Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jak sie ubrac???

    30.05.08, 18:30
    Pytanie z seri jak sie ubrac.Jade jutro w gory,zalatwic cos
    waznego.Podroz odbedzie sie pociagiem.Podpowiedzcie jak sie
    ubrac,aby bylo wygodnie,elegancko.Myslalam o rybaczkach,ale
    po podrozy pociagiem beda pogniecione a wiadomo jak to wyglada. Musi
    to tez byc ubranie,w ktorym nie bedzie goraco.Len bylby dobry,ale
    sie okropnie gniecie.Jakie macie pomysly???
    Obserwuj wątek
      • black_magic_women Re: jak sie ubrac??? 30.05.08, 20:11
        Ja na dlugie pociagowe wyprawy ubieram sie w cienkie sukienki,najlepiej dlugie,z
        bawenianego plotna.W modnym stylu etno/hippi
        www.groszki.pl/groszki/1,80239,5193523,Zara_TRF___kolekcja_na_lato.html

        Oczywisice jesli nie masz żadnych OFICJALNYCH spotkan!!!
        • bbiedrona7 Re: jak sie ubrac??? 30.05.08, 20:19
          Pociagniem bede jechala max 3 godziny,wiec nietak dlugo.Zastanawiam
          sie nad spodniczka jakoms,ale nie wiem czy to dobry pomysl na caly
          dzien chodzenia.Spotkanie oficjalne to to nie jest,bo spotykam sie
          tylko z facetem od nieruchomosci,ale chce wygladac w miare elegancko.
          • black_magic_women Re: jak sie ubrac??? 30.05.08, 20:20
            Hm zalezy jaka spodnica.Jesli bedzie szeroka to nie ma ohbaw o brzydkie
            zagniecenia,ale waska...Moze napisz co lubisz nosic,jaki masz styl itp,to bedzie
            latwiej cos doradzic.
            • bbiedrona7 Re: jak sie ubrac??? 30.05.08, 20:42
              Nie nosze tylko butow sportowych a tak to
              wszystko.Sukienki,spodniczki,ale krotkie,rybaczki,dlugie
              spodnie,tuniki,sweterki.Praktycznie wszystko nosze.
      • kochanica-francuza W czymkolwiek pojedziesz, prześmiardniesz 30.05.08, 20:58
        więc jedź w byle czym, a przebierz się na miejscu.

        No chyba że nie korzystasz z PKP, wtedy zignoruj mój post.
        • bbiedrona7 Re: W czymkolwiek pojedziesz, prześmiardniesz 30.05.08, 21:15
          kochanica-francuza napisała:

          > więc jedź w byle czym, a przebierz się na miejscu.
          >
          > No chyba że nie korzystasz z PKP, wtedy zignoruj mój post.


          Pociagi nie sa az takie zle.Najwyzej okno otworze,drugie na
          korytazru i bedzie przewiew :d nie mam mozliwosci technicznej sie
          przebrac! :(
          • miska_malcova Re: W czymkolwiek pojedziesz, prześmiardniesz 30.05.08, 21:22
            a co jest takiego niezwykłego w 3 godzinnej podróży pociągiem, że aż trzeba ten
            "problem" rozważać na forum? :-))
            • bbiedrona7 Re: W czymkolwiek pojedziesz, prześmiardniesz 30.05.08, 21:24
              miska_malcova napisała:

              > a co jest takiego niezwykłego w 3 godzinnej podróży pociągiem, że
              aż trzeba ten
              > "problem" rozważać na forum? :-))



              W pociagunie ma nic dziwnego.Ja poprostu nie wiem w co sie
              ubrac,zreszta nie pierwszy i nie ostatni raz.Uwazam,ze kazdy na
              forum moze pytac o co chce,kto chce ten odpisze i tyle.
              • dakota77 Re: W czymkolwiek pojedziesz, prześmiardniesz 30.05.08, 21:30
                Skoro nie masz oficjalnego spotkania, ubierz sie tak, zeby ci bylo wygodnie w
                podrozy, i tyle. Na spotkanie z agentem nieruchomosci naprawde nie ma po co sie
                stroic.
              • miska_malcova Re: W czymkolwiek pojedziesz, prześmiardniesz 30.05.08, 21:32
                > W pociagunie ma nic dziwnego.Ja poprostu nie wiem w co sie
                > ubrac,zreszta nie pierwszy i nie ostatni raz.Uwazam,ze kazdy na
                > forum moze pytac o co chce,kto chce ten odpisze i tyle.

                Ależ oczywiście, ja po prostu się dziwię, że ktos ma takie problemy i tyle :)
                • magdaksp Re: W czymkolwiek pojedziesz, prześmiardniesz 30.05.08, 21:36
                  a moze warto stworzyc jeden osobny watek pt."co zalozyć na
                  ...wesele,pogrzeb,itd" i podpiac go a reszte kasowac?
                  • miska_malcova Re: W czymkolwiek pojedziesz, prześmiardniesz 30.05.08, 21:41
                    to nic nie da :-)))))
                    • bbiedrona7 Re: 30.05.08, 21:49
                      Moze to sa i glupie watki ten,pt.w co sie ubrac.Tylko,ze takich
                      watkow tygodniowo pojawia sie kilka.Dla mnie w tej chwili to jakis
                      dziwny problem,zakladajac taki post pomyslam,ze moze ktos z boku
                      popatrzy na to i powie cos co mi sie spodoba i juz bede miala pomysl
                      na ubior.Na forum dziennie pojawia sie kilka dziwnych postow.Kazdy
                      kto tu cos pisze piszac post ma jakis klopot lub czegos nie
                      wie,czeka na info od kogos postronnego.
                      • miska_malcova Re: 30.05.08, 21:51
                        więc dostałaś odpowiedzi, ktos z boku popatrzył i możesz przygotowywać garderobę
                        :-))
                      • magdaksp Re: 30.05.08, 23:15
                        moze dlatego mnie dziwia i smiesza takie watki bo zawsze wiem jak sie ubrac.wiem
                        jak sie ubrac na koncert rockowy,hip hopowy,jazzowy,popowy,na pogrzeb, na
                        wesele,do kina,do teatru ,do muzeum,do pociagu,samolotu,samochodu,taksówki ,na
                        rozpoczecie/zakonczenie roku szkolnego, rozmowe o praceitd.wiem takie rzeczy
                        m.in dzieki mojej mamie.
                        wydaje mi sie ze tylko ktos kto spedzil 10 lat w odosobnieniu moze miec taki
                        problem.dlatego nie rozumiem jak kobiety majace dostep do internetu ,nie
                        mieszkajace w lesnej gluszy z dala od cywilacji moga zadawac tak głupie
                        pytania.przeraza mnie nieporadnosc tych kobiet.
                        • dakota77 Re: 30.05.08, 23:19
                          Magda, mam dokladnie tak samo. Wyniesione z domu zasady, jak nalezy sie ubrac na
                          poszczegolne okazje, plus oczywiscie dodatkowe obserwacje/lektury juz na wlasna
                          reke, jak na osobe dorosla przystalo. I tez zawsze mnie dziwi, ze ludzie z
                          naprostszymi sprawami maja problem. Rozumiem np. pytanie, jak sie ubrac na white
                          tie, bo to niecodzienna sytuacja, ale zwykle imprezy? O podrozy nie mowiac?
                          Ale tez lubie watki z pytaniami o takie sprawy, bo moge sie poudzielac;-)))
                          • miska_malcova Re: 30.05.08, 23:33
                            cieszy mnie, ze nie jestem odosobniona w swoich odczuciach. Takie rzeczy wynosi
                            się z domu, ewentualnie uczy sie tego obcując z ludźmi. Pytanie na forum jest
                            sporą żenadą.
                          • black_magic_women Re: 31.05.08, 14:20
                            dakota77 napisała:

                            > Magda, mam dokladnie tak samo. Wyniesione z domu zasady, jak nalezy sie ubrac n
                            > a
                            > poszczegolne okazje, plus oczywiscie dodatkowe obserwacje/lektury juz na wlasna
                            > reke, jak na osobe dorosla przystalo. I tez zawsze mnie dziwi, ze ludzie z
                            > naprostszymi sprawami maja problem.



                            To sie nazywa wyuoczona bezradnosc,albo wtorny analfabetyzm
                        • ensoleillement Re: 31.05.08, 00:44
                          zgadzam się z magdą a nawet śmiem pójść nieco dalej: nie było potrzeby, abym
                          wiedzę na temat tego, w co się ubrać do pociągu wynosiła z domu (co innego
                          teatr, rozmowa, egzamin)

                          no chyba, że traktujemy to tak, że wiedze na temat tego jak się jutro ubrać na
                          zakupy do tesco też wyniosłam z domu, bo poniekąd owszem
                          • dakota77 Re: 31.05.08, 09:02
                            No ok, wiedza jak sie ubrac do pociagu wynika przede wszystkim z doswiadczen
                            nabywanych w czasie podrozy:-).Ale tu nie chodzilo o te konretna sytuacje, a o
                            fakt, ze sadzac po czestotliwosci pojawiania sie takich pytan na forum, bardzo
                            wiele osob nie ma podstawowej wiedzy jak sie ubierac na rozne okazje. A to moze
                            dziwic.
                            • tralalumpek Re: 31.05.08, 09:13
                              te watki z serii 'jak sie ubrac' owszem, dziwia, draznia, smiesza
                              sa jednak rowniez swietna chrakterystyka tendencji w spoleczenstwie
                              czytajac np. watki o czarnych sukienkach na wesele i odpowiedziach
                              wiekszosci ze jaknajbardziej wypada, mozna odnisc wrazenie ze media
                              swietnie wychowuja
                              za wzor stawiana jest np victoria beckham ze gdzies tam w czarnej
                              sukience na slubie wystapila...przepraszam za wzor czego?
                              ten luz, lamanie zasad....jak to slysze to juz prawie wszystko wiem
                              o pogladach
                              • ensoleillement Re: 31.05.08, 11:21
                                chodzi mi o to, że wiecie- z tym domem rodzinnym i mamą niestety bywa różnie
                                ale po iluś latach życia pewne rzeczy się po prostu wie, niezaleznie od
                                wychowania, i do takich rzeczy zaliczam ubranie do samolotu, pociągu, w
                                deszczową pogodę i na plażę

                                co do czarnych sukienek na ślubie- ja myślę, że to taki trend, nie wiem czy
                                forumowy czy o większym zasięgu, że jesteśmy takie niekonwencjonalne i niby
                                dlaczego nie można w czarnym jak możemy wszystko, nikt nie ma prawa nas ograniczać
                                i o ile to mnie mało wkurza
                                to jak nic innego działa na mnie usilne przekonywanie, że branie ślubu
                                kościelnego w czerwonej sukni jest takie cool i wyzwolone, a w białej to tylko
                                baby na wsiach chodzą

                                bierzcie sobie nago nawet
                                ale po co się bawić w ślub katolicki, przestrzegać miliona innych tradycji a
                                banować tę jedną i przez to być "światowym"
                                bo jasna suknia jest taka nudna i pospolita
                                instytucja małżeństwa jest nudna i pospolita, w takim razie
                                jasna suknia jest jedną z części ślubu katolickiego
                                i takie gadanie to dla mnie snobizm, pozerstwo i hipokryzja
                                • tralalumpek Re: 31.05.08, 12:17
                                  ensoleillement napisała:

                                  >...
                                  > i takie gadanie to dla mnie snobizm, pozerstwo i hipokryzja
                                  >

                                  a dla mnie to glupota, gumofilce w probie wyjscia na
                                  parkiety,falszywie pojete komunistyczne podejscia do lamania
                                  zasad ... itd itp
                                • siog Re: 31.05.08, 13:56
                                  ensoleillement napisała:

                                  ślubu
                                  > kościelnego w czerwonej sukni jest takie cool i wyzwolone, a w białej to tylko
                                  > baby na wsiach chodzą
                                  >
                                  > bierzcie sobie nago nawet
                                  > ale po co się bawić w ślub katolicki, przestrzegać miliona innych tradycji a
                                  > banować tę jedną i przez to być "światowym"
                                  > bo jasna suknia jest taka nudna i pospolit
                                  > instytucja małżeństwa jest nudna i pospolita, w takim razie
                                  > jasna suknia jest jedną z części ślubu katolickiego

                                  co ma kolor sukni do slubu katolickiego??????????? to ze jasna suknia jest
                                  czescia slubu katolickiego to chyba zartujesz??? kolor suknie jest tylko
                                  symbolem. to ze jest biala to tylko i wylacznie przez widzimiesie pewnej osoby.
                                  Suknia slubna w kolorze bialym stala sie popularna dopiero od roku 1840 pod czas
                                  slubu krolowej Wiktorii. wiec dolaczenie bialej sukienki do kosciola
                                  katolickiego jest to nonsens.
                                • seguee Re: 31.05.08, 17:38
                                  ensoleillement napisała:

                                  > jasna suknia jest jedną z części ślubu katolickiego

                                  Eee, troszkę chyba pojechałaś z tą "częścią ślubu katolickiego". Przypomnij
                                  sobie chociażby wszystkie europejskie królowe przyjmujące śluby kościelne z rąk
                                  biskupów, arcybiskupów i papieży tak od wczesnego średniowiecza do XiX wieku, a
                                  później twórz nowe nieświeckie tradycje.
                                  • ensoleillement Re: 31.05.08, 19:17
                                    celowo napisałam "katolickiego" nie chrześcijańskiego
                                    nie jestem teologiem ale dla mnie jest to pewna róznica- katolicyzm to u mnie w
                                    nieco pejoratywnym znaczeniu wszystko to, co po wielu transformacjach źródłowego
                                    chrześcijaństwa ostało się u nas w Polsce jako religia narodowa
                                    ze wszystkimi świeckimi lub półświeckimi naleciałościami, które nie mają NIC
                                    wspólnego z religią naszych przodków
                                    takich przykładów jak jasna suknia można mnożyć, w naszym kościele jest mnóstwo
                                    takich casusów bardziej usankcjonowanych lub mniej

                                    jak zapytasz swojego księdza w parafii w czym powinnaś brać ślub, 99% odpowie,
                                    że w jasnej sukni
                                    to miałam na myśli, u nas w kraju niestety religia jest tworzona przez coraz
                                    bardziej upolitycznioną instytucję kościoła, która z kosciołem tworzonym przez
                                    św. Piotra ma niewiele wspólnego

                                    niemniej jednak chodziło mi nie o to, że w czerwonej sukni ślubu brać nie można,
                                    bo mozna z powodów o których mówicie
                                    razi mnie jednak usilne podkreślanie, że w jasnej wręcz NIE POWINNO SIĘ, bo to
                                    niemodne, banalne i przestarzałe
                                    przy jednoczesnym respektowaniu miliona innych okołoślubnych zwyczajów, które z
                                    wiarą mają niewiele wspólnego

                                    mnie to razi, innych nie- nie chcę tu wzbudzać zbyt negatywnych emocji:)
                                    • alex_koz Re: 31.05.08, 19:42
                                      o matko, autorka watku sie zapytala w co ma sie ubrac na podroz (byc moze naprawde nie wie, bo podrozuje zbyt czesto, albo moze 'nie nauczyli jej tego w domu, albo po prostu chciala sie poradzic), zreszta kto pyta nie bladzi,

                                      a skonczylo na imo kiepskiej jakosci wywodzie co do religii katolickiej a chrzescijanstwa plus rozwazania na temat bialej sukni.

                                      ech....
                                    • seguee Re: 31.05.08, 19:45
                                      Hm,
                                      ale czy dobrze rozumiem, że mówisz:
                                      biała sukienka = polski ślub kościelny?
                                      Wydaje mi się to pewnym zawężeniem. Zauważ, że w każdym okołotematycznym
                                      "zachodnim" (Europa Zach., USA) filmie mamy pannę młodą w białej kiecce z
                                      welonem na głowie. Niezależnie od wieku panny i obrządku ceremonii.
                                      Biała sukienka to nie katolicki (polski) obrządek. To cała popkultura :-).
                                      • dakota77 Re: 31.05.08, 22:19
                                        A kto i kiedy, a do tego komu napisal, ze nie powinno sie brac slubu w jasnej
                                        sukience?:-). ZAczelismy od stroju na podroz pociagiem plus spotkanie z
                                        posrednikiem nieruchomosci, przeslismy ogolnie na to, skad powinno sie czerpac
                                        wiedze na temat stosownego do sytuacji stroju, a tu nagle wyladowalismy na
                                        kiepskich wywodach natury modowo-religijnej. Kal to sie stalo?:-)))
                                        • ensoleillement EOT 01.06.08, 12:04
                                          stało się to tak, że wyraziłam swoje zdanie- mam do tego prawo, luźna myśl,
                                          wyrażone nic innego ponad moje zdanie. Na to odpowiedziała oburzona Siog, do
                                          czego też ma prawo. Po czym ja wyjaśniam, co miałam na mysli, bo zaszła taka
                                          potrzeba w toku dyksusji. Nie rozumiem, dlaczego mnie atakujecie, też uważam że
                                          to nie miejsce na takie wywody ale tak się rozwinęla dyskusja, sama ze sobą nie
                                          rozmawiam. a że moje wywody są takie kiepskie nie rozumiem po co chęć ich
                                          komentowania, były skierowane do kogoś innego i chyba lepiej było je zignorować. EOT
                • bbiedrona7 Re: W czymkolwiek pojedziesz, prześmiardniesz 30.05.08, 21:51
                  A dla mnie np twoje posty moga byc dziwne.
                  • miska_malcova Re: W czymkolwiek pojedziesz, prześmiardniesz 30.05.08, 22:00
                    :-))))))))) serio? :-))))))))) to znaczy czyje? :-))))
      • tralalumpek Re: jak sie ubrac??? 30.05.08, 21:58
        znowu sie czegos nauczylam ;)
        spotkanie ze maklerem od nieruchomosci wymaga specjalnego stroju!
        naprawde nie wiedzialam
        • szszpk1 dziewczeta... 31.05.08, 13:06
          dziewczeta - zbastujcie. niech kazdy sobie pyta o co chce oraz niech kazdy kto
          nie chce, niech nie odpisuje. dajmy sobie luz i wolnosc wyrazania nie tylko
          mysli, ale i pytan - swiat bedzie naprawde fajniejszy :)

          a swoja droga, jakby do mnie przyszla potencjalna corka w wieku np.
          dwudziestukilku lat, ktora owszem - ma wpojone wszelkie zasady ubioru oraz ma
          rowniez mozliwosc czytania/ogladania/poglebiania tematu etc. - i zapytala, w co
          sie ma do tego pociagu ubrac, to ja bym jej po prostu, co uwazam. i nie wazne -
          corka czy ktos inny - po prostu kiedys ja, czy to wieku obecnym, czy majac lat
          siedemdziesiat moge zapytac kogos o jakas dla niego 'oczywista oczywistosc' i
          cholera nie bedzie mi fajnie, kiedy nie uzyskam odpowiedzi albo uslysze
          komentarze... just because ;)
          • tralalumpek Re: dziewczeta... 31.05.08, 13:10
            szszpk1 napisała:

            > dziewczeta - zbastujcie.
            ... just because ;)

            jes, siur!
            • miska_malcova Re: dziewczeta... 31.05.08, 17:22
              <<< dajmy sobie luz i wolnosc wyrazania nie tylko
              mysli, ale i pytan <<<

              dlatego własnie komentujemy ;-)
      • auto_robex [...] 31.05.08, 19:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • dagny1001 Re: jak sie ubrac??? 01.06.08, 18:11
        Rany, ale wy jesteście światowe i dobrze wychowane.... Dobrze wychowana osoba
        nie musi tego podkreślać, a na grzecznie zadane pytanie na forum odpowiada lub
        ignoruje je. Czyjaś niewiedza (albo zwyczajnie chęć pogadania o wygodnych
        ciuchach w podróży) nie powinna być powodem do poniżania kogoś (a tym bardziej
        jego rodziny), a wywyższania siebie...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka