Dodaj do ulubionych

Darowizna, prosze o udzielenie informacji

23.10.04, 21:52
I
Wójek-mój chrzestny chce mi przepisać dom wraz z gospodarstwem rolnym
(ponieważ sam nie ma dzieci).
II
Chciałabym sie dowiedzieć jakie są koszty całego pstępowania w takiej
sytuacji.
III
Gospodarstwo rolne zajmuje 2ha ,natomiast dom z ogrodzeniam zajmuje
powierzchnie 7arów,dom wyceniam (w przyblizeniu)na 200tys.zł.
IV
Dodam iż warunkiem tej darowizny jest fakt iż moim obowiązkiem będzie
opiekowanie się wójkiem i ciotka do ich śmierci
Będę wdzięczna za udzielenie informacji:)
Obserwuj wątek
    • smol-gosia Re: Darowizna, prosze o udzielenie informacji 26.10.04, 08:38
      Pani Bebiak bardzo prosze o udzielenie mi jakiejkolwiek odpowiedzi.
      Z góry dziękuję.
      Małgorzata
    • bebiak Re: Darowizna, prosze o udzielenie informacji 27.10.04, 16:19
      Witaj Gosiu,
      smol-gosia napisała:

      > Wójek-mój chrzestny chce mi przepisać dom wraz z gospodarstwem rolnym
      > (ponieważ sam nie ma dzieci).
      > Chciałabym sie dowiedzieć jakie są koszty całego pstępowania w takiej
      > sytuacji.
      > Gospodarstwo rolne zajmuje 2ha ,natomiast dom z ogrodzeniam zajmuje
      > powierzchnie 7arów,dom wyceniam (w przyblizeniu)na 200tys.zł.
      > Dodam iż warunkiem tej darowizny jest fakt iż moim obowiązkiem będzie
      > opiekowanie się wójkiem i ciotka do ich śmierci

      Zacznę od tego co napisałaś na samym końcu: jeśli masz sprawować opiekę nad
      wujem i jego żoną (i jest to warunkiem), to moim zdaniem nie powinna być to
      umowa darowizny a umowa o dożywocie.
      W takiej umowie oni przenoszą na Ciebie własnosć nieruchomości a Ty, w zamian
      za to zobowiązujesz się do zapewnienia im opieki, pomocy, miejsca zamieszkania
      itp.
      Prawo wuja i ciotki jako dozywotników wpisuje się do Działu III księgi
      wieczystej i jest ono obciążeniem tej nieruchomości (co może byc istotne np. w
      przypadku ubiegania się o kredyt - stąd podnoszę).

      Nie wiem jaka jest wartość całej tej nieruchomości bo mama wrażenie, ze te
      200.000,-zł to tylko dom (tak rozumiem), a koszty bedą naliczane od wartosci
      przedmiotu umowy - a to cała nieruchomości.
      Przyjmę tak dla zorientowania Cię, iż całość warta jest 250.000,-zł
      Przy takiej kwocie od umowy o dożywocie opłaty wynoszą:
      - taksa notarialna: 1.710,-zł + VAT 22% tj. 376,20,-zł
      - wniosek do sądu: 200,-zł + VAT 22% tj. 44,-zł
      - opłata sądowa za wpis Ciebie jako właściciela do księgi: 2.320,-zł
      - oplata sądowa za wpis uprawnień wujka i ciotki - liczona od wieku młodszego z
      uprawnionych (podaj datę urodzenie), ale od razu piszę, że nie należy do tych
      bardzo dużych opłat;
      - wypisy: ok. 180,-zł
      - podatek od czynności cywilnoprawnych: co do zasady 2% co tu dałoby nam 4.000,-
      zł ale może go (choćby częściowo) nie być - ja mam tu zbyt mało danych stąd
      napiszę Ci jak brzmi przepis:

      art. 9. ZWALNIA SIĘ od podatku od czynności cywilnoprawnych następujace
      czynności cywilnoprawne:
      2). przeniesienie własności nieruchomości, z wyjatkiem budynków mieszkalnych
      lub ich części znajdujących się na obszarze miast, w drodze umów:
      b). dożywocia;
      pod warunkiem, że nabywana nieruchomość stanowi gospodartwo rolne lub utworzy z
      nieruchomością nabywcy gospodarstwo rolne albo wejdzie w skład gospodarstwa
      rolnego nabywcy w rozumieniu przepisów o podatku rolny.

      Wierząc, że w miarę jasne to dla Ciebie - pozdrawiam serdecznie. B.
      • bebiak Re: Gosiu - poprawka:-((( 27.10.04, 16:23
        Gapa jestem jak licho - przepraszam:((

        Te wszystkie koszty, które Ci wyliczyłam to od wartości 200.000,-zł., a
        przecież MIAŁAM przyjąć, że całość jest warta 250.000,-zł.
        Tu masz od 250.000,-zł.:
        - taksa notarialna: 1.960,-zł + VAT 431,20,-zł
        - wniosek: 200,-zł + VAT 44,-zł
        - sądowa za wpis Ciebie: 2.820,-zł
        - wypisy: tak samo;
        - ewentualny podatek od czynności cywilnoprawnych (gdyby miał być) - 5.000,-zł.
        Raz jeszcze przepraszam.
        B.
        • smol-gosia Re: Gosiu - poprawka:-((( 28.10.04, 09:25
          Serdecznie Pani dziękuję za kontakt i udzielenie odpowiedzi:):):)
          Jednak jestem przerażona tymi kwotami.
          Postaram sie teraz dokładniej przybliżyć moją sytuację i będę wdzięczna za
          poddanie mi "pomysłu" aby tą sprawę załatwić jak najmniejszym kosztem,
          korzystając z różnych ulg.

          Otóż sytuacja cała wygląda następująco:
          Ten dom wraz z działką na której stoi(7 arów)ma 15 lat. Wójek z ciotką
          mieszkają na jednym poziomie a poddzasze są tylko wytynkowane i ja bym tam
          miała mieszkać:)(dlatego sam dom z działką 7 arów wyceniąłm na 200 tys. zł.)
          Aha dodam, chociaż nie weim czy to jest konieczne, że za rok(dokł. na
          wakacjach:))wyjdę za mąż:)
          A fakt że mam sie opiekować wójkiem i ciotką jest oczywisty i myśle że jeśli z
          tego są dodatkowe koszty to nie musi to być umieszczane w żadnych dokumentach.
          Ponadto (to chyba jest ważne)-dom stoi w mieście a to gospodarstwo-tylko pole
          uprawne jst na wsi. Ciotka ma rente z gospodarstwa, (wójek pracuje w jakiejś
          firmie)i wydaje mi sie że bedą chcieli przepisać mi to gospodarstwo też bo to
          wiąże się z faktem iż dostanie ona całą-większą rente.
          Z góry dziękuję bardzo za jakąkolwiek odpowiedź.
          Pozdrawiam :):)
          Gosia:)
          PS. Jeśli bedą potrzebne jakieś informacje dodatkowe to prosze napisać postaram
          sie ich udzielić:)
          • smol-gosia Re: Gosiu - poprawka:-((( 28.10.04, 12:11
            smol-gosia napisała:

            > Serdecznie Pani dziękuję za kontakt i udzielenie odpowiedzi:):):)
            > Jednak jestem przerażona tymi kwotami.
            > Postaram sie teraz dokładniej przybliżyć moją sytuację i będę wdzięczna za
            > poddanie mi "pomysłu" aby tą sprawę załatwić jak najmniejszym kosztem,
            > korzystając z różnych ulg.
            >
            > Otóż sytuacja cała wygląda następująco:
            > Ten dom wraz z działką na której stoi(7 arów)ma 15 lat. Wójek z ciotką
            > mieszkają na jednym poziomie a poddzasze są tylko wytynkowane i ja bym tam
            > miała mieszkać:)(dlatego sam dom z działką 7 arów wyceniąłm na 200 tys. zł.)
            > Aha dodam, chociaż nie weim czy to jest konieczne, że za rok(dokł. na
            > wakacjach:))wyjdę za mąż:)
            > A fakt że mam sie opiekować wójkiem i ciotką jest oczywisty i myśle że jeśli
            z
            >
            > tego są dodatkowe koszty to nie musi to być umieszczane w żadnych dokumentach.
            > Ponadto (to chyba jest ważne)-dom stoi w mieście a to gospodarstwo-tylko pole
            > uprawne jst na wsi. Ciotka ma rente z gospodarstwa, (wójek pracuje w jakiejś
            > firmie)i wydaje mi sie że bedą chcieli przepisać mi to gospodarstwo też bo to
            > wiąże się z faktem iż dostanie ona całą-większą rente.
            > Z góry dziękuję bardzo za jakąkolwiek odpowiedź.
            > Pozdrawiam :):)
            > Gosia:)
            > PS. Jeśli bedą potrzebne jakieś informacje dodatkowe to prosze napisać
            postaram
            >
            > sie ich udzielić:)
            Przepraszam bardzo ale dodam jeszcze (bo tak czytam kolejny raz to co pani
            napisała), że ogrodzona działka na której stoi dom-to 7 arów łącznie z domem i
            ja to wyceniłam na 200tys. zł.
            • smol-gosia Re: Gosiu - poprawka:-((( 29.10.04, 08:44
              Witam :)
              Cierpliwie czekam na dalsze informacje od pani:)
              Dodam tylko że młodszy jest wujek, a ur. sie w 1950r.
              Jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie sie moją sprawą:)
              Pozdrowionka
              Gosia:)
              • bebiak Re: Dożywocie, darowizna 03.11.04, 20:00
                Witaj Gosiu,
                my w ogóle możemy rozważać tylko dwie umowy (trzecia jest sprzedaż ale ja
                raczej odrzucam): dożywocie albo darowiznę.
                Od każdej z tych umów opłata notarialna oraz opłata sądowa za wpis Ciebie do
                księgi będą takie same (w wysokości napisałam wyżej). Ciebie wpisać do księgi
                trzeba jako właściciela - to obowiązek notariusza zamieścić taki wniosek i
                pobrać od tego opłatę a i za darmo pewnie nikt umowy też nie sporządzi (w 100%
                nie wykluczę ale raczej chyba szanse na to małe).
                Od razu tu napiszę, że jeśli to dożywocie a wujek młodszy i urodzony w 1950
                roku to opłata sądowa za wpis uprawnień do księgi (trzeba wpisać!) wynosi przy
                wartości 200.000,-zł - 760,-zł a jeśli od wartości 250.000,-zł to 910,-zł.

                Możemy się tylko pozastanawiać, co z podatkiem: ten przy umowie o dożywocie
                (bez żadnych szczególnych uwarunkowań typu gospodarstwo rolne itp - wspominałam
                o tym przepisie) wynosi 2% a przy darowiźnie w II-giej grupie sięga do 12% a w
                III-ciej do 20%, czyli bardzo dużo.
                Zakładam, że wujek jest wujkiem w rozumieniu: brat kogoś z Twoich rodziców, a
                nie osoba obcą, na którą (czasami) mówimy wujek.

                Muszę Cię uczulić tutaj na dwie sprawy, nie, w zasadzie trzy:
                - dożywocie jest obciążeniem nieruchomości i miej to na uwadze jeśli miałabyś
                zamiar np. brać kredyt i ustanawiać hipotekę na tej nieruchomości - może być
                problem z bankiem z uwagi na to obciążenie;
                - wspominasz o rencie: nie znam sie na tym ale koniecznie zanim cokolwiek
                zrobicie musisz gdzieś zapytać kogoś, kto się na tym zna czy nie muszą być
                spełnione jakieś szczególne warunki aby rzeczywiście wujostwo po zbyciu tej
                nieruchomości tę rentę (czy emeryturę, nie wiem) otrzymało;
                - tłucze mi się po głowie jeszcze taka umowa (ale co do szczegółów jest
                bezradna!!!) jak przeniesienie własności nieruchomości (może gospodarstwa
                rolnego) w zamian za rentę. Był (może jest nadal) taki szczególny tryb i o ile
                pamiętam opłaty tu były niższe aniżeli przy innych umowach. Nie zajmuję się tym
                i nie umiem napisać jakie warunki muszą być spełnione aby taka umowę móc
                zawrzeć - ale może z uwagi na opłaty warto się tym zainteresować. Musiałabyś
                znaleźć jakiegoś prawnika, który zajmuje się nieruchomościami rolnymi - może
                tędy droga o ile oczywiście kwalifikujecie się pod każdym względem do zawarcia
                takiej umowy? Tylko Ci wskazuję drogę, którą warto moim zdaniem pójść bo może
                się okazać rzeczywiście najbardziej korzystna - co do szczegółów jestem
                bezradna.

                Gosiu, napisz, na ile to dla Ciebie zrozumiałe.
                Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za dziękuję. B.
                • smol-gosia Re: Dożywocie, darowizna 05.11.04, 08:13
                  Pani Bebiak
                  Serdecznie pani dziekuję za wszystkie informacje:)
                  Bardzo jasno i dopkładnie Pani przedstawiła mi cała sprawę.
                  Zastanawiam sie jeszcze nad jedną, a nawet dwoma sprawami:
                  -wspomninałam juz , że w przyszłym roku wychodzę zamąż, czy fakt iż przepisanie
                  domu bedzie miało miejsce jak ja jeszcze jestem panną(bowiem wujek jest bratem
                  taty i mamy to samo nazwisko),czy dopiero po moim ślubie bedzie miał jakies
                  znaczenie finansowe?
                  -myslałam jeszcze na 3-cim rozwiązaniem ale chyba to zły pomysł:), otóż
                  pomyslałam że można zrobic tak że teoretycznei wujek mi to sprzedaje i
                  normalnie spisujemy umowe, ale chyba tu będą większe koszty, tak?
                  Jak będzie Pani miała chwilkę to prosze mi odpowiedzic , dobrze ?:)
                  Jeszcze raz dziękuję bardzo i pozdrawiam , pa:)
                  Gosia
                  • bebiak Re: Dożywocie, darowizna 07.11.04, 23:14
                    Witaj Gosiu,

                    smol-gosia napisała:

                    > Pani Bebiak
                    > Serdecznie pani dziekuję za wszystkie informacje:)
                    > Bardzo jasno i dopkładnie Pani przedstawiła mi cała sprawę.
                    > Zastanawiam sie jeszcze nad jedną, a nawet dwoma sprawami:
                    > -wspomninałam juz , że w przyszłym roku wychodzę zamąż, czy fakt iż
                    >przepisanie domu bedzie miało miejsce jak ja jeszcze jestem panną(bowiem wujek
                    >jest bratem taty i mamy to samo nazwisko),czy dopiero po moim ślubie bedzie
                    >miał jakies znaczenie finansowe?

                    Przy darowiźnie żadnego bo to wujek z ciotką decydują komu podarują i jeśli
                    Tobie to tylko Tobie i już.
                    Przy dożywociu sytuacja juz jest nieco inna bo to umowa odpłatna i gdyby
                    nieruchomość miała wejść do Twojego majątku odrębnego (mówię o czasie kiedy
                    jesteś zamężną) to konieczna będzie zgoda męża. Tu dla opłat fakt czy jesteś
                    zamężna czy nie nie ma znaczenia bo przy umowie o dożywocie w ogóle
                    pokrewieństwo nie jest istotne.
                    Oczywiście cały czas nie wypowiadam się o tych ewentualnych (sygnalizowałam Ci)
                    umowach dotyczących gospodarstw rolnych - na tym się nie znam a tu uregulowania
                    moga być inne (no i może być taniej).

                    > -myslałam jeszcze na 3-cim rozwiązaniem ale chyba to zły pomysł:), otóż
                    > pomyslałam że można zrobic tak że teoretycznei wujek mi to sprzedaje i
                    > normalnie spisujemy umowe, ale chyba tu będą większe koszty, tak?

                    Ja pominęłam sprzedaż (wspominałam w pierwszym chyba poście, że pomijam) bo
                    opłaty przy umowie sprzedaży są takie same jak przy umowie o dożywocie a dla
                    Ciebie powstaje ewentualny problem skąd miałaś pieniądze na to nabycie (urząd
                    skarbowy kiedy coś kupujesz ma prawo o to pytać). Acha, i gdybyście a jakichś
                    przyczyn skłaniali się ku umowie sprzedaży to musicie popatrzeć jak tam z
                    nabyciem u wujka było - żeby przypadkiem w podatek dochodowy nie wpadli (tak na
                    wszelki wypadek napisałam).

                    > Jak będzie Pani miała chwilkę to prosze mi odpowiedzic , dobrze ?:)

                    Dobrzeee:-))) Miałam chwilkę i odpowiedziałam:)
                    Wierząc, że nadal to dla Ciebie jasne cieplutko Cię pozdrawiam i dziękuję za
                    dziękuję. B.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka