paulka25
01.11.04, 23:57
Witam i proszę o pomoc.
W sobotę wieczorem ktoś "inteligenty" dał mojej 13,5 miesiecznej córci frytki
do zjedzenia. Podobno były to "tylko" dwie. Niestety nie wiem czy faktycznie,
bo nie było mnie przy tym. W niedziele po południu małą zaczął boleć
brzuszek.Płakała i bardzo się prężyła. Skojarzyłam to od razu z tymi
nieszczęsnymi frytkami. Potem zaczęła się biegunka. Kupki są zielone i
wodniste. Po telefonicznej konsultacji z naszym polskim pediatrą podałam jej
smecte i lacidofil. Niestety do tej pory jej nie przeszlo. Nie wiem co robić.
Czy w dalszym ciągu podawać te lekarstwa czy wybrać się do lekarza? Dodam
tylko, że od niedawna mieszkamy w Austrii a nie znamy języka niemieckiego.
Poza tym jak ostatnio poszliśmy z córcia do lekarza z wysypką wyznaczono nam
termin wizyty na za dwa tygodnie!!! Niestety od biegunki mała ma również
strasznie odparzona pupke. Nigdy wczesniej tego nie miała więc nie wiem czy
dobrze postepuje. Wietrzymy pupcie przy każdym przebieraniu pieluszki i
smarujemy sudocremem. Poprawy niestety nie ma. Co moge jeszcze zrobic z tym
odparzeniem? Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuje za wszelkie rady.