20.06.10, 18:33
znudzilo mi sie szukanie zony przez biuro matrymonialne i wybieram
sie na Giewont, najpewnie w kolejny weekend, jezeli podoga dopisze,
smigne sobie w piatek po pracy, tak zeby w sobote z rana rozkoszowac
sie widoczkami gor, dolin, lasów i przeleczy, ale tak czytam na
necie ze tam rodzice z dziecmi w sandalkach wchodza a gdzie indziej,
ze nalezy zaopatrzyc sie w cos bardziej odpowiedniego, wiec jak to
jest? dresik i adasie to opowiedni stroj na wspinaczke, moze ktos
byl, moze ktos podpowie.
Obserwuj wątek
    • luskan Re: Giewont 20.06.10, 18:39
      nie rezygnuj, zycze wytrwalosci na sympatii - ja juz dzieki onetowi piec lat w
      zwiazku i lada moment bede ojcem
      • zibi-pruszkow Re: Giewont 20.06.10, 23:23
        miales kolego szczescie, ja trafiam na same takie co sie chca
        bzykac, widocznie ten typ tak ma ... wiec poki co, jade w gory o
        kondycje zadbac :)

        zeby nie bylo, ze same latwe sie trafiaja, to byla jedna, nawet
        fajna panna, ale niestety, przez 3 lata z kolesiem prowadzila
        znajomosc komorkowa (rozmowy, smsy i mmsy), nie miala ani jednej
        normalnej randki, od tamtego czasu nie daje numeru telefonu, a ja na
        slepo nie wychodze z domu, wiec musialem panne puscic z torbami.
        • gossart Molo w Sopocie 21.06.10, 05:44
          zibi-pruszkow napisał:
          >musialem panne puscic z torbami


          To ty jesteś nieprzygotowany jeszcze do żeniaczki, trzeba trochę
          pofolgować. Ja zamiast Giewontu wybrałbym - będąc na twoim miejscu -
          molo w Sopocie. Usiądziesz na ławeczce i... zerkasz ! Strój
          dowolny od garnituru do krótkich gatek. Spróbuj, dojazd pociągiem
          tylko 4-5 godzin.
          • zibi-pruszkow Re: Molo w Sopocie 21.06.10, 07:22
            meczyc to ja sie moge po slubie, a przed to ma byc jak w bajce :)

            nie no, na molo jak dziadek bede siedzial? chociaz kolega byl z
            miesiac temu, podeszla panienka, zapytala czy nie ma na piwo, piwo
            wypili razem i to nie jedno, a potem ostre bzykanko w hotelu. z moim
            (nie)szczesciem to ja mam takie atrakcje na miejscu. a wejscie na
            giewont traktuje w kategoriach sportow ekstremalnych, w koncu od
            czegos trzeba zaczac :)
            • gossart Re: Molo w Sopocie 21.06.10, 11:10
              zibi-pruszkow napisał:
              > a wejście na giewont traktuję w kategoriach sportów ekstremalnych,
              w końcu od czegoś trzeba zacząć :)


              To zacznij od... Bacha
              (subzero8209.wrzuta.pl/audio/aZjeSklMhgw/zbigniew_wodecki_-
              _zacznij_od_bacha) a później zastanów się czy nie wejść na plażę w
              Sopocie w sezonie letnim. Zapewniam ciebie, że to też może być
              wejście w kategoriach "sportów ekstremalnych" !
              • zibi-pruszkow Re: Molo w Sopocie 21.06.10, 16:50
                plaza w sopocie odpada, moja byla za czesto tam bywa, a to zla
                kobieta byla ... i pewnie nadal jest :)
    • alabama8 Re: Giewont 21.06.10, 11:27
      Jeśli będziesz się na ten Giewont pchał z takim samym zapałem i
      konsekwencją jak do biura matrymonialnego, to faktycznie adidasy i
      dres powinny wystarczyć. I tak skończysz wyprawę w pierwszym z
      brzegu góralskim zajeździe.
      • zibi-pruszkow Re: Giewont 21.06.10, 16:51
        ej, nie moja wina ze w tym zapyzialym podstolecznym miasteczku nie
        ma biura matrymonialnego a do wawki dla mnie za daleko ... a na
        Giewont wejde, jesli pogoda sie poprawi to w ten weekend.
    • etzel Re: Giewont 22.06.10, 00:14
      Może i po Giewoncie kobity chodzą, skoro zlatują na łysinę?
      • gossart Re: Giewont 22.06.10, 05:58
        etzel napisał:
        > skoro zlatują na łysinę ?


        Masz t u p e t...
        • etzel Re: Giewont 22.06.10, 17:48
          Cnota się odezwała.

          A kto niby zlatuje na Łysą Górę? O kim mówią legendy? Oczywiście że czarownice, o nich to głoszą pradawne podania. Panie, które odbywają sabaty na Łysej Górze (albo łysej głowie), z całą pewnością się nie obraziły, a je miałem na myśli albo lepiej... na głowie.

    • humptyangel Re: Giewont 22.06.10, 18:07
      Adidaski nie są odpowiednim obuwiem na wycieczki górskie. Najlepsze są budy o
      twardej podeszwie, w tzw. traktorkiem na podeszwie, wiązane do kostki lub
      powyżej. Ja sam stosuję na wycieczki tego typu amerykańskie obuwie wojskowe:
      www.outinstyle.com/Merchant2/graphics/products/detail/RKY-782HW-1_d.jpg
      Fakt faktem jest to wydatek ok 360 zł, ale jeśli masz zamiar często jeździć w
      góry to się opłaca.
      Aby nie być gołosłownym podaję link do strony z wymaganiami dla wolontariuszy
      TPN:
      www.tpn.pl/files/news/editor/files/Opis%20zadania%20-%20patrole%20i%20edukacja%20w%20Dolinie%20Ko%C5%9Bcieliskiej(1).doc
      Wiadomo, że też kurtka deszczowa, sweter, zapasowa para skarpet. A no i plecak z
      jedzeniem, piciem, mapą, komórą. Pogoda w Tatrach może zaskoczyć - nagle
      będziesz w chmurze, zrobi się zimno, wilgotno.

      Ważne - jak masz zamiar chodzić na szlaki z łańcuchami - Zawrat, Świnica,
      Szpiglasowa, Kościelec, Granaty - warto mieć rękawiczki wampirki:
      www.targi-internetowe.com/UploadsAnnouncements/a34d9a3c-775d-477e-b7c1-b4c49f0b15f6.jpg
      Reka się nie ślizga po łańcuchu, nie brudzi się oraz nie drętwieje z zimna.
      Tyle praktycznych rad.
    • super-elizka Re: Giewont 22.06.10, 20:13
      Jak z koleżankami chciałyśmy zarwać fajnego gościa to jeździłyśmy nad morze a
      nie w góry. Powodzenia
      • gossart Re: Giewont czy Molo 22.06.10, 20:47
        super-elizka napisała:
        > Jak z koleżankami chciałyśmy zarwać fajnego gościa to jeździłyśmy
        nad morze, a nie w góry


        A nie mówiłem !
        • zibi-pruszkow Re: Giewont czy Molo 22.06.10, 21:15
          moze z Sopotu cos wyjdzie, bo z Giewontu nici, w piatek pracuje do
          pozna, wiec zostaje wypad w sobote nad morze, w 5 godzin da rade tam
          dosmigac, a pod Giewontem trzeba byc z rana, aby na poludnie wejsc,
          wieczorem zejsc i wyrwac towrek w jakiejs knajpie :)

          Elizka, ja chetnie Was zabiore nad morze, ale wyrywac gosci nie mam
          zamiaru, wiesz, nie ta orintacja seksualna :)
          • dr_jekyll_mr_hyde Re: Giewont czy Molo 23.06.10, 00:33
            Jak ja byłem mały wdrapywałem się z kolegami na śmieciową górę (wysypisko). Jest
            to najwyższe wzniesienie w okolicy - może na dobry początek spróbujesz tam :) ?
            • sqz Re: Giewont czy Molo 23.06.10, 15:51
              Myślę że wdrapywanie sie na tak atrakcyjny punkt widokowy każdy
              pruszkowiak przerobił za młodych lat :)
    • zibi-pruszkow Giewont zdobyty 04.07.10, 21:34
      melduję, że dnia .07.2010 roku o godzinie 13 zdobyłem Giewont ...
      start pod Wielką Krokwią, na szczyt dostałem się szlakiem czerwonym,
      ejście szlakiem niebieskim ... szczerze przyznam, że góry uczą
      pokory.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka