Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Maciej - ciąg dalszy

    25.05.08, 18:46
    www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080525/MAGAZYN/537050888
    Wszystkie pracownice biegają na płaskim. On musi być w szpilkach w pracy!
    Rozumiem, że gdyby chciał pracować jako strażak, też jechałby do akcji w
    spódniczce i szpilkach? I w tym stroju wbiegał do płonącego domu? On się
    przepisom BHP nie podda, one go dyskryminują!

    BTW - która z was poszłaby na rozmowę o pracę w spódnicy koronkowej i szpilkach???
    Obserwuj wątek
      • czarna_kasia01 Re: Maciej - ciąg dalszy 25.05.08, 19:02
        odwazny facet
      • tenebre Re: Maciej - ciąg dalszy 25.05.08, 20:07
        Kochanico - tu nie chodzi o dress code tylko o tzw. "zasady" ;)

        W odpowiedzi na drugą część postu - nigdy nie zaszłabym dalej w szpilkach niż 50 m... na szczęście w mojej pracy mogłabym się nawet nie przebierać z ciuchów rowerowych, w których do pracy przyjeżdżam. Robię to, bo lubię :)
        • wee_monstar Re: Maciej - ciąg dalszy 25.05.08, 20:30
          Oczywiscie ,ze w tekscie chodzi o zasady -klopoty faceta w
          szpilkach, ktory pokazuje sie w nich publicznie. Ale ostatni
          paragraf to chyba "dress code" - nie znam sie na przepisach BHP ale
          logiczne wydaje sie ukladanie towaru w plaskich, zabudowanych butach-
          na wypadek gdyby cos spadlo na stopy, powinny byc one
          zabezpieczone, no i chodzenie po drabinie..
          Mam nadzieje,ze chlopak znajdzie jakas prace, w ktorej bedzie mogl
          wykorzystac (a przynajmniej nie bedzie to problemem dla pracodawcy)
          swoja innosc, odwage i inteligencje..szkoda go do wykladania towarow.

          16 par szpilek-niezla kolekcja ;)
      • foamclene Re: Maciej - ciąg dalszy 25.05.08, 21:28
        to zalezy czy szla bym na zebry czy jako lakomy kasek pracodawcy :)
        niewatpie ze sa ludzie, ktorzy moga sobie pozwolic na
        ekstrawagancje...
        • sankanda Re: Maciej - ciąg dalszy 25.05.08, 21:45
          po prostu idiota
          • foamclene Re: Maciej - ciąg dalszy 25.05.08, 21:58
            on jest tylko inny
            ani idiota ani lepszy ani gorszy
            inny
            • sankanda Re: Maciej - ciąg dalszy 25.05.08, 22:02
              wzruszajace
              • foamclene Re: Maciej - ciąg dalszy 25.05.08, 22:06
                a ja myslalam, ze to tolerancja
                • sankanda Re: Maciej - ciąg dalszy 25.05.08, 22:12
                  coz, granica miedzy prawdziwa tolerancja, a naiwnoscia/bezmyslnoscia
                  jest plynna, madrzy ludzie juz sie duzo wczesniej na ten temat
                  wypowiedzieli.

                  • foamclene Re: Maciej - ciąg dalszy 25.05.08, 22:17
                    podobnie jak na temat stosunku do samego siebie i jego niewatpliwym
                    wplywie na stosunek do innych
                    :)
                • kochanica-francuza Foam, są DWIE sprawy 26.05.08, 16:40
                  Jedną jest chodzenie pana Macieja prywatne, na co dzień po ulicy.

                  Może se latać nawet na szczudłach i w stroju cesarzowej Józefiny, proszę bardzo.

                  Drugą - upieranie się przy szpilkach w pracy, W KTóREJ Są ONE WYKLUCZONE DLA
                  WSZYSTKICH PRACOWNIC.
      • asidoo Re: Maciej - ciąg dalszy 25.05.08, 22:11
        Ja myślę, że z Macieja nie ma co się śmiać. Wyjątkowo konsekwentny osobnik.
        • sankanda Re: Maciej - ciąg dalszy 25.05.08, 22:13
          z niego nikt sie nie smieje... on jest przerazajacy
          • sankanda Re: Maciej - ciąg dalszy 25.05.08, 22:18
            przeazajacy - oczywiscie jesli sie wykluczy wszelkie zaburzenia
            podlegajace leczeniu lub psychoterapii.
            gdyby facet mial chociaz jedna rzecz ulozona w zyciu, np. studia,
            dziewczye/faceta, zycie towarzyskie - nie byloby sprawy. koles
            konsekwentny i ekscentryk (znam wiekszycj), ale tutaj gosc jest
            totalnym looserem, na dodatek mieszka u rodzicow. to nie jest
            ekscentryzm.
            • meduzaa1 Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 13:16
              sankanda napisała:

              > przeazajacy - oczywiscie jesli sie wykluczy wszelkie zaburzenia
              > podlegajace leczeniu lub psychoterapii.
              > gdyby facet mial chociaz jedna rzecz ulozona w zyciu, np. studia,
              > dziewczye/faceta, zycie towarzyskie - nie byloby sprawy. koles
              > konsekwentny i ekscentryk (znam wiekszycj), ale tutaj gosc jest
              > totalnym looserem, na dodatek mieszka u rodzicow. to nie jest
              > ekscentryzm.

              zgadzam się:/
        • pianazludzen Re: Maciej - ciąg dalszy 25.05.08, 22:19

          > Ja myślę, że z Macieja nie ma co się śmiać. Wyjątkowo konsekwentny osobnik.

          ja podzielam to zdanie. chociaz argument "zlej" pracodawczyni, ze ww. zajecie
          wykonywac lepiej w plaskich butach, rozumiem i mysle ze nie chodzilo jej o to,
          by macieja zdyskryminowac.
          • yavanna86 tolerancja w wydaniu polskim: 25.05.08, 22:31
            Cytat z forum pod artykułem:
            "Hmm...ohmy.gif Nie to ze mam coś do tego człowieka ale pare razy go widziałem
            na ulicy i chętnie bym mu Wpier**** za jego wygląd..."

            Z jednej strony, kiedyś podobnie były tępione kobiety noszące spodnie - chyba
            powinnyśmy się więc za nim ująć.Z drugiej...jakieś takie szpetne i wyzywające te
            szpile nosi:/ Nadal...
            No ja bym nie chciała mieć pracownicy(*) w takim obuwiu, niestety ale jakiś
            dress code musi być.

            (*) Pracownika też.
      • hotally Re: Maciej - ciąg dalszy 25.05.08, 23:16
        albo Mi się wydaje, albo SIę UMYł!
      • hotally Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 10:23
        on we Mnie wzbudza agresję.
        • sankanda Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 11:42
          a we mnie politowanie i obrzydzenie ;)
      • nemezis555 Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 10:37
        Kiedy pierwszy raz zobaczyłam go na koszalińskiej uczelni to byłam przerażona...
        :) Maciej jest kolegą mojego kuzyna. Twierdzi, że chodzi w szpilkach, bo chce
        być oryginalny :) Co nie zmienia faktu, że dla wielu osób jest po prostu
        pośmiewiskiem.
        • sankanda Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 10:43
          acha, czyli jednak idiota....
          ale co powiedziec o tych, ktorzy postanowili uczynic go slawnym ?;)
          • gabrielafrancuz Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 10:59
            Mnie śmieszy ta cała jego upartość i fanaberie.
            Kiedyś mu to przejdzie, kiedy nie będzie już rodziców, a jemu przyjdzie poszukać
            pracy na serio i może założyć rodzinę.
            Rozumiem, że koleś chce łamać granice tego co męskie i kobiece, ale dlaczego na
            własną rękę i to tak radykalnie?
            Kiedyś kobieta w spodniach i z papierosem szokowała swoim wyglądem, ale nadeszła
            wkrótce na to moda.
            Mody na szpilki wśród panów nigdy nie było.
            Zresztą nie znam żadnego, który by się jej poddał.
            Maciej może zapierać się, że nie nosi to znamion transseksualizmu.
            Jak dla mnie jednak nosi.
            • sankanda Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 11:43
              pamietacie "Psychoze" Hitchcocka ?:)))
            • angazetka Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 12:42
              > Rozumiem, że koleś chce łamać granice tego co męskie i kobiece,
              ale dlaczego na własną rękę

              A jak ma łamać? Korespondencyjnie?

              > Maciej może zapierać się, że nie nosi to znamion transseksualizmu.

              Transseksualizmu na pewno nie, bo Maciej czuje się facetem.

              Coś ostatnio dużo się o trans-czymśtam mówi: artykuł w WO o
              crossdresserach, sprawa Isis Gee, ta sprawa. Ciekawe. Generalnie
              jestem za tym, żeby każdy chodził ubrany jak chce, bo w sumie - czy
              mnie to boli, jak ktoś się wygłupia z wyglądem? Nie. Byleby czysty
              był. Ale gościu jest taki zafiskowany na tych szpilkach, że szlag
              trafia. Nie pójdę do teatru w dresie i nie pójdę rozkładać towaru w
              szpilkach, bo to nie są odpowiednie do tego stroje. A on wie swoje i
              nie ustąpi.
              • gabrielafrancuz Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 12:52
                Miałam na myśli to, że gdyby to "łamanie" jeszcze było w granicach jakiejś mody,
                trendu, to można by to łatwiej zrozumieć.
              • croyance Re: Maciej - ciąg dalszy 27.05.08, 13:53
                To ja jestem bardziej tolerancyjna, bo mnie nie przeszkadza, jak
                ktos jest brudny.
                • angazetka Re: Maciej - ciąg dalszy 27.05.08, 18:55
                  Mnie przeszkadza, jak śmierdzi - no co poradzę.;)
        • croyance Re: Maciej - ciąg dalszy 27.05.08, 13:52
          A ja uwazam, ze wielu halasu o nic. Szpilki to w koncu - ni mniej ni
          wiecej - buty na troche wyzszym obasie. Nie widze powodu, zeby
          czepiac sie kogos z powodu tego, ze jego obcasy maja te kilka
          centymetrow wiecej. Niech sobie chlopak chodzi, w czym chce.
          • sankanda Re: Maciej - ciąg dalszy 27.05.08, 19:08
            alez oczywiscie :) szczegolnie gdy nie chodzi o twojego
            chlopaka/brata/kuzyna/ojca....prawda , "tolerance" ?;)
            • croyance Re: Maciej - ciąg dalszy 28.05.08, 22:13
              Jesli moj maz zazyczylby sobie od jutra chodzic w szpilkach, nawet
              bym nie pisnela.
              • sankanda Re: Maciej - ciąg dalszy 28.05.08, 23:12
                serio ??? :))))
                ja bym mojego wyrzucila na bruk :))
      • nemezis555 Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 12:06
        maskulinista.bloog.pl/gal,243934,title,Moje-zdjecia,index.html
        Dla ludzi o mocnych nerwach :)
        • gabrielafrancuz Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 12:10
          Pozuje jak kobieta.
          Na pierwszym zdjęciu jeszcze to jakoś wygląda, im dalej tym gorzej.
        • foamclene Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 14:13
          kurde nogi ma naprawde niezle
          maskulinista.bloog.pl/foto,3029800,gal,243934,index.html#next
          szkoda, ze nie zajmie sie nim zaden stylista
          mysla, ze moglby wygladac swietnie
      • meduzaa1 Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 13:15
        niech sobie chodzi po uliach jak chce ale niech już nie robi cyrku w
        tych szpilach przy wykładaniu towaru na półkach:/
        • sabriel Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 16:43
          Zgadzam się z meduzą.
          Na ulicy niech sobie nosi co mu się podoba,ale w pracy niestety musi
          się dostosować albo niech znajdzie sobie zajęcie, w którym szpilki
          nie będą razić.
          On chyba koniecznie potrzebuje być w centrum uwagi.
      • lucy215 Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 14:54
        Ja nie uwierze że koleś ma równo pod sufitem.
      • waksamit Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 16:21
        Witam

        Jesli moze dołozyc kilka uwag do dyskusji z punktu widzenia mnie
        czyli transwestyty
        Maciej zapewne jest fetyszystą (na punkcie szpilek) albo
        transwestytą fetyszystycznym (czyli na punkcie całego damskiego
        stroju). Albo nie chce sie tego przyznac a moze nawet sobie nie
        zdaje sprawy.

        Z jednej strony dobrze ze to robi bo łamie stereotyp, przyzwyczaja
        ludzi (na dłuższą metę). Z drugie ludzi postrzegają takich mezczyzn
        jako dziwaków, "looseró" itd.

        Jest wielu mezczyzn (moze nawet kilka procent populacji) którzy
        chcieliby przyjsc do pracy w spodniczce i szpilkach. Ale tego nie
        robią bo wazniejsza jest dla nich akceptacja społeczna czyli praca,
        rodzina, znajomi.

        A z punktu widzenia mody to:

        tacy ludzie wolą chodzic w tym co ich "kreci" a nie tym co jest
        modne. Bardzo czesto te dwie rzeczy rozmijają sie ze sobą. Czesto
        wrecz lubią ubierac rzeczy przejaskrawione - jesli szpilki to
        wyskokie, jesli spodniczka to krótka, koronkowa, jesli makijaz to
        ostry. Włozenie np czólenek na obacasie - kaczuszce nie daje
        satysfakcji.

        Tez szłyszałem kilka razy bedąc w spodniczce, rajstopach, szpilkach
        ze mam nogi lepsze od niejednej dziewczyny - tyle ze dla mnie nie
        ma to zadnego znaczenia.

        Truuuudno facetowi wygladac dobrze w kobiecym stroju (figura,
        wzrost, owłosienie). Ale przy sporym nakładzie pracy/pomocy
        stilistów jest to mozliwe. Czasami nawet nie wiecie (zwłaszcza na
        zachodzie) ze tak kobieta na ulicy nie jest kobietą.

        A dla mnie wasze posty były bardzo ciekawą lekturą roznorakich
        podejsc do tego samego tematu. Dokładnie tak samo (czyli róznie)
        podchodzi do tego społeczenstwo. Choc niestety z duzo wiekszym
        odsetkiem niezrozumienia lub wrecz agresji.

        Bierny uczestnik forum moda

        • kochanica-francuza a dlaczego wy się za nas przebieracie? 26.05.08, 16:47
          Ja to odbieram bardzo niechętnie - taki osobnik przebierający uważa, że
          kiecuszka i szpilki to cała kobiecość... nie zdaje sobie sprawy, jakim płeć
          żeńska może być obciążeniem. Tak jakbym niosła markowy plecak, a w nim 50 kg, a
          taki koleś też chciałby ten plecak, tylko puściutki.
          • waksamit Re: a dlaczego wy się za nas przebieracie? 26.05.08, 17:34
            Ja osobiscie wcale tak nie uwazam. Kobiecosc to tez okres, ciąza,
            maciezynstwo itd. Nawet samo ubieranie - czasami (tak jak dla nas)
            moze byc ciekawe a codziennie czasami czy sie tego chce czy nie
            moze byc meczace.
            Zapytam inaczej - a dlaczego kobiety uzywają coraz wiecej atrybutów
            meskiej mody? spodnie jasna sprawa ale modny jest np krawat,
            garnitur. A przeciez mezczyzna to nie tylko koles w gangu i pod
            krawatem (osobiscie lubie tak chodzic, nie tylko w spodniczkach)
            ale i odpowiedzialnosc za rodzine, oczekiwanie ze bedzie sie silnym
            fizycznie i psychicznie itd.
            Ale nie wprowadzamy tutaj dyskusji o tym wszystkim bo to przeciez
            nie miejsce na to.

            A jesli chcesz wiedziec dlaczego sie przebieram/my to odpowiedz
            jest - nie wiem. Pociaga mnie to od dziecinstwa, tak jak pociagają
            mnie kobiety. Nawet lekarze badajacy tą dewiację nie sa zgodni czy
            ma to podłoze genetyczne czy społeczne. Polecam prace profesorów
            Dulko/Imelinski.

            Pozdrawiam

            Ps Dziekuje za post. Jesli ktos ma ochote baaardzo chetnie
            porozmawiam
            • kochanica-francuza Re: a dlaczego wy się za nas przebieracie? 26.05.08, 17:58

              > Zapytam inaczej - a dlaczego kobiety uzywają coraz wiecej atrybutów
              > meskiej mody? spodnie jasna sprawa ale modny jest np krawat,
              > garnitur.

              A, nie wiem. Nie noszę ciuchów stylizowanych na męskie. Garnitury mam dwa, jeden
              szyty na miarę, drugi z autografa, oba postrzegam jako garsonki ze spodniami. Ja
              się po prostu nie ubiorę w spódnicę, jakoś nie czuję się "porządnie" ubrana.
              Spodnie to ubranie, kiecka to takie coś.

              Inna sprawa, że to kobieta kulturowo jest Inną, gorszą - mężczyzna=człowiek i
              kobieta=stwór odmienny - dlatego ciuchy kobiece często wydają mi się groteskowe.

              Swego czasu kupowałam ciuchy unisex w sklepach męskich, bo damskie oferowały
              ciuchy - w moich oczach - groteskowe, błazeńskie.



              > A jesli chcesz wiedziec dlaczego sie przebieram/my to odpowiedz
              > jest - nie wiem.
              A, no to przynajmniej szczerze. ;-)
            • edavenpo Re: a dlaczego wy się za nas przebieracie? 26.05.08, 21:52

              Bardzo ciekawy temat i fajnie uslyszec glos od kogos z 'wewnatrz'...

              Ciekawe jest to ze im bardziej wyzwolone zostaly kobiety, tym bardziej restrykcyjne stalo sie podejscie do mody meskiej, tak jakby poprzez postepujace przyzwolenia na meski wyglad czy 'meskie' zachowania u kobiet, mezczyzni zaczeli sie obwarowywac w bardzo konserwatywnym podejsciu do definiowania meskosci i kobiety im cxesto wtoruja. Jednoczesnie, z wielu wypowiedzi wynika ze mimo ze kobiety korzystaja z dobrodziejstw emancypacji i jakby im ktos teraz zabronil nosic spodni bo to niekobiece to podniosla by sie pewnie niezla wrzawa, nie sa w stanie zaakceptowac mezczyzny w kobiecym ubraniu.

              Moze wynika to ze tego ze jak powiedziala kiedys slynna filozofka Madonna (he he): 'cause it's OK to be a boy But for a boy to look like a girl is degrading"... Swoisty paradoks ze kobiety nie widza tutaj malej sprzecznosci w rzucaniu gromow na Maciejowa glowe oglaszajac wstret czy poczucie agresji ;-)

              Eksperymentowanie z przebieraniem sie w kobiece ubrania i swego rodzaju zabawa w zmiane plci jest tak stara jak ludzkosc, poczynajac od mitologii w praktycznie kazdej kulturze, po artystyczne przebieranki Marcela Duchampa (i jego kobiecego alter-ego Rrose Selavy, czy bardziej bliski naszym czasom brytyjski komik Eddie Izzard ktory nosi kobiece ubrania od czasu do czasu na codzien i podczas wystepow, twierdzac ze po prostu znacznie bardziej podobaja sie mu sie kobiece ubrania, no i bo kobiety maja wiekszy wybor w ubraniach;-)

              Nie zapominajmy tez o czasach gdy dlugie wlosy czy pudrowane dlugie peruki, buty na obcasach i biale satynowe marynarki byly norma dla mezczyzn - Ludwik XIV chadzal po dworze wyperfumowany w bialych satynowych butach na obcasie, pudrowanej peruce, obwieszony bizuteria ale potrafil wysiedziec na koniu przez 12-to godzinne polowanie podczas gdy dworzanie mieli juz dosc i padali na twarze wiec mu stroj uznany dzis za kobiecy na pewno nie przeszkadzal w byciu meskim az do przesady (zona, kochanki jedna za druga i mnostwo dzieci tych z prawego i nieprawego loza ;-))

              Ja osobiscie nic zlego nie widze w Macieju w szpilkach -nikogo tym nie krzywdzi choc to pojawianie sie w prasie wskazuje na obsesyjne szukanie uwagi - co jest zrozumiale w pewnym sensie gdyz dziala to podejrzewam na zasadzie akcja-reakcja, swego rodzaju wyzwanie i kontestacja pozwalajaca utwierdzic sie w slusznosci wlasnego postepowania. I w pewnym sensie go za to podziwiam - umowmy sie ze Polska wciaz jest krajem gdzie najmniejsza odchylka od ogolnie uznanej normy jest dla wielu ciezka do zaakceptowania - vide przy doslownie kazdym artykule o modzie meskiej na tym forum pojawia sie komentarz 'to nie jest dla normalnych facetow' (czymkolwiek ten 'normalny facet' jest...), wyglada jak pedal etc. i czesto w przypadku zwyklych ubran ktorych jedyna przewina jest to ze odstaja od mundurka skladajacego sie z dzinsow, bluzy i adidasow.

              Tak jeszcze na marginesie dorzuce ze najciekawsza i najbardziiej zroznicowana moda jest zazwyczaj w krajach gdzie jest wysoki poziom tolerancji - jak dla mnie dziala to w ten sposob ze im wieksze przyzwolenie na ekstrawagancje, tym wieksza kreatywnosc i tym samym, ciekawsza i bardziej zroznicowana oferta w srodkowym spektrum mody. Ci ekscentrycy i ekstrawaganci toruje droge tym ktorzy nie chca szalec ale chca sie dobrze i ciekawie ubrac. To tak a'propos narzekan na nudny i sztampowy ubior polskich mezczyzn... ;-)
          • croyance Re: a dlaczego wy się za nas przebieracie? 27.05.08, 13:56
            Plec zenska nie jest zadnym obciazeniem ani przywilejem; chce
            wygladac jak kobieta, ma do tego prawo.
            • kochanica-francuza Re: a dlaczego wy się za nas przebieracie? 30.05.08, 18:11
              croyance napisał:

              > Plec zenska nie jest zadnym obciazeniem ani przywilejem

              A owszem, obciążeniem jest. Piszę to jako kobieta. Co do ciebie, komp pisze
              "croyance napisał".
            • kochanica-francuza Re: a dlaczego wy się za nas przebieracie? 30.05.08, 18:12
              croyance napisał:

              > Plec zenska nie jest zadnym obciazeniem

              Czy jest obciążeniem, to wiedzą kobiety. Tak samo, jak tylko pływacy zawodowi
              wiedzą, czym jest życie pływaka zawodowego. Proste?
      • panistrusia Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 17:57
        Luudzie, gdzie nam do łamania stereotypów 'męskości'/'kobiecości' stroju...

        W przypadku mojego faceta wystarczyło, że założył kilka razy do szkoły fuksjową
        koszulkę polo albo rurki i wzbudził niezdrową sensację jako 'gej'.

        Gdy na imieniny mamy założył liliowy sweter, to ta ze łzami w oczach prosiła go,
        żeby się przebrał i nie psuł jej imprezy 'dziewczęcym sweterkiem'.

        Dodam, że wszystkie ubrania mój facet kupuje w działach 'męskich'.

        Gdzie koszulce od RL do szpilek?
        • kochanica-francuza Panistrusia, a to już kwestia obsesji polskich męż 26.05.08, 18:00
          czyzn na temat strojów "gejowskich"

          Wałkowałam ten temat setki razy i zawsze mnie tak samo wkurza - wychodzisz na
          ulicę, a tu jakieś łyse stwory w burych woropodobnych okryciach i adidaskach na
          resorach - żal dupę ściska!!!

          Mniemam, że facet jest brunetem, bo jasnemu źle w lawendzie i fuksji?

          Trzymam za jego działania!
          • panistrusia Re: Panistrusia, a to już kwestia obsesji polskic 26.05.08, 19:09
            Facet to taki typowy Słowianin: płowe włosy, brązowe oczy, złota opalenizna(jak
            już), 2m wzrostu, szczupły ale grał w kosza 15 lat więc raczej ładna ta
            szczupłość;).
            3/4 życia (tzn. w dzieciństwie i wczesnej, licealnej młodości) musiał nosić to,
            co mama zaakceptowała i kupiła czyli buro-beżowe spadochrony - teraz sobie odbija.
            Myślę, że w różowym i jego odcieniach mu do twarzy:), ale nawet jeśli by nie
            było, to niechby sobie chłopak nosił za te wszystkie lata w bluzach "fruit of
            the loom" w odcieniach od czarnego aż po zgniłozielony.

            No i właśnie problem w tym, że w Pl maskulinizm zaczyna się na poziomie różowej
            koszulki, pomadki ochronnej, a Pan Maciej od razu szpilki by chciał swobodnie
            móc nosić...

        • gabrielafrancuz Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 18:02
          Gdzie mieszkasz, że rurki albo pastele u mężczyzn wzbudzają tam taką reakcję? :O
          • kochanica-francuza Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 18:06
            gabrielafrancuz napisała:

            > Gdzie mieszkasz, że rurki albo pastele u mężczyzn wzbudzają tam taką reakcję? :
            > O
            W Polsce?
            • gabrielafrancuz Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 18:12
              Mieszkając w Krakowie, który ma opinię konserwatywnego, nie spotkałam się z
              uwagami nt chłopaków w rurkach, stąd pytanie.
              • panistrusia Re: Maciej - ciąg dalszy 26.05.08, 18:48
                Obecnie we Florencji, przedtem w Krakowie.
                Facet na swojej uczelni (AE) naprawdę wyróżniał się strojem. I był komentowany.
                A naprawdę nie nosił się ekstrawagancko (jak ludzie na mojej artystycznej
                uczelni). Po prostu nie miał jeansów, nie nosił sportowych butów na co dzień,
                jak zakładał garnitur to już nie plecak i kurtkę-membranę do tego. No może
                jedynie fryzura była kosmiczna i niepowtarzalna, bo był to efekt mojej
                amatorskiej kreacji;)

                Teraz studiujemy w międzynarodowym instytucie - Polaka widać od razu;)
                • sankanda Re: Maciej - ciąg dalszy 27.05.08, 19:11
                  tak na marginesie, Radwanska wygrala w dwoch setach, bardzo sie
                  ciesze :) do tego stopnia, ze koles moze sobie chodzic z pampersem
                  zamiast spodni :)
      • hotally Re: Maciej - ciąg dalszy 27.05.08, 19:16
        kiedyś ktos podal link do jego pisanego bloga... to co tam wypisywał nie było
        zdrowe. Koleś ewidentnie ma uraz do kobiet, jest zakompleksiony i chce czymś
        zwrócić na siebie uwagę otoczenia, więc wybrał szpilki.
        Moim zdaniem powinien znalezc sobie dobrego psychoterapuetę.
        • rikol kazdy moze sie ubierac jak chce 28.05.08, 15:37
          A ilu wsrod mezczyzn ubierajacych sie 'normalnie' jest zakompleksionych, ma uraz
          do kobiet i potrzebuje terapii? Wiekszosc, niestety. Wystarczy spojrzec na
          statystyki dotyczace przemocy domowej, gwaltow i przestepczosci w ogole - ci
          panowie zwykle nie demonstruja swoich opinii czy osobowosci ubraniem, ale piescia.
          • sankanda Re: kazdy moze sie ubierac jak chce 28.05.08, 17:37
            a Radwanska znow skosila przeciwniczke... fajna szkapa, chyba ja
            obstawie ;))
          • edavenpo Re: kazdy moze sie ubierac jak chce 28.05.08, 19:13
            rikol napisała:

            > A ilu wsrod mezczyzn ubierajacych sie 'normalnie' jest zakompleksionych, ma ura
            > z
            > do kobiet i potrzebuje terapii? Wiekszosc, niestety. Wystarczy spojrzec na
            > statystyki dotyczace przemocy domowej, gwaltow i przestepczosci w ogole - ci
            > panowie zwykle nie demonstruja swoich opinii czy osobowosci ubraniem, ale piesc
            > ia.
            ___

            No, ale nie wiesz ze ci co bija w domu to maja Dulskiej 'cztery ściany i sufit, aby brudy swoje prać w domu i aby nikt o nich nie wiedział", a tym co smia w szpilkach chodzic po ulicy ta terapia znacznie bardziej potrzebna bo tu o zgorszenie publiczne chodzi ;-)))))
      • apfel27 [...] 29.05.08, 08:39
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka