marinera
25.10.08, 23:17
No własnie, od listopada zaczynam nową pracę, w której wprowadzono coś na
rodzaj dress code'u. Nie jest to może taki rygorystyczny dress code jak w
wielkich korporacjach, ale jest. No i jutro idę na zakupy. Prawda jest taka,
że muszę kupić wszystko od zera. Nie chcę szaleć i kupować "wuchty ciuchów',
ale na początek bazę, czyli myślę o: spodniach, spódnicy, żakiecie i kilku
bluzkach i koszulach. Żeby nie było nudno, to chcę też kamizelkę. No i teraz
kwestia kolorów. Myślałam o czarnych spodniach, spódnicy i żakiecie, a
koszule, bluzki i kamizelka w innych kolorach. No ale jakich? Biała koszula,
kremowa i jakie jeszcze? No i jakie jeszcze dodatki, żeby trochę ożywić strój?
A, i czy spódnice ołówkową mogę nosić, bo mam dość szczupłe nogi, ale w gónej
części ud mam takie "bułeczki", znaczy mam kolano, udo i między udem a
pośladkiem jest "bułeczka". Widać ją w ołowkowej spódnicy jak stoję hm,
"półbokiem", ale nie wiem, czy ja ją tylko zauważam, czy to wytwór mojej
wyobraźni? Myślałam o lekko rozkoszowanej spódnicy, ale mąż twierdzi, że za
bardzo folklor :-( No i co mam kupić? Podeślijcie jakieś zdjęcia może?
Dodam, że mam 160, 50 kg, jestem szatynką o jasnej dość karnacji. No i mam 33
lata ;-)