tomek854
16.05.06, 21:21
wspominając sobie ileś tam prześpiewanych do rana nocy:
Bar w Beskidzie - EKT Gdynia
Jeśli chcesz z gardła kurz wypłukać
Tu każdy wskaże ci drogę
W bok od przystanku PKS-u
W prawo od szosy asfaltowej
Kuszą napisy ołówkiem kopiowym
Na drzwiach od dziesiątej otwartych
"Dziś polecamy kotlet mielony"
I "Lokal kategorii czwartej"
Lej się chmielu
Nieś muzyko po bukowym lesie
Panna Zosia ma w oczach dwa nieba
Trochę lata z nowej beczki przyniesie
W środku chłopaki rzucają łaciną
O sufit i cztery ściany
Dym z "ekstra mocnych" strzela jak szampan
Bledną obrusy lniane
Za to wieczorem, gdy lipiec duszny
Otworzy okna na oścież
Gwiazdy wpadają do pełnych kufli
Poobgryzanych jak paznokcie
Kiedy chłopaki na nogach z waty
Wracają po mokrej kolacji
Świat się jak okręt morski kołysze
Gościniec dziwnie ślimaczy
A czasem któryś ze strachem na wróble
Pogada o polityce
Jedynie cerkiew marszczy zgorszona
Szorstkie od gontów lica
Zastanawia mnie jedno: dlaczego tyle jest piosenek o Beskidzie, troszke o Bieszczadach a nie znam zadnej o Sudetach?