Dodaj do ulubionych

plocka powiesc

IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 14.02.02, 15:27
W obecnejn chwili na banerze jest zacheta aby pisac basn z p. Anna Brzezinska.
A moze sklecimy basn o Plocku, jego historii, terazniejszosci i naszych
marzeniach o przyszlosci ? Kazdy dopisze swoj watek itd, itp.
Opiszmy Nasze Wspolne miejsce gdzie zyjemy, uczymy sie, pracujemy. MOZE UDA SIE
NAPISAC WSPOLNIE KRONIKE TEGO CO JEST W NAS I JAK TO CZUJEMY
Obserwuj wątek
    • Gość: nikt Re: plocka powiesc IP: *.zep.com.pl 14.02.02, 15:58
      Był wściekły.Po raz kolejny potknął się o wystającą płytę chodnika na
      Tumskiej.A szło już tak dobrze.
      • Gość: Maciek Re: plocka powiesc IP: *.ssss.gouv.qc.ca 14.02.02, 18:30
        ...pomyslal i zaklal siarczyscie byly szef plockich sluzb drogowych Stanislaw
        Markuszewski. Z kieszeni jesionki wystawalo mu dzisiejsze wydanie Gazety
        Wyborczej. Widac bylo, ze ze zniecierpliwieniem czegos szuka.
        - Gdzie jest ta Piwnica pod Tumska ? z desperacja w glosie zapytal nadchodzacy
        patrol Strazy Miejskiej.
        • Gość: Naka Re: plocka powiesc IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 19:18
          Ale sie pomylił i wsiadł do 22-ki, zszokowany ciasnotą i zasłuchany w
          muzycznych kawałkach,nic nie widzący przez zaparowane szyby - ten biedny
          człowiek - jak worek kartofli rzucany i odbijany o siedzenia - i w przod i w
          tył,- i w przod i w tył, - i w tył i jest juz szczesliwy - szczęsliwy bo siedzi
          juz na chodniku na czterech literach ????????? Naka
          • roman_j Re: plocka powiesc 14.02.02, 21:54
            Przechodzący nieopodal patrol Straży Miejskiej zbliżył się do siedzącego.
            Starszy ze strażników odchrząknął i nieśmiało zapytał:
            - Czy pan radny Kędryna?
            Zapytany pokręcił przecząco głową i z melancholią spojrzał na krzywo namalowany
            pas biegnący środkiem jezdni.
            - No to nie siedź pan tak na środku jezdni, bo pan wilka dostaniesz! - ryknął
            najwyraźniej ośmielony funkcjonariusz. Sięgnął po bloczek i sprawnie wypisał
            mandat. Wręczył go osłupiałemu byłemu dyrektorowi i zasalutował.
            - To za drugą nitkę Wyszogrodzkiej - rzucił z przekąsem na odchodnym i mrugnął
            porozumiewawczo do kolegi z patrolu. Po chwili obaj zniknęli w bramie
            pobliskiej posesji.
            • roman_j Re: plocka powiesc 15.02.02, 09:34
              roman_j napisał(a):

              > Przechodzący nieopodal patrol Straży Miejskiej zbliżył się do siedzącego.
              > Starszy ze strażników odchrząknął i nieśmiało zapytał:
              > - Czy pan radny Kędryna?
              > Zapytany pokręcił przecząco głową i z melancholią spojrzał na krzywo namalowany
              >
              > pas biegnący środkiem jezdni.
              > - No to nie siedź pan tak na środku jezdni, bo pan wilka dostaniesz! - ryknął
              > najwyraźniej ośmielony funkcjonariusz. Sięgnął po bloczek i sprawnie wypisał
              > mandat. Wręczył go osłupiałemu byłemu dyrektorowi i zasalutował.
              > - To za drugą nitkę Wyszogrodzkiej - rzucił z przekąsem na odchodnym i mrugnął
              >
              > porozumiewawczo do kolegi z patrolu. Po chwili obaj zniknęli w bramie
              > pobliskiej posesji.

              Do siedzącego na środku jezdni byłego urzędnika zbliżyła się w podskokach jakaś
              postać. Były dyrektor poznał po czuprynie swego byłego pryncypała i zapytał
              zgryźliwie:
              - Cieszysz się pan z mojej dymisji, czy co? - po tych słowach powoli wstał.
              - A, witam panie Stanisławie - odparł nieco zdyszany prezydent. - Myli się pan
              całkowicie. Zapomniałem już całkiem o tej dymisji mam teraz na głowie olimpiadę.
              - Małysz i te sprawy. Rozumiem. Ale żeby aż skakać z radości - były dyrektor
              potrząsnął głową w geście dezaprobaty. - To nie przystoi pierwszemu po Millerze w
              naszym mieście.
              - Po pierwsze: nie pierwszemu, a drugiemu. Po drugie: nie skaczę z radości, a z
              konieczności. Trenuję przed olimpiadą.
              - W Atenach???? Został pan powołany do kadry? - nie mógł się nadziwić były
              dyrektor.
              - Nie w Płocku. W ramach oszczędności postanowiliśmy zmniejszyć liczbę sprtowców
              z zagranicy i teraz musimy własnymi siłami zapełnić po nich lukę. Ja właśnie
              trenuję trójskok, ale mamy jeszcze wolne miejsca w rzucie młotem. Może się pan
              skusi?
              - Pomyślę nad tą propozycją. Do widzenia - były urzędnik pożegnał się i szybkim
              krokiem oddalił się w stronę swego osiedla. Będąc w bezpiecznej odległości
              obejrzał się jeszcze za siebie i widząc wziąż podrygującego prezydenta postukał
              się znacząco w czoło.
              • Gość: Lawyer Re: plocka powiesc IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 09:50
                roman_j napisał(a):
                >... Będąc w bezpiecznej odległości obejrzał się jeszcze za siebie i widząc wziąż
                podrygującego prezydenta postukał się znacząco w czoło
                i na najbliższym przystanku wsiadł do zatłoczonego autobusu. Bezpardonowo
                zepchnął z siedzenia młodą matkę z dzieckiem.
                - W końcu jestem od niej starszy - pomyślał - jak nic się nie zmieni bedę nawet
                emerytem.

          • Gość: Lawyer Re: plocka powiesc IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 21:56
            - Te siedziska autobusowe są tak samo wygodne jak moje chodniki i drogi -
            pomyślał mściwie i nieco rozluźniony siegnął do teczki po kanapkę. W tej samej
            chwili kolejny wsiadający młodzian z nartami wytracił mu z rąk i teczke i
            kanapkę. To znów popsuło mu humor.
            - Co za debile - mruknął pod nosem pod adresem narciarzy.
            Zdawał sobie jednak sprawę, szał który ogarnął całe miasto jest zrozumiały.
            Właśnie w ubiegłym tygodniu Prezydent Płocka uroczyście otworzył skocznię
            narciarska na zboczu Tumskim. Jednak to nie tłok w autobusie i narciarze
            dokuczali mu najbardziej. Znów przypomniał sobię dręczace go od kilku dni
            pytanie.
            - Dlaczego nie ja ? Czym ten Wróbel jest lepszy ode mnie ? Przecież nawet nie
            jest z Płocka !
            • roman_j Re: plocka powiesc 14.02.02, 22:00
              - Lepszy Wróbel w garści niż asfalt na moście - zagadnął byłego urzędnika, były
              minister Wąsacz, który nie wiedzieć skąd pojawił się w autobusie.
              • Gość: Lawyer Re: plocka powiesc IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 23:06
                -To się jeszcze okaże - pomyślał, głośno pytając
                -A Pan Minister pewnie na posiedzenie nowej rady nadzorczej Orlenu?
                Były urzędnik przypomniał bowiem sobie, że sam ukończył eksternistycznie,
                korespondencyjny, przyspieszony kurs dla członków rad nadzorczych. Zaświtała
                mu zatem pewna nadzieja.
                -Ależ skąd!- oburzył się były minister.
                - Przyjechałem na narty. W Białce nie ma za grosz śniegu, To samo w Bukowinie.
                Podobno górale przywieźli go do Płocka w zamian za cysterny benzyny, po
                korzystnym kursie rynkowym - fura za cysternę.
                No na mnie czas - zakończył były minister i wysiadł na następnym przystanu.
                Ustawił się na końcu długiej kolejki po blilety do wyciągu. Po chwili
                zorientował się, że przed nim stoi ...
                • Gość: Naka Re: plocka powiesc IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 07:42
                  ....przed nim stoi kurcze blade, takie obslizłe i z piorek obdarte. - "Chyba
                  wiekowe " pomyslał - "Tak, to te z promocji" poznaję po tym siniaku na nodze,
                  zgubiło sie biedne, albo uciekło ze stołu ?????? Trzeba je zanieść i na
                  pasztet przerobić ?????? Naka
                  • Gość: Duch Re: plocka powiesc IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 15.02.02, 08:14
                    Az tu nagle przez tlum rycerz sie przecisnol maly w czerwienia bijacej stali,
                    podnisl przylbice i odslanil Hetkowskiego lico.
                    - Czy tylko sniegiem wizyta Ta jest sprawiona, czy tkwi w niej jakowas
                    krolewska tajemnica na dnie - wyszeptal bardzo nieskladnie.
                    Juz ku odpowiedzi Wasacz sie sklanial, gdy nagle ich doszedl wielki szum i
                    halas. To reszta wspanialych czerwonych rycerzy, biegla na przywitanie poklonem
                    przed krolewskim dostojnikiem uderzyc.
                    -Ciii, nie pora nam o tem sprawowac, trza isc na komnaty zamku i podeliberowac -
                    urwal szybko.
                    I juz ku swoim pieszczochom sie zwracal, klepal po przylbicach, przypinal
                    medaliony, wreczal talony, a i dobrym slowem nie gardzil, wszak Krol z akcji
                    byl zadowolony....

                    • Gość: Werdan Re: plocka powiesc IP: *.petrotel.com.pl 15.02.02, 13:50
                      Postac rycerza znikla szybciej niz sie pojawila. Stal dalej w kolejce zamyslony
                      zbiegiem wydarzen, ktore dzialy sie przed chwila. Narkotyk dzialal dalej.
                      Popatrzyl na ludzi stojacych przed nim w kolejce. I zaczal uwaznie przysluchiwac
                      sie ich rozmowie. W rozmowie tych ludzi wydalo mu sie cos dziwnie znajomego.
                      Przez dluzsza chwile nie mogl sobie przypomiec dokladnie co to takiego.
                      - Ach, no tak, juz wiem - pomyslal.
                      Wtem, wzrok jego zrobil sie dziwnie zaniepokojony. Toc, to ludzie z Forum Gazety
                      stoja przed nim w kolejce do wyciagu. Poznal od razu po imionach jakimi sie do
                      siebie zwracali: Naka, Maciek, Roman J, Hiubi, Duch, Strucho, Lawyer i inni.
                      Wszyscy stali tuz przed nim. Zaciekawiony szybko obejrzal ich twarze, slyszac
                      jedynie o ich wyczynach na Forum. Zdal sobie sprawe, ze od kilku lat to ich
                      wypowiedzi maja posredni wplyw na uchwaly i zarzadzenia Rady Miasta.
                      - Pewnie maja jakies spotkanie na zywo, nawet Maciek jest - mysl taka przebiegla
                      mu po glowie
                      Juz mial do nich sie odezwac, przedstawic, poruszyc temat, iz tak w sumie to oni
                      przyczynili sie takze do zwolnienia go ze stanowiska. Lecz jeden z forumowiczow,
                      podszedl do niego i powiedzial....
            • Gość: Lawyer Re: plocka powiesc IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 10:41
              Tymczasem na zamku rozpoczęła się tajna narada klubu radnych wiodącej formacji
              Front Demokratyczny Płocka (FDP).
              -Jest źle, a może być jeszcze gorzej - zagaił przewodniczący Twardy.
              • roman_j Re: plocka powiesc 15.02.02, 13:44
                - No, nie przesadzaj, Zdzisiu - żachnął się poseł Poncjusz. - Płock szumi, ale
                wyszumi się i znów na nas zagłosuje.
                - Nie byłbym tego taki pewien - odparował senator Twardy. - Ty, drogi
                Jądrusiu, masz ciepłą posadkę u ministra Rola. Ale dla naszego drogiego Wojtka
                być może trzeba będzie po wyborach poszukać jakiegoś PERN-u. Doszły mnie
                słuchy, że nie będzie pieniędzy na nowy most i nawet wstawiennictwo senatora
                Truchcika nic tu nie pomoże.
                - Na Truchcika bym nie liczył. - odparł Poncjusz. - On na pewno poprze budowę
                metra, bo myśli, że to w Płocku.
                - Metro w Płocku? - Twardy z politowaniem pokiwał głową. - Najpierw trzeba
                zlikwidować te bajora tworzące się na ulicach po każdym deszczu.
                - "Metro", Bajor? - ożywił się drzemiący dotąd prezydent Bliskowski. - Nie,
                nie. "Metra" nie będzie. Rozmawiałem z Józefowiczem. Stwierdził, że nasz teatr
                nadaje się jedynie do rozwiązania. Ale Bajor jak najbardziej. Był juz u nas i
                zapowiedział, że wróci na wiosnę. Jak mrozy puszczą.
                Twardy z Poncjuszem spojrzeli z politowaniem na kolegę.
                - My tu o poważnych sprawach, a ty znowu wyjeżdżasz z jakąś kulturą... -
                westchnął Twardy.
                • Gość: Naka Re: plocka powiesc IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 13:57
                  A z tłumu dezwał się głos : " O UFO, UFO, przyleciało" ?????????? Naka
                  • Gość: Lawyer Re: plocka powiesc IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 14:27
                    - Cholera jasna za wcześnie - pomyślał senator Twardy. Przecież nawet gdyby
                    wybory odbyły się na wiosne, to gdzie ja ich przetrzymam do tego czasu. A
                    przecież mogą odbyć na jesieni.
                    Choć był młodym demokratą, to Jego twarz była wyraźnie zmęczona rozlicznymi
                    obowiązkami a skronie przypruszone siwizną. Do tego te ostatnie kłopoty z
                    młodymi wilczkami, które mają już takie ostre zęby. Nigdy nie przepadał za
                    zwierzętami, chociaż... zaraz, zaraz... weterynaria! Przecież to całkiem niezły
                    kierunek!
                    Nagle z zadumy wyrwał go głos z sali ...
                    • Gość: sluchawk Re: plocka powiesc IP: 217.67.196.* 15.02.02, 16:25
                      Był to głos salowej, której staż pracy w tym szpitalu budził podziw nawet
                      samego dyrektora. Zakład "Auchan: (Oszołom) tak nazywa się potocznie ten
                      przybytek, a salową pacjenci nazywają "napaloną" Zośką z racji tego, że razem z
                      koleżankami po fachu w nocy gwałci otumanionych lekami chorych. Nie to jednak
                      jest najgorsze w tym obskurnie wyglądającym budynku. Tu dzieją się sceny z goła
                      dantejskie. I właśnie dlatego, porucznik Majchrzak, udając chorego od trzech
                      dni inwigiluje otoczenie szpitala dla psychicznie chorych.
                      • Gość: Naka Re: plocka powiesc IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 19:30
                        Za wcześnie!!!! za wczesnie!!!!, ale juz jestesmy i nie odlecimy. Sam bys nie
                        dał rady, my ci pomozemy i te wybory na jesien przesuniemy ( za jeden dzien).
                        Sam bys nie dał rady a my mamy duze mozliwosci z czasem i przestrzenią . Miasto
                        upiekszymy, tam wytniemuy - tu wstawimy, rozszerzymy, przyklepiemy a tam
                        dobudujemy. I nie martw sie o Forumowiczów - my ich sklonujemy ???
                        Naka
                        • Gość: Maciek Re: plocka powiesc IP: *.montreal94.dialup.canada.psi.net 16.02.02, 06:16
                          ...powiedzial, wyjmujac z faldy za uchem czarny notes z telefonami. Po czym zdecydowanym
                          truchtem skierowal sie w strone budki telefonicznej. Tylko najblizej stojacy slyszeli ze
                          rozmawial z dyrekcja szpitala na Winiarach informujac sie czy posiadaja specjalistyczna
                          aparature do klonowania. Po chwili machinalnie odwiesil sluchawke na haku i tylko
                          burknal sam do siebie:
                          - cale szczescie, ze w tym miescie sa jeszcze inne powazne instytucje naukowe. We
                          Wlodkowicu napewno.......
                          • Gość: Lawyer Re: plocka powiesc IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 11:46
                            ... pomogą.
                            - Nic nie możemy pomóc - usłyszał w sekretariacie - szefa nie ma. Jest na
                            jakiejś tajnej naradzie w sprawie jawności ...
                            - O Hiubi... dubi du - zasyczał w Duchu, nie słuchając dalszych wyjaśnień miłej
                            pani z sekretariatu - do bani z taką organizacją. Niech sobie radzą sami.
                            - Chłopaki, spadamy - zawołał glośno
                            ... i polecieli.
            • Gość: Lawyer Re: plocka powiesc IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 13:53
              Kolejka do wyciągu posuwała się bardzo niemrawo.
              - Nie martw sie Pan tym asfaltem. Zresztą, taki asfalt jaki most - próbował go
              pocieszyć jeden z forumowiczów, który podszedł przed chwilą.
              - A słyszał Pan - ciągnął dalej - mają budować nowy most. Właśnie na zamku jest
              narada w tej sprawie. Wiem co mówię, bo mam tam szwagra, którego kuzyn, tam
              pracuje i wie.
              Zgnębiony urzędnik ożywił się nieco i spojrzał na chłopaka coraz
              przytomniejszym okiem.
              - A pieniądze skąd? Przecież to wielka inwestycja - zoponował, ale niezbyt
              mocno.
              - Mają łatwić. Na most i na pomnik pisarza z Płocka..., Werdana... czy jakoś
              tak.
              • Gość: Naka Re: plocka powiesc IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 18:07
                ......i nagle rozszalała się burza !!! Czarne chmury przykryły niebo !!!
                Błyskawice szalały !!! Ziemia drżała i dudniła !!! Zerwał się huragan !!!
                Zaczął padać deszcz, poczatkowo małymi kroplami, które w chwile potem
                przekształciły sie w olbrzymią ulewę !!! Spokojna dotąd Wisła pogarbiła się, a
                fale uderzały z ogromną siłą o brzeg !!! Języczki wody powoli zaczęły się
                wydostawać poza koryto rzeki i nie patrząc na nic sunęły w stronę Radziwia !!!
                Wspinały się pod Wzgórze Tumskie, były juz przy Katedrze, przykryły Stary
                Rynek, sunęły w stronę Podolszyc i dalej aż po Bodzanów.!!! I nie było takiej
                siły , która by je zatrzymała. !!! Ludzie tłoczyli się na dachach wieżowców,
                tylko one jak igły wystawały z wodnej czeluści. Brakowało miejsca. Człowiek
                osunął się i ogromną siłą woli przytrzymał się ręką odpadającej rynny. I
                wydawało się, że się uratuje, ale waga go zgubiła. Razem z wadliwą rynną
                zanurzył się w otchłani.........
                .......leżący przetarł pot z oczu. Jakaś ręka w białym kitlu trzymała go za
                ramię.
                - Senatorze Twardy - żyje pan ???? Gzyms oderwał się od tej starej
                kamienicy i uderzył pana w głowę !!!!! Ma pan szczęście, bo wezwalismy juz
                zakład pogrzebowy !!!!!!!
                • Gość: Maciek Re: plocka powiesc IP: *.tnt6.montreal.qb.da.uu.net 18.02.02, 04:11
                  Cholera - wyrwalo sie z nagla bylemu dyrektorowi. I z wielkim zawodem w oczach splunal
                  zamaszyscie na przechodzaca akurat w tym momencie zupelnie nieoczekiwanie
                  zebraczke. Plock to jednak prowincja - wykrztusil. Niedosc, ze dotad "Amelii" nie graja w
                  Przedwiosniu, to na dodatek czlowiek nie moze zrealizowac nawet dobrze zaplanowanego
                  samobojstwa. Jak to dyrektorze ? Samobojstwa ? - zapytala zdruzgotana stojaca jeszcze
                  zebraczka. Ano tak, pospieszyl z wyjasnieniem byly dyrektor robot drogowych - niedawno
                  Gazeta pisala ze stan kamienic na starym miescie jest tak katastrofalny, ze sciany sie
                  same przewracaja. A ja po stracie posady postanowilem "odejsc" na zawsze i.....stanalem
                  pod jedna taka, ktora mi wygladala najmarniej ze wszystkich z nadzieja ze sie na mnie
                  przewroci. Postalem postalem i tylko gzyms sie oderwal. Czy to miasto, ktoremu tyle dalem
                  ( bo np nitke Wyszogrodzkiej dalem , co prawda nici z tej Wyszogrodzkiej wyszly), nie jest w
                  stanie zafundowac mi solidnego samobojstwa ? Na psy schodzimy, na psy - mruknal pod
                  nosem i ciezkim krokiem zawiedzionego latarnika poczlapal w.........
                  • Gość: Naka Re: plocka powiesc IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 13:59
                    ......w ciemnym zauku jednej z płockich ulic stało dwóch gości. Celowo
                    wybrali to miejsce do tajnej misji. O tej porze raczej nikt tu sie nie
                    zapuszcza. Spokojnie mogli sfinalizowac swoja misję !!! Twarze ich były
                    spięte, oczy przymrużone i tylko przy bladym świetle księzyca mozna było ujrzec
                    jak sa bardzo zdenerwowani. Przekazali sobie czarną, duzą teczkę i tak cicho
                    jak przyszli,tak cicho odeszli!!!!!
                    - "Kim oni byli i co tam robili" - zastanawiał sie Duszek ???????
                    ..... na tajnej naradzie klubu radnych wiodacej formacji "Front Demokratyczny
                    Płocka" przewodniczacy Twardy powiedział :
                    "Oto jest rozwiazanie " - i z czarnej, wypchanej teczki wyciagnął plik akcji
                    Enromu i Global Crossing !!!!!!
                    .....
    • Gość: Maciek Re: plocka powiesc IP: *.ssss.gouv.qc.ca 19.02.02, 19:17
      Obydwa te gieldowe giganty splajtowaly w rezultacie spadku cen ich akcji z
      78 dolarow na 17 centow, ciagnac za soba ruine akcjonariuszy. I tu zaswitala mu
      mysl, ze nie majac obecnie zadnej konkretnej posady, moglby zostac maklerem.
      Wszak sprzedaz co prawda bezwartosciowych, ale za to taniutkich akcji Radzie
      Miejskiej, przy kontaktach ktore jeszcze mu pozostaly, nie powinno przedstawiac
      powazniejszych trudnosci. Tak, zaproponuje Miastu wyjscie z deficytu
      budzetowego przy pomocy inwestycji gieldowych - pomyslal z zadowoleniem o swej
      rewelacyjnej strategii. Moze przy takich rozwiazaniach finansowych Plock sam
      wybuduje ten nowy most. I wtedy zamiast postawic pomnik Verne, mnie postawia
      pomnik....tuz przy fontannie na Starym Rynku. Ogrodki piwne nie powinny.......
      • Gość: Naka Re: plocka powiesc IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 10:04
        Ach , co to jest za most !!! Zmienia kolory i kształaty. Raz jest
        batyskafem, innym razem fontanną ze zjezdzalnia dla dzieci, a jeszcze innym -
        to sam Juliusz Verne i Nautilius. To wielka atrakcja dla turystów. Zadne miasto
        w Europie nie posiada takiego wspaniałego mostu. Płock juz nie jest
        prwincja!!! - jest miastem turystycznym na wielka skalę!!! Poszerzył granice
        terytorialne, rozrósł sie, upiekszył, stał sie miastem wielotysiecznym.
        Zciagają do niego ludzie z całego świata. Most Juliusza Verne jest w stanie
        przyjąć każda ilość turystów. Robi sie wtedy trzy, cztero, piecio i wiecej
        pasmowy. A dla zakochanych jest prawdziwym rajem na ziemi. Uwieść chłopaka to
        tylko na moście Jiuliusza Verne!!!!
        • kawka Re: plocka powiesc 24.02.02, 18:38
          Most - przedmiot pożądania... Most - marzenie milionów.Most - jak woda życia,
          droga do nieba i do Grabiny nad jezioro. MOST!
          - Mostek cielęcy poproszę - cienkim, skrzkliwym glosem zażądała zażywna
          płocczanka. Na straganie poniewierały się doczesne szczątki istot z góry
          skazanych na konsumpcyjną zagładę. Krwawy rzeźnik brudnym paluchm dłubał w
          filetowym nochalu. Smętnie spoglądał na własny kramik. W końcu zwrócił czerwone
          oko na klientkę i jakby sie ocknął. - Hep! Już się robi, paniusiu - rzucił
          kawał mięcha na wagę, bynajmniej nie elektroniczną, a szalki załopotały jak
          czerwone sztandary na wietrze.
          - Stop, obywatelu - zagrzmiało groźnie z boku. - W mieście królów, prastarej
          stolicy, grodzie bardziej niż Karków leciwym rzucacie mięsem?! Gdzie godność,
          honor, Bóg i Ojczyzna?! Czy po to przodkowie ginęli, żebyś pan teraz wszystko
          zniweczył jednym łajdackim rzutem?!
          Cisza zaległa nad targowiskiem... Most, mostek cielęcy i inne pomniejsze
          problemy odpłynęły w tymczasowy niebyt świadomości. Oto przemówiło SUMIENIE
          NARODU.
          • dzwonnik Re: plocka powiesc 26.02.02, 14:22
            Kupiwszy kawał porządnego mostka cielęcego, postanowił niezwłocznie wrócić do
            domu. Czemu się tak spieszył?!... Z jego skroni zaczął kapać pot, ręce zadrżały
            na myśl o tym co się niebawem stanie. Co to miało być?! - Mógł się tylko
            domyślać, gdyż nie znał całej prawdy. Jedyne co wiedział na pewno, to to, że
            nie wyjdzie z tego bez szwanku!! Ślina przechodziła przez gardło coraz to
            szybciej i serce waliło jak młot. Nieuchronnie zbliżał się do miejsca swojego
            przeznaczenia. To miało odmienić jego życie. Był pełen obaw, ale musiał to
            zrobić.
            Dotarłszy wreszcie do starej olbrzymiej katedry zatrzymał się i obejrzał. Może
            po raz ostatni? - Tego nie wiedział. Obtarł rękawem spocone czoło i wziąwszy w
            rękę mosiężną kołatkę uderzył w drzwi.
            Otworzył mu wielkiej postury mężczyzna i gestem dłoni nakazał wejść do środka.
            W wewnątrz był półmrok ale mężczyzna zorintował się że to jest D Z W O N N I K!!
            • Gość: Maciek Re: plocka powiesc IP: *.tnt6.montreal.qb.da.uu.net 04.03.02, 04:20
              Skonfundowany biegiem wypadkow i oniesmielony dostojenstwem miejsca, ale wciaz
              swiadom ze z podobna postacia juz sie gdzies wczesniej zetknal ( tak tak to bylo w czasie
              ostatniej podrozy do Paryza kiedy byl na musicalu "Notre-Dame de Paris") zapytal:
              - czy ty jestes dzwonnik z Notre-Dame ?
              Masywna postac machnela tylko niedbale reka i odrzekla pogardliwie:
              - z jakiego Notre-Dame ? nie widzisz ze garba nie mam ? w mlodosci mialem co prawda
              lekka skolioze, ale dzieki gimnastce korekcyjnej i rehabilitacji to juz tylko wspomnienie.
              Wejdzmy dalej, bo nuz nas jeszcze ktos zobaczy.
              Co mowiac, posuwistym.........
              • Gość: Duch Re: plocka powiesc IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 04.03.02, 07:03
                ..krokiem zaczol sie cofac, ku wnetrzu. Tajemniczy gosc z mostkiem prog
                przekroczyl i do ciemnosci przyzwyczajal oczy.
                - Dzwonniku, dzwonniku gdzie ty? - wyszeptal i zamarl, gdy nagly blask jasnosci
                go zalal.
                - Ktos ty? I z czym do mnie przychodzisz? - zagrzmial Dzwonnik, stojacy tuz
                przy nim z zapalona swieca.
                - Dzwonniku przynosze od Rady w mostku ukryte rozkazy, musisz uzyc dzwonu, bij
                w niego na cztery swiata strony, trzeba oglosic wiesc podniosla wszystkim
                mieszczanom - w tym miejscu zamachnol sie, pod nogi olbrzyma mostek cisnol i
                kontynuowal przerwana odpowiedz - po tajnych naradach uchwala zapadla, to czego
                nam potrzebne nie most sie nazywa a TAMA!
                - Jakze to? - zdziwiony zapytal dzwonniczy - a na coz nam tama?
                - To wlasnie jest arcymisterna intryga uknuta - blask z jego oczu przy tym bil
                taki, ze Dzwonnikowi do gardla podeszly flaki, a tamten powietrza nabrawszy
                mowil dalej niczym blyskawica - Tama spietrzy Wisle, ta Warszawe zaleje i tak
                to sie znowu usmiechna do Plocka historyi dzieje, bo gdzie stolice przeniosa,
                jak nie tu, gdzie tak wspanialy czerwonych baronow zamek, ile luda nowego
                najedzie, jaki bum gospodarczy bedzie, a jakie wydatki i nowe podatki, czy
                pojoles juz donioslosc tej calej zagadki?
                Dzwonnik glowa pokiwal, podniosl mostek, po czym piac sie po schodach zaczol na
                wieze, a gdy juz na jej szczycie stanol, podniosl sluchawke sluzbowego telefonu
                i trzy cyfry wcisnol...
                • kawka Re: plocka powiesc 04.03.02, 21:21
                  Trzy razy dzwon uderzył, a jego każde bicie było wyraźne i słyszlane w całym
                  mieście. Przystawali płocczanie, zadziwieni słowem, co się dźwiękiem dzwonu
                  usilnie do wszystkich uszu cisnęło: dmo... Dmo... DMO!!! Jak somnambulicy
                  ruszyli ludzie w stronę do Wisły przeciwną, pod kominy petrochemiczne, a
                  przyciągał ich ryk stadionu. Już coraz więcej głosów podejmowało magiczne DMO!
                  DMO! DMO!!! Na murawie tkwił nowy prezes SSA Orlen, wyniosły i dumny jak posąg
                  Komandora, a trybuny jak wiślana fala powtarzały: DMO,DMO,DMO!!! Ruszyli władcy
                  miasta, obecni i ci, których już wysiudano ze stołków, i rzucili się ku nowemu
                  prezesowi - z kwiatami, bukietami, czekoladami, bombonierkami. I poczęło się
                  wielkie całowanie, usta prezydenta do ust prezesa przywarły, odepchnął ich
                  dawny prezydent, teraz sam prezes, policzkiem pieścił policzek prezesa, już
                  inni rzucali się do pieszczot czułych... APAGE SATANAS! - jak grom jakiś uniósł
                  się głos potężny nad miastem. Szedł gdzieś od Wisły... TAK! Od biskupiego
                  pałacu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka