carriebrad
06.06.09, 06:49
Dziewczyny. 2 tygodnie szukałam sukienki na wesele (będzie za tydzień)i prawie
załamałam się, gdy okazało się, że nic nie mogę znaleźć. Byłam zszokowana,
gdyż przeszukałam cały wola park, arkadię i factory ursus. Wczoraj poszłam do
znanego supermarketu i okazało się że mają klasyczne princeski. Kupiłam taką
jedną w kolorze malinowym . Rozmiar 36 jak ulał!! We wszystkich innych
sklepach musiałam mierzyć 34... tzn w większości nawet nie mieli takiego
rozmiaru... Najbardziej zszokowało mnie ze w tylu markowych i znanych sklepach
(Nook, monnari, wallis, solar, simple...tak,tak, na sukienke miałam
przeznaczone od 600 zł, a za ta co kupiłam zapłaciłam 100 ;-) praktycznie
wszystkie kiecki źle leżały lub były nieładne. Te z simple np są piękne, na
wieszaku cudo, lecz na mnie tragedia.
Do tej sukienki co kupiłam mam czarny cieniutki płaszczyk ze sztucznego
jedwabiu Guess Who, czarną zamszowa torebke na złotym łańcuszku i fioletowe
sandały na szpilce Solo Femme. Myślicie ze pasuje to? Pozdrawiam:-)