilnie niz ten brytyjski
                                        produkt (i kosztuje $20, a nie $50, bo mi wychodzi ze 32 funty to 50
                                        dolcow)
                                        nie masz sie co obrazac ze Amerykanie sa uprzedzeni do duzych
                                        rozmiarow - tak jest i tak bylo zawsze, co nie znaczy ze te duze a
                                        nawet ogromne rozmiary sa niedostepne; sa duzo bardziej dostepne
                                        tutaj niz gdzie indziej, bo takie sa realia rynkowe, tyle ze sa
                                        spychane na margines, nazwij to jak chcesz hipokryzja, ja widze w
                                        tym jeden fenomenalny plus - duze rozmiary sa tansze ;P
                                        • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 02:52
                                          zettrzy napisała:

                                          > > > rozmiar 36D jest w USA w kazdym sklepie
                                          > > No to super, tylko że to nie są duże piersi
                                          >
                                          > no to dlaczego przedtem napisalas, ze to rozmiar dla nienormalnych?

                                          Nie, to Ty napisałaś, że można go znaleźć tylko w jakichś dziwnych sklepach :)

                                          > > Skoro mieszkasz w Stanach, to co możesz wiedzeć o zakupach
                                          > stanikowych w UK?
                                          >
                                          > tyle samo, co wy o identycznych zakupach w Stanach, dlatego nie
                                          > wypowiadam tutaj opinii o tym co w UK mozna dostac a czego nie;
                                          > pisze bez przerwy o tym co jest w Stanach, a wy bez przerwy mi
                                          > przeczycie (nie Ty jedna, dlatego uzywam liczby mnogiej), choc
                                          > zadna nie ma specjalnego pojecia o temacie

                                          Zgadza się, nigdy nie kupowałam staników w Stanach i niewiele o tym wiem, i
                                          myślałam, że może nas oświecisz, ale Ty jak dotąd tylko piszesz, że amerykańskie
                                          miski są większe od europejskich. Niestety, same tabele rozmiarów w
                                          amerykańskich sklepach temu przeczą jak na razie.

                                          > 107 w biuscie przy talii 75 to amerykanska miska DD, z tym ze te
                                          > 107 wyjdzie na rozmiar 42, czyli zgadza sie 42DD, i oczywiscie
                                          > mozesz znalezc cos takiego

                                          Zaczynam tracić cierpliwość :)

                                          Według tej instrukcji, z którą sama się zgodziłaś:
                                          www.herroom.com/measure-bra-cup-and-band-size,903,30.html#bandsize
                                          cyferka oznacza obwód pod biustem, plus 4 lub 5 cali. POD BIUSTEM. Można go
                                          mierzyć także nad biustem, ale nie w biuście.

                                          Mam POD BIUSTEM 80 cm. To jaki to będzie rozmiar band size? Bingo! 36! Ale ja
                                          kupuję 34, bo 36 za bardzo się rozciąga. Obwodem 42 bym się okręciła ze dwa razy.

                                          Miseczki mi się już nie chce tłumaczyć.

                                          > nie masz sie co obrazac ze Amerykanie sa uprzedzeni do duzych
                                          > rozmiarow - tak jest i tak bylo zawsze, co nie znaczy ze te duze a
                                          > nawet ogromne rozmiary sa niedostepne; sa duzo bardziej dostepne
                                          > tutaj niz gdzie indziej, bo takie sa realia rynkowe, tyle ze sa
                                          > spychane na margines, nazwij to jak chcesz hipokryzja, ja widze w
                                          > tym jeden fenomenalny plus - duze rozmiary sa tansze ;P

                                          Ja się nie obrażam. Jeśli faktycznie ubranie mojego biustu w USA to istna
                                          sielanka, to świetnie, ale błagam, nie w 42DD, bo to nie jest mój rozmiar ;>
                                          Niestety w PL duże rozmiary wszystkiego, jeśli jeszcze masz jakieś wymagania co
                                          do jakości i wyglądu tego czegoś, są z reguły droższe.
                                          • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 17:48
                                            a fakt ze stracilam cierpliwosc - ze slepym nie rozmawia sie o
                                            kolorach
                                            jedno co wiesz to jakies instrukcje, ktorych na dodatek nie
                                            rozumiesz, i wymadrzasz sie jakbys miala ze 60 lat i nosila staniki
                                            przez pol wieku - a zaloze sie ze albo jestes tuz po szkole, albo
                                            ciagle w szkole, i nosisz staniki dopiero pare lat, jesli az tak
                                            dlugo
                                            te wszystkie odnosniki do instrukcji dowodza tylko tego ze sama nie
                                            wiesz jaki masz rozmiar i kupujesz tak jak reszta kobiet - niezle
                                            brzmi ta kombinacja cyfr i liter, to biore :P
                                            w tej sytuacji nie ma po co kontynuowac, podobnie jak z tymi osobami
                                            ktore "bywaja" i "czasem kupuja"; no kurcze, ja tutaj mieszkam
                                            dluzej niz mieszkalam w Polsce a bedzie mi sie taka wakacjuszka
                                            wymadrzac co to ona wie o miejscowych zakupach; obliczajcie sobie
                                            same i grzebcie w tych katalogach na wlasna reke, zadna z was nie
                                            zasluguje aby jej pomoc
                                            i na domiar zlego bez przerwy przekrecacie to co napisalam - no coz
                                            kolejny stereotyp: jak cycata to ma trudnosci z rozumieniem prostego
                                            tekstu
                                            dobranoc
                                            • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 18:07
                                              zettrzy napisała:

                                              > a fakt ze stracilam cierpliwosc - ze slepym nie rozmawia sie o
                                              > kolorach

                                              I nawzajem. No cóż, pozostaje mi życzyć Ci, żebyś przynajmniej sama przed sobą
                                              umiała się przyznać do błędu i obliczyła sobie prawidłowy rozmiar stanika, bo
                                              jeśli kupujesz według tej "teorii", którą powyżej kilka razy przedstawiałaś,
                                              myląc obwód pod biustem z obwodem w biuście, to z całą pewnością nosisz źle
                                              dobrane staniki. Szkoda piersi.

                                              A tym, których jeszcze nie znudziło czytanie tego wątku, życzę obłowienia się na
                                              letnich wyprzedażach www.brastop.com/acatalog/index.html :)
                                              • 100krotna Re: Historia kobiecego wsparcia 26.06.08, 00:59
                                                Hihihi.. no normalnie, jak mam ciężkie poczucie humoru, tak całą tą rozmowę
                                                kwiczałam pod biurkiem.. Co za "ciężki" przypadek :D:D:D
                                                rotfl
                                            • limonka_01 Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 18:09
                                              zettrzy napisała:

                                              > a fakt ze stracilam cierpliwosc - ze slepym nie rozmawia sie o
                                              > kolorach
                                              .
                                              .
                                              .

                                              > i na domiar zlego bez przerwy przekrecacie to co napisalam - no coz
                                              > kolejny stereotyp: jak cycata to ma trudnosci z rozumieniem prostego

                                              Aż mnie zamurowało jak przeczytałam. Czy to troll?
                                              • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 18:15
                                                To osoba, która zaproponowała mi noszenie 42DD :)
                                                • limonka_01 Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 18:22
                                                  kasica_k napisała:

                                                  > To osoba, która zaproponowała mi noszenie 42DD :)

                                                  Przeciez to rozmiar dla naprawdę tęgiej kobiety!
                                                  • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 18:27
                                                    Tak, to jest nasze 95DD, czyli coś dla osoby bardzo korpulentnej (okolice 100
                                                    pod biustem) i z nie tak duzym biustem. Tak sie sklada, ze duzo latwiej kupic
                                                    takie staniki, i to chyba w kazdym kraju - trudniej natomiast o te węższe pod
                                                    biustem i z większą miseczką... Niestety. Ale to się pomału poprawia, mam
                                                    wrażenie, biorąc pod uwagę, że nawet w takiej Polsce są producenci szyjący np. 75G.
                                                    • limonka_01 Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 18:32
                                                      Nawet nie chcę sobie wobrażać jak byś wyglądała w takim staniku.
                                                      Zapięcie na plecach przesunięte w górę pod kark, wyłażące spod topu. A z przodu
                                                      piersi dyndające na boki w rytm kroków niczym jojo. Bleee...
                                                    • limonka_01 Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 18:34
                                                      limonka_01 napisała:

                                                      > Nawet nie chcę sobie wobrażać jak byś wyglądała w takim staniku.
                                                      > Zapięcie na plecach przesunięte w górę pod kark, wyłażące spod topu. A z przodu
                                                      > piersi dyndające na boki w rytm kroków niczym jojo. Bleee...

                                                      miałam na myśli to nieszczęsne 42DD
                                                    • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 18:38
                                                      limonka_01 napisała:
                                                      > nieszczęsne 42DD

                                                      Zapomnijmy o nim... Dziewczyny, nie dawajcie się przerabiać na "jo-jo". Biust ma
                                                      się prężyć dumnie i elegancko! :)
                                                    • michal2708 Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 15:19
                                                      Witam,

                                                      Przeczytałem większość postów i mam pytanie: czy którakolwiek z Was
                                                      mieszka w Polsce? Bo dyskusje o wyższości sklepów amerykańskich nad
                                                      brytyjskimi na polskim forum to tak jak dyskusja o wyższości Świąt
                                                      Bożego Narodzenia nad Wielkanocą....

                                                      Chciałbym aby moja żona zakładała odpowiednie do jej figury staniki
                                                      i lubię na nią patrzeć gdy jest w bieliźnie ale z waszej przydługiej
                                                      dyskusji praktycznie nic sensownego nie wynika. Poza linkiem do
                                                      stanikomanii.

                                                      Dziewczyny! Pestańcie się kłócić a spróbujcie pomóc tym zagubionym
                                                      rodaczkom, które NIE wyjechały z kraju!!!
                                                      No i pomyślcie też o tych, które są na przeciwległym biegunie i mają
                                                      raczej niewielki biust. Może im też można coś doradzić???

                                                      pozdrawiam,
                                                    • nessie-jp Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 15:54
                                                      > Dziewczyny! Pestańcie się kłócić a spróbujcie pomóc tym zagubionym
                                                      > rodaczkom, które NIE wyjechały z kraju!!!

                                                      Przecież sam(a) piszesz, że zaglądasz na Stanikomanię. Tam znajdziesz wszystkie
                                                      potrzebne informacje, po co je tutaj powielać? Trzeba by całe forum zrobić tylko
                                                      w tym celu
                                                    • limonka_01 Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 15:58
                                                      Tak się składa, że mieszkam w Polsce, ale zakupy robię w UK. Do tego
                                                      wystarczy dostęp do interetu i karta kredytowa. Paczuszka ze
                                                      stanikowym zakupem w ciągu 3-5 dni jest w mojej skrzynce pocztowej:)
                                                      Mogłabym kupować w polskich sklepach, ale niestety te stacjonarne
                                                      nie oferują mojego rozmiaru z kilkoma wyjątkami. O dobrych sklepach
                                                      stacjonarnych i interetowych oraz o tym jak należy dobierać stanik
                                                      do sylwetki można poczytać na tym forum gazetowym
                                                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32203
                                                      Zapraszam Twoją żonę, na pewno coś doradzimy.
                                                    • maith Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 16:01
                                                      Michał, jasne że możemy pomóc - sporo dziewczyn z małym biustem wchodzi do nas
                                                      na wątek rozmiarowy, gdzie przecież także i im pomagamy dobrać właściwy rozmiar :)
                                                      Co ciekawe, mały biust w źle dobranym staniku jest rozpłaszczany i mniejszy. Po
                                                      zmianie rozmiaru optycznie troszkę rośnie, co kobietom z małym biustem bardzo
                                                      się podoba :)
                                                      Tu masz link do naszego aktualnego wątku rozmiarowego:
                                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=67467219
                                                      Ale uwaga, z powodu przeciążenia wątek rozmiarowy musi być co parę tygodni
                                                      odnawiany. Temu został jeszcze jakiś mniej więcej tydzień. Potem zakładany jest
                                                      nowy.

                                                      To że dziewczyny podają brytyjskie marki wynika z żenującego poziomu polskich
                                                      sklepów bieliźniarskich - jakby mogli, to wszystkie Polki wcisnęliby w 75B. A
                                                      np. te wszystkie drobniutkie kobiety powinny nosić obwody 60-65. Wysokie kobiety
                                                      o średniej posturze też zwykle nie wychodzą poza 70-75.
                                                      Te brytyjskie sklepy wynikają jeszcze stąd, że zamawiając stanik z Anglii możesz
                                                      go mieć w skrzynce nawet po 3 dniach, poważnie, a ceny są całkiem, całkiem :)
                                                      Zatem to wcale nie jest dla nas taka abstrakcja :)
                                                    • maith Michał, jasne że możemy pomóc :) 27.08.07, 16:02
                                                      Michał, jasne że możemy pomóc - sporo dziewczyn z małym biustem wchodzi do nas
                                                      na wątek rozmiarowy, gdzie przecież także i im pomagamy dobrać właściwy rozmiar :)
                                                      Co ciekawe, mały biust w źle dobranym staniku jest rozpłaszczany i mniejszy. Po
                                                      zmianie rozmiaru optycznie troszkę rośnie, co kobietom z małym biustem bardzo
                                                      się podoba :)
                                                      Tu masz link do naszego aktualnego wątku rozmiarowego:
                                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=67467219
                                                      Ale uwaga, z powodu przeciążenia wątek rozmiarowy musi być co parę tygodni
                                                      odnawiany. Temu został jeszcze jakiś mniej więcej tydzień. Potem zakładany jest
                                                      nowy.

                                                      To że dziewczyny podają brytyjskie marki wynika z żenującego poziomu polskich
                                                      sklepów bieliźniarskich - jakby mogli, to wszystkie Polki wcisnęliby w 75B. A
                                                      np. te wszystkie drobniutkie kobiety powinny nosić obwody 60-65. Wysokie kobiety
                                                      o średniej posturze też zwykle nie wychodzą poza 70-75.
                                                      Te brytyjskie sklepy wynikają jeszcze stąd, że zamawiając stanik z Anglii możesz
                                                      go mieć w skrzynce nawet po 3 dniach, poważnie, a ceny są całkiem, całkiem :)
                                                      Zatem to wcale nie jest dla nas taka abstrakcja :)
                                                    • maith Ps. Mieszkamy w Polsce, paczki z Anglii szybko idą 27.08.07, 16:03

                                                    • swierszczowa1 Re: Ps. Mieszkamy w Polsce, paczki z Anglii szybk 27.08.07, 18:44
                                                      Ja tu dorzucę ze tez mieszkam w Polsce i nie wiedze w tym problemu:)
                                                      Chętnie wspomogłabym polski rynek bieliżnany gdyby coś ładnego,
                                                      dobrej jakości w moim rozmiarze proponował:). Ale niedługo Avocado
                                                      (polska firma), ma wprowadzić obwody 60 (obecnie produkuje od 65) i
                                                      wtedy może stanę się posiadaczką także polskich staników. Na razie
                                                      tylko brytyjczyki. (brytyjskie marki mozna kupic takze w polskcih
                                                      sklepach, choć oczywiscie z kupowaniem w zagraniczncyh nie ma
                                                      problemu)
                                                    • bear80 100 pod biustem 26.08.07, 19:20
                                                      i noszę rozmiar 38 J więc pewnie to 42 bym sobie swobodnie mogła zawiązać na
                                                      kokardkę.
                                                      Pozdrawiam
                                                      bera80
                                                    • kasica_k Re: 100 pod biustem 27.08.07, 00:26
                                                      No to co ja bym mogłą zrobić (mam 80)? :) Okręciła się dwa razy _i_ zawiązała na
                                                      kokardkę chyba :)

                                                      Tak się składa, że im więcej pod biustem, tym bardziej "ściśliwe" jesteśmy...
                                        • maith Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 00:34
                                          zettrzy napisała:

                                          > no sie ciesze ze dostrzeglas jakas konsystencje w tym co pisalam;
                                          Chodziło Ci o... konsekwencję?
                                          > 107 w biuscie przy talii 75 to amerykanska miska DD, z tym ze te
                                          > 107 wyjdzie na rozmiar 42, czyli zgadza sie 42DD,

                                          Jeśli nadal nie rozumiesz, czemu dziewczynie z 75G nie ma co proponować 95DD, to
                                          zerknij na ten link.
                                          stanikomania.blox.pl/2007/08/Kwestia-rozmiaru.html
                                          Tam ten problem jest wyjaśniony prosto, jak krowie na miedzy.


                                        • klymenystra Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 20:15
                                          czy w stanach, zeby kupic stanik, trzeba sie zmierzyc w talii?????
              • maith Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 20:37
                zettrzy napisała:

                > amerykanskie C ma wielkosc europejskiego M czy L

                Ale przecież pisałaś, że mają rozmiary bieliźniane, z obwodami.
                Bo miseczki w 32C są od miseczek z 42C mniejsze o tyle, że w 42 C zmieściłoby
                się kilka biustów z 32C. A licząc od naszego 60 cm do maksymalnego 130 to to
                jest kilkanaście różnych rozmiarów, takie C ;)

                > pamietam jak kupowalam stanik we francuskim butiku - poprosilam o
                > rozmiar C (ciach)
                > z nagana w glosie, bo mi wyszlo ze sie nie postarala:
                > - C, a nie male A!
                > no i ona mi pokazala na metce, ze to bylo C... normalnie parsknelam

                ;)) Nie ma jednego C. 65C pewnie byś oceniła jako małe A ;), a 100C jako
                kolosalne ;)
                Ona Ci mogła pokazać dowolne C. Jedno z... kilkunastu całkowicie różnych
                rozmiarowo ;)

                No i jeszcze we Francji mają inną rozmiarówkę obwodową. Nasze 75 nazywa się u
                nich 90...
                • zettrzy Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 00:12
                  > Ale przecież pisałaś, że mają rozmiary bieliźniane, z obwodami.
                  > Bo miseczki w 32C są od miseczek z 42C

                  porownywalam 36C do 36C - ten sam rozmiar, ale amerykanski jest duzo
                  wiekszy, tzn. wiecej do niego wejdzie w miseczki, bo obwod byl ten
                  sam

                  > ;)) Nie ma jednego C. 65C pewnie byś oceniła jako małe A ;), a
                  100C jako
                  > kolosalne ;)
                  > Ona Ci mogła pokazać dowolne C. Jedno z... kilkunastu całkowicie
                  różnych
                  > rozmiarowo ;)

                  no wlasnie to bylo 36C - dokladnie tak jak stanik jaki mialam na
                  sobie, wiec mialam okazje aby porownac - naprawde ten francuski byl
                  na kobiete o tym samym obwodzie klatki piersiowej, ale duzo
                  mniejszym ze sie tak wulgarnie wyraze zwisie

                  i dlatego jednak wole staniki kupowac od kowbojow, bo oni wiedza jak
                  traktowac kobiete ;)
                  • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 01:07
                    U Angoli dostałabyś takie samo 36C.
          • anias0401 Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 13:56
            bardzo mnie dziwi to, co pisze zettrzy. Bywałam w USA i kupowałam
            tam bieliznę. Po pierwsze- miski sa porównywalne do angielskich. Po
            drugie- ( piszę o małuch obwodach- bo takie mnie interesowały)- w
            przecietnym sklepie trudno dostac coś powyżej DD (wówczas nosiłam
            34amerykańskie, co również odpowiadało 34 angielskiemu). Biuściaste
            wcale tam nie mają łatwiej sklepy stacjonarne też są biedniutkie.
            • maith Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 13:44
              anias0401 napisała:

              > (wówczas nosiłam
              > 34amerykańskie, co również odpowiadało 34 angielskiemu).

              Dzięki za info. Zettrzy strasznie namotała. Początkowo można to było składać na
              karb jakiejś dziwacznej amerykańskiej rozmiarówki, ale skoro jak piszesz ona
              wcale nie jest dziwaczna (34 amerykańskie to 34 brytyjskie)... to przypuszczam,
              że Zettrzy po prostu pomieszały się
              rozmiary konfekcyjne (38 jako M, 40 jako L) z bieliźniarskimi (jak 34D).
              I ona chyba nie łapie, że obwód pod biustem to nie to samo co obwód w biuście...
              i stąd to całe zamieszanie.
              Ale dobrze że się pojawiłaś i wyjaśniłaś wprost, że różnicy w obwodach między
              rozmiarówką ang. i amer. po prostu nie ma :)
        • kasica_k Re: Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 17:34
          Święte słowa. Biustonosz, podobnie jak każdą inną część garderoby, powinno się
          dopasować do własnego ciała, a nie do psychiki, a raczej do błędnych
          wyobrażeń... Gwarantuję, od wpychania się w za małe miseczki żadna kobieta
          jeszcze nie zamieniła się w chudą kruszynkę z maleńkim biuścikiem - tak się
          składa, że jest dokładnie odwrotnie. Za mały stanik uczyni nieforemne balony z
          każdego biustu, nawet jeśli jest to wyżej wspomniany minimizer (swoją drogą,
          takie staniki służą do noszenia pod nie dopinającymi się w biuście bluzkami, a
          nie zawsze i na co dzień!). Paradoksalnie, im większe miseczki, tym
          szczuplejsza właścicielka.

          Bardzo dobrze, że podkreśla się tu znaczenie właściwego doboru bielizny. Jeszcze
          lepiej byłoby jednak, gdyby powstał rzetelny tekst, albo cały cykl tekstów, z
          których kobiety mogłyby dowiedzieć się JAK to się robi, czym powinny się
          kierować i jakich błędów unikać. 80% kobiet nosi zły rozmiar stanika -
          najwyraźniej ani one same, ani sprzedawczynie w sklepach z bielizną owej "wiedzy
          tajemnej" nie posiadły.

          Dobrze, że mamy Piersiówkę :)
          stanikomania.blox.pl/2007/08/Na-zakupy-z-8222Piersiowka8221.html
      • swierszczowa1 Historia kobiecego wsparcia 23.08.07, 18:00
        Brawo za umieszczenie w tekście stanikomanii. Artykuł fajny (zdjęcie
        można było lepiej dobrać, kobiety w prawidłowo dobranym staniku).
        Można temat jeszcze rozwinąć. Ale to już na oddzielny artykuł. (cykl
        artykułów). W każdym radzie autorka idzie dobrą drogą. Dziwne jest
        to banie się literek. Miseczki F czy G każda się boi ,ale nie boi
        się szerokiego obwodu. To na psychikę nie lepiej mieć większy biust
        niż grube żebra? Zresztą 4 literki przy miseczkach (które przy tym
        samym obwodzie różnią się jedynie o 2-2,5cm czyli prawie wcale), to
        pomysł tak głupi jak robienie butów w 4 rozmiarach. Powiedzmy 35,
        36, 37, 38 a wszystkie panie które maja większe bądź mniejsze stopy
        niech się jakoś dopasują. (i niech nie myślą o większych bo to wstyd
        mieć wielkie stopy).
      • szadoka Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 14:08
        Z calego tego watku wynika mi jedno. Wszystkie zopatrujecie sie za granica albo
        w internecie. Ja przez internet nie kupie bielizny bo stanik musze przymierzyc (
        zawsze prosze o conajmniej 10 roznych i czsem uda mi sie cos wybrac). Ja nosze
        80 A lub jesli boki sa z bardzo rozciagliwej koronki 75b. Niestety z 80 A jest
        na ogol problem bo przeciez wszystkie nosimy 75b....
        • maith Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 14:17
          Możliwość przymierzenia na spokojnie w domu, pod parę różnych bluzek, bez
          sprzedawczyni zaglądającej przez ramię... bezcenna :)
          Jak nie pasuje, to prawo daje nam możliwość odesłania.
          Ale zakupy netowe polecamy przede wszystkim tym osobom, którym w sklepach
          stacjonarnych wciskają uparcie nie ich rozmiar, bo nie chce im się wszystkich
          rozmiarów sprowadzić. Wtedy zawsze lepiej zamówić swój rozmiar w necie, niż
          kupić inny w kiepskim bieliźniaku :)
        • swierszczowa1 Re: Historia kobiecego wsparcia 24.08.07, 17:13
          Ja też zazwyczaj zamawiam kilka sąsiadujących rozmiarów. Nie
          pasujące po prostu odsyłam. Przymierzam sobie na spokojnie do
          wszystkich bluzek:). Zdarza się ze dany stanik mi nie pasuje w
          żadnym rozmiarze bo taki fason, że na mnie się nigdy nie będzie
          dobrze układał. Wtedy odsyłam. Idealny stanik znaleźć dużo łatwiej
          niż w stacjonarnym sklepie. wyobraź sobie że proszę w stacjonarnym o
          60G;). Przecież "obwód 60 jest strasznie ciasny" i pani się będzie
          martwic jak taka gruba osoba jak ja w niego wejdzie a poza
          tym "miska G jest taaaaaka wielka" i pani mnie wyśmieje ze z 89cm w
          biuście chcę brać miskę G:) To ja wole sobie sama poprzymierzać w
          domu niż tłumaczyć w każdym sklepie ze obwód 60 nie jest ciasny a G
          wyliczone z małego obwodu to małe G. Już pomijam jak często wciskają
          kit że „obwodu 60 to się nie produkuje” albo „pani sobie zwęzi”. Ja
          stanowczo nie polecam sklepów stacjonarnych za wyjątkiem Avocado i
          Intimo . Chyba ze należy się do 10% kobiet na które staniki można
          znaleźć w takich sklepach.
      • bezportek Numeeeery, panie, powiadam 26.08.07, 18:28
        Z czysto teoretycznego punktu widzenia, pozwalam sobie zauwazyc
        kompletny brak sensu w tworzeniu tabel, oznaczen i klasyfikacji,
        daremnie probujacych nadazyc za ksztaltem, rozmiarem i konsystencja
        miliardow piersi. Nie odnotowuje wlasnych doswiadczen w doborze
        stanika - sam nie nosze, a moja wladza domowa zarzucila ten
        krepujacy sprzet w koncu lat 70' i biega na oklep, mniam. Moge
        natomiast zaryzykowac stwierdzenie, ze roznice wymiarowe wystepuja
        nie tylko miedzy paniami z biustem lub bez, ale takze miedzy lewym a
        prawym obiektem badan u kazdej nieomal z pan. Teraz do rzeczy:
        zamiast szukac bez wytchnienia i oczekiwac cudu dopasowania od
        chinskiego producenta, rozsadna dama powinna miec mozliwosc
        zamowienia indywidulanego produktu, dopasowanego do obydwu cyckow,
        wlasnych potrzeb i upodoban. W epoce Internetu, kiedy mozna zdalnie
        zdiagnozowac i zoperowac wyrostek robaczkowy, dokonanie wirtualnej
        miary, dopasowania i wykonczenia nie stwarza problemow technicznych.
        To chyba tylko bariera psychologiczna?
        • kasica_k Re: Numeeeery, panie, powiadam 27.08.07, 00:37
          bezportek napisał:

          > To chyba tylko bariera psychologiczna?

          Chyba raczej finansowa.

          Osobiście nie mialabym absolutnie nic przeciwko temu, żeby ktoś szył mi
          doskonale dopasowane slicznosci na zamowienie :) Jest w Londynie taka firma
          zresztą - Rigby&Peller się nazywa, ale ponieważ produkowana przez nią
          jednocześnie marka staników już przestała być produkowana, to być może i ten
          interes przestał działać. Niestety, wymagał jeżdżenia do Londka i słono kosztował.

          Wszystko jest kwestią kosztów - masowa produkcja jest jednak znacznie tańsza. Tu
          nie chodzi tylko o bieliznę - kupno przyzwoicie leżącej bluzki czy żakietu dla
          osoby z biustem większym niż nieduży jest drogą przez mękę. Rozwiązaniem jest
          krawiec.

          Różnice w budowie kobiet są przeogromne i większość z nas idzie na mniejsze lub
          większe kompromisy w dziedzinie doboru biustonosza. Szkoda, że zawód gorseciarki
          w Polsce zatrzymał się na poziomie głębokiego PRLu i chyba żadna z tych, które
          pozostały, nie oferuje niczego akceptowalnego.
        • maith Re: Numeeeery, panie, powiadam 27.08.07, 00:47
          Nie chcę Cię martwić, ale polski rynek bieliźniarski nie odkrył jeszcze nawet,
          że biusty różnią się także głębokością (ten sam rozmiar może wymagać miseczek
          szerszych i płytszych, albo węższych i głębszych).
          A baby w bieliźniakach są tak niezorientowane, że wierzą, że takie D na przykład
          oznacza jakąkolwiek wielkość (podczas kiedy D jest kilkanaście - 60D to taka
          maleńka limonka, 120D to arbuz, a jest jeszcze mnóstwo wersji pośrednich przecież :)
          Zresztą baby w bieliźniakach od lat wmawiają kobietom, że powinny nosić 75B, z
          zadziwiającym skutkiem ;) Dopiero jak ostatnio dzięki Internetowi kobiety
          połapały się, że jednak te rozmiary, to powinny mieć bardziej do siebie
          dopasowane (bo te 75B, to powinny mieć a to 70D, a to 70E, a to 65F, a to 60GG)
          no więc jak się kobiety połapały i zaczęły się domagać dopasowanych do siebie
          rozmiarów, to baby z bieliźniaków wypowiadają się od tamtej pory w prasie, jak
          to Polki masowo sobie operacje panie dzieju robio ;)))
          • robmar Re: Numeeeery, panie, powiadam 28.08.07, 02:44
            maith napisała:
            > A baby w bieliźniakach są tak niezorientowane, że wierzą,
            > że takie D na przykład oznacza jakąkolwiek wielkość
            >(podczas kiedy D jest kilkanaście - 60D to taka
            > maleńka limonka, 120D to arbuz, a jest jeszcze
            > mnóstwo wersji pośrednich przecież :)

            jeśli arbuz, to bardzo płaski (słoń nadepnął?); a limonka, to chyba w kształcie
            ogórka - bo D oznacza wysokość biustu około 10cm niezależnie od obwodu...

            to tak dla porządku, na pewno sama to wiesz, ale nie każdy czytelnik wie
            • robmar Re: Numeeeery, panie, powiadam 28.08.07, 03:08
              robmar napisał:

              > bo D oznacza wysokość biustu około 10cm niezależnie od obwodu...

              tfu, sam zamotałem; nie wysokość, tylko oczywiście różnica obwodów;
              przepraszam
              PS. nadal arbuzy trzeba deptać, oczywiście...

              • maheda Chyba zamotałeś. 28.08.07, 15:54
                Miseczka D oznacza różnicę między nominalnym obwodem stanika (nie zmierzonym
                obwodem pod biustem, tylko właśnie nominalnym obwodem stanika!) a obwodem w
                biuście równą jakieś 19 cm.
            • swierszczowa1 Re: Numeeeery, panie, powiadam 28.08.07, 17:54
              No nie! Ja mam 60G i żadnego ogórka. Wyglądam mneij wiecej jak ta
              dziewczyna :
              stanikomania.blox.pl/2007/06/Biust-tygodnia-po-raz-
              czwarty.html
              • swierszczowa1 nie umeim wklepić poprawieni linka :/ 28.08.07, 17:55
                stanikomania.blox.pl/2007/06/Biust-tygodnia-po-raz-czwarty.html
            • maith Hihi, fajne mity ;) 28.08.07, 21:30
              Tak to jest jak się wierzy, że samo D oznacza jakąkolwiek wielkość. 60D to takie
              małe limonki (okrągłe). A 120D to normalny arbuz, wcale nie spłaszczony. Te
              biusty nie mają (sic!) długości 10 cm ;))) Kto Ci takich bzdur nagadał? :)

              Dobra, zresztą sprawdź sam. Idź do sklepu samoobsługowego i połóż obok siebie
              stanik 70D i 95D. Od razu sam zobaczysz różnicę.
      • zzagi Oferta w New Yorku 26.08.07, 20:56
        OK to ja sie jeszcze wtrace bo rok mieszkalam i co 2 lata sredno jezdze na
        wakacje (przykry to obowiazek ale coz ;)) no wiec W sklepach z nizszymi cenami
        czyli przecietnych domach handlowych wybor jest taki jak w polsce, czyli jezeli
        chcesz wieksza miske musisz kupic wiekszy obwod, bedac w Londku pamietam ze
        bylam zszokowana faktem iz normalnie mozna dostac w domach handlowych wieksza
        miske przy mniejszym obwodzie (moj rozmiar 75F/70G, 84/102 zero problemu!), nie
        wiedzialam wtedy jeszcze o brastopach itd co mi teraz ciazy, ale do rzeczy....
        Jezeli chodzi o sklepy typowo bielizniane z roznymi modelami ale jednak tanszymi
        (do 40$) to tez nie ma wiekszych rozmiarow, mojej mamie ktora pojechala bez
        mojego nadzoru wcisneli 85DDD, ma 87/108, nawet przy tym obwodzie miseczki sa za
        male. Błagalam mame telefonicznie zeby poszla do sklepu gdzie zmierza ja
        profesjonalnie i beda mieli na jej rozmiar stanik ale ona nie poszla pponiewaz w
        jednym za przymierzenie trzeba bylo placic 50$ a staniki zaczynaly sie od tej
        sumy a w drugim byly tak samo drogie a nie placic za dobranie rozmiaru mozna
        bylo tylko jezeli kupi sie jakis stanik. W obu trzeba bylo sie specjalnie
        dzwonic i umawiac.
      • wiracha Ida Rosenthal to geniusz! Biusty różnej wielkości 26.08.07, 21:31
        - nigdy bym na to nie wpadł.
      • maith Jak NIE dobierać staników - super tekst 27.08.07, 00:28
        A tu najlepszy w sieci materiał o tym, jakiego podstawowego błędu nie należy
        popełniać przy doborze staników. Zdjęcia nie pozostawiają śladu wątpliwości :)
        stanikomania.blox.pl/2007/08/Kwestia-rozmiaru.html
      • s.y.n.e.k Gdze podziały się kobiety z typowym wcięciem...? 27.08.07, 11:00
        Gdzie podziały się kobiety z typowym wcięciem w talii? Niestety na ulicach widać
        tylko oponiary, albo babochłopy proste jak Kolumna Zygmunta:( Jak już macie te
        opony to przynajmniej nie wciskajcie się w biodrówki, błagam!
        • cytrynowe_slonce Re: Gdze podziały się kobiety z typowym wcięciem. 27.08.07, 19:21
          tutaj jestem!:)


      • madine1 Dziękujemy Ci, Ido Rosenthal! 27.08.07, 12:27
        "W 1922 roku Ida Rosenthal, młoda szwaczka, zauważyła, że kobiety
        mają biusty różnej wielkości - i tak pojawiły się różne rozmiary
        miseczek."
        To jednak spostrzegawcza dziewczyna! I że też nikt przed nią nie
        dostrzegł tego - rzucającego się w oczy, zwłaszcza mężczyznom -
        fenomenu. Tak oto maluczcy potrafią czasem zmienić bieg historii...
      • arturpio Dlaczego? 27.08.07, 15:18
        No właśnie - dlaczego go noszą(wkładają, kupują...)? Artykul był dobrze
        zatytułowany ("Dlaczego kobiety noszą stanik?"), ale, jak to zwykle bywa,
        piszący na pytanie nie odpowiedział... Pytanie pozostaje wiec otwarte: DLACZEGO
        i PO CO? (poza, oczywiscie, presja spoleczna, przyzwyczajeniem, "bo tak robia
        inni" itd.). Bo co ma "samopoczucie" do kawałka ubrania? nie mówiac juz o
        wygladzie (jako ze tego normalnie nie widac)?
        • kasica_k Re: Dlaczego? 27.08.07, 15:28
          arturpio napisał:
          > nie mówiac juz o wygladzie (jako ze tego normalnie nie widac)?

          Widać, nawet bardzo wyraźnie. Zwłaszcza przy biustach większych od cytrynek. To
          po pierwsze.

          Po drugie - jest zwyczajnie wygodniej. Nie chciałbyś nosić przytwierdzonych do
          klatki piersiowej sporych piłek, które po prostu Cię bolą, gdy próbujesz np.
          biegać. W dobrze dobranym staniku - zero problemu.

          Każda kobieta to wie, więc w artykule zostało to przyjęte jako oczywiste :)
        • maith Re: Dlaczego? 27.08.07, 16:11
          Żeby nie wyglądać potem, jak Afrykanki z biustami zwisającymi do pępka? ;)
          A jak kobiety mają duży biust, to żeby im nie podskakiwał przy podbieganiu do
          autobusu? Bo to zwyczajnie boli?

          Trudno jest wytłumaczyć, jak zachowuje się biust, komuś kto go nigdy nie miał
          przytwierdzonego do klatki ;)

          Ale Twoja reakcja jest czymś takim, jakby ktoś bez nóg, poruszający się stale na
          wózku inwalidzkim nie mógł zrozumieć, po co ludzie, chodząc po ostrych
          kamieniach, noszą buty. I był przekonany, że to kwestia mody, a nie chronienia
          stóp ;)
          • kasica_k Wsparcie, a raczej podparcie :) 27.08.07, 17:06
            "Historia kobiecego wsparcia" - tak brzmi tytuł artykułu, co wyjaśnia kwestię,
            po co nam staniki - pełnią funkcję podpórki (ang. support ;)) - bo co tu dużo
            mówić, grawitacja jest nieubłagana, a kobieca pierś nie jest z plastiku.

            Podkreślam to na użytek nie tylko panów (w każdym wątku o bieliźnie znajdzie się
            głos w rodzaju "Po co wam to? Nie możecie chodzić bez?), ale także pań - miejcie
            na uwadze tę podstawową funkcję Waszej bielizny i oceniajcie ją przede wszystkim
            pod tym względem. Nawet najpiękniejsze koronki, jeśli nie towarzyszy im
            odpowiedni krój i właściwie dopasowany rozmiar, nie utrzymają Waszych atutów w
            odpowiedniej kondycji i aparycji :)
      • aswino Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 21:34
        Na zdjęciach nr 2 i 6 możemy zobaczyć dwa zdjęcia z katalogu intimissimi...
        poznajecie może z jakich firm są inne fotki??
        pozdrawiam:)
        • limonka_01 zdjęcia biustonoszy w Gazecie 27.08.07, 21:46
          Dwa pierwsze to Ewa Bień, przy każdym zdjęciu jest notka o producencie. Intimissimi to bieliźniana sieciówka, nie produkuje biustonoszy, ale je sprzedaje.
          • limonka_01 Ups... sprostowanie 27.08.07, 22:03
            limonka_01 napisała:

            > Intimissimi to bieliźniana sieciówka, nie produkuje biustonoszy, ale je sprzedaje.

            Ups... jednak produkuje, tylko z małymi miseczkami. Sprzedaje też.
      • silencia22 Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 21:57
        a ja mam tylko 3 staniki, bo mi sie odechciewa kupowania stanika na moje "nic"
        (czyt. miseczka A) juz wolałabym miec cycki wielkosci duzego arbuza!!!!to moja
        wina, bo niepotrzebnie sie odchudzalam mając 13-14 lat
        • limonka_01 Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 22:11
          A to A, to przy jakim obwodzie masz, bo 60A jest mniejsze od 85A.
          Połóż sobie w sklepie obok siebie staniczki np. 70A, 75A, 80A, 85A, a zobaczysz na czym polega różnica. Stanik 65A czy 70A jest na drobną i szczuplutką osobę, natomiast 85A czy 90A jest odpowiedni dla osoby o postawnej i bardzo szerokiej klatce piersowej.
        • swierszczowa1 Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 22:16
          ja tak tylko wtrącę że nie ma czegoś takiego jak "miseczka A".
          Powszechnie wiadomo że 75A jest o wiele większe niż 60D. Wszystko
          zależy które A, bo jest kilkanaście różnych. Każda z nas może wejść
          w A jeśli tylko weźmie sobie wystarczająco duży obwód:). (a potem
          stanik będzie fiszbinami jeździł po piersiach i rozsmarowywał je na
          klacie ale to juz inna historia). Sorry ze znowu się mądrze ale nie
          mogę znieść tego określana się miseczkami. Przecież ja bez problemu
          wchodzę w 75C. Tylko ze tył podnosi mi się na plecach. O niebo
          lepiej wyglądam w 60G. Ani drobna nie jestem ani nie mam dużych
          piersi. Literkowo to bym się miała określać „mam C” czy mam „G”? a
          ta pani ma mówić "mam E" czy "mam J"?
          stanikomania.blox.pl/2007/08/Kwestia-rozmiaru.html
          • silencia22 Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 22:22
            moje staniki są w rozmiarze 75A bo wlasnie taki mam obwód pod biustem i wlasnie
            rozpaczam nad tym ze mając tak duzy obwód mam tak małe piersi, przez co widac mi
            mostek(mam wrazenie ze w ogole nie mam warstwy tkanki tłuszczowej od pasa w góre)
            • nessie-jp Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 22:24
              Przymierz kiedyś stanik o obwodzie 70. Ja mam "niby" w obwodzie 72cm, czyli
              według Polskiej Normy powinnam nosić te 75... i zawsze nosiłam. I zawsze
              wierzyłam, że mam małe piersi. W końcu sobie zafundowałam 70D i już było dużo
              lepiej ;) A teraz czaję się na jakąś 65-tkę, bo niestety - w 70-tkach miseczki
              są dla mnie za szerokie.
            • swierszczowa1 Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 22:27
              Ale jak masz obwód 75 pod biustem to powinny Ci pasowac staniki w
              obwodem 70. Bo one maja ten obwód taki elastyczny. gumke od majtek
              też mają wszyscy węzszą niż biodrta (mierzoną bez rozciagania) bo
              inaczej by majtki im spadły. a jakby były na szelkach to by się
              okrecały i ruszały. Taką samą miskę jak 75A ma 70C. Polecam
              przymierzyc kiedyś przy okazji:) Przymierz i zobacz czy nie lepiej
              by leżał.
          • swierszczowa1 Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 22:23
            a tu "wielka" miska F stanikomania.blox.pl/2007/08/Biust-
            osmy.html silencia sorry ze akurat do twojego postu się
            przyczepiłam :) .Drażni mnie stereotyp ze A jest małe a F duże.
            Przecież zależy które A i które F. Drażnią mnie panie w sklepach
            które gdy proszę o swój rozmiar uśmiechają się głupio pod nosem i
            rzucają teksty typu „a gdzież tam pani wejdzie w miskę G, to taka
            wielka miska”, kiedy ja proszę o małe G. Albo „jak pani by się
            zapięła w obwodzie 60, to obwody dla bardzo szczupłych osób”,
            tudzież „nie produkuje się”
            • swierszczowa1 link jesze raz: 27.08.07, 22:30
              stanikomania.blox.pl/2007/08/Biust-osmy.html
        • limonka_01 Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 22:21
          Silencio, może to Cię zainteresuje:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=68103107&a=68111888
          • silencia22 Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 22:34
            podepne sie pod limonke - ale odpowiadam wam wszystkim:)zastanawiam sie jak mam
            sie wcisnąc w 70 albo 65...cisnie to niemiłosiernie i gumka sie wrzyna, toz to
            niewygodnie:///poza tym mając 75 cm pod biustem i 84 w biuscie za chiny ludowe
            nie bedzie mi pasowac 70D(przynajmniej tak mi sie wydaje)..miseczki bedą mi
            odstawac a boczne czesci fiszbinów beda mi sie wbijac w srodek piersi....ale
            sprobuje mimo wszystko bo mnie zaciekawiłyscie:))) ale cycki mam naprawde male
            to widac gołym okiem:>>>;((((((((((((((
            • limonka_01 Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 22:43
              silencia22 napisała:

              > niewygodnie:///poza tym mając 75 cm pod biustem i 84 w biuscie

              Poprzymierzaj sobie 70B, ponieważ 70C i 70D rzeczywiście mogą mieć na za duże dla Ciebie miski, ewentualnie 65D.
            • swierszczowa1 Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 23:20
              Nie powinny być za ciasne jak weźmiesz odpowiednio duże miski ( u
              ciebie to będzie B lub C). W 70A faktycznie możesz się nie muc
              zapiać:) Możesz spróbować rozciągnąć w rekach ten stanik 75 i
              zmierzyć wtedy obwód. Pewnie jest koło 80:) Ja mierząc się na
              wydechu, ściskając miarkę bardzo mocno mam w zebrach 65 (na wydechu
              to ponad 70 nawet) i super na mnie leża obwody 60. Na początku
              zapinam się na najluźniejszą haftkę bo węższe są faktycznie za
              ciasne, a po jakimś czasie użytkowania jak stanik się rozciągnie mam
              się na co przepiać. Dzięki temu stanik jest stabilny, nic się z tyłu
              ani z przodu nie podnosi:) Obwody 75 daje rady zapiać na biodrach a
              mam tam trochę więcej niż 90:) (one się mogą aż tak naciągnąć)
              • swierszczowa1 Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 23:23
                miałam na mysli że ponad 70 na wdechu a nie na wydechu:) Na wydechu
                mam 65 (mierzac bardzo ciasno)
            • maith Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 23:32
              Przymierz 70C, nie D i absolutnie nie 70A ;)
              70C - zapamiętasz? :)
              I mierząc stosuj się do tych zasad:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=64532723&a=64534847
              To naprawdę działa. Przecież skoro mierzysz się sztywną miarką, a przeliczasz
              wynik na rozciągliwy obwód, to musisz wziąć poprawkę na różnicę materiału.
              Inaczej stanik zawiśnie Ci na ramiączkach ;)
              • swierszczowa1 Re: Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 23:41
                To ja jeszcze dodam o fiszbinach. Jakby tak ja mówisz gdzieś Ci się
                wbijały to oczywiście nie kupuj takiego stanika. Fiszbiny mają leżeć
                na około piersi na zebrach i się nie przesuwać. Zwykle jednak
                fiszbiny na piersiach są związane z za szerokim obwodem i za mała
                miseczką. Ale może się tez okazać ze w prawidłowym rozmiarze nie
                pasuje Ci dana firma czy model, ze potrzebujesz szerszego bądź
                węższego „U” fiszbiny. Wtedy trzeba szukać dalej (innego modelu)
                • silencia22 Re: Historia kobiecego wsparcia 28.08.07, 10:38
                  wielkie dzieki wam dziewcyny za sugestie - w takim razie poprzymierzam te 70B
                  albo C i zobacze:)
      • johny_balanga Historia kobiecego wsparcia 27.08.07, 22:29
        cukierekblogasek.blox.pl serecznie zapraszam!!!!!!!!!
      • mr.hell Historia kobiecego wsparcia 28.08.07, 01:41
        ale to dziwne... ]:OD
        • yavanna86 a do czego tak naprawdę służą fiszbiny...? 29.08.07, 18:59
          • yavanna86 za szybko enter-wybaczcie;) n/t 29.08.07, 19:10
        • yavanna86 a do czego tak naprawdę służą fiszbiny...? 29.08.07, 19:10
          Poproszę o wyjaśnienie,abstrahując od moich koszmarnych doznań z fiszbinami
          (tak,jak oddycham,to żebra pod piersiami się rozszerzają,taka fizjologia,i nie
          znoszę czuć,że coś mnie w tym ogranicza...).Trzymają piersi?Nadają kształt?Nawet
          w stanikach,które nie mają usztywnianej miseczki?Są niezbędne,kiedy ktoś ma 15
          cm różnicy między biustem a "podbiuściem" na przykład?Czy to taka moda po
          prostu,jak niski stan w spodniach i stringi...?
          • maith Re: a do czego tak naprawdę służą fiszbiny...? 29.08.07, 23:01
            Generalnie fiszbiny zwiększają podtrzymanie biustu, oczywiście jeśli działają
            jako element prawidłowej konstrukcji stanika, a nie jako element wiszącego na
            Tobie... czegoś, do czego są doczepione...
            Mogą poprawić podtrzymanie piersi, poprawić ich kształtowanie, ale to wszystko
            pod jednym warunkiem - że są w staniku dobrze dobranym.
            Bo jak na kimś stanik wisi, to fiszbiny lądują za nisko i wtedy faktycznie mogą
            przeszkadzać żebrom. Bo tak normalnie, to biust jest nieco wyżej, więc dokładnie
            go okalające fiszbiny nie powinny stanowić problemów.

            Jeśli masz mały biust, to nie musisz ich nosić, to nawet lepiej, bo fiszbiny
            straszliwie heblują małe biusty, jak są na za szerokich obwodach, a te mniejsze
            są niestety u nas na razie jeszcze droższe, więc większość dziewczyn się na nie
            nie decyduje, ale z drugiej strony z twardych staników też nie chcą zrezygnować
            i tak kółko się zamyka...
            • limonka_01 Re: a do czego tak naprawdę służą fiszbiny...? 29.08.07, 23:15
              Miałam kiedyś dwa prawie identyczne staniczki. Różniły się tylko tym, że jeden posiadał fiszbiny, a drugi nie. W tym z fiszbinami biust zdecydowanie lepiej wyglądał niż w tym bez fiszbin. Bez fiszbin był taki trochę "klapnięty" i nieforemny.
              Jeżeli fiszbiny uwierają to albo rozmiar nie ten (często uwierają przy za małych miseczkach) albo fason stanika nieodpowiedni do ksztaltu biustu.
          • magdalaena1977 Re: a do czego tak naprawdę służą fiszbiny...? 29.08.07, 23:08
            yavanna86 napisała:
            > abstrahując od moich koszmarnych doznań z fiszbinami
            > (tak,jak oddycham,to żebra pod piersiami się rozszerzają,taka fizjologia,i nie
            > znoszę czuć,że coś mnie w tym ogranicza...).
            IMHO tak zachowują się tylko źle dobrane fiszbiny. Tj. niewłaściwy kształt w
            stosunku do Twoich piersi.

            > Trzymają piersi?
            Trzymają jak najbardziej. Przede wszystkim lekko unoszą.

            > Są niezbędne,kiedy ktoś ma 15 cm różnicy między biustem
            > a "podbiuściem" na przykład?
            14 cm różnicy to miseczka B i wielkość piersi zależy bardziej od obwodu w
            biuście niż samej różnicy.
            • yavanna86 Re: a do czego tak naprawdę służą fiszbiny...? 30.08.07, 14:09
              Dzięki za wyjaśnienia:) Biust mam w sumie średni (obwód pod biustem ok.76 cm, w
              biuście ok.90-91), ale jeszcze nie zdarzyło mi się mierzyć stanika, w którym
              fiszbiny by nie przeszkadzały.Mimo,że nie ograniczam się do 75 B;)
              • maith Re: a do czego tak naprawdę służą fiszbiny...? 30.08.07, 15:54
                yavanna86 napisała:

                > Mimo,że nie ograniczam się do 75 B;)

                A mierzyłaś 70D lub 70DD?
                Bo przy obwodzie 75 to konstrukcja może z przodu zjeżdżać w dół i wtedy
                rzeczywiście fiszbiny będą przeszkadzały...
                • swierszczowa1 Re: a do czego tak naprawdę służą fiszbiny...? 30.08.07, 18:31
                  dokładnie, tył w górę a przód w dół. Cały stanik się obraca pod
                  pewnym kontem do poziomu (bo obwód powinien być idealnie poziomo), i
                  wtedy dół fiszbin wbija się dokładnie w żebra. Też mi się wbijał jak
                  nosiłam70E (a nawet75C mi się zdarzało), teraz mi się jedynie zdarza
                  ze mnie trochę uciskają na mostu ale wtedy po prostu odginam
                  wewnętrzne końce fiszbin na zewnątrz. Normalnie rękami. Zakładam z
                  powrotem i jest ok. W oddychaniu mi stanik nie przeszkadza mimo iż
                  przy 65cm w zebrach mierzonych baaaardzo ciasno na wydechu nosze 60-
                  ątki. Przecież te obwody nie są ze stali. Rozciągają się
                  równomiernie z moim oddechem.
              • martvica Re: a do czego tak naprawdę służą fiszbiny...? 02.09.07, 09:21
                yavanna86 napisała:

                > Dzięki za wyjaśnienia:) Biust mam w sumie średni (obwód pod biustem ok.76 cm, w
                > biuście ok.90-91), ale jeszcze nie zdarzyło mi się mierzyć stanika, w którym
                > fiszbiny by nie przeszkadzały.Mimo,że nie ograniczam się do 75 B;)

                Ja przy bardzo podobnych wymiarach noszę polskie 70E ;) a stanika bez fiszbinów
                sobie nie wyobrażam.
                • yavanna86 Re: a do czego tak naprawdę służą fiszbiny...? 02.09.07, 10:04
                  > Ja przy bardzo podobnych wymiarach noszę polskie 70E ;) a stanika bez fiszbinów
                  > sobie nie wyobrażam.

                  No tak.Ja jestem jednak jakaś anomalia-mierzyłam 70 D,zainspirowana forum
                  stanikowym,i miseczki odstawały,u góry,był luz.Jeszcze 1/3 mojego biustu by się
                  w nich zmieściła;)
                  • limonka_01 Re: a do czego tak naprawdę służą fiszbiny...? 02.09.07, 10:42
                    yavanna86 napisała:

                    > stanikowym,i miseczki odstawały,u góry,był luz.Jeszcze 1/3 mojego biustu by się
                    > w nich zmieściła;)

                    Może ramiączek nie skróciłaś? Nowe staniki mają je zwykle wyregulowane na
                    najwiękaszą długość.
                    • martvica Re: a do czego tak naprawdę służą fiszbiny...? 02.09.07, 12:15
                      Ja mam wymiary: pod biustem 76 z tendencją spadkową, tzn ostatnio mi się zrobiło
                      74, a w biuście 91-92. I po wizycie na forum stanikowym nabyłam sobie kilka
                      staników 70E właśnie, idealne były, a ostatnio się przyjrzałam dokładniej i w
                      sumie nie wiem czy nie powinnam się przesiąść na F. Nie wiem jakim cudem, bo
                      piersi mi nie urosły, a staniki też się raczej nie skurczyły...
                      A mierzyłaś jeden model 70D z jednej firmy? Bo to bardzo, bardzo rożnie bywa, a
                      ja bym na Twoim miejscu nie rezygnowała :) I do głowy poza tym przychodzą mi
                      właśnie ramiączka, ewentualnie wygarnięcie biustu spod pach (zawsze tam trochę
                      zjeżdża, nawet jak Ci się wydaje ze nie:P) i umieszczenie w miseczkach (ostatnio
                      tym prostym gestem udowodniłam mamie, że moje stare 75C wcale nie jest na mnie
                      dobre).
      • silencia22 Re: Historia kobiecego wsparcia 30.08.07, 20:38
        dziewczyny ktore mi radziły zeby kupic 70B lub C - miałyscie racje!!!!idealnie
        lezą i wreszcie moj biust prezentuje się ponętnie i seksownie:))))))) dziękuje
        wam bo inaczej nigdy bym na ten pomysl nie wpadła i dalej bym kupowała pewnie
        75A nieswiadoma tego ze moze byc lepiej:)))
        • limonka_01 Re: Historia kobiecego wsparcia 30.08.07, 21:32
          Cieszę się razem z Tobą :)
          A w przyszłości, jak rozmiar zacznie być na Ciebie za ciasny, to w piewszej kolejnosci przede wszystkim zwiększaj miskę. Szczególnie w ciąży trzeba o tym pamiętać, aby zapobiegać rozstępom, gdy biust rośnie na potęgę.
        • swierszczowa1 Brawo silencia22 30.08.07, 21:54
          bardzo pozytywna wiadomość:)Witamy w gronie dobrze ostanikowanych :)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka