Dodaj do ulubionych

Księga wieczysta-obawy

08.11.06, 17:55
Witam i proszę o pomoc.
Chcemy kupić dom-dziś mąż otrzymał wyciąg z księgi wieczystej, który budzi
nasze wątpliwości. Mianowicie nie ma w nim mowy o domu. W dziale I: sposób
korzystania zapisano-działka budowlana. Pośrednik z biura twierdzi, że zapis
uzupełni się na podstawie nowej umowy. Twierdzi też, że to się zdarza i nie
jest to żaden problem. A my się zastanawiamy, jakie może to mieć znaczenie
dla banku, do którego chcemy wystąpić o kredyt. I jakie ewentualne
konsekwencje dla nas. Bardzo proszę o pomoc!
Obserwuj wątek
    • Gość: al9 pośrednika kopnijcie w dupę IP: *.teleton.pl 08.11.06, 18:00
      Sam jestem pośrednikiem i krew mnie zalewa jak widze taki brak
      profesjonalizmu!!!
      Bank na 100% bedzie żądał ujawnienia domu. I rzeczywiście - być może to jest
      proste. BYĆ MOŻE! Ale może nie... Nie wiem. To nie jest takie proste. Może są
      znaczące odstępstwa od projektu? Moze nie ma podpisanych wszystkicu umów z
      dostawcami mediów? Moze podłączenia są zrobione nie tak> Moze nie było
      odbiorów?

      Absolutnie podpisz umowę przedwstępna WARUNKOWĄ, z zastrzezeniem przystapienia
      do przyrzeczonej POD warunkiem ujawnienia budynku!!! Inaczej mozesz miec
      kłopoty!
      Pozdrawiam
      al
      • zegmarek Re: pośrednika kopnijcie w dupę 08.11.06, 19:01
        Oj Al nie kop tak wszystkich. Często tak bywa ,że budynek nie jest uwidoczniony
        w KW. Jeżeli tylko ma odbiór techniczny nie ma to ,żadnego znaczenia. Czyj
        grunt tego budynek. Miało by to znaczenie tylko przy użytkowaniu wieczystym
        gruntu. Pośrednik ma racje składając wniosek o wpis hipoteki składamy również
        wniosek wpis budynku na podstawie karty budynku wykonanej przez geodetę.

        www.doradca.gratka.pl
        • Gość: K. Nieprawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 19:35
          Drogi Zegmarku!

          Wcale nie jest tak, że czyj grunt, tego budynek! Mamy ostatnio taki mały
          problemik: jest działeczka, której właścicielką jest pani X. Na działeczce stoi
          domek - nie odebrany jeszcze (ale to nie jest ten problem). Otóż inwestorem jest
          firma, która już nie istnieje, a właściciela nie ma! I co teraz? Pani X zawarła
          z tą firmą umowę użyczenia działki i na tej podstawie firma budowała domek :(

          Teraz pani X chciałaby sprzedać domek, ale... no właśnie! nie ma tytułu prawnego
          do niego...

          Osobiście nie widzę wyjścia z sytuacji...
          • Gość: staraagentka Re: Nieprawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 20:29
            A prawda.
            Pani od której chcesz kupić domeczek nie jest właścicielką bo jak sam piszesz ,
            działeczkę użyczyła jej jakaś firma,która wybudowała domeczek.
            W księdze wieczystej trzeba sprawdzić kto jest właścicielem i ten
            wpisany /rękojmia dobrej wiary ksiąg wiczystych/ jako właściciel działeczki
            jest właścicielem domeczku. Kwestia rozliczeń za ten domeczek to inna sprawa
            chociaż może się tak zadrzyć,że właściciel domu może żądać przeniesienia na
            siebie własności działki bowiem nakłady na budowę przewyższyły wartość działki.

            Ale zasadą jest ,że właściciel działki jest właścicielem tego co na tej działce
            się znajduje dlatego w księgach wieczystych nie ma konieczności ujawniania
            zabudowy.
            Oczywiście bank zażąda dokumentów potwierdzających wybudowanie domu na
            podstawie pozwolenia na budowę , zgłoszenia do użytkowania lub odbioru budynku
            w zależności od stanu zaawansowania robót.I wówczas warto złożyć wniosek o
            ujawnienie budynku w KW.
            Zupełnie inaczej ma się sprawa jeśli działka jest w użytkowaniu
            wieczystym.Wtedy budynek musi być ujawniony w KW.
            • ssaalleemm Re: Z pośrednikami.... 25.12.06, 22:23
              w kłótnie wchodziła nie będę ofkors, ale dodam, że:
              wg mnie w księgach wieczystych prowadzonych w systemie elektronicznym przy
              WŁASNOŚCI gruntu w ogóle nie ujawnia się budynku - wpisuje się jedynie działka
              budowlana, pod budownictwo itp określenia - warto natomiast moim zdaniem
              otrzymać od sprzedającego takie dokumenty jak: pozwolenie na budowę, pozwolenie
              na użytkowanie (albo dokument o złożeniu zawiadomienia o zakończeniu budowy -
              czasem w tym innym trybie kończy się budowę, z pewnością wiecie o czym tutaj
              piszę), geodezyjną inwentaryzację powykonawczą, inwentaryzację
              architektoniczną, zaświadczenie o oznaczeniu budynku numerem.
              Pozdrawiam
              • Gość: al9 sposób prowadzenia księgi IP: *.teleton.pl 27.12.06, 12:26
                prowadzenie ksiegi w spsosob elektroniczny absolutnie nie ma wpływu na
                ujawnianie lub nie budynku...
                Naprawdę..
                I w elektronicznie prowadzonych ksiegach budynki są ujawniane..
                :-))
                pozdr
                al
    • Gość: mruk Re: Księga wieczysta-obawy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.06, 12:42
      ja byłem w takiej sytuacji. Bank zażądał ujawnienia budynku ale dopiero w akcie
      notarialnym. Natomiast i dla banku i dla notariusza musiałem mieć komplet
      dokumentów dt nieruchomości w tym odbiór techniczny budynku. Generalnie nie było
      żadnego problemu.
    • Gość: K. A co w takim razie zrobić... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 18:14
      ... z tym domkiem, o którym napisałam?

      :((( Chcemy go sprzedać, a przez te zawiłości prawne, straciliśmy już dwóch
      zdecydowanych klientów...

      Przypominam problem:
      działka - własność pani X
      dom - wybudowany przez firmę Y (inwestor figurujący w papierach)

      Dzis firma już nie istnieje, a właścicielka działki chce sprzedać dom (który
      nota bene nie jest jeszcze odebrany).

      What should we do???

      Pozdrawiam
      • ssaalleemm Re: A co w takim razie zrobić... 27.12.06, 19:36
        mam wrażenie, że gdzieś jakieś nieporozumienie się wkradło: czy poprzez umowę
        użyczenia tracimy własność? Czy jeśli w ramach umowy użyczenia ktoś wzniesie
        nawet za naszą zgodą na naszym gruncie budynek to przestaje działać zasada
        superficies solo cedit czy jak jej tam (dawno uczyli)?
        Czy nie jest to tak, że pozostaje problem rozliczenia nakładów pomiędzy
        właścicielem a tym kto wzniósł budynek? Oczywiście znam uprawnienia takiego,
        który wzniósł budynek np co do żądania przeniesienia własności w pewnych
        określonych ściśle przypadkach, ale czy co do własności coś tu się zmienia póki
        co?
        Oświećcie mnie bo doprawdy nie wiem z czego wywodzicie problem własności w
        takim przypadku?

        I jeszcze do Al'a: gdzieś mam (ale pewnie już po 1-szym poszperam) w miarę
        nowe - z tego roku - postanowienie sądu warszawskiego o odmowie wpisu budynku w
        księgach prowadzonych w systemie elektronicznym, ale póki co, póki go nie mam
        przed sobą (a gdzieś było!) cofam to co napisałam, jeśli tak uważasz - z
        pośrednikami kłócić się nie będę ale wiem, że jakieś moje ludki chciały wpisać
        budynek zanim przystąpią do ustanawiania odrębnej własności lokali i sąd
        odrzucił wniosek albo oddalił.. licho wie, nie pamiętam :)
        Pozdrawiam
        • marcepan_77 Re: A co w takim razie zrobić... 28.12.06, 15:58
          Nie traci sie wlasnosci przez umowe uzytkowania. Uzytkujacy moze wzniesc dom za
          zgoda wlasciciela. Jesli uzytkujacym jest osoba prawna to umowa uzytkowania
          wygasa z chwila ustanie tejze osoby prawnej.
          • Gość: m25 Re: A co w takim razie zrobić... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 15:42
            W księdze prowadzonej dla nieruchomości (nie DLA użytkowania wieczystego) można
            ujawnić tylko budynkI z których wyodrębniane są lokale! NIe dotyczy to więc
            budynków jednorodzinnych. W przypadku budynku na działce będącej we własności
            wpisuje się sposób korzystania wynikający z wypisu w rejestru gruntów (np.
            tereny mieszkaniowe). NIe wpływa to w żaden sposób na to kto jest właścicielem
            budynku (zawsze jest nim właściciel działki). Z praktyki wiem, że bankom
            wystarczy przedłożenie dokumentacji dotyczącej budowy (pozwolenie na budowę,
            potwierdzenie zgłoszenia do użytkowania, dziennik budowy).
            • Gość: gość Re: A co w takim razie zrobić... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 21:38
              Dokładnie tak wlasnie jest.
    • Gość: dorota Re: Księga wieczysta-obawy IP: *.rzeszow.mm.pl 04.01.07, 17:12
      w sądach w których są prowadzone księgi wieczyste w systemie elektronicznym nie
      wszędzie ujawnia się budynki, sama pracuje w sądzie, w którym tego się nie robi,
      praktyka bywa różna, więc najlepiej byłoby się zorientować, jak dany sąd
      podchodzi do kwestii ujawniania budynków
    • Gość: adam Re: Księga wieczysta-obawy IP: *.bicom.pl 05.01.07, 11:38
      moim zdaniem w KW powinien być przynajmniej zapis "nieruchomość zabudowana". Ja
      bym zarządał dodatkowych dwóch dokumentów: odbitki mapy ewidencyjnej, gdzie
      powinien wkreślony dom w takim kształcie jak jest w rzeczywistości i
      zaświadczenie z nadzoru budowlanego, stwierdzające, że dom został zgłoszony do
      użytkowania.
      • ravenheart1 Re: Księga wieczysta-obawy 05.01.07, 13:32
        Z technicznego punktu widzenia ujawnienie w KW prowadzonej w systemie
        informatycznym budynku nie jest uzależnione od wyodrębnienia w nim lokali.
        Cały problem wynika chyba z różnej interpretacji tych samych przepisów w różnych
        rejonach kraju.
        • Gość: Spółdzielca Re: Księga wieczysta-obawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 21:19
          Z zainteresowaniem śledzę ten wątek, bo jest ewidentnym dowodem na burdel w
          księgach wieczystch i potencjalnie przyszłych kłopotów. Podzielam tu w pelni
          zdanie al9 - niech urzędasy w sądzie zrobią porządek. Inni pisza w wątku, że te
          sprawy traktowanie sa róznie w róznych rejonach itp. A kto zapewni, że za kilka
          lat ktoś nie zacznie tego kwestionować chociaż dzisiaj się to jakoś "załatwi".
          Może nowa władza chcąc dokopać poprzedniej będzie twierdziła, że ta ostatnia
          tolerowała bezprawie. Kto zapewni, że tak nie będzie?
          Wiele spółdzielni mieszkaniowych ma akty wieczystego użytkowania, chociaż nie
          powinny, bo na tych gruntach stały już budynki wybudowane za pieniądze
          spółdzielców a nie społdzielni i właśnie dlatego, zgodnie z ustawą,
          spółdzielnia nie powinna otrzymać tych aktów! Są to akty sfałszowane,
          potwierdzające nieprawdę, z bardzo poważnymi konsekwencjami dla spółdzielców.
          Tak więc nie przyczyniajcie się do tego bałaganu!
          • Gość: adam Re: Księga wieczysta-obawy IP: *.rene.com.pl 06.01.07, 22:25
            a wymień chociaż jedną rzecz w tym kraju, która jest jak należy, bez bałaganu
    • Gość: Janek Re: Księga wieczysta-obawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 00:06
      racja
      • Gość: K. Nie wiem.... IP: 83.238.169.* 11.01.07, 16:01
        W dalszym ciągu jest problem.

        Właścicielka działki chce sprzedać dom, którego właścicielem jest firma, która
        już nie istnieje. TO NIE JEST TAKIE PROSTE jak piszecie.
        Umowa przestała obowiązywać. OK. Ale czyj w takim razie jest dom?

        Jakieś pomysły? Mnie już ręce opadają.

        Pozdrawiam :)
        • Gość: fg Re: Nie wiem.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.07, 15:39
          Wypis z rejestru gruntów z naniesionym budynkiem, odbiór techniczny, wniosek do
          sądu o ujawnienie jako nieruchomość zabudowaną. I po sprawie. Robi to
          właścicielka działki i zarazem wszystkiego co na niej jest. A jak firma chce
          dochodzić swoich praw niech się sądzi, albo na własny koszt rozbiórka i zabiera
          co jej
        • ssaalleemm Re: Nie wiem.... 12.01.07, 18:35
          Gość portalu: K. napisał(a):

          > W dalszym ciągu jest problem.
          > Właścicielka działki chce sprzedać dom, którego właścicielem jest firma, która
          > już nie istnieje. TO NIE JEST TAKIE PROSTE jak piszecie.
          > Umowa przestała obowiązywać. OK. Ale czyj w takim razie jest dom?
          > Jakieś pomysły? Mnie już ręce opadają.

          Posłuchaj, a może Ty czegoś nie wiesz: zagladałeś do dokumentów?
          Weź odpis z księgi wieczystej prowadzonej dla gruntu i zobacz w Dziale II, kto
          jest właścicielem.
          Zbierz dokumenty dotyczące budynku - wymieniane wyżej.
          Doprawdy przy własności gruntu w Polsce nie może być inna sytuacja aniżeli
          taka, że ta osoba jest właścicielem budynku, która jest właścicielem gruntu. Po
          prostu prawnie jest to niemożliwe. Rozliczenie o nakłady czyli rozliczenie
          pomiędzy właścicielem a tym, kto poniósł koszty budowy domu to zupełnie inna
          sprawa - co do własności prawo dość jasno stanowi

          Gdzie tu tkwi problem?
          Pozdrawiam
          • Gość: K. Papiery to podstawa!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 19:45
            Oczywiście, że przejrzałam papiery. Od tego powinno się zacząć :)

            W KW właścicielem jest pani X.

            Wszystkie papiery dotyczące domu są na firmę Y (pozw. na budowę, projekt,
            dziennik budowy zaginął)...

            Pozdrowionka :)

            Ps. Problem jest poważny, bo do urzędników nie trafiają argumenty podawane przez
            Was. Jeszcze jedna sprawa! Budynek jest nieodebrany, a stoi bez żadnych robót
            dłużej niż dwa lata.
            • ssaalleemm Re: Papiery to podstawa!!! 12.01.07, 19:54
              Gość portalu: K. napisał(a):

              > Ps. Problem jest poważny, bo do urzędników nie trafiają argumenty podawane
              >przez Was.

              To może powiedz urzędnikom, niech przestaną tworzyć własne prawo, bo i nie oni
              od tego.

              Art. 47 par. 1 kodeksu cywilnego (obowiązującego nas wszystkich) mówi:
              Część składowa rzeczy nie może być odrębnym przemiotem własności i innych praw
              rzeczowych.

              Gdyby ktoś i tego nie rozumiał
              art. 48 tego samego kodeksu cywilnego mówi:
              Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, do części składowych gruntu
              należą w szczególności budynki i inne urządzenia trwale z gruntem związane, jak
              również drzewa i inne rośliny od chwili zasadzenia lub zasiania.

              Tyle kodeks cywilny - na jakie przepisy powołują się urzędnicy i co w ogóle
              mają urzędnicy do możliwości sprzedaży nieruchomości?
              Nie mów mi, że notariusz odmawia sporządzenia umowy sprzedaży.
              Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka