Dodaj do ulubionych

szorstkie, czerwone policzki

20.06.08, 10:38
Wybaczcie, jeśli dubluję wątek - ale nie znalazłam nic podobnego: mój
7-tygodniowy synek ma od jakiegoś tygodnia czerwone krostki na policzkach.
Myślałam, że to potówki, ale to nie do końca to. Oprócz tego policzki są
szorstkie i suche, a krostki tworzą taką lśniącą poświatę (srebrną). Dodam, że
kupy są w porządku - zero śluzu, itd.

Od początku karmienia jem wszystko (oprócz wzdymających oraz b. rzadko jadłam
kawałek czekolady lub lody z orzechami; nie jem cytrusów, etc.), bo małemu
nigdy nic nie było - ani kolki, ani wysypki.

Czy to trądzik czy alergia? Jeśli tak, to co odstawic w pierwszej kolejności?
Można używać jakiś kremów nawilżających dla takiego malca?

Z góry dziękuje za pomoc!
Obserwuj wątek
    • iv-o Re: szorstkie, czerwone policzki 20.06.08, 10:53
      Być może alergia, albo nietolerancja. Dietę eliminacyjna zwykle zaczyna sie od
      odstawienia najpopularniejszych alergenów nabiał i wołowina. Tez kawa, orzechy
      cytrusy, ale piszesz, że tego nie jesz, czekolada. Jak sie odstawia dany
      potencjalny alergen to nie je sie go w ogóle nic a nic, ani zubelka, bo wtedy
      praca na marne.
      Jeżeli to alergia to zmiany mogą znikać dopiero po 2 tyg, tak samo długo powinna
      trwać dieta, no i po wdrożeniu alergenu powinno być pogorszenie.

      Można buzię smarować kremem.
      U mojego synka wyglądało podobnie do tego co piszesz, brałam tez pod uwagę
      reakcje kontaktową na podłoże, moje ubranie itp, smarowałam maścią lipobaza, a
      potem kremem nawilżającym oilatum, koszt ok 16 zł a mam go jeszcze po 4 m-cach,
      jest wydajny, polecam.
      Acha i przestałam myc buzie wodą, używam płynu mustela. Przeszło mu, nie było
      poprawy przy diecie. Nie swędziało go, nie cierpiał z tego powodu, więc zbytnio
      się nie martwiłam. Teraz czasem ma taka plamkę 1 cm, bliżej ucha, pojawia się i
      znika, a ja nie mogę wytropić winowajcy.
      • jadzia.orbitrek Re: szorstkie, czerwone policzki 20.06.08, 11:44
        u nas pediatra powiedział: hmmm,może skaza?...ale wybrałam się do
        dermatologa i okazało się,że córcia miała łojotokowe zapalenie
        skóry. a moral jest taki,że warto wybrać się do dermatologa, bo może
        to akurat taki "wiek" dziecka,że mu te hormony pracują,albo jakieś
        cosik się przypałęta. i ta niby skaza szybko zeszła po pielęgnacji.
        pozdrawiam,jadzia
        • lunaa2 Re: szorstkie, czerwone policzki 20.06.08, 13:03
          to wcale nie musi byc skaza ! u mnie bylo tak samo ,okazalo sie uczulenie na
          plyn oilatum i mustela do kapieli! po prostu raz jej nie wykapalam i zeszlo z
          buzi, moze byc tez alergia kontaktowa, polecam prac w zwyklych platkach
          mydlanych,swoje i dziecka ubranka ,reczniki ,kocyki
        • lig-eja Re: szorstkie, czerwone policzki 04.07.08, 13:18
          i ta niby skaza szybko zeszła po pielęgnacji.
          > pozdrawiam,jadzia

          a powiedz prosze co uzywalas do pielegnacji?
      • angie44 do iv-o ;) 01.07.08, 11:15
        kupiłam oilatum soft, zaczęłam małemu 2 razy dziennie przemywać buźkę gazikami z
        przegotowaną wodą i na to kremik i... policzki ma piękne jak nigdy!

        Nic w diecie nie zmieniałam i cudnie, bo nabiał to 80% mojego pożywienia!

        Jeszcze raz dzięki!
      • lig-eja Re: szorstkie, czerwone policzki 04.07.08, 13:14

        > Acha i przestałam myc buzie wodą, używam płynu mustela. Przeszło mu, nie było

        a co to za plyn - czytaki do kapieli czy jakis specjalny do przemywania buzki dziecka?
    • angie44 Re: szorstkie, czerwone policzki 20.06.08, 18:31
      Wielkie dzięki za wszystkie wypowiedzi - zacznę jednak od prania, kupię krem do
      twarzy, a potem ewentualnie dieta. Bo on ma to bardziej rano po obudzeniu i to
      głównie na tym policzku, na którym spał... Więc to chyba dobry trop -
      rzeczywiście! Pozdrawiam!
      • myrtille Re: szorstkie, czerwone policzki 06.07.08, 12:02
        U nas właściwie od pół roku taki szorstki policzek.
        Eliminowałam potencjane alergeny i z mojego jadłospisu, i potem z Amelowego, ale
        poprayw nie było.
        Domyślam się, że to raczej konatktował.
        Pediatra powiedziała, że to tak delikatne, że nic się nie dzieje, ze sobie po
        prostu jest. Dermatolog też raczej nie widział problemu.
        Ja wolałabym wiedzieć co to, ale tyle nie udało mi się znaleźć winowajcy, więc
        wątpię czy i teraz się uda.
        Buźkę smaruję oilatum (ale też nie codziennie)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka