Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jakość ubrań

    23.01.09, 16:53
    witajcie
    chciałam zapytać czy Wy tez tak jak ja jesteście coraz bardziej rozczarowani
    jakością ubrań czy to z h&m, zara, camaieu i innych bo moim zdaniem to już
    zaczyna przechodzić ludzkie pojęcie, że ubrania po dwóch założeniach wyglądają
    jak stare szmaty, swetry się gałganią, a to się pruje podszewka w płaszczyku,
    a to dziura w kurtce na szwie, to znów zamek mi się w spodniach (przy kostce)
    zepsuł no dosłownie wszystko się targa, no i najlepsze materiał na sukience
    (kupionej na sylwestra) zaczął się rozchodzić ...
    wiem że są mozliwości reklamacji, ale
    wiecie ile to czasu zajmie odniesienie tego wszystkiego do sklepu
    dajcie znać jak to wygląda u Was, czy to tylko ja mam ostatnio takiego pecha?
    pozdrawiam
    Obserwuj wątek
              • kochanica-francuza Re: jakość ubrań 25.01.09, 18:07
                miska_malcova napisała:

                > kochanica, gdzie napisałam, że są drogie? Niejednokrotnie tańsze i uszyte z
                > lepszych tkanin niż wychwalana tutaj Zara.

                Dobra, to napisz, jakie sklepy proponujesz. Bo wyprodukować g...o i chcieć za
                nie choćby 30 zł to świństwo. Przy tej jakości powinni klientowi płacić już za
                łaskawe wejście do sklepu. ;-)
                • miska_malcova Re: jakość ubrań 25.01.09, 20:13
                  tylko, że to są małe sklepy kochanica :)
                  Na przykład pracownie "Fama" i "Femini" w Krakowie :)
                  Pracownia marynarek i płaszczy "Dąbrowski"... W każdym mieście pewnie sa takie
                  perełki
                  • kochanica-francuza Re: jakość ubrań 26.01.09, 00:18
                    miska_malcova napisała:

                    > tylko, że to są małe sklepy kochanica :)
                    > Na przykład pracownie "Fama" i "Femini" w Krakowie :)
                    > Pracownia marynarek i płaszczy "Dąbrowski"... W każdym mieście pewnie sa takie
                    > perełki

                    No tak. Szukajcie a znajdziecie, ale zanim znajdziecie, w coś trzeba się ubrać. :-(
                      • jeriomina Re: jakość ubrań 28.01.09, 13:35
                        Zgadzam się z miśką. W każdym mieście są tzw. "no-name", prywatne "butiki", jak
                        się mieszka długo w jakimś mieście, to się takie rzeczy wie. I naprawdę często
                        ceny wraz z jakością nieporównywalne z sieciówkami. Ja niestety też HM bojkotuję
                        i uważam ewidentnie za szajs nie z tej ziemi, zresztą praktycznie odkąd
                        zobaczyłam te ciuchy po raz pierwszy, złamałam się raptem ze trzy razy i to
                        zawsze ze szkodą dla mnie. Może z wyjątkiem bielizny ale ostatnio też jej raczej
                        tam nie kupuję.
                        • kochanica-francuza Re: jakość ubrań 28.01.09, 16:26
                          ne z sieciówkami. Ja niestety też HM bojkotuj
                          > ę
                          > i uważam ewidentnie za szajs nie z tej ziemi

                          Ja akurat też. Z tym że złamałam się dwukrotnie, nabywając bluzę na po domu oraz
                          klapki i akurat jestem zadowolona.


                          H&M było wtedy dość świeżo na rynku, więc może wypuszczało nie aż taki szajs jak
                          obecnie.
      • madzia58 reklamacja 23.01.09, 18:31
        Zachęcam do reklamowania takich towarów.Moze jeśli wiekszosc z nas
        konsumentów będzie to robic a nie machac ręka jak cos sie zepsuje to
        takie firmy w koncu beda oferowac towar ktory jakoscia bedzie
        adekwatny do ceny.Dostalam juz za taki towar zwrot w zarze i
        reserved.Bylam rownie sfrustrowana dlatego prezrzucilam sie na
        szmateksy:)
      • n_nicky Re: jakość ubrań 23.01.09, 18:53
        Będę bronić H&M, a to dlatego, że moim zdaniem relatywnie tyle samo ubrań
        fatalnej jakości jest w Zarze, którą prawie każdy wychwala pod niebiosa (nie
        mówię, że każdy na forum, tylko ogólnie). W każdym sklepie można znaleźć ubrania
        lepszej i gorszej jakości - oczywiście w różnych sklepach w różnych proporcjach.

        Niemniej zgadzam się, że ogólnie jakość ubrań się pogorszyła, zwłaszcza dżinsów,
        które się mocno rozciągają i tracą fason, butów, które bardzo często i w różnych
        sklepach mają np. krzywe obcasy, koszul, które bardzo ciężko się prasują, a i
        tak gniotą się minutę po założeniu oraz spodni "z materiału", które już w
        sklepie wyglądają na bardzo zmechacone, a co dopiero w trakcie noszenia...

        Mam taką zasadę, że nigdy nie kupuję ubrań, które już na wieszaku wyglądają
        bardzo źle i po których zwyczajnie widać kiepską jakość. Kupuję ubrania, które
        sprawiają wrażenie w miarę dobrych jakościowo i o dziwo w jakichś 90% przypadków
        to się sprawdza - naprawdę nie mogę narzekać na ubrania, które kupiłam np. w
        H&M. Ale z tego co widzę, mnóstwo kobiet stoi w kolejce do kasy z okropnymi
        ubraniami w ręku, więc się w sumie nie dziwię, że później narzekają...
      • zettrzy Re: jakość ubrań 23.01.09, 18:59
        aha...
        kiedys, jak otworzyli pierwszego hama w NYC, nawet weszlam, ale
        balam sie wziac cokolwiek do reki, bo te ubrania wygladaly jakby sie
        mogly rozpasc od dotyku
        to bylo z 5 lat temu, wiec nie bardzo sobie wyobrazam jak ta jakosc
        mogla sie jeszcze bardziej pogorszyc
        • yavanna86 Re: jakość ubrań 23.01.09, 19:56

          Hm, mam z H&M 2 pary dżinsów od roku, noszę je często, piorę też
          często, nawet się nie wytarły i nie sprały, o zdefasonowaniu nie
          mówiąc. Są praktycznie jak nowe..
      • nie-niebieska Re: jakość ubrań 24.01.09, 10:54
        nie kupuje w tych sklepach, bo szkoda mi kasy
        z hm mam wylacznie skarpety dla dziecka, kiedys kupowalam malemu duzo rzeczy na
        wyprzedazach, teraz omijam
        sa jeszcze inne sklepy, wiec gola chodzic nie bedziesz
          • agiee1988 Re: jakość ubrań 24.01.09, 14:02
            ja kiedys pisalam ze kupowalam w amerykanckim h&m ciuchy, poltora roku temu, i
            piore i brudze i wygladaja bardzo dobrze, a kupilam rok temu bluzeczke i po
            kilku dniach zaczely nitki wystawac, i sie poprola na dole (reklamacja nie miala
            sensu, bo bym musiala wydac 25 zl na dojazd) :)

            ja nie mam takich sklepow u siebie, ale zagladalam do nich bedac w silesi i
            stwierdzilam ze nie ma sensu wydawac 100-200 zl na bluzeczke czy sweter :)

            a jak bede miec takie sklepy u siebie (buduja mi galerie jurajska) to bede
            omijac szerokim lukiem te sklepy, z samego stwierdzenia ze tam jest zadrogo

            ja kupuje tanie ciuszki(30-40 zl za bluzki swetry) na bazarkach i sa w dobrym
            stanie i nic sie nie mechaci i nie proje
      • inaa1 Re: jakość ubrań 24.01.09, 17:18
        buble można znaleźć i na bazarze i w luksusowym butiku.
        jakość ubrań pogarsza się, owszem, ale można zniwelować tego skutki.

        staram się zawsze dokładnie obejrzeć daną rzecz.
        omijam kosze z rzuconymi byle jak rzeczami.

        a teraz pytanie za 100 punktów.
        ile z Was czyta metki?
        czy ciuch ze znaczkiem ,,pranie ręczne" pierzecie ręcznie lub na odpowiednim
        programie w pralce, czy może wszystko Wam jedno co z czym wrzucacie do pralki?


        poza tym na kiepską jakość ubrań z sieciówek jest jeszcze jedno, niestety coraz
        bardziej zapomniane, lekarstwo - nazywa się ono krawcowa.
        • madelon1 Re: jakość ubrań 24.01.09, 18:07
          Jakosc i H&M nie ida w parze. Ubrania sa tanie i tanio wykonane. Nie rozumiem
          dlaczego od tego sklepu ma sie jakiekowlwiek oczekiwania. To jest sklep w ktorym
          mozna kupic modna rzecz, ubrac raz i zapomniec. W basics nie warto inwestowac bo
          sie znieksztalca i rozciagna po wielokrotnym praniu.

          Sklep ten unikam ze wzgledu na marne produkty i ogolny chaos, stada nastolatek i
          dlugie kolejki. Zare, Mango i temu podobne tez zaliczam do tej kategorii.

          Jedyne produkty H&M godne uwagi to kolekcje projektantow - tu mam na mysli
          Viktor&Rolf, CDG, Stella McCartney a nie kolekcje Madonny czy Kylie ;-) Mam
          kurtke i sukienke z kolekcji V&R i trzymaja sie dobrze juz od 2 lat.

          Ogolnie mowiac warto wydac wiecej pieniedzy i miec pewnosc ze ubranie bedzie
          dobrze lezec i wyglac przez jakis czas.
          • paulinaa Re: jakość ubrań 24.01.09, 20:30
            madelon1 napisała:


            >
            > Jedyne produkty H&M godne uwagi to kolekcje projektantow - tu mam na mysli
            > Viktor&Rolf, CDG, Stella McCartney a nie kolekcje Madonny czy Kylie ;-)

            no nie powiedziałabym... koszule CdG jakości typowej dla h&m tyle ze za jeszcze
            wyższą cenę...
      • kate-gun Re: jakość ubrań 24.01.09, 19:55
        jakosc sie nie zmienila, w Zarze i H&M zawsze byly szmaty. a obecnie wyzbywam
        sie z szafy resztek z czasow pomrocznosci, moze potne je na kawalki to bede
        miala scierki do sprzatania. w koncu zarowe tkaniny to swietne kurzolapy...
      • beesok Re: jakość ubrań 24.01.09, 20:08
        nie jestem rozczarowana bo nie oczekuje od tych marek jakosci i
        wlasciwie to nie zagladam tam wogole od jakis 10 lat :)
        wyjatkiem jest massimo dutti, ktory lubie i pomimo, ze to siostra
        zary to jednak jakosciowy ciuchy tu sa lepsze ale tez kupuje tylko
        pewne rzeczy np. maja swietne swetry/sweterki z kaszmiru albo
        mieszanek kaszmiru z jedwabiem lub welna za przystepne ceny
        (szczegolnie na przecenach!) za to juz plaszcze sa fatalne....
        niestety w Zarze/H&M/Mango nic nie jest, wedlug warte uwagi ani
        zakupu....

        Z drugiej strony ceny sa adekwatne do jakosci i pewnie gdybym byla
        na studenckim budzecie to tez bym tak kupowala ale na szczescie nie
        jestem :P
        • agiee1988 Re: jakość ubrań 24.01.09, 20:27
          przyznaje szczerze, nie czytam metek ;p. dziele ubrania na kolory(od bieli,
          przez fiolet, granat, zielen do czerni - niestety niektore farbuja, wiec nie
          chce mi sie prac jednego sweterka recznie a napewno nie upiore oddzielnie w
          pralce ;p ) i piore w 40 stp, a biale w 60 stp :)

          jesli chodzi o ciuchy to mozna tez stwierdzic ze cena nie idzie z wygladem i
          dotykiem:)

          bylam z psiapsiolka w solarze i monari i wysmialam sweterki w cenach 250-400
          (ladniejesz mozna kupic w lumpeksie) a jak drapaly? zdrowy czlowiek moze dostac
          uczulenia ;p
        • nitulina Re: jakość ubrań 24.01.09, 20:42
          A ja jestem rozczarowana, bo jakośc Zary jest zdecydowanie gorsza
          niż przed laty i nic tu nie ma do rzeczy budżet studencki czy nie
          studencki czy nagła zmiana nastawienia. Ja nawet jak studiowałam
          mając do dyspozycji 500 usd misięcznie wiedziałam co to jakość.
          W h&m kupuję letnią bawełnę,koszulki dresy, które są dobre
          jakościowo zwłaszcza w przeliczeniu cena do jakości. Koszulki C&C
          California, Splendid, Vince które kupowałam w okresie zachłyśnięcia
          tym "że mnie stać" i które kosztują średnio 8 razy wiecej niż te hm
          w większości wylądowały w koszach PCK, bo ich jakość była
          żenująca...Mango kiedyś było przyzwoite, dzisiaj jest fatalne,
          Benetton czy Sisley nie równa się z tym sprzed kilku lat.
          • beesok Re: jakość ubrań 24.01.09, 21:15
            Ok ja tez wiedzialam co to jest jakosc bedac studentka ale niestety
            nie bylo mnie stac wtedy na takie buty/sukenki/torebki na jakie moge
            sobie teraz pozwolic biorac pod uwage kryterium jakosci jako jeden z
            podstawowych...co nie zmienia faktu ze nawet jakos studentka (w
            Krakowie) majac do dyspozycji bardzo malo (mniej niz $500!)
            uzbieralam i kupilam plaszcz za 1500zl :) bo byl dobrej jakosci i
            sluzyl mi lata - szary dlugi klasyczny :)

            co do sisley sie zgodze - jakosc u nich sie pogorszyla zecydowanie,
            ta firma nie byla uznawana w Polsce za tania ale miala porzadne
            rzeczy ..co do Zary - nie wiem, wyjatkowo nie lubie tego sklepu (nie
            jestem obiektywna przyznaje :) i moim zdaniem jakosc maja ta sama co
            zawsze czyli niska :) fast-moving-fashion-goods :)
            • nitulina Re: jakość ubrań 24.01.09, 22:03
              Ja miałam 500 usd studiując w USA, w polsce zecydowanie mniej...ale
              nie było wtedy 1/3 z tych sieciówek co dzisiaj... nie mniej jednak
              jak przywiozłam sobie z 12 lat temu Hiszpanii kurtkę Zary i kilka
              par spodni i były to ubrania przyzwoite. Niezłe rzeczy kupowałam w
              tym czasie w Berlinie w H&M , dobrze się nosiły, były trwałe i nie
              były to szmaty a poza tym trzymały je relatywnie dłużej i częsciej
              niż rzeczy teraz, nie było mowy o zakupach impulsywnych itp...
              Dlatego obiektywnie uważam ż jakośc rzeczy, materiałów, szycią się
              zepsuła.
              Natomiast nie gloryfikowałabym tanich linii dpseud design bo to
              takie same szamty jak Zara...tyle że np D&G w celu zwiększenia zysku
              postanowł sygnowac tania linię szytą na odwal się...
              • beesok Re: jakość ubrań 25.01.09, 00:13
                pamietam jak pierwszy raz weszlam do sklepu Mango w barcelonie wtedy
                jak w Polsce nie bylo nic i bardzo mi sie podobaly niektore rzeczy
                ale jak patrze wstecz moze po czesci to tez byla kwestia
                "przyzwyczajenia"..nie wiem jak to opisac, np.. buty - mam na
                punkcie butow osesje - musza byc perfekcyjne :) i zawsze tak mialam,
                buty byly jedna z tych rzeczy na ktore przeznaczalam wiekszosc
                budzetu ciuchowego i w miare jak sie przyzwyczajalam do lepszy
                jakosciowych strasznie sie robie wybredna :) i ciezko mi byloby
                wrocic do tanszych wersji gdybym musiala :) Od razu mowie - nie
                kieruje sie marka tylko jakoscia (uwazam, ze nawet blahnikowi czy
                louboutinowi zdarzy sie wyprodukowac "bubel" choc louboutin czesciej
                ostatnio :)

                za to podobne odczucia co Ty mam chociazby do slynnej Venezii w
                Polsce..8 lat temu w Krakowie mieli tylko jeden sklep i naprawde
                mozna tam bylo kupic dobrej jakosci wloskie buty, bylo drogo ale
                mimo wszystko warto. A teraz? Totalny chinski syf moim zdaniem (bez
                obrazy dla fanek venezii).

                To samo moge powiedziec o solarze, simple etc...

                co do tanszych linii designerow - uwazam, ze niektore to syf totalny
                (np. armani jeans ktore ma sie nijak do emporio albo giorgio armani)
                a D&G dla mnie to ten sam koszyk to cavalli i versace ...euro trash
                :) (z wyjatkiem ok ale ogolnie to ten styl)
                ale niektore sa dosyc udane np. sukienki notte by marchesa czy sonia
                albo paul&joe sister itp....




                • nitulina Re: jakość ubrań 25.01.09, 00:56
                  Ja buty lubię dobre ale specyficzne, manole czy louboutiny mnie nie
                  kręcą... jest kilka marek które mają zdecydowanie lepszy design, sa
                  równie dobrze uszyte choć w polsce nie robią takiego wrażenia ;)
                  żadnego filmu prawie o nich nie nakręcono i nie zwzbudzają zazdrości
                  wśród koleżanek... moim zdaniem bije je na głowę Sergio Rossi zy
                  Zanotti...czy laurence decade, tańsza ale świetna jest chie mihara
                  (tylko nie te stylizowane na lata 30), lubię toporne amerykańskie
                  kozaki frye...ale i tak kończę na havainasach crocsach i
                  Uggach ;)

                  tych marek co wymieniłaś plus jeszcze kilka podobnych

                  Gaza = Warsaw getto
                  • nitulina Re: jakość ubrań 25.01.09, 01:02
                    Nie skończyłąm postu, te marki co wymieniałaś (armani jeans itp) są
                    straszne, rozumiem że nakręciły koniunkturę, że są takim ochłapem
                    rzuconym tym co ich krecą nazwy ale nie za bardzo ich stać na
                    więcej ale chca miec to pewne poczucie przynalezności i wierzą nie
                    tyle w jakosc co sama marka im wystarcza.
                    Naprawdę niewiele jest tanich linii które wychodzą obronną
                    ręką...może małe Missoni albo mały Jacobs? jak myślisz?
                    • beesok Re: jakość ubrań 25.01.09, 01:24
                      sorry za bledy w poprzednich postach - pozno jest i chyba musze sie
                      juz polozyc :)

                      Male missoni jest fajne :) poluje na jakas sweater dress od nich ...

                      z innych srednio-polkowcow lubie nanette lepore, tibi, niektore rzeczy
                      bcbg (doslownie jedna lub dwie na caly sklep ale perelki sie
                      zdarzaja!),
                  • beesok Re: jakość ubrań 25.01.09, 01:19
                    jasne - co do zanotti sie zgadzam w 100% sa cholernie wygodne :)
                    jakos ciekawostka on bedzie projektowal w tym roku dla proenza
                    schouler (dowiedzialam sie przypadkiem jak im wyslalam maila z malym
                    complaint o ich butach na co mnie przeprosili i powiedzili ze teraz
                    bedzie lepiej bo zanotti dla nich projektuje :)))

                    obok sergio swietny jest moim zdaniem rupert sanderson...a moze
                    lepiej powiedziec BYL swietny, jak dopiero zaczynal byc znany w 2006
                    mial malutki ukryty butik do ktorego jak weszlam chcialam kupic
                    prawie wszystko...i udalo mi sie po kilku miesiacach kupic kilka par
                    na pierwszm sample sale jaki zorganizowal po smiesznych
                    cenach..strasznie sie nastawilam na jego kolekcje ale niestety mocno
                    jestem rozczarowana tym co produkuje teraz - jakis okropne rozowe
                    hidden platforms ze szpicem (w stylu VB)...

                    manolo to jedne z moich ulubionych - dla mnie po prostu bardzo
                    wygodne i ladnie w nich wyglada noga, no ale ja tez klasyczna jestem
                    :) np.nie rozumiem szalu na punkcie kirkwood tutaj - tak brzydkich
                    butow dawno nie widzialam

                    uggs...no tak, przyznam sie ze "chodza" za mna i pewnie w koncu
                    skapituluje ale jednak caly czas sie bronie przed nimi :) Widzialam
                    JEDNA osobe w calej masie londynskiej na ktorej mi sie podobaly :)

                    marc by marc jacobs jest OK jak chodzi o ciuchy ae juz dodatki - to
                    jakis zart. ma sklep w west village w nyc oblegany przez japonskie
                    studentki, moim zdaniem dodatki sa kiepskie i to bardzo

                    do jego torebek z glownej linii tez nie mam przekonania, nie moj
                    styl i jakos wogole nie adekwatna do ceny, szalo stam np. nie
                    rozumiem ...

                    • madelon1 Re: jakość ubrań 25.01.09, 09:46
                      Co do sklepu MJ na Bleecker to sa tam dwa - jeden wrecz oblegany przez Japonki
                      ktory sprzedaje tandetne buble za $20 i ten obok z konkretnym Marc by Marc
                      Jacobs. Co do akcesoriow M by MJ to buty maja dobre, stanowia 80% mojej
                      kolekcji i jedna para tylko mnie obtarla, ja uwazam ze sa przesliczne, co do
                      toreb to kwestia gustu i chyba od dwoch lat nie podobaja mi sie zadne, ale mam
                      kilka z poprzednich sezonow i skora jest bardzo dobrej jakosci. Cenowo to
                      porownujac do See By Chloe na przyklad sa ciut tansze i o niebo lepsze.

                      Jest wiele 'malych' wersji ktore sa ciekawe, Anglomania Vivienne Westwood jest
                      bardzo dobrze zrobiona (slinie sie na ich letnie sukienki), Sonia by Sonia
                      Rykiel, See by Chloe, McQ itd. czy nawet Miu Miu jest mlodsza siostra Prady no
                      ale to juz troche inna bajka.

                      Wczesniej wspomniane D&G to takie troche hit and miss, generalnie zgadzam sie z
                      Beesok i omijam duzym lukiem (zreszta same Dolce&Gabbana to nie moj styl) ale
                      musze przyznac ze ostatnia kolekcja jest niczego sobie, sa tam elementy ktore mi
                      sie bardzo podobaly - zakiety w stylu Chanel czy male jazzowe sukienki, styl
                      marynarki uwielbiam a tym sie glownie zainspirowali. Widzialam tez boskie
                      idealne kremowe szpilki w ich wydaniu na ktore zachorowalam ;-)

                      Sa tak samo 'duze' wersje sieciowek ktore sa niczego sobie jak np. COS, siostra
                      H&M.
                      • beesok Re: jakość ubrań 25.01.09, 12:17
                        he he pamiec mnie zawodzi - nie pamietam tego drugiego sklepu MJ :)
                        ale tesknie za zakupami w NY (choc kurs beznadziejny teraz :(

                        Zgadzam sie - D&G ma pare fajnych sztuk ale poniewaz u mnie juz jest
                        ta marka zakodowana jako "nie wchodze" to z przyzwyczajenia pomijam
                        ich sklep i nie trace tam czasu ---chociaz w zeszlym roku czy dwa
                        lata temu w lecie mieli super gladiatory i niestety szukalam ich po
                        calym NY w moim rozmiarze i byly sold out :(
                        a obecnie nosze porfel D&G ktory mi sie o dziwo bardzo podoba -
                        srerbny ze zlotymi "srubami" :)

                        Z tego co zauwazylam swiat sie dzieli na milosniczki Chloe o MJ i
                        jego "przeciwniczki" - ja naleze to tej drugie grupy :) choc
                        niektore rzeczy mi sie podobaja to nie moj ulubiony styl :)

                        bardzo dobrze, ze istniejea "siostry" sieciowek - np taka marchesa,
                        sukienki sa od £2000 w gore a u notte juz od £600 a na przecenacch
                        nawet za £200-£300 i czesto sa jakosciowo bardzo dobre
                        • madelon1 Re: jakość ubrań 25.01.09, 17:37
                          Mialam tak samo z tymi gladiatorkami, skora byla super miekka ale przeoczylam i
                          nadal mnie skreca ;-)

                          Do do ubran MJ to sie zupelnie z Toba zgadzam, podobaja mi sie ale mi nie pasuja
                          bo musze gore miec dopasowana a one sa zazwyczaj 'kwadratowo' skonstruowane, z
                          tego samego wzgledu nie moge nosic Marni. Zostaja akcesoria.
                      • siog Re: jakość ubrań 25.01.09, 18:50
                        Madelon1, podpisuje sie pod wszystkim co napisalas.

                        ja ostatnio bylam bardzo mile zaskoczona kolekcja D&G. Nawet zaczynam tam
                        zagladac:) coraz lepsze dodatki (buty i torebki) no i w ost. kolekcji bylo kilka
                        perelek: szary plaszcz (cudo), sukienka kremowa z falbana i zamkiem na plecach
                        no i przecudna czarna skorzana kurtka. te rzeczy byly dosc proste bez
                        tzw.D&Gowego bling bling.

                        co do butow to Louboutin niknie przy Zanotti:)
                        • beesok Re: jakość ubrań 25.01.09, 19:20
                          Siog, gdzie Ty sie podziewasz kobieto???? :)

                          Musze sie z Toba poklocic o Louboutiny - moim zdaniem strasznie sie
                          pogorszyl i zrobil sie lekko chavy :) a zanotti ma super wygodne buty
                          tylko czekam na moel ktory mi sie naprawde spodoba na tyle zeby wydac
                          tyle kasy :)
                          • siog Re: jakość ubrań 25.01.09, 21:15
                            beesok napisała:

                            > Siog, gdzie Ty sie podziewasz kobieto???? :)
                            >
                            > Musze sie z Toba poklocic o Louboutiny - moim zdaniem strasznie sie
                            > pogorszyl i zrobil sie lekko chavy :) a zanotti ma super wygodne buty
                            > tylko czekam na moel ktory mi sie naprawde spodoba na tyle zeby wydac
                            > tyle kasy :)


                            jestem, jestem:)
                            napisze do ciebie dlugiego maila w tym tyg. obiecuje!

                            nie kloc sie ze mna bo przeciez jestem tego samego zdania! Mysle ze Zanotti
                            tysiac razy lepszy! Loubotiny ostatnio jak mierzylam to nawet przy mierzeniu
                            byly niestabilne. Jeszcze taka uwaga: kilka lat temu loubotiny na wyprzedazy
                            znikaly w mgnieniu oka, teraz coraz czesciej leza i "mecza" sie.
                            kupilam te buty dla bratowej i mowi ze sa super wygodne (btw za 200 eur, wiec
                            tutaj net-a-porter lekko przesadza):
                            www.net-a-porter.com/product/33809
                    • nitulina Re: jakość ubrań 25.01.09, 22:26
                      No niestety, jeśli chodzi o modę, (nie samo kupowanie), ale takie
                      macanie, oglądanie, ocenianie w sklepach plus na babkach w polsce
                      jest niemożliwe...n
                      nie mówiąć już o oczywistych różnicach cenowych i możliwościach
                      cenowo łowczych ;)
                      Kurcze mam bardzo kiepskie połączenie,jestem w górach i siec
                      komórkowa jest słaba...
                      Wracając do butów ale schodząc z wysokich półek to lubię design
                      hiszpański...np.Pedro Garcia

                      Marc Jacobs miał cudownę kolekcję w 2004 roku, marzyłam wówczas o
                      jego torbach... takie były trochę w stylu dzisiejszej dr.q.fraser,
                      ale uszyte z lepszej skóry...
                      Lubię go, bo jest mistrzem odtwórczości, ale jest nierówny, fajny na
                      tylko wyrywki
                        • beesok Re: jakość ubrań 26.01.09, 00:10
                          z plaskaczy polecam Ci belle by sigerson morrison (same SM sa o
                          dziwo dla mnie mniej wygodnie i cenowo "przegiete") ladna zdarzaja
                          sie u anyi hindmarch, a ostatnio kupilam swietne bally
                          podobaja mi sie tez ferragamo, wiem, wiem bardzo klasyczne :) ale
                          kupilam czerwone patent i sa swietne (nie varina inny model ale
                          rownie wygodne!)
                          dobre sa gucci (sama nie mam ale poluje na malo ostentacyjny model
                          bo sa podobno baaardzo wygodne)
                          ostatnio chorowalam na te:
                          zeta.zappos.com/product/7403812/color/4491
                          ale uznalam, ze cena malo atrakcyjne (cholerny kurs £/$) + nie ma
                          mojego rozmiaru ;)
                          • nitulina Re: jakość ubrań 26.01.09, 10:52
                            No niestety, kurs jest cholerny, minęły czasy tanich zakupów w
                            necie...no zwłaszcza dla nas w polsce...
                            Latem kupiłam kilka naprawde fajnych rzeczy, porządnych i markowych
                            w cenie niemal ZARY...
                            Czy widziałas na żywca torby Leonello Borghi? bardzo podoba mi się
                            ich weekender...
                            • beesok Re: jakość ubrań 26.01.09, 18:14
                              borghi nie widzialam - nie znalam wczesniej tej marki (ja wogole jak
                              chodzi o torebki to trzymam sie "standardowych" ;) ale bardzo mi sie
                              podobaja niektore modele :)

                              szkoda, ze mieszkasz w Polsce - chetnie bym sie wybralam z Toba na
                              shopping! ;)
                              • nitulina Re: jakość ubrań 27.01.09, 17:08
                                Mieszkam w Warszawie, ale mam tez dom na bliskim wschodzie…tz na
                                wybrzeżu morza czerwonego… tam nie ma już mowy o żadnej modzie w
                                sensie o jakim tu piszemy chociaż bogate Egipcjanki latają na
                                shopping festiwal do Kuwejtu i to dopiero jest ho ho...
                                Gaza = Warsaw getto
                                      • nitulina Re: jakość ubrań 28.01.09, 10:43
                                        Oni traktują zakupy jeszcze z większym nabożeństwem niż Polacy… "U
                                        mnie" otwarcie dużego senzo mall było większym wydarzeniem niż
                                        konflikt w Gazie… oczywiście kij tam można kupić
                                        • beesok Re: jakość ubrań 28.01.09, 19:40
                                          he he he mysle, ze lepsze slowa tutaj to "nuda", "brak zainteresowania
                                          czyms innym" i "po co nam kultura skora mamy xxx mall :)"

                                          bleee dubaj, kuwejt qatar czy saudi dla mnie to jedno i to samo
                                          a reakcje arabskie na gaze - to jest zenujace niestety
                                          • nitulina Re: jakość ubrań 29.01.09, 11:30
                                            Ja kocham Bliski Wschód, kocham pustynię, klimat, jedzenie
                                            stylistykę...nawet tą ich mentalność....zresztą dlatego mam tam
                                            dom...ale jest mnóstwo rzeczy których nie jestem w stanie zrozumieć
                                            i pojąć... wiele rzeczy mnie denerwuje po kilku tygodniach wraca do
                                            polski bo mnie wnerwiają... ale wystarczy że zobaczę na horyzoncie
                                            polaka z wąsem i w klapkach a przede wszystkim z tym przysłowiowym
                                            ciasnym rozumkiem i natychmiast chcę wracać ;)
                                            • beesok Re: jakość ubrań 29.01.09, 21:26
                                              ha ha nie zrozum mnie zle - ja sama mam korzenie arabskie i jestem
                                              bardzo zwiazana z arabska kultura ale Bliski Wschod to, jak sama na
                                              pewno zdajesz so bie z tego sprawe baaardzo szerokie uogolnienie a
                                              kraj od drugiego rozni sie bardzo, ja zatoke porownuje do chavs
                                              angielskich :)
          • beesok Re: jakość ubrań 24.01.09, 21:26
            jeszcze chcialam dodac, ze mam subiektywne odczucia co do jakosci
            odszycia i "fit" tych firm - np. w zarze moglabym sie nabawic
            kompleksow bo nic tam na mnie dobrze nie lezy! spodnie to juz
            tragedia......ale np. te z banana republic (choc jakosciowo moim
            zdaniem to prawie ta sama polka co zara) leza swietnie wiec wszystko
            zalezy od osobistych doswiadczen..

            tak samo z chwalony wszedzie a szczegolnie w Londynie topshopem -
            nie trawie tego sklepu, nie jestem w stanie tam robic zakupow....raz
            sie uparlam i wybralam do glownej filli przy oxford circus w srodowy
            poranek i wparowalam do przymierzalnie z ok 30 rzeczami wybranymi w
            roznych cenach i z roznych kolekcji i ZADNA z tych rzeczy (no moze
            oprocz jakiego t-shirtu) nie lezala dobrze :) klatwa jakas czy co?
            Wszyscy w UK maja hopla na punkcie topshop a ja tam nigdy nie
            wchodze...
        • nessie-jp Re: jakość ubrań 01.02.09, 18:25
          > Z drugiej strony ceny sa adekwatne do jakosci i pewnie gdybym byla
          > na studenckim budzecie to tez bym tak kupowala

          Ależ skąd! Wcale nie są adekwatne do jakości i właśnie w tym problem. H&M
          sprzedaje szmaty wyprodukowane jak najniższym kosztem, o fatalnej jakości
      • magnollia11 Re: jakość ubrań 24.01.09, 21:03
        to w jakich cenach i gdzie kupujecie te dobre jakościowo ubrania, bo moim
        zdaniem w PL wymieniane przez Was sieciówki wcale nie proponują tanich rzeczy, a
        już na pewno nie na kieszeń Polki (która oprócz zakupu ubrań ma jeszcze inne
        wydatki)
        przeraża mnie lekkość z jaką mówicie, że 100 zł za bluzeczkę/sweterek to nie
        wiele i nie ma co oczekiwać jakości ...
        aha sukienkę sylwestrową kupiłam w motivi - i też się rozlatuje po jednym
        zlożeniu...
        • beesok Re: jakość ubrań 24.01.09, 21:19
          no ale to juz wiemy od dawna - zarobki w Polsce i stosunek kosztow
          zycia itp itd...100zl to ok £20 i dla srednio zarabiajacej osoby w
          Londynie £20 to nie to samo co 100zl dla srednio zarabiajacej osoby
          np.w Krakowie......

          pomijajac, ze w Londynie jest cala masa sklepow i marek pomiedzy h&m
          czy zara a powiedzmy "designerska" polka - w Polsce jest moim zdaniem
          zdecydowanie mniej marek srednio polkowych
        • black_magic_women Re: jakość ubrań 24.01.09, 21:24
          magnollia11 napisała:

          > to w jakich cenach i gdzie kupujecie te dobre jakościowo ubrania, bo moim
          > zdaniem w PL wymieniane przez Was sieciówki wcale nie proponują tanich rzeczy,
          > a
          > już na pewno nie na kieszeń Polki (która oprócz zakupu ubrań ma jeszcze inne
          > wydatki)
          > przeraża mnie lekkość z jaką mówicie, że 100 zł za bluzeczkę/sweterek to nie
          > wiele i nie ma co oczekiwać jakości ...

          Też mnie to zastranawia.Z jednej strony mówi sie/pisze o pokoleniu 12009z
          wyższym wyksztalceniem!),no dobra,nawet 2000,a podkoszulka w HM za 50 zł to
          tanio?A ubrania w Zarze za 200,300 tez nic?
          • zawszezabulinka Re: jakość ubrań 25.01.09, 02:18
            >100zl dla srednio zarabiajacej osoby
            >np.w Krakowie......

            dobrze ze napisalas srednio i np w krakowie.
            gdzieniegdzie stawka za godzine to 6,50-7 brutto :/

            znam osobe ktora zarabia niewiele ponad 1000 zl(niby wpisane 3/4 etatu), a sa
            chwile ze moze ma 900 zl , doklada sie do codziennych wydatkow domowych (300 zl?).
            i znajac ja nie kupuje w sieciowkach ;)

            >?A ubrania w Zarze za 200,300 tez nic?

            uu, tu juz margines przekroczony zdecydowanie :)
            nie mowiac tez o monari

            jak sie przejdzie do orsaya, trola czy pretty girl to niektore rzeczy sa tanie,
            ale np jeansy za 130-150 zl? jak dla mnie to duzo, i jeszcze nie wiadomo co z
            jakoscia

            a co powiedzie o hexeline? mam u siebie, ale nawet tam nie zajrzalam

            • beesok Re: jakość ubrań 25.01.09, 13:08
              no wlasnie - znam osoby w Krakowie ktore zarabiaja 1000zl an reke i
              takie ktore maja 24000tys na miesiac wiec ciezko uogolniac.....

              w Londynie tez sa olbrzymie przestrzenie miedzy zarobkami ale, i
              mowie tylko i wylacznie z osobistego punktu widzenia, mimo wszystko
              zara czy H&M czy mng itp sa tutaj dla WIEKSZOSCI tanie i stad cala
              masa kupuje tu ciuchy na jeden sezon itp i mozna wygladac zgodnie z
              trendami za male pieniadze wiedziac ze jednak te ciuchy raczej nie
              preztrwaja


      • hazel_dobkins Re: jakość ubrań 24.01.09, 21:32
        tak jestem rozczarowana jakością i stosunkiem cen ubrań w stosunku
        do jakości
        w związku z tym najlepszym wyjściem jest kupno biletu i wypad na 2
        dniowe zakupy do Londynu lub Berlina, jest w czym wybierać
      • kredka_kredka_kredka Do dziewczyn 'z góry' 25.01.09, 01:07
        Hehe, bo na tym forum dużą część stanowią BABY snoby, z zadartym nosem, lub też
        takie, które się na takowe kreują.
        CO do jakości-będzie to zjawisko coraz powszechniejsze.
        Ciuchy robi się tak, by zaraz wyrzucić i kupić nowe. Wielkie koncerny wynajmują
        tanią siłę roboczą, zwiększa się ilość pośredników itd...
        Ja tam większość zakupów robię na bazarze lub SH i dobrze mi z tym.
        A! I prawie wszystko piorę ręcznie...
      • klymenystra Re: jakość ubrań 25.01.09, 17:43
        Uwazam, ze sieciowki nie ofiarowuja nic super - polskie sieciowki. Ciuchy
        kupione 8 lat temu we francuskim H&M czy nawet durnej Jennifer maja sie
        swietnie. Podobnie jak sieciowkowe ubrania z lumpeksow.
        Ostatnio poszlam sie z ciekawosci przejsc po "galerii" - nic bym nie kupila. Nie
        znam sie na ubraniach, ale nawet mi sie w oczy rzucila marna jakosc - przede
        wszystkim nieadekwatna do ceny.

        A teraz mala ciekawostka (pewnie czesc z Was powie, ze jestem nawiedzona i inne
        takie) - duzo dziewczyn pisze tu o dorbych firmach i jak wazna jest jakosc - i
        zaloze sie, ze dla wiekszosci z tych pan w bielizniarswtie szczytem
        wyrafinowania, szyku, elegancji i jakosci przede wszystkim bedzie Triumph,
        Victoria's Secret, albo, o zgrozo, Lise Charmel czy inne La Perly. Co za
        paradoks, prawda?
      • cafem Re: jakość ubrań 29.01.09, 13:30
        Osobiscie polecam Fornarine (niezniszczalna i po wielu praniach
        wciaz swietnie wyglada) albo Miss Sixty. Drogie, ale warte ceny.
        Buty - Ecco. Lub wyzsza polka - Prada. H&M lub Zara to najtansze
        sklepy za granica. I jakosc najgorsza.
      • beautician Re: jakość ubrań 02.02.09, 09:44
        ostatni ciuch kupowałam w h&m z cztery lata temu, od tamtej pory jakoś mi nie po
        drodze. ale to co wtedy kupowalam mam do dzis i to w bardzo dobryn stanie-za
        wyjatkiem spodni na kant, ktore sie odbarwily, wypowialy.

        nie czytam metek, bo moim zdaniem wszystko powinny sie nadawac do prania w
        automacie, gdybym mial 3/4 moich ciuchow prac recznie...porazka
        wszytko wale do autoamtu, tylko na delikatne ubrania czy biustonosze mam
        bawelniany worek na suwak.

        skoro technika poszla tak dalece ze mamy automaty to i materialy powinny byc do
        nich dostosowane a nie jak ludzie pierwotni recznie prac.

        staram sie tez juz w sklepie przewidziec jaki jest material i raczej sie nie
        myle, no... moze kilka razy sie zdarzylo

        a jesli chodzi o butiki prywatne, osiedlowe...kupuje tam czest i powiem tyle:
        cudze chwalicie, swego nie znacie... bo czesto na tych metkach jest nazwa
        pracowni krawieckiej np. Głażewscy itp i ubrania sa szyte w polsce i dobrej jakosci

        a odnosnie jakosci zara, h&m, camaieu itd itd - czytajcie metki: made in
        indonesia, made in turkey, made in china!

        produkcja nie przekracza 5zl a sprzedaja z 150zl
        w orsay paski nieskorzane za 40zł, a takie jak ze sklpu za 4zł, podobnie z
        torebkami i innymi dodatkami, dlatego takie czesto kupuje w internetowych
        galeriach typu hand made bo sa starannie wykonane (choc niektorzy twierdza ze
        tam drogo, ale nie znaja sie na rzeczy, bo mysla ze "dobra marka sieciowa" da im
        wiecej), a nie takie gó.... jak opisuja kolezanki wyzej
      • patka_s Re: jakość ubrań 02.02.09, 12:15
        Ja na przykład lubię ciuchy z Carry, uważam, że są uszyte z dobrych
        jakościowo materiałów i dobrze odszyte. A H&M, Zara... Nie kupuję,
        ale zawsze zastanawiałam się co kobiety widzą w tych ubraniach,
        takich szmatkach... Myślałam, że to ja jestem jakiś ciemnogród i ich
        wartości nie dostrzegam, ale widzę czytając to forum, że nie jest ze
        mną tak źle ;)
        • martkag Re: jakość ubrań 16.03.20, 09:40
          W carry kupuję głównie dziecięce ubrania. Jakość nie gra glównej roli bo syn szybko rośnie i dana rzecz jest za chwilkę za mala. Zatem może się rozwalić po kilku praniach.
        • martkag Re: jakość ubrań 02.03.20, 10:52
          Rzeczywiscie jakość ubrań w sieciówkach trochę podupadła. Ale zdarzają się też wyjątki. Od kilku lat mam bluzę z diversa. Mimo wieeeelu pran nie zrobila się z niej szmata. Mam spodnie z cross jeans kupione 2 lata temu. Ani się nie spraly, ani nie rozeszly. Mogę tak jeszcze wymieniac ale najwazniejsze- czytajcie metki
      • wercia55555 Re: jakość ubrań 16.03.20, 19:46
        magnollia11 napisała:

        > witajcie
        > chciałam zapytać czy Wy tez tak jak ja jesteście coraz bardziej rozczarowani
        > jakością ubrań czy to z h&m, zara, camaieu i innych bo moim zdaniem to już
        > zaczyna przechodzić ludzkie pojęcie, że ubrania po dwóch założeniach wyglądają
        > jak stare szmaty, swetry się gałganią, a to się pruje podszewka w płaszczyku,
        > a to dziura w kurtce na szwie, to znów zamek mi się w spodniach (przy kostce)
        > zepsuł no dosłownie wszystko się targa, no i najlepsze materiał na sukience
        > (kupionej na sylwestra) zaczął się rozchodzić ...
        > wiem że są mozliwości reklamacji, ale
        > wiecie ile to czasu zajmie odniesienie tego wszystkiego do sklepu
        > dajcie znać jak to wygląda u Was, czy to tylko ja mam ostatnio takiego pecha?
        > pozdrawiam

        Osobiście za HM, czy Zarą nie przepadam, gdyż źle układają się ich wyroby na moim ciele natomiast chwalę sobie wyroby z Cross Jeansu, są komfortowe w noszeniu, a w dodatku bardzo wytrzymałe jeśli chodzi o materiał oraz jakość samą w sobie. Nie chodzi tylko o jeansy, ale też o bluzy, swetry, spódnice czy buty tego producenta.
        • agataag Re: jakość ubrań 17.03.20, 12:57
          Za H&M też jakoś bardzo nie przepadam, natomiast ubrania z Zary lubię. Jeśli chodzi o jeansy, to uwielbiam Cross Jeansu. Buty kupuję tylko w jednym sklepie estetino.pl/. Lubię też ubrania z Bershka - mimo tego, że jest to sieciówka, jakość ubrań jest śliczna.
          • wercia55555 Re: jakość ubrań 19.03.20, 15:09
            Powiem tak jakoś zależy od firmy, od tego jakie mają materiały na których pracują i wielu innych zapewne czynników. Dlatego ja jak coś mi się spodoba danej firmy, której nie znam to staram się kupić mniejszą rzecz np. skarpetki zamiast swetra i zobaczyć jak się zachowa... Ostatnio tak zrobiłam w przypadku HM białe w kolorze oraz Cross Jeans prążkowane. Na jednych się sparzyłam. Zbiegły się po pierwszym praniu - te z HM. Te z Cross Jeansu mają się dobrze. Myślę, że HM idzie ostatnio w kierunku masówki, zaś takie sieci jak CJ bada co kupują klienci i czy są zadowoleni (często czytam zresztą na forach wymianę zdań o danych ciuchach między klientami, myślę, że oni też Nas czytają i np. przeczytają też wypowiedź moją w kwestii skarpetek i kto wie, czy nie będzie ich więcej?). Generalnie jeśli chodzi o jakość ja próbuję różnych firm, ale ulubionym konikiem został CJ.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka