zibi-pruszkow
20.06.10, 18:33
znudzilo mi sie szukanie zony przez biuro matrymonialne i wybieram
sie na Giewont, najpewnie w kolejny weekend, jezeli podoga dopisze,
smigne sobie w piatek po pracy, tak zeby w sobote z rana rozkoszowac
sie widoczkami gor, dolin, lasów i przeleczy, ale tak czytam na
necie ze tam rodzice z dziecmi w sandalkach wchodza a gdzie indziej,
ze nalezy zaopatrzyc sie w cos bardziej odpowiedniego, wiec jak to
jest? dresik i adasie to opowiedni stroj na wspinaczke, moze ktos
byl, moze ktos podpowie.