Dodaj do ulubionych

"Bezpańska" działka za płotem

09.04.10, 13:01
Za płotem stoi przedwojenny, zrujnowany dom, napakowany lokatorami przez
miasto w czasach PRL. Dom jest... niczyj. W księdze wieczystej jest
właściciel, który wyjechał w czasie wojny za granicę, ale zmarł w latach
90-ych gdzieś w Wielkiej Brytanii. O spadkobiercach cisza. Nikt faktycznie nie
włada nieruchomością oprócz tych, którzy tam mieszkają. Robią co chcą,
wycinają drzewa, kaleczą dom nieudolnymi remontami, nie płacą podatku od
nieruchomości. Ktoś umrze - wprowadza się na jego miejsce kolejna rodzina z
dziećmi, zupełnie na dziko. Jednym słowem - anarchia.
Moim problemem jest brak sąsiada jako strony w jakimkolwiek działaniu typu
budowa ogrodzenia, suche drzewo po tamtej stronie prawie walące się na mój
dach itd. Czy jest jakakolwiek możliwość ustanowienia np. kuratora dla takiej
nieruchomości? Czy skarb państwa nie ma jakichkolwiek kompetencji w sprawie
opuszczonych nieruchomości?
Obserwuj wątek
    • bezpocztyonline Re: "Bezpańska" działka za płotem 09.04.10, 14:04
      ekonomowa napisała:

      > O spadkobiercach cisza.
      > Czy skarb państwa nie ma jakichkolwiek kompetencji w sprawie
      > opuszczonych nieruchomości?

      Jeżeli spadkobierców nie ma, to gmina przyjmuje spadek. Czyli to gmina
      jest/będzie ewentualnym właścicielem. Ciekawe, czy o tym wie?
      • ravenheart1 Re: "Bezpańska" działka za płotem 09.04.10, 14:28

        najpierw musiałaby przeprowadzić postępowanie spadkowe ...

        w przypadku braku danych o spadkobiercach, sąd z reguły daje
        ogłoszenie w jakiejs gazecie, a wtedy istnieje duże
        prawdopodobieństwo, że spadkobiercy jakims cudem sie odnajda, i
        urząd będzie ponosił koszty sprawy spadkowej, z któej nie będzie
        miał niemal żadnych korzyści, dlatego raczej nie będzie podejmował
        żadnych działań w tej sprawie.

        Inną kwestią jest ustalenie strony w ewentualnych postępowaniach
        administracyjnych, tu zastosowanie ma art. 30 kpa, czyli de facto
        wobec braku mozliwości wezwania spadkobierców wystąpienie przez
        urząd do sądu o ustanowienie kuratora, ale tylko do udziału w
        konkretnym postępowaniu.
        • ekonomowa Re: "Bezpańska" działka za płotem 09.04.10, 15:20
          ravenheart1 napisał:
          > Inną kwestią jest ustalenie strony w ewentualnych postępowaniach
          > administracyjnych

          Ok, ale kto tutaj ma wystąpić do sądu? Jeśli jest potrzeba usunięcia drzewa z
          nieruchomości "bezpańskiej", bo zagraża mojej? Postępowanie jest wszczynane na
          wniosek właściciela, z jego inicjatywy. Czy w przypadku kiedy Gmina wydaje
          zezwolenia na wycięcie drzewa mam pisać do Gminy, aby wniosła do sądu wniosek o
          ustanowienie jej kuratorem i skłonić ją aby sama sobie złożyła wniosek?
          Swoją drogą, dziwię się, że nikt nie interesuje się tym domem i działką, całość
          warta sporo:/
        • bezpocztyonline Re: "Bezpańska" działka za płotem 09.04.10, 15:27
          ravenheart1 napisał:

          >
          > najpierw musiałaby przeprowadzić postępowanie spadkowe ...

          Pewnie nie było przeprowadzane, ale autor wątku powinien uderzyć do gminy tak,
          jakby sądził, że gmina już jest właścicielem.

          Wtedy jest szansa, że gmina się zainteresuje nieruchomością i coś w tej kwestii
          zrobi.

          A może by tak zainteresować stanem nieruchomości powiatowy inspektorat nadzoru
          budowlanego, straż miejską itp.? - Tak sobie głośno myślę...

          > w przypadku braku danych o spadkobiercach, sąd z reguły daje
          > ogłoszenie w jakiejs gazecie, a wtedy istnieje duże
          > prawdopodobieństwo, że spadkobiercy jakims cudem sie odnajda, i
          > urząd będzie ponosił koszty sprawy spadkowej, z któej nie będzie
          > miał niemal żadnych korzyści, dlatego raczej nie będzie podejmował
          > żadnych działań w tej sprawie.
          >
          > Inną kwestią jest ustalenie strony w ewentualnych postępowaniach
          > administracyjnych, tu zastosowanie ma art. 30 kpa, czyli de facto
          > wobec braku mozliwości wezwania spadkobierców wystąpienie przez
          > urząd do sądu o ustanowienie kuratora, ale tylko do udziału w
          > konkretnym postępowaniu.

          Fakt, że są to działania konieczne i długo trwające, ale kiedyś w końcu jakiś
          efekt nastąpi. A chyba o to chodziło.
    • ekonomowa Epilog 13.01.11, 14:17
      Okazało się, że spadkobiercy mieszkają za granicą, wiedzą, że odziedziczyli nieruchomość w Polsce, ale nie są zainteresowani bawieniem się w sprawę spadkową (koszty, lokatorzy, odległość). Anarchia będzie więc chyba już zawsze. Lokatorzy w trybie administracyjnym są bezkarni - budują coś (sic!), wycinają drzewa, stawiają ogrodzenie niezgodne z mpzp - wolna amerykanka. Nie ma właściciela = nie ma kogo karać. Wszyscy się obudzą jak zawali się chałupa. Przyjedzie TVN i Polsat i będą szukać winnych.
      Przysięgam, najlepiej nie mieć tytułu prawnego do nieruchomości, np. być spadkobiercą bez stwierdzenia nabycia spadku - można robić wszystko - budować domy bez pozwolenia, ciąć drzewa, nawet fabrykę postawić zupełnie bezkarnie. W dodatku nikt człowieka nie wyrzuci, bo przecież "posiada". Właściciel jak frajer płaci podatek, biega po urzędach, przejmuje się, że czegoś nie można.... ech...
      • jeepwdyzlu Re: Epilog 13.01.11, 15:11
        eee
        zawsze możesz zająć nieruchomość
        dbać o nią
        i zasiedzieć
        po 30 latach będzie Twoja
        Pozdrawiam
        jeep
        • ekonomowa Re: Epilog 07.02.11, 14:12
          jeepwdyzlu napisał:
          > eee
          > zawsze możesz zająć nieruchomość
          > dbać o nią
          > i zasiedzieć
          > po 30 latach będzie Twoja
          > Pozdrawiam
          > jeep

          Czytałeś od początku? Nie mam ochoty na przejmowanie żadnych działek. Chcę mieć za płotem sąsiada, który ma, także wobec nas prawa i obowiązki. Teraz są tam dzicy lokatorzy, którzy robią co chcą i wiedzą, że nikt im niczego nie zabroni: wycinają stuletnie sosny, palą śmieci, przyłączają na lewo prąd, nie mają szamba, ostatnio budują coś bez zezwolenia. Jeżeli żyjesz w Polsce, powinieneś wiedzieć, że administracyjnie odpowiada za tego typu rzeczy właściciel nieruchomości. Tutaj nie ma właściciela, są za to hałaśliwi, uciążliwi, nieformalni, a przecież realni sąsiedzi. Jeśli wycięte po pijaku drzewo spadnie na mój dom - nikt za to nie odpowie. Mogą też sobie postawić fabrykę i nikt im nic nie zrobi, rozumiesz?

          • jeepwdyzlu Re: Epilog 07.02.11, 14:36
            uspokój się
            zasiedzieć nie chcesz
            sąsiedzi ci się nie podobają
            wzywaj straż miejską
            policję
            i walcz sobie
            zamiast ryczeć na forach jaka Polska niedobra

            ciesz się że ie mieszkasz koło mnie
            nie odpisuj

            jeep
            • ekonomowa Re: Epilog 07.02.11, 15:07
              jeepwdyzlu napisał:
              > uspokój się
              > zasiedzieć nie chcesz
              > sąsiedzi ci się nie podobają
              > wzywaj straż miejską
              > policję
              > i walcz sobie
              > zamiast ryczeć na forach jaka Polska niedobra
              > ciesz się że ie mieszkasz koło mnie
              > nie odpisuj
              > jeep

              Nie dawaj mi rad, o które nie prosiłam. To wątek dla tych, którym wydaje się, że prawo jest po ich stronie. Otóż, nie jest. Niech inni wiedzą, że osobie bez tytułu prawnego do nieruchomości nikt nie udowodni, że np. to on buduje w ostrej granicy działki dom bez zezwolenia. Nadzór budowlany to nie FBI - ukarać właściciela potrafi, a w takich przypadkach jest bezsilny. Policja podobnie, zrobi notatkę, poszuka właściciela, oczywiście nie znajdzie, bo go nie ma i... umorzy postępowanie.
              Na taką patową sytuację reaguję zdenerwowaniem i na publicznym forum będę dawać temu wyraz, jeśli tylko przyjdzie mi na to ochota.
              Protekcjonalny ton zachowaj dla sobie podległych.
              • jeepwdyzlu Re: Epilog 07.02.11, 15:13
                stary
                ty jesteś niegrzeczny
                pouczasz
                ustawiasz
                i jesteś protekcjonalny własnie
                chcesz ostrzec?
                fajnie
                ostrzegłeś
                i starczy
                uogólnienia - serwuj kolegom przy piwku
                radzą Ci ludzie jak komu dobremu - nie
                swoje wiesz...
                żenujące
                jeep

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka