Gość: jeyjey
IP: 89.100.114.*
10.04.10, 18:43
Witam.
Dzialka z UM, budowlana, niezabudowana, porosnieta samosiejkami, kilka juz kilkuletnie. Aby je wyciac oczywiscie trzeba zlozyc wniosek o pozwolenie ale w nim nalezy podac cel wycinki czyli np. budowa domu i najlepiej przedstawic projekt (?!). Obecnie chcialbym uporzadkowac, zniwelowac teren, zasiac trawe i ogrodzic i nie wiem kiedy i co bede tam robil (budowa).
Pytanie jak najlepiej "podejsc" urzad/ekologow aby moc przeprowadzic w/w prace.
Wspomnialem, ze chce altanke postawic a urzedniczka (wydzial ekologii) dalej nie byla przekonana i chce jakis "dowodow".
Dzizas! zeby nie mozna bylo na wlasnej dzialce jakis chaszczy wyciac bez zbednych ceregieli ?!?!? [oczywiscie tych powyzej 5 lat]
Ma ktos jakas recepte jak ich formalnie uszczesliwic?